Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Pogadajmy o Ślizgonach
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 13:18
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Dlaczego tej posady nie dał mu Dumbledore..? Bo wiedział, że przyszły Voldzio będzie chciała przekabacić na swoją stronę wielu uczniów. Naprawdę? Tego nie doczytałam jeśli takowe w książce się znajdowała (w co wątpię chociaż pewna nie jestem). Bardziej bym dała, że Tom chciał nauczyć prawdziwej czarnej magii przez co Dumbledore nie chciał nawet widzieć go znowu w Hogwarcie. I co z tego wyszło? Poginęli nie znając się na czarnej magii. Bella poszła z miłości. Osobiście wydaję mi się, że Lucjusz miał jakiś potencjał i poszedł do szeregów Voldemorta tylko ze względu na Bellę, która była siostrą jego żony. "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 01.07.2013 13:21
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Jak już tak strasznie chcecie o tym Voldim to proszę. Postać Voldemorta bardzo przypomina postać Hitlera. Tak samo umiał porywać tłumy, akceptował tylko "czystą" (a Hitler aryjską) krew, torturował innych i chciał rządzić światem. A jego Śmierciożercy (z których większość była byłymi Ślizgonami) to tacy naziści. A jednak i Voldi i Hitler sobie padli jak muchy. I teraz takie Niemcy, mimo że przez wielu Polaków nadal nie lubiane, są potęgą Europy. Więc taki Slytherin, mimo że przez wielu czarodziejów nadal nie lubiany, też może być potęgą ;> Bo każdy kto ma ambicje dąży do bycia kimś. Przecież o to w życiu chyba chodzi. By być kimś, nie kimkolwiek. Czasami ambicje są chore, złe. Ale nie zawsze. Czasami może z tego wyjść coś dobrego. A to Ślizgoni charakteryzują się największą ambicją spośród czterech Domów. Więc mają największe możliwości (i zawsze mieli!) do wielkich czynów. Edytowane przez Angelina Johnson dnia 01.07.2013 13:23 Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Narcissa |
Dodany dnia 01.07.2013 13:22
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 647 Dom: SlytherinPunkty: 8673 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 29.06.13 |
Hmm czy ja wiem, czy Lucjusz poszedł za Bella.Taka teoria też może być. Ciekawe czy w szeregach Voldzia byli tylko ślizgoni? Od cnót Gryfonów kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów chroń nas Slytherinie
**** ![]() |
|
|
|
Narcissa |
Dodany dnia 01.07.2013 13:28
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 647 Dom: SlytherinPunkty: 8673 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 29.06.13 |
No tak zapomniałam o nim. A właśnie ślizgoni mieli uczucia jak by nie patrzeć.Mieli żony i dzieci których kochali. Ja gdybym była czarownica i trafiłabym do Slytherniu byłabym z tego dumna, na pewno nie chciałabym być w Huffenpuff Od cnót Gryfonów kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów chroń nas Slytherinie
**** ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.07.2013 13:30
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Gdyby HP istniał na prawdę byłoby naprawdę (według mnie) dużo osób popierający działanie Salazara Slytherina. Jakbyś była mugolem łatwo patrzyłoby CI się jak inni mają i potrafią coś czego Ty nie? Według mnie działanie Voldemorta miało w sobie coś dobrego. Nie trzeba by było się ukrywać z magicznymi zdolnościami + mugole nie mieliby komu zazdrościć, bo ich by nie było. Może ten pogląd jest dziwny ale nie jedna osoba o niskiej samoocenie i dziwnym systemie wartości wolałaby zginąć aby nie cierpieć tak bardzo jako nikt, człowiek zwykły, nic nie warty. Co do pierwszego zdania, to możliwe, że masz rację. Na pewno sporo osób posłuchałoby Voldemorta i poszło za jego hasłami. Natomiast jakby nie patrzeć, Voldemort był mordercą. Bezwzględnym mordercą, który nie oszczędzał nawet dzieci - czego przykładem jest Harry. Także ja w jego działaniu nic dobrego nie widzę. To porównanie już wielokrotnie było przytaczane i na tym forum i na różnych innych, a postać Voldemorta i śmierciożerców przywodzi na myśl Hitlera i jego zwolenników. Nie