Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.04.2026 13:02
Aż mi się przypomniało ożywienie na początku covidu. Kiedy to było w ogóle xD

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Co sądzisz o wróżbiarstwie?
Jest naciągane i niepotrzebne. Jest naciągane i niepotrzebne. 55%[16 głosów]
Podoba mi się! Podoba mi się! 17%[5 głosów]
Nie mam zdania Nie mam zdania 28%[8 głosów]
Głosów ogółem : 29
Drukuj temat
Wróżbiarstwo
Prefix użytkownikaNathika
Cześć, chciałabym poznać waszą opinię na temat wróżbiarstwa. Według mnie było strasznie naciąganym przedmiotem. Sybilla Trelawney była lekko zwariowana i ciągle powtarzała bliznowatemu, że umrze i tp. A co wy o tym sądzicie?
 
-
Prefix użytkownikaLilyatte
Sybilla wogóle nie potrafiła uczyć, a Dumbledore wybrał ją chyba tylko dlatego, że przepowiedziała koniec Voldemorta . Ale w wykonaniu centaura przedmiot zaczął mieć sens. Wiec to chyba zależy : Sybilla czy Firenzo?xD
Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394


Dumna mama koronadzieciaWrozka


zapodaj.net/images/dbaa3837923e9.png




cdn.pixabay.com/photo/2014/04/02/10/21/roses-303548_1280.png


The world that's waiting up for me
That I call my own
Through the dark, through the door
Through where no one's been before
But it feels like home
 
Prefix użytkownikaNajpoten
Przedmiot jest w sumie tylko zapychaczem, skoro niewiele osób ma prawdziwy dar by przepowiadać przyszłość, to lekcje nie mają sensu. Wróżbiarstwo było tylko po to by był jakiś tam kierunek. XP
25.media.tumblr.com/a095fedb3760c6aeae6c428a3fda904b/tumblr_mm99avFW621spgai0o1_500.gif


Lately I've been, I've been losing sleep
Dreaming about the things that we could be
But baby I've been, I've been prayin' hard
Said no more counting dollars
We'll be, we'll be counting stars


fc07.deviantart.net/fs71/f/2013/363/8/4/image_2013_12_29_233851_by_wolfgirljw-d6zz3l9.png


Kot z sumieniem to...to jak świnka morska - ani świnka, ani morska...

Warto być kotem. Nie tylko masz dziewięć żyć, ale i teologia jest dużo prostsza.
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Nie jest żadną tajemnicą, że Sybilla Trelawney tylko udawała, że coś potrafi przewidzieć. Dumbledore trzymał ją ze względu na to, że nieświadomie wypowiedziała przepowiednię dotyczącą Pottera i Voldemorta. Moim zdaniem przedmiot bezużyteczny. Firenzo już lepiej nauczał. Poza tym sam nie chciałbym znać przyszłości ; czy to swojej czy kogoś innego. Natomiast lekcje w Hogwarcie były tak samo nudne jak historia magii. Na tym drugim przedmiocie przynajmniej opierano się o fakty, a na wróżbiarstwie... Zgadywanie, zmyślanie i wielka ściema.
i67.tinypic.com/2rdhw1i.png



m.popkey.co/ce2f16/X1Oxe_f-maxage-0_s-200x150.gifm.popkey.co/f3c2c0/YAAKy_f-maxage-0_s-200x150.gif
 
Prefix użytkownikaRazowaPanda
Jeśli chodzi o wróżbiarstwo to mam takie samo zdanie jak profesor McGonagall. Firenzo jako centaur może i coś z tych gwiazd wyczytał, ale nadal kręcę na tę dziedzinę magii nosem. O wątpliwych zdolnościach Trelawney już nie wspomnę. Miała dwie czy trzy trafne przepowiednie, gdzie faktycznie wiedziała co mówi, ale w gruncie rzeczy była świrniętą babką mającą w zwyczaju szukać problemu tam gdzie nie istniał (przy czym jednak, tak przy okazji, też nie pozwoliłabym Umbridge wyrzucić Sybilli z Hogwartu, w końcu to był jej jedyny dom)

Ogólnie rzecz biorąc - wróżbiarstwo, zarówno jako dziedzinę magii w uniwersum potterowskim jak i przedmiot w Hogwarcie, uważam za stratę czasu. Rzeczywiście, czasem "wewnętrzne oko" Trelawney pokazało jej przydatne informacje i tak dalej, tylko że... Myślę, że dałoby się bez nich obejść.
~*~


33.media.tumblr.com/3bdd379bb4301e2ae2e7d0b99aae55d6/tumblr_inline_n00wd8r5r31rgbdsf.gif

~*~
 
Prefix użytkownikaBlueAri
Niby wróżbiarstwo kojarzy się z magią, ale według mnie jest naciągane. Bardziej pasuje mi do jakichś starszych czarownic, a nie do młodzieży.
Chociaż te przepowiednie są bardzo ciekawe i intrygujące. Ale po co o tym w szkole uczyć?
 
