Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Przydziały do domów
|
|
fokster |
Dodany dnia 01.08.2018 10:06
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 6 Dom: GryffindorPunkty: 26 Ranga: Charłak Data rejestracji: 29.03.13 |
Witajcie, ostatnio czytając książkę wpadła mi do głowy pewna myśl, mianowicie czy jest możliwe żeby podczas ceremonii przydziału Tiara przydziału nie przydzieliła żadnego z uczniów np do Gryfindoru , i co wtedy ? Jeśli żaden z uczniów by tam nie pasował. Jakie jest wasze zdanie na ten temat w jaki sposób zachowana jest równowaga bądź jej brak , podzielcie się przemyśleniami co do tego w komentarzach
|
|
|
|
KHZP |
Dodany dnia 01.08.2018 15:26
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 400 Dom: HufflepuffPunkty: 4582 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 14.06.13 |
Nie jestem pewny, czy dobrze zrozumiałem pytanie, więc pozwolę sobie odpowiedzieć na dwie możliwości. Jeżeli żaden z pirszorocznych w danym roku po prostu nie pasuje np. do Domu Gryfa, to moim zdaniem nic się nie dzieje. Zawsze, kiedy ktoś zostanie przydzielony do swojego Domu, jego "współlokatorzy" z entuzjazmem przyjmują tę osobę do swojego grona i od razu "zaciągają" do wspólnego stołu, aby móc się poznać i, aby nowy członek rodzinki mógł się zaaklimatyzować. Kiedy nikt nie zostanie przydzielony, po prostu nie ma specjalnie czego świętować, ale nikt za to nikomu punktów nie odbierze. ![]() Poza tym, może być np. "rok borsuka" i nikt nic nie poradzi, że same Kluski przybyły. :slonce: Jednocześnie można zauważyć, że liczba przybywających uczniów jest zależna od dwóch czynników. Tak samo jak u mugoli. Prestiż szkoły i przyrost naturalny w określonych latach. Nikt nic nie poradzi, nawet w świecie magii (no chyba, że ktoś z Nokturna, ale efekty takiego typu magii mogą być opłakane jak inferiusy...), że po prostu nie ma nowych uczniów. Hogwart zawsze miał "branie", ale "gdy nastały mroczne czasy" na pewno jakiś tam spadek był. Istnieje realne ryzyko, że kiedyś mógłby się przydarzyć rok bez ceremonii przydziału w ogóle! A nawet gdyby było troje nowych uczniów, takie nowe golden trio, to i tak jeden z Domów nie zyska nowego ucznia... Tak więc Tiara na pewno nie myślała o "zaludnianiu" hogwarckich Domów równomiernie a stosownie przydzielała uczniów zgodnie z ich preferencjami. Jeżeli zaś pytanie dotyczyło bardziej kwestii: "Czy uczeń może nie pasować do żadnego z czterech Domów?" - jak dla mnie nie. Każdy z domów miał swój ZBIÓR powiązanych cech. Więc ktoś i gdzieś na pewno by się wstrzelił, a jeżeli nawet nie, to spójrzmy prawdzie w oczy i powiedzmy, że Jo zrobiła również Dom publiczny, znaczy się "dla wszystkich" - Hufflepuff, ale to ma swoje zalety. ![]() Mam nadzieję, że wszystko jasno wytłumaczyłem i jakoś pomogłem i czekam na dalszy rozwój rozmowy. Pozdro, Puchon KHZP /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ Dawno mnie tu nie było. Trochę śmiesznie. /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ ![]() ![]() Ja i HPnet: od 14.06.2013 10:41 - na zawsze! ![]() Olśniewający swym uśmiechem KHZP ![]() Dziękuję! ![]() Moje arcydzieła: FF: 1. Na plaży. 2. Cukierki. 3. Wróżba z przeszłości Artystycznie: 1. Borsuk - wyszywanka. ************************************************************* NAJMROCZNIEJSZY OBSZAR MOJEGO PODPISU ![]() <p align="justify"> </p> ************************************************************* |
|
|
|
fokster |
Dodany dnia 01.08.2018 16:49
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 6 Dom: GryffindorPunkty: 26 Ranga: Charłak Data rejestracji: 29.03.13 |
Chodziło mi bardziej o twoją pierwszą wypowiedź po prostu zastanawiałem się co gdyby żaden z uczniów nie trafił np do Gryfindoru co jest powiązane z różnymi innymi rzeczami takimi jak wygranie pucharu domów im mniej Gryfonów tym mają mniejsze szanse w teorii. Zachęcam do dalszych rozważań !
