Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Harry Potter w życiu codziennym
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 19.06.2007 21:21
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Oj tam, nie było aż tak źle ten Kamil to jakiś natrętny musiał być ;] ja tam wtedy od razu mówię, żeby ktoś się zamknął i tyle ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 22.06.2007 17:07
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Moja krew! Zawojujemy świat swoimi odchyłami, my Potteromaniacy ![]() Ja ostatnio mam manię robienia lustracji. Nawiedzam koleżanki i przeglądam filmy. Tak więc ostatnio wywiązała się rozmowa. - Witaj Iwon. - Cześć. (...) 5 lat później... - Dobra, Olka, ja muszę kończyć. - Uno momento. Kiedy mogę Cię zlustrować? - Eee? - No, przyjść zobaczyć jakie masz filmy w domu. Maniakalnie poszukuję takich, w których grają aktorzy z Harry'ego Pottera. - Matko. - Nie bój się, jak nie jesteś SB-kiem to nic Ci nie zrobię. Po prostu może masz filmy, które nie są dla dzieci. Tylko dla Potteromaniaków. Muszę je zobaczyć, żeby stwierdzić czy możesz je obejrzeć. Wiesz, taka kontrola. To mogę w sobotę? - Nie wiem czy w sobotę będę. Ja nie jestem SB-kiem. Ale za to na pewno Ty jesteś HP-kiem. - *śmiech wariatki* Jestem, jestem .- Dobra, narka, HaPeku. - Żegnaj moja mugolska kumpelko. Dzień dzisiejszy. Rozdanie świadectw, bla-bla-bla. Po uroczystości stwierdziłyśmy, że wyruszymy do Anki. Anka poszła po psa, a my czekałyśmy pod kioskiem. - To ja sobie kupię naklejki. Trzy pary oczu wywróciły się, a jedna jęknęła: - A ja nie mam kasy! Kupiłam naklejki. Stoimy nadal pod kioskiem. - Nie mam. Nie mam. Nie mam. Nie mam. Nie mam. Dobrze jest. Ale Remusa nie ma... *zrozpaczony głos* Kaśka popatrzyła na mnie z lekkim politowaniem. A ja wykrzyknęłam: - REMUSA! Kaśka, która w obecnej chwili była przy kasie ze zrezygnowaniem wyciągnęła portfel. - Poproszę jeszcze dwie te saszetki z najklejkami. - KAŚKA KOCHAM CIĘ! Jedno opakowanie dostałam ja, drugie Karolina. - Karcia, jak będziesz miała Remusa, to się masz z Olką wymienić. - Grrr... dobra. Ani ja, ani Karcia Remusa nie miałyśmy (naklejki). Z radością uściskałam Kaśkę, która zwątpiła. Wybrałyśmy się do Anki, która obiecała mi naklejki z pierwszej części jakieś, podobno. Jednak niestety naklejki znalezione nie zostały. Ania włączyła HPiWA. Ja- wniebowzięta oglądałam. Przy Remusie mój wzrok stał się obłędny. Kaśkę strasznie rozbawiła kwestia wypowiadana przez Lupina i później przez połowę czasu mamrotała: - To był demennnnnnnntor... Jeden ze strażników Azkabanu... To był demennnnnnntor... Zdobyła nasze uznanie, które ujawniło się salwą śmiechu. Szczególnie z mojej strony. W końcu dubbing nas zaczął wkurzać i przełączyłyśmy na angielską wersję z napisami. Ja się rozpływałam nad głosem Thewlisa i RIckmana. Wkrótce włączyłyśmy angielskie napisy i Iwona w ramach buntu (nie-Potteromaniaczka) wyszła pograć w Simsy. A my we trzy zaczęłyśmy się wydzierać do podłogi: - EXPECTO PATRONUM! - AVADA KEDAVRA! - REEEEEEEEEEMUUUUUUS LUUUUUUPIIIIIIN! - AUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!! - WILKOŁAKII RZĄĄĄĄĄĄĄĄĄDZĄĄĄĄĄĄ! - GRAMY W QUIDDITCHA!!!! - ZŁAPAŁAM ZNIIIIICZA! - GRYFFINDOR! - RAVENCLAW! - SLYTHERIN! - HUFFLEPUFF! - AUUUUUUUUUUUUUUUUUU! - JESTEŚMY GŁUPIE! - I NIENORMALNE! - PANI W. PROSZĘ NIE ZABIJAĆ ANKI, BO TO MY, JEJ NAWIEDZONE KOLEŻANKI! - YEEEEEEEEEEAH! - BECAUSE! - BIGOOOOOOOS! I tym podobne hasełka. Kaśka nawet miotłą waliła. A pani W. na szczęście nic. Albo jej w domu nie było. I dalej oglądałyśmy film. Zbuntowałyśmy się z Kaśką i zaczęłyśmy udawać małe dzieci. Anka i Iwona nas karmiły łyżeczką (płatki kukurydziane). - Za mamę. Za tatę. Za Kasię/Olę. Za REMUSA. Za Harry'ego Pottera. My się wydurniałyśmy, a Anka i Iwona zwątpiły. - KAŚKA! OLKA! Uspokójcie się, jak będziecie grzeczne to dostaniecie autograf Lupina. Ja się zamknęłam. Na krótko, bo nie udało mi się zamaskować ataku śmiechu. Chociaż dalej się wygłupiałyśmy. Kiedy musiałyśmy już iść, stwierdziłyśmy, że lecimy do Hogwartu. Później rozmawiałam z mamą przez telefon. - Mamo, kup mi "Galę"? - Po co? - Bo ma być coś o Potterze. - I po to do mnie cały czas wydzwaniałaś? - Tak. - Ola, nawiedziło Cię? - Tak. Czternaście lat, dwa miesiące i trzy dni temu. Później zaczęłam przeliczać moje oceny na potterowskie. (Wybitny- 6, Powyżej oczekiwań- 5, Zadowalający- 4, Nędzny- 3, Okropny- 2 i Troll- 1) język polski (P) historia magii* (Z) WOS (P) język angielski (P) numerologia** (Z) astronomia*** (Z) eliksiry**** (N) zielarstwo***** (P) geografia (Z) plastyka (P) technika (P) mugoloznawstwo****** (P) latanie******* (Z) *historia **matematyka ***fizyka ****chemia *****biologia ******informatyka *******w-f (wiem, że nie ma takiego przedmiotu jak "latanie", ale cóż. I szkoda, że nie miałam co nazwać OPCM i Zaklęcia....) No, to chyba na dziś tyle ![]() EDIT Ach, byłabym zapomniała. Przedwczoraj oglądałam "Królestwo Niebieskie". Podczas oglądania napisałam do siebie list z Hogwartu. W filmie grał Thewlis. Zginął jakoś po 75% filmu, to znaczy jego postać została uśmiercona. Ze szczerymi łzami na policzkach rzuciłam w ekran komputera gumką do ścierania. Edytowane przez Moony Alex dnia 22.06.2007 17:21
