Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Sale lekcyjne
|
|
Czarna Wdowa |
Dodany dnia 04.06.2014 18:06
|
![]() Postów: 387 Dom: GryffindorPunkty: 4058 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 12.12.13 |
-Nie mam pojęcia...-stwierdziła Laura siadając na ławce. -Może...-zastanawiała się Ew. -Co może?-zapytała Ana. -Nie nic...-Ew zrobiła dziwną minkę jakby dalej się nad czymś zastanawiała. -No mów...-poganiała Laura. -Ej mam pomysł!-krzyknęła Mon. -Jaki?-zapytały dziewczyny chórem. -Może Ew by ten zegarek poprosiła żeby za nas ten lis napisała-wyjaśniła Mon. -O tym samym pomyślałam, ale sama nie wiem... Edytowane przez Czarna Wdowa dnia 04.06.2014 18:40
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
monciakund |
Dodany dnia 04.06.2014 19:02
|
![]() Pochwały: 31 Postów: 2334 Dom: GryffindorPunkty: 43236 Ranga: halo, regulamin! Data rejestracji: 11.03.13 |
-Nie lepiej to zrobić ręcznie?- zapytała Mon.- Przynajmniej będziemy wiedzieć, co napisałyśmy... -Ale nie chce mi się pisać...- Łapka chyba się lekko rozleniwiła. -Ja napiszę.- Ana pochwyciła z kieszeni kawałek pergaminu i chciała zacząć pisać..., ale nie miała przy sobie pióra.- Macie pożyczyć coś do pisanie? Wszystkie dziewczyny pokręciły przecząco głowami. Mon jednak spojrzała na śluz na koszulce Ew. -Myślicie, że to się nada? ![]() - - - The human life is made up of choices. Yes or no. In or out. Up or down. And then there are the choices that matter. Love or hate. To be a hero or to be a coward. To fight or to give in. Live or die. - - - ![]() - - - Don't let what he wants eclipse what you need. He's very dreamy but he's not the sun, you are. - - - ![]() --- Nad przepaścią, tegoż roku Żyraf masa się w amoku Rodzi. Pamięć ludzka jest Zawodna, mimo tego fiest Tysiące, z tej okazji, Ku jej chwale od Abchazji Aż po Nordkapp wspominacie. "Czyjej chwale?", się spytacie. Jak to czyjej? Monci* naszej. Gryfa córce, redakcyjnej Na tym świecie ambitniejszej Od niej nie ma. Tu rysunek, Tam malunek i do tego Social media. Wizerunek Hp-neta tam kreuje, ego Strony reperuje. Szczerze, Bardzo, bardzo szczerze mówiąc Człek orkiestra, żywa gwiazda. Żyj nam wiecznie, twórz i kreuj. Koniec, basta - taki mus i Żyraf pasta. --- ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
dobrosia1 |
Dodany dnia 04.06.2014 19:15
|
![]() Postów: 764 Dom: SlytherinPunkty: 9768 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 07.03.14 |
- No co ty? - zdziwiła się Dosia - Rita pisałaby śluzem? Ale za to mam dla was niespodziankę! Kupiłam to u Zonka w poprzednim wypadzie, ale zapomniałam o tym. - Ale o czym? - spytała Jess - Pokarzę wam, ale najpierw musisz mi oddać różdżkę - odpowiedziała Ewilan - Dobra, masz. Ewilan odebrała swoją własność i szybko się wyczyściła. Wyszeptała jakieś zaklęcie, którego dziewczyny nie usłyszały i machnęła różdżką. W jej ręce pojawiło się Samonotujące Pióro! - Ale bomba! - krzyknęła Mon - Jest Rity? - Nie, coś ty! - zaśmiała się Dosia - Mówiłam, że kupiłam u Zonka! Edytowane przez dobrosia1 dnia 04.06.2014 19:21
![]() MÓJ RUDZIELEC! [img] ![]() [/img] Slytherin górą! ^^ ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 04.06.2014 19:30
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
