Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Normalność Ginny
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 23.09.2015 22:09
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Daję taki tytuł, bo może jest bardziej chwytliwy, a poza tym nie umiem tego dobrze ubrać w słowa. ;P Bill, Charlie, Percy, Fred, George, Ron = 6 Ginny = 1 Do czego dążę? Siedmioro rodzeństwa, przy czym aż sześć osób to mężczyźni... Wiem, że książki HP to nie są jakieś psychologiczne rozważania, w sumie mało tu jakichś głębokich przemyśleń, ale tak na zdrowy rozsądek - jak mogła czuć się Ginny wśród takiej ilości facetów, będąc jednocześnie najmłodszą z rodziny? Mała dama wśród brudnych skarpetek, męskiego stylu życia, innych zainteresowań, słownictwa, usposobienia... W sumie jakim cudem ona nie ma jakiejś spaczonej psychiki (mogę przesadzać)? Nie wiem, czy dostatecznie jasno wyraziłam, o co mi chodzi. Ale akurat mam wśród znajomych rodzinę, która spodziewa się piątego dziecka, a ma już cztery córki. Wszyscy pisali "oby teraz był syn", na co matka od razu, że chłopiec by sfiksował na górze lalek i kucyków Pony. Co o tym sądzicie? ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 23.09.2015 22:23
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Ginny nie ma spaczonej psychiki z prostego powodu - Weasleyowie to była kochająca się rodzina, grzejąca się w cieple domowego ogniska i "skazana" na współpracę w trudnej sytuacji finansowej. Mimo że jestem dziewczyną, twierdzę, że czysto damskie towarzystwo (klasa w szkole, praca) jest bardzo toksyczne. Zawsze potrzeba faceta, który rozrusza i rozluźni atmosferę. Natomiast przewaga mężczyzn (dobrze wychowanych mężczyzn) nie ma takiego destrukcyjnego wpływu na otoczenie. Takie jest moje życiowe doświadczenie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Rose Lancaster |
Dodany dnia 23.09.2015 22:31
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 80 Dom: SlytherinPunkty: 2124 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 01.01.15 |
Zdaję mi się że na pewno było jej trudno szczególnie w czasie kiedy dorastała, znosząc wlaśnie walające się wszędzie ubrania, swego rodzaju kłótnie i docinki jak to pomiędzy rodzeństwem bywa ale z drugiej strony jednak każdy z nich się na swój sposób o nią troszczył i nie można temu zaprzeczyć w końcu przynajmniej wg mnie jeśli ja bym miała 5 sióstr i jednego brata na dodatek najmłodszego byłby dla mnie kimś kogo najbardziej próbowała bym ochronić przed złem różnego typu zawodami itp...ale wracając do tematu gdybym była na jej miejscu nie wiem czy bym to wytrzymała bo ja nie wytrzymuje nawet z jednym młodszym a co dopiero sześciorgiem starszych |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 23.09.2015 22:34
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Popieram w tym względzie Mikase. "Dobrze piszesz polejem Ci "Kluczowe są tu relacje w rodzinie W., myślę, że nawet jej pomogło wychowywanie sie z tyloma braćmi. Umiała walczyć o swoje i była uparta. Chociaż pewnie brakowało jej siostry, może dlatego tak bardzo zżyła się z Herma? Obie potrzebowały siostry-przyjaciółki? Sama nie wiem... ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 24.09.2015 08:31