|
|
|
|
| Her-mio-na 13 |
Dodany dnia 24.06.2007 15:54
|
![]() Postów: 1494 Dom: Brak przydziału Punkty: 1650 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 20.03.07 |
Tjaa... Moze ja też powinnam zrobić taką rozpiskę^^ Moze kiedyś ją tu umieszcze, ale to za jakies 10-15 lat... Oczywiscie przy mojej sklerozie to nic nie wiadomo^^ Najbardziej podobało mi się to: ,,- PANI W. PROSZĘ NIE ZABIJAĆ ANKI, BO TO MY, JEJ NAWIEDZONE KOLEŻANKI!" |
|
|
|
| Serea |
Dodany dnia 24.06.2007 18:24
|
![]() Postów: 1400 Dom: Brak przydziału Punkty: 3927 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 17.06.07 |
Taa...mi ostatnio akcje zdarzają się za często wczoraj np.: Mama mnie woła czy chce obejrzeć starego Monka. No yto ja lece na łep na szyje, po poręczy zdjeżdżam. Na końcu stwierdzam, że monk jest za bardzo porządniczki. Mama patrzy na mnie dziwnie i pyta -Tak jak ty? -Mamo, czy ty mnie nie pomyliłaś z Prefektem Nadętym.-oczywiście musiałam tłumaczyć mamie o kim muwie(mama wciąż nie przeczytała Pottera bo ja nie mam zamiaru brać do ręki"Nocy i dni" ![]() Tak. On ocieka cholernym seksem i jest cholernie cudowny. A jego francuski to marzenie. ![]() FAN CLUB SoLL pod patronatem Trio: Sol, Villemo i Ingrid ![]() * Io ![]() * Sarahis! (dopisałam się sama, sorry )Esey * losiek13 * E-Vaire * Kyinra Zapisy czynne ; P OBSESYJNA FANKA STEPHANA LAMBIELA. I odrobinę mniej obsesyjna kwartetu, który wraz z nim tworzą Brian Joubert, Johnny Weir i Evgeni Plushenko. PseudoBETA do wynajęcia -> Sarahis poleca Wielbicielka palantowatych tworów wyobraźni Serei i Sarahis ![]() ![]() |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 24.06.2007 22:02
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Tamdadadam... Właśnie wróciłam od koleżanki z urodzin i mnie strasznie głowa boli od wydzierania się . Dorwałam u niej Księcia Półkrwi w wersji angielskiej. - "Bat aj dont keer! (...) Ajm tu old, tu puur, tu dendżeruus for ju! (...) Rozległo się na cały dom biednej Kaśki. Tak, to ja, czytałam na głos i kaleczyłam angielski... Później rzuciłam się na Karolinę i wymieniałyśmy się naklejkami. O tak, na tym punkcie to ja mam prawdziwą manię .W czasie imprezy oczywiscie ja rzucałam jakieś hasełka z HP i oczywiście wszyscy z politowaniem w oczach na mnie . Dostałam histerycznego napadu śmiechu. Rozwaliło mnie zdanie "I cola nosem ci wyleciała!" (nie tyczyło sie mnie). Wyrażenie (fon.) "kola nosem" jest łudząco podobne do nazwiska pewnej nielubianej koleżanki... Ja i Kaśka-solenizantka ryczałyśmy ze śmiechu przez 20 minut, a Iwona, Olka, Karolina, Monika, Asia i Kamila śmiały się z nas . Następnie grałyśmy w Prawda czy Wyzwanie, świeczką. Ja przez dłuższy czas czytałam książkę i nie brałam udziału w zabawie, ale zadania były powalające. (Solenizantka musiała pójść do swojego pokoju po majtki z szuflady, założyć je na głowę i pójść tak do swojego taty i powiedzieć mu, że uderzyła się w głowę. Inne zadania: Stanąć na płocie i spytać się przypadkowego przychodnia "Czy mam ładny biust?". Po raz pierwszy nie wykonane. Karą było wrzucenie bluzy do oczka wodnego. Po raz drugi: wykonane. Jakaś kobieta jadąca rowerem została zapytana o to. Miała minę, jakby ją zatkało i zapewne tak było . Siąść na budzie dla psa i wołać: UJEŻDŻAM BYKA! Wykonane. Biegać po podwórku i drzeć sie: JESTEM IDIOTKĄ! Wykonane. Przez jedną z dziewczyn i przeze mnie. Wziąć kanapkę, położyć sobie na czole, rozsmarować ją i siedzieć tak do końca. Wykonane. Wziąć kanapkę, stanąć na płocie, rozsmarować ją na czole i krzyczeć: JAKA TO MELODIA!? Niewykonane. Usiąść w miejscu gdzie był czarny popiół, po turecku, wziąć kłodę drewna w ręce i medytować. Wykonane. Wejść na drzewo. Wykonane przeze mnie. I zadanie wymyślone przeze mnie. Stanąć na płocie i krzyczeć do ludzi: Jestem Harry Potter! Gram w quidditcha i szukam znicza! Wykonane. Później moje akcje: Bieganie po ogródku z miotłą między nogami i darcie się: GDZIE JEST ZNICZ! ZNICZ! A oprócz tego usiadłam na płocie i wrzeszczałam. Monika darła się do ludzi: ZWĄTPCIE! ZWĄTPCIE! A ja z nią się darłam. Później zaczęłam wyć do księżyca. To tyle pokrótce z urodzin. Oprócz tego mam manię na naklejki z HP. Pytam się w każdym kiosku: Dzień dobry, czy są naklejki z Harry'ego Pottera? Sprzedawcy patrzą na mnie z powątpiewaniem. I mówią że nie ma, albo sprzedają mi saszetki .Ostatnio w moim kiosku. Ja: dzień dobry. Czy są naklejki z Harry'ego Pottera? Sprzedawczyni: Tak, są. J: To ja poproszę dwie saszetki. Szczęśliwe. S: <uśmiech> Ja nie wiem czy szczęśliwe... J: Mam nadzieję, że tak. S: Trzy złote. J: Dziękuję, liczę, że szczęśliwe! I kilka kroków później: NIE MAM REMUSA! ^.^ Możecie we mnie zwątpić. Zna ktoś dobrego psychiatrę? |
|
|
|
| Mafalda |
Dodany dnia 28.06.2007 14:29
|
![]() Postów: 73 Dom: Brak przydziału Punkty: 142 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 26.04.07 |
A ja się dzisiaj pomyliłam i spiewałam : "Sercem kocham Remusa..." No co, rymuje się! A, i ostatnio na oczach całej klasy, przy rozdawaniu świadectw, kłóciłam się z kolegą odnośnie siódmej części. Później ktoś mi mówił że dość głośno i dodał, jakobym miała się jeszcze pukać w czoło
