Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Harry Potter i Insygnia Śmierci
|
|
GinnyHermiona1 |
Dodany dnia 08.02.2015 21:17
|
![]() Postów: 103 Dom: RavenclawPunkty: 293 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 07.02.15 |
Moim zdaniem Harry, Hermiona i Ron mieli trochę szczęścia,ale nie do końca prawdą jest, że Dumbledore powinien je szybciej znaleźć. Po pierwsze Harry miał nad Dumbledorem taką przewagę, że wiedział co jest przed ostatnim horkruksem (diadem) i gdzie miej więcej ukrył go Voldemort. Wiedział to dzięki temu, że cząstka Voldemorta była w nim. Zresztą Dumbledore wiedział, że Harry jest horkruksem, ale nie powiedział mu o tym. ,,Harry Potter i insygnia śmieci'' bardzo mi się podobała. Szkoda, że pani Rowling nie napisała ósmego tomu. |
|
|
|
thebadsweeetdomi6913 |
Dodany dnia 10.02.2015 19:19
|
![]() Postów: 41 Dom: RavenclawPunkty: 511 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 07.02.15 |
co smutne dla mnie było śmierć zgredka , oraz freda no szkoda.Byłam na tej ostatniej części w kinach bałam sie tego to zakrywałam oczy po prostu .Jeszcze pamiętam grałam w gre no super mój brat starszy nie umiał tego przejść a ja umiałam. |
|
|
|
luna99 |
Dodany dnia 24.03.2015 07:30
|
![]() Postów: 25 Dom: RavenclawPunkty: 751 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 20.02.15 |
Mnie się ta książka bardzo podobała (znam ją na pamięć ). Ma kryminalny klimat, wszędzie zagadki do rozwiązania i tajemnicze przedmioty. Podobała mi się cała końcówka, od rozdziału "Ucieczka Severusa Snape'a" do końca. Moja ulubiona scena jest jak Harry ogląda wspomnienia Snape'a, ale ogólne cała książka jest super
|
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 24.05.2015 18:12
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Dla mnie jest to naprawdę świetna część, choć nie moja ulubiona. W trakcie czytania tylko tej książki popłakałam się przy śmierci niektórych bohaterów, ale przyznam szczerze, że ani trochę nie było mi żal Snape'a, ponieważ od początku serii miałam o nim złe zdanie i nawet dowiedzenie się prawdy o nim tego nie zmieniło. Tutaj działo się też zdecydowanie najwięcej. W poprzednich tomach akcja rozgrywała się głównie na terenie szkoły, a w ostatnim Harry, Ron i Hermiona podróżują do wielu miejsc w poszukiwaniu horkruksów. Chociaż wydaje mi się trochę dziwne, że Dumbledore przez tyle lat nie był w stanie ich znaleźć, a oni poradzili sobie z tym w ciągu niecałego roku... Najbardziej utkwiła mi w pamięci bitwa o Hogwart i pokonanie Voldemorta, ale przez cały czas było mi żal tych wszystkich osób, które zginęły w jej trakcie. Muszę przyznać, że podczas oglądania filmu zrobiło mi się przykro w momencie śmierci Lavender, mimo że wcześniej jej nie lubiłam ;/ Jeśli chodzi o epilog - jak dla mnie zbyt przesłodzony. Ale ogólnie jest dobrze ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
Animag37 |
Dodany dnia 24.05.2015 18:52
|
![]() Postów: 212 Dom: RavenclawPunkty: 3149 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 22.04.15 |
Lubię tę częsć bo pierwszy akcja nie dzieje się prawie tylko w Hogwarcie. Nie mam nic do tej szkoły ale atak na nią był dość ciekawy. W porównaniu z innymi częśćiami Insygnia Śmierci jest moją drugą ulubioną częścią. Na pierwszym miejscu w mojej opinii zawsze będzie Więzień Azkabanu. Śmierci m.in : Freda, Zgredka i Lupina były przykre ale wprowadziły mnie w nawet fajny klimat smutku. Szczęście nie opuszczało magicznego trio ale nie przeszkadzało mi to zbytnio. |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 09.07.2015 12:22