wiem, czy Rowling do tego nawiązywała świadomie, bo w sumie nie oglądałam z nią nigdy żadnych wywiadów, ale nawet przez to skojarzenie nie ocenię jego działania jako "w jakimś sensie dobrego". Voldemort chciał, żeby na świecie byli tylko czarodzieje czystej krwi - nie chciał się pozbyć tylko mugoli, ale także tych, którzy byli czarodziejami, ale pochodzili z mugolskiej rodziny. Trąci Hitlerem jak nic, ale to nie ten temat, więc w sumie się zagalopowałam i już wracam do tematu .Ponadto jak już wcześniej wspomniałam tchórzostwo może być w niektórych przypadkach pozytywne a przesadna, wręcz głupia odwaga odwrotnie - negatywne. Wyobraźcie sobie mnie i np. Kowalskiego. Idziemy sobie razem ciemną ulicą, nagle zagradza nam drogę sześciu cwaniaczków. Ja nie umiem się bić (serio!), więc uciekłabym. Kowalski jest odważny, więc zostaje i otrzymuje porządny wpier*. Pomińmy kwestię, czy zostawiłabym Kowalskiego samego na sześciu, bo nie mam pojęcia. Na pewno błagałabym go by uciekł ze mną, ale jednak bałabym się i pobicia i gwałtu itd. Trzeba znać umiar w odwadze. Choć oczywiście życie w ciągłym strachu też nie jest dobre. No racja, ale jeśli uciekasz przed szóstką osiłków, to nie jest to oznaką tchórzostwa, ale zdrowego rozsądku : D. I chodzi mi właśnie o jeszcze jedną kwestię - napisałaś, że błagałabyś tego swojego Kowalskiego, żeby uciekł z Tobą. Jeśli by został, a Ty byś uciekła, to podejrzewam, że raczej starałabyś zadzwonić chociaż po jakiegoś dużego kumpla, żeby Kowalskiemu pomógł. I nie pozwoliłabyś, żeby leżał na środku ulicy i się wykrwawiał. I zmierzam do tego, że Ślizgoni skorzy do pomocy w takich sytuacjach nie byli - brali nogi za pas, czy może zwyczajnie się deportowali, a ty sobie człowieczku radź sam. I to właśnie głównie przez Voldemorta Slytherin aż tak bardzo stał się spaczony. Więc pytam, jak mogło tam być przed Tomem Riddle'm? Gdy Ślizgoni po prostu kończyli szkoły i pracowali w normalnych miejscach jak Gryfoni, Krukoni i Puchoni? Zgadzam się, że Voldemort miał duży udział w tym, jak zaczęto postrzegać Ślizgonów. Ale jeżeli chodzi o status krwi, to Salazar Slytherin miał fioła na tym punkcie i tę zasadę akurat on wprowadził. Czyli albo czysta krew, albo pół-czysta - reszta niech spada na drzewo. Slytherin ogólnie miał trochę za uszami, a Voldemort był raczej zafascynowany założycielem swojego domu i inspirował się zasadami, które jego przodek wprowadził. Bo tak sobie właśnie teraz myślę, że Voldemort wcale nie był oryginalny w tych swoich postulatach. Po prostu odważył się wprowadzić w życie kwestie, które tysiąc lat wcześniej wymyślił Slytherin. Wracając do meritum, uważam, że Slytherin nie zmieniłby się diametralnie, jeśli Voldemorta by nie było. Ślizgoni mieli fioła na punkcie cech, których wymagał Slytherin i z łatwością by się do tego dokopali bez udziału Czarnego Pana. Natomiast myślę, że mania statusu krwi nie objawiała by się w aż tak wyrazisty sposób. Może komunikacja między uczniami byłaby wtedy łatwiejsza, bardziej możliwa. Nie wiem sama. Ale faktycznie, warto zauważyć, że np. w momencie, kiedy okazało się, że Harry potrafi porozumiewać się z wężami, to wszyscy byli przerażeni, bo Voldemort posiadał taką umiejętność (chyba, że wiedział o tym tylko Dumbledore, jeśli tak było, to mnie poprawcie, proszę). Dom Salazara Slytherina nie miał szczególnie dobrej opinii, ale zgodzę się, że było to w dużej mierze spowodowane ogromną ilością śmierciożerców i samego Voldemorta w tym domu. Naprawdę? Tego nie doczytałam jeśli takowe w książce się znajdowała (w co wątpię chociaż pewna nie jestem). Bardziej bym dała, że Tom chciał nauczyć prawdziwej czarnej magii przez co Dumbledore nie chciał nawet widzieć go znowu w Hogwarcie. I co z tego wyszło? Poginęli nie znając się na czarnej magii. Nie pamiętam, czy Dumbledore powiedział to wprost, czy to było oczywiste, ale faktycznie też pamiętam, że to był jeden z powodów, dla którego Albus nie przyjął Toma na stanowisko nauczyciela. Przepraszam za chaos, ale tyle nas tu pisze... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 01.07.2013 13:54