|
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 29.06.2007 21:48
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Tak więc ja dzisiaj wybrałam się do koleżanki, mojej imienniczki ^^. Na film. "Ostatni smok" z Thewlisem .Przybyłam kilka minut po godzinie siedemnastej. Rozsiadłyśmy się więc na górze i zaczęłam przeglądać książki. Nagle patrzę: "Dziewczynka z szóstego księżyca" Autor: Moony Witcher MUSIAŁAM to od niej pożyczyć. Moja reakcja: - OLKA! Tu pisze MOONY! Lunatyk! Ojeeeeeeej... - Aha. - Pożyczam! - Mmm... Aha. Ok. Później. - OSIEMNASTA CZTERDZIEŚCI! IDZIEMY NA FIIILM! - Spokojnie, Muniek. Przyszłyśmy. Cinemax włączyłyśmy. Okazało się, że film zaczął się o 18:15! A nie 18:45! (*chlasta się suchą bułką*) Ale zaczęłam oglądać. Olka coś czytała. Thewlis na ekranie. Ja *skaczę na fotelu Olki* - Muniek, uspokój się. - Nie mogę, nie mogę, nie mogę. Ojejujeju... Ale on ładny... Olka, to normalne, że podoba mi się kilku facetów, których wiek zbliżony jest do wieku mojego taty? - Taki wiek. Myślę, że tak. Thewlis-Einon coś tam "atakował" jakąś dziewoję. - TAK! Zabij ją, zabij, zabij! Daavuuś... jak Ty się ładnie wkurzasz! Później. - Olkaa? - Co chcesz Muńku. - Który ładniejszy? Ten *wskazuje na Thewlisa* czy ten *wskazuje na drugiego*. - Ten drugi. *Thewlis i Ten Drugi walczą na miecze* - Dobra, nie wiem o co sie biją, bo Twój brat mi zagłuszał. (Jej brat był przez chwilę). Ale słucha, jak wygra Einon to biją się o mnie. Jak Ten Drugi to o Ciebie. - Mhm. Chyba przez chwilę "wygrał" Einon. - Juhu! O mnie walczyli! Nadleciał smok. Einon ucieka. - SMOOOK! NIE ATAKUJ GOOOO! NIE POZWALAM! DRACUŚ! (Smok miał na imię Draco, z tego co pamiętam) Jeszcze było, że Einon walczył czy tam nie walczył z tą kobietą całą. - Zabij ją! EINON! TAK! Ei-non, Ei-non, do boju! Później ona coś tam, że uciekła ('Nie uciekaj! Ty masz tam siedzieć!' ![]() Jak walczyli to skandowałam na cały głos: - Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Darłam się też, że smoka nie mogą zabić, że Einona nie mogą zabić... Jak się pojawił Isaacs i Thewlis to pokazywałam Olce, żeby ją uswiadomić: - Ładny (*wskazuje na Isaacsa*), najładniejszy (*wskazuje na Thewlisa*). Zwątpiła. Potem jak Einon wpadł do wody i 'teoretycznie' umarł. - NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!! *łzy w oczach* Później wrócił na chwilę, ale zabito smoka. (Połowę serca smoka miał Einon) Śmierć Einona. - NIEEE! OLKA! ZABILI GO! Zaczęłam autentycznie płakać. Później powtarzałam w kółko: - Zabili go. Zabili. I śmiałam sie z własnej głupoty. Mama Olki stwierdziła, że mój śmiech jest bardzo podobny do śmiechu jej znajomej. Boże, to aż tak mnie było słychać? *schodzę po schodach* - Zabili go. Zabi...aaaaaaaaaa! Poślizgnęłam się i mało nie zjechałam na dół na tyłku. Ale sobie stopę obtłukłam ...Idiotyzmów koniec na dziś . Edytowane przez Moony Alex dnia 28.07.2007 12:10
|
|
|
|
| Her-mio-na 13 |
Dodany dnia 01.07.2007 11:44
|
![]() Postów: 1494 Dom: Brak przydziału Punkty: 1650 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 20.03.07 |
Ekhem... No wiec właśnie wróciłam z 6-cio dniowej koloni w górach... Odchył nr. 1: Jedziemy w autobusie ok. 6 godz. Gdzieś w połowie drogi rozmowa przeprowadzona między mną a Kaśka (rozmowa podobna do tej na reklami kitketa- czy jak tam sie to pisze) K- Ile razy zginęłaś i ożyłas i byłas inferiusem? P- I słuzyłam Voldemortowi? K- Tak... P- Ale chyba można tylko raz być inferiusem... Bo przecież nie da się go zabic, prawda? K- Może... To ile? P- Chyba ani razu... K- Jak chcesz to mogę na Ciebie Avadę rzucić... P- Możesz... K- Ale taką moją, ulepszoną... AVATAR KEDAVRA! P i K- wybuch śmiechu P- No i stałam się nie żywym obrazkiem... //Z racji, że mam sklerozę napisałam nie dosłownie// Odchył nr. 2: Dzień pierwszy... Przyjechaliśmy... Zaczęło się rozpakowywanie... Ja z błyskiem w oczach otworzyłam torbę... Na samej górze leżała różdżka... Wyjęłam ję, podniosłam do góry i dzikim wzrokiem popatrzyłam na dziewczyny... Kaśka popatrzyła się na mnie z politowaniem, usmiechnęła się i wytłumaczyła Sylwi, Ance, Paulinie i drugiej Ance, które nie wiedziały o co chodzi, że to różdżka, którą sama zrobiłam itd. Ja z kolei wymachiwałam różdżką i wypowiadałam różne formuły zaklęć. Paulina spytała, czy nie mogłabym mówić czegoś po Polsku. Wtedy ja zaademonstrowałam jej drętwotę. Potem zaczęłam rzucać na nią Expeliarmu, a ona się pytała, czy dzieki tenu się coś w coś przemienia (powiedziała chyba: w co to się przemieni, w gruszkę?) Odchył nr. 3: Dalej dzień pierwszy. Siedzimy sobie wieczorkiem w pokoiku (Ośrodek w Radkowie, koło Kudowy Zdrój). Z racji, że jesteśmy dość... 