Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Specjalista ds. sprzedaży
11.04.2026 14:59
śniło mi się ostatnio (znowu), że znów działają newsy na hpnecie xD ta strona zryła mi beret na zawsze xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Co Was najbardziej wzruszyło w książkach HP?
__Cameron__
1. Śmerć Freda. Śmierć Lupina czy Tonks mnie nie wzruszyła (chociaż ich lubię), może to dlatego że nie wiem JAK umarli. A Fred był mi zawsze bliski, (zresztą tak samo jak George), bliźniacy dawali humor książce.
2. Wspomnienia Snape'a. Co tu dużo pisać... wg mnie Severus miał skopane życie. Jego sympatia (miłością boje się to nazwać), wyszła za jego wroga i miała z nim dziecko, którego nienawidził, ale go chronił. Udawał przed Voldemortem że jest jego sługą (podziwiam że mu się udało), umarł śmiercią dosyć tragiczną. A mało tego, (patrząc na jego życia wstecz), miał raczej dość nieudane dzieciństwo. Był wyśmiewany, nie lubiany... naprawdę życie miał skopane.
3. Wzruszyłam się przy epilogu. Nie było to jakoś BARDZO wzruszające, ale miałam to świadomość, że to ostatni rozdział HP.
 
Huncwoci
Tak...wszystko było super...
ale były właśnie takie momenty "bardzo wzruszające"
-jakie...?? -<HG>
-...tak myśle że -<HL>
-..tak ja też tak myśle...-<HG>
-właśnie przy grobach rodziców Harry'ego..-<HL>
-coś jeszcze...tak...wspomnienie Severusa! -<HG>
-ooo tak...i...?-<HL>
-Bohaterska śmierć Zgredka...tak to był dobry skrzat...-<HG>
-oczywiście...ii...??...było coś jeszcze? ...-<HL>
-tak sądze...było jeszcze 1-<HG>
-tak..ostatnie sceny jak Harry spoglądał na martwe ciała w ...?-<HL>
-tak..w wielkiej sali...-<HG>


:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :|:|:|:|:|:|:|:|:|:|:| :rol::rol::rol::rol::rol: TakTakTak:
hogsmeade.pl/button/userbar-gryffindor.jpg
 
nieztejbajki
Zdecydowanie Opowieści Księcia i bohaterska śmierć Zgredka. Jest jeszcze parę takich momentów, tylko nie wiem czemu ale każdy taki moment jest związany z czyjąś śmiercią... Wychodzi na to że tylko śmierć niewinnych mnie wzrusza i nic poza tym.
` limited edition of me.


'A wówczas pozdrowił Śmierć jak starego przyjaciela i poszedł za nią z ochotą, i razem , jako równi sobie odeszli z tego świata'
 
www.schrei.fbl.pl i www.fanteamth.fora.pl
stryjek
nie wiem ale nie płakałem ani razu ! ale smutne było np * hagrid spada z motocykla
* śmierć zgretka
* harry idzie na śmierć z bliskich * epilog to już koniec :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(NieNieNie

kibice chelsea ,do boju !
 
Prefix użytkownikaulan1989
Dla mnie najsmutniejsze sceny to chyba wspomnienia Snape'a. Niby taki zimny drań, a tu wychodzi całe jego męstwo, poświęcenie i bolesne niezrozumienie z jakim się spotykał, niemogąc ujawnić prawdziwych motywów swego działania.
O! Quam dulce et decorum est pro patria mori!
 
Smiley
Rozdział "opowieść Księcia" od momentu gdy Snape spotkał sie z Dumbledorem na szczycie wzgórza, a jeszcze bardziej wzruszyło mnie to gdy Snape był w gabinecie dyrektora i wyznał Dumbledorowi ze przez cały czas kochał Lily. Oraz gdy Harry szedł o zakazanego lasu, wiedząc ,że idzie na śmierć. Gdy "przywołał" swoich rodziców Lupina i Syriusza.
oraz fakt ze to koniec mojej ulubionej Książki, już nigdy nie dowiemy sie nic nowego o życia "chłopca ,który przeżył".
"We are such stuff as
dreames are made on..."
 
