Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.04.2026 13:02
Aż mi się przypomniało ożywienie na początku covidu. Kiedy to było w ogóle xD

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Czy miał(a)byś kłopot z wyczarowaniem patronusa?
Glob3r
Wyobraź sobie, ze świat Harry`ego jest realny.
Masz przy sobie różdżkę, spacerujesz ulicą, na której nikogo nie ma myśląc o niebieskich migdałach.
Nagle robi się ciemno jak tło na którym właśnie piszę tego posta i przerażająco zimno.
Zauważasz sunącą na Ciebie, zakapturzoną postać.
Wyciągasz różdżkę, koncentrujesz się...

No właśnie :). Czy mielibyście kłopot ze znalezieniem jednego, bardzo szczęśliwego wspomnienia, dzięki któremu przepędzilibyście dementorów, czy raczej dalibyście sie pocałować... ?
Ja osobiście bym miał drobny kłopot.
Nie to, że nie mam szczęśliwego życia, ale ciężko by mi było znaleźć jedno, tak szczęśliwe wspomnienie ;]
 
Nacia
MaraQs, nie masz się już czego czepić? Nie widze powodu, dla którego ten temat miałby zostać usunięty. Gdzie widzisz tu spam? Bo jak dla mnie spamem jest tylko twój post. Chociaż temat przeniosłabym do działu Świat Magii.

A więc jako tako mam dobre wspomnienia, ale czy mogłabym znaleźć takie idealne do wyczarowania patronusa - nie wiem. Nie wiedziałabym, które z nich byłoby idealne. Więc, także miałabym problem ;D.
czy raczej dalibyście sie pocałować... ?

... Ale dementorzy nie 'całują (xD) pierwszej lepszej osoby ( z tego, co mi wiadomo).
Life is wasted on the living


i49.tinypic.com/282m7op.jpg
 
Patronus Smok
myślę,że chyba mi by się udało.mama całkiem sporo szczęśliwych wspomnie(np.gdy dali mi wypis ze szpitala po 40 dniach)ale może by one nie wystarczyły...Mam też kilka niemiłych wspomnień.Na przykład gdy mój tata umarł:(
Edytowane przez Prefix użytkownikaXeri dnia 12.11.2013 14:57
 
Prefix użytkownikaGinny_Weasley12
hm..
ja tam nie wiem. Ja mam troche zdarzen dobrych i złych.. nie wiem, nic wiecej o patronusach mi nie wiadomo... nie wiem, jak szczesliwe maja byc te wspomnienia, zeby go przepedzic.
By sie kilka zdarzylo, np. 2 razy pierwze miejsce w Lublinie w siatke... albo nie wiem... tutaj tez bylo kilka szczesliwych chwil-ale jak powiedzialam wczesniej, nie wiem, o jakie.. wspomnienia albo wyobrazenia trzeba sie postarac, zeby przepedzic patronusa.
img329.imageshack.us/img329/619/drfyhdrhrehtrherhgdgfbmj5.png
Draco&Hermiona - mówię NIE! Dołącz.

Być może istnieją czasy piękniejsze,
Ale te są nasze.


Ciąg dalszy w profilu.



Jestem fanką Kurzego Wylotu oraz Brudnego Odbytu. Wiedzcie, że to jedna i ta sama osoba. ;D


[O]ld [G]ood [S]tyle

of

H-P.net

*Angela
*Angelina
*Mimid
*Christina
*Śmierciojadek
*Lestrange
*Essi
*Adzilla
*Wera
*Lenne
*Hemcia
*Nacia
*filis




img218.imageshack.us/img218/7083/scrittaslykv2.gif

Od cnót Gryfonów, Kretynizmu Puchonów, Wiedzy-o-wlasnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!


th03.deviantart.com/fs7/300W/i/2005/210/0/6/Death_Eaters_by_digijohn.png
Śmierciożerca




mitsurugi.files.wordpress.com/2007/01/las.png
Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.


republika.pl/blog_cy_3256437/3538848/tr/kadziewicz_zdjecia_dnia512.jpg
Mój ulubieniec, a siatkówka to moje życie!
 
Essi
Ja...nie wiem....miałam wiele zasadniczo szczęśliwych chwil, ale hmmm...właśnie te takie ,,Wielkie'' szczęśliwe chwile (np., jak juz mówiła Ginny wygrana w siatkę z całym Lublinem), czasami cieszą mie mniej niż...no niż jakieś małe zdarzenie...
Rewolucja wariatek jest już blisko... strzeżcie się wszyscy normalini!!!

I'm back...
 