'otwarte' na innych, postanowiłysmy nawiązać kontakt z pokojem na przeciwko. Napisałyśmy: Hey, chciałbyśmy się zapoznać, pokój 203. Lecimy zanieść karteczkę. Jesteśmy pod drzwiami pokoju 201, wsuwamy karteczkę i uciekamy. Po jakichś 5 minutach musiałam iść do W-C... Wychodzę, a drzwi od pokoju 201 się otwieraję... Wychodzi wysoki 14-sto latek... Czarne włosy do ramion, blada cera, ubrany na czarno... Pierwsze skojarzenie- Młody Severus... I od tej pory chłopak nazywany był przeze mnie i Kaśkę Sevek... (Dziewczyny nazywały go poker, czarny, moskito, i Michael Jackson- nie wiem jak się pisze- po drugiej plastycznej operacji) Odchył nr. 4: Z racji, że byłyśmy za głośno po 22 opiekun ma dyżur na korytarzu... Siedział pod naszymi drzwiami... No to ja wpadłam na genialny pomysł... Na paluszkach poszłam po moją różdżkę... Podeszłam do drzwi, uchyliłam je lekko, wystawiłam różdżkę i zaczełam szeptać dość głośno: Avada Kedavra... Zanim opiekun się zoriętował zostałam pospiesznie wciągnięta do pokoju. No i chyba ostatni, nr. 5 : Idziemy sobie z Sylwią i Anką, w pewnej odległości od reszty (schodziliśmy chyba z Błędnych Skałek)... Jesteśmy w Pstrążni (czy jakoś tam) koło ośrodka/ pensjonatu Orlik (no, chyba tak to się nazywało)... Prowadzimy jakże inteligentną rozmowę o gołąbkach, gdy jakis chłopak mieszkający w tym ośrodku, który własnie szedł gdzieś z grupą wyskakuje z takim tekstem do swojego kolegi (dokładnie nie pamiętam, ale piszę tak mniej więcej) Chłopak- Ej, ja ją znam... (do teraz nie wiem, o którą z nas mu chodziło) Anka-...(Tutaj cytować nie będę, z racji, że pojawia się jedno dość nieprzyzwoite słowo) P- Dobra, nie przejmujmy się nim, hipogryf jeden... (I tu zaczełam wymieniać Ance i Sylwi różne przezwiska z HP, które mogą im się przydać w codziennym życiu- dziewczyny patrzyły na mnie dość... 'dziwnym' wzrokiem...) A, jeszcze to... Gdy byliśmy w Republice Czeskiej poszliśmy do Zoo... Czas wolny... My z Kaśką chodzimy razem... Przez jakieś 10 min obserwowałyśmy wiewiórki ziemne... Potem poszłyśmy dalej... Tygryzy itp... No i jesteśmy przy Guźcach... Bardzo nam się spodobały, ale nie wiedziałyśmy jak je wołać... W końcu zaczęłyśmy tak: Kici kici kici, susususu, taś taś taś... Ale Guźce nie reagowały...No i zaczęłyśmy wołać: Guź guź guź... Guziec zareagował popatrzył się na nas... No i do Kaśki: P- Wiesz z czym mi sie on kojarzy?... Z gumochłonem... Wtedy guziec poszedł do swojej klatki K- No i co zrobiłas?! Obraził się... P- Ale to mi się tylko skojarzyło... K- Wiesz co... Ty... Ty... Sama jesteś gumochłon! Popatrzyłyśmy na siebie i w okół siebie i zobaczyłyśmy grupkę Czechów, którzy dziwnie sią na nas patrzą... Wybuchłyśmy śmiechem... K- Uff... Dobrze, że nas nie znają... I to chyba tyle... EDIT: Zapomniałam jeszcze o tym: Wczoraj, tj 30 czerwca jechaliśmy Basią ( tak mówiliśmy do naszego autobusa) do domu... No i śpiewamy jakąsik pioseneczkę (chyba ,,Mydełko Fa" ... Powoli dochodziliśmy do końca refrenu, a drugiej zwortki nie umielismy. Trwa właśnie długie, widowiskowe faaaaaaa... Spogladam w okno... Księżyc w pełni... Szturcham Kaśkę... Wymieniłyśmy spojrzenia i... (skończyło się ...aaa) AUUUUUUU! To my z Kaśką równocześnie zawyłyśmy. Wszyscy w autobusie popatrzeli się na nas dziwnie, a niektórzy wybuchnęli śmiechem (w tym ja i K.).EDIT2: Gdy jechaliśmy 'Basią' zobaczyłam taki szyld: SyriusZ- Kosmetyki i Chemia Gospodarcza... Edytowane przez Her-mio-na 13 dnia 04.07.2007 18:39 |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 31.07.2007 16:49
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Hah, jak ja tu dawno nie pisałam ![]() A trochę się podziało ![]() Szczególnie w kinie, na Zakonie Feniksa ![]() Tak więc. Razem z Anką, Iwoną, Karoliną i Kaśką wybrałyśmy się do kina na film "Harry Potter i Zakon Feniksa". 27 lipca, godzina 11:00. Umówiłyśmy się u Anki, a od niej miałyśmy pójść do kina. Ja, Karolina i Iwona przyjechałyśmy razem, Kaśki jeszcze nie było. Więc stwierdziłyśmy, że nie będziemy na nią wiecznie czekać i poszłyśmy. W połowie drogi, Katarzyna zadzwoniła, że już biegnie, jest niedaleko i nas widzi. Więc zaczekałyśmy. Stanęłyśmy pod drzewem i zaczęłyśmy gadać. Przeszła obok nas starsza, tęga kobieta, obrzucając nas niesympatycznym spojrzeniem. Ja i Karolina pobladłyśmy. - To była Umbridge! - stwierdziłyśmy i zaczęłyśmy się śmiać. Później zobaczyłyśmy jeszcze jedną Dolores, którą skwitowałyśmy atakiem śmiechu. Wywiązała się również dyskusja (nie pamiętam co ją zapoczątkowało) o Lupinie i Snapie. Iwona zaczęła śmiać się: - Remus Snape? Severus Lupin? Lupin Snape? Na co ja rozanielonym głosem stwierdziłam, że to jeden z najlepszych pairingów slashowych. Jakaś dziewczyna, a raczej młoda kobieta, przechodząca obok nas, popatrzyła na mnie jak na idiotkę .Później uświadomiłam dziewczyny, że jestem "Olka Lupin". Kaśka przybiegła (dopingowałyśmy ją) i poszłyśmy do kina, nadal rozprawiając o HP. Iwona się zapewne poczuła znudzona . Dotarłyśmy do kina i zakupiłyśmy bilety - przed kasą żywo dyskutowałyśmy o miejscach. W końcu wybrałyśmy i kupiłyśmy pięć wejściówek na Harry'ego Pottera. Odwiedziłyśmy pocztę, gdzie uroczyście wysłałam dwa listy i pocztówkę, w kiosku zakupiłam naklejki i Wyborczą z naklejkami. Weszłyśmy do salki w kinie, gdzie była szatnia, kontrola biletów i popcorn. Przysiadłyśmy na murku i dyskutowałyśmy. Kątem oka zobaczyłam jakiegoś chłopaka w wieku może... 8-11 lat i dokonałam z nim handlu wymiennego naklejkami ^.