Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Transplantacja organów po śmierci
|
|
| Jean Rose |
Dodany dnia 01.08.2008 15:02
|
![]() Postów: 171 Dom: Brak przydziału Punkty: 354 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 16.06.08 |
Nie muszę. Majątek zostaje dla żony, dzieci czy innych bliskich krewnych. Denerwują mnie sytuacje, kiedy muszę udowadniać, że nie jestem zielonym osłem w różowe ciapki. Podobnie ma się sytuacja z wypisaniem z Kościoła. Nie wszyscy wiedzą, a właściwie większość nie wie, jak i co należy zrobić. Państwo nie może za nas podejmować takich decyzji. Jakie państwo? Decyzję każdy podejmuje sam. Chcesz oddać organy- nosisz przy sobie Oświadczenie Woli. Nie chcesz, uważasz to za bezczeszczenie zwłok- wysyłasz krótki formularz. Proste. A jak tego nie zrobisz to po prostu nie masz wpływu na to co się stanie z Twoimi organami. Ale miałeś możliwość podjęcia decyzji- nie zrobiłeś tego. Nie mam ochoty gdybać. Gdybym mógł zaznaczyć komu nie oddam moich narządów to nie byłoby problemu. Nie masz ochoty gdybać, to nie. Nie zamierzam nikogo przekonywać do oddawania swoich organów. Edytowane przez Jean Rose dnia 01.08.2008 15:02 |
|
|
|
| lucassx |
Dodany dnia 05.08.2008 09:11
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 73 Dom: Brak przydziału Punkty: 157 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 30.01.08 |
Bubi napisał/a: Ja na przykład w ogóle uważam to prawo za totalny bezsens i tyle. jak ktoś się zgodzi to ok... ale z urzędu wara od MOJEGO ciała. Co to ma być, że muszę zgłaszać cokolwiek, że nie chcę, żeby mnie ćwiartowali? Równie dobrze można zrobić prawo, że jak nikt nigdzie nie zgłosił sprzeciwu to można go okraść. Nie wyobrażam sobie, żeby bez mojej zgody ktokolwiek dotykał MOJEGO ciała. To może po śmierci rozdajmy mieszkanie i inne dobra materialne zmarłego, po co one w ogóle rodzinie? Pewnie można by uratować więcej osób. Co do kanibali to jedzą też trupy po bitwach itp. Oczywiście o ile wojownik nie wyraził przed śmiercią sprzeciwu. Ale w sposób tego "Bezsensu" można uratować wielu ludziom życie! MLB
MarkoLowlifeBobLeRoux |
|
|
|
| Diagon Alley |
Dodany dnia 06.08.2008 00:08
|
![]() Postów: 12 Dom: Brak przydziału Punkty: 183 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 28.10.07 |
Jeżeli moje organy uratują komuś życie, to proszę bardzo. Wątpię, czy leżąc w grobie, będzie mi sprawiało różnicę, czy leżę z wątrobą, czy też bez niej. Jestem pewna tylko jednego - serca na pewno mi nie zabiorą ;]. Mam pytanie do wszystkich przeciwników transplantacji. Jak postąpilibyście w sytuacji, gdyby to Wasze życie zależało od przeszczepu? Nadal bylibyście przeciwni, czy może Wasze stanowisko ogranicza się do deklaracji, że brać można, ale dawać to już nie? Pytam z czystej ciekawości. |
|
|
|
| jetinajt |
Dodany dnia 11.08.2008 22:04
|
![]() Postów: 371 Dom: Brak przydziału Punkty: 778 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 06.08.07 |
Ciało po śmierci to kawał mięcha. Jeśli ma to komuś uratować życie, niech mnie kroją. Mnie i tak już nic to nie obchodzi. A co do prawa to moim zdaniem powinien być obowiązek pobierania organów do przeszczepu. Życie drugiego człowieka jest więcej warte niż chwila cierpienia rodziny zmarłego. http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0
http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY [quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją. - My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził. Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem. [/quote] http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s [quote]Harry shouted, "Crucio!" ...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań. [/quote] |
|
|
|
| jetinajt |
Dodany dnia 11.08.2008 22:24
|
![]() Postów: 371 Dom: Brak przydziału Punkty: 778 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 06.08.07 |