Longbottom13
Mnie wzruszyła śmierć każdego z bohaterów, jednak śmierć księcia najbardziej. Nie sądziłem że Snape jest zdolny do tak dużego uczucia. Okazało się że dobrym, wrażliwym człowiekiem a nie zimnym draniem. Smutne też było to że nie miał przyjaciół... Ani u śmierciożerców ani w Zakonie (za co winie Albusa bo mógł powiedzieć komuś o swojej śmierci, a tak wszyscy obwiniali go za śmierć dumbledore`a). Naprawdę było mi szkoda biednego Snape`a. :(
hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg
 
Malmazja
Mnie najbardziej wzruszył sam fakt, że jest wreszcie ten wyczekany siódmy tom. Ręce mi się trzęsły, kiedy otwierałam na pierwszej stronie. Nie wiem, czy Wy też tak czujecie, ale dla mnie to było jak powrót do domu. Czułam się jak Harry przekraczający bramy Hogwartu. I mimo, że nie będzie już więcej tomów, to zawsze z chęcią przeczytam wszystko od początku. Bo jak powiedział Dumbledore, to, że dzieje się to w mojej głowie to nie znaczy, że nie dzieje się naprawdę. Bo to, że ktoś tam umarł... wystarczy się cofnąć do poprzedniej części, nawet do poprzedniego rozdziału i on dalej żyje. Wzrusza mnie przyjaźń w książce, to, że wszyscy są tacy prawdziwi, pozbawieni cynizmu, tacy przyjaciele... jakich sama chciałabym mieć :bigrazz:
 
adia94
Śmierć Freda.
Zdecydowanie.
Płakałam całą noc.
A teraz mam bzika na jego punkcie.
Jest boooooski!
 
www.adia94.fotka.pl
Prefix użytkownikaPotteroholiczka
Ja się poryczałam jak Harry był na cmentarzu:(, jak żegnał się z Dursley ' ami:(, gdy szedł na smierć do lasu:( i jak Snape umierał:(, a potem jak Harry oglądał w myślodsiewni wspomnienia Snape 'a:( aha i jeszcze jak Zgredek zginął i na końcu jak Harry dowiedział się że Fred, Lupin i Tonks nie żyją...:( Druga połowa książki to była jakaś masakra, non stop ryczałam:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
Edytowane przez Prefix użytkownikaPotteroholiczka dnia 14.04.2008 18:52
 
karolakhp
Zacznę od tego że dla wszystkich to był szok że wogólę płakałam. Większość osób twierdzi że to nie możliwe żeby Karolina płakała na jakiejś głupiej książce !.. No ale jednak możliwe ;). Więc zaczynam.
-jak Dudley żegnał się z Harrym (tu nie płakałam ale jakoś mi się inaczej zrobiło)
-jak zabili Hedwigę (to była wierna towarzyszka Harrego, w dodatku nigdy nie przepadałam za zwierzętami a tu nagle łzy poleciały)
-śmierć Szalonokiego (przecież to był taki dobry auror,tu też nie płakałam ale miałam szklane oczy)
-jak Harry zakopywał Zgredka własnymi rękami (jak było napisane że Zgredek umarł to tylko szklane oczy miałam ale dopiero potem już nie wytrzymałam)
-jak umarł Severus (i tu szok przeżyłam ! nigdy go nie lubiłam)
-cała ta opowieść o Księciu (nie mogłam w to uwierzyć ! wogóle że on tak ją kochał)
-jak Harry wchodził do Zakazanego Lasu i wiedział że musi umrzeć w dodatku ta rozmowa z matką (tu ryczałam przez parę kartek)
-jak Harry był z Hermioną w Dolinie Godryka na cmentarzu przy grobie swoich rodziców (cała ta atmosfera, tak po za tym mi jeszcze nikt tak bliski nie umarł i nie miałam takiego odczucia a tu wydaje mi się ze dobrze była opisana ta tęsknota)
-śmierć Lupina i Tonks ( dopiero urodziło im się dziecko )
-jak Lupin pokazywał Fleur i Harremu zdjęcie Teddiego (to nie wiem czemu)
-jak Snape płakał po śmierci Lilly i rozmawiał z Dumbledore ( tu było pokazane jak on ją naprawdę kochał)
-jak umarł Fred (nie spodziewałam się że bliźniaki zostaną roździeleni, tak po za tym lubiłam Freda)
-jak Ron i Hermiona postanowili iść z Harrym (tu nie płakałam ale bardzo to do ceniam w końcu kto nie chciał by mieć takich przyjaciół ;) )
-że koniec książek Harrego Pottera ;( ;(:(:(
Oj trochę się tego nazbierało ;):lol: to dziwne że na poprzednich częściach chyba nie płakałam może parę razy. I widzę że większość osób wzruszyły te same momenty ;)