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
No racja, ale jeśli uciekasz przed szóstką osiłków, to nie jest to oznaką tchórzostwa, ale zdrowego rozsądku : D. I chodzi mi właśnie o jeszcze jedną kwestię - napisałaś, że błagałabyś tego swojego Kowalskiego, żeby uciekł z Tobą. Jeśli by został, a Ty byś uciekła, to podejrzewam, że raczej starałabyś zadzwonić chociaż po jakiegoś dużego kumpla, żeby Kowalskiemu pomógł. I nie pozwoliłabyś, żeby leżał na środku ulicy i się wykrwawiał. I zmierzam do tego, że Ślizgoni skorzy do pomocy w takich sytuacjach nie byli - brali nogi za pas, czy może zwyczajnie się deportowali, a ty sobie człowieczku radź sam. Nie przesadzajmy. Znów patrzycie na nich tylko przez pryzmat Voldemorta. Nie wierzę, że taki jedynastolatek zostawiłby człowieka na pobicie przez osiłków. Uciekłby może, ale na pewno postarałby mu się pomóc wzywając pomoc. Ślizgoni byli ludźmi, nie potworami. Dopiero potem, za czasów Voldemorta nauczyli się takiej bezwzględności. Bezwzględność nie była wpisana w cechę Slytherinu. Ale jeżeli chodzi o status krwi, to Salazar Slytherin miał fioła na tym punkcie i tę zasadę akurat on wprowadził. Tak tylko dodam, że obecnie mamy fioła na punkcie pieniędzy i są szkoły prywatne, które przyjmują tylko dzieciaki z bogatych rodzin. I jakoś każdy to akceptuje. Wracając do meritum, uważam, że Slytherin nie zmieniłby się diametralnie, jeśli Voldemorta by nie było. Ślizgoni mieli fioła na punkcie cech, których wymagał Slytherin i z łatwością by się do tego dokopali bez udziału Czarnego Pana. A czy Gryfoni, Krukoni i Puchoni mieli fioła na punkcie swoich cech? No nie bardzo. Więc Ślizgoni też raczej by nie mieli. Owszem, większość pewnie czułaby się nieco lepsza ze względu na czystą krew, ale raczej moim zdaniem byliby normalni, bez tej całej manii czystej krwi i panowania nad światem. Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 13:57
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Bądźmy rasistami. Czy chciałabyś aby nagle w Twojej rodzinie pojawił się murzyn? Na pewno nie. Tak miał Voldemort. Nie chciał aby ktoś nieczysty pojawił się w linii czarodziejów. Widać miał pewne słuszne poglądy. Fuer, z Tobą się sprzeczać nie będę, bo masz nade mną władzę ;D Ale kilka podpunktów mi się coś nie zgadza. Hitler? Może rzeczywiście, mieli bardzo podobne działania. Hitler nienawidził Żydów, bo jego matka, która go zostawiła była Żydówką. Voldemort nienawidził mugoli, bo ojciec mugol go zostawił. Czy można się czepiać? Ja uważam, że nie. Mnie osobiście też ojciec zostawił i się do mnie nie odzywa. Nie raz miałam ochotę po protu skończyć z tym wszystkim, bo ciężko jest ze świadomością, że rodzice cię nie kochają. "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
Narcissa |
Dodany dnia 01.07.2013 14:02
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 647 Dom: SlytherinPunkty: 8673 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 29.06.13 |
Matka Hitlera nie była żydówką, to plotka on był Austriaczką jak cała jego rodzina. A co do tego rasizmu to prawda.CCzy ktoś by chciał by jego dzieco wychodziło za innowierce?np muzułmanina?Nie Od cnót Gryfonów kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów chroń nas Slytherinie
**** ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.07.2013 14:30
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Tak tylko dodam, że obecnie mamy fioła na punkcie pieniędzy i są szkoły prywatne, które przyjmują tylko dzieciaki z bogatych rodzin. I jakoś każdy to akceptuje. No to jest dla mnie dużo bardziej skomplikowana kwestia, niż istnienie szkół prywatnych. W Slytherinie mugoli nie zaakceptują, o przyjęciu i twoim istnieniu w tym domu decydują cechy charakteru i wpojone zasady. Jak kogoś nie stać na prywatną szkołę, to do niej nie idzie. A jeśli dzieciaki w takiej szkole uważają się za lepsze od innych tylko z powodu samej przynależności do niej, to ja ani tego nie akceptuję ani nie pochwalam. Czy chciałabyś aby nagle w Twojej rodzinie pojawił