- Ej, ale przecież to pióro przeinacza prawdę - powiedziała Ana. - No tak, ale mogę poprosić zegarek, żeby pisał tylko to co chcemy - odparła Dosia. - To ma sens - zgodziła się Jess. - Dobra, tylko pamiętajcie, że po postawieniu pióro będzie pisało wszystko, co powiemy - ostrzegła Ew. - Niech pióro pisze tylko to, co chcemy - powiedziała do zegarka, następnie possała końcówkę pióra i postawiła pionowo na pergaminie. - Pragnę poinformować pana, jak i moich czytelników, że odchodzę z Proroka... - zaczęła Łapa, a pióro zaczęło zamaszyście sunąć po pergaminie. - ... tym samym rezygnując z posady redaktora naczelnego - kontynuowała Ana. - Wyjeżdżam za granicę i już nigdy nie wrócę do kraju... - ciągnęła Mon. - ... dlatego proszę mnie nie szukać - dyktowała dalej Laura. - i proszę umieścić tą wiadomość w najnowszym wydaniu Proroka Codzienego... - mówiła Dośka. - ... z wyrazami podziękowań dla wiernych czytelników - kontynuowała Jess. - Będę tęsknić za Prorokiem i wami wszystkimi, ale czuję, że muszę zacząć nowe, inne życie z dala od tego wszystkiego. Mam już tego dość. Żegnam na zawsze, wasza oddana Rita Skeeter - zakończyła Mordka. Ew wzięła pióro. - Ana, nieźle cię poniosło z tym zakończeniem - powiedziała. - No co? Rita tak po prostu nie odeszłaby z Proroka. Musiałam wymyślić coś głębokiego - usprawiedliwiała się An. - No dobra, zanim to wyślemy na wszelki wypadek przeczytajmy - powiedziała Laura. Edytowane przez Ana_Black dnia 04.06.2014 19:50
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
dobrosia1 |
Dodany dnia 04.06.2014 20:55
|
![]() Postów: 764 Dom: SlytherinPunkty: 9768 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 07.03.14 |
(ten zegarek działa raz na jakiś czas i tylko w ekstremalnych warunkach. A tu już są dwa czy trzy pod rząd ) - Myślę, że jest dobrze - powiedziała Ewilan, która pierwsza skończyła czytać. - Też mi się tak wydaje - stwirerdziła Ana, a reszta dziewczyn pokiwała twierdząco głowami. - To co? Wysyłamy? - spytała Jess - Tak, możemy ale czym? - odparła Mon - Sową! - wykrzyknęła Fick, jakby to było oczywiste - Ale jaką się pytam? Czyją? Dowolną z sowiarni? - No tak, nie mogą się skapnąć czyja to - załatwiła sprawę Łapa - A jak Rita ma jakąś swoją sowę? - Dosia wyraziła swą obawę ![]() MÓJ RUDZIELEC! [img] ![]() [/img] Slytherin górą! ^^ ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 04.06.2014 21:15
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
- No fakt, może mieć. Ale jak my to sprawdzimy? - zapytała Ana. - Może wyślemy "Ricie" list? Sowa z odpowiedzią będzie zapewne należeć do niej - zaproponowała Mon. - Tylko że ten list zostawią w gabinecie Rity, żeby ona mogła go odczytać jak wróci. Tylko że już nie wróci - zauważyła Jess. - W sumie jest możliwość, że sowa Rity niczym się nie wyróżnia wśród szkolnych - stwierdziała Laura. - Ale może się też wyróżniać jak sowa Harry'ego - powiedziała Dosia. - Nie no, sowy śnieżnej raczej ona nie ma. Takie są bardzo charakterystyczne. W zawodzie dziennikarza używanie takiej nie byłoby chyba zbyt rozsądne. Nawet ja muszę uważać kiedy daję wysłać list mojemu Śnieżkowi - odparła Mordka. - No to co robimy? Jakieś pomysły? - zapytała Łapa. Edytowane przez Ana_Black dnia 04.06.2014 21:26
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
dobrosia1 |
Dodany dnia 05.06.2014 14:31
|
![]() Postów: 764 Dom: SlytherinPunkty: 9768 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 07.03.14 |
- Ej, przecież jesteśmy czarodziejkami! - zauważyła Laura - Możemy to sprawdzić w magiczny sposób. Dziewczyny patrzyły na nią nie rozumiejąc. - Accio sowa Rity Skeeter! - machnęła różdżką wypowiadając zaklęcie. Nic się nie wydarzyło. Odczekały jeszcze 5 minut, po czym Ewilan powiedziała: - Chyba jednak nie ma sowy! Możemy wysłać dowolną. - Fakt. Mogła przecież dostarczać jako żuk - stwierdziła Ana Jess parsknęła śmiechem. - Tak, jasne. Przecież jest za mała, żeby utrzymać list. - W sumie. - zgodziła się Ana - Była codziennie w Ministerstwie, A nie sądzę, żeby miała jakiś przyjaciół. - Dobra, to jaką wysyłamy? Sową - zapytała Ewilan Edytowane przez dobrosia1 dnia 05.06.2014 14:44