Fidelisa
Mi nie byłoby zbyt łatwo. Nie, nie mam złego życia, ot takie zwyczajne. Ale zawsze jest mi łatwiej przypomnieć sobie jakieś okropne wspomnienia, niż takie wyjątkowo szczęśliwe. Myślę, że musiałabym po prostu pomyśleć o paru osobach, które jakimś cudem poznałam i które pomagają mi się wygrzebać z każdego doła, zazwyczaj nawet o tym nie wiedząc :) I wtedy chyba by się udało...
Puchonka przydzielona do Slytherinu
hogsmeade.pl/button/userbar-slytherin.jpg
hogsmeade.pl/button/userbar-hufflepuff.jpg
nimbo.net/quiz/slyth.gif
nimbo.net/quiz/huff.gif
***

Slytherin przyjmuje takich,
Co mają czystą krew,
Co mają więcej sprytu
Od uczniów domów trzech.

***

A może w Hufflepuffie,
Gdzie sami prawi mieszkają,
Gdzie wierni i sprawiedliwi
Hogwarta szkoły są chwałą.

***

Dom: Slytherin
Różdżka: leszczyna, 12 1/4 cala, odłamek smoczego kła
Ulubiony przedmiot: Obrona przed czarna magią
Ulubiony nauczyciel: prof. Remus Lupin
Patronus: Lis
Animag: Wilczyca
Metamorfomag

***

Członkini FunClubu Remusa Lupina
img259.imageshack.us/img259/4407/rlkopiaqz2.png
***

www.geocities.com/thepensieve2003/images/persona_lupin.jpg
***

Kilka słów wyjaśnienia, co do mojego ślizgoństwa:
Po pierwsze-
to, że ktoś jest Ślizgonką i fanką swojego domu nie znaczy wcale, że wielbi Draco Malfoya.
Po drugie-to, że jestem Ślizgonką nie znaczy, że mam aspiracje na jadka
Po trzecie i najważniejsze- jestem Puchonką o ślizgońskich zachowaniach, takie przypadki też się zdarzają, więc nie wyobrażajcie sobie, że jestem niewiadomo jak "zła" (albo, że się za taką uważam)...
Koniec wywodu, dziękuję za uwagę
***

Gdzie skarb Wasz, tam i serce Wasze...
***

Things we lose have a way of coming back to us in the end. If not always in the way we expect...
***


Pochylę się nad różą, choćby na moich oczach mial spłonąć las...
Bo wszystko jest niczym, a coś może być wszystkim...

Zawsze inna, zawsze taka sama...
 
xHermionax
Szczęśliwych wspomnień nie mam dużo.
Także ja miałabym z tym problem.
Wyczarowałabym go ale pewnie byłby to jakiś słaby obłok...
Sama się czasami zastanawiam jak Harremu w jakieś.. hmm strasznej sytuacji przychodzi do głowy nagle jakieś szczęśliwe wspomnienie? Tak, tak wiem, że to książka - ale jest to interesujące.

A co do tematu.. To jak już napisałam wcześniej miałabym z tym problem - ale jak chodzi o życie - to coś by się znalazło^.^
^.^ Plotkuj, Opluj, Zbesztaj Kotku, Ja i Tak Się Będę Śmiała.
*Jestem Sobą i Mam To Szczęście Bo Nie Wszyscy Mogą"
*Nie Po To Umiem Mówić - By Milczeć"
*Być Silnym - To Boli..."
*Mierzymy Ponad Cel By Trafić Do Celu"
*Uwierz W Siebie - Wiara Czyni Cuda"
 
Prefix użytkownikaNibilus
Ja pewnie bym nie mogł nie że nie mam szczęśliwych wspomnień tylko adrealina by sie tak rozpływała sie w moim ciele ale są 2 wyjścia albo dam noge:) albo rzuce avade chociaz nie wiem czy to zabije dementora.
Z charakteru jestem bardziej Gryffindor niż Ravenclaw.
 
Katara
Nibilus napisał/a:
Ja pewnie bym nie mogł nie że nie mam szczęśliwych wspomnień tylko adrealina by sie tak rozpływała sie w moim ciele ale są 2 wyjścia albo dam noge:) albo rzuce avade chociaz nie wiem czy to zabije dementora.


gdyby dało się tak poprostu uciec, nie wymyślono by patronusa, nie?
ale z tym avada to ciekawe pytanie. myślę, że Dementora, tak samo jak inferiusa, nie da się zabić.

a co do tematu, też musiałabym poćwiczyć. tak odrazu to się nie da. nawet Harry musiał spróbować kilka razy, mimo że, jak mówił Lupin, Harry jest b. zdolnym czarodziejem. a mój patronus byłby smokiem (ale nie takim wielkim, tylko wielkości psa)
 
Prefix użytkownikaSheeby
Ja na pewno miałabym kłopot z wyczarowaniem go. Nie miałabym czasu na dłuższe zastanowienie się jaka chwila była dla mnie szczęśliwa. A nawet jakbym znalazła naprawdę szczęśliwe wspomnienie, za pierwszym razem nie wyczarowywałabym patronusa, musiałabym trochę mieć z nim doświadczenia.
 