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Tak jak już ktoś przede mną pisał - motyw szukania horkruxów nie bardzo mi się podobał. Dlaczego? Bo wielki, potężny Albus Dumbledore nie mógł ich przez lata odszukać, a Harry, Ron i Hermiona znaleźli je w niecały rok? To nielogiczne, także powielam zdanie osoby, która to pisała. Jednak część mi się podobała. Dlaczego? Dlatego, że bohaterowie byli już prawie dorośli, zdecydowanie dojrzalsi i pewni tego, że jeśli oni nie wypełnią tego zadania, to cały świat magiczny upadnie pod jarzmem Voldemorta. Podobała mi się też opowieść o trzech braciach, motyw odwiedzin w Dolinie Godryka oraz to, że zgryźliwy Stworek okazał się jednak pomocny. Również podobały mi się fragmenty o przeszłości Dumbledore'a. No i oczywiście wyznanie Snape'a, które w końcu udowodniło, że był on po stronie Harry'ego bardziej niż ktokolwiek inny. Szkoda tylko, że nie zostały wyjaśnione dalsze losy bohaterów. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Bellatrix L |
Dodany dnia 09.07.2015 17:31
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 299 Dom: RavenclawPunkty: 7101 Ranga: Morderca Pająków Data rejestracji: 18.04.15 |
Książka na pewno jest świetnym uwieńczeniem serii. Podobają mi się miejsca, które trójca musiała "odwiedzić". Wreszcie akcja wykroczyła poza "wiecznie bezpieczny Hogwart" i mogliśmy otrzeć się o troszkę większą akcję Jedyne, co mi przeszkadzało, to to, że to wszystko się tak baaaaaaardzo wleeeeeeeeeeekło... Najprawdopodobniej tylko ja mam takie odczucie, ale cóż, mam i koniec. Opisywanie nocy w namiocie czy gdzieś indziej, zajmowało Rowling cały rozdział (a nie oszukujmy się, rozdziały były długie). Z jednej strony dobrze, z drugiej nie. Ale, jak już powiedziałam, to pewnie tylko ja tak uważam ![]() Podobały mi się przejrzyste wyjaśnienia losów niektórych postaci, np. naszego ukochanego Snape'a (chociaż ten moment sobie zniszczyłam, gdyż wcześniej w internetach przeczytałam jakiś spoiler...). Wyjaśnieniem było także całe życie Harry'ego. Gdy zdałam sobie sprawę, że Dumbledore wiedział, że Harry ma zginąć to pomyślałam "Ty świnio!" (oczywiście wszyscy już wiemy, że dyrektor wiedział, że Harry i tak ożyje). Jeszcze na temat Bajki o Trzech Braciach. Do tej pory nie ogarniam, po co Rowling były te insygnia? Stworzyła tak jakby dwa wątki: horkruksy i insygnia. No po prostu nie rozumiem sensu istnienia (w książce) insygniów śmierci ღ ღ ღ ![]() ღ ღ ღ ![]() ღ ღ ღ W Hogwarcie Ellen Ripley. Od 27.07.2015 (14. edycja) dumna pani prefekt Ravenclawu Redaktorka w 3. numerze Proroka Niecodziennego, wakacje 2015 Korektor w 13. numerze Proroka Niecodziennego, wakacje 2017 |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 09.07.2015 19:25
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Bellatrix L napisał(a): Jedyne, co mi przeszkadzało, to to, że to wszystko się tak baaaaaaardzo wleeeeeeeeeeekło... Najprawdopodobniej tylko ja mam takie odczucie, ale cóż, mam i koniec. Nie tylko Tobie, mi też się to straszliwie wlekło. Akcja nie była zbyt wartka, a szkoda. Gdyby była bardziej dynamiczna to o wiele lepiej by się to czytało A co do Insygniów - wydaje mi się, że chodzi o to, że Volduś Morduś był tak rządny nieśmiertelności, że same horkruxy go nie zadowalały. W dodatku był przekonany, że Czarna Różdżka pokona różdżkę Harry'ego, czego nie była w stanie dokonać żadna inna różdżka w rękach Voldemorta. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 17.07.2015 14:55
