Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
| Co sądzisz o wróżbiarstwie? | ||||||||||||||||
|
||||||||||||||||
|
Wróżbiarstwo
|
|
Nathika |
Dodany dnia 17.08.2015 11:55
|
![]() Postów: 69 Dom: HufflepuffPunkty: 1644 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 01.08.15 |
Cześć, chciałabym poznać waszą opinię na temat wróżbiarstwa. Według mnie było strasznie naciąganym przedmiotem. Sybilla Trelawney była lekko zwariowana i ciągle powtarzała bliznowatemu, że umrze i tp. A co wy o tym sądzicie? |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 17.08.2015 12:31
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Sybilla wogóle nie potrafiła uczyć, a Dumbledore wybrał ją chyba tylko dlatego, że przepowiedziała koniec Voldemorta . Ale w wykonaniu centaura przedmiot zaczął mieć sens. Wiec to chyba zależy : Sybilla czy Firenzo? Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
Najpoten |
Dodany dnia 17.08.2015 14:58
|
![]() Postów: 222 Dom: HufflepuffPunkty: 1228 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.07.13 |
Przedmiot jest w sumie tylko zapychaczem, skoro niewiele osób ma prawdziwy dar by przepowiadać przyszłość, to lekcje nie mają sensu. Wróżbiarstwo było tylko po to by był jakiś tam kierunek. XP ![]() Lately I've been, I've been losing sleep Dreaming about the things that we could be But baby I've been, I've been prayin' hard Said no more counting dollars We'll be, we'll be counting stars ![]() Kot z sumieniem to...to jak świnka morska - ani świnka, ani morska... Warto być kotem. Nie tylko masz dziewięć żyć, ale i teologia jest dużo prostsza. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 17.08.2015 15:59
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Nie jest żadną tajemnicą, że Sybilla Trelawney tylko udawała, że coś potrafi przewidzieć. Dumbledore trzymał ją ze względu na to, że nieświadomie wypowiedziała przepowiednię dotyczącą Pottera i Voldemorta. Moim zdaniem przedmiot bezużyteczny. Firenzo już lepiej nauczał. Poza tym sam nie chciałbym znać przyszłości ; czy to swojej czy kogoś innego. Natomiast lekcje w Hogwarcie były tak samo nudne jak historia magii. Na tym drugim przedmiocie przynajmniej opierano się o fakty, a na wróżbiarstwie... Zgadywanie, zmyślanie i wielka ściema. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
RazowaPanda |
Dodany dnia 17.08.2015 16:42
|
![]() Postów: 68 Dom: GryffindorPunkty: 1811 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 24.02.15 |
Jeśli chodzi o wróżbiarstwo to mam takie samo zdanie jak profesor McGonagall. Firenzo jako centaur może i coś z tych gwiazd wyczytał, ale nadal kręcę na tę dziedzinę magii nosem. O wątpliwych zdolnościach Trelawney już nie wspomnę. Miała dwie czy trzy trafne przepowiednie, gdzie faktycznie wiedziała co mówi, ale w gruncie rzeczy była świrniętą babką mającą w zwyczaju szukać problemu tam gdzie nie istniał (przy czym jednak, tak przy okazji, też nie pozwoliłabym Umbridge wyrzucić Sybilli z Hogwartu, w końcu to był jej jedyny dom) Ogólnie rzecz biorąc - wróżbiarstwo, zarówno jako dziedzinę magii w uniwersum potterowskim jak i przedmiot w Hogwarcie, uważam za stratę czasu. Rzeczywiście, czasem "wewnętrzne oko" Trelawney pokazało jej przydatne informacje i tak dalej, tylko że... Myślę, że dałoby się bez nich obejść. ~*~ ![]() ~*~ |
|
|
|
BlueAri |
Dodany dnia 17.08.2015 18:23
|
![]() Postów: 83 Dom: RavenclawPunkty: 417 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 16.08.15 |
