Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Nieodpowiednie momenty w książkach o HP
|
|
magda weasley-black-potter |
Dodany dnia 10.09.2014 16:23
|
![]() Postów: 5 Dom: RavenclawPunkty: 158 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 06.09.14 |
Czytaliście kiedyś HP i uświadomiliście sobie że takie coś (nie mówię o wydarzeniach wymyślonych przez panią Rowling) nie mogłoby mieć miejsca? Jeśli tak to komentujcie! (np.jak wiemy Harry ożenił się z Ginny,a Ron z Hermioną. Te dwa małżeństwa nie mogły jednak istnieć bo Ron jest bratem Ginny, więc to tak jakby w momencie wzięcia ślubu (nie wiem w jakiej kolejności) byli już rodziną.) |
|
|
|
Christina |
Dodany dnia 10.09.2014 16:31
|
![]() Pochwały: 15 Postów: 3325 Dom: SlytherinPunkty: 25495 Ranga: Niezwyciężony Mag Data rejestracji: 27.05.07 |
Nie widzę związku. Harry ożenił się z siostrą przyjaciela, więc nie ma w tym nic dziwnego. To są dwa oddzielne małżeństwa, które połączone są rodzinną relacją Ginny i Rona. ![]() That's all they really want ![]() Some fun ![]() When the working day is done ![]() All girls - they want to have fun ![]() ![]() ![]() ![]() Nagroda za Najlepszą Miniaturkę Wojenną - Niebo pośrodku piekła Nagroda za Najlepszą Serię o Ciemnej Stronie - Krwawy Zmierzch ![]() |
|
|
|
Finnigan |
Dodany dnia 10.09.2014 16:53
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 277 Dom: GryffindorPunkty: 4792 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 24.06.14 |
Skoro taki temat ma miejsce, to może napiszę moje spostrzeżenia. Jednym jest fakt, że wtrącono Syriusza do Azkabanu, za rzekome zabójstwo Lily i Jamesa, nie badając dokładnie całej tej sprawy z Pettigrew, po którym został palec, zamiast bez zastanowienia wydać na niego wyrok. Co do drugiego to czy Syriusz akurat musiał stać w tym miejscu podczas pojedynku z kuzynką, kiedy to wpadł za zasłonę śmierci( czy jak to się tam zwało). Czasem wystarczy zrobić jeden głupi błąd, by zobaczyć, jaka jest reakcja postronnych osób i wychodzą na jaw ich uprzedzenia z tej sytuacji.
|
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 10.09.2014 20:22
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
Podczas pojedynku stał niedaleko Harry'ego, a ten wcześniej wspiął się na podest i wpatrywał w łuk śmierci. Poza tym, gdyby tam nie stał, to Harry nie pobiegłby za Bellą i całe zakończenie Zakonu mogłoby wyglądać kompletnie inaczej. Plus gdyby Syriusz nie zginął, to jego propozycja co do przeprowadzi Harry'ego na Grimmauld Place byłaby nadal aktualna. Pewnie Dumbledore by musiał wtedy interweniować i wyjaśnić Potterowi, czemu musi zostać u wujostwa. A może by tego nie zrobił? Kto wie? Na pewno sporo mogłoby się w fabule zmienić. A co do sądownictwa, to Syriusz zbytnio chyba nie próbował się bronić. Był w zbyt wielkim szoku. Stracił wszystko co cenił. Świadkowie mówili o wybuchu i że po Peterze został tylko palec, a że ten nie był zarejestrowanym animagiem, to nie chciało się im doszukiwać dziury w całym. Świadkowie wskazali na Syriusza, ten nie sprzeciwiał się zbytnio. Poza tym możliwe że wpływy niektórych rodów czarodziejów mogły także wpłynąć na decyzję co do wyroku Syriusza. Mistrz opisów Mistrz podpadania wszystkim jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 10.09.2014 21:44
