Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.04.2026 13:02
Aż mi się przypomniało ożywienie na początku covidu. Kiedy to było w ogóle xD

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Zobacz temat
Drukuj temat
Transplantacja organów po śmierci
Jean Rose
Nie muszę. Majątek zostaje dla żony, dzieci czy innych bliskich krewnych.
Denerwują mnie sytuacje, kiedy muszę udowadniać, że nie jestem zielonym osłem w różowe ciapki. Podobnie ma się sytuacja z wypisaniem z Kościoła. Nie wszyscy wiedzą, a właściwie większość nie wie, jak i co należy zrobić. Państwo nie może za nas podejmować takich decyzji.

Jakie państwo? Decyzję każdy podejmuje sam. Chcesz oddać organy- nosisz przy sobie Oświadczenie Woli. Nie chcesz, uważasz to za bezczeszczenie zwłok- wysyłasz krótki formularz. Proste. A jak tego nie zrobisz to po prostu nie masz wpływu na to co się stanie z Twoimi organami. Ale miałeś możliwość podjęcia decyzji- nie zrobiłeś tego.

Nie mam ochoty gdybać. Gdybym mógł zaznaczyć komu nie oddam moich narządów to nie byłoby problemu.

Nie masz ochoty gdybać, to nie. Nie zamierzam nikogo przekonywać do oddawania swoich organów.
Edytowane przez Jean Rose dnia 01.08.2008 15:02
 
lucassx
Bubi napisał/a:
Ja na przykład w ogóle uważam to prawo za totalny bezsens i tyle. jak ktoś się zgodzi to ok... ale z urzędu wara od MOJEGO ciała. Co to ma być, że muszę zgłaszać cokolwiek, że nie chcę, żeby mnie ćwiartowali? Równie dobrze można zrobić prawo, że jak nikt nigdzie nie zgłosił sprzeciwu to można go okraść. Nie wyobrażam sobie, żeby bez mojej zgody ktokolwiek dotykał MOJEGO ciała. To może po śmierci rozdajmy mieszkanie i inne dobra materialne zmarłego, po co one w ogóle rodzinie? Pewnie można by uratować więcej osób.

Co do kanibali to jedzą też trupy po bitwach itp. Oczywiście o ile wojownik nie wyraził przed śmiercią sprzeciwu. Tak


Ale w sposób tego "Bezsensu" można uratować wielu ludziom życie!
MLB


MarkoLowlifeBobLeRoux
 
Diagon Alley
Jeżeli moje organy uratują komuś życie, to proszę bardzo. Wątpię, czy leżąc w grobie, będzie mi sprawiało różnicę, czy leżę z wątrobą, czy też bez niej.
Jestem pewna tylko jednego - serca na pewno mi nie zabiorą ;].

Mam pytanie do wszystkich przeciwników transplantacji. Jak postąpilibyście w sytuacji, gdyby to Wasze życie zależało od przeszczepu? Nadal bylibyście przeciwni, czy może Wasze stanowisko ogranicza się do deklaracji, że brać można, ale dawać to już nie?

Pytam z czystej ciekawości.
 
jetinajt
Ciało po śmierci to kawał mięcha. Jeśli ma to komuś uratować życie, niech mnie kroją. Mnie i tak już nic to nie obchodzi. A co do prawa to moim zdaniem powinien być obowiązek pobierania organów do przeszczepu. Życie drugiego człowieka jest więcej warte niż chwila cierpienia rodziny zmarłego.
http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0

http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY

[quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją.
- My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził.
Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem.
[/quote]



http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s


[quote]Harry shouted, "Crucio!";(...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."

...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań.
[/quote]
 
jetinajt
Czy pytanie brzmi: " Po co ratować?". Jeśli tak to odpowiem Ci, że powodem może być czysta złośliwość. No pomyśl, ty leżysz sobie na zielonej trawce w niebie zażywając rozkoszy, a tu przy pewnym zbiegu okoliczności skur****, który przez cały czas zatruwał Ci życie też powoli umiera. Widzi już biały tunel i w ogóle, już się cieszy, że koniec z ziemskimi męczarniami, a tu za przeproszeniem ch***. Lekarze wkładają mu twoje organy i gnój się musi jeszcze męczyć na ziemi przez kilka-kilkanaście lat. Zakupienie plakietki z oświadczeniem woli- 5 zł, patrzenie jak dziad cierpi jeszcze przez długi okres- bezcenne.
http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0

http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY

[quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją.
- My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził.
Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem.
[/quote]



http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s


[quote]Harry shouted, "Crucio!";(...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."