|
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 01.08.2018 19:49
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
czy jest możliwe żeby podczas ceremonii przydziału Tiara przydziału nie przydzieliła żadnego z uczniów np do Gryfindoru? Uważam, że tak. Jest to prawdopodobne, ze względu na nieomylność Tiary. Pomijam fakt, że takie zjawisko mogłoby występować naprawdę bardzo rzadko, dziwnym by było gdyby naprawdę n i k t nie pasował do Gryffindoru. Sprawa z przydzielaniem do poszczególnych domów jest dość lepka, trudno jest być pewnym pisząc cokolwiek o decyzjach Tiary, która jako relikt, przedmiot magiczny ma wgląd do przyszłości postaci. Trudno jest mi więc podać konkretną odpowiedź na Twoje pytanie, gdyż nie oszukujmy się - na nie odpowiedź zna zapewne wyłącznie stwórca Tiary i nie mówię tu o Godryku a o J.K Rowling. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
Jakub Scamander |
Dodany dnia 29.08.2018 21:20
|
![]() Postów: 58 Dom: RavenclawPunkty: 160 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 28.08.18 |
Moim daniem cos takiego jest możliwe. Jesli mnie pamięć nie myli, to z rocznika Lily i Jamesa znamy tylko kilka osób: Lily, James, Syriusz, Peter i Syriusz. Z tej piątki cztery osoby poszły do Gryffindoru, a jedna do Slytherinu. Do dzisiaj nie ma wzmianki o kimś z Ravenclaw lub z Hufflepuffu. W tym wypadku jednak lekcje nie byłyby możliwe: Snape musiałby uczęszczać na lekcje całkiem sam, gdyby musiał je mieć na przykład z Puchonami. A gdyby wymyśleć dość realniejszy przykład, np. gdyby nikt nie trafił do Slytherinu. To tak, jakby w zwykłej mugolskiego szkole zamiast czterech były tylko trzy klasy na jednym roczniku. Wtedy najprostszym rozwiązaniem byłoby zrobienie innego planu lekcji, niż w innych rocznikach,maby wszystkie trzy domy mogły mieć wspólnie lekcje. A teraz taka moja inna opinia: coś takiego jest trudne do realizacji. Każdy uczeń jest inny, co roku przychodzi ich dość wielu, więc trudno byłoby mi uwierzyć, że wśród nich są osoby, które pasuje maksymalnie do trzech, bądź nawet do dwóch domów. Tiara Przydziału w takich wypadkach by chyba zajrzała głębiej w osobowość, aby wcisnąć parę osób do brakujących domów. Hermiona w razie potrzeby mogłaby pójść do Ravenclaw, a Harry do Slytherinu. Weź sobie ciasteczko, Potter. |
|
|
|
| Takoizu |
Dodany dnia 27.03.2020 10:40
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1014 Dom: SlytherinPunkty: 9614 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 10.11.15 |
Otwieram Tydzień z Tematem! W nadchodzące dni, chciałabym poddać pod dyskusję przydział do domów w Hogwarcie? Jak myślicie w jaki sposób działała Tiara Przydziału? Czy jej osąd był nieomylny? Może uważacie, że przydział był niepotrzebny, bądź macie lepszy pomysł jak mógłby się on odbywać? Czy mógłby istnieć przypadek, gdzie Tiara nie przydzieliła osoby do żadnego z domów? Zapraszam do dyskusji! ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 27.03.2020 10:50
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
W sumie to pytanie z pierwszego posta jest całkiem ciekawe. Uważam, że teoretycznie jest taka możliwość, ale statystycznie jest to bardzo nieprawdopodobne. Zwłaszcza że ten przydział to nie jest jakiś drobiazgowy test osobowości, tylko bardzo luźna interpretacja charakteru po osi jakichś tam konkretnych cech. Jeżeli wierzyć kanonowi, to Tiara rzeczywiście była nieomylna, ale jak wiemy, czasami pozwalała uczniom pokierować tą decyzją. Dlatego bardziej to rozumiem tak, że ta nieomylność polegała na rozszyfrowaniu samego charakteru, temperamentu i potencjału. A jeżeli to wszystko prowadziło do dylematu pomiędzy dwoma domami, Tiara albo dłużej myślała, albo "konsultowała się" z uczniem. Na razie tyle ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
louise60 |
Dodany dnia 27.03.2020 11:17
