Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Szaty czarodziejów
|
|
gne |
Dodany dnia 24.02.2014 15:07
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Czytając HP zawsze mnie irytowało, że czarodzieje nie potrafią ubierać się w stroje mugoli. Na początku wydawało mi się to fajne, miało taki swój urok. Potem zaczęłam się zastanawiać jak to w ogóle możliwe. Przecież nie chodzili tylko w tych swoich szatach. Nie wyobrażam sobie, żeby faceci mieli pod tymi czarodziejskimi pelerynami tylko majtki (które w sumie tez są mugolskim wymysłem ;p). Może latem takie rozwiązanie było akceptowalne (przewiewało "intymne zakątki" cytując 4 część), ale zimą coś takiego jest zupełnie bez sensu. Wydaje mi się, że Rowling przesadziła z tą odmiennością czarodziejskiego stroju i nieumiejętnością dobierania mugolskich ubrań. Przecież Czarodzieje od wieków żyli wśród mugoli, nie możliwe żeby nie zaadoptowali się pod takim błahym względem. Może i czarodzieje nie ogarniali wszystkich odmian ubrań noszonych przez mugoli, ale chyba wiedzieli czym są spodnie i koszulka. Nie ogarniam czemu chcąc się upodobnić do mugoli przebierali się np. w strój borata, rajstopy i foliowy płaszcz przeciwdeszczowy. Co o tym wszystkim myślicie? Jak wyobrażacie sobie codzienny strój czarodziejów? Może to tylko dorośli nie potrafili się ubrać? Uważacie, że Rowling przesadziła czy może nie widzicie w tym żadnego problemu? Zapraszam do dyskusji, mam nadzieję równie pasjonującej jak higiena w Hogwarcie. ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 24.02.2014 15:27
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
No wiesz, jak ktoś wychował się w rodzie czarodziejów czystej krwi, którzy unikają kontaktu z mugolami jak tylko mogą, to nic dziwnego że jak musi się upodobnić do mugola, to bardziej upodabnia się do gościa, który właśnie zwiał z wariatkowa. Tacy Weasleyowie np. trafnie dobierali mugolskie stroje. Dumbledore'owi to nie wyszło, gdy szedł na spotkanie z panią Cole, ale przynajmniej nie ubrał się w strój Borata . Wiemy że pod szkolnymi szatami noszono białe koszule, które w sumie są ubiorem mugolskim, a dziewczyny zapewne jeszcze staniki (chyba, że o czymś nie wiemy... ). No i nosili skarpetki, które przecież też zaliczają się do mugolskich części garderoby. Majtki też na pewno mieli, bo nie wyobrażam sobie czarownicy mającej (bo one chyba też miały?) wiadomo co, chodzącej bez majtek. No chyba że miałyby jakieś magiczne sposoby. Myślę więc, że nie wszyscy czarodzieje nie potrafią upodobnić się do mugoli. Może nie zawsze odpowiednio dobierają strój np. pod względem koloru, ale nie każdy ubiera się w koszulę nocną. Tak w ogóle to na początku tytuł przeczytałam "Szachy czarodziejów", a tu o szatach. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Anciol |
Dodany dnia 25.02.2014 17:21
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1288 Dom: RavenclawPunkty: 21527 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 11.08.13 |
Myślę, że Dumbledore ubrał się właśnie dobrze. Przecież miał garnitur a nie sukienkę. Jedyną jego wada było to, że był fioletowy Ale to chyba celowy zabieg, taki mu się podobał.A nie dziwi was, że na balu wszystkie dziewczyny były w sukienkach, a w 6 części bohaterowie jadą na Pokątną między innymi po nową szatę wyjściową dla Hermiony? Edytowane przez Christina dnia 03.07.2014 17:53
Jeg elsker Seferyn fordi han også elsker norsk ^^ <3 Wiersz autorstwa łośka <3 Anciolu, piękny i wspaniały, kimże ja przy Tobie jestem, taki niedojrzały... Spójrz w oczy me, jak lekki wiatr, pieszczą Cię. Odpowiedz na to pytanie, czy życie razem nam dane? Oddaj mnie rentę swę*, a szepnę Ci do ucha, Kocham Cię! *rentę swę - użyte tu celowo ,,Twój artykuł został odrzucony przez administratora Sann dnia 22.01.2014 16:43. Powód odrzucenia: Nie będę tego sprawdzać. I ch*j! ;D" ![]() ![]() |
|
|
|
Bad wolf |
Dodany dnia 26.02.2014 08:54
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1666 Dom: SlytherinPunkty: 12316 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 20.09.13 |
Przesadziła, zrobiła to z pewnością. Nie wszyscy czarodzieje mieszkają w Hogsmeade czy innych wioskach, w których są sami czarodzieje, więc mogą zauważyć jak chodzą na codziennie ubrani mugole. Poza tym wątpię aby od małego wszyscy czarodzieje ubierali się w szaty i z peleryną biegali po dworze, wtedy ludzie by coś podejrzewali, mi się wydaję. I jeszcze zdrajcy krwi, mugolaki, chodzący po mieście czarodzieje (np. idący do Świętego Munga)... DIMASH ![]() ![]() |
|
|
|
_raven_ |
Dodany dnia 03.07.2014 17:54
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 432 Dom: HufflepuffPunkty: 3314 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 11.04.13 |
