Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Harrych świąt!
22.04.2026 10:29
Dziś mija 19 lat, odkąd mam konto na HPnecie. Coś niebywałego. Urodziny

Potęga Krwistego Steka!
21.04.2026 21:23
Od mojego założenia konta do covidu minęło mniej czasu niż od covidu do teraz Duże oczy

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Harry Potter w życiu codziennym
Prefix użytkownikaAngie Davis
1. A dzięki mnie na moją koleżankę, którą nazywali emo... bo się tak podobnie ubiera^^ mówią Dementor, bo ostatnio ona idzie a my z Karoliną koło takiej wnęki stoimy i ja ją za nią ciągnę wołając Dementor i udając poddenerwowanie. Karola już mnie zna no to za mną i się chowamy a Dementor koło nas przechodzi. Później przez tydzień ciągle do tego nawiązywaliśmy np. opisami na gg typu "Dementory na deszczu rosną" i innymi zmianami cytatów^^. I teraz mamy Dementora w klasie xD.
Moje otoczenie wie, że szaleję za Harry'm Potter'em jako jedna z niewielu i jest przyzwyczajona, że co chwile do tego nawiązuje.
2. Nie tak dawno znów z tą Karoliną chodzimy po szkole i jej mówię, że przydała by nam się peleryna niewidka (rozmowa na jej temat) a po chwili chodzimy po szkole cichcem mówiąc, że zjadłyśmy tabletki na niewidzialność. Reszta uczniów patrzy na nas jak na debilki - ale przecież nas nie widać nie? xD
3. Przyszedł mi list od jednej z osób z tego forum i otworzyłam go od razu wraz z Karoliną. W środku prócz życzeń i kartki było również zdjęcie Draco z 2 części HP i ja akurat miałam świetlicę. Karola wyrwała mi zdjęcie a ja krzyczę na nią "Zostaw mojego Draco!!!" a ona ucieka po tej świetlicy goniąc koło innych uczniów a ja "uważaj bo mi go potargasz". Uczniowie się patrzą a ja w końcu go odzyskałam i trzymam w ręce nie spuszczając wzroku z obrazka. Karolina znów mi go chciała wziąć i chcąc lub nie musiałam go schować aby nie uległ potarganiu ;/
4. Przychodzi do mnie Sabina do Nowego Pokoju (ją przekabaciłam na stronę HP i też jest fanką xD) i widzi go pierwszy raz "wow Angela super pokój! Też bym chciała taki mieć!" Chwila przerwy i zamyślenia a po chwili "Ale przecież to barwy Ravenclawu!!! Oszalałaś?!!" i wrzeszczy a ja jej tłumaczę, że reszta dodatków będzie w kolorze Slytherinu. Poprzyklejałam sobie plakaty Draco and reszty aktorów oraz znaki Slythu i od razu lepiej xD.
Fajnie też jak sobie zaklęcia rzucamy^^ Alahamora, tylko czasami się drzwi i tak nie otwierają ;/ dziwne? xD
Edytowane przez Prefix użytkownikaAngie Davis dnia 16.04.2008 13:45
www.harry-potter.net.pl/images/najwiekszy_potteromaniak2.png


Ślizgonka

Sawyer

www.lost-online.pl/karta-2654.png

img199.imageshack.us/img199/2085/logo17x.png

img175.imageshack.us/img175/4876/1180643101confdltn0.jpg
i42.tinypic.com/vqmtk1.jpg


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/818.jpg

Kto jest smierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?

Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!


Fanka:

~Lost (Zagubionych)
~Naruto
~Roofi'ego
~Marcina Mrozińskiego
~Kuby Werela
~Chada Michaell'a Murray'a
~Josha Holloway'a
~Justin'a Timberlake'a
~Sean'a Paul'a
~Patryka Różnieckiego
~Avril Lavigne
~Draco Malfoy'a
~Regulusa Black'a
~Syriusza Black'a
~Jacoba Black'a
~Jazz Jackrabbit'a 2
~Gothic'a

images34.fotosik.pl/263/4d9084e6ce40a60c.jpg

republika.pl/blog_ug_4368259/6313353/sz/team_jacob_by_lizzabeth.gif
 
www.angieir.fbl.pl
Scrict
Eeeee... dobrze, Dzikimmzpl ale, co to ma do tego tematu? Bo wiesz nie wydaje mi się żeby to był temat w którym piszemy co do kogo mamy a co do kogo mamy... No ale widocznie niektórzy lubią wyskakiwać z czymś i bełkotać zupełnie nie na temat... xD
-----------------------------------------------------------------------------------------------

Ostatnio (w ogóle nie wiem czemu) nasza szkolna bibliotekarka wpadła na pomysł (genialny zresztą) i zrobiła konkurs czytelniczy o HP i ZF. No to ja nie bardzo przejmując się opinią znajomych/przyjaciół/wrogów postanowiłam się zapisać. Okazało się, że jakiś chłopak (nawet nie wiedziałam że chodzi ze mną do klasy...) też postanowił na to iść. No dobrze. Skończyły się lekcje no i czekam w szatni na konkurs. Przychodzi moja znajoma z klasy i pyta:
-Co tu robisz?
A ja na to:
-Aaa, tylko czekam na konkurs.
-Jaki?- Roksana (ta znajoma)
-O Potterze.
-Boże, Jad, ja cię nie znam!- ("Jad" to moje jakże malownicze przezwisko)
-No chyba jednak mnie znasz.
-To ty lubisz Harry'ego Pottera?!
-No samego Pottera niekoniecznie.
-To jak możesz lubić książkę jak nie lubisz bohatera?
Czasem ludzie wykazują się wyjątkową elokwencją...
-Ja lubię... co ja bredzę, kocham Draco i uwielbiam Severusa!-odpowiedziałam- ale nie Pottera. Zbyt kryształowy, z manią ratowania świata. I jest DOBRY! Dobro jest przereklamowane.
-Aha- zrobiła dziwna minę i poszła.
Ruszyłam do biblioteki na konkurs a tu nagle zza filaru wyskakuje ten chłopak (chyba ma na imię Mateusz czy jakoś tak) i mówi:
-Konkurs jest w sali...- jakieś tam już nie pamiętam
No to idziemy a on papla coś o Potterze jaki on fajny i w końcu pada pytanie: "Lubisz Harry'ego?" na co ja malowniczo odpowiedziałam:
-Nie. Jest DOBRY. A ja nie lubię DOBRYCH. Kryształowy Harry Potter, wielki bohater!- nie wiem dlaczego zaczęłam krzyczeć i dziwnie machać rękami- Dobro jest przereklamowane.
Zapadła chwilowa cisza.
- To kogo lubisz?- spytał w końcu
- Severusa i Draco. - i wtedy zaczęłam się głupio uśmiechać- Draco... Ech...
-No tak ale... czemu ich lubisz?
No i palnęłam mu wykład jaki to Draco jest przystojny i jaką ma ciekawą osobowość i jakie to ma cudowne cechy charakteru i jaki to Draco jest seksowny i o Severusie to samo. I na końcu dodałam:
- Gdybyś przeczytał parę ficków Kitary i Serię Herbacianą i inne cudowne ficki to byś też ich polubił.
No i on się zgodził i podałam mu parę stronek itp. i na końcu powiedziałam:
- Tylko uważaj. Herbacianka ma zawarty slash a pare ficków Kitary to erotyki. Herbacianka zresztą podobnie.
Zrobił dziwną minę i powiedział:
- I tak przeczytam.
Napisaliśmy ten test (miał 60 pytań...) i zajęłam pierwsze miejsce i dostałam... słownik. Gówniany słownik wyrazów obcych. Który na dodatek miałam już wcześniej.
------------------------------------------------------------------------------------------------