Czy pytanie brzmi: " Po co ratować?". Jeśli tak to odpowiem Ci, że powodem może być czysta złośliwość. No pomyśl, ty leżysz sobie na zielonej trawce w niebie zażywając rozkoszy, a tu przy pewnym zbiegu okoliczności skur****, który przez cały czas zatruwał Ci życie też powoli umiera. Widzi już biały tunel i w ogóle, już się cieszy, że koniec z ziemskimi męczarniami, a tu za przeproszeniem ch***. Lekarze wkładają mu twoje organy i gnój się musi jeszcze męczyć na ziemi przez kilka-kilkanaście lat. Zakupienie plakietki z oświadczeniem woli- 5 zł, patrzenie jak dziad cierpi jeszcze przez długi okres- bezcenne. http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0
http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY [quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją. - My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził. Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem. [/quote] http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s [quote]Harry shouted, "Crucio!" ...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań. [/quote] |
|
|
|
gne |
Dodany dnia 12.08.2008 09:20
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Po co ratować? A po cholere budują szpitale? Po cholere codziennie operują ludzi? Po cholere oddaje sie krew? Po cholere chociażby rodzice uczyli cię jak przechodzić przez ulicę? Żebyś k... np. nie umarła w wieku 9 lat idąc do szkoły potracona przez auto... To wszytsko po to żeby ludzie mogli żyć. Żeby setki tysięcy rodzin nie cierpiały po utracie bliskich. Może do ciebie docierają tylko sprawy, z których możesz czerpać bezpośrednie korzyści... Trudno. Na szczęście prawdopodobieństwo, że to Tobie uratuje kiedyś życie jest bardzo małe xP ![]() |
|
|
|
E-Vaire |
Dodany dnia 12.08.2008 11:58
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 1391 Dom: RavenclawPunkty: 5150 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 19.08.06 |
Bo bardzo małe jest prawdopodobieństwo, że będzie trzeba! Nigdy nie pchałam się wszędzie tam, gdzie niebezpiecznie i nie byłam jako pacjent w szpitalu, mam zamiar ciągnąć ile się da, bo mi się to bardzo podoba. A jak już walnie we mnie samochód to niech mnie zabije a nie się będę męczyć w tym durnym szpitalu. Może niektórzy mają zamiar walczyć, gadać, że chcą żyć, bla bla bla, ich rodziny będą PŁACIĆ dziesiątki tysięcy za ratowanie. Bezsens. Chętnie oznajmiłabym wszem i wobec, że nie chce żadnego ratunku, żeby potem chorować całe życie albo być niepełnosprawną, ale wszyscy są tak tępi, że tego nie zrozumieją. I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. O ratunku można mówić kiedy przypadkowy ktoś ratuje innego przypadkowego ktosia, który zasłabł. Pomijając oczywiście fakt, że za brak pomocy jest duża kara, ale co tam. Edytowane przez E-Vaire dnia 12.08.2008 11:59
|
|
|
|
gne |
Dodany dnia 12.08.2008 12:35
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. O ratunku można mówić kiedy przypadkowy ktoś ratuje innego przypadkowego ktosia, który zasłabł. Pomijając oczywiście fakt, że za brak pomocy jest duża kara, ale co tam. Takie juz sa polskie realia. Dlatego z miłą chęcią zrobię coś z własnej woli, nie dla pieniedzy. I oddam swoje organy i będę 'przypadkowym ktosiem', który uratuje, lub przedłuzy życie innemu 'przypadkowemu któsiowi', który, w przeciwieństwie do ciebie, będzie CHCIAŁ ŻYĆ. A skoro już mówisz o tym jak to bardzo wolisz umrzec niż męczyć się w szpitalu... Ok. Ja to szanuję i się z Toba sprzeczać nie będę, ale nie zadawaj pytań "po co ratować'... Nie jesteś jedyną osoba na świecie i tak sie składa, że wśród tych wielu innych osób jest wiele takich, które w danej sytuacji walczyłyby o życie do końca. Własnie z myśla o nich wiele osób chce oddać organy. ![]() |
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 12.08.2008 14:03
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. O ratunku można mówić kiedy przypadkowy ktoś ratuje innego przypadkowego ktosia, który zasłabł. Pomijając oczywiście fakt, że za brak pomocy jest duża kara, ale co tam. No fajnie. I to, że wiele ludzi ma wyjebane na innych, sprawia że Ty też masz mieć? Ja nienawidzę takiego gadania - "nie zrobię niczego dobrego, bo inni też nie robią" - jeden z największych idiotyzmów. |
|
|
|
| Flegma |
Dodany dnia 13.08.2008 00:19
|
![]() Postów: 1674 Dom: Brak przydziału Punkty: 2392 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.03.07 |