Prefix użytkownikaWerka3481
Myślę, że miałabym wielki problem z wyczarowaniem patronusa, zwłaszcza w takiej sytuacji. Nie jestem pewna czy znalazłabym wystarczająco silne wspomnienie, które mogłabym użyć w walce z dementorem
"Zagłuszanie bólu na jakiœ czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą"
 
Prefix użytkownikaplump_ginewra_17
Ja z pewnością miałabym kłopot z wyczarowaniem patronusa. Miałam sporo szczęśliwych momentów w życiu, ale problem stanowiłoby przywołanie jakiegoś. Z pewnością byłabym tak zdenerwowana, że nie mogłabym się skupić...:)
Zbyt ona piękna, zbyt mądra zarazem, zbyt mądrze piękna, stąd is­tnym jest głazem.
 
Prefix użytkownikaAdax
Z wyczarowaniem patronusa jest pewien problem.To musi być najszczęśliwsze wspomnienie, czy bardzo szczęśliwe? Najszczęśliwsze ogólnie, czy w danym momencie? Pomijając te problemy to... nie wiem mam dużo szczęśliwych wspomnień, ale czy one wystarczyłyby?
Nie wiem, ale sam patronus to fajna rzecz. Od dawna ciekawi mnie, jakim by było zwierzęciem. Wilkiem? Lwem? Może Jastrzębiem?
A tak na koniec: Ciekawe czy sposób Syriusz zadziałałby w starciu z dementorem. Nie myślenie o szczęśliwej rzeczy tylko o drodze do niej...??
 
Prefix użytkownikaXeri
Ja zapewne miałabym kłopot. Mam szczęśliwe życie, ale wybrać jedno wspomnienie...

Po namyśle chyba bym wybrała wspomnienie z wakacji we Francji, z plaży, kiedy uczyłam się pływać na plecach. To było cudowne, ponieważ nie było tam moich braci i miałam absolutny spokój. A pływanie zawsze sprawia mi radość. Już wgl na plecach, kiedy delikatnymi ruchami rąk utrzymuję się na powierzni, a moje uszy są zanurzone w wodzie i słyszę odgłosy morza.


Mam jeszcze jedno bardzo szczęśliwe wspomnienie, którego urzyłabym gdyby tamto nie zadziało (w co wątpię). A mianowicie kiedy pierwszy raz spotkałam się z kitesurfingiem (tj. trzy dni temu). Patrzałam wtedy zafascynowana na ludzi w czarnych ciasnych kombinezonach na deskach surfingowych trzymających w dłoniach latawce i sunących po morzu. To było niesamowite. Miałam wrażenie jakbym tam z nimi była, jakbym też miała wiatr we włosach, jakby woda chłostała moją twarz.


Moje dwa najpiękniejsze wspomnienia, oba związane z morzami ;D Kocham wodę
i60.tinypic.com/11jyots.gif

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu zawisł ten,
co troje zginęło z jego mocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Choć trup ze mnie już,
uwolnię cię od przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu do mnie miałaś zbiec,
żeby uniknąć przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się też?
W naszyjniku ze sznura
u boku mego nie czekaj pomocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.



24.media.tumblr.com/5e7ea95eb3a66610a04f2ef69c96a95f/tumblr_mzoa4w9n8J1qfx172o5_250.gif

40.media.tumblr.com/db4b3542ad14dcd274e696dc3a7ee172/tumblr_nhs5ru1eXc1s9t61qo1_500.jpg

38.media.tumblr.com/ceac3d6d60bf1a7f26ac63d1c11c6466/tumblr_njkptkSyOh1un5mawo1_250.gif
 
Prefix użytkownikaMalwkaaa
Myślę, że chyba miałabym pewne trudności co do tego. Wydaje mi się, że byłabym zbytnio oszołomiona, że ktoś (lub coś) chce mnie pocałować.
Gdyby nie to pewnie pomyślałabym o chwilach spędzonych z moimi przyjaciółmi, np. na Białej Szkole z moją najlepszą przyjaciółką, na wycieczce szkolnej do Zakopanego z koleżankami i kolegami z klasy. (smarowaliśmy wszystkich pastą, a że mieliśmy pokoje na najwyższym piętrze, to opiekunowie do nas nie przychodzili). Innymi słowy: bezcenne wspomnienia.
 
Prefix użytkownikaharry7potter
przed zajsciem w ciaze i narodzinami corki pewnie mialabym spory problem jednak teraz na bank nie mialabym z tym problemu chyba ;)
ta ciaza i narodziny byly dlatego tak wielkim szczesciem ze osiagniete z wielkim trudem,nie przyszlo nam to od tak sobie postawnowienie i dzialanie i juz jest!dlugą droge przebylismy aby cora mogla sie pojawc na swiecie!
zatem na dzien dzisiejszy mialabym to jedno silne wspomnienie :)
Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka

http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_fanarta.png


"Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy"

"Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności."

"Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza"

"Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie."

"-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda.
Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu?
A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda?
- Nie wiem, Yen. Powiedz mi!
- Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy.
-Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda?
- Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu.
 