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 75 Dom: HufflepuffPunkty: 2679 Ranga: Pasjonat Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami Data rejestracji: 18.11.19 |
Też uważam, że tiara "analizowała" charakter ucznia i na tej podstawie przydzielała do domów. Jest magiczna, czyli po prostu wyciąga z głowy ucznia te cechy charakterów, które pasują do konkretnego domu i na tej podstawie dokonywała wyboru. Mówię o takich cechach, które charakteryzują dany dom, Tiary raczej nie interesowały cechy spoza tych konkretnych. Przydział to dobra sprawa, w końcu każdy jest inny, ciekawi mnie tylko, co w przypadku, kiedy komuś zmieni się charakter w trakcie roku szkolnego? Mógłby być taki przypadek, że ktoś dozna jakiejś niemiłej sytuacji (przypuszczalnie jakieś dręczenie, jak mamy w przypadku Harry'ego i Draco, choć wiadomo, czym to było spowodowane. Niemniej jednak, dręczenie to dość powszechny problem w szkołach, wtedy też to mogło mieć miejsce) i nagle ktoś z osoby towarzyskiej czy odważnej stanie się zamknięta, cicha. Jeśli dobrze pamiętam, odważny to chyba cecha Gryfonów, i co w przypadku jeśli ktoś nagle przestałby "pasować" do jakiegoś domu w wyniku zmiany charakteru, spowodowanej jakąś sytuacją? Myślicie, że Tiara mogłaby na początek każdego roku dokonać "weryfikacji" każdego ucznia w celu sprawdzenia, czy nadal posiada cechy, dzięki którym "pasuje" do jakiegoś domu? I czy możliwe byłoby ewentualne przeniesienie? |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 27.03.2020 11:45
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
co w przypadku, kiedy komuś zmieni się charakter w trakcie roku szkolnego? U każdego ten charakter ewoluował, bo mówimy tu o wieku dorastania. Ale jednak nawet w naszym mugolskim świecie są metody badawcze, które pozwalają określić pewne predyspozycje i chyba można założyć, że Tiara miała właśnie taki głęboki wgląd w naturę człowieka. No i pamiętajmy, że to są po prostu luźne podziały. Nie trzeba stuprocentowo pasować do jakiegoś domu, bo po prostu się nie da. Możesz się przecież przyjaźnić z uczniem z innego domu, przynależność tak naprawdę określa tylko, gdzie konkretnie masz spać Myślisz, że Crabbe i Goyle byli ambitni i przebiegli, bo byli w Slytherinie? Nie sondze ;p ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ania potter |
Dodany dnia 27.03.2020 12:16
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
Moim zdaniem nic się nie dzieje - raz w jednym roku jest bardzo dużo osób które pasują do Gryffindoru, raz może być jedynie jedna - myślę, że nic w tym złego. Uważam, że gdy tylko jeden uczen na roczniku jest, dostaje dormitorium z klasą wyżej. Myślę, że nikt by nie chciał na pierwszym roku być totalnie sam w pokoju! To jest też kwestia jakiejś aklimatyzacji. Jak myślicie w jaki sposób działała Tiara Przydziału? Czy jej osąd był nieomylny? Myślę, że Tiara nie zawsze jest nieomylna, chociaż jej sposób działania jest bardzo prosty - wyciąga z ucznia nawet te cechy charakteru, których on nie jest do końca nawet świadomy. Myślę, że jest nieomylna tylko w przypadku, w którym uczniowi się zmieni charakter w ciągu roku - choć nie sądzę, że może zmienić się aż tak, żeby w głębi serca 100% należał do Slytherinu, a nie jak w pierwszym roku do Hufflepufu. Czy mógłby istnieć przypadek, gdzie Tiara nie przydzieliła osoby do żadnego z domów? Sądzę, że nie - wiadomo, że nikt nie pasuje idealnie do żadnego z domów, liczy się chociaż jedna głowna cecha. Myślę, że cechy reprezentujące uczniów poszczególnych domów są takie, że każdy zostaje przydzielony zawsze do któregoś. lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie możecie mnie znaleźć jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
Aneta02 |
Dodany dnia 27.03.2020 16:33
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 1886 Dom: GryffindorPunkty: 28403 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 12.03.18 |