^ Później zauważyłam, że zasłonki robiące za drzwi są czarne. Ochoczo podbiegłam do nich, odsunęłam je i z nadzieją w głosie krzyknęłam: - Syriusz!? Nie było go, albo nie zauważyłam, bo Karcia próbowała ratować honor Sióstr Oberżynek (naszej paczki tzn) i chciała mnie zatrzymać. Później przyglądałyśmy się tekturowej dekoracji przedstawiającej bohaterów HP. Nie obyło się bez miziania Remusa (ja) i zamawiania postaci (ja, Karcia). Kaśka (Karolina? - nie pamiętam) spytała się szatniarki co będzie z tą dekoracją po filmie. Okazało się, że weźmie je jakaś szkoła -.- Później razem z Kasią poszłyśmy do okienka wydawania biletów i spytała się, czy można dostać takie plakaty, bo jej dwie (tutaj Anka: TRZY!) koleżanki to napalone fanki Pottera i by chciały je dostać. Facet powiedział, żebyśmy przyszły w okolicach ostatniego seansu, to może coś z tego będzie. W końcu weszłyśmy na salę. Kaśka wysypała popcorn i usiadłyśmy na swoich miejscach, zarykując się od śmiechu. Później na cały głos zadawałam im arcytrudne pytania z HP . I też niechcący popcorn wysypałam .Im było bliżej do filmu, tym bardziej się ekscytowałam. Odliczałyśmy na zegarkach (źle ustawionych) minuty i jak doszło do 11:00 zaczęłyśmy się przytulać i ściskać życząc sobie Szczęśliwego Nowego Roku. W końcu pogasły światła. - Idzie Dumbledore! - krzyknęłam Ale to film się zaczął. Jak tylko był Remus (i Syriusz, Snape, Draco, Lucjusz) łapałam Kaśkę i Ankę za ręce . (Siedziałyśmy tak: Iwona - Karolina - Kasia - ja - Ania) I wbijałam im paznokcie w ręce. W końcu jakaś kobieta za nami, jęknęła, że przez nas nic nie widzi, to się zsunęłyśmy na krzesłach . Dostawałyśmy ataków śmiechu, po cichu komentowałyśmy (bo tam chodził jakiś strażnik ). Jak Syriusz zginął, Anka się popłakała, więc musiałam ją przytulić. Ja się popłakałam na scenie 'Remus odciąga Pottera'. Po filmie cała się trzęsłam i weszłam w słup. Ach no i przez cały czas jęczałam:- Kocham go... - Kocham ich... - Kocham ją... Potem przez park poszłyśmy do Galerii Ostrowiec. Prezentowałyśmy scenki z filmu. W pewnym momencie ja zaczęłam opowiadać, jakie to smutne było, jak Remus odciągał Harry'ego i złapałam biedną Karcię w pasie, odciągając ją od wyimaginowanej zasłonki. - WEź MNIE ZOSTAW, TY ZBOCZEńCU! - krzyknęła i mi się wyrwała. Ja uniosłam ręce w geście "jestem niewinna, poddaję sie" i odsunęłam od niej. Dostałyśmy kompletnego ataku śmiechu, bo któraś wydusiła: - Wyobrażacie sobie taką scenę... Remus odciąga Harry'ego, a ten krzyczy: "ZOSTAW MNIE, TY ZBOCZENCU!!"? Ja się mało nie położyłam ze śmiechu na ziemi. Ludzie się na nas gapili, a my się śmiałyśmy jak wariatki. Później przeglądałam Deathly Hallows w Kolporterze i na tym odchyły się skończyły .
|
|
|
|
Filemona |
Dodany dnia 06.08.2007 11:26
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1077 Dom: RavenclawPunkty: 2089 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 10.03.07 |
Mi z tej listy pasują punkty: 6. Wszystkich, których poznajesz przydzielasz do czterech domów w Hogwarcie (Gryffindoru, Ravenclawu, Hufflepuffu i Slytherinu 17. Lekcje chemii nazywasz lekcjami eliksirów. 20. Rozklejasz się za każdym razem gdy słuchasz 'Hedwig's Theme'. 28. Siedząc przed kompem co chwila odświeżasz swoje ulubione strony o HP w nadziei na uaktualnienia. 39. Ciągle dzielisz się nowymi teoriami na temat cyklu ze swoimi przyjaciółmi, nawet gdy ci ostatni każą ci się zamknąć. 42. Biegniesz przed telewizor za każdym razem gdy słyszysz 'Hedwig's Theme' i zafascynowany gapisz się w ekran aż reklama filmu dobiegnie końca. 52. Widząc dużego czarnego psa myślisz albo: O NIE!! JUŻ PO MNIE!!! albo: CZEŚĆ SYRIUSZU!! 53. Gdy słyszysz, że któs mówi źle o Harrym Poterze zdzielasz go w głowę swoim tomem Zakonu Feniksa. 74. Gdy widzisz sowę siedzącą na gałęzi, podbiegasz do niej w nadziei na otrzymanie listu. 78. Mimo, że już dawno skończyłeś 11 lat a wrzesień już minął, nadal czekasz na list z Hogwartu. 82. Wszystkie twoje sny wiążą się z Harrym Potterem 83. Zastanwiasz się nad ulubionymi kolorami postaci z książek. 93. Godzinami siedzisz nad książkami szukając wskazówek dotyczących kolejnych tomów. 96. Wszystkim mówisz, że boisz się pająków, nawet jeśli to nie jest prawda. 97. Gdy nie zrobisz czegoś związanego z HP w ciągu dnia, uznajesz go za dzień stracony. 98. Pragniesz by twoje dzieci miały imiona związane z HP. 103. Klaszczesz, gdy Harry łapie znicza. 107. Zwracasz szczególną uwagę na szczupłych, czarnowłosych chłopców w okularach. 109. Gdy nudzisz się na lekcji, zaczynasz obserwować kolegów zastanawiając się jaką postacią mogliby być. 121. Prowadzisz stronę internetową o HP. 127. Więcej niż jedna rzecz wymieniona na tej liście odnosi się do ciebie. |
|
|
|
| Lara |
Dodany dnia 26.08.2007 03:35
|
![]() Postów: 90 Dom: Brak przydziału Punkty: 1032 Ranga: Prefekt Naczelny Data rejestracji: 09.06.07 |