Prefix użytkownikapemo1993potter
szczerze mowiac bylby nie maly problem poniewaz nie wiadomo ktore wspomnienie bylo by najlepsze. I w sumie jak dementorzy zblizali sie w szybkim tempie do mnie najprawdopodobniej bym spanikowal i nie dal bym rady
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Hmm, takie super szczęśliwe wspomnienie trzeba byłoby znaleźć... Na pewno bym spanikowała i zaczęła krzyczeć zanim wyczarowałabym patronusa. Boję się ciemności i potworów xD Boję sie wszystkiego czego nie widzę, a co wydaję jakiekolwiek dźwięki. Chyba nie byłabym zbyt odważnym czarodziejem, a patronusa bym nie wyczarowała:<


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaNajpoten
Mógłby być kłopot, nie wiem czy mam wspomnienia budzące aż tak silne emocje. Większość jest szczęśliwa, jednak nie są one jakieś szczególne.

Po za tym pewnie zbyt bym się bała, by choć ruszyć ręką i wypowiedzieć zaklęcie, a jeszcze szukać szczęśliwego wspomnienia, chyba bym nie miała szans.:S
25.media.tumblr.com/a095fedb3760c6aeae6c428a3fda904b/tumblr_mm99avFW621spgai0o1_500.gif


Lately I've been, I've been losing sleep
Dreaming about the things that we could be
But baby I've been, I've been prayin' hard
Said no more counting dollars
We'll be, we'll be counting stars


fc07.deviantart.net/fs71/f/2013/363/8/4/image_2013_12_29_233851_by_wolfgirljw-d6zz3l9.png


Kot z sumieniem to...to jak świnka morska - ani świnka, ani morska...

Warto być kotem. Nie tylko masz dziewięć żyć, ale i teologia jest dużo prostsza.
 
Prefix użytkownikaDiana12384
Gdyby było tak jak opisujesz, to jedynym moim aż tak mocno-szczęśliwym wspomnieniem byłby moment w którym dowiedziałam się, że jestem czarodziejką jezyk żadne inne, to jak spojrzeć albo nie jest do końca szczęśliwe, albo nie na tyle silne. Przy czymś takim dałabym radę wyczarować ledwo strzęp strzępu tej srebrnej mgły, nawet nie na tyle silne, żeby chociaż zrobiło na Dementorze jakiekolwiek wrażenie xD
HARRY POTTER

Mamusiu kochana ,
Weź mnie na kolana,
Książkę mi poczytaj,
W świat magii zawitaj.

Harry Potter, to czarodziej, co ma wielką moc.
A rodziców stracił dawno, w halloweenu noc.
Od tej pory, mieszkał z ciotką, co magii nie umie,
Wernon i ich syn Dudziaczek, też jej nie rozumie.

Harry uczy się w Hogwarcie, szkole czarodziejów.
Transmutacji, eliksirów oraz magii dziejów,
Już na miotle latać umie, w Gryffindoru jest drużynie
Szukającym, od lat wielu najmłodszym, bo trzyma

Bardzo dobrze się na miotle, no więc gra w Quidditha,
A gra wtedy się zakończy, kiedy złapie znicza.
W czasie wolnym, u Hagrida herbatkę wypije.
I przyjaźni się z Hermioną i Ronem Wesleyem

Lecz morderca jego bliskich, na niego też czycha.
Lord Voldemort, tak się zowie, to jest wielka szycha
W świecie magii bardzo znany, choć zły i okrutny.
Ma swych zwolenników dużo, bogatych i butnych

Już w Hogwarcie się pojawił w turbanie Quirrella
Bo usłyszał o kamieniu i już go chęć zżera
Żeby kamień dostać, kamień zalet licznych
To bogactwa no i życia, bo filozoficzny

Harry też się zorientował, ktoś kamienia pragnie
Wie, że kamień jest w Hogwarcie, pod podłogą, na dnie
No więc trzeba mu przeszkodzić, w planach niecnych bardzo
A Ron oraz panna Granger przygodą nie wzgardzą

Idą więc tam pod podłogę, choć jej Puszek strzeże
Harry zagrał na fujarce, psisko śpi, nie wierzę
Dalej również droga trudna, strzeżona przez czary
Jest diabelskie ziele, klucze, szachy, eliksiry

Dotarł wreszcie na sam koniec tam gdzie lustro stoi
Quirrell trzęsie się ze strachu, bo się pana boi
Już odzyskał kamień Harry czuje go w kieszeni
I nie dostał go Voldemort, lecz czy coś to zmieni?