Czy osąd Tiary był nieomylny? Widzimy to na przykładzie Pettigrew co najmniej. Z całym szacunkiem, ale człowiek się zmienia, a Tiara musiałaby być drugą Trelawney, żeby przewidzieć przyszłość tak dokładnie. Przydziela młodzież do domów, narzucając im stereotypy, w wieku, gdzie tak naprawdę ich mentalność najbardziej się kształtuje. Czy 11-latek nie zmieni się przez 7 lat? Szczerze wątpię. Osobiście sceptycznie podchodzę do tego wymysły Rowling. ![]() W ezoteryce Wunjo wskazuje na szczęście, które osiągamy szczerymi intencjami, życzliwością i zdrowymi relacjami. To dobra karma, która wraca w najlepszym dla nas momencie. Aby działać zgodnie z energią runy, dobrze jest otaczać się dobrymi ludźmi, którzy wznoszą nas do góry, zamiast ściągać na dół. Szczęście i radość mnoży się, kiedy się je dzieli, dlatego dbaj o relacje i dziel się dobrymi wibracjami z tymi, których kochasz. Chlubne i niechlubne osiągnięcia ![]() ![]() |
|
|
|
Liliana2194 |
Dodany dnia 27.03.2020 17:02
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 20 Postów: 1283 Dom: HufflepuffPunkty: 20246 Ranga: O choinka! Data rejestracji: 18.06.14 |
Moim zdaniem nie można nie pasować do żadnego z czterech domów w Hogwarcie. Tiara zwraca wielką uwagę na wartości danego czarodzieja, na to, co chciałby osiągnąć, a nie tylko na to, jaki jest. Każdy ceni sobie pewne cechy i nawet osoba niespecjalnie odważna mogłaby trafić do Gryffa, jeśli pragnęłaby się taka stać (to by trochę wyjaśniało przydział Petera, który podziwiał swoich przyjaciół i, o ile dobrze pamiętam, nie miałby nic przeciwko, by bardziej ich przypominać). Zresztą, osób niezgodnych z żadną z charakterystyk na pewno nie istnieje zbyt dużo, większość z nas ma coś wspólnego z każdym z domów. Choć Gryfonką czuję się najmniej, praktycznie wcale, można powiedzieć, że dwie z ich cech raczej posiadam. to spójrzmy prawdzie w oczy i powiedzmy, że Jo zrobiła również Dom publiczny, znaczy się "dla wszystkich" - Hufflepuff, ale to ma swoje zalety. Bardzo nie lubię tej interpretacji, ja wolę powstanie Huffa rozumieć w ten sposób, że Helga po puchońsku chciała przyjmować wszystkich, nie tylko tych wyjątkowo mądrych czy dzielnych, a większość Klusek to nie jakaś grupa wyrzutków, lecz, podobnie do założycielki ich domu, ludzi tolerancyjnych, pracowitych, uprzejmych, lojalnych i tak dalej, a przynajmniej ceniących sobie wspomniane cechy bardziej niż - przykładowo - ambicję. I mam nawet dobry argument przeciwko: dlaczego Cedrik, którego uznano za najlepszego kandydata do udziału w Turnieju Trójmagicznym, czarodziej odważny, honorowy i inteligentny, trafił do Hufflepuffu, skoro mógł być w Gryffie, ewentualnie w Ravie? Albo Tonks, członkini Zakonu Feniksa i auror? Uważam, że zostali Puchonami, bo cechy przypisane do tych uczniów były ich zdaniem ważniejsze od innych.A gdyby chodziło o podejście "Huff to dom dla tych cierpliwych (...), ale też dla tych, którzy nie pasują nigdzie indziej", nadal nie jestem zadowolona. Chcę wierzyć, że osoba nieuprzejma, fałszywa, wybuchowa, która nie kieruje się zasadami Puchonów, nie trafiłaby tam tylko z powodu braku cech innych domów. Na niektóre z pytań jeszcze nie odpowiedziałam, ale wolę je sobie zostawić na potem, ponieważ punkty ![]() ![]() - - W Hogwarcie: - - 2) Valerie Adams 2.06.2019 - ![]() ![]() ![]() Karta postaci: tutaj1) Liliana Williams 18.06.2014 - 31.05.2019 ~ moja ulubienica spośród tej dwójki ~ ![]() ![]() ![]() Karta postaci: 1. Lijka2. Poboczne - - Za 2017/2018: - - ![]() - - INBJN - - Ten little Indian Boys went out to dine One choked his little self and then there were nine. ![]() Nine little Indian Boys sat up very late One overslept himself and then there were eight. Eight little Indian Boys travelling in Devon One said he'd stay there and then there were seven. Seven little Indian Boys chopping up sticks One chopped himself in halves and then there were six. ![]() Six little Indian Boys playing with a hive A bumblebee stung one and then there were five. Five little Indian Boys going in for law One got in Chancery and then there were four. Four little Indian Boys going out to sea A red herring swallowed one and then there were three. Three little Indian Boys walking in the zoo A big bear hugged one and then there were two. Two little Indian Boys sitting in the sun One got frizzled up and then there was one. One little Indian Boy left all alone He went out and hanged himself and then there were none. ![]() ![]() - - - - ![]() |