Pokłóciłam się z przyjaciółką o to, że ona stwierdziła, iż uwielbianie Draco jest głupie. No i postanowiłam, że nie będę się do niej odzywać, bo powiedziała, że Draco to poj****y i rozpuszczony dupek z pop*********j książki. A wszystko dlatego, że zrzuciłam sobie rysunek Draco z DeviantArt na komórkę i zamiast słuchać jej paplaniny o Dawidzie z ostatniej klasy gapiłam się jak to ona stwierdziła "z maślanymi oczami i głupim uśmieszkiem na twarzy w ekran komórki i co chwilę wzdychałam". No i jak już pisałam postanowiłam się do niej nie odzywać i trwać niewzruszenie z kamienną twarzą jak Severus. A że a nie do końca potrafią kontrolować swoją głupawkę a Patrycja chciała się ze mną pogodzić i zaczęła mnie rozśmieszać. To była marematyka. Paćka powiedziała coś głupiego a ja w śmiech. Jak się uspokoiłam stwierdziłam:
-I Severus poszedł w las... - po 10 sekundach zorientowałam się co palnęłam i w szalony rechot. Uwaga w dzienniku za przeszkadzanie na lekcji matematyki... Ech... Ile jeszcze uwag dostanę ze głupi śmiech...?
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak ktoś to przeczyta: gratulacje!

Pozdrowienia,
Lady S.
Kto jest Śmierciożerca? JA! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavrę?


Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!




Niech zimno ogarnie dłoń serce i kość całą,
I zimny niech będzie sen pod skałą.
Niech sen na kamiennym łożu nie przeminie
Dopóki słońce nie zgaśnie, a księżyc nie zginie.
Nim w wichrze mrocznym nie umrą gwiazdy,
Wśród stosów złota niechaj leżą martwi,
Dopóki mroczny władca nie skinie dłonią
Nad martwym morzem i ziemią jałową.
J.R.R Tolkien, "Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia"


Nie wszystko co złotem lśni jasno
Nie każdy pobłądził wędrowiec;
I stary gdy silnym nie zwiędnie,
Mróz nie tknie korzeni głębokich
Płomienie wytrysną z popiołów
Blask nowy się z cieni objawi
Znów ostrze złamane odkują,
Na tron swój powróci wygnaniec.
J.R.R Tolkien, "Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia"



I'm so bad, so bad,
really, really bad...
You know, I'm bad...
so bad, so bad...
Very, very bad!




Moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza!

Dzień Świra
 
http://www.scrict.bloog.pl/
Prefix użytkownikaGinny_Weasley12
Scrict-ja przeczytalam xDD *podnosi reke xD*
Przeczytalam-bardzo fajne xD]
Szkoda, ze ja nie mam takich odchyłów xD fajnie by bylo, niestety umiem nad soba panowac xD
czekam na inne historie xD
img329.imageshack.us/img329/619/drfyhdrhrehtrherhgdgfbmj5.png
Draco&Hermiona - mówię NIE! Dołącz.

Być może istnieją czasy piękniejsze,
Ale te są nasze.


Ciąg dalszy w profilu.



Jestem fanką Kurzego Wylotu oraz Brudnego Odbytu. Wiedzcie, że to jedna i ta sama osoba. ;D


[O]ld [G]ood [S]tyle

of

H-P.net

*Angela
*Angelina
*Mimid
*Christina
*Śmierciojadek
*Lestrange
*Essi
*Adzilla
*Wera
*Lenne
*Hemcia
*Nacia
*filis




img218.imageshack.us/img218/7083/scrittaslykv2.gif

Od cnót Gryfonów, Kretynizmu Puchonów, Wiedzy-o-wlasnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!


th03.deviantart.com/fs7/300W/i/2005/210/0/6/Death_Eaters_by_digijohn.png
Śmierciożerca




mitsurugi.files.wordpress.com/2007/01/las.png
Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.


republika.pl/blog_cy_3256437/3538848/tr/kadziewicz_zdjecia_dnia512.jpg
Mój ulubieniec, a siatkówka to moje życie!
 
Izabella 84
Nie, no ja może tego dużo nie mam, ale opiszę co mi tam.

Ostatnio na przyrodzie coś tam było o jamochłonach. No i ja chciałam o coś zapytać. I niezwykle inteligentnie zaczęłam: A dlaczego Gumochłony... Nie, no ja walnięta jestem.

Innym razem zaczęłam świrować na widok naklejek z HP. Byłam z koleżanką i obie nie miałyśmy przy sobie kasy xD. Więc ja w akcie rozpaczy, po tym jak się okazało że Ola nie ma pieniędzy wyszłam na ulicę i zaczęłam chodzić z nosem przy ziemii w poszukiwaniu pieniędzy xD. Ale niestety znalazłam tylko 10 gr. co było zdecydowanie za mało.

Innym razem miałam zamiar rozwalić kompa (ale jednak się rozmyśliłam) po tym jak mi się nie chciał wyświetlić zwiastun HPiZF xD.

Dobra, to tyle
Edytowane przez Izabella 84 dnia 21.02.2008 20:38
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!

Jestem po prostu IZA

"...Harry zrobił wówczas coś co było bardzo odważne i bardzo głupie: rozpędził się i skoczył trollowi na plecy, oplatając ręce wokół jego szyi. Troll nie poczuł, że wisi na nim jakiś krasnoludek, ale nawet troll nie jest aż tak głupi, by nie zauważyć, że ktoś wsadza mu do nosa kawałek długiego drewna, a Harry wciąż miał w ręku swoją różdżkę i kiedy skoczył, niechcący wepchnął ją trollowi w jedną z dziurek w nosie..."
img48.imageshack.us/img48/1674/dopodpisucw3.th.jpg
 
Scrict
Ja nie potrafię kontrolować moich odchyłów, bo jak głupawka nadciągnie... xD
To silniejsze ode mnie... xD W ostatnim poście chciałam coś jeszcze dopisać ale przyszedł Właściciel-Komputera-Z-Którego-Nie-Mogę-Korzystać (nie pytajcie o co chodzi...) i tak malowniczo jeszcze jeden epizod mojej Potteromanii poszedł w las (a teraz nie chce mi się go opisywać, rozumiecie, brak czasu). Moje odchyły zdarzają się zbyt często i w zbyt niekomfortowych sytuacjach, (dajmy na to lekcje matematyki na których to mam większość wpadek) więc opisuję co lepsze. Narazie byłam chora i nie chodziłam do szkoły, więc żadnych epizodów nie było. Ale, ale, ale, ale... jak coś się zdarzy... to dowiecie się o tym pierwsi (no tak nie do końca, bo najpierw dowie się połowa mojej klasy albo społeczności szkoły ale to się tak malowniczo wytnie xD)

Pozdrowienia,
Lady S.
Edytowane przez Scrict dnia 23.02.2008 18:21
Kto jest Śmierciożerca? JA! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavrę?


Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!




Niech zimno ogarnie dłoń serce i kość całą,
I zimny niech będzie sen pod skałą.
Niech sen na kamiennym łożu nie przeminie
Dopóki słońce nie zgaśnie, a księżyc nie zginie.
Nim w wichrze mrocznym nie umrą gwiazdy,
Wśród stosów złota niechaj leżą martwi,
Dopóki mroczny władca nie skinie dłonią
Nad martwym morzem i ziemią jałową.
J.R.R Tolkien, "Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia"


Nie wszystko co złotem lśni jasno
Nie każdy pobłądził wędrowiec;
I stary gdy silnym nie zwiędnie,
Mróz nie tknie korzeni głębokich
Płomienie wytrysną z popiołów
Blask nowy się z cieni objawi
Znów ostrze złamane odkują,
Na tron swój powróci wygnaniec.
J.R.R Tolkien, "Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia"



I'm so bad, so bad,
really, really bad...
You know, I'm bad...
so bad, so bad...
Very, very bad!




Moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza!

Dzień Świra
 
http://www.scrict.bloog.pl/
Patronus Smok
Monny Alex,kocham twoje odpowiedzi!

na spotkaniu Komunijnych(W Stegnie jest to w 3 klasie)
K:Ksiądz
P:Ja
Kol:Kolega
K: Pewna dziewczynka postanowiła w czasie postu nie jeść słodyczy,a zaoszcządzone pieniądze dawała na tace.
Kol:A ile ona miała lat???
K:11.
J: (na całą zachrystje)to mogłaby już iść do Hogwartu!!!
A Ksiądz wczoraj mówił że Harry Potter to elementarz Szatanizmu(zgred jeden:upset::upset::upset: )
Edytowane przez Patronus Smok dnia 24.02.2008 18:55
 
Prefix użytkownikaMoony Alex
Wiecie co, ja wiem, że to swego rodzaju narcyzm, ale jestem zakochana w moim tekście, który wysłałam na konkurs MR na relację z premiery HP xD. Niestety nic nie dostałam, ale tak mi się podoba (wiem, że pełno błędów itede, ALE), że muszę go zamieścić xD.

Potteromaniacka Noc Magii Na Własną Rękę
czyli jak samodzielnie ubarwić nocny zakup siódmej części