...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań.
[/quote]
 
Prefix użytkownikagne
Po co ratować?
A po cholere budują szpitale? Po cholere codziennie operują ludzi? Po cholere oddaje sie krew? Po cholere chociażby rodzice uczyli cię jak przechodzić przez ulicę?
Żebyś k... np. nie umarła w wieku 9 lat idąc do szkoły potracona przez auto...

To wszytsko po to żeby ludzie mogli żyć. Żeby setki tysięcy rodzin nie cierpiały po utracie bliskich. Może do ciebie docierają tylko sprawy, z których możesz czerpać bezpośrednie korzyści... Trudno.
Na szczęście prawdopodobieństwo, że to Tobie uratuje kiedyś życie jest bardzo małe xP
www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_C9HW0VT8HWB4j5ioQty4pa6Ex9wMeLs6.jpg
 
Prefix użytkownikaE-Vaire
Bo bardzo małe jest prawdopodobieństwo, że będzie trzeba! Nigdy nie pchałam się wszędzie tam, gdzie niebezpiecznie i nie byłam jako pacjent w szpitalu, mam zamiar ciągnąć ile się da, bo mi się to bardzo podoba. A jak już walnie we mnie samochód to niech mnie zabije a nie się będę męczyć w tym durnym szpitalu. Może niektórzy mają zamiar walczyć, gadać, że chcą żyć, bla bla bla, ich rodziny będą PŁACIĆ dziesiątki tysięcy za ratowanie. Bezsens. Chętnie oznajmiłabym wszem i wobec, że nie chce żadnego ratunku, żeby potem chorować całe życie albo być niepełnosprawną, ale wszyscy są tak tępi, że tego nie zrozumieją.
I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. O ratunku można mówić kiedy przypadkowy ktoś ratuje innego przypadkowego ktosia, który zasłabł. Pomijając oczywiście fakt, że za brak pomocy jest duża kara, ale co tam.
Edytowane przez Prefix użytkownikaE-Vaire dnia 12.08.2008 11:59
 
Prefix użytkownikagne
I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. O ratunku można mówić kiedy przypadkowy ktoś ratuje innego przypadkowego ktosia, który zasłabł. Pomijając oczywiście fakt, że za brak pomocy jest duża kara, ale co tam.

Takie juz sa polskie realia.
Dlatego z miłą chęcią zrobię coś z własnej woli, nie dla pieniedzy. I oddam swoje organy i będę 'przypadkowym ktosiem', który uratuje, lub przedłuzy życie innemu 'przypadkowemu któsiowi', który, w przeciwieństwie do ciebie, będzie CHCIAŁ ŻYĆ.

A skoro już mówisz o tym jak to bardzo wolisz umrzec niż męczyć się w szpitalu...
Ok. Ja to szanuję i się z Toba sprzeczać nie będę, ale nie zadawaj pytań "po co ratować'... Nie jesteś jedyną osoba na świecie i tak sie składa, że wśród tych wielu innych osób jest wiele takich, które w danej sytuacji walczyłyby o życie do końca. Własnie z myśla o nich wiele osób chce oddać organy.
www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_C9HW0VT8HWB4j5ioQty4pa6Ex9wMeLs6.jpg
 
Limonka
I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze. O ratunku można mówić kiedy przypadkowy ktoś ratuje innego przypadkowego ktosia, który zasłabł. Pomijając oczywiście fakt, że za brak pomocy jest duża kara, ale co tam.

No fajnie. I to, że wiele ludzi ma wyjebane na innych, sprawia że Ty też masz mieć? Ja nienawidzę takiego gadania - "nie zrobię niczego dobrego, bo inni też nie robią" - jeden z największych idiotyzmów.
 
Flegma
Nie zakładam, że wszyscy są jak ja, ale nadal nie wiem po co ratować, oddając swoje organy. Bo ktoś tak chce?


Hmm, zastanówmy się. Może dlatego, że ktoś chce... żyć? A czasami przeszczep jest jedynym ratunkiem?

Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej.