się murzyn? Na pewno nie. Tak miał Voldemort. Nie chciał aby ktoś nieczysty pojawił się w linii czarodziejów. Widać miał pewne słuszne poglądy. Czy ktoś by chciał by jego dzieco wychodziło za innowierce?np muzułmanina?Nie Wiecie co, no ja bym mimo wszystko nie broniła zbrodni wojennych stwierdzeniem, że większość ludzi nie chciałaby mieć w rodzinie muzułmanina czy czarnoskórego. Bo to zaczyna wchodzić na taki grunt właśnie i trochę niebezpieczny. Dlatego też nie bronię Voldemorta, bo wcale słusznych pobudek do separowania mugoli od czarodziejów nie miał. No mnie nie przeszkadzają ludzie, którzy różnią się ode mnie kolorem skóry, wyglądem, czy wyznaniem, więc pewnie bym nie miała jakiegoś wielkiego problemu. A segregacja ludzi jest zła, rasizm jest zły i idąc tym tropem - poglądy Voldemorta też nie są w żadnym wypadku słuszne. Fuer, z Tobą się sprzeczać nie będę, bo masz nade mną władzę ;D Ale kilka podpunktów mi się coś nie zgadza. No bez przesady, po to jest dyskusja, żeby każdy rozmawiał z każdym. Jak się ze mną nie zgadzasz, to przecież Cię nie wywalę ze strony, ani nie dam ostrzeżenia, spoko d; A czy Gryfoni, Krukoni i Puchoni mieli fioła na punkcie swoich cech? No nie bardzo. Więc Ślizgoni też raczej by nie mieli. Owszem, większość pewnie czułaby się nieco lepsza ze względu na czystą krew, ale raczej moim zdaniem byliby normalni, bez tej całej manii czystej krwi i panowania nad światem. Może masz rację, ale odniosłam wrażenie, że Ślizgoni najczęściej odwoływali się do postaci Salazara Slytherina i ogólnie byli bardzo tradycyjni. Więc po tym wnoszę, że mogliby mieć większego fioła na punkcie jakiejś tam cechy, niż uczniowe z innych domów na punkcie swoich. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 14:42
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Może i niesłuszne ale to nie o to chodzi. On był potomkiem czarodzieja o braku względów dla mugoli. Poczęty pod wpływem eliksiru miłosnego. On nie posiadał miłości ani żadnych dobrych cech. Chciał spełnić to, o czym marzył Salazar Slytherin. Żył nienawiściom, zbrodnią i tak dalej. Czemu za jednego złego czarodzieja obrywać a cały dom? Oni do niego przystawali albo pod presją otoczenia albo ze strachu, innych opcji najzwyczajniej w świecie nie widzę. Ale jeżeli chodzi o status krwi, to Salazar Slytherin miał fioła na tym punkcie i tę zasadę akurat on wprowadził. Zauważyłam, że dzieci są uległe. Robią i myślą tak jak chcą tego rodzice. On był sławny dlatego cała ta mania spadła na jego osobę. Sam by tego z siebie nie wziął. Można to porównywać do wiary. Do Boga i Szatana. Mam swoje poglądy na temat historii wojny światowej z 1914 roku i tak tu też jest tym razem. Że to nie przez kogo innego jak właśnie przez takiego Szatana zaczęły się roić w nim złe myśli. Ale faktycznie, warto zauważyć, że np. w momencie, kiedy okazało się, że Harry potrafi porozumiewać się z wężami, to wszyscy byli przerażeni, bo Voldemort posiadał taką umiejętność (chyba, że wiedział o tym tylko Dumbledore, jeśli tak było, to mnie poprawcie, proszę). Dom Salazara Slytherina nie miał szczególnie dobrej opinii, ale zgodzę się, że było to w dużej mierze spowodowane ogromną ilością śmierciożerców i samego Voldemorta w tym domu. W tym masz rację, wszyscy byli tym przerażeni. Nie miał, bo tak sobie ubzdurano. Czymże podpadli zanim pojawił się Voldemort? Nie wszyscy żyli w nienawiści do mugolaków. "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.07.2013 21:17
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Czymże podpadli zanim pojawił się Voldemort? Nie wszyscy żyli w nienawiści do mugolaków. No mnie się zdaje, że podpadli swoim zainteresowaniem czarną magią. Uczniowie na początku chcą się jednak czegokolwiek dowiedzieć o założycielu domu albo dowiadują się czegoś przypadkiem. A czego mogli się dowiedzieć o Salazarze? Że ukrył potwora w zamku, że umiał rozmawiać z wężami i gardził mugolami. Założyciel nie reprezentował godnych naśladowania cech, ale za tym podążali. I nie mówię, że wszyscy się interesowali czarną magią, że każdy jeden Ślizgon miał takie zapędy. Ale wielu z nich tak, a to grono się sukcesywnie powiększało. Także nie sądzę, że przed Voldemortem Ślizgoni byli święci, skoro ten dom był owiany złą sławą już za czasów Salazara. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 21:21