Dwudziestego piątego stycznia, rano, zerwałam się z krzykiem: To już tej nocy!
Całe szczęście, że z powodu kończącego się zwolnienia lekarskiego nie musiałam tego dnia zjawić się w szkole. Klasówka z num... yyy... matematyki oczywiście, nie wyszłaby najlepiej osobie, która myślami jest w sklepie, przy półce z książkami o Harrym Potterze. Nękana złym przeczuciem, że koleżanka nocująca dziś u mnie, źle będzie się czuła w nieposprzątanym pokoju, zabrałam się do porządków. Po dwóch godzinach ogarniania swojego skromnego pomieszczenia, czas było zacząć przyrządzać posiłki. Na takich właśnie zajęciach upłynęła mi znaczna część tego dnia.
Około godziny dwudziestej moja rozmowa z kilkoma przyjaciółmi z Internetu została brutalnie przerwana przez dzwonek do drzwi. Szybko pożegnałam się ze znajomymi i rzuciłam na dół, otworzyć drzwi zniecierpliwionemu przybyszowi. Chociaż w głębi duszy miałam nadzieję, że będzie to Remus Lupin, spodziewałam się Karoliny. Podejrzliwie spojrzałam na ładującą się do mojego domu torbę wypchaną artykułami spożywczymi. Coś było nie tak. Od kiedy torby mają nogi odziane w jeansy i zimowe buty? Okazało się jednak, że mój dylemat został szybko rozwiązany. Zza pakunku wychyliła się Karolina.
Chwilę później pognałyśmy do mojego pokoju, gdzie rozładowałyśmy prowiant na łóżku. Moją uwagę przykuła kolorowa foliowa reklamówka.
- Balony - poinformowała mnie przyjaciółka ,a ja z miną znawcy wyjęłam je i podzieliłam w pary, według kolorów hogwarckich domów. Podczas gdy Karolina przylepiała na moich drzwiach własnoręcznie zrobiony plakat z napisem 'Potteromaniacka noc magii', a ja usiłowałam nadmuchiwać balony, do akcji wkroczyła moja mama. Spojrzała na nas z lekkim politowaniem i powiedziała:
- Myślę, ze lepiej by było, abyście najpierw przygotowały sobie jedzenie.
Przystałyśmy na tą propozycję i ochoczo poszłyśmy do kuchni. Tam przygotowałyśmy koktajl bananowy, coś, co można nazwać musem czekoladowym, kanapki oraz lukier do ciasteczek. Dalsza część wieczoru upłynęła na przeglądaniu moich wycinków z gazet o Potterze (ja i Karolina), graniu na komputerze w karty (Karolina) i niecierpliwym chodzeniu po pokoju (ja). W jeszcze lepszy nastrój wprawiała nas muzyka zespołu The Remus Lupins.
Nareszcie nadeszła wyczekiwana chwila - pół do dwunastej. Podekscytowane zameldowałyśmy się mojemu tacie, który obiecał dwóch maniaczkom z narysowanymi bliznami na czołach (czyli nam) podwiezienie w miejsce zakupu.
- Już niedługo! Niedługo! - powtarzałyśmy w euforii, co doprowadzało mojego tatę do lekkiego stanu podenerwowania. Wkrótce dotarłyśmy do niewielkiego centrum handlowego w moim mieście. Swe kroki skierowałyśmy do popularnego hipermarketu.
- Ja tam nie wejdę! Wstydzę się! - jęknęłam ściskając różdżkę w kieszeni spodni i nerwowo ciągnąć za szalik w barwach Gryffindoru.
- Chodź! - Karcia pociągnęła mnie w stronę wejścia. Na miejscu było jedynie kilku panów majstrujących coś przy półkach oraz sklepowy towar.
- W którą stronę mamy iść? Jak byłam tu ostatnio, było inaczej - zaniepokoiłam się.
Pobłądziłyśmy wśród ubrań oraz zabawek dla maluchów i znalazłyśmy się pod ogromną tablicą reklamującą nową część przygód Harry'ego. Kręciło się tam już kilka osób znanych nam z widzenia ze szkoły. Stanęłyśmy z boku i obserwowałyśmy rozwój akcji. Do grupy oczekujących dołączyło kilka kolejnych osób, w tym chłopak niesamowicie przypominający Neville'a Longbottoma. Owy Neville spojrzał na nas i uśmiechnął się szeroko. Chyba ubawiło go to, że miałam na sobie bordowo - złoty szalik, Karolina takiż krawat, a nasze czoła przyozdabiały narysowane blizny. Dla lepszego efektu wsadziłam różdżkę za ucho. Ale nie odważyłam się już wyjąć plastikowych, okrągłych okularów. Mimo to wyszczerzyłam się i mruknęłam:
- Czuję się jak wariatka.
- Ja też - odparła Karolina. Wspólnie doszłyśmy do wniosku, że jako wariatki nie musimy się dziwić temu uczuciu. W pewnej chwili w naszym otoczeniu nawiązała się chwilowa rozmowa o Harrym Potterze. Nie pamiętam co dokładnie miała na celu, ale ktoś oznajmił, ze my musimy być naprawdę wielkimi fankami Harry'ego. Ktosiem był mężczyzna w średnim wieku. Uśmiechnęłam się niewinnie i powiedziałam:
- Mnie to wszyscy proponują już terapię odwykową, proszę pana!
- Mnie może nie wszyscy, ale wiele osób - przyznała się Karcia.
- To ja już nic nie mówię. - Owy pan zwątpił.
Na kolejny odzew ze strony ludzkości nie czekałyśmy długo. Pewna dziewczyna chciała wiedzieć, którą mamy godzinę. Radośnie oznajmiłam, że już za trzy dwunasta i tak się zaczęła rozmowa. Przez kilka minut gawędziłyśmy o Potterze - nawet nie zauważyłam, że sprzedaż się opóźnia!
Wkrótce jednak upragnione książki nadjechały. Nieprzyjemny jegomość, który je przyprowadził spojrzał z politowaniem na nas, rzucających się na dzieło Rowling.
TAAAAAAAK! INSYGNIA ZDOBYTE!
Czule przytuliłam do siebie swój egzemplarz powieści.
Porozmawiałyśmy jeszcze chwilę z koleżanką, która wkrótce przypomniała sobie o innych zakupach i ściskając nowego Harry'ego Pottera powlokłyśmy się do kas.
Kasy były zamknięte.
Czarodzieje i mugole (którzy przyszli w celu zrobienia nocnych zakupów, nie mając na celu zdobycia nowej książki o Harrym) stali zniecierpliwieni w kolejkach. Wzruszyłyśmy więc ramionami i zrobiłyśmy obchód sklepu. A nuż znajdzie się coś z wizerunkiem HP! Chociaż najmniejszy drobiazg...
Po przejrzeniu kilkunastu półek zrezygnowałyśmy. Nie było nic, nawet marnej chusteczki do nosa z Harrym. Postanowiłyśmy wrócić do kas. Po drodze, na me nieszczęście spotkałyśmy mojego kuzyna wraz z kolegami. Szczerze się zdumiałam- on nigdy nie przejawiał zainteresowania dziełem Rowling! Ale prędko się okazało, że on był tylko towarzyszem - to jego dwóch kolegów niosło siódmą część. Chłopcy obrzucili nas niezbyt przyjaznym spojrzeniem z powodu barw szalika i krawatu, które nas przyozdabiały. Powodem była niechęć do klubu piłkarskiego o takich barwach... Ale bezpiecznie wróciłyśmy do kas.
Kasy były zamknięte.
Z kwaśnymi minami zajęłyśmy kolejkę i zaczęłyśmy dyskusję o serii. Kiedy tam rozmawiałyśmy o Krukonach i Puchonach, stał się cud.
Niestety, nie był to Severus Snape z torbą cukierków, znacznie mniejsza niespodzianka...
Kasy otworzono!
I tu początek miało kolejne oczekiwanie. A ja nie mogłam wytrzymać, więc otworzyłam książkę i zaczęłam czytać. Tak mnie to pochłonęło, że nie zauważyłam jak kolejka się skraca i nie usłyszałam zniecierpliwionej kobiety stojącej za mną i pragnącej, abym posunęła się do przodu. Tak oto zostałam brutalnie wyrwana z nierzeczywistości. Niedługo później nadeszła moja kolej. Wąż Slytherina w kieszeni zasyczał, ale przekazałam mu telepatycznie "Ucisz się! Ja kupuję POTTERA!"
I książka była moja.
Ku niezadowoleniu mojego taty, ja i Karcia postanowiłyśmy wejść jeszcze do salonu multimedialnego. Trochę nam głupio było, bo tak z książkami zakupionymi gdzie indziej... Ale Karolina chciała karty z Potterem. Jak się okazało- nie było ich w dawnym miejscu, więc nieśmiało ruszyłyśmy w stronę półki z siódmym tomem. Niestety, sprzedawca nas przyuważył i krzyknął zachęcająco:
- No... ciepło, ciepło...
Jego koleżanka poinformowała nas również, gdzie znajdziemy ostatni tom. Jakże wielkie było ich zdziwienie, kiedy "Insygnia Śmierci" ledwo zaszczyciłyśmy spojrzeniem, a na nowe wydanie "Księgi Wiedzy Czarodziejskiej" rzuciłyśmy się z radosnymi okrzykami. Po czym zmyłyśmy się jak niepyszne. W samochodzie, w drodze do domu, zginęła mi różdżka. Poczułam się bezbronna. Co by było, gdyby napadli nas dementorzy!? W domu okazało się, że różdżka była wetknięta w samochodowe siedzenie... Całe szczęście!
W moim pokoju rzuciłyśmy się na nową książkę. Czytałam. Karcia czytała. Czytałam. Karcia też. Chociaż w sumie wiele wiedziałam już o treści, "Insygnia Śmierci" wywoływały u mnie niesamowite emocje. Gdy coś mi nie pasowało, prychałam z dezaprobatą, w innych przypadkach śmiałam się nerwowo lub powstrzymywałam łzy. Nie można pominąć rozczulania się na widok każdego "Remus Lupin" w tekście.
W pewnej chwili Karolina trąciła mnie i przeczytała na głos:
- "... trochę bardziej posiwiały i pomarszczony Lupin..." haha!
Oderwałam się od już nieco dalszego rozdziału oraz dłubania w ciasteczku z lukrem. Spojrzałam na nią z dezaprobatą, oblizałam palce i powiedziałam:
- To, że ten lukier jest smaczny, nie oznacza, ze nie mogę Cię nim walnąć!
Przyjaciółka popatrzyła na mnie jak na wariatkę.
- Co?
Powtórzyłam więc swoje ostrzeżenie. Uśmiechnęła się szeroko i wyjaśniła:
- A. Bo ja usłyszałam: "To, że ten LUPIN jest smaczny, nie oznacza, że mogę go walnąć".
Chwilę później byłam zmuszona pozbierać z książki okruszków z ciasteczka... I ponownie zatopiłam się w książce. Mijały minuty, mijały godziny... Karolina oderwała się od lektury, bo poczuła wenę na rysowanie. Tak oto stałam się szczęśliwą posiadaczką kilku portretów Remusa, o których stworzenie ją poprosiłam. Zjadłyśmy po kanapce, porcji Galaretki z Żelkami i zapiłyśmy to koktajlem bananowym i colą. I wróciłyśmy do czytania. Nie mogłam się oderwać. Mijały minuty, mijały godziny... Robiło się coraz jaśniej, a mnie skakało ciśnienie na bitwie o Hogwart. Zasłaniając się książką, wylałam morze łez, kiedy umarli Severus i Fred. Z morza powstał ocean, kiedy przeczytałam o śmierci mojego Remusa i mniej mojej Tonks. I tak, nieuchronnie zbliżałam się do końca przygody z Harrym Potterem. Nie miałam ochoty wylewać kolejnych mórz łez z żalu, że to ostatnia część. Za duże przeczyszczenie narządu wzrokowego niekoniecznie wychodzi mi na zdrowie. Włączyłam więc komputer i pochwaliłam się przeczytaniem "Insygniów Śmierci" w siedem i pół godziny. Pogadałam z Karcią, pozbierałam trochę rzeczy, poddałam się spojrzeniu rodziców (kryło się w nim dość duże powątpiewanie i politowanie), pokatowałam się jeszcze najsmutniejszymi fragmentami i używając książki jako poduszki r11; usnęłam. Pół godziny później obudziłam się z zaropiałymi i sklejonymi oczami. Ale Karolina przygotowała mi za ten czas kolejny portrecik Remusa na pocieszenie. Posprzątałyśmy resztę rzeczy i opuściła mój dom. Włączyłam komputer ponownie, sprawdziłam co w Internecie i... padłam.
W sumie premiera minęła bez większych atrakcji i ekscesów, ale i tak było cudownie. Bo wszystko robiłyśmy same (oprócz sprzedaży książki, rzecz jasna). Taka satysfakcja. I będzie co wspominać.
Edytowane przez Prefix użytkownikaMoony Alex dnia 25.02.2008 18:07
 