Niby wróżbiarstwo kojarzy się z magią, ale według mnie jest naciągane. Bardziej pasuje mi do jakichś starszych czarownic, a nie do młodzieży. Chociaż te przepowiednie są bardzo ciekawe i intrygujące. Ale po co o tym w szkole uczyć? |
|
|
|
Felice |
Dodany dnia 27.10.2015 00:25
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 175 Dom: SlytherinPunkty: 2698 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 21.10.15 |
Gdybym uczęszczała do Hogwartu to na pewno irytowałaby mnie ten przedmiot i wcale się nie dziwie, że Hermiona w końcu straciła cierpliwość. Szczególnie, że Sybilla Trelawney nie miała talentu, tylko udawała, że coś potrafi przewidzieć i za każdym razem widziała jakąś tragedie. Strata czasu. Noce Węży![]() Elizabeth Prince x Emily Takoizu x Felice Nixon x Keira Foley Mam zielone oczy z charakteru... .![]() Skoro Ty jesteś dziwna i ja jestem dziwny, to się wspaniale składa, razem zadziwmy świat. ![]() |
|
|
|
Mattitjah |
Dodany dnia 27.10.2015 08:02
|
![]() Postów: 44 Dom: GryffindorPunkty: 130 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 24.10.15 |
Jeśli te zajęcia miałaby prowadzić Trelawney, której zdolności zdecydowanie można podważyć, ten przedmiot na pewno by mnie wkurzał. Ale ogólnie rzecz biorąc to na pewno znajdą się wróżbici, którzy byli by dobrzy w te klocki. Tylko po co uczyć tego w szkole? |
|
|
|
BlackOrchid |
Dodany dnia 27.10.2015 10:11
|
![]() Postów: 26 Dom: SlytherinPunkty: 58 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 03.09.15 |
Ja mam bardzo mieszane uczucia. Bo z jednej strony, zgodzę się z Wami, gdyby miała mnie uczyć Trelawney, pewnie szlag by mnie trafił szybciej, niż ona zdążyłaby mi to przepowiedzieć. Firenzo o tyle był w porządku, że nie żył w przekonaniu o swojej nieomylności i bardzo wyraźnie to podkreślał. Mimo to, sposób wypowiadania się centaurów i formułowanie przez nich "przepowiedni" sprawia, że mam ochotę zacytować Hagrida ("sakramenckie centaury!" . Nie, nie dla mnie. Albo wyszłabym z tej lekcji sama, albo zostałabym wywalona "z kopyta".Ale z drugiej strony - wydarzenia w książce udowodniły, że SĄ prawdziwe przepowiednie, MOŻNA coś wyczytać z kart, MOŻNA coś zobaczyć w fusach. Czyli Wróżbiarstwo jest dziedziną jak najbardziej uzasadnioną. Ba, cały mechanizm Proroctw był badany (na pewno nieco pod bardziej naukowym kątem) w Departamencie Tajemnic. Po prostu wydaje mi się, że w świecie czarodziejów nie ma na tyle usystematyzowanej wiedzy na temat przewidywania przyszłości, by nauczać konkretów, dlatego, z pokolenia na pokolenie przekazuje się bardziej "wierzenia" niż "wiedzę", co jest kiepskie. Ale gdyby odkryto jakiekolwiek naukowe podstawy Wróżbiarstwa (chociażby, co warunkuje posiadanie "wewnętrznego oka" lub od czego zależy wypełnienie się przepowiedni), mogłoby się to stać potężnym narzędziem lub podstawą do dalszych badań. I dlatego, panie Dumbledore, całkowite wyzbycie się Wróżbiarstwa jako przedmiotu szkolnego, nie byłoby mądre, ponieważ na przestrzeni pokoleń zaniknęłyby nawet te "wierzenia", bądź stałyby się wiedzą wyłączną, przekazywaną tylko w rodzinach wróżbitów (tak jak np. różdżkarstwo). Nie oszukujmy się, mało kto zainteresowałby się tym "sam z siebie". To trochę tak jak z alchemią - niby nie jest to "wiedza niezbędna" na co dzień, niby jest możliwość "doszkolenia się", ale kto w Hogwarcie się tym interesował? W pokoleniu Harry'ego, jedna