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Był owiany tą "złą sławą", ponieważ to on pierwszy odpuścić w starciu z Godrykiem. - dobra, to głupoty, muszę się jakoś bronić ;D Może i usłyszeli, czy Ty również jak słyszysz plotki święcie w nie wierzysz i idziesz ich tropem, bo tak ktoś chciał? Nie. Ślizgoni również nie musieli w to wierzyć. Czarna magia? Kogo ona nie fascynuje? Czy Ty również nie masz czasem zapędów do np. alkoholu, tytoniu, narkotyków a jednym słowem środków psychoaktywnych? Nie jeden z nas już to próbował a w tej kwestii można to wziąć jako te złe zapędy. "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
Lossiril |
Dodany dnia 01.07.2013 21:33
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1040 Dom: SlytherinPunkty: 9322 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 30.04.13 |
A ja uważam, że nie należy wszystkich wsadzać do jednego wora. Wiadomo, że w każdym domu są dupki i perełki. Postaci wszystkich ślizgonów nie poznaliśmy, więc nie da się jednoznacznie stwierdzić, że każdy z nich jest zły. Wśród popleczników Voldka nie było jedynie ślizgonów, choć wiadomo, że była ich tam większość. Slytherin to dom ludzi ambitnych, a niektórzy próbują osiągnąć cel po trupach, w tym przypadku dosłownie. I co do przydziału, to nie jest tak, że np. puchoni czy krukoni nie są sprytni, ambitni, tylko o to, że nie jest jedną z cech dominujących w ich charakterze czy usposobieniu. To samo tyczy się ślizgonów i cech innych domów. Dajmy na to Snape, który okazał się bardzo odważnym człowiekiem. Slytherin to nie dom dupków, bo wśród gryfonów było ich od groma, a lojalność jako jedna z cech tego domu jest dla mnie bardzo wątpliwa. "You could be great, you know, and Slytherin will help you on the way to greatness, no doubt about that." ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() tumblr klik 'We must take a hard road, a road unforeseen. There lies our hope, if hope it be.' 'The world is indeed full of peril, and in it there are many dark places; but still there is much that is fair, and though in all lands love is now mingled with grief, it grows perhaps the greater.' ![]() 'Deserves it! I daresay he does. Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them? Then do not be too eager to deal out death in judgment. For even the very wise cannot see all ends.' ![]() It is not our part here to take thought only for a season, or for a few lives of Men, or for a passing age of the world. We should seek a final end of this menace, even if we do not hope to make one. ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.07.2013 21:37
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Może i usłyszeli, czy Ty również jak słyszysz plotki święcie w nie wierzysz i idziesz ich tropem, bo tak ktoś chciał? Nie. Ślizgoni również nie musieli w to wierzyć. Cordi, no nie musieli, ale widocznie wierzyli, skoro schodzili na złą stronę. Bo nie zapracowali sobie na taką reputację przez jednego Voldemorta. Czarna magia? Kogo ona nie fascynuje? Czy Ty również nie masz czasem zapędów do np. alkoholu, tytoniu, narkotyków a jednym słowem środków psychoaktywnych? Nie jeden z nas już to próbował a w tej kwestii można to wziąć jako te złe zapędy. Cordi, przepraszam, ale co ma piernik do wiatraka? Nie mówię tu o rzeczach przyziemnych, które nikomu nie robią krzywdy. Praktykowanie czarnej magii często wiązało się z tym, że ktoś był mordowany albo torturowany. Fascynacja czarną magią to jedno, ale kiedy ktoś zaczyna to wykorzystywać przeciw drugiej osobie, to inna sprawa. I nie można się później dziwić, że skoro do Slytherinu trafiały osoby o nieco czarnym charakterze, to że cały dom jest postrzegany przez pryzmat tego. Ja nie kwestionuję tego, że komuś się podobają cechy tego domu, niech się podobają, macie do tego święte prawo. I jakby też nie mówię, że wszyscy Ślizgoni byli źli, że nie mieli uczuć, bo to byłaby z mojej strony ignorancja. Bo takiego Slughorna da się polubić, nie jest wredny i przebiegły do szpiku kości. A to, jakich ten dom miałby uczniów, gdyby nie Voldemort i śmierciożercy, to nie mam zielonego pojęcia, bo Rowling nie dała nam szansy się tego dowiedzieć. Moim zdaniem mają takie uwarunkowania, a nie inne i przyjmuję do wiadomości, że ktoś może się ze mną w tej kwestii nie zgadzać : D. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 21:45