Dziś w noc duchów, ktoś zapisał ścianę krwią koguta
Przy łazience dla dziewczynek rOTWARTA KOMNATAr1;
I powiesił kota Filtcha na haku za ogon
Żeby zwiększyć efekt grozy? No tak chyba po to

Strach padł na społeczność uczniów w całym już Hogwarcie
Kilku już zamienił w kamień bazyliszek co zażarcie
Usiłuje komuś z uczniów wzrokiem zabrać życie
lecz nie może, no bo wszyscy widzieli odbicie

Tylko Lockhart się nie boi gra wielkiego zucha
Chodzi ciągle uśmiechnięty od ucha, do ucha
Lecz gdy przyszło do komnaty zejść już, mu samemu
Stchórzył i już chciał uciekać, nie uciekł Harremu

Ron i Harry go zabrali w Tajemnic Komnatę
Lockhart już chciał użyć, swego OBLIVATE
Lecz w tym celu użył różdżki, złamanej przez Rona
Zadziałała, lecz na odwrót i pamięć skończona

Nie u Rona i Harrego, ale u Lockharta
Czy użycie starej różdżki było tego warte?
Gdy huknęło rozdzieliło, chłopców to zaklęcie,
Harry poszedł dalej, a Ron został przy Lockharcie,

Kiedy dotarł do Komnaty leżała tam Ginny
Stał tam również rosły chłopak, ale trochę dziwny
Jestem Tom Riddle się przedstawił, tak się nazywałem
Ale teraz inne imię, lepsze sobie dałem

Lord Voldemort, to jest imię, które mówi o mnie
Czy słyszałeś już to imię? Spytał niby skromnie
Wtedy wezwał Bazyliszka, ogromnego węża
Lecz i jego Harry również wkrótce już zwycięża

Węża zabił wielkim mieczem, Mieczem Gryffindora
Bo na pomoc mu przyleciał Feniks Dumbledorer17;a
Feniks przyniósł w dziobie, mu Tiarę Przydziału
Z Tiary Miecz wyciągnął sobie, chociaż nie pomału

No i zabił węża mieczem, co go Tiara dała
Ale Ginny coraz słabsza, jakby sobie spała
Riddle się wkurzył na Harrego, o to co ten zrobił
Bazyliszka mu wiernego, przecież Harry zabił

A gdy dziennik Toma Riddler17;a kłem już przedziurawił
Tej namiastki swego życia, szybko go pozbawił
I wrócili bardzo szybko, do Hogwartu w górę
Feniks wszystkich ich tam zaniósł, trzymali za pióra

Oj, nie lubi Lucjusz Malfoy, swego skrzata Zgredka.
Ale Harry mu pomoże, przyda się skarpetka.
Lucjusz dał Zgredkowi dziennik, dziennik Riddler17;a Toma,
A w dzienniku dał skarpetkę i służba skończona.

Zwolnił Malfoy niewolnika, całkiem nieświadomy,
Dał Zgredkowi część ubrania, uczynił go wolnym.
Zgredek cieszy się z wolności i chwali Pottera.
Teraz mieszka tu, w Hogwarcie, tu u Dumbledorer17;a

Ale wieść się straszna taka, przez świat cały niesie
Z Azkabanu zwiał morderca, najgroźniejszy w świecie
Ten morderca się nazywa również bardzo groźnie
Syriusz Black już samo imię, brzmi aż tak poważnie

Wszyscy wiedzą już dlaczego, ten morderca uciekł
On Harrego też chce zabić, nim Voldemort wróci
Lecz się później okazało, że nie o to chodzi
Syriusz chce Harrego chronić, a nie jego zabić

Syriusz chrzestnym jest Harrego, znał rodziców jego
Wytłumaczył także wszystko, jak doszło do tego,
Że Voldemort znał kryjówkę, Harrego i bliskich
I dlaczego lord Voldemort pozabijał wszystkich

I wyjawił tajemnicę szczura, już bardzo starego
To Glizdogon ich przyjaciel i zdrajca do tego.
Już chciał zabić Glizdogona prawdziwego zdrajcę,
Ale Harry jest przeciwny bezsensownej walce

Choć po drodze do Hogwartu Peter uciec zdołał
Jednak Harry jest szczęśliwy i chrzestnego woła
Harry jednak ma też kogoś, kogoś tak bliskiego
Kto jak Harry zna też czary i rozumie jego

A w Hogwarcie trwa już turniej, Turniej Trójmagiczny
Biorą udział w nim uczniowie, trzech szkół, a więc śliczna
Fleur i Cedrik, walczy również Wiktor sławny,
No i Harry (wybór czary był tu niepoprawny),

Tutaj mają trzy zadania, wykonać samemu,
A zwycięży tylko jeden, uda się jednemu.
Już po labiryncie chodzą, szukając pucharu.
Cedrik z Harrym go znaleźli, lecz nie znają czaru.

Puchar szybko ich przenosi, na cmentarz daleko,
A Voldemort ze swym sługą ,czeka na Harrego,
To Glizdogon, ta fajtłapa no i mało męski.
Wierny sługa Voldemorta, teraz w czasach ciężkich.

Ale warzy już eliksir, dla swojego pana,
Kości ojca, ciało sługi i krew wroga dana
I odrodził się Voldemort, ma duszę i ciało.
I chce zabić znów Harrego, lecz się nie udało.