Nie zakładam, że wszyscy są jak ja, ale nadal nie wiem po co ratować, oddając swoje organy. Bo ktoś tak chce? Hmm, zastanówmy się. Może dlatego, że ktoś chce... żyć? A czasami przeszczep jest jedynym ratunkiem? Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. A czy bierzesz pod uwagę, że gdyby lekarz nie zarabiał, to nie miałby jak się utrzymać? Wszystko kosztuje. Szpital nie powstał z waty cukrowej. I czy według Ciebie słowo "ratunek" obowiązuje, kiedy ktoś ratuje drugą osobę za darmo? Mój ciasny umysł nie jest w stanie pojąć twojego rozumowania. |
|
|
|
| Cophotis |
Dodany dnia 16.08.2008 14:18
|
![]() Postów: 10 Dom: Brak przydziału Punkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 15.08.08 |
A jak już walnie we mnie samochód to niech mnie zabije a nie się będę męczyć w tym durnym szpitalu. Rozbawiłaś mnie tym. A jeśli jednak PRZEŻYJESZ? Leżąc na ulicy, podniesiesz głowę i krzykniesz do kierowcy: "Proszę Pana! Ja jeszcze żyję, mógłby pan cofnąć i przy%&^#@*&!ć mi jeszcze raz, tak cobym umarła? Dziękuje!" Nie wiem ile masz lat, myślę jednak że życie Ci jednak bardzo niemiłe, skoro na starcie chcesz się poddać. Dobrze, że tak bardzo troszczysz się o swoje bezpieczeństwo i obyś jak najdłuzej żyła i była zdrowa, ale jednak wypadki po ludziach chodzą, a ponoć 9/10 wypadków zdarza się w domu ;-) I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. Szpital kosztuje, bo utrzymanie szpitala to nie są sprawy groszowe, a sprawy rzędem milionów złotych. Chirurg, lekarz, pielęgniarka to też ludzie, którzy chcą wynagrodzenie za swoją ciężką prace. Nie wszystkich da się uratować, nie można mieć wszystkiego. Fakt, lekarze czasem podchodzą do swojej pracy "bez serca", ale gdyby wszyscy mieli płakać nad straconym człowiekiem, którego odratować się nie dało, długo w tym zawodzie by nie przetrwali. No i wyobraź sobie sytuacje, że ktoś Ci bardzo bliski b. ciężko zachorował i musi przejść nieco kosztowną operację, czy inne leczenie. Jest duża szansa, że z tego wyjdzie i będzie cieszyć się pełnym zdrowiem, ale to jest konieczne. I co robisz? Stajesz na głowie, żeby zdobyć te pieniądze. Bo naprawdę nie chce mi się wierzyć, że byłoby Ci to obojętne. Egoizm ludzi mnie czasem przeraża. A wracając do głównego tematu. Noszę w portfelu takie oświadczenie, że po mojej śmierci mogą mi pobrać organy. Coprawda, nie wiem co mieliby mi pobrać, bo ja również prowadzę b. niezdrowy tryb życia, ale jeśli komuś uratuję tym życie, to proszę bardzo. A później niech mnie spopielą. Bo jak śpiewała Nosowska: pragnę też by mnie spalono bo zawsze bałam się robaków urna zaś niech będzie nagrodą w jednym z konkursów radiowych ;-)))) Nic mi się nie chce
Ciągle bym tylko spał Seks mnie nie łechce Nic mi się nie chce - jestem sam Pudelsi - Jestem sam |
|
|
|
| Sebastian10 |
Dodany dnia 16.08.2008 17:58
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 34 Dom: Brak przydziału Punkty: 337 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 07.05.07 |
Ja się nie zgodzę na to żeby ktoś nosił moją wątrobę po śmierci. Nawet jeśli ma to komuś uratować życie. A jesli te organy dostał by ktoś kto jest moim wrogiem?? O nie nigdy się na to nie zgodzę. Dom: Gryffindor
Różdżka: winogrono,13 cali, pióro feniksa, bardzo giętka Patronus: Kot Animag: Smok |
|
|
|
| Cophotis |
Dodany dnia 16.08.2008 21:23
|
![]() Postów: 10 Dom: Brak przydziału Punkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 15.08.08 |
Ależ oczywiście. To dziwne, że wolę umrzeć niż sobie siedzieć na wózku inwalidzkim do końca życia? Dlaczego od razu myślisz o najgorszym? ;p Zawsze mogłabyś zapaść w śpiączkę, albo mogliby amputować Ci nogi i/lub ręce, czy inne takie. (Traktuj to w formie kiepskiego żartu, nie życzę Ci tego, jak nie życzę tego nikomu. No, prawie nikomu...) Nic mi się nie chce
Ciągle bym tylko spał Seks mnie nie łechce Nic mi się nie chce - jestem sam Pudelsi - Jestem sam |
|
|
|
| emigratka |
Dodany dnia 17.08.2008 23:30
|
![]() Postów: 70 Dom: Brak przydziału Punkty: 321 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 20.04.08 |