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Mnie się wydaje, że wszystko zależy i tak od rodziców i tego jak traktują swoje dzieci. A w przypadku Ginny trudno nie zauważyć, że na nią, w jakiś sposób, wychowywanie się wśród sześciu braci wpłynęło. Ginny mnie się zawsze jawiła trochę jako chłopczyca i to nie z powodu posiadania tylu braci. Wiem, że mówimy tu o nastoletnich dziewczynach, ale w przypadku takiej Lavender czy Parvati Rowling tę ich "dziewczyńskość" (jezu, nie ma takiego słowa) przedstawiła jakoś wyraźniej. Podczas gdy Ginny biegała po korytarzu i rzucała jakieś upiorgacki. Myślę, że to, że była jedyną dziewczyną wśród sześciu chłopców na pewno ją w jakiś sposób zahartowało, nadało jej bardziej męskiego, pragmatycznego podejścia do wielu spraw. Przez to właśnie nie dawała sobie nigdy w kaszę dmuchać i była odważna. No a to, że wychowywanie się w domu pełnym facetów nie spaczyło jej psychiki, to chyba wyłącznie zasługa Artura i Molly, którzy jej po prostu pozwolili być sobą i nie dawali odczuć tego, że skoro ma sześciu braci, to musi się dostosować. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 24.09.2015 14:41
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Nie ma "spaczonej psychiki", bo była traktowana jak mała księżniczka. Była "oczkiem w głowie" matki, a inni też otaczali ją opieką. Jej umiejętności aktorskie, rozwinęły się zapewne, bo wiele razy skutecznie używała ich, aby uniknąć bury od matki, za jakieś psoty. Jednak wychowanie w takim środowisku, rozwinęło u niej zainteresowanie sportem. Musiała też czasami walczyć o swoje i zapewne stąd, jej późniejsze mistrzostwo, w posługiwaniu się upiorogackami. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 24.09.2015 14:53
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Według mnie nie ma również spaczonej psychiki. Może i przypominała z charakteru oraz zachowania taką powiedzmy "chłopaczycę", ale z głową było wszystko w porządku. Jasne, że przy takiej jedynaczce jak Hermiona była "inna", ale tak to już jest, że czy to mugole czy czarodzieje od siebie się różnią ^^ Weasleyowie bardzo się kochali, i w takiej sytuacji nie ma mowy o jakichś "odchyłach" poszczególnych członków rodziny. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Kathleen_Black99 |
Dodany dnia 24.09.2015 15:15
|
![]() Postów: 23 Dom: RavenclawPunkty: 61 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.02.15 |
Co prawda, nie lubię postaci Ginny, ale nie uważam, by towarzystwo jej braci w jakiś sposób ją spaczyło. W negatywnym sensie. W pozytywnym myślę, że wiele jej to dało. Weźmy na przykład fakt, że płakała bardzo rzadko, jeśli w ogóle. Była sprytna, bo kto się tego nie nauczy przy bliźniakach? xD Utalentowana też, oczywiście. Wiedziała o Hogwarcie więcej niż każde inne dziecko zanim tam się znalazła. I to z każdego punktu widzenia - i wzorowego prefekta i szkolnych rozrabiaków. Jak już wcześniej było pisane, była kochana przez nich wszystkich. Moim zdaniem Ginny dużo zyskała mając takie rodzeństwo, choć, jak już mówiłam, nie lubię tej postaci :) Ten profil jest własnością Księżniczki Gwiazd "Zdawało mu się, że Syriusz upada jak na zwolnionym filmie. Jego ciało wygięło się w łuk i osunęło do tyłu przez postrzępioną zasłonę zwisającą spod łuku ... I Harry zobaczył, jak na zniszczonej, niegdyś przystojnej twarzy jego ojca chrzestnego pojawia się mieszanina strachu i zaskoczenia, gdy przeleciał pod starożytnym łukiem i zniknął za zasłoną, która falowała jeszcze przez chwilę, jakby uderzył w nią silny wiatr, po czym znieruchomiała." ![]() |
|
|
|
fullmoon |
Dodany dnia 25.09.2015 12:16
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 3 Postów: 692 Dom: GryffindorPunkty: 12854 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 26.11.14 |