![]() MÓJ RUDZIELEC! [img] ![]() [/img] Slytherin górą! ^^ ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 05.06.2014 15:17
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
- No to chyba oczywiste, że jakąś z sowiarni, byleby się nie wyróżniała wśród innych - odpowiedziała Ana. - No dobra, to kto idzie wysłać list? - zapytała Jess. - Ja napisałam, więc teraz któraś z was powinna pójść to wysłać - dodała. - Tak, bardzo się napisałaś. Pisało samonotujące pióro, a każda z nas dyktowała - zauważyła Ew. - Ja zwabiłam pani Norris, więc list "Rity" wyśle ktoś inny - powiedziała szybko Mordka. - A co to ma do rzeczy? - zapytała Dosia. - Takie, że nie jestem chłopcem na posyłki - odpowiedziała An. - To może zagłosujmy, która z nas pójdzie wysłać list? - zaproponowała Laura. - Zgoda - powiedziała Mon. - Ale czekajcie... co jeśli Zaklęcie Przywołujące nie działa na sowy? - zapytała. - To raczej niemożliwe. Zresztą jak już ustaliliśmy, Rita pewnie nie miała przyjaciół - odparła Mordka. - No to jak głosujemy? - zapytała Dosia. Edytowane przez Ana_Black dnia 05.06.2014 15:32
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Czarna Wdowa |
Dodany dnia 05.06.2014 16:02
|
![]() Postów: 387 Dom: GryffindorPunkty: 4058 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 12.12.13 |
-Ale marynarzyk czy co?-zapytała Laura. -Może patyczki ciągniemy...-zaproponowała Ew. -No dobra-powiedziała trochę niechętnie Ana. Dosia wyciągnęła patyczki z kieszeni.Dziewczyny nieukrywany zdziwienia. -Po co Ci to? Edytowane przez Czarna Wdowa dnia 05.06.2014 16:19
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 05.06.2014 21:20
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
- Zawsze noszę te patyczki na wszelki wypadek - odpowiedziała Dosia, ustawiając tak by widoczne końce były na równej długości. - Nawet nie wiecie ile sporów w moim pokoju wspólnym zostało zażegnane dzięki nim. - Aleś ty zapobiegliwa, Dośka - roześmiała się Laura. - No dobra, ciągnijcie - powiedziała Ew. - Ej, chwila, a skąd mamy wiedzieć, że te patyczki nie są oszukane? Ty pewnie wiesz, który jest najkrótszy - stwierdziła Ana. - Wcale nie wiem! Nie mam ich przecież poukładanych w kieszeni. Zawsze je chowam i wyciągam jak popadnie - odparła Ew. - Skąd niby takie przypuszczenie, że mogłabym oszukiwać? - zapytała. - Może dlatego, że jesteś Ślizgonką? - odpowiedziała pytaniem Jess. - Dobra ja ciągnę pierwsza - powiedziała Mon. Amanda pociągnęła środkowy patyczek. - Nie jest tak źle, całkiem długi - stwierdziła oglądając patyczek. - To teraz ja - powiedziała Mordka, pchając się przed Łapę. Pociągnęła patyczek z prawej strony, lecz nie całkiem z brzegu. - Wow, długi jest - ucieszyła się An. - Moja kolej! - Psinka pociągnęła patyczek z lewej strony, lecz również nie całkiem z brzegu. - Całkiem, całkiem - powiedziała. Laura patrzyła przez chwilę na pozostałe dwa patyczki aż pociągnęła ten z prawej. - Nieźle - powiedziała Ślicznotka. - No dobra, teraz je zmierzmy, żeby dowiedzieć się, która pójdzie wysłać list - powiedziała Dosia, otwierając dłoń z ostatnim patyczkiem. - Choć sądząc po tym jak krótki jest mój to chyba pytanie retoryczne. Rzeczywiście, przy sprawdzaniu długości patyczki Any i Jess okazały się najdłuższe (z tym, że Mordki o 1-2 mm dłuższy, choć Łapa upierała się, że to jej był dłuższy). Patyczki Mon i Laury były krótsze o kilka centymetrów (Mon był odrobinę dłuższy), natomiast patyczek Ewilan nie sięgał nawet połowy długości patyczka Laury. - No to jasne. Wysłać idzie Dosia - powiedziała Jess. - Tylko pamiętaj, żeby wziąć jak najmniej charakterystyczną sowę - przypomniała jej Ana. - Tak, wiem - powiedziała Ew, chowając patyczki do kieszeni. Wzięła list i wyszła z sali. Edytowane przez Ana_Black dnia 05.06.2014 21:35