NimfadoraTonks
Yes, yes, yes! Wreszcie sobie przypomniałam moją najstarszą wpadkę!

Gdy miałam sześć lat na zakończenie przedszkola tańczyliśmy poloneza. Każda dziewczyna miała mieć białą materiałową chusteczkę na palcu u prawej ręki. Te chusteczki najczęściej były na pierścionkach. Ja swoją miałam doszytą do pierścionka z czymś co przypominało węża, a że znałam wtedy Pottera to zaczęłam paplać do innych dziewczyn przed występem:
-Paczcie to jest wąż znak Slytherinu. To na pewno musi coś znaczyć!
Nie było to dokładnie to co napisałam, ale na pewno o Slytherinie, bo w końcu jak ma się być Potteromaniakiem to się trzeba nim urodzić xD!
moje.glitery.pl/text/4/13/1-NimfadoraTonksHufflepuff-5937.gif
Od cnót Gryfonów, przebiegłości Ślizgonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Hufflepuffie!

Śmierciożerca
Oto co znalazłam na badziewnym forum o HP
[quote]
Dom Gryffindoru
Tutaj Gryfoni odpoczywają

Dom Sliterinu
Tutaj Ślizgoni odpoczywają

Dom Hufelpufu
Tutej wszyscy z pod domu Hafelpufu tutaj odpoczywa

Dom Rejvenclowa
Tutej wszyscy z pod domu Rejvenclowa tutaj odpoczywa
[/quote]
-Problem nie jest sam problemem, lecz twoje do niego podejście.
Jasne?
-TRENERKA BREVIN

-Szczęście nigdy nie daje;
ono tylko pożycza.
-STARE PRZYSŁOWIE CHIŃSKIE.

-Nie istnieje coś takiego jak rozrywka dla całej rodziny.
-JERRY SEINFELD

- Kiedy życie podsuma Ci cytrynę powiedz:
'' O, tak, lubię cytryny. Masz więcej?''
-HENRY ROLLINS


img.userbars.pl/82/16329.png
Moja ulubiona piosenkarka. Przy niej odpłyyywam.
img.userbars.pl/135/26894.png
Feel to boysband, który nie kocha muzyki. Starają się tylko o fanki, a nie o to czy im śpiewanie wychodzi czy nie.
img.userbars.pl/41/8178.png
Puki jeszcze śpiewały we dwie to jakoś się zespół trzymał i miały parę dobrych piosenek. Teraz gdy została Tola to Blog27 zamieniło się w śmietnik z sieczką.
img.userbars.pl/52/10293.gif
W Football manager gram od 13.07.08r. Gra uczy...
img.userbars.pl/34/6707.gif
Miałam kupione 3 chomiki. 2 samce i jedną samiczkę, która miała małe( jednemu odgryzła nogę) i jednego( tego bez nogi) dałam siostrze, a resztę sprzedałam do sklepu zoologicznego.
img.userbars.pl/74/14780.png
Spamerzy to najgorsza rasa ludzi jaką stworzył świat. Najprawdopodobniej nie dano im przywileju wyglądu ludzi z 21 wieku, bo umysł mają po jaskiniowcach( tak jak mowę), a skoro mają przestarzałe modele mózgów to co stoi na przeszkodzie by wyglądali jak jaskiniowcy?
img.userbars.pl/110/21996.jpg
Nawet nie wiem co to jest ta Tibia. Słyszałam, że to gra strategiczno-strzelankowa i z jakimiś potworami sie walczy. Bezsens
img.userbars.pl/127/25315.png
Idiotka, która nie umie śpiewać, tańczyć i jeszcze ma tyle odwagi aby wyjść na scenę. Zamiast odessać sobie tłuszcz wepchała go do cycków i może teraz zostać sumo, chociaż wygrała by w każdych zawodach walkowerem, bo nikt nie zmierzył by się z jej tipsami zakładanymi przez panią Gosię za flaszkę.
img.userbars.pl/6/1061.jpg
Nie chodzi mi o to, że uwielbiam tą postać ale o to, że uwielbiam i jestem wielką fanką Harry'ego jako całej serii książek, filmów i gier, a także, że jego świat jest całkiem niezły.
img.userbars.pl/112/22200.jpg
Tak jak staruszki mają swój środek lokomocji- męża córeczki, tak my- młodzież mamy komunikator czyli GG.
img.userbars.pl/36/7014.gif
Najlepszy komunikator przez, którego można gadać, pisać, wysyłać pliki, a nawet robić konferencje!
img.userbars.pl/53/10571.png
Mimo, że mi się zepsuł to i tak był fajny.
img.userbars.pl/119/23748.jpg
Ojczyzna.
img.userbars.pl/1/113.jpg
Czasami używam.
img.userbars.pl/104/20662.png
Kocham smoki!!
img.userbars.pl/87/17208.jpg
Konie też kocham!
img.userbars.pl/74/14746.jpg
[color=sliver]Po co komu szkoła?[/color]
img.userbars.pl/71/14182.jpg
Mam psa, kiedyś miałam innego. Frajdą jest posiadanie takiego stworzonka.
img.userbars.pl/104/20660.png
Na stos z mundurkami i z ich właścicielem(Giertychem)
img.userbars.pl/119/23659.jpg
Szybkie jedzenie jest smaczne, szybkie i pożywne. Te cechy spełnia żarełko z Mc Donald'a.
img.userbars.pl/108/21500.gif
Najlepsza pizza jaką jadłam pochodzi z Włoch,a dokładniej z Elby. Kocham pizze.
 
http://www.h-a-r-r-y-p-o-t-t-e-r.webplus.net.pl/
Prefix użytkownikaEnid
Mundurki??? Boże to powinno być zakazane, ja mam taką granatową kamizelke z żółtym wyszytym logo szkoły, a nadodatek mam rozmiar S najmniejszy jaki się da a zmieściła bym się w nim dwa razy, tak mnie to wkurza że miałam zamiar go przerobić pofarbować na czarny i naszyć godło Slytherina.
Edytowane przez Prefix użytkownikaXeri dnia 19.11.2013 16:33
Always...
 