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Oczywiście ostatni tom różnił się zdecydowanie od wcześniejszych. Koniec szkolnej sielanki, balów, Pucharu Domów, lekcji, egzaminów, wypadów do Hogsmeade, urodzinowych przyjęć czy wesolutkich i beztroskich świąt w Norze czy też Hogwarcie. Obraz wojny, tajnych misji, zabójczych pojedynków... Akcja nabiera tempa z każdą stronicą. Nie czas już na jakiekolwiek kalkulacje. Ze wszystkich stron zagraża głównym bohaterom śmiertelne niebezpieczeństwo. Można by rzec, że zło czai się na każdym kroku. Bardzo lubię ten tom, mimo że to pożegnanie i ostateczny koniec przygód HP. Czytało mi się zawsze przyjemnie, i zdarzają mi się sytuacje, w których chcę po raz kolejny odświeżyć Insygnia Śmierci. Może nastąpi to niebawem? Czas pokaże ; ) ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Katniss_Evans |
Dodany dnia 20.07.2015 17:15
|
![]() Postów: 58 Dom: GryffindorPunkty: 595 Ranga: Prefekt Gryffindoru Data rejestracji: 07.08.14 |
Szczerze mówiąc lubię tą część mimo, że nie ma tego uroku lekcji Hogwartu. Zgadzam się z Nieorginalną - Dumbledore nie mógł odnaleźć horkruksów przez parę lat, a Golden Trio odnalazło w jeden rok? Mimo to strasznie mi się podoba. Jest więcej grozy i tajemniczości. Uwielbiam czytać Bitwę o Hogwart, chociaż moim zdaniem w filmie zrobili to tak bardzo.... epicko ![]() Insygnia Śmierci zajmują u mnie 3 miejsce A oto profil Katniss_Evans
! ! Gryfonka na medal ![]() Piszę opowiadanie autorskie, więc jeśli jesteś ciekawy to zapraszam http://zatoka-snu...,,Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie pokonany'' |
|
|
|
Liliana2194 |
Dodany dnia 03.09.2015 17:48
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 20 Postów: 1283 Dom: HufflepuffPunkty: 20246 Ranga: O choinka! Data rejestracji: 18.06.14 |
Lubię Insygnia, ale najmniej ze wszystkich części. Nieszczególnie pociąga mnie ten mrok, choć oczywiście jest w tym przypadku wskazany, a nawet potrzebny, ale tak naprawdę chodzi głównie o to, że brakowało mi Hogwartu, który jest moim absolutnie ulubionym miejscem ze świata magii i żałuję, że akcja działa się tym razem poza nim. :/ Ostatnim minusem siódmego tomu, jaki przychodzi mi do głowy, jest fakt, że bohaterowie "mieli więcej szczęścia niż rozumu". W końcu Dumbledore, najpotężniejszy czarodziej wszech czasów szukał horkruksów tak długo, a trójce siedemnastolatków udało się to w kilka miesięcy. Moim ulubionym wątkiem były chyba wspomnienia Snape'a. Chyba od zawsze bardzo interesuję się pierwszym pokoleniem, a rozdział "Opowieść Księcia" jest jednym z moich ulubionych rozdziałów z całej serii, o czym już chyba wspominałam na tym forum.Pamiętam, że byłam bardzo zaskoczona, gdy okazało się, że Harry przeżył, bo nie tylko spodziewałam się, że Rowling go uśmierci, a nawet byłam święcie przekonana, że tak się stanie, bo moja nauczycielka z klas 1-3 podstawówki twierdziła, że Harry zmarł pod koniec książki. Skoro już musiała nam spoilerować, mogła chociaż upewnić się, czy to prawda. ![]() Natomiast epilog bardzo mi się spodobał, bo przeważnie wolę happy endy. Brakuje mi tu jednak wyjaśnienia, co się stało z kim, wspomniano o tak niewielu postaciach, że po przeczytaniu epilogu czułam niedosyt. A najgorsze, że czytając go, byłam zawsze zrozpaczona, bo to przecież końcówka całej serii ;/ Edytowane przez Liliana2194 dnia 04.09.2015 18:54
