Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Bellatrix + Voldemort
|
|
Nightmare15 |
Dodany dnia 26.08.2013 16:37
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 5 Dom: SlytherinPunkty: 62 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 16.08.13 |
Sądzę, że Voldemort widział w niej po prostu najwierniejszą i najlepiej 'pracującą' na jego rzecz Śmierciożercę, tyle. Była jego faworytką, bo lubiła zabijać i znęcać się nad innymi, więc podzielała jego hobby. Inni być może nie byli aż tak okrutni, dlatego pozostawali bardziej z boku. Czarny Pan nie mógł kochać. Generalnie mnie podoba się bardziej wizerunek zimnego, niedostępnego Voldi'ego, takiego skrytego, o sercu węża niż, że tak powiem, 'ciepłe kluchy'. Bellatrix jest bardzo wysoko w rankingu moich ulubionych postaci z HP, absolutnie nic do niej nie mam. Być może była zakochana w Vlodemorcie, ale uważam, że to był czysty obłęd, a zarumieniła się wtedy dlatego, że Voldemort zwrócił na nią uwagę. Gdyby wasz 'idol' także coś do was powiedział, zwrócił się, też na pewno poczulibyście się wyróżnieni i dumni. Trix miała obsesję na jego punkcie. A to, że Voldemort nauczał ją osobiście o niczym nie świadczy, bowiem we fragmencie powyżej nie ma mowy o tym, że tylko i wyłącznie ją nauczał. Zresztą Voldi mógł zauważyć u niej predyspozycje do bycia dobrym Śmierciożercą i postanowił ja wyćwiczyć. Tyle. Edytowane przez Christina dnia 28.02.2014 20:12
Serdecznie zapraszam na mojego bloga, ziooomsy.
http://www.zoe-hunter.blogspot.com/ |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 26.08.2013 17:16
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Rowling sama się o tym wypowiedziała, więc nie może być żadnych wątpliwości. Bellatrix miała po prostu obsesję na punkcie Riddle'a, fascynował ją i można powiedzieć, że była to jakaś skrzywiona odmiana miłości. Voldemort nigdy nikogo nie kochał. Edytowane przez Christina dnia 28.02.2014 20:12
|
|
|
|
Anciol |
Dodany dnia 26.08.2013 18:16
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1288 Dom: RavenclawPunkty: 21527 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 11.08.13 |
Oj tam wszyscy śmierciożercy mieli do niego taki pociąg. Ale to chyba chodziło bardziej o pociąg do władzy. Silni ludzie przyciągają innych, w ich towarzystwie czują się lepsi od reszty. Szczycą się ich zaufaniem. Myślę, że nie było w tym ani grama miłości. Jeg elsker Seferyn fordi han også elsker norsk ^^ <3 Wiersz autorstwa łośka <3 Anciolu, piękny i wspaniały, kimże ja przy Tobie jestem, taki niedojrzały... Spójrz w oczy me, jak lekki wiatr, pieszczą Cię. Odpowiedz na to pytanie, czy życie razem nam dane? Oddaj mnie rentę swę*, a szepnę Ci do ucha, Kocham Cię! *rentę swę - użyte tu celowo ,,Twój artykuł został odrzucony przez administratora Sann dnia 22.01.2014 16:43. Powód odrzucenia: Nie będę tego sprawdzać. I ch*j! ;D" ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 26.08.2013 18:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Voldemort na pewne nie kochał Belli, bo on nie potrafił kochać, ale na pewno jako że była jego najwierniejszą śmierciożerczynią, darzył ją jakąś sympatią, może szacunkiem. Bella raczej też go nie kochała, a po prostu go czciła, uważała za swojego "boga". Edytowane przez Ana_Black dnia 04.04.2014 17:54
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
BellatrixV99 |
Dodany dnia 26.08.2013 20:28
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 18 Dom: SlytherinPunkty: 643 Ranga: Prefekt Slytherinu Data rejestracji: 17.08.13 |
Voldemort nie mógł kochać Belli, to wiadome, ale czy ona jego ... Skłaniam się bardzo ku myśli, że tak. Chociaż mogło to być również to, o czym mówicie - szaleńcze oddanie itp. Jednak moim zdaniem Bella kochała Voldemorta. I'm a Slytherin I am very rich I'll go on a date With whoever gets the snitch. ![]() I'm a Slytherin The house of the snake Come get in my way And get tossed in the lake. I'm a Slytherin The top of my class If you disagree I'll kick your Muggle ass ! |
|
|
|
Lunaa98 |
Dodany dnia 13.09.2013 21:50
|
![]() Postów: 2 Dom: GryffindorPunkty: 60 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 13.09.13 |