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Cóż. Do końca nie podobają mi się cechy Ślizgonów - co tu ukrywać, jednak od razu nazywać dom najgorszym (ja to pamiętam ;x) to lekka przesadza. Krukoni nie byli najbystrzejsi.. Nie, to nie to.. Gryfoni na przykład nie byli najbystrzejsi a są uważani za idealnych. Harry na przykład do szpiku był nasączony głupotą (że się tak wyrażę), Cedrik też nie najlepszy. Na cmentarzu zamiast posłuchać Harry'ego żeby uciekał stał w miejscu i oglądał. Krukoni? Na nieszczęście na nich nic nie potrafię znaleźć z sensem. Ano właśnie, Slyghorn, Snape, Regulus Black. Nie byli czarnymi owcami. To, że poprzechodzili niektórzy na stronę zła ze strachu nie świadczy o tym, że cały dom był niedobry. To, że Salazar Slytherin miał upodobania co do czystości krwi i sprytu nie oznacza, że wszyscy Ślizgoni są zepsuci. Edytowane przez Cordiale dnia 01.07.2013 22:10
"Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.07.2013 22:21
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Cordi, ja nie staram się bronić innych domów i powtarzam kolejny raz - nie uważam, że każdy Ślizgon był zepsuty. Nie chciałabym po prostu trafić do domu, w którym nadrzędną wartością jest status krwi i bogactwo. Jasne, nie każdy Ślizgon patrzy na drugiego człowieka przez pryzmat tych rzeczy, ale mimo wszystko to by dominowało wśród innych. I w tym sensie nazwałam Slytherin najgorszym domem. Bo dla siebie bym nic tam nie znalazła. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 01.07.2013 22:24
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Tak tylko wtrącę, że cechą Ślizgonów nie było bogactwo. Po prostu czarodzieje czystej krwi to w większości stare rody a stare rody przeważnie są bogate ![]() I ja dążę do wielkości. Kiedyś o mnie usłyszycie! Dlatego ten Dom powinien być mój ;> Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 22:30
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
A co jeśli jakiś Ślizgon nie miał żadnej cechy godnej reprezentowania innych domów tylko czystość krwi mu pozostała? Na pewni tak było i to nie raz. Taki uczeń powiedzmy był obojętny na wszystkie sytuację itp. po prostu go nie ma. Takowy się potem zmienia słuchając poglądów osób z tego samego domu i wtedy staje się taki "pusty, zły, niedobry". Nie jego wina. "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.07.2013 22:35
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No dobra, ale to nie ma swojego rozumu? Jak mu nie przeszkadzają mugole, ale jego kumplom przeszkadzają, to on też ma zaraz głosić hasła o szlamach? Mnie po prostu Slytherin przypomina właśnie takie towarzystwo bogatych, rozpieszczonych dzieciaków, taką sobie małą elitkę, która w głowie nie ma za bardzo nic, ale jest czysta krew, więc to się liczy. I piszę to abstrahując od postaci Slughorna, Snape'a, czy Voldemorta, którzy byli naprawdę potężni, mądrzy i zdolni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 01.07.2013 22:59
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Niby ma ale kto by nie chciał mieć uznania i być dziwolągiem? Dużo osób szybko zostałoby przekabaconych. Tylko odważni byli by w stanie zachować swoje zdanie a takich osób w gronie Ślizgonów nie znajdziesz, bo trafiają do Gryffindoru. To chyba dobrze cnie? Są lepsi pod każdym punktem od innych! ;D "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |







Cordiale

Slytherin

























Ravenclaw

