![]() ![]() - - W Hogwarcie: - - 2) Valerie Adams 2.06.2019 - ![]() ![]() ![]() Karta postaci: tutaj1) Liliana Williams 18.06.2014 - 31.05.2019 ~ moja ulubienica spośród tej dwójki ~ ![]() ![]() ![]() Karta postaci: 1. Lijka2. Poboczne - - Za 2017/2018: - - ![]() - - INBJN - - Ten little Indian Boys went out to dine One choked his little self and then there were nine. ![]() Nine little Indian Boys sat up very late One overslept himself and then there were eight. Eight little Indian Boys travelling in Devon One said he'd stay there and then there were seven. Seven little Indian Boys chopping up sticks One chopped himself in halves and then there were six. ![]() Six little Indian Boys playing with a hive A bumblebee stung one and then there were five. Five little Indian Boys going in for law One got in Chancery and then there were four. Four little Indian Boys going out to sea A red herring swallowed one and then there were three. Three little Indian Boys walking in the zoo A big bear hugged one and then there were two. Two little Indian Boys sitting in the sun One got frizzled up and then there was one. One little Indian Boy left all alone He went out and hanged himself and then there were none. ![]() ![]() - - - - ![]() |
|
|
|
BlueAri |
Dodany dnia 03.09.2015 18:54
|
![]() Postów: 83 Dom: RavenclawPunkty: 417 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 16.08.15 |
Dla mnie jak Harry Potter to Hogwart. Insygnia zachwycają mnie dopiero tak w połowie, bo to włóczenie się po świecie jakoś mnie nie zachwycało. Ale zakończenie samo w sobie jest świetne, są wspomnienia Snape'a i dużo wzruszeń (wszystkie śmierci ). No i wspaniały epilog.Lubię Insygnia [center]Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego A może w Ravenclawie Zamieszkać wam wypadnie Tam płonie lampa wiedzy, Tam mędrcem będziesz snadnie. ![]() ![]() ![]() Idź tam, gdzie prowadzi cię serce, inaczej utracisz wszystko ![]() Bo to tak jest, że dla siebie, owszem, można coś tam zrobić, ale la drugiego człowieka to już można coś niesamowicie pięknego zrobić, wszystko. Wszystko. Kto czyta książki, żyje podwójnie. Koniec psot [/center] |
|
|
|
Bruja |
Dodany dnia 03.09.2015 21:39
|
![]() Postów: 99 Dom: RavenclawPunkty: 207 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 12.09.14 |
Liliana2194 napisał(a): Lubię Insygnia, ale najmniej ze wszystkich części. Nieszczególnie pociąga mnie ten mrok, choć oczywiście jest w tym przypadku wskazany, a nawet potrzebny, ale tak naprawdę chodzi głównie o to, że brakowało mi Hogwartu, który jest moim absolutnie ulubionym miejscem ze świata magii i żałuję, że akcja działa się tym razem poza nim. :/ To racja. Harry'ego Pottera lubię za świat przedstawiony, bo nie powiem, pomysł z osadzeniem akcji w szkole czarodziejów, która jest gdzieś tam w naszym świecie jest fajny i wydaje mi się, że oryginalny. Bo z jednej strony osadzenie akcji w naszym świecie w teraźniejszości jest typowe dla urban fantasy, ale takie opowieści, jak sama nazwa wskazuje, zazwyczaj dzieją się w mieście. Z drugiej strony zamki, magiczne istoty, szkoły magii itp. są typowe dla fantasy, ale akcja typowego fantasy toczy się w alternatywnym świecie, który często przypomina średniowieczną Europę. Rowling udało się zrobić bardzo fajne połączenie fantasy i urban fantasy, więc trochę szkoda, że w ostatnim tomie zamiast nadal pokazywać edukację w dość egzotycznym świecie czarodziejów albo go jakoś inaczej nadal rozwijać, Rowling wsadziła całkowicie sztampowy w fantasy wątek o poszukiwaniu potężnych przedmiotów. Edytowane przez Bruja dnia 03.09.2015 21:44
|
|
|
|
RazowaPanda |
Dodany dnia 03.09.2015 22:01
|
![]() Postów: 68 Dom: GryffindorPunkty: 1811 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 24.02.15 |