W związku z tym się aktywował już Zakon Feniksa
W nim zrzeszeni są od dawna, czarodzieje wszyscy
Którzy walczą z czarną magią i sługami czarta
Cicha wojna się zaczęła z światem Voldemorta

Ministerstwo jednak głuche jest, na znaki wszelkie
Że Voldemort znowu wrócił i jest znowu wielki
Więc do szkoły już wysłali, okrutną Dolores
W szkole ma być teraz spokój, ta wprowadzi mores

Lecz Voldemort na Harrego szykuje zasadzkę
Ściągnie jego tutaj na dół, ściągnął całą paczkę
Tu w podziemiach ministerstwa taki departament
Gdzie są wszystkie tajemnice. No i wielki zamęt

Się wprowadził gdy zaczęła się zażarta walka
Co powodem tego było? Przepowiedni kulka
Dzieciom już na pomoc spieszy teraz Zakon cały
Zaklęciami walą wszyscy i duży i mały

W walce Syriusz dzielny zginął gdy bronił Harrego
Więc Harry sam został, nie ma już chrzestnego
I znów spotkał Voldemorta, który chce go zabić
Znów nie zdołał i minister tutaj się pojawił.

Więc Dumbledore już, Harrego uczy po zajęciach
O horkruksach, ale także co jest owych częścią.
I dlaczego musi zniszczyć, wszystkie te przedmioty.
Gdzie ich szukać, nie powiedział, zginął.. Harry potem,

Wraz z Hermioną, no i Ronem horkruksów szukają,
Chociaż miejsca ich ukrycia, jak dotąd nie znają.
Lecz znaleźli wszystkie części, duszy Voldemorta.
Trudna misja, ale dla nich dużo była warta.

I zniszczyli już horkruksy, nie ma części duszy,
Ten Voldemort, który teraz, umrzeć przecież musi,
Zginął w końcu, właśnie teraz, upadł już na ziemię,
Sam się zabił, od zaklęcia odbitym promieniem.
"wszystko dobre, co sie dobrze konczy" ... nie dotyczy Harrego! chcemy 8 czesc! :D ( 9, 10, 11 .... ewentualnie 40 tez chcemy)


Moja postac to Diana Wolf, ktora chodzi do 2 klasy. Jest to wysoka brunetka o niebieskich oczach, ktore zdobia ciemno-bordowe okulary. Uwielbia ona zaklecia i obrone przed czarna magia. Wieksza czesc swojego wolnego czasu spedza w bibliotece, gdzie lubi czytac ksiazki do jej ulubionych przedmiotow, lub odsypia noce, ktore zerwala zawziecie uczac sie eliksirow. Ze wszystkich przedmiotow ma albo W albo; PO, jedynie z eliksirow ma ledwo Z. Nie cierpi ona tego przedmiotu, poniewaz wydaje jej sie, ze Snape sie na nia szczegolnie uwzial. Zarywa noce uczac sie, ale na niewiele sie to zdaje, bo profesor zawsze znajdsie jakis blad w jej wywarze. Bardzo lubi ona rowniez przesiadywac na bloniach, gdzie albo marzy pod rozlozystym debem, albo chlodzi stopy w jeziorze. Czasem odwiedza Hagrida, zeby pomoc mu przy "zupelnie niegroznych stworzonkach" lub po prostu wypic z nim herbatke i milo porozmawiac, lubi ona tez niepostrzezenie zamienic sie w psa imieniem Dark i bez potrzeby narazania sie na szlaban poprzechadzac sie po zakazanym lesie. Jest ona raczej samotniczka, moze dlateg, ze nie jest najadniejsza i caly czas chodzi w "niemodnych ciuchach", oraz w jednej fryzurze, tak zwanym kucyku, a moze dlatego, ze sama unika tlumow i nie za bardzo lubi imprezy. Jej samej samotnosc nie przeszkadza, bo ma wtedy duzo czasu na cwiczenie eliksirow, oraz zaklec i na jej ulubione zajecie, czyli zupelne pograzanie sie w marzeniach.


A teraz troche pospiewamy:

Ko ko ko ko Quidditch spoko!
Kafel leci hen wysoko!
Wszyscy razem zaspiewajmy:
Hufflepuff wspierajmy!
Ko ko ko ko Quidditch spoko!
Kafel leci hen wysoko!
Wszyscy razem zaspiewajmy:
Hufflepuff wspierajmy!

Ciesza sie Puchoni!
Ciesza sie Puchoni!
Bo tu u nas wszyscy
kibicuja swemu domowi!
Bo tu u nas wszyscy
Kibicuja swemu domowi!
HEJ!
Ko ko ko ko Quidditch spoko!
Kafel leci hen wysoko!
wszyscy razem zaspiewajmy:
Hufflepuff wspierajmy!
Ko ko ko ko Quidditch spoko!
Kafel leci hen wysoko!
Wszyscy razem zaspiewajmy:
Hufflepuff wspierajmy!