Bardzo lubię Ginny i to chyba właśnie dlatego, że nie jest taka "dziewczyńska" jak Lavender czy Parvati Ginny była zaradna i twarda, bo musiała sobie jakoś radzić z tyloma facetami pod jednym dachem. Umiała dobrze grać w quidditcha, bo na inne rozrywki pewnie nie mogła liczyć w towarzystwie braci. Poza tym Ginny była najmłodszą, a w dodatku długo wyczekiwaną dziewczynką w rodzinie Weasleyów. Każdy się o nią troszczył, ale raczej nie przesadnie (Molly chyba by nie pozwoliła na zbytnie rozpieszczanie swoich dzieci). To wszystko jednak nie sprawia, że Ginny nie mogła na przykład dogadać się z dziewczynami, bo przecież przyjaźniła się z Hermioną. Ginny była normalną dziewczyną z zaradnym podejściem do życia. Artur i Molly dobrze wychowali całą siódemkę ~ W Hogwarcie ~ Elizabeth Robertson pani Prefekt Naczelna i pałkarka dryżyny Gryfonów ![]() ![]() |
|
|
|
OpenSpaceCircus |
Dodany dnia 26.09.2015 21:36
|
![]() Postów: 23 Dom: SlytherinPunkty: 450 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 19.08.15 |
Ja za Ginny nie przepadam tylko dlatego, bo irytuje mnie jej zachowanie. Jej zarozumialstwo, umiejętność strzelania fochami na lewo i prawo... no i mam nieodparte wrażenie, że zawsze jest przekonana co do tego, jaka to ona nie jest świetna i czego to nie może zrobić. Takie moje subiektywne odczucie. ,,Nie masz pojęcia, jakie to dziwne, że jest taka nieśmiała, normalnie usta jej się nie zamykają..'' ![]() Edytowane przez Smierciojadek dnia 26.09.2015 21:44 |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 06.10.2015 21:30
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
"Mała dama" mi totalnie do Ginny nie pasuje, zawsze wyobrażałam ją sobie jako niezależną i twardą dziewczynę, raczej typ chłopczycy niż damy. Nie mniej jednak, w jej normalności nie ma nic dziwnego. Po pierwsze, w okresie dojrzewania większość czasu spędzała w szkole, w końcu naukę zaczęła w wieku 11 lat, więc nie miała takiego nieustannego kontaktu ze swoim rodzeństwem. Po drugie, Weasley'owie to była kochająca się rodzina, której co prawda się nie przelewało, ale dawali swoim dzieciom to, co najlepsze. A fakt, że byli biedni wyszedł im na dobre, bo dzieci nie wyrosły na egoistyczne i rozwydrzone bachory, tylko na osoby, które szanowały siebie nawzajem i starały się sobie pomagać. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Violet-Horde |
Dodany dnia 21.05.2017 21:17
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 959 Dom: HufflepuffPunkty: 14026 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 31.01.17 |
Ginny była dla mnie zawsze interesującą postacią. Trochę nieśmiałą na początku, a z wiekiem zaradna, pewna siebie i uparta. Chciałabym taka być w późniejszych latach. Ale wracamy do wychowania i stosunków w rodzinie Weasley'ów. Myślę, że Ginny czasem była wściekła jak zauważyła w swoim pokoju powiedzmy jakiś nieudany eksperyment bliźniaków czy brudną skrapetę Rona. Mimo to bracia bardzo ją kochali i próbowali ją ochronić w Hogwarcie, przynajmniej z tego jak ja to odczuwam. Zgadzam się z Mikasą, tu chodzi głównie o wychowanie i o relacje. Sama mam jedną siostrę - o 7 lat młodszą - i jest niesamowicie denerwująca. Krzyczymy na siebie i rzucamy wyzwiskami, ale ciepło mi się na sercu robi jak mówi że jestem najlepszą siostrą. U Weasley'ów też tak było. Momentami chcieli się pozabijać, ale i tak skoczyliby za sobą w ogień. Z DNIA 2018-12-20 NAGRANIE ZNALEZIONE DNIA 2019-01-11 PLAY. [ 00:45:32 ] [ W TLE CICHA MUZYKA, ODGŁOS STUKANIA PAZNOKCIAMI O BLAT. ] Zawieszenie sprzętu, na którym nagrywam zaczynały być irytujące. Ekran śnieży, sztuczna inteligencja resetuje się, tnie. Zgłoszenia do serwisu dokonałam poprzedniego dnia. Aktualnie staram zająć się dokumentacją tej usterki. [ PRZEWINIĘCIE DO POCZĄTKU. ] [ 00:02:05 ] Chwilowo ustalam nadawcę wiadomości, która zawirusowała system androida. Z powodu pewnego usunięcia danych z dysku, staram się przedstawić najważniejsze fakty na tej kasecie. Nazywam się Violet, należę do dystryktu Hufflepuff, w