|
|
|
ania potter |
Dodany dnia 27.03.2020 17:21
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
to spójrzmy prawdzie w oczy i powiedzmy, że Jo zrobiła również Dom publiczny, znaczy się "dla wszystkich" - Hufflepuff, ale to ma swoje zalety. aała, nie podoba mi się mega to sformułowanie że Hufflepuff jest dla wszystkich. Totalnie nie sądzę! Odnoszę mega wrażenie, że Huff jest traktowany jako ten najgorszy z domów - choć jest dosłownie taki sam jak wszystkie domy. To, że cechami jest na przykład uczciwość i życzliwość, nie kwalifikuje go jako domu dla wszystkich ![]() dlaczego Cedrik, którego uznano za najlepszego kandydata do udziału w Turnieju Trójmagicznym, czarodziej odważny, honorowy i inteligentny, trafił do Hufflepuffu, skoro mógł być w Gryffie, ewentualnie w Ravie? tak pozwolę sobie zacytować - jak już mówiłam wcześniej, nikt nie pasuje w 100% do danego domu. Owszem, na pewno są osoby które mają wszystkie wymienione cechy jednego domu, ale charakteryzują się również np. odwagą jak Cedric, mimo że z charakteru na pewno pasował idealnie do Hufflepufu - ponieważ cechy puchońskie przeważyły u niego w charakterze. Jak tu ktoś wyżej też rzucił, również podzielam zdanie, że liczy się też nasza hierarchia cech. Jeśli ktoś ma wszystkie cechy pasujące do Ravenclawu, ale ceni sobie najbardziej szczerość i lojalność - powinien (i na pewno zostanie) przydzielony do Puchonów. lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie możecie mnie znaleźć jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
Liliana2194 |
Dodany dnia 27.03.2020 17:39
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 20 Postów: 1283 Dom: HufflepuffPunkty: 20246 Ranga: O choinka! Data rejestracji: 18.06.14 |
No Cedrik świetnie się nadawał do Hufflepuffu, nie występował w serii zbyt długo, a zdążył udowodnić, jak bardzo jest sprawiedliwy, uczciwy i koleżeński. Jednocześnie był odważny i niegłupi, dlatego nie rozumiem, czemu ludzie wciąż twierdzą, że do Hufflepuffu trafiają wszyscy nie dość dobrzy dla innych domów*. Tak jak Krukon może być miły, tak Puchon może być mądry ![]() Powinnam też odpowiedzieć na pytanie, które zadał twórca tematu, a więc: owszem, myślę, że mogło się coś takiego wydarzyć (choć mało to prawdopodobne), bo Tiarze na pewno bardziej zależało na tym, by każdego przydzielić do właściwego domu. Taka już jej rola. Rzecz jasna w serii nie wystąpiła podobna sytuacja, ja tylko zgaduję przy pomocy posiadanych informacji, ale chyba nie muszę o tym pisać? Wszyscy tak robimy ![]() *nie mam na myśli tej strony, generalnie w internecie sporo osób wciąż głosi podobne opinie; tutaj tylko KHZP napisał, że Huff pełni rolę domu dla wszystkich ![]() ![]() - - W Hogwarcie: - - 2) Valerie Adams 2.06.2019 - ![]() ![]() ![]() Karta postaci: tutaj1) Liliana Williams 18.06.2014 - 31.05.2019 ~ moja ulubienica spośród tej dwójki ~ ![]() ![]() ![]() Karta postaci: 1. Lijka2. Poboczne - - Za 2017/2018: - - ![]() - - INBJN - - Ten little Indian Boys went out to dine One choked his little self and then there were nine. ![]() Nine little Indian Boys sat up very late One overslept himself and then there were eight. Eight little Indian Boys travelling in Devon One said he'd stay there and then there were seven. Seven little Indian Boys chopping up sticks One chopped himself in halves and then there were six. ![]() Six little Indian Boys playing with a hive A bumblebee stung one and then there were five. Five little Indian Boys going in for law One got in Chancery and then there were four. Four little Indian Boys going out to sea A red herring swallowed one and then there were three. Three little Indian Boys walking in the zoo A big bear hugged one and then there were two. Two little Indian Boys sitting in the sun One got frizzled up and then there was one. One little Indian Boy left all alone He went out and hanged himself and then there were none. ![]() ![]() - - - - ![]() |