Prefix użytkownikaFelice
Gdybym uczęszczała do Hogwartu to na pewno irytowałaby mnie ten przedmiot i wcale się nie dziwie, że Hermiona w końcu straciła cierpliwość. Szczególnie, że Sybilla Trelawney nie miała talentu, tylko udawała, że coś potrafi przewidzieć i za każdym razem widziała jakąś tragedie. Strata czasu.
www.harry-potter.net.pl/infusions/puchar_panel/images/slytherin.gifNoce Wężywww.harry-potter.net.pl/infusions/puchar_panel/images/slytherin.gif

Elizabeth Prince
x Emily Takoizu x Felice Nixon x Keira Foley


Mam zielo­ne oczy z charakteru...
.


b3.pinger.pl/c9e8a8d695a1899aa7d5bb514c3f064f/tumblr_n6c6lzCVmR1qmgl6lo2_250.gif




Skoro Ty jesteś dziwna i ja jestem dziwny, to się wspaniale składa, razem zadziwmy świat.

s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/b8/71/6f/b8716f0bb8aef37bc4938746417d2d81.jpg
 
Prefix użytkownikaMattitjah
Jeśli te zajęcia miałaby prowadzić Trelawney, której zdolności zdecydowanie można podważyć, ten przedmiot na pewno by mnie wkurzał.
Ale ogólnie rzecz biorąc to na pewno znajdą się wróżbici, którzy byli by dobrzy w te klocki.
Tylko po co uczyć tego w szkole?
 
Prefix użytkownikaBlackOrchid
Ja mam bardzo mieszane uczucia.

Bo z jednej strony, zgodzę się z Wami, gdyby miała mnie uczyć Trelawney, pewnie szlag by mnie trafił szybciej, niż ona zdążyłaby mi to przepowiedzieć. Firenzo o tyle był w porządku, że nie żył w przekonaniu o swojej nieomylności i bardzo wyraźnie to podkreślał. Mimo to, sposób wypowiadania się centaurów i formułowanie przez nich "przepowiedni" sprawia, że mam ochotę zacytować Hagrida ("sakramenckie centaury!";). Nie, nie dla mnie. Albo wyszłabym z tej lekcji sama, albo zostałabym wywalona "z kopyta".

Ale z drugiej strony - wydarzenia w książce udowodniły, że SĄ prawdziwe przepowiednie, MOŻNA coś wyczytać z kart, MOŻNA coś zobaczyć w fusach. Czyli Wróżbiarstwo jest dziedziną jak najbardziej uzasadnioną. Ba, cały mechanizm Proroctw był badany (na pewno nieco pod bardziej naukowym kątem) w Departamencie Tajemnic.

Po prostu wydaje mi się, że w świecie czarodziejów nie ma na tyle usystematyzowanej wiedzy na temat przewidywania przyszłości, by nauczać konkretów, dlatego, z pokolenia na pokolenie przekazuje się bardziej "wierzenia" niż "wiedzę", co jest kiepskie. Ale gdyby odkryto jakiekolwiek naukowe podstawy Wróżbiarstwa (chociażby, co warunkuje posiadanie "wewnętrznego oka" lub od czego zależy wypełnienie się przepowiedni), mogłoby się to stać potężnym narzędziem lub podstawą do dalszych badań.