Nasi dzielni gracze
to sa czarno-zloci,
wygrac im sie uda!
tu nie grozi nuda!
Wygrac im sie uda!
tu nie grozi nuda!
HEJ!
Ko ko ko ko Quidditch spoko!
Kafel leci hen wysoko!
Wszyscy razem zaspiewajmy:
Hufflepuff wspierajmy!
Ko ko ko ko Quidditch spoko!
Kafel leci hen wysoko!
Wszyscy razem zaspiewajmy:
Hufflepuff wspierajmy!!!!

Dalej Puchoni!!!


Mam tez pare fajnych cytatow:

"Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi poruszać się szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem, więc nie liczcie na to, że zabawi gdzieś dłużej, gdy wy planujecie coś ryzykownego." Nie wiem kto to powiedzial, bo znalazlam ten cytat przypadkiem patrzac po internecie, ale usmialam sie jak nigdy xD

Udało się, dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam! r11; Irytek

Wielkie szczęście, że jest ciemno. Nie zarumieniłem się tak od czasu, kiedy pani Pomfrey powiedziała, że podobają się jej moje nauszniki. r11; Albus Dumbledore

Blizny mogą się przydać. Sam mam jedną nad lewym kolanem, jest doskonałym planem londyńskiego metra. r11; Albus Dumbledore

r11; Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter?
r11; Tak.
r11; Tak, proszę pana.
r11; Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, profesorze. - Severus Snape i Harry Potter

r11; Jestem nauczycielem! r11; ryknął. r11; Nauczycielem, Potter! Jak śmiesz grozić, że wywalisz mi drzwi?!
r11; Przepraszam, panie profesorze r11; powiedział Harry, wymawiając z naciskiem dwa ostatnie słowa, po czym schował różdżkę za pazuchę.
Hagrid wytrzeszczył oczy.
r11; A od kiedy to mówisz do mnie rpanie profesorzer1;?
r11; A od kiedy mówisz do mnie rPotterr1;? r11; Hagrid i Harry Potter

Harry, zabiję cię, jeśli przez nich zginiemy! r11; Ron Weasley

Różdżka nadal w dżinsach? Oba pośladki jeszcze całe? W porządku, idziemy. Locomotor kufer. r11; Nimfadora Tonks

Wiesz co, gdybyś jeszcze trochę wolniej myślał, to zacząłbyś się cofać. r11; Draco Malfoy

Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom. r11; Albus Dumbledore

[color=#996600]Wmawiali mi, że Hogwart nie istnieje..... No niestety nie przeżyli Avady Kedavry...



Czy wiesz czemu wilk wyje do księżyca? On na prawde nie wyje, on woła. Woła swoich braci. Woła cały świat. Lecz nie wszyscy rozumieją tą tajemniczą mowę. Dla niektórych to tylko przeciągłe jęczenie wróżące coś niedobrego. Tylko niektórzy wiedzą, że w ten sposób wilk wyraża swoje wszystkie przeżycia, emocje. Tylko raz w miesiącu może się ze wszystkiego zwierzyć księżycowi w pełni. Ma tylko jedną szanse na miesiąc. Tak samo ludzie mają niewiele szans, aby wyrzucić z siebie wszystko co w sobie duszą. Księżyc jest jak brat. Starszy, opiekuńczy brat pilnujący każdego w potrzebie. Księżyc jest, tak jak wszystko, tworem Największego Boga, ale jest on tworem, którego zrozumią tylko wilki i ludzie, którzy mają czas, by raz w miesiącu usiąść, tak po prostu i zapatrzeć się w tę srebrną tarczę. Wilki są w większości zwierzyną łowną, więc nigdy nie wiedzą kiedy kłusownicy zabiorą im życie. Dlatego korzystają z każdej chwili. Wilki są mocno powiązane z księżycem. Dlatego wyją, aby dać znać innym, by jak one cieszyli się z pięknej księżycowej nocy i żyli prawdziwym życiem.
By Diana12384, czyli Joanna.



Fikcja

Moje życie to fikcja,
nie istnieje w nim nikt.
Tylko świat magii,
pozwala mi odetchnąć.


Dla mnie real nie istnieje,
mój świat należy do czarodziei.
Jestem Wybrańcem losu,
zmierzę się z każdym przciwnikiem.