Nie wyobrażam sobie, żeby faceci mieli pod tymi czarodziejskimi pelerynami tylko majtki Chciałam powiedzieć, że Snape we wspomnieniu, do którego włamał się Harry, miał pod szatą tylko majtki ![]() Nie no, Rowling w sytuacjach dotyczących ubiorów, przedstawiła po prostu nieco wyolbrzymione przykłady. Przecież czarodzieje, którzy pracowali w Ministerstwie Magii i korzystali z wejścia przez kibelek, musieli wtapiać się w tłum. Ci, którzy mieszkali w miejscach zamieszkałych przez mugoli - również. Codziennie stykali się ze zwyczajami mugoli i musieli wiedzieć, jak ci się ubierają. Weasleyowie i Harry dostawali na święta swetry zrobione przez Molly - nigdzie nie ma wzmianki o tym, że są to 'magiczne' swetry, zwykły ludzki ciuch, bez rozdzielania, czy nadaje się dla czarodzieja, czy mugola. A ci fanatycy, którzy nie potrafili dobrać ubioru do swojej płci? Zwykli zdziwaczali fanatycy, nie mający za bardzo styczności z mugolami. Co do garnituru Dumbledore'a - jestem przekonana, że doskonale wiedział, co noszą mugole. Po prostu również w tej sztywnej mugolskiej sytuacji, Albus chciał zachować nieco ze swojej ekscentryczności, nic nadzwyczajnego. ![]() #FinoAllaFine *** But I'm a creep, I'm a weirdo. What the hell am I doing here? I don't belong here. *** ![]() ![]() ![]() WAVE GOODBYE, WISH ME WELL I've become something else Something else, something else, it's just this world |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 04.07.2014 17:48
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
A ja natomiast co do szat to zastanawiałam się nad deko innym problemem bo jak szaty wyglądaly to każdy wie ale jakoś nie wyobrażam sobie tych długich czarnych szat latem! jak wychodzili na błonia to co smażyli się w tych szaciskach?? No i te szpiczaste tiary- a po jakie licho toto w zamku??? Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 24.08.2014 20:52
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Moim zdaniem tylko czarodzieje czystej krwi, nie kontaktujący się w żaden sposób z mugolami, mogli nie wiedzieć, jak ubrać się "po mugolsku". Rowling chyba faktycznie trochę z tym przesadziła, w końcu znaczna większość czarodziejów żyje wśród mugoli i chyba powinni umieć ubrać się jak oni... ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 20.07.2015 23:18
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Mi też się wydaje, że coś w kwestii tych czarodziejskich szat pani Rowling nie wyszło. W "Czarze Ognia" bodajże podczas MŚ w Quidditchu jakiś tam czarodziej w koszuli nocnej paradował w biały dzień . Wśród tylu mugoli mieszkali, żyli, czasem nawet niedaleko siebie pracowali, że zachodzę w głowę jak przeciętny magiczny gość nie mógł się orientować co na siebie włożyć, żeby nie zwracać zbytniej uwagi na swój ubiór mugoli. W ekranizacjach zaś Trio (lecz nie tylko) normalnie w mugolskich ciuszkach śmiga po zamku. No i pani Weasley robiła te słynne sweterki. Nie wiem, ale czym się różni mugolski sweter od magicznego? ;pPS. A, no i ten Ogden z VI tomu (wspomnienia z myślodsiewni) też się wybrał do Morfina ubrany jakoś strasznie dziwnie. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ewa Potter |
Dodany dnia 21.07.2015 22:21
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 510 Dom: GryffindorPunkty: 10267 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 17.07.15 |
Może tu chodziło tylko o brak gustu (wyczucia mody) spowodowany tym, że nie zagłębiali się w nowinki modowe dla nich były ważniejsze inne rzeczy.Umiejętność dobierania ubrań, tak by wyglądać jak człowiek jest dosyć trudna w szczególności jak się nie ma wzorców. Ja zauważam codziennie dość dużą ilość osób wyglądających inaczej niż reszta... (jakoś tak powiem brzydko: wieśniacko) chyba wiecie o co mi chodzi? Sama w tym nie jestem za dobra ![]() Poza tym może czarodzieje mieli inny gust (upodobania) tak, jak mają to różni ludzie... Jedni ubierają się cali na czarno, następni na kolorowo, inni wyzywająco, wieśniacko, staromodnie, lub inaczej (jak często artyści, uczniowie plastyków) są szczególni, inni i przez to wyjątkowi ![]() Podobno sposób ubierania się to też jakieś odzwierciedlenie siebie (nawet obecnego humoru) więc jak czarodziej ma się ubierać zwyczajnie, jak zwykły mugol? Myślę, że może o podkreślenie TEJ inności chodziło Rowling
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


gordian119







Ravenclaw

Gryffindor
Tak w ogóle to na początku tytuł przeczytałam "Szachy czarodziejów", a tu o szatach. 



















































































































Ale to chyba celowy zabieg, taki mu się podobał.


Slytherin


Hufflepuff














dla nich były ważniejsze inne rzeczy.