Insygnia są... Hmm... Nie wiem co o nich powiedzieć. Lubię tę część, jest ciekawa, dużo się w niej dzieje, a smutek często idący w parze z mrokiem w zasadzie wypełnia każdy fragment, każdy rozdział, aż do epilogu. Ale z drugiej strony mam żal. Do tej książki, ekranizacji, do Rowling - żal za śmierć Freda. I choć oczywiście rozumiem, że mogłoby do tego dojść naprawdę, to jednak... Nie wiem, dla mnie jest to potężny minus, mimo że jestem w stanie pojąć powody, dla których Rowling podjęła decyzję o śmierci bliźniaka. Uwielbiam Hogwart, ale cieszę się, że w siódmej części akcja wykroczyła poza zamek. Ten krótki "odpoczynek" od szkoły i powrót do niej zwieńczony tą wielką bitwą był miłą (jakkolwiek to nie brzmi...) odskocznią od schematu, do którego przyzwyczaiła nas Rowling w poprzednich częściach i chwała jej za to. Jednak - znowu - jest to z drugiej strony wada. Uważam, że cała ta wyprawa była trochę nudna momentami. I nie chodzi mi tu o opisy zbędnych wydarzeń, po prostu uważam, że mogłoby się dziać trochę więcej. Naturalnie oczywistym jest, że nie mogli co noc znajdować horkruksa i wrócić na niedzielny obiadek do Nory, to musiało swoje potrwać, ale jakkolwiek by ta przygoda nie była "epicka" nadal uważam, że potencjał nie został do końca wykorzystany. Epilog... hmm... Mocno mieszane uczucia. Chciałabym, żeby Rowling umieściła na peronie 9¾ Dudleya z synem, żeby okazało się, że ta cząstka magii w rodzinie Dursleyów jednak była. Chciałabym też, żeby Jo umieściła trochę więcej informacji o innych bohaterach... Mogłaby po epilogu stworzyć jeszcze jakiś osobny rozdział, w którym opisałaby co i jak z innymi bohaterami. Coś na kształt "słowniczka". |
|
|
|
OpenSpaceCircus |
Dodany dnia 27.09.2015 15:32
|
![]() Postów: 23 Dom: SlytherinPunkty: 450 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 19.08.15 |
Ta część aż kipi od uczuć i emocji, jest od nich wręcz gęsta od miłości, przez poczucie niesprawiedliwości, klęski, nadziei, chęć zemsty, niepohamowana żądza czy złość, zazdrość po nienawiść . Imponujący koniec epickiej sagi. Można się pokusić o stwierdzenie, że Rowling całym cyklem osiągnęła pewien poziom absolutnego mistrzostwa. A Insygnia Śmierci tylko to ukoronowały... "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony..." ![]() |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 18.10.2015 20:05
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
A ja mam pytanie:Jak Dołohow odzyskał pamięć?W ogóle Harry powinien był go zabić (Lupin przez Harry'ego zginął można powiedzieć,Harry ,what have you done?!). Bitwa o Hogwart dość okrojona ,za mało działań zakonu ukazanych |
|
|
|
Najpoten |
Dodany dnia 20.10.2015 20:36
|
![]() Postów: 222 Dom: HufflepuffPunkty: 1228 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.07.13 |
1.Możliwe że Hermiona wykasowała tylko fragment jego pamięci, o tym że tam byli. Jeśli tak nie jest, to nie znam innego wyjaśnienia 2. Być może Harry po prostu nie był zdolny do tego. Trzeba pamiętać że nie wypowiedział nigdy słów "Avada Kedavra". A nawet "Cruciatus" rzucone na Bellatrix w piątej części nie zadziałało do końca. ![]() Lately I've been, I've been losing sleep Dreaming about the things that we could be But baby I've been, I've been prayin' hard Said no more counting dollars We'll be, we'll be counting stars ![]() Kot z sumieniem to...to jak świnka morska - ani świnka, ani morska... Warto być kotem. Nie tylko masz dziewięć żyć, ale i teologia jest dużo prostsza. |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 22.10.2016 19:25
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