Niestety nie mam jeszcze możliwości noszenia przy sobie Oświadczenia Woli, ale gdy tylko będę mogła na pewno to zrobię. Uważam, że jeżeli mogę uratować życie kilku osobom, albo chociażby jednej, poprzez oddanie moich organów, które i tak są mi już po śmierci nie potrzebne to czemu mam tego nie zrobić? Nie zgadzam sie jednak z tym, że można nie uznać woli rodziny, bo to nie o to chodzi żeby zabierać te organy na siłę. Nie to nie, każdy ma swoje zdanie na ten temat i to jest rzecz osobista, choć oczywiście można się tym zdaniem podzielić z innymi. Edytowane przez emigratka dnia 17.08.2008 23:32 I nie myślcie, że o Was zapomniałam. Duszą jestem z wami i co z tego, że ciałem gdzie indziej^^. Jak chcecie to postaram się Wam telepatycznie przekazać moją tygodniową wenę xP A tymczasem Wy podkręcajcie nasz nowy związek tym razem troszkę bardziej realny Kocham Was :*:*:*:*:* (dla każdego po jednym) "Mieli swoją wyidealizowaną miłość, bolesna i rozdzierająco piękną." ![]() *** Everything you want Somewhere there's speaking It's already coming in Oh and it's rising at the back of your mind You never could get it Unless you were fed it Now you're here and you don't know why But under skinned knees and the skid marks Past the places where you used to learn You howl and listen Listen and wait for the Echoes of angels who won't return He's everything you want He's everything you need He's everything inside of you That you wish you could be He says all the right things At exactly the right time But he means nothing to you And you don't know why You're waiting for someone To put you together You're waiting for someone to push you away There's always another wound to discover There's always something more you wish he'd say He's everything you want He's everything you need He's everything inside of you That you wish you could be He says all the right things At exactly the right time But he means nothing to you And you don't know why But you'll just tight And watch it unwind It's only what you're asking for And you'll be just fine With all of your time It's only what you're waiting for Out of the island Into the highway Past the places where you might have turned You never did notice But you still hide away The anger of angels who won't return He's everything you want He's everything you need He's everything inside of you That you wish you could be He says all the right things At exactly the right time But he means nothing to you And you don't know why I am everything you want I am everything you need I am everything inside of you That you wish you could be I say all the right things At exactly the right time But I mean nothing to you and I don't know why And I don't know why Why I don't know [center] |
|
|
|
Duniaczek114@ |
Dodany dnia 06.07.2013 00:30
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 83 Dom: SlytherinPunkty: 227 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 20.12.07 |
Ja tam chcę aby ktoś dostał moje organy. Niedawno bliska mi osoba dostała przeszczep i wiem że gdyby nie to, nie byłoby jej już wśród nas:confused: Mi to tam lotto Niech sobie biorą z mojego ciała co chcą, gdyż ono i tak zgnije albo co gorsza zeżrą je jakieś robale.Wolę pomóc ludziom, niż być pożywką dla robali. Co do osób które uważają iż organów nie oddadzą jestem ciekawa co się stanie gdy okaże się że owy przeszczep jest im potrzebny do dalszego prawidłowego funkcjonowania lub życia. Owa osoba o której wspomniałam na początku przed przeszczepem męczyła się strasznie, a po przeszczepie prowadzi całkiem zwykłe o niebo lepsze życie. Znam lekarza, który patrzy tylko na to czy denat zastrzegł sobie branie jego organów do przeszczepu. Jak nie to on owe organy wszczepia innym osobom które tego potrzebują. Wiele ludzi pozywało go do sądu a On wygrywał każdą sprawę. PS Po co ratować? Może akurat można uratować małe 4,6-sześcioletnie dziecko które ma przed sobą całe życie i może akurat ono znajdzie jakiś lek na raka???To tylko to co w tej chwili przyszło mi na myśl ale powody można mnożyć przez naprawdę wielkie liczby... Edytowane przez Duniaczek114@ dnia 25.08.2008 12:28
Wciąż rozumek ma oparcie jeszcze nikt go nie wydymał...