P.S wiem że to był temat które momenty wzruszają ale ja napisałam takie te które wg mnie były smutne i nie na wszystkich płakałam ;).
Edytowane przez karolakhp dnia 24.04.2008 20:48
"-... A teraz zwracam się do ciebie, Harry Potterze. Pozwoliłeś by twoi przyjaciele zginęli za ciebie,zamiast
otwarcie stawiać mi czoło. Będę na ciebie czekał w Zakazanym Lesie. Przez godzinę.Jeśli się tam pojawisz,jeśli się nie poddasz, bitwa znowu rozgorzeje,ale tym razem ja sam ruszę do boju, Harry Potterze odnajdę cię i ukarzę każdego mężczyznę,kobietę i dziecko, którzy będą próbowali ukryć cię przede mną.Masz godzinę"

^^^^

"-Byłeś taki dzielny.
Nie mógł mówić. Pochłaniał ją wzrokiem,myśląc,że mógłby tak stać i patrzeć na nią wiecznie. Tylko patrzeć,nic więcej.
-Jesteś już blisko-powiedział James.-Bardzo blisko.Jesteśmy ciebie tacy dumni.
-Czy to boli ? To dziecinne pytanie wymknęło mu się z ust, za nim zdołał je powstrzymać.
-Umieranie?Nie,w ogóle nie boli- odrzekł Syriusz-To takie coś jak zaśnięcie, tylko jest szybsze i łatwiejsze.
-A on będzie chciał zrobić to szybko. Żeby już było po wszystkim-odezwał się Lupin.
-Nie chciałem,żebyście umarli- powiedział Harry,a te słowa też wyrwały mu się bez udziału woli.-Żadne z was.
Przepraszam..."

^^^^

"-Zostaniecie ze mną?
-Do samego końca-odrzekł James.
-Nie zobaczą was ?
-Jesteśmy częścią ciebie- powiedział Syriusz.-Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoją matkę.
-Bądź blisko mnie-szepnął.
I wszedł w mroczny las."

^^^^
 
panna_cyzia
Płakałam gdy Harry idąc na śmierć do lasu, kamieniem wskrzeszeń, wskrzesił swoich najbliższych. Gdy powiedział do matki 'bądź blisko' łzy poleciały mi tak szybko, że nie zdążyłam ich powstrzymać. I na epilogu płakałam gdy Harry rozmawiał z Albusem....:(
 
www.poskladane-litery.blog.onet.pl
Expelliarmus
- 'pogrzeb' Zgredka.
- spotkanie HP z najbliższymi za pomocą Kamienia Wskrzeszeń.
- rozmowa HP z Dumbledorem na stacji King's Cross
- śmierć Snape'a. [mimo, że go nienawidziłam aż do połowy VII części.]

i wiele, wiele innych..
Edytowane przez Expelliarmus dnia 28.04.2008 22:01
'Udało się, dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam!'
 