osoba. To zdecydowanie za mało, żeby wiedza przetrwała i została przekazana dalej. A jest to o tyle ważne, że w świecie czarodziejów, poza kierunkami typu auror, uzdrowiciel, nie ma niczego na wzór naszych "studiów" czy "szkół policealnych" (w każdym razie, nam, mugolom, nic o tym nie wiadomo). Ogólnie, w świecie czarodziejów dość często spotykamy się z tym zjawiskiem (jakaś wiedza "istniała", a później została zatracona). Jest to przykre. Nie wolno przyjmować takiej postawy, że "jeśli czegoś nie rozumiem/wydaje mi się denerwujące, to rzucam to w diabły". W ten sposób, my mugole, nie mielibyśmy fizyki kwantowej ![]() BlueAri napisał(a): Niby wróżbiarstwo kojarzy się z magią, ale według mnie jest naciągane. Bardziej pasuje mi do jakichś starszych czarownic, a nie do młodzieży. Nie rozumiem, co wiek ma do "pasowania". Rozumiem, fizyka nie pasuje do młodej, ładnej dziewczyny, bo to jest dziedzina dla dziadów z wąsem. A pedagogika nie pasuje do dziada z wąsem, bo to jest dziedzina dla młodych, ładnych dziewczyn. Wiedza to jest wiedza, zwłaszcza, jeśli ktoś jest dobry w tym, co robi. I myślę, że młoda osoba (np. Parvati, Lavender), mając solidne podstawy, mogłaby spojrzeć na Wróżbiarstwo "świeżym okiem" i zobaczyć więcej (tchnąć powiew świeżości), niż stara baba, która od x lat klepie to samo. Reasumując: jestem ZA Wróżbiarstwem, choć niekoniecznie całe 4 lata (mogłoby być nauczane na ostatnim roku, na tej samej zasadzie co Alchemia). I na pewno nie przez Trelawney ani Firenza. |
|
|
|
hermiona03 |
Dodany dnia 27.10.2015 14:47
|
![]() Postów: 172 Dom: RavenclawPunkty: 513 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 29.08.15 |
Uważam, że Trelawney jest osobą która na wróżbiarstwie się zna. Tylko że nie jest w stanie nauczyć innych uczniów. Chodzi mi o to że, osoba która nie ma podejścia do dzieci - nie jest w stanie im wytłumaczyć po co własnie jest wróżbiarstwo, to ich nie nauczy. Mówiąc prościej przynudza. Tagże, osobiście nie chciała bym nauczała mnie Trelawney - mimo że wróżbiarstwo mnie zachwyca... Witam!!!
Więc tak, jestem rezolutną nastolatką o imieniu Maja, która kocha swoich najbliższych, muzykę i podróże. Muzyka którą wielbię to przede wszystkim rock, hard rock i metal. Do best zespołów można zaliczyć między innymi Red Hot Chili Peppers, Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple, Pearl Jam, Nirvana, Depeche Mode, Pink Floyd, Beirut. Zakochałam się w Open'erze. Potrafię grać na gitarze i trochę na pianinie. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać o sobie... lubię książki...AMEN! Jestem również dzielną działaczką w grupie Hermionki78 w której domagamy się śniegu. Pozdrawiam wszystkich jej członków. CHCEMY WIĘCEJ ŚNIEGU!!! Teraz za prezentuje ważne cytaty: ,,Książka to Twój najlepszy przyjaciel, nie wyśmieje, nie zostawi - a nauczy wiele'' Maria Kowalewska ,,Czytanie książek to najlepsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła'' Wisława Szymborska ,,Mówi się LewiOsa a nie LewioSA!'' Hermiona Granger'' Teraz jeszcze podziękowania: Fenris, za bycie najlepszą partnerką do rozmowy ![]() Only Dream, za to że mam Cię w znajomych i można z Tobą pogadać i ogólnie za wszystko Hermionka78, kochana, za wszystkie miłe słowa, za każde ,,Hejjo''. batalion_88, za zachęcanie by iść na boisko Kiera Karkarow, za nasze wspólne, długie, rozmowy. kkinga123, za uwielbianie Wspaniałego Stulecia Katherine_Pierce, za gadanie o Twojej pracy EmilyWright, za uciekanie by oglądać The Voice'a Całemu HP - netowi, za to że, razem dzielimy się wielbieniem HP... ![]() W Hogusiu jestem Maja Choda ![]() |