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Zacznijmy od tego, że jak z kimś walczysz, to raczej nie zastanawiasz się nad tym, gdzie stoisz. A Syriusz mógł przecież nie zdawać sobie sprawy, że za tą Zasłoną jest portal na tamten świat czy coś w tym rodzaju. No i na pewno nie zakładałby, że by przegrał pojedynek (a nie przegrałby, gdyby zaczął atakować, a nie drażnił Bellatriks) Podczas pojedynku stał niedaleko Harry'ego, a ten wcześniej wspiął się na podest i wpatrywał w łuk śmierci. A to nie było tak, że Harry wbiegł na podest, gdy Syriusz już wpadł za Zasłonę, bo chciał skoczyć, żeby go ratować, ale przeszkodził mu w tym Lupin? A w Łuk Śmierci wpatrywał się wcześniej, gdy jeszcze nie wiedział, że wpadł w pułapkę? To chyba nie jest zbyt rozsądne, tu wszyscy walczą, a on gapi się na łuk. A co do sądownictwa, to należy zauważyć, że Crouch nie przebierał w środkach. Myślę, że dla niego najważniejsze było pokazać, że coś robi w walce ze śmierciożercami i Voldemortem, więc potrafił skazać człowieka, jeśli tylko miałby na niego najmniejszą poszlakę, nawet jej nie dokładnie nie sprawdzając. W końcu zależało mu na posadzie ministra magii i był zdolny skazać nawet własnego syna. Pomijając, że później pomógł Barty'emu uciec z Azkabanu, ale to tylko na prośbę umierającej żony. Faktycznie, to trochę zastanawiające, że nikogo nie zastanowiło, gdzie podziała się reszta ciała Glizdogona. No i przecież odcięty palec nie oznacza, że jego właściciel jest martwy. Syriusz został pojmany natychmiast po "zabójstwie" Glizdogona i mugoli, czyli mogli jeszcze sprawdzić przyglądając się palcu, czy został odcięty żywej, czy martwej osobie. No i samo to, w jaki sposób został odcięty. Bo jednak inaczej jest jak palec odcina się nożem, niż gdy zostanie wyrwany pod wpływem zaklęcia. I jest w ogóle takie zaklęcie, które pozostawiłoby tylko palec? Nawet Bombarda Maxima chyba czegoś takiego nie robi, tylko rozrywa całe ciało na kawałki. Jestem pewna, że Syriusz za bardzo się nie bronił (jeśli w ogóle), bo musiał zdawać sobie sprawę, że i tak mu nie uwierzą, no i on sam czuł się częściowo winny. W WA powiedział przecież, że tak jakby zdradził Potterów, bo to on namówił ich, by uczynili Glizdogona Strażnikiem Tajemnicy. Myślę też, że przeciwko Syriuszowi "opowiedziało się" jego pochodzenie. W końcu Blackowie powszechnie popierali Voldemorta, a to, że Łapa nie utrzymywał kontaktu z rodziną? W końcu łatwiej skazać niewinnego człowieka na podstawie paru marnych poszlak (50 naocznych świadków - tak na pewno byli wiarygodni (i to jeszcze stojąc w tym samym miejscu, czyli patrząc na zdarzenie z tej samej perspektywy), bo przecież wcale nie byli w szoku, a ich mózgi na pewno były nastawione na oglądanie jak dwóch gości celuje w siebie "patykami" niż się wysilić i podjąć śledztwo, żeby złapać prawdziwego sprawcę. Zastanawia mnie jednak dlaczego Remus tak łatwo uwierzył w winę Syriusza. Przecież znał go jak nikt inny (poza Jamesem, który już wtedy nie żył i Glizdogonem, który był uznany za martwego) i musiał wiedzieć, że James był dla niego jak brat? I co? Żadnych wątpliwości? Ok, rozumiem, że w ostatnich dniach, a może nawet tygodniach, jego kontakt z Syriuszem osłabł, bo po pierwsze Łapa myślał, że to on jest zdrajcą, a po drugie nie mógł tak po prostu odwiedzać kumpla, bo musiał udawać