|
|
|
Aneta02 |
Dodany dnia 27.03.2020 17:48
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 1886 Dom: GryffindorPunkty: 28403 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 12.03.18 |
To, że cechami jest na przykład uczciwość i życzliwość, nie kwalifikuje go jako domu dla wszystkich W tym momencie właśnie pokazałaś, jak bardzo ludzie się mylą.. Uczciwość i życzliwość to cechy naprawdę niewielkiej części społeczeństwa... Tiara zwraca wielką uwagę na wartości danego czarodzieja, na to, co chciałby osiągnąć, a nie tylko na to, jaki jest Powtózę, że moralność jedenastolatka niestety raczej nie zakłada takich rzeczy :/ Ja w wieku jedenastu lat chciałam zostać wróżką. ![]() Zresztą, osób niezgodnych z żadną z charakterystyk na pewno nie istnieje zbyt dużo, większość z nas ma coś wspólnego z każdym z domów. Choć Gryfonką czuję się najmniej, praktycznie wcale, można powiedzieć, że dwie z ich cech raczej posiadam. Tu zgodzę się w stu procentach. Więc skoro każdy posiada cechy każdego z domów już w wieku tych nieszczęsnych 11-stu lat, to po co w ogóle ich dzielić? ![]() W ezoteryce Wunjo wskazuje na szczęście, które osiągamy szczerymi intencjami, życzliwością i zdrowymi relacjami. To dobra karma, która wraca w najlepszym dla nas momencie. Aby działać zgodnie z energią runy, dobrze jest otaczać się dobrymi ludźmi, którzy wznoszą nas do góry, zamiast ściągać na dół. Szczęście i radość mnoży się, kiedy się je dzieli, dlatego dbaj o relacje i dziel się dobrymi wibracjami z tymi, których kochasz. Chlubne i niechlubne osiągnięcia ![]() ![]() |
|
|
|
ania potter |
Dodany dnia 27.03.2020 17:54
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
W tym momencie właśnie pokazałaś, jak bardzo ludzie się mylą.. Uczciwość i życzliwość to cechy naprawdę niewielkiej części społeczeństwa... to akurat prawda! i dzięki temu może być tak (wracamy do tematu głownego), że w jednym roku nie będzie żadnego ucznia pierwszorocznego przydzielonego do Hufflepuffu, bo nie będzie takiego, który uczciwość, lojalność czy życzliwość postawi sobie na pierwszym miejscu. Mimo, że będzie posiadał te cechy, postawi mądrość czy ambicję na pierwszym, najważniejszym miejscu - i wtedy myślę, że na pewno do Huffu nie trafi. myślę, że takie sytuacje jak wyżej przedstawiona się zdarzają, szczególnie, że nie zapominajmy - przydzielani są 11-latkowie, a z mentalnością czy moralnością różnie w takim młodym wieku lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie możecie mnie znaleźć jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
Valeriea |
Dodany dnia 27.03.2020 18:13
|
![]() Postów: 34 Dom: SlytherinPunkty: 1662 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.01.20 |
Takoizu napisał(a): Otwieram Tydzień z Tematem! W nadchodzące dni, chciałabym poddać pod dyskusję przydział do domów w Hogwarcie? Jak myślicie w jaki sposób działała Tiara Przydziału? Czy jej osąd był nieomylny? Może uważacie, że przydział był niepotrzebny, bądź macie lepszy pomysł jak mógłby się on odbywać? Czy mógłby istnieć przypadek, gdzie Tiara nie przydzieliła osoby do żadnego z domów? Zapraszam do dyskusji! Mi się wydaje, że właśnie chodziło nie do końca o typową analizę charakteru, ale też o całokształt. Tiara w jakimś stopniu musiała wyczuwać, jaki ktoś był tak w sercu. Wiadomo, charakter się zmienia, ale mimo wszystko niektóre cechy tak czy siak zostają z nami do końca, oczywiście są wyjątki. Dajmy na to