|
|
|
alekskot |
Dodany dnia 27.10.2015 20:08
|
![]() Postów: 161 Dom: RavenclawPunkty: 2812 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.06.14 |
Nie sądze, aby wróżbiarstwo było potrzebne. po pierwsze to,, błahe" wróżbiarstwo, jak ja to nazywam. Mam do tego taki sam stosunek jak Dumbledore. Uważam, że to całe fusowanie, przepowiadanie ruchami planet, z kuli to jedna wielka ściema. A uwagi o ,,wewnętrznym oku", po prostu mnie rozwalają. Trelawney jest dla mnie dziwna ze swoimi ponurakami, a Enuzjastki wróżenia typu Lavendre są trochę naiwne. Co do,, Wielkich" wróżb, też nie wydają mi się prawdziwe. Bo co, gdyby Voldemort nie zabił rodziców Harry'ego? ten by go nie zabił. Nie wierzę w wróżbiarstwo przedstawione w Harrym Potterze(tak, w niektórych książkach jest dużo bardziej wiarygodne). Tak więc, sądze, że jest bezużyteczne. Były tu literki.
Teraz nie ma literek. |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 27.10.2015 20:33
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Na wróżbiarstwo u Firenzo chętnie bym poszła, bo z jego lekcji można byłoby wynieść coś ciekawego. Gorzej z lekcjami u Trelawney... Nie poszłabym na to, bo musiałabym uciec po pierwszej lekcji z nią. Wróżbiarstwo jako przedmiot mogłoby być całkiem fajne i przydatne;D Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
Fenris |
Dodany dnia 23.12.2015 23:09
|
![]() Postów: 165 Dom: SlytherinPunkty: 1745 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.10.15 |
Wróżbiarstwo jako przedmiot niejako do wyboru jest ok, nawet patrząc na historię, widzimy "przepowiadaczy" przyszłości, wróżów, wieszczy. Mało kto jednak ma predyspozycje do przewidywania, co dopiero się zdarzy. Sybilla była w Hogwarcie, ponieważ Dumbledore chciał ją chronić, a jakby to wyglądało, gdyby stara alkoholiczka ot tak mieszkała w szkole? Firenzo zaś uczył czegoś bardziej hmm. Pradawnego - czytania z gwiazd, czyli historii już zapisanej, której odczytania można było się nauczyć będąc centaurem lub mając wyjątkowo dużo czasu i umiejętności. Jeżeli chodzi o mnie, to zapewne nie poszłabym na te zajęcia, wolałabym chyba starożytne runy ![]() Pottermore: Slytherin Sekwoja, pióro feniksa, 12 i 3/4 cala, giętka ![]() |
|
|
|
Fenris |
Dodany dnia 23.12.2015 23:09
|
![]() Postów: 165 Dom: SlytherinPunkty: 1745 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.10.15 |
Wróżbiarstwo jako przedmiot niejako do wyboru jest ok, nawet patrząc na historię, widzimy "przepowiadaczy" przyszłości, wróżów, wieszczy. Mało kto jednak ma predyspozycje do przewidywania, co dopiero się zdarzy. Sybilla była w Hogwarcie, ponieważ Dumbledore chciał ją chronić, a jakby to wyglądało, gdyby stara alkoholiczka ot tak mieszkała w szkole? Firenzo zaś uczył czegoś bardziej hmm. Pradawnego - czytania z gwiazd, czyli historii już zapisanej, której odczytania można było się nauczyć będąc centaurem lub mając wyjątkowo dużo czasu i umiejętności. Jeżeli chodzi o mnie, to zapewne nie poszłabym na te zajęcia, wolałabym chyba starożytne runy ![]() Pottermore: Slytherin Sekwoja, pióro feniksa, 12 i 3/4 cala, giętka ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff

Slytherin






Gryffindor



Ravenclaw


. Nie, nie dla mnie. Albo wyszłabym z tej lekcji sama, albo zostałabym wywalona "z kopyta".