Nie sądzę aby Voldemorta łączyło jakieś głębsze uczucie z Bellą a już na pewno nie romans i jakieś dziecko ( Najpierw to dziecko trzeba zrobić...) Nie sądzę też aby Bellatrix widziała w nim mężczyznę (chyba ,że pociągali ją mężczyźni bez nosa ) po prostu Voldemort był uosobieniem zła a Bella zło wręcz czciła. Do tego jej słowa "Byłam i jestem najwierniejszym sługą Czarnego Pana, to on sam uczył mnie czarnej magii..." wskazują, że Voldemort ją wybrał. Chciał mieć takiego pupilka. A po za tym ona sama o sobie mówi sługa, więc raczej nie była w nim zakochana
|
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 02:00
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Jeżeli to była miłość, to Czarny Pan w dziwny sposób ją okazywał. Przypomnijcie sobie jak "kusi" Harry'ego w V tomie, żeby zabił Bellatriks i tym samym pomścił Syriusza... Czy tak postępuje kochający mężczyzna ? Karał Bellę i to niejednokrotnie - za ucieczkę Trio z dworu Malfoyów chociażby. To ona sama była nim zafascynowana i uważała się za tę najwierniejszą twierdząc, że sam Czarny Pan ją tak nazywał. Pamiętacie odpowiedź Severusa ...? "Doprawdy i nadal tak Cię nazywa ?" ( HP i KP Spinner's End ) - w "Zakonie Feniksa", to Lucjusz Malfoy był dowodzącym grupą śmierciożerców, która miała odzyskać przepowiednię z Ministerstwa Magii, nie Bellatriks. A jej zdziwienie, że Snape wie o zadaniu, które Czarny Pan postawił przed młodym Malfoyem ? "Ty je znasz?" ( HP i KP Spinner's End )... Uważam, że osoby, które były przesiąknięte do szpiku złem i okrucieństwem nie mogły zrodzić w sobie uczucia miłości. Wiele postaci z serii w jakiś sposób do siebie pasowało, ale to nic jeszcze nie znaczy. Takie spekulacje można by snuć w nieskończoność, ale czy to coś zmieni ? Szczerze w to wątpię. Nie ma żadnych przesłanek mówiących o wielkiej miłości, która łączyła Bellatriks z Czarnym Panem. Bella była psychicznie chora i owładnięta fanatycznym okrucieństwem, które mogło w jakiś sposób imponować Czarnemu Panu. Na tym koniec. Podobno miłość nie zna lęku czy strachu - a jak zareagowała Bellatriks w dworze Malfoyów, gdy okazało się, że Trio ma skądś miecz ? Wpadła w panikę - była wystarszaona konsekwencjami, które mogły ją spotkać, gdyby okazało się, że skradziona została także czarka. Szczyt romantyzmu... I odpowiedzcie sobie szczerze : co by się stało z Bellatriks, gdyby to ona zabiła Albusa, a Czarny Pan chciałby mieć Czarną Różdżkę ? Myślicie, że oszczędziłby ja, bo był w niej zakochany ? Dla mnie to parodia... ![]() ![]() |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 17.03.2014 09:54
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Jak dla mnie to ze strony Bellatriks była mieszanina chorej fascynacji, uwielbienia i lęku. Nie nazwałabym tego miłością. Co do Voldiego to raczej nie ulega wątpliwości że gość nie był zdolny do miłości. Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Nathika |
Dodany dnia 02.08.2015 22:27
|
![]() Postów: 69 Dom: HufflepuffPunkty: 1644 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 01.08.15 |
Sądzę, że szczególnie w tym momencie, gdy nasza wspaniała psychopatka umarła, Lord Voldemort uświadomił sobie, jak ważna była dla niego. Zgadzam się z tobą Bella na 99% była nim zafascynowana i zakochana. Voldemort zawsze czuł się nie kochany. Nie znał tego uczucia. I zawsze uważałam, że byłc człowiekiem bardzo wrażliwym. A kiedy zaczął dostrzegać, jakim uczuciem darzy go Bella zainteresował się tym Było to dla niego coś innego, może przyjemnego i w pewnym sensie fascynującego. Nie mógł pogodzić się z jej smiercią, bo wiedział, że już nigdy nie dowie się o tym uczuciu nic wiecej... Uważam, że masz rację. Bella była dla niego ważna i chyba jako jedyna była w nim zakochana. Nie okłamujmy się, to było widać Jednak co do Czarnego Pana; nie mam pojęcia Wydaję mi się, ze on zawsze ukrywał emocje, więc trudno wywnioskować. Warto też wspomnieć, że Voldzio chyba pierwszy raz na oczy zobaczył miłość
|
|
|
|
Erudieth |
Dodany dnia 02.08.2015 22:42
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 1317 Dom: GryffindorPunkty: 14924 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 29.12.14 |
Według mnie Voldemort był dla Bellatrix jedynie panem, władcą. Był dla niej ogromnym autorytetem, przez co była gotowa zapłacić wszelką cenę, żeby się mu przypodobać. Była taką trochę lizuską, że tak powiem. Może w ostateczności mogłby dojść do związku między nimi, gdyby nie jeden malutki problem - Czarny Pan nie potrafił kochać. ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 03.08.2015 08:56