I dlatego, panie Dumbledore, całkowite wyzbycie się Wróżbiarstwa jako przedmiotu szkolnego, nie byłoby mądre, ponieważ na przestrzeni pokoleń zaniknęłyby nawet te "wierzenia", bądź stałyby się wiedzą wyłączną, przekazywaną tylko w rodzinach wróżbitów (tak jak np. różdżkarstwo). Nie oszukujmy się, mało kto zainteresowałby się tym "sam z siebie". To trochę tak jak z alchemią - niby nie jest to "wiedza niezbędna" na co dzień, niby jest możliwość "doszkolenia się", ale kto w Hogwarcie się tym interesował? W pokoleniu Harry'ego, jedna osoba. To zdecydowanie za mało, żeby wiedza przetrwała i została przekazana dalej.
A jest to o tyle ważne, że w świecie czarodziejów, poza kierunkami typu auror, uzdrowiciel, nie ma niczego na wzór naszych "studiów" czy "szkół policealnych" (w każdym razie, nam, mugolom, nic o tym nie wiadomo).

Ogólnie, w świecie czarodziejów dość często spotykamy się z tym zjawiskiem (jakaś wiedza "istniała", a później została zatracona). Jest to przykre. Nie wolno przyjmować takiej postawy, że "jeśli czegoś nie rozumiem/wydaje mi się denerwujące, to rzucam to w diabły". W ten sposób, my mugole, nie mielibyśmy fizyki kwantowej ;)

BlueAri napisał(a):

Niby wróżbiarstwo kojarzy się z magią, ale według mnie jest naciągane. Bardziej pasuje mi do jakichś starszych czarownic, a nie do młodzieży.


Nie rozumiem, co wiek ma do "pasowania". Rozumiem, fizyka nie pasuje do młodej, ładnej dziewczyny, bo to jest dziedzina dla dziadów z wąsem. A pedagogika nie pasuje do dziada z wąsem, bo to jest dziedzina dla młodych, ładnych dziewczyn. Wiedza to jest wiedza, zwłaszcza, jeśli ktoś jest dobry w tym, co robi. I myślę, że młoda osoba (np. Parvati, Lavender), mając solidne podstawy, mogłaby spojrzeć na Wróżbiarstwo "świeżym okiem" i zobaczyć więcej (tchnąć powiew świeżości), niż stara baba, która od x lat klepie to samo.


Reasumując: jestem ZA Wróżbiarstwem, choć niekoniecznie całe 4 lata (mogłoby być nauczane na ostatnim roku, na tej samej zasadzie co Alchemia).
I na pewno nie przez Trelawney ani Firenza.
 
Prefix użytkownikahermiona03
Uważam, że Trelawney jest osobą która na wróżbiarstwie się zna. Tylko że nie jest w stanie nauczyć innych uczniów. Chodzi mi o to że, osoba która nie ma podejścia do dzieci - nie jest w stanie im wytłumaczyć po co własnie jest wróżbiarstwo, to ich nie nauczy. Mówiąc prościej przynudza. Tagże, osobiście nie chciała bym nauczała mnie Trelawney - mimo że wróżbiarstwo mnie zachwyca...
Witam!!!
Więc tak, jestem rezolutną nastolatką o imieniu Maja, która kocha swoich najbliższych, muzykę i podróże. Muzyka którą wielbię to przede wszystkim rock, hard rock i metal. Do best zespołów można zaliczyć między innymi Red Hot Chili Peppers, Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple, Pearl Jam, Nirvana, Depeche Mode, Pink Floyd, Beirut. Zakochałam się w Open'erze. Potrafię grać na gitarze i trochę na pianinie. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać o sobie... lubię książki...AMEN!

Jestem również dzielną działaczką w grupie Hermionki78 w której domagamy się śniegu. Pozdrawiam wszystkich jej członków. CHCEMY WIĘCEJ ŚNIEGU!!!

Teraz za prezentuje ważne cytaty:

,,Książka to Twój najlepszy przyjaciel, nie wyśmieje, nie zostawi - a nauczy wiele''
Maria Kowalewska

,,Czytanie książek to najlepsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła''
Wisława Szymborska

,,Mówi się LewiOsa a nie LewioSA!''
Hermiona Granger''

Teraz jeszcze podziękowania:

Fenris, za bycie najlepszą partnerką do rozmowy Hug
Only Dream, za to że mam Cię w znajomych i można z Tobą pogadać i ogólnie za wszystko
Hermionka78, kochana, za wszystkie miłe słowa, za każde ,,Hejjo''.
batalion_88, za zachęcanie by iść na boisko
Kiera Karkarow, za nasze wspólne, długie, rozmowy.
kkinga123, za uwielbianie Wspaniałego Stulecia
Katherine_Pierce, za gadanie o Twojej pracy
EmilyWright, za uciekanie by oglądać The Voice'a
Całemu HP - netowi, za to że, razem dzielimy się wielbieniem HP...:D