bardzo podobała mi się ta część i nie zgadzam się z opinią, że Dumbledore taki wielki czarodziej, a nie znalazł tych wszystkich horkruksów. wiedział czym mniej więcej są, ale Harry był jednak o krok dalej bo miał dostęp do Voldemorta. nie można zapomnieć, że puchar Helgi Hufflepuff został odnaleziony dzięki Belli. ![]() to ona skierowała Harry'ego, że znajduje on się w banku Gringotta. ![]() co do odnalezienia diademu tutaj pomógł Voldemort który nakierował Harry'ego gdzie jest, a później w sumie czym był. Dumbledore nie odkrył nigdy pokoju życzeń, a Harry i Voldemort tak. a co do samej treści tej ksiązki. zawsze podziwiam oddanie w przyjaźni ze strony Hermiony przecież zostawiła ukochaną szkołę i wyruszyła w nieznane. Ron wkurza mnie troche tą swoją zazdrością. najbardziej lubię czytać wydarzenia jak dostają sie do Hpgwartu. ![]() ulubiony rozdział to "Opowieść Księcia". jestem fanką Severusa i byłam szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. przyznam się wam, że zawsze gdy sięgam do ksiazek to w tej części omijam ostatni rozdział ten 19lat póżniej. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 23.10.2016 17:38
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Ogólnie uważam, że poza tym nieszczęsnym epilogiem, to "Insygnia" są bardzo dobrym zwieńczeniem serii. Zrobiło się już naprawdę poważnie, a czytelnik odczuwa frustrację bohaterów, kiedy nie mogą znaleźć horkruksów. Rowling ogólnie opisała wiele bardzo ludzkich zachowań, jak u Snape'a, czy Rona i tu już przestała to być seria dla dzieci i młodzieży. Podobało mi się też, że zobaczyliśmy pewne rysy na wizerunku Dumbledore'a i, że Snape ma generalnie też ludzkie uczucia. Było też dużo bezsensownych śmierci, ale to też było wpisane w realia fabuły. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Catherine Black |
Dodany dnia 23.10.2016 18:56
|
![]() Postów: 97 Dom: HufflepuffPunkty: 2194 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 11.08.16 |
Część jedna z bardziej przeze mnie lubianych. Przez cały czas coś się dzieje i jest dużo poważniejsza. Chociaż często nie mogę zrozumieć postępowania bohaterów i kłótni. Nie rozumiałam np. złości Harry'ego na Hermionę za złamaną różdżkę, gdyby nie ona już by nie żył, ale on nie mógł wybaczyć jej tego przypadku Największym zgrzytem było dla mnie chyba zakończenie tj. finalna walka Harry'ego z Voldemortem - monologi na pół strony i wyjaśnianie wszytkich zawiłości książki nie bardzo pasują mi do tej sceny Postać Snape'a, który okzauje się jedną z kluczowych postaci. Kto by pomyślał, że ten wredny nietoperz przez całe życie cierpiał z miłości. Za kazdym razem, kiedy czytam całą serię nie cierpię tej jego ironii, ale kiedy kończę ostatnią cześć znów go uwielbiam. I tak w kółko I jest jeszcze Dumbledoor. Dyrektor z pewnością zasługuje na osobny wątek, ale chyba wolałam żyć w niewiedzy i widzieć w nim tylko specyficzneg, wszechwiedzącego staruszka z poczuciem humoru. Na koniec dodam, że IŚ są tak naszpikowane śmierciami, że aż trudno dłużej popłakać nad jedną, tak jak długo przezywałam śmierć Syriusza. Ale z pewnością nigdy nie wybaczę Freda ![]() Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. by Horcrexhexer - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - ![]() ,,Problem nie jest problemem. Problemem jest twoje podejście do problemu.'' ,,Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość.'' ~Kapitan Jack Sparrow ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Ravenclaw
). Ma kryminalny klimat, wszędzie zagadki do rozwiązania i tajemnicze przedmioty. Podobała mi się cała końcówka, od rozdziału "Ucieczka Severusa Snape'a" do końca. Moja ulubiona scena jest jak Harry ogląda wspomnienia Snape'a, ale ogólne cała książka jest super






Gryffindor






! ! 

Hufflepuff
Brakuje mi tu jednak wyjaśnienia, co się stało z kim, wspomniano o tak niewielu postaciach, że po przeczytaniu epilogu czułam niedosyt. A najgorsze, że czytając go, byłam zawsze zrozpaczona, bo to przecież końcówka całej serii ;/ 














). No i wspaniały epilog.



Slytherin



