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Moim zdaniem Bellatrix była po prostu nim zafascynowana. Nie dopatrywałbym się tu jakiejkolwiek miłości. Może sama Bella w jakiś sposób darzyła go uczuciem, ale on sam z pewnością nie. Czytając książki HP, nigdy jakoś nie wpadłem na pomysł, że tych dwoje łączy coś więcej niż przyświecający cel, poglądy, dążenia, pasjonowanie się czarną magią. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Katniss_Evans |
Dodany dnia 04.08.2015 17:16
|
![]() Postów: 58 Dom: GryffindorPunkty: 595 Ranga: Prefekt Gryffindoru Data rejestracji: 07.08.14 |
Z pewnością ze sto osób to pisało, ale ja będę sto pierwsza: Voldemort nie mógł kochać! Oczywiście cytaty mówią trochę inaczej, co odrobinę mnie intryguje. Riddle mógł uważać po prostu Lestrange za najwierniejszą i niezwykle zdolną popleczniczkę. Natomiast Bellatrix... Cóż, są dwa wyjścia. Albo po prostu była nim zafascynowana, bo on dążył do czegoś co ona popierała. Albo na serio go... w swój własny sposób pokochała. A oto profil Katniss_Evans
! ! Gryfonka na medal ![]() Piszę opowiadanie autorskie, więc jeśli jesteś ciekawy to zapraszam http://zatoka-snu...,,Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie pokonany'' |
|
|
|
MonicMalfoyWeasley |
Dodany dnia 03.11.2015 16:46
|
![]() Postów: 51 Dom: RavenclawPunkty: 204 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 29.09.15 |
Raczej sie nie kochali, ale Voldemort na pewno ją bardzo cenił. Myślę jednak, że bardziej ją "lubił" przez to, że była mu tak oddana, zafascynowana nim i jego mocą, ale nie było to jakie większe uczucie przecież w któreś części sam powiedział " Bellatrix twoja żądza krwi mnie fascynuje.." czy coś takiego W Ravenclawie tylko ci Których umysł pięknem lśni. "Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie." ~ Albus Dumbledore "Czasem trzeba być w życiu ofiarą, żeby kiedyś stać się zwycięzcą." ~ Autor Nieznany "Telewizja to tylko zastępcza rozrywka dla mózgu, kto nie czyta, ten właściwie nie potrzebuje już głowy, nie mówiąc oczywiście o wyobraźni i fantazji" Billie Joe |
|
|
|
BlackOrchid |
Dodany dnia 04.11.2015 10:36
|
![]() Postów: 26 Dom: SlytherinPunkty: 58 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 03.09.15 |
Narcissa napisał(a): Voldi na pewno jej nie kochał bo został poczęty pod wpływem eliksiru miłości. A Bella nie, myślę że ona była wierna jego zasadą. I tylko tyle ona też nikogo nie kochała, była zła do szpiku kości. Było to w którymś z wywiadów z Rowling - autorka zdementowała tą teorię, choć sama przyznała, że jej się podoba (w sensie, Voldemort nie potrafił kochać, ale wcale nie dlatego, że został poczęty pod wpływem eliksiru, tylko ogólnie nie potrafił) MonicMalfoyWeasley napisał(a): Raczej sie nie kochali, ale Voldemort na pewno ją bardzo cenił. Myślę jednak, że bardziej ją "lubił" przez to, że była mu tak oddana, zafascynowana nim i jego mocą, ale nie było to jakie większe uczucie przecież w któreś części sam powiedział " Bellatrix twoja żądza krwi mnie fascynuje.." czy coś takiego ![]() A ja właśnie odniosłam wrażenie, że Voldemort gardził Bellatriks, za jej zaślepienie. Owszem, cenił ją sobie, jako Śmierciożerczynię, wykorzystywał jej ponadprzeciętne zdolności, ufał jej do pewnego stopnia, ale jednocześnie gardził nią. Końcówka ZF: "Bella, nie przyszedłem tutaj słuchać twoich zasmarkanych przeprosin". Początek IS: - "Wielkie szczęście... To wiele znaczy w twoich ustach, Bellatriks". A cytatu o którym mówisz jakoś nie kojarzę :o Natomiast stosunek Bellatriks do Voldemorta? Na pewno nie była to miłość w takim sensie, w jakim my to rozumiemy, na pewno nie była to miłość romantyczna, ale bardziej taka... Bo ja wiem... obsesja? Bella nigdy nie kochała swojego męża (potwierdzone), było to małżeństwo z rozsądku i myślę, że gdy tylko spotkała Czarnego Pana, poczuła się do niego przynależna, w zamian oczekując akceptacji. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 




Nightmare15

Slytherin
Ravenclaw



Gryffindor




















































































































Hufflepuff



Bella na 99% była nim zafascynowana i zakochana. 