Nimbusa
Moja wpadka... Już wiem. Ostatnio mojemu psu kupiłam wiklinowy koszyk.
Po jakimś czasie odłamał się kawałek, a że był w miarę dobry namoczyłam go i wyprostowałam. Potem próbowałam unieść mojego psa. Nie udało się. Więc przez kilka dni jak głupia machałam tym patykiem wyobrażając sobie, że mi się w końcu uda.
Śmierciożerca i kocham torturować oraz zabijać Avada Kedavra
www.departamenttajemnic.com/images/articles/the_dark_mark.jpg
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
 
Fidelisa
No trochę tego było, np. (jak już wspomniałam gdzieś indziej) pani od przyrody zapytała nas, jakie widzimy oznaki wiosny, a ja oczywiście wyskoczyłam z radosnym tekstem, że "u mnie przed domem wyrosły horkruksy!". Śledziłam też kiedyś z koleżanką moją sąsiadkę, bo trzymała w domu wielkiego, czarnego wilczura xD O, jeszcze coś! Z tą samą koleżanką postanowiłyśmy postraszyć niewinnych turystów zwiedzających Skalne Miasteczko w Czechach i zaczęłyśmy wyć, po czym ja z dumą stwierdziłam, że wyłam o wiele bardziej remusowato, niż ona (cokolwiek by to miało oznaczać xD)
Puchonka przydzielona do Slytherinu
hogsmeade.pl/button/userbar-slytherin.jpg
hogsmeade.pl/button/userbar-hufflepuff.jpg
nimbo.net/quiz/slyth.gif
nimbo.net/quiz/huff.gif
***

Slytherin przyjmuje takich,
Co mają czystą krew,
Co mają więcej sprytu
Od uczniów domów trzech.

***

A może w Hufflepuffie,
Gdzie sami prawi mieszkają,
Gdzie wierni i sprawiedliwi
Hogwarta szkoły są chwałą.

***

Dom: Slytherin
Różdżka: leszczyna, 12 1/4 cala, odłamek smoczego kła
Ulubiony przedmiot: Obrona przed czarna magią
Ulubiony nauczyciel: prof. Remus Lupin
Patronus: Lis
Animag: Wilczyca
Metamorfomag

***

Członkini FunClubu Remusa Lupina
img259.imageshack.us/img259/4407/rlkopiaqz2.png
***

www.geocities.com/thepensieve2003/images/persona_lupin.jpg
***

Kilka słów wyjaśnienia, co do mojego ślizgoństwa:
Po pierwsze-
to, że ktoś jest Ślizgonką i fanką swojego domu nie znaczy wcale, że wielbi Draco Malfoya.
Po drugie-to, że jestem Ślizgonką nie znaczy, że mam aspiracje na jadka
Po trzecie i najważniejsze- jestem Puchonką o ślizgońskich zachowaniach, takie przypadki też się zdarzają, więc nie wyobrażajcie sobie, że jestem niewiadomo jak "zła" (albo, że się za taką uważam)...
Koniec wywodu, dziękuję za uwagę
***

Gdzie skarb Wasz, tam i serce Wasze...
***

Things we lose have a way of coming back to us in the end. If not always in the way we expect...
***


Pochylę się nad różą, choćby na moich oczach mial spłonąć las...
Bo wszystko jest niczym, a coś może być wszystkim...

Zawsze inna, zawsze taka sama...
 
Prefix użytkownikaMoony Alex
Ja dzisiaj miałam 'jazdy' ;) na hiszpańskim. Lekcję miałam o 10:10, wyszłam o 9:55 i musiałam drogę trwającą ok. pół godziny przebyć w 15 minut! Na szczęście nauczycielka również się spóźniła, ze 3 minuty, jak ja ;). No i na wejściu, od razu prawie mówi: Oglądałam wszystkie trzy części!
Ja jeszcze zziajana, jeszcze za wolno myślę, więc spojrzałam zdezorientowana na nią.
(J) - Czego trzy części pani oglądała?
(N) - No Harry'ego Pottera!
(J) - Aaa... No tak, ja też oglądałam. Jakżeby inaczej!
(J - ja, N - nauczycielka, K - Koleżanka)
(K) - Ja oglądałam dwie!
Pani powiedziała, że że najbardziej jej się trzecia podobała, mówiła, że dlaczego, a ja na to wyskoczyłam z okrzykiem: Trójka najlepsza! Bo tam REMUS debiutuje!
(N) - Ten Lupin to taka sierota...
(K) - No...
(J) *gotuję się, białka w oczach mi się ścinają* - Nieprawda! No, ale ja mam dobre serce, więc udaję, że tego nie słyszałam!
(Cała grupa) *hahahahahahaha*

Trochę później, sprawdzana była praca domowa, tekst po hiszpańsku o Wielkanocy.
(N) - Ola, Ty też daj do sprawdzenia pracę.
(J) - NIE! Ona jest pełna błędów, więc nie dam! W życiu! Pani zwątpi!
(...)
(N) - Naślę na Ciebie dementora!
(J) - Ale mnie profesor Lupin nauczył Zaklęcia Patronusa, ja miałam z nim prywatne lekcje... ups, WYGADAŁAM SIĘ!
(Cała grupa) *hahahaha*
(N) - Ale Twój Patronus będzie za słaby...
(J) - To przywołam Lupina z mojego domu.
(N) - Nie zdąży...
(J) - No, ale jak pani napuści, to wyteguje nie tylko mnie, ale i panią i dziewczyny i całą szkołę!
(N) - *hahahaha* Wyteguje!
(J) - *burak* No, słowa mi zabrakło... Bez podtekstów.
(N) - Lupin mnie wyt...
(Cała grupa) *hahahaha*
(J) - NIE! Nie Lupin, tylko, że dementor, wyssie wspomnienia. Lupin to mnie... Znaczy się NIC NIE POWIEDZIAŁAM!
(Cała grupa) *hahahahaha*

xD Wesoło jest.
 
karolakhp
Moony Alex gratuluje świetnych opowieści ;D | Ja niestety nie mam takiej koleżanki co tak lubi HP jak ja :( ale mam kolegę ;D (Pozdro ;*) Jak na razie takich odpałów nie mamy ;/ ale jeszcze kiedyś tu napisze ;P. Jak na razie to my tylko gadamy o HP i niestety już nikt nas nie może słuchać ale dobrze jest ;P Dzisiaj jak szliśmy do szkoły to z patyków udawaliśmy że mamy rożdżki i nasza koleżanka powiedziała że się nie przyznaje ale to tylko taka mała historyjka ;P aha i mam jeszcze jedną ;P to było w tym roku na ferie ;D akurat wyszła 7 część HP oczywiście ją kupiłam i akurat jechałam w góry to na miejscu czytałam ;P a że mój kuzyn tez jest fanem Hp może nie do tego stopnia co ja ale tez lubi to czytaliśmy razem ;d i pewno dnia kupiłam sobie taki długopis i zaczęłam udawać Hp i rzucać zaklęcia spisałam na kartkę wszystkie jakie znałam i tak było przez parę dni. I po paru dniach byliśmy na stoku i akurat sie wywaliłam przy kolejce na orczyk i już za bardzo nie pamiętam ale wtedy na cały głos zaczęłam gadać parę zaklęć ;d cała kolejka tylko spojrzała na mnie jak na wariatkę ;/ a ja byłam nawet dumna że ludzie się dowiedzieli że jestem fanką HP ;D
Sorki za to przynudzanie ale to jedyna historia jaką pamiętam ;) może nie są tak udane jak naszej administarorki ale się starałam ;)
Pozdrawiam ;*
"-... A teraz zwracam się do ciebie, Harry Potterze. Pozwoliłeś by twoi przyjaciele zginęli za ciebie,zamiast
otwarcie stawiać mi czoło. Będę na ciebie czekał w Zakazanym Lesie. Przez godzinę.Jeśli się tam pojawisz,jeśli się nie poddasz, bitwa znowu rozgorzeje,ale tym razem ja sam ruszę do boju, Harry Potterze odnajdę cię i ukarzę każdego mężczyznę,kobietę i dziecko, którzy będą próbowali ukryć cię przede mną.Masz godzinę"