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 06.06.2014 10:48
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
Justyna z całą ekipą wbiegły do sali lekcyjnej. - Dziewczyny nieźle nam idzie, już dwie niespodzianki mamy. - powiedziała podekscytowana Nioryginalle. Malwka szukała pod stolikami, Laura zabrała się za przeszukiwanie biurka. Bella staneła po środku i rozglądała się wokoło. Blue podeszła do jednego z obrazów. - Przepraszam pana? - zaczęła nieśmiało. Zaspany czarodziej z obrazu spojrzał na dziewczynę i nic nie odpowiedział. - Mógłby pan nam pomóc? - Słucham panienko? - odpowiedział uprzejmie grubym basowym głosem. Siedział na stołku przy biurku. Był ubrany jak ze średniowiecza. Na głowie widać było sporą łysinę. Justyna uśmiechnęła się do niego przyjaźnie z pełną nadzieją, że pomoże im odnaleźć wskazówkę. Edytowane przez Hermiona Justysia dnia 06.06.2014 10:55
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Czarna Wdowa |
Dodany dnia 06.06.2014 14:33
|
![]() Postów: 387 Dom: GryffindorPunkty: 4058 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 12.12.13 |
Cała grupa podeszła do Justyny. -Czy wie pan coś może na temat wskazówki-zapytała miło Justyna. -Nic mi na ten temat nie wiadomo-rzucił krótko. Dziewczyny popatrzyły po sobie. -A czy wszystko na pana oko wygląda tutaj normalnie-dopytała Laura. -Jak najbardziej,ale jeśli jesteście tu w sprawie podchodów to szukajcie, bo mnie tam to nie interesuje-wytłumaczył. -W takim razie dziękujemy-zakończyła Justyna. Następnie znowu każdy rozpoczął poszukiwania. Edytowane przez Czarna Wdowa dnia 06.06.2014 14:41
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 06.06.2014 15:36
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Dziewczyny przeszukały dokładnie wszystkie zakamarki sali. - Nie ma nic tutaj! - zaczęła denerwować się Malwka, gdy już po raz kolejny przeszukały salę. - Naprawdę, nie mógłby pan nam nic powiedzieć? - spytała błagalnie Justyna, a Bella stanęła koło niej, uśmiechając się prosząco do portretu. - Niech wam będzie... - stwierdził niepewnie mężczyzna, marszcząc brwi. Ryg aż podskoczyła z radości, a Laura roześmiała się. - Ciszej, młoda damo! - uciszył Gryfonkę portret. - Musimy być ostrożni, nikt nie może wiedzieć że wam pomagam... Nastała chwila milczenia, po czym mężczyzna, niepewnie patrząc na uczennice, wkrótce odezwał się. - Szukajcie w innej sali lekcyjnej, nie tutaj... - Dzięki za wskazówkę, naprawdę, dużo nam dała - stwierdziła sarkastycznie Malwka, razem z resztą grupy wybiegając z sali i wchodząc do pomieszczenia, w którym urzędował Binns - pracowni historii magii. - Przynajmniej śpi - stwierdziła radośnie Bella, mierząc wzrokiem profesora. - Nie zniosłabym jego gadania jeszcze po lekcjach... Edytowane przez Nieoryginalna dnia 06.06.2014 15:50
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
Malwkaaa |
Dodany dnia 06.06.2014 16:01
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 412 Dom: SlytherinPunkty: 6376 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 15.07.13 |
Malwka podeszła do śpiącego nauczyciela. Uznała, że ciężko byłoby obudzić go hałasami, więc otworzyła szufladę biurka i zaczęła w niej grzebać w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby być wskazówką. - Masz coś? - szepnęła Justyna, przeszukując półki z historycznymi książkami na drugim końcu sali. - Jeszcze nic. A ty? - odszeptała Mia. - Pustka. - odpowiedziała za Justynę Bella i zrobiła smutną minę. Edytowane przez Malwkaaa dnia 06.06.2014 16:11
"Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."