Wczoraj np. śniło mi się, ze dostałam z Bellatrix misje, żeby pozabijać swoich przyjaciół Później gdy już spotkałam moich przyjaciół, powiedziałam Belli, ze nie mogę tego zrobić to ona wyciągnęła nóż i na moich oczach zaczęła wbijać mojej przyjaciółce w nogę :| Obudziłam sie cala zlana potem i przez chwile nie mogłam zrozumieć gdzie jestem ![]() Często w szkole zdarzało mi się mieć te odchyły. Jest jeden nauczyciel któremu podpadłam pyskowaniem I na każdej lekcji albo mnie pyta albo jakieś głupie komentarze (na cale szczęście Chemię miałam raz w tygodniu). No i zawsze sobie kojarzyłam, ze on jest jak Snape w stosunku do Harrego Żeby nie dać sie sprowokować do wstawienia kolejnej uwagi, za każdym razem gdy zajmował sie moja osoba, patrzyłam na niego i wyobrazalam sobie, ze mecze go Cruciatus'em Kiedyś wyzywałam sie z moja o 3 lata młodsza siostra i padały tam najgorsze przekleństwa, bo strasznie mnie czymś zdenerwowała, a mnie bardzo łatwo wyprowadzić z równowagi. Później zaczęłyśmy sie bić (codziennie prawie to robimy) i pewnym momencie, tak mnie wkurzyła, ze już nie wiedziałam co robie i mowie Ona zrozumiała, ze jest to czas ucieczki . Gdy uciekała do mamy, wyczerpana brakiem pomysłów zawołałam za nią: Wracaj tu ty mała szlamo! ![]() ,, Jeżeli zabijasz spraw by ofiara czuła, że umiera'' - Bellatrix
![]() http://www.youtube.com/watch?v=a7IWiOeAyiA&mode=related&search= http://www.youtube.com/watch?v=SAFtF4ldeMU&mode=related&search= http://www.youtube.com/watch?v=pchB66yW7EI&mode=related&search= |
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 15.09.2007 13:13
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
heh, widzę, że temat trochę upadł ^^ może gdy znów znajdzie się na pierwszej stronie, a nie na ostatniej znów się rozkręci ![]() Moony, jak mi brak tych Twoich wypowiedzi o odchyłach... ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| patii |
Dodany dnia 15.09.2007 16:52
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 251 Dom: Brak przydziału Punkty: 276 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 24.07.07 |
1. Mruczysz ciągle pod nosem bezsensowne łacińskie słowa.# # 2. Nauczyciela, którego najbardziej nie lubisz nazywasz Snapem. # 3. Gdy twój komputer informuje cię, że masz wiadomość, wybiegasz przed dom szukając sowy. # 5. Wypowiadasz 'lumos' za każdym razem, gdy włączasz latarkę. # 6. Wszystkich, których poznajesz przydzielasz do czterech domów w Hogwarcie (Gryffindoru, Ravenclawu, Hufflepuffu i Slytherinu) # 12. Przymierzasz każdy srebrzysty materiał jaki znajdziesz w domu by sprawdzić czy przypadkiem nie staniesz sie niewidzialny. # 13. Zanim się ruszysz by coś przynieść, zawsze najpierw próbujesz to przywołać. 'Accio pilot.' 15.Popłakałeś się ze szczęścia, gdy po raz pierwszy trzymałeś tom 5 w swoich rękach.# 17. Lekcje chemii nazywasz lekcjami eliksirów. # 18. Grając w szachy wykrzykujesz polecenia figurom i złościsz się gdy ich nie wykonują. # 28. Siedząc przed kompem co chwila odświeżasz swoje ulubione strony o HP w nadziei na uaktualnienia. # 29. Mówisz rodzicom, że latający samochód zabrał cię do Nory i to tam spędziłeś całą noc próbując jakoś wrócić. # 30. Ukradkiem spoglądasz na tył głowy twojego najmniej lubianego nauczyciela a kiedy pytają się co robisz, odpowiadasz: "Tylko sprawdzam". 32. Patrząc na zdjęcie z filmu potrafisz dokładnie zacytować kwestie, które są wypowiadane w tym momencie.38. Masz zwyczaj wichrzenia sobie włosów, by nie wyglądały na za bardzo uczesane.# 44. Gdy tylko ty lub ktoś ci bliski jest podenerwowany zaparzasz mu herbaty, gdyż wiesz, że właśnie tak postąpiłaby Molly Weasley. # 45. Płakałeś, gdy minął dzień twoich 11-stych urodzin a ty nie dostałeś listu z Hogwartu. # 46. Syczysz na różnych ludzi, tłumacząc później, że przypadkowo użyłeś języka wężów by z nimi porozmawiać. # 47. Na przerwach w szkole odgrywasz sceny z filmów o HP - tylko dlatgo, że potrafisz to zrobić. 50. Wrzeszczysz 'Irytku!! Dorwę cię!!' gdy z prysznica zaczyna lać się na ciebie wrzątek.# 52. Widząc dużego czarnego psa myślisz albo: O NIE!! JUŻ PO MNIE!!! albo: CZEŚĆ SYRIUSZU!! # 53. Gdy słyszysz, że któs mówi źle o Harrym Poterze zdzielasz go w głowę swoim tomem Zakonu Faniksa. # 57. Ciągle (nie myśląc o tym) zwracasz się do swoich nauczycieli 'Pani Profesor/ Panie Profesorze'. # 58. Wierzysz w to, że JKR napisała te książki w oparciu o swoje własne doświadczenia, i to ona jest Hermioną. A wszystko dlatego, że Dumbledore chce wykorzystać tę sytuację w celu poinformowania nas, mugoli, o tym , że gdzieś tam naprawdę istnieje magia i pragnie nas zaangażować do walki z Voldemortem. # 68. Mówiąc używasz tylko i wyłącznie kwestii z filmu. # 70. Jesteś przekonany, że twój nauczyciel chemii to Śmierciożerca. # 71. Do wrogów zwracasz się tylko po nazwisku. 74. Gdy widzisz sowę siedzącą na gałęzi, podbiegasz do niej w nadziei na otrzymanie listu.# 81. Sowy regularnie przylatują do twojego domu. # 82. Wszystkie twoje sny wiążą się z Harrym Potterem. 94. Masz pseudonim związany z HP.104. Podnosisz rękę za każdym razem, gdy Hermiona robi to na ekranie.# 108. Wszystko i wszyscy kojarzą ci się z książką. # 109. Gdy nudzisz się na lekcji, zaczynasz obserwować kolegów zastanawiając się jaką postacią mogliby być. # 113. Za każdym razem gdy oglądasz scenę, w której Harry otrzymuje różdżkę, krzyczysz: Jejku!!!! Wygląda jak moja!! # 114. Spędzasz 3 godziny szukając na DVD scen, które nie pojawiły się w filmie. # 115. Obejrzenie ich zajmuje ci kolejne 3 godziny. # 116. Następne 3 godziny to zapamiętywanie szczegółów. # 117. I ostatnie 3 godziny to dzwonienie do innych fanów HP by im zacytować nowe dialogi. 124. Każdemu czarnemu psu, którego spotykasz na ulicy, szepczesz do ucha: Uważaj na dementorów, Syriuszu!!127. Więcej niż jedna rzecz wymieniona na tej liście odnosi się do ciebie. Odchodzę