<choc trudno w to uwierzyc> |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 06.07.2013 01:21
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
Osobiście oddaję krew kiedy tylko mogę. Po jutrze będzie kolejna okazja, ale niestety brałem leki odczulające i szczepionkę, więc nic z tego. Uważam, że taka pomoc wcale nic nie kosztuje i przy każdej okazji staram się pomóc jak tylko mogę. Swojej rodzinie już dawno powiedziałem, że jeśli moje organy będą nadawały się do przeszczepu, to mają wyrazić na to zgodę. Oni nie widzą w tym żadnego problemu. Po śmierci nie chcę trafić do piachu, dlatego też jasno zaznaczyłem, że chcę by moje ciało zostało skremowane... ![]() Always ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 06.07.2013 11:11
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Chciałabym, żeby moje organy do czegoś się jeszcze przydały, kiedy dla mnie będą już bezużyteczne. Tak więc, używajcie sobie do woli, jeśli czegoś będziecie potrzebować, a ja bd juz wąchać kwiatki;p Co do krwi, to trochę bym się bała ją oddawać. Nie cierpię strzykawek i innych dziwnych rzeczy wkłuwających się w moje ciało. Poza tym mam beznadziejną, już raz toczoną krew więc ci tak nikt by jej nie chciał. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Beastille |
Dodany dnia 18.09.2013 22:05
|
![]() Postów: 21 Dom: SlytherinPunkty: 103 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 18.09.13 |
Ja bym chciała oddać swoje narządy po śmierci. Skoro i tak zgniję i zamienię się w proch to po co mi moje narządy? I to po śmierci? Nic z nimi nie zrobię. A mogę komuś pomóc. "May the wind always be at your back and the sun upon your face. And may the winds of destiny carry you aloft to dance with the stars." ![]() *** "Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów - a ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów." ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sixth Gun |
Dodany dnia 18.09.2013 22:12
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1071 Dom: RavenclawPunkty: 15461 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 24.07.13 |
Świetna sprawa. Co mi zależy po śmierci mieć wszystkie kiszki w środku? Lepiej je oddać komuś umierającemu. chciałam oddać krew, ale nie mogę bo się nie nadaje Glanek, jopro - jak zwał, tak zawał ![]() Jeżeli jesteś amatorem (lub amatorką) twórczości Borszewicza, to możemy się ożenić |
|
|
|
Lapa15 |
Dodany dnia 04.10.2013 17:27
|
![]() Pochwały: 19 Postów: 2670 Dom: GryffindorPunkty: 20150 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 01.12.12 |
Długo się zastanawiałam nad tym, i jeszcze się zastanawiam. Uważam, ze byłoby rozsądnie tak postąpić. Po co to wszystko ma gnić w ziemi, skoro może uratować komuś życie? Chyba tak zrobię... Nawet Po śmierci miałabym wyrzuty sumienia, że to wszystko leży tam, w ziemi, dusza moja sobie w niebie lub piekle lata, a na tej planecie ktoś umiera i ja mogłam mu pomóc, ale tego nie zrobiłam. To by było straszne. Nie mdleję przy pobieraniu krwi, więc myślę, że jak tylko ukończę te 18 czy tam 20 bądź inną liczbę lat, będę oddawać krew. ![]() *** Moje wewnętrzne oko tu cierpi *** |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 






Ravenclaw




Slytherin

Hufflepuff








Gryffindor