Neville'a, niby taka ciapa, ale jednak był odważny i wierny przyjaciołom i tiara musiała to czuć. To, że pozwoliła uczniom w jakiś sposób ingerować w to gdzie chcą być też pozwalało jej ocenić czy ten uczeń nadawał się do danego domu. I myślę jednak, że brała pod uwagę czystość krwi w jakimś stopniu, bo wątpię, że przypadkowo w Slytherinie było większość czarodziejów czystej krwi. Co do jej nieomylności... Myślę, że to jest dość skomplikowane. Bo jeśli chodzi p jakieś drastyczne błędy to raczej wątpię, że mogłaby je popełnić. Prędzej takie małe, które tak naprawdę nie wpływały wcale na samą osobę. Jakiś przydział według mnie musiał być, a to, że był nazwami założycieli to fajna sprawa myślę. I nie wyobrażam sobie innego rodzaju przydziału, nawet nie wiem jaki mógłby być. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 27.03.2020 18:58
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Ja się za to wypowiem o konieczności przydziału, bo na ten temat było wiele debat na HPnecie. Zdania w tym temacie nie zmieniłam - uważam, że kwestia przydziału była głupia i szkodliwa. Ogólnie nieszczególnie pasuje mi to do całego wydźwięku serii czy do poglądów samej Rowling. Nie rozumiałam nigdy tej całej segregacji, po co to robić. To się w ogóle jakoś źle kojarzy; tworzenie domów, w których każdy się charakteryzuje jakimiś cechami i w którym nie są mile widziane cechy, które pasują do innego domu. No nie. Wiem, że ten podział nie był jakiś sztywny, ale jednak wynieśliśmy z książek poczucie, do którego domu było fajnie trafić, a do którego nie. Co widać nawet po postach w tym temacie co do Huffa. Dlatego ja ogólnie nie jestem jakąś wielką fanką przydziału. Jasne, że w książce to było na pierwszy rzut oka coś ciekawego, innego niż nazywanie klas od A do G. Więc może sam przydział nie był jeszcze taki tragiczny, ale później to segregowanie uczniów przez... samych uczniów było mocno dziwne i budzi niezbyt fajne skojarzenia. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ania potter |
Dodany dnia 27.03.2020 19:54
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
I myślę jednak, że brała pod uwagę czystość krwi w jakimś stopniu, bo wątpię, że przypadkowo w Slytherinie było większość czarodziejów czystej krwi. wszyscy znamy upodobania salazara, ale myślę że tiara traktowała czystość krwi w sytuacjach, gdy nie była pewna czy uczeń trafi do slytherinu czy np do ravenclawu i służyła jej tylko jako potwierdzenie, że uczeń pasuje do slytherinu, gdy miała jakieś wątpliwości. jakoś nie sądzę, że ta czystość ma istotny wpływ na przydział do domow. uważam, że kwestia przydziału była głupia i szkodliwa. szczerze to totalnie się zgadzam - mimo ze fajna jest rywalizacja między domami i zbieranie punktów, a potem wygrywanie pucharu, to jednak nie podoba mi się traktowanie uczniów powierzchownie. Gryfon gdy poznaje jakiegoś Slizgona (co też ciezko, bo sytuacja miedzy dwoma domami jest napięta i uwaga uczniowie nie przepadają ze soba nawet się nie znając TYLKO DLATEGO ze należą do takich domów) to będzie mial na uwadze ogólną reputację Śligonów i będzie miał uprzedzenia. Nie było OK też to, że niektóre domy jak Slyth byly wręcz niechciane prze]z uczniów i mieli nadzieję, że tam nie trafia podczas Przydziału - no słabo serio lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie możecie mnie znaleźć jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
Liliana2194 |
Dodany dnia 27.03.2020 20:33
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 20 Postów: 1283 Dom: HufflepuffPunkty: 20246 Ranga: O choinka! Data rejestracji: 18.06.14 |