Dziękuję za wsparcie: Smierciojadek Serea Christina Monny Alex I inni.... |
|
|
|
| patii |
Dodany dnia 24.09.2007 15:58
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 251 Dom: Brak przydziału Punkty: 276 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 24.07.07 |
a to moje odchnyły ;-) Mini dialogi: N-Nauczycielka E-Ewelyn czyli ja W-Mój wróg któru lubi hp 1.Lekcja. Pani wpisuje mi na zadaniu domowym W czyli widziałam a ja palnęłam tekst: E- Czy pani napisała mi Wybitny pani profesor? 2 Walka Słysze Eksperiormus E-Protego! E-Petrifikus tontalus W*udawał że został trafiony* E- Awada Keawra! N-Coś ty mu zrobiła? Bo mój wróg leżał jakby nie żył a ja patrzyłam na niego ze triumfem w oczach. 3.Haha Czytam hp6 Kasia-ale ten potter jest głupi dla dzieci itd. E-Jak śmiesz! I walłam ją w łeb książką Odchodzę
Dziękuję za wsparcie: Smierciojadek Serea Christina Monny Alex I inni.... |
|
|
|
| Veela |
Dodany dnia 26.09.2007 16:27
|
![]() Postów: 1155 Dom: Brak przydziału Punkty: 1432 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 30.08.07 |
Ja miałam dzisiaj dzień na potterowskie odchyły A mianowicie:1. Codziennie do szkoły jeżdże 34 z 2 kupelami z mojej klasy. Wsiadają 2 przystanki po mnie. Ze akurat byłam 15 minut przed autobusem wsiadłam w inny i podjechałam te 2 przystanki z zamiarem czenia na nie aż przyjdą na 34. Działo się to o godzinie 6:50 i była stroszna mgła. W końcu przyszły i stwierdziły zgodznie z faktem że jest straszna mgła. A ja oczywiście popadłam w głębokie zamyślenie nad końcenem świata ^^ Więc z śmiertelnie poważnym wyrazem twarzy. tonem znawczyni strwierdziłam " dementorzy się mnożą. Muszę sprawdzić, czy nie było gdzieś dzisiaj jakiś niewyjaśnionych katastrof." Spojrząłam na kumpela z zamirem wrócenia do tematu sprawdzianu z bioli, aczkolwiek (a nie, to na pralke^^) się nie dało. P walczyła z chęcia parskięcia śmiechem, a N patrzyła na mnie dziwnie i współczującym tonem zapyatła, czy nie przedawkowałam Rutionscorbinu^^ ![]() 2. (UWAGA! MOŻNA SIĘ DOSZUKAĆ SPOILERA ^^) Tego samego dnia (czyli dzisiaj) miałyśmy wspomniany już sprawdzin z biologii. Siedzimy, baba rozdała karteczki, a my wstępnie zapoznajemy się z pytaniami. W klasie taka cisze, że słychać było jak lampa trzeszczy. I tu nagle z trzeciej ławki dobiego konspiracyjny szept Veeli (załamanej stopniem trudności testu)"Remus, miej nas w swojej opiece". Wszyscy. łacznie z potteromaniaczkę do której ta uwaga była przeznaczona, spojrzeli na mnie ze współczuciem ^^ ![]() Jak sobie coś jeszcze przypomne to dodam, bo takich odpałów miałam więcej^^ Edytowane przez Veela dnia 28.09.2007 23:19 Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas. |
|
|
|
| NimfadoraTonks |
Dodany dnia 01.10.2007 14:03
|
![]() Postów: 291 Dom: Brak przydziału Punkty: 757 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 05.05.07 |
Pewnego dnia Ugryzłam kostkę czekolady i ząb zaczął mnie boleć. zawołałam: -Harry Weź mnie walnij NIE-szybko powstrzymałam sie od wołania Harry'ego i zaczęłam wołać: -Fred walnij mnie tłuczkiem!!!!!!!!!-wołając Freda doszłam do innego pokoju i wtedy mój pies podniósł łeb rozciągnął sie i popatrzył jak na idiotkę. Później pisząc tego posta pomyślałam sobie, że idę na jakiś durny koncert i nagle przypomniał mi się pająk który fałszował i miał twarz Severusa. edit. sklejanie postów Moja pierwsza szkolna wpadka (dzisiejsza) Na wf skakaliśmy przez gumkę nożycami i ciągle pani mi mówiła: -nie ta noga. Przy którymś skoku pomyślałam sobie: Wyobraź sobie, że za tą gumką jest błyskawica! i udało sie mi wyobrazić miotłę. Biegnę skoczyć i pam para pam!! udało mi się wybić z dobrej nogi!!! Edytowane przez Christina dnia 08.08.2013 13:13
![]() Od cnót Gryfonów, przebiegłości Ślizgonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Hufflepuffie! Śmierciożerca Oto co znalazłam na badziewnym forum o HP [quote] Dom Gryffindoru Tutaj Gryfoni odpoczywają Dom Sliterinu Tutaj Ślizgoni odpoczywają Dom Hufelpufu Tutej wszyscy z pod domu Hafelpufu tutaj odpoczywa Dom Rejvenclowa Tutej wszyscy z pod domu Rejvenclowa tutaj odpoczywa [/quote] -Problem nie jest sam problemem, lecz twoje do niego podejście. Jasne? -TRENERKA BREVIN -Szczęście nigdy nie daje; ono tylko pożycza. -STARE PRZYSŁOWIE CHIŃSKIE. -Nie istnieje coś takiego jak rozrywka dla całej rodziny. -JERRY SEINFELD - Kiedy życie podsuma Ci cytrynę powiedz: '' O, tak, lubię cytryny. Masz więcej?'' -HENRY ROLLINS ![]() Moja ulubiona piosenkarka. Przy niej odpłyyywam. ![]() Feel to boysband, który nie kocha muzyki. Starają się tylko o fanki, a nie o to czy im śpiewanie wychodzi czy nie. ![]() Puki jeszcze śpiewały we dwie to jakoś się zespół trzymał i miały parę dobrych piosenek. Teraz gdy została Tola to Blog27 zamieniło się w śmietnik z sieczką. ![]() W Football manager gram od 13.07.08r. Gra uczy... ![]() Miałam kupione 3 chomiki. 