^^^^

"-Byłeś taki dzielny.
Nie mógł mówić. Pochłaniał ją wzrokiem,myśląc,że mógłby tak stać i patrzeć na nią wiecznie. Tylko patrzeć,nic więcej.
-Jesteś już blisko-powiedział James.-Bardzo blisko.Jesteśmy ciebie tacy dumni.
-Czy to boli ? To dziecinne pytanie wymknęło mu się z ust, za nim zdołał je powstrzymać.
-Umieranie?Nie,w ogóle nie boli- odrzekł Syriusz-To takie coś jak zaśnięcie, tylko jest szybsze i łatwiejsze.
-A on będzie chciał zrobić to szybko. Żeby już było po wszystkim-odezwał się Lupin.
-Nie chciałem,żebyście umarli- powiedział Harry,a te słowa też wyrwały mu się bez udziału woli.-Żadne z was.
Przepraszam..."

^^^^

"-Zostaniecie ze mną?
-Do samego końca-odrzekł James.
-Nie zobaczą was ?
-Jesteśmy częścią ciebie- powiedział Syriusz.-Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoją matkę.
-Bądź blisko mnie-szepnął.
I wszedł w mroczny las."

^^^^
 
_Syriusz_Harry_Remus_
no no, Moony. Fajne przygody, ja niestety nie mam takich odpałów,a bynajmniej nie pamiętam, no ale jak coś mi sie przypomni to napisze. Często ( czyt. regularnie) mam sny o HP, że niby jestem w Hogwarcie zamiast Pottera.
***

_Syriusz_Harry_Remus_

http://www.smolarek-ebi-7.aaf.pl/news.php -moja stronka

***

img.userbars.pl/57/11388.png
img.userbars.pl/116/23123.png
img.userbars.pl/104/20678.png
img.userbars.pl/6/1061.jpg
img.userbars.pl/126/25029.gif
img.userbars.pl/74/14684.jpg
img.userbars.pl/2/382.jpg
img.userbars.pl/2/383.jpg
img.userbars.pl/112/22375.png
***

Wchodźcie: http://world3.monstersgame.pl/?ac=vid&vid=167015702
***

Jestem 4642 użytkownikiem tej strony:
http://www.harry-potter.net.pl/profile.php?lookup=4642
***

www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku.
***

img239.imageshack.us/img239/9158/yaoifan34vh.gif

***

My Elite is
Fucking Elite

***

Niektóre z moich ulubionych fan ficków o Harrym Potterze:

- Harry Potter i Odzyskana nadzieja - http://hpion.blog.onet.pl/
- Harry Potter, zabójca doskonały - http://hp-zd.blog.onet.pl/
- HP i Amulet Śmierci - http://hp-i-as.blog.onet.pl/2,ID116990333,index.html
- HP i Anioł Śmierci - http://hpianiolsmierci.blog.onet.pl/
- HP i Wyrocznia cienie/ Kariera Zawodowa - Blog Aniki - http://anika6.blog.onet.pl
- Harry Potter i Wybrańcy Zniszczenia - http://hp-i-wz.blog.onet.pl/
- Strona Selen- fan fick : HP i Żródło Mocy, Skradzione Chwile - http://www.selen.friko.pl/
***

Bowiem najtrudniej na świecie
Zwyciężać pośród milczenia
I cieszyć się z tego w sekrecie

W.B.Yeats

***

Ebi i Pepsi:

www.ebismolarek.com/pub/galeria_glowna/midi/20080320_LG35.jpg
Powrót do Muehlheim po meczu z Portugalią :
foto.m.onet.pl/_m/cd04fdff24695a72bd9b7d1f9792d7c5,14,19,0.jpg
BVB: Borussia Dortmund :
foto.m.onet.pl/_m/75463e81d53347f5dc813e4b6c4f0d03,14,19,0.jpg
Ebi w Racingu Santander:
foto.m.onet.pl/_m/37739f186dd52086a0870c4ddd3fd0b2,14,19,0.jpg
A tu w reprezentacjii Polski:
republika.pl/blog_ty_939118/1873689/sz/comy.jpg
 
www.syriuszblacklapa.prv.pl
Mishia
Haa ja miałam ostatnio odpał na matematyce, przed spr. Kumpela do mnie coś takiego:
-No wiesz to teraz musimy sie jakoś porozumiewać telepatycznie albo coś, żeby sobie podpowiadać.
A ja coś takiego:
-No, coś a'la legilimencja. xD
A moja kumpela popatrzyła się na mnie jak na wariatkę xD.

Albo gadamy z koleżankami o najbliższym teście kompetencyjnym no i ja mówię coś takiego:
-Hm... przydałby mi sie na ten test Felix Felicis, napisałabym na 40 punktów i byłoby dobrze :D xD.
Oczywiście wszystkie patrzyły się na mnie z ukosa xD.

I jeszcze coś...idziemy sobie z dziewczynami korytarzem szkolnym i taki durny chłopak z naszej klasy robił jakieś dziwaczne miny, my tak na niego patrzymy po czym ja odwracam sie do dziewczyn i mówię trzęsąc głową na znak, że mi go szkoda xD:
-Raany, co za mugol.
dziewczyny już nic nie powiedziały :D
Edytowane przez Mishia dnia 30.03.2008 19:02
Jestem animagiem^^-Sokół
Mój Patronus: Kot
Mój dom:
hogsmeade.pl/button/userbar-gryffindor.jpg
 
karolakhp
Rzeczywiście "Moony" ma świetne przygody xD. Ja zbyt często nie mam takich przygód ;(. Ale dzisiaj np. kłóciłam się z koleżanką chyba o długopis ;P i ja do niej "Ty Szlamo" a ona się tylko na mnie popatrzała jak na inna i koniec rozmowy ;P. Druga rzecz to dzisiaj wkręcałyśmy z kumpela parę osób że kartkówkę piszą osoby co mają bluzę albo coś w paski. W końcu parę osób się na nas wkurzyło i ja do niej "Bo to są mugole" a Ona "Co??"
"Tacy po za magiczni ludzie" a ona "Zbyt dużo Harrego Karolinko".
"-... A teraz zwracam się do ciebie, Harry Potterze. Pozwoliłeś by twoi przyjaciele zginęli za ciebie,zamiast
otwarcie stawiać mi czoło. Będę na ciebie czekał w Zakazanym Lesie. Przez godzinę.Jeśli się tam pojawisz,jeśli się nie poddasz, bitwa znowu rozgorzeje,ale tym razem ja sam ruszę do boju, Harry Potterze odnajdę cię i ukarzę każdego mężczyznę,kobietę i dziecko, którzy będą próbowali ukryć cię przede mną.Masz godzinę"