A czy bierzesz pod uwagę, że gdyby lekarz nie zarabiał, to nie miałby jak się utrzymać? Wszystko kosztuje. Szpital nie powstał z waty cukrowej. I czy według Ciebie słowo "ratunek" obowiązuje, kiedy ktoś ratuje drugą osobę za darmo?

Mój ciasny umysł nie jest w stanie pojąć twojego rozumowania.
 
Cophotis
A jak już walnie we mnie samochód to niech mnie zabije a nie się będę męczyć w tym durnym szpitalu.


Rozbawiłaś mnie tym. A jeśli jednak PRZEŻYJESZ? Leżąc na ulicy, podniesiesz głowę i krzykniesz do kierowcy: "Proszę Pana! Ja jeszcze żyję, mógłby pan cofnąć i przy%&^#@*&!ć mi jeszcze raz, tak cobym umarła? Dziękuje!" Nie wiem ile masz lat, myślę jednak że życie Ci jednak bardzo niemiłe, skoro na starcie chcesz się poddać. Dobrze, że tak bardzo troszczysz się o swoje bezpieczeństwo i obyś jak najdłuzej żyła i była zdrowa, ale jednak wypadki po ludziach chodzą, a ponoć 9/10 wypadków zdarza się w domu ;-)

I powiem ci jeszcze, gnebiwtrysk, skoro już mieszasz do tego SZPITALE i OPERACJE. Gdyby oni chcieli ratować, oni wszyscy, to nie trzeba by było tyle za to wszystko płacić. Co z tego, że wszystko szpital kosztuje. Przecież najważniejszy jest człowiek - gdyby im zależało na tym jednym człowieku, który właśnie ma operacje to by mu zrobili za darmo tak czy inaczej. Ale dla nich ważne są zyski, pieniądze, nie ludzie. Ludzi dużo, umrze jeden, drugi, trzeci, dziesiąty, setny, a to i tak nie zrobi wielkiej różnicy. No chyba, że nie będą mieli ludzi do pracy, bo sobie zgnije w grobie połowa Polaków. Więc znowu będzie brak pieniędzy. Żadni ludzie i ratunek tylko pieniądze.


Szpital kosztuje, bo utrzymanie szpitala to nie są sprawy groszowe, a sprawy rzędem milionów złotych. Chirurg, lekarz, pielęgniarka to też ludzie, którzy chcą wynagrodzenie za swoją ciężką prace. Nie wszystkich da się uratować, nie można mieć wszystkiego. Fakt, lekarze czasem podchodzą do swojej pracy "bez serca", ale gdyby wszyscy mieli płakać nad straconym człowiekiem, którego odratować się nie dało, długo w tym zawodzie by nie przetrwali.
No i wyobraź sobie sytuacje, że ktoś Ci bardzo bliski b. ciężko zachorował i musi przejść nieco kosztowną operację, czy inne leczenie. Jest duża szansa, że z tego wyjdzie i będzie cieszyć się pełnym zdrowiem, ale to jest konieczne. I co robisz? Stajesz na głowie, żeby zdobyć te pieniądze. Bo naprawdę nie chce mi się wierzyć, że byłoby Ci to obojętne.
Egoizm ludzi mnie czasem przeraża.


A wracając do głównego tematu. Noszę w portfelu takie oświadczenie, że po mojej śmierci mogą mi pobrać organy. Coprawda, nie wiem co mieliby mi pobrać, bo ja również prowadzę b. niezdrowy tryb życia, ale jeśli komuś uratuję tym życie, to proszę bardzo. A później niech mnie spopielą. Bo jak śpiewała Nosowska:

pragnę też by mnie spalono
bo zawsze bałam się robaków
urna zaś niech będzie nagrodą
w jednym z konkursów radiowych



;-))))
Nic mi się nie chce
Ciągle bym tylko spał
Seks mnie nie łechce
Nic mi się nie chce - jestem sam

Pudelsi - Jestem sam
 
Sebastian10
Ja się nie zgodzę na to żeby ktoś nosił moją wątrobę po śmierci. Nawet jeśli ma to komuś uratować życie. A jesli te organy dostał by ktoś kto jest moim wrogiem?? O nie nigdy się na to nie zgodzę.
Dom: Gryffindor
Różdżka: winogrono,13 cali, pióro feniksa, bardzo giętka
Patronus: Kot
Animag: Smok
 
www.gryfindor2.blog.onet.pl
Cophotis
Ależ oczywiście. To dziwne, że wolę umrzeć niż sobie siedzieć na wózku inwalidzkim do końca życia?