Moje serce bije bardzo mocno,
zemsty zew się budzi.
Jestem panem świata,
moja moc jest potęgą całego świata[/color]

Hymn na cześć bohaterów książki

Harry Potter który konkuruje z Malofyem,
Ginny która zmienia chlopaków jak rękawiczki
I znów Harry co otwiera w snach dzwiczki
Hermiona co zakuwa dzień w dzień
Zgredek, co nie myśli o czymś takim jak sen
Tylko pracuje jak
Pan Weasley, który mugoli kocha
Lavender, co tylko strzela focha
I ten wielki Dumbledore,
co magii zna rzecz
Zwierzęta Hagrida, potrafi pogonić precz
Cóż za dziwy,
Pan Malfoy co łapówki rozdaje
Jego syn, co z zazdrosci o bliznę
szaleje
I Ron, co zawsze o oceny walczył
Jak rycerz na balu tańczył
Krzywołap, kot Syriusza,
co do niego, wciąz, i wciąż wyrusza
Gilderoy Lochart, niezapomniany zbir
co kopiował i wklejał swoje zdjęcia w Fotoshopie
Nie zapomniając o ucięciu milimetra swojej stopie
I McGonagall, we wszystkim kamienna
we wszystkim sumienna, ostra jak brzytwa
Że nawet ten Neville, mały
Ze strachu wciąż pozieleniał
Jak Szalonooki zabił pająka
Szukając choć dymku jego bąka
Wciąż nie znalazł, bo spotkał Tonks
Tonks, ta która włosy miała wciąż inne
co nie powinno być dziwne
I pani Weasley, ciągle uparta
a jednak dobroduszna i otwarta
Fleur, pięknośc narodu, swoim łyżeczkom
zawdzięcza życie
O Potterze
można wiele
jednak nie usłyszysz tego w kościele
Więc pamiętaj
Harry Potter, rządzi
a nie szkodzi



W każdym z nas jest magiczna moc. Tylko u jednych jest ona ledwo widoczna, gdyż jest przytłumiona codziennymi obowiązkami, sprawami zmartwieniami. Tylko u mniejszości ta moc jest tak silnie widoczna, że aż społeczeństwo ich odrzuca, wyśmiewa i odpycha. Tacy ludzie nie mogą się zaprzyjaźnić ani dogadać z nikim innym, jak tylko z osobami, które mają równie wielką moc. Owa moc w takich ludziach nie może znaleźć ujścia w zwykłym szarym świecie, więc przeobraża się w prymitywnie nazywane "marzenia". W Marzeniach owa moc wykonuje niesamowite rzeczy - dzięki niej możemy zostać super bohaterami, możemy zmieniać się w zwierzęta albo być wspaniałymi czarodziejami w niezwykłym magicznym świecie. Marzenia zawsze mogą stać się rzeczywistością, lecz czekają one na odpowiedni moment, gdy ta szara i bezbarwna, a jednocześnie bardzo silnie przygnębiająca pozbawiona Marzeń rzeczywistość będzie trochę słabsza i przestanie "czuwać" aby moc się nie wydostała z magicznych umysłów, aby właśnie wyrwać się z tego małego więzienia i zacząć działać: pokolorować tą rzeczywistość i wsączyć się w małe umysły szarych ludzi, aby pokolorować również i ich myśli. Więc pamiętajcie: każde wielkie marzenie, każda mocna wiara w ich spełnienie osłabia Szarość, a wzmacnia Marzenie. Nie bójcie się marzyć i udowadniać tego, że Marzenia mogą się spełnić! Kiedy będziemy w nie wierzyć, to rzeczywiście się spełnią!
Napisała: Diana12384


Jak mnie ktoś wkurzy, to wpi***** w gąbkę i nogi za pas zanim ktoś się zorientuje, że to ja. Jakby co, to jestem "bardzo nieśmiała", a złamany nos to przypadek!



"Oda do Księżyca"



Do Ciebie pieśń wznoszę o piękny księżycu
Tyś przy mnie zawsze czym rad czy w trudach
Ty za dnia leniwie spoczywasz w ukryciu
by nocą zawstydzić wszystkie ziemskie cuda

Gdy się wyłaniasz zza nocnej kurtyny
na czas określony, pozornie krótki
ubrany w lśniące odzienie z satyny
w mroku ciemnościach ukrywasz me smutki

Gdy ziemskie plony zbiore już wszystkie
spichlerze życia zapełnie dostatnio
na niebie spocznę w twym towarzystwie
Twa bliskość uwieńczy mą podróż ostatnią

Ja na ogół jestem miła, pogodna, przyjacielska, nieśmiała ale są takie dni, że bez kija to człowieku nie podchodź.


Cicha, cichutka noc,
Ktoś twarz wtula w koc,
A wilcze srebrne oczy
Lśnią jak gwiazdy tej nocy.
Zmierzch zapada znów,
Zza drzew wychyla się księżyca nów.
Jak srebro księżyc lśni
By upiększyć wilcze sny.
Wataha na łowy wyrusza,
A wokół niej zupełna cisza.
Co jakiś czas jedynie świerszcz zagra coś,
By umilić te łowy i przenieść czasu oś,
O pare minut chociaż,
Dla wilków to wieczność będzie aż.
Srebrny księżyc pilnuje snów,
Choć uchyla się już jego nów.
Wilki zmęczone do groty swej gnają,
I zdobycz swą z chęcią pożerają.
Teraz byle do pełni,
A każde marzenie się spełni.


Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć.


A na koniec:

img.zszywka.pl/0/0068/7221/moj-swiat/szczerbatek-gif-lt3.gif
Mniam, mniam jezyk
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.17