Powtózę, że moralność jedenastolatka niestety raczej nie zakłada takich rzeczy :/ Ja w wieku jedenastu lat chciałam zostać wróżką. Osobiście zadowalam się wyobrażeniem, że Tiara ma wgląd w przyszłość danej osoby, może nie na zasadzie widzenia dokładnych wydarzeń, ale wyczuwania, jak ukształtuje się charakter tego czarodzieja. Chociaż charakter zależy w dużej mierze od środowiska, w którym go ona umieści, więc no ![]() A czy podoba mi się ów system? No cóż, zgodzę się z wami, że jest on niestety mocno wadliwy. Wielka rywalizacja między Gryffindorem a Slytherinem, stygmatyzacja w bardzo młodym wieku... jak się zastanowić, czy cokolwiek dobrego przyniósł pomysł założycieli? Parę miesięcy temu chciałam przedstawić w Hogwarcie stanowisko pewnej postaci na ten temat. Przy szukaniu zalet musiałam się wysilić bardziej, niż przewidywałam :/ W skrócie napisałam, że niektórym wybór Tiary może dodać wiary w siebie (na przykład Krukonce, dotychczas uważającej się za głupią) i sprawia, że łatwiej odnaleźć osoby, które podzielają drobną część naszych poglądów (tylko czy to takie dobre zjawisko, patrząc na książkowych Ślizgonów). Ale nie ukrywajmy, niektórym przydział może wręcz zniszczyć życie, narzucić podążanie jakąś drogą i poróżnić ich z innymi (z uczniami negatywnie nastawionymi do danego domu albo z rodzicami, którzy oczekiwali, że ich dziecko trafi gdzie indziej). Najbardziej poszkodowane były chyba te sympatyczniejsze wężyki; nie miały z kim rozmawiać, bo większość osób z pozostałych domów im nie ufała, a te ze Slytha... no cóż, chyba każdy pamięta, jak ich przedstawiła w książkach Rowling? W realnym świecie wciąż stawiam na Puchonów, bo Ślizgonów przynajmniej się nie wyśmiewa, niestety u fanów także często panuje przekonanie, że ambicję i spryt da się wykorzystać tylko w zlych, egoistycznych celach. Trochę boli pisanie tego wszystkiego, bo lubię analizować symbolikę i charakterystykę każdego domu czy zastanawiać się, do którego trafiłyby różne postacie fikcyjne (Monica Geller to Ślizgonka, nie wmówicie mi, że nie ) i po prostu lubię czytać o tym podziale w książkach. Może nie powinnam, ale lubię, choć kompletnie nie rozumiem kultywowania przez setki lat tradycji dzielenia dzieci na podstawie (głównie) cech charakteru. W prawdziwym życiu mogę się obrażać, że ktoś wyśmiewa dla mnie najważniejsze, a gdybym była uczennicą Hogwartu, stanowiłoby to dużo poważniejszy problem. Na podstawie koloru krawatu uczniowie mogliby wywnioskować, że jestem zupełnie do niczego.Jak myślicie w jaki sposób działała Tiara Przydziału? Poniekąd odpowiedziałam na to pytanie w swoim pierwszym poście - bierze pod uwagę cechy, które u nas przeważają i naszą ich hierarchię. Hermiona była bardzo inteligentna i nauka ogromnie się dla niej liczyła, ale sama powiedziała, że za ważniejszą uważa odwagę. Dlatego trafiła do Gryffa ![]() ![]() - - W Hogwarcie: - - 2) Valerie Adams 2.06.2019 - ![]() ![]() ![]() Karta postaci: tutaj1) Liliana Williams 18.06.2014 - 31.05.2019 ~ moja ulubienica spośród tej dwójki ~ ![]() ![]() ![]() Karta postaci: 1. Lijka2. Poboczne - - Za 2017/2018: - - ![]() - - INBJN - - Ten little Indian Boys went out to dine One choked his little self and then there were nine. ![]() Nine little Indian Boys sat up very late One overslept himself and then there were eight. Eight little Indian Boys travelling in Devon One said he'd stay there and then there were seven. Seven little Indian Boys chopping up sticks One chopped himself in halves and then there were six. ![]() Six little Indian Boys playing with a hive A bumblebee stung one and then there were five. Five little Indian Boys going in for law One got in Chancery and then there were four. Four little Indian Boys going out to sea A red herring swallowed one and then there were three. Three little Indian Boys walking in the zoo A big bear hugged one and then there were two. Two little Indian Boys sitting in the sun One got frizzled up and then there was one. One little Indian Boy left all alone He went out and hanged himself and then there were none. ![]() ![]() - - - - ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 




Christina


Gryffindor

Hufflepuff






Slytherin


Ravenclaw






