Dlaczego od razu myślisz o najgorszym? ;p Zawsze mogłabyś zapaść w śpiączkę, albo mogliby amputować Ci nogi i/lub ręce, czy inne takie. (Traktuj to w formie kiepskiego żartu, nie życzę Ci tego, jak nie życzę tego nikomu. No, prawie nikomu...)
Nic mi się nie chce
Ciągle bym tylko spał
Seks mnie nie łechce
Nic mi się nie chce - jestem sam

Pudelsi - Jestem sam
 
emigratka
Niestety nie mam jeszcze możliwości noszenia przy sobie Oświadczenia Woli, ale gdy tylko będę mogła na pewno to zrobię. Uważam, że jeżeli mogę uratować życie kilku osobom, albo chociażby jednej, poprzez oddanie moich organów, które i tak są mi już po śmierci nie potrzebne to czemu mam tego nie zrobić? Nie zgadzam sie jednak z tym, że można nie uznać woli rodziny, bo to nie o to chodzi żeby zabierać te organy na siłę. Nie to nie, każdy ma swoje zdanie na ten temat i to jest rzecz osobista, choć oczywiście można się tym zdaniem podzielić z innymi.
Edytowane przez emigratka dnia 17.08.2008 23:32
I nie myślcie, że o Was zapomniałam. Duszą jestem z wami i co z tego, że ciałem gdzie indziej^^. Jak chcecie to postaram się Wam telepatycznie przekazać moją tygodniową wenę xP A tymczasem Wy podkręcajcie nasz nowy związek tym razem troszkę bardziej realny xD Kocham Was :*:*:*:*:* (dla każdego po jednym)


"Mieli swoją wyidealizowaną miłość, bolesna i rozdzierająco piękną."


galeria.glitery.pl/img/czarno-biale/glitery-pl_czarno-biale64.jpg


***

Everything you want

Somewhere there's speaking
It's already coming in
Oh and it's rising at the back of your mind
You never could get it
Unless you were fed it
Now you're here and you don't know why

But under skinned knees and the skid marks
Past the places where you used to learn
You howl and listen
Listen and wait for the
Echoes of angels who won't return

He's everything you want
He's everything you need
He's everything inside of you
That you wish you could be
He says all the right things
At exactly the right time
But he means nothing to you
And you don't know why

You're waiting for someone
To put you together
You're waiting for someone to push you away
There's always another wound to discover
There's always something more you wish he'd say

He's everything you want
He's everything you need
He's everything inside of you
That you wish you could be
He says all the right things
At exactly the right time
But he means nothing to you
And you don't know why

But you'll just tight
And watch it unwind
It's only what you're asking for
And you'll be just fine
With all of your time
It's only what you're waiting for

Out of the island
Into the highway
Past the places where you might have turned
You never did notice
But you still hide away
The anger of angels who won't return

He's everything you want
He's everything you need
He's everything inside of you
That you wish you could be
He says all the right things
At exactly the right time
But he means nothing to you
And you don't know why

I am everything you want
I am everything you need
I am everything inside of you
That you wish you could be
I say all the right things
At exactly the right time
But I mean nothing to you and I don't know why
And I don't know why
Why
I don't know

[center]
 
Prefix użytkownikaDuniaczek114@
Ja tam chcę aby ktoś dostał moje organy. Niedawno bliska mi osoba dostała przeszczep i wiem że gdyby nie to, nie byłoby jej już wśród nas:confused:
Mi to tam lotto Niech sobie biorą z mojego ciała co chcą, gdyż ono i tak zgnije albo co gorsza zeżrą je jakieś robale.Wolę pomóc ludziom, niż być pożywką dla robali. Co do osób które uważają iż organów nie oddadzą jestem ciekawa co się stanie gdy okaże się że owy przeszczep jest im potrzebny do dalszego prawidłowego funkcjonowania lub życia.
Owa osoba o której wspomniałam na początku przed przeszczepem męczyła się strasznie, a po przeszczepie prowadzi całkiem zwykłe o niebo lepsze życie.
Znam lekarza, który patrzy tylko na to czy denat zastrzegł sobie branie jego organów do przeszczepu. Jak nie to on owe organy wszczepia innym osobom które tego potrzebują. Wiele ludzi pozywało go do sądu a On wygrywał każdą sprawę.