W Hogusiu jestem Maja Choda ;)
 
brak
Prefix użytkownikaalekskot
Nie sądze, aby wróżbiarstwo było potrzebne.
po pierwsze to,, błahe" wróżbiarstwo, jak ja to nazywam. Mam do tego taki sam stosunek jak Dumbledore. Uważam, że to całe fusowanie, przepowiadanie ruchami planet, z kuli to jedna wielka ściema. A uwagi o ,,wewnętrznym oku", po prostu mnie rozwalają.
Trelawney jest dla mnie dziwna ze swoimi ponurakami, a Enuzjastki wróżenia typu Lavendre są trochę naiwne.
Co do,, Wielkich" wróżb, też nie wydają mi się prawdziwe. Bo co, gdyby Voldemort nie zabił rodziców Harry'ego?
ten by go nie zabił.
Nie wierzę w wróżbiarstwo przedstawione w Harrym Potterze(tak, w niektórych książkach jest dużo bardziej wiarygodne). Tak więc, sądze, że jest bezużyteczne.
Były tu literki.
Teraz nie ma literek.
 
Prefix użytkownikaLilyatte
Na wróżbiarstwo u Firenzo chętnie bym poszła, bo z jego lekcji można byłoby wynieść coś ciekawego. Gorzej z lekcjami u Trelawney... Nie poszłabym na to, bo musiałabym uciec po pierwszej lekcji z nią. Wróżbiarstwo jako przedmiot mogłoby być całkiem fajne i przydatne;D
Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394


Dumna mama koronadzieciaWrozka


zapodaj.net/images/dbaa3837923e9.png




cdn.pixabay.com/photo/2014/04/02/10/21/roses-303548_1280.png


The world that's waiting up for me
That I call my own
Through the dark, through the door
Through where no one's been before
But it feels like home
 
Prefix użytkownikaFenris
Wróżbiarstwo jako przedmiot niejako do wyboru jest ok, nawet patrząc na historię, widzimy "przepowiadaczy" przyszłości, wróżów, wieszczy. Mało kto jednak ma predyspozycje do przewidywania, co dopiero się zdarzy. Sybilla była w Hogwarcie, ponieważ Dumbledore chciał ją chronić, a jakby to wyglądało, gdyby stara alkoholiczka ot tak mieszkała w szkole?

Firenzo zaś uczył czegoś bardziej hmm. Pradawnego - czytania z gwiazd, czyli historii już zapisanej, której odczytania można było się nauczyć będąc centaurem lub mając wyjątkowo dużo czasu i umiejętności.

Jeżeli chodzi o mnie, to zapewne nie poszłabym na te zajęcia, wolałabym chyba starożytne runy :)
2.bp.blogspot.com/-vCt57ZbDfAk/URrRbhEQhwI/AAAAAAAABA0/XRmZtvEYF_I/s1600/szczerbatek.gif

Pottermore:
Slytherin
Sekwoja, pióro feniksa, 12 i 3/4 cala, giętka

i66.tinypic.com/15qfevn.png
 
Prefix użytkownikaFenris
Wróżbiarstwo jako przedmiot niejako do wyboru jest ok, nawet patrząc na historię, widzimy "przepowiadaczy" przyszłości, wróżów, wieszczy. Mało kto jednak ma predyspozycje do przewidywania, co dopiero się zdarzy. Sybilla była w Hogwarcie, ponieważ Dumbledore chciał ją chronić, a jakby to wyglądało, gdyby stara alkoholiczka ot tak mieszkała w szkole?

Firenzo zaś uczył czegoś bardziej hmm. Pradawnego - czytania z gwiazd, czyli historii już zapisanej, której odczytania można było się nauczyć będąc centaurem lub mając wyjątkowo dużo czasu i umiejętności.

Jeżeli chodzi o mnie, to zapewne nie poszłabym na te zajęcia, wolałabym chyba starożytne runy :)
2.bp.blogspot.com/-vCt57ZbDfAk/URrRbhEQhwI/AAAAAAAABA0/XRmZtvEYF_I/s1600/szczerbatek.gif

Pottermore:
Slytherin
Sekwoja, pióro feniksa, 12 i 3/4 cala, giętka

i66.tinypic.com/15qfevn.png
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.16