Strażnika Tajemnicy Potterów, więc nie mógł za bardzo się wychylać.Jeszcze jedna myśl mnie naszła. Hermiona zaczarowała listę GD tak, że u tego, kto zdradzi, pozostaną na czole krosty układające się w DONOSICIEL. Dlaczego więc Dumbledore nie zrobił czegoś podobnego zakładając Zakon Feniksa? Nie mówię od razu, że musiał rzucić na listę to samo zaklęcie (oczywiście nikomu o tym nie mówiąc), co Hermiona (no i najpierw stworzyć listę członków ZF, jeśli jej nie zrobił), ale na pewno są zaklęcia, które potrafią wykryć zdradę, ale nie sposób ich wykryć, chyba że jest się potężnych czarodziejem. To trochę naiwne ze strony Dumbledore'a, że nie zabezpieczył Zakonu przez ewentualnym zdrajcą. Ok, miał w zwyczaju ufać tym, do których inni nie mają za grosz zaufania, ale przecież nie był chyba taki głupi, żeby myśleć, że nikt z ZF nigdy nie zdradzi. Wychodzi na to, że 15-latnia Hermiona (a właściwie już 16-letnia, bo przecież urodziła się w 1979), miała więcej rozsądku przy zakładaniu Gwardii Dumbledore'a od co około stuletniego (a może już ponad, nie jestem pewna) Albusa Dumbledore'a, uważanego za największego czarodzieja wszech-czasów, przy zakładaniu Zakonu Feniksa? To trochę dziwne. Edit: A co do tego, czy Dumbledore musiałby tłumaczyć Harry'emu, że musi zostać u wujostwa, to myślę, że jednak nie byłby taki okrutny (zwłaszcza po tym, jak go przez cały rok olewał), żeby kazać Harry'emu zostać z Dursleyami, gdy w końcu mógłby zamieszkać z Syriuszem. Myślę, że musiałby jedynie wyjaśnić Łapie, że jeśli chce, żeby Harry z nim zamieszkał, to musi zostać na Grimmlaude Place (bo pewnie by nie chciał tam zostać). W końcu Kwatera Główna była chroniona Fideliusem, a Dumbledore przecież nie zdradziłby jej położenia Voldemortowi. No i Harry'emu zostałyby tylko cztery miesiące (włączając wakacje po 5 roku i po 6) życia u Dursleyów, a gdzie jest Dom Dursleyów Voldemort wiedział, tylko nie mógł się tam dostać dopóki Harry nie skończył 17-tu lat. A na Grimmulde Place 12 nie mógłby go znaleźć nawet, gdyby stanął tuż przez drzwiami Kwatery, bo by ich zwyczajnie nie widział. A co do ochrony, którą dała Harry'emu Lily, to ona przecież nie działała tylko, gdy w pobliżu była Petunia, bo inaczej Quirrell z Voldemortem z tyłu głowy mógłby go dotknąć. Myślę, że w domu Dursleyów ochrona, którą dała Harry'emu Lily, działała po prostu silniej przez bliskość krwi jej siostry. Edytowane przez Ana_Black dnia 11.09.2014 11:54
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |









Ravenclaw
Christina
Slytherin










Gryffindor
Hufflepuff





niż się wysilić i podjąć śledztwo, żeby złapać prawdziwego sprawcę. Zastanawia mnie jednak dlaczego Remus tak łatwo uwierzył w winę Syriusza. Przecież znał go jak nikt inny (poza Jamesem, który już wtedy nie żył i Glizdogonem, który był uznany za martwego) i musiał wiedzieć, że James był dla niego jak brat? I co? Żadnych wątpliwości? Ok, rozumiem, że w ostatnich dniach, a może nawet tygodniach, jego kontakt z Syriuszem osłabł, bo po pierwsze Łapa myślał, że to on jest zdrajcą, a po drugie nie mógł tak po prostu odwiedzać kumpla, bo musiał udawać Strażnika Tajemnicy Potterów, więc nie mógł za bardzo się wychylać.

















































































