Slytherin przyjmuje takich, Co mają czystą krew. Co mają więcej sprytu Od uczniów domów trzech. ![]() Sé onr sverdar sitja hvass! |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 06.06.2014 19:37
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
Justynie wpadł niezły pomysł do głowy. Ale musiała być uważna i bardzo cicho się zachowywać. Gdy dziewczęta przeszukiwały salę Historii Magii, Blue podeszła do śpiącego nauczyciela. Wyciągnęła rękę w kierunku kieszeni profesora. - Co chcesz zrobić? - zapytała Malwka. Ślizgonka spojrzała na dziewczynę spod sterty książek na podłodze. - Tak się zastanawiam, może śpiącemu Binnsowi Hagrid mógł coś podrzucić. Nie czekając na nic włożyła rękę do kieszeni marynarki. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
Dodany dnia 06.06.2014 20:10
|
|
![]() You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1 Postów: Dom: Brak przydziału Punkty: You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 01.01.70 |
Justyna wyciągnęła rękę z kieszeni, trzymając małą kartkę w dłoni. - Co to? Wskazówka? - dopytywała się Nieorginalna. - Yyyy... Chyba raczej nie - odpowiedziała z dziwną miną Blue. Wszystkie pochyliły się ku niej. Na małej, zmiętej kartce był napis NIC IM NIE MÓW, PSORZE, DOBRA? Hagrid. - No, to od niego nic się nie dowiemy - westchnęła Bella. Justyna przywróciła karteczkę do pierwotnego kształty i delikatnie wsunęła ją do kieszeni profesora. W tej chwili lekko chrapnął, a chrapnął tak dziwnie, że większość z nich podskoczyła ze strachu. Malwka również, przez co zobaczyła, że z za jednego z obrazów, zza ramy, wystaje... mały kawałek papieru. Gdy reszta ruszyła szukać dalej w sali, Ślizgonka odsunęła obraz i wyjęła kartkę przyczepioną do... książki. - Chyba znalazłam! - krzyknęła. Profesor znowu chrapnął, i obudził się, gdy Hagrid wszedł do sali, ale zaraz potem usnął. - Brawo, Mawko! Ta książka to pamiętnik profesora Binnsa! Oprócz bajdur, znajdziesz tam tez przydatne ściągawki! I podobno... zaczarowane pióro, którym posługiwał się za życia. Ma ono pewne magiczne właściwości. Poprawia każdą źle napisaną datę! (Brawo! Możesz wpisać ten przedmiot do swojej Karty Postaci!) ![]() |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 06.06.2014 20:19
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
Malwka zadowolona z siebie przyjrzała się tajemniczemu pamiętnikowi. - Super. - podsumowała. Dziewczęta podeszły bliżej, żeby zobaczyć wskazówkę. - Ki... Kibel. - powiedziała uradowana Laura. - Tam się teraz mamy udać. W sumie coraz bardziej podobają mi się te podchody. Niezła zabawa. Justyna w myślach podziwiała kreatywność i pomysłowość zabawy. - Na co czekamy? - zapytała Bella i pierwsza wyszła z klasy. - No to idziemy do kibla. - podsumowała Nioryginalle. I reszta dziewczyn wyszła z sali profesora Binnsa. Nauczyciel głośno zachrapał. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Gryffindor
















Slytherin























































































































)
Hufflepuff


