którym zajmuję się głównie pisaniem tekstów i grafiką. W wolnym czasie od spełniania obowiązków dobrego obywatela HP-neta, zagłębiam się w wiekowe artykuły o wartości historycznej lub udzielam się w świecie równoległym, postacią o numerze 5768SteRRav2018p (Spike Rees). Planuję większy wkład w życie kraju. Uważam, że sztuczna inteligencja... [ ZACIĘCIE OBRAZU. ] SYSTEM ERROR. SWITCHING TO AUTOMATIC CONTROL [ 01:03:28 ] [ SZUM. ] [ STRZAŁ. ] [ PIK PIK. ] Z tej strony główna sztuczna inteligencja. Violet nie może podejść do odbiornika. Zarządzenie: wprowadzenie nowego członka społeczeństwa z powody usunięcia dotychczasowego. Powód usunięcia: przeszukiwanie. Powód usunięcia: nieznany. END OF THE RECORDING. ![]() pfp cr: Giulia Valente |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 21.05.2017 22:01
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Uświadomiłem sobie, iż wprawdzie nie znam osobiście takiej rodziny, w której byłoby 6 synów i córka, (a nawet tylko trzech). Znam jednak rodziny z 4-5 córkami i najmłodszym synem. Są zupełnie normalne. Chłopcy są może trochę bardziej przyzwyczajeni do relacji z dziewczynami, znakomicie potrafią je rozumieć. Jednak też są normalni, bawią się "typowymi dla chłopców" zabawkami grywają, w piłkę i niczym nie ustępują rówieśnikiem. Myślę, że wszystko zależy od relacji, w rodzinie jak zauważyła Mikasa. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 08.06.2017 20:43
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Ginny z pewnością nie było łatwo. Mimo rodzinnej, ciepłej atmosfery, była jedną dziewczyną wśród potomstwa Molly. Z pewnością miała koleżanki w Gryffindorze czy innym domu, lecz w domu musiała czuć się przytłoczona ilością płci męskiej. Oczywiście jest to też kwestia przyzwyczajenia, miała mamę, ale wątpię by ta znajdowała na tyle czasu, zajmując się domem. I skąd ta normalność? Nie każda postać musi mieć martwych rodziców, smutną przeszłość, nadprzyrodzoną moc by być postacią równie interesującą jak i fascynującą. W filmie faktycznie Ginny czegoś brakowało, ale to przecież tylko adaptacja... Książka pokazuje nam ogień który miała w sobie ruda dziewczyna, jej zawzięcie, upartość ale i nieśmiałość względem Harrego były nietuzinkowe. Chociażby jej gra w Qudditcha. Była w tym naprawdę niezła. Nie rozumiem osób, które po przeczytaniu książek, nazywają ją nudną. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
| Kosocin4 |
Dodany dnia 25.09.2019 12:29
|
![]() Postów: 23 Dom: Brak przydziału Punkty: 70 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 24.09.19 |
A mi się wydaje że to ją właśnie zahartowało i sprawiło że rozumiała się z Harrym. Nie potrzebowali żadnych słodkich zachowań żeby wyrazić swoje emocje |
|
|
|
Lynn Avery |
Dodany dnia 25.09.2019 18:33
|
![]() Postów: 33 Dom: SlytherinPunkty: 94 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 22.09.19 |
Zwłaszcza, że mając 11 lat, ułożyła całkiem 'niegrzeczny' wierszyk (...) Drown your dreams so mercilessly and leave their souls to me
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Gryffindor











Ravenclaw







Slytherin
ale z drugiej strony jednak każdy z nich się na swój sposób o nią troszczył i nie można temu zaprzeczyć w końcu przynajmniej wg mnie jeśli ja bym miała 5 sióstr i jednego brata na dodatek najmłodszego byłby dla mnie kimś kogo najbardziej próbowała bym ochronić przed złem różnego typu zawodami itp...ale wracając do tematu gdybym była na jej miejscu nie wiem czy bym to wytrzymała bo ja nie wytrzymuje nawet z jednym młodszym a co dopiero sześciorgiem starszych 



































Takie moje subiektywne odczucie. 

Hufflepuff