Hermiona1334
Mnie wzruszyło jak Harry był na cmentarzu w Dolinie Godryka przy grobach rodziców.A jeśli chodzi o śmierć to najbardziej się poryczałam przy Fredzie i Lupinie.Bardzo mnie poruszył również rozdział"Opowieść Księcia",bo w nim Snape pokazuje wrażliwą stronę swojego charakteru i tak wiele się wyjaśnia.
"Wyglądasz bardzo zdrowo Potter,więc wybacz mi,ale nie zwolnię cię z obowiązku odrobienia pracy domowej.
Chyba żebyś umarł,wtedy możesz śmiało czuć się zwolniony"
"Będziemy na tyle silni,na ile będziemy zjednoczeni i na tyle słabi na ile będziemy podzieleni"
"Co ma być to będzie a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć"
 
www.huncwots-world.blog.onet.pl
loona94
To była chyba najsmutniejsza książka więc tych wzruszających chwil było naprawdę sporo.
Było mi bardzo przykro za każdym razem, kiedy umierał jakiś bohater(Fred, Snape, Lupin, Tonks, Hedwiga, Zgredek)... Bo przecież nie musiało tak być...:(:(:(
,,-Nie ma tego pierścienia, ale... pomyślałem, że może ma pan tutaj te organki czy coś innego.
-Jesteś bystry, Harry, ale organki zawsze były tylko organkami."



LOONA***
 
Tonks91
Przy tej książce płakałam najwięcej, za każdym razem gdy ktoś ginął; nie ważne czy to było zwierzę, skrzat domowy czy czarodziej . Płakałam też wtedy gdy Harry był na cmentarzu gdzie byli pochowani jego rodzice i gdy patrzył na tablicę przed swoim domem...to było wzruszające a i jeszcze wtedy jak zobaczyli posąg przedstawiający rodzinę Potterów !!
Ron uniósł wysoko odznakę. - Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w naszej rodzinie?
- A ja i Fred to, co, jesteśmy tylko sąsiadami?" hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg
 
Hermiona2909
Mnie wzruszyło pojawienie się rodziców Harry'ego, Syriusz i Lupina ( dzięki Kamieniowi Wskrzeszenia ), a oprócz tego śmierć Zgredka i Freda... a no i fantastyczna walka Molly z Bellatriks ( Molly była fenomenalna :smilewinkgrin: )
...::Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, dobrze widzi się tylko sercem::...

"Usłyszał triumfalny krzyk Bellatriks. Nie przejął się nim - przecież Syriusz tylko wpadł za zasłonę, zaraz się pojawi po drugiej stronie...
Ale Syriusz się nie pojawił"
 
Cho Chang 321
Jak dla mnie :(
*- Śmierć Hedwigi
*- Śmierć Freda,Lupina i Tonks
*-Wzruszające było pożegnanie Harrego z Dursleyami
*- no i ... Opowieść Księcia:(
Harry Potter t moje życie , Harry Potter to ja . Dziękuję J.K. Rowling
 
MarlenQa
Mnie osobiście najbardziej wzruszył moment, keidy Harry po śmierci Snape'a wparował razem z Ronem i Hermioną do Wielkiej Sali, gdzie zobaczył całą rodzinę Weasley'ów opłakujących ciało Freda..A obok ciała Freda, leżeli Remus i Tonks..;((
Lizzy5: George stracił ucho, a Fred zginął.
''W Gryffndorze kwitnie męstwa cnota, króluje odwaga i do wyczynów ochota'' :)


hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg

hogsmeade.pl/button/userbar-gryffindor.jpg
 
arania
akcja w tej książce była smutna, bo co chwile ktoś ginął (jak dla mnie to autorka troche przesadziała z uśmierceniem tylu bohaterów, ale to tylko moje skromne zdanie;p), co mnie poruszyło? hmm...moja wrażliwość jest dość 'odporna';p ale muszę przyznać, że najbardziej poruszyła mnie śmierć Zgredka i to jak Harry kopał mu grób, wtedy nie ukrywam, że łzy popłynęły...
img.userbars.pl/70/13835.png

"To dziwne, ale kiedy człowiek się czegoś boi i oddałby wszystko, byle tylko spowolnić upływ czasu, czas ma okropny zwyczaj przyspieszania swego biegu."
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.17