PS Po co ratować? Może akurat można uratować małe 4,6-sześcioletnie dziecko które ma przed sobą całe życie i może akurat ono znajdzie jakiś lek na raka???To tylko to co w tej chwili przyszło mi na myśl ale powody można mnożyć przez naprawdę wielkie liczby...
Edytowane przez Prefix użytkownikaDuniaczek114@ dnia 25.08.2008 12:28
Wciąż rozumek ma oparcie jeszcze nikt go nie wydymał...
<choc trudno w to uwierzyc>
 
Prefix użytkownikalosiek13
Osobiście oddaję krew kiedy tylko mogę. Po jutrze będzie kolejna okazja, ale niestety brałem leki odczulające i szczepionkę, więc nic z tego. Uważam, że taka pomoc wcale nic nie kosztuje i przy każdej okazji staram się pomóc jak tylko mogę.

Swojej rodzinie już dawno powiedziałem, że jeśli moje organy będą nadawały się do przeszczepu, to mają wyrazić na to zgodę. Oni nie widzą w tym żadnego problemu. Po śmierci nie chcę trafić do piachu, dlatego też jasno zaznaczyłem, że chcę by moje ciało zostało skremowane...
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Chciałabym, żeby moje organy do czegoś się jeszcze przydały, kiedy dla mnie będą już bezużyteczne. Tak więc, używajcie sobie do woli, jeśli czegoś będziecie potrzebować, a ja bd juz wąchać kwiatki;p

Co do krwi, to trochę bym się bała ją oddawać. Nie cierpię strzykawek i innych dziwnych rzeczy wkłuwających się w moje ciało. Poza tym mam beznadziejną, już raz toczoną krew więc ci tak nikt by jej nie chciał.


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaBeastille
Ja bym chciała oddać swoje narządy po śmierci.
Skoro i tak zgniję i zamienię się w proch to po co mi moje narządy? I to po śmierci? Nic z nimi nie zrobię. A mogę komuś pomóc.
"May the wind always be at your back and the sun upon your face. And may the winds of destiny carry you aloft to dance with the stars."



31.media.tumblr.com/af20c4803edfa5868b3597be9b712508/tumblr_mqwornqJzb1ro4l1eo3_500.png



***



"Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów
- a ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów."



25.media.tumblr.com/d1a217d9cfa0407c58a4758ada7130d2/tumblr_mrquv1nGwP1qdghxxo2_500.png

31.media.tumblr.com/7c60a318618c2266cace1a0799b39eb3/tumblr_mrquv1nGwP1qdghxxo3_500.png

31.media.tumblr.com/93b58aaf0a42fac106900c5402be6fbf/tumblr_mrquv1nGwP1qdghxxo1_500.png
 
Prefix użytkownikaSixth Gun
Świetna sprawa. Co mi zależy po śmierci mieć wszystkie kiszki w środku? Lepiej je oddać komuś umierającemu. chciałam oddać krew, ale nie mogę bo się nie nadaje xD
Glanek, jopro - jak zwał, tak zawał



www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najoryginalniejszy_nick.png


Jeżeli jesteś amatorem (lub amatorką) twórczości Borszewicza, to możemy się ożenić
 
Prefix użytkownikaLapa15
Długo się zastanawiałam nad tym, i jeszcze się zastanawiam. Uważam, ze byłoby rozsądnie tak postąpić. Po co to wszystko ma gnić w ziemi, skoro może uratować komuś życie? Chyba tak zrobię... Nawet Po śmierci miałabym wyrzuty sumienia, że to wszystko leży tam, w ziemi, dusza moja sobie w niebie lub piekle lata, a na tej planecie ktoś umiera i ja mogłam mu pomóc, ale tego nie zrobiłam. To by było straszne.

Nie mdleję przy pobieraniu krwi, więc myślę, że jak tylko ukończę te 18 czy tam 20 bądź inną liczbę lat, będę oddawać krew.
media.giphy.com/media/R6DRohtmrCf9m/giphy.gif


***
Moje wewnętrzne oko tu cierpi

***

i66.tinypic.com/2d0kx0l.png
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23