^^^^

"-Byłeś taki dzielny.
Nie mógł mówić. Pochłaniał ją wzrokiem,myśląc,że mógłby tak stać i patrzeć na nią wiecznie. Tylko patrzeć,nic więcej.
-Jesteś już blisko-powiedział James.-Bardzo blisko.Jesteśmy ciebie tacy dumni.
-Czy to boli ? To dziecinne pytanie wymknęło mu się z ust, za nim zdołał je powstrzymać.
-Umieranie?Nie,w ogóle nie boli- odrzekł Syriusz-To takie coś jak zaśnięcie, tylko jest szybsze i łatwiejsze.
-A on będzie chciał zrobić to szybko. Żeby już było po wszystkim-odezwał się Lupin.
-Nie chciałem,żebyście umarli- powiedział Harry,a te słowa też wyrwały mu się bez udziału woli.-Żadne z was.
Przepraszam..."

^^^^

"-Zostaniecie ze mną?
-Do samego końca-odrzekł James.
-Nie zobaczą was ?
-Jesteśmy częścią ciebie- powiedział Syriusz.-Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoją matkę.
-Bądź blisko mnie-szepnął.
I wszedł w mroczny las."

^^^^
 
Hermiona1334
Trzy koleżanki jadą na rowerach ze szkooły i gadają o nauczycielce, której nie znoszę A ja nagle mówię:
-Ona jest zupełnie jak Severus Snape.
Oczywiscie ujrzałam zdziwione miny na twarzach swoich koleżanek,które kompletnie nie wiedziały o co mi chodzi.

Lekcja polskiego.Nasza rygorystyczna pani,której również nie cierpię zważywszy na charakter mówi do klasy:
-Co o mnie sądzicie?
Podnoszę rękę i mówię:
- No cóż, ja myślę,że pani wrazliwość mieści się w łyżeczce od herbaty
Cała klasa wybuchnęła śmiechem,a nauczycielka spojrzała na mnie z podziwem:D.

T.B taki jeden chłopak z naszej klsy(kompletnie szurnięty i niewychowany)mówi do mnie:
-A w gimnazjum wsadzą ci głowę do muszli klozetoweej,więc mogę już to na tobie wyppróbować
Kiwam głową z politowaniem i mówię:
- Lepiej nie,biedna muszla klozetowa mogło by ją zemdlić jak tobie głowę do niej wsadzą.Jeszcze nie widziała czegoś tak okropnego DUDLEY!
Oczywiście nikt się nie skapnął, że to cytat z HP i KF,ale i tak wszyscy się śmiali.
A ja doppiero po momencie zorientowałam się jak nazwałam Tomka.A on miał bardzo głupia minę

Pozwoliłam sobie połączyć Twoje posty w jedną całość. Oraz usunąć nazwisko nauczycielki z wypowiedzi, ponieważ nie sądzę, aby było ono tutaj stosowne jezyk
Edytowane przez Prefix użytkownikaMoony Alex dnia 16.04.2008 14:36
 
www.huncwots-world.blog.onet.pl
Prefix użytkownikaMoony Alex
Taki los nas we wtorek spotkał, że nie było geografii. Mieliśmy siedzieć na sali gimnastycznej. I tak siedzimy sobie siedzimy i przychodzi ta wuefistka, co nas pilnowała, Prosi 10 grzecznych dziewczyn. Poszło 6, ja z moimi najlepszymi koleżankami się nie ruszyłyśmy, ale i tak zostałyśmy zagonione. Okazało się, że mamy zamiatać przed szkołą, bo będą krawężniki malować i trzeba było trochę dostosować teren. Po krótkiej wędrówce po szkole (cel: odnalezienie woźnych) skierowano nas do konserwatorów, po miotły. Ja, tak lecę za tym facetem:
- Proszę pana, proszę pana! A ma pan Błyskawice?
- Słucham?
- No Błyskawica! Najlepsza miotła... Albo chociaż Nimbusy?
- Nie... Mam normalne miotły.
- To może chociaż Srebrną Strzałę? Polatać chciałam...
Popatrzył na mnie, jakiś taki zadowolony, jakby go coś niezmiernie rozbawiło...
A kiedy wyjmował miotły z nieużywanego boksu w szatni, mi podał taką kijek + gałęzie (inne były takie inne, jakoś tak całościowo robione ^^), mówiąc:
- Masz, dziewczyno Błyskawicę. Polataj sobie...
Wsiadłam na nią i odleciałam xD.
Później, po pozamiataniu dyrektorka, która wyszła nas podziwiać, kazała nam zanieść je do szkoły. Wsiadłam na swoją miotłę i zaczęłam skakać po schodach, a dyrektorka powiedziała dziwnie miło, żebym może jednak nie próbowała, bo jeszcze odlecę...
 
Aga_Black
A my dzisiaj na lekcji polskiego omawialiśmy jakiś wiersz i tam było coś w przenośni, że jakaś osoba była niewidzialna dla rodziny, że nikt się nią nie interesował i omijał jakby była krzesłem. No i pani się pyta klasy dlaczego tak się dzieje, że dla rodziny jest ona jakby powietrzem. No a ja, jak zawsze oryginalna, xD najpierw mówię, potem myślę, wypaliłam, że miała na sobie pelerynę - niewidkę. Klasa się zaczęła brechtać, a pani obdarzyła mnie spojrzeniem, które najprawdopodobniej miało wyrażać, że jestem wariatką, ale ona też zaczęła się śmiać. Dzisiaj to chyba wszystko. jezyk Jak mi się coś jeszcze przypomni to napisze. ;)
Nie ma ideałów, są Anioły, które spotyka się raz w życiu.
;**
Mogę mieć świat u stóp. Ja nie przypuszczam, ja to wiem. Mogę mieć takie życie, jak inni mają sen.
;**
Odnaleźć szczęścia smak...
;**

Lewa na górze, to że damy radę, to leży w naszej naturze! x)

Grzeczne dziewczynki idą do nieba..
Niegrzeczne mają raj na ziemii. ; D


Trzeba się śmiać, wariatkę grać, wesołym być i z życia drwić !

Naćpana słońcem gonię wiatr. xDD

Śmierciożerca... Avada Kedavra, o. xD

Na zawsze oddana Ślizgonka...
 
Mishia
Moja koleżanka jak była u mnie przyuważyła tylną okładkę HPiIŚ. (oczywiście żadnej część HP nie czytała) Zapytała co to znaczy ten ''mugol'' xD a ja jej odpowiedziałam, ze to taka osoba niemagiczna. Od tamtej pory na wszystkich debili itd mówi mugole xD/.
Jestem animagiem^^-Sokół
Mój Patronus: Kot
Mój dom:
hogsmeade.pl/button/userbar-gryffindor.jpg
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.32