2 samce i jedną samiczkę, która miała małe( jednemu odgryzła nogę) i jednego( tego bez nogi) dałam siostrze, a resztę sprzedałam do sklepu zoologicznego. ![]() Spamerzy to najgorsza rasa ludzi jaką stworzył świat. Najprawdopodobniej nie dano im przywileju wyglądu ludzi z 21 wieku, bo umysł mają po jaskiniowcach( tak jak mowę), a skoro mają przestarzałe modele mózgów to co stoi na przeszkodzie by wyglądali jak jaskiniowcy? ![]() Nawet nie wiem co to jest ta Tibia. Słyszałam, że to gra strategiczno-strzelankowa i z jakimiś potworami sie walczy. Bezsens ![]() Idiotka, która nie umie śpiewać, tańczyć i jeszcze ma tyle odwagi aby wyjść na scenę. Zamiast odessać sobie tłuszcz wepchała go do cycków i może teraz zostać sumo, chociaż wygrała by w każdych zawodach walkowerem, bo nikt nie zmierzył by się z jej tipsami zakładanymi przez panią Gosię za flaszkę. ![]() Nie chodzi mi o to, że uwielbiam tą postać ale o to, że uwielbiam i jestem wielką fanką Harry'ego jako całej serii książek, filmów i gier, a także, że jego świat jest całkiem niezły. ![]() Tak jak staruszki mają swój środek lokomocji- męża córeczki, tak my- młodzież mamy komunikator czyli GG. ![]() Najlepszy komunikator przez, którego można gadać, pisać, wysyłać pliki, a nawet robić konferencje! ![]() Mimo, że mi się zepsuł to i tak był fajny. ![]() Ojczyzna. ![]() Czasami używam. ![]() Kocham smoki!! ![]() Konie też kocham! ![]() [color=sliver]Po co komu szkoła?[/color] ![]() Mam psa, kiedyś miałam innego. Frajdą jest posiadanie takiego stworzonka. ![]() Na stos z mundurkami i z ich właścicielem(Giertychem) ![]() Szybkie jedzenie jest smaczne, szybkie i pożywne. Te cechy spełnia żarełko z Mc Donald'a. ![]() Najlepsza pizza jaką jadłam pochodzi z Włoch,a dokładniej z Elby. Kocham pizze. |
|
|
|
| Miriandel |
Dodany dnia 14.10.2007 12:59
|
![]() Postów: 25 Dom: Brak przydziału Punkty: -11 Ranga: Irytek Data rejestracji: 08.10.07 |
Ja dawno, dawno temu, po raz kolejny czytając III, mój ulubiony, tom, jadłam czekoladę. Byłam w momencie, gdy mój ulubiony profesorek z Hogwartu uczy Harry'ego rzucać Patronusa, i daje mu czekoladę z wiadomego powodu-że znów zemdlał. Właśnie doszłam do wniosku, że ta, którą jem (z orzechami), jest tak dobra, że powinna nosić miano tej, którą Harry dostał od Lupina. Za moment rzeczonej czekolady już nie ma (zniknęła, czy co???), a mojej mamie się przypomniało, że czegośtam nie kupiła, i musi iść do spożywczaka. Pyta się, czy kupić mi coś. A ja na to: -Czekoladę. -Jaką? -Tą REMUSOWĄ- i z niezmiernym bananem na twarzy uniosłam puste opakowanie w górę ![]() Tak poza tym to ja normalna jestem, choć nazwanie czekolady remusową i upublicznianie tej nazwy może nie najlepiej o tym świadczy :lol: Edytowane przez Miriandel dnia 14.10.2007 13:53 |
|
|
|
Anix |
Dodany dnia 14.10.2007 14:23
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 676 Dom: SlytherinPunkty: 4196 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 12.04.07 |
Ja to mam odchyyył lol! Ostatnio miałam koszmarny sen, sniła mi się jakaś kobieta, która powiesiła się na szelkach za oknem. Nie żyła. Obudziłam się zlana potem. Musiałam iść do pracy a w przedpokoju ciemno było, za`drzwiami też. Normalnie omal zawału nie dostałam, kiedy otwierałam frontówkę, ale jak tylko wyszłam na dwór poprawił mi się humor. Postanowiłam więc włączyć sobie musykę na MP3 żeby się nie bać iść ulicą o piątej rano, kiedy było już kszmarnie ciemno. No i ja mam taką piosenkę "Disnej Christmas - Santa Claus is coming to town" piosenka jest bardzo szybka i śpiewają ją postaci z Disneja tymi swoimi śmiesznymi głosikami ^^ normalnie jak usłyszałam ją wyobrazaiłam sobie cały Hogwart stojący w grupce i wyjący te piosenkę, oraz dziko tańczącego Malfoya i ryknęłam dzikim brechtem w tramwaju. Ludzie na mnie wytrzeszczyli ślepia O.O a ja nadal wyłam ![]() |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 21.10.2007 15:24
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
O matko. Kiedy ja tu zaglądałam! Ludzie, macie boskie odchyły, śmiałam się jak wariatka .Jeszcze dawniej nie opisywałam swoich odchyłów. Dlaczego? Ludzie, ja już po prostu mam tego tyle, że nie liczę i nie pamiętam ^^. Codziennie kilka razy robię z siebie idiotkę, wszędzie widzę postaci z Pottera, jako dzwonek w komórce mam "Hedwig's Theme", na hiszpański noszę zeszyt, na którego okładce jest Potter, w szkolnych zeszytach na pierwszych stronach mam wklejone naklejki, w historii jest na przykład naklejka z Harrym siedzącym na krześle, którą podpisałam "Harry na krześle elektrycznym". Dzienniczek mam cały obklejony naklejkami - więc nauczycielka, kiedy np. usprawiedliwia mi godziny, pyta: "Czyj to dzienniczek?", spogląda na okładkę i mówi "A, to Oli K.". Na co dzień używam wielu wyrażeń, zwrotów i kombinacji zapożyczonych z fanficków bądź serii HP. Wczoraj każdego, kto rozmawiał ze mną na gg uświadamiałam o orientacji Dumbledore'a, tak, że aż patrzyli na mnie jak na idiotkę ^^. Nie są to tak śmieszne i wariackie odchyły jak kiedyś... Jak coś mi się takiego przydarzy, to obiecuję, że opiszę .
|
|
|
|
Filemona |
Dodany dnia 21.10.2007 17:47
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1077 Dom: RavenclawPunkty: 2089 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 10.03.07 |
Ej no wy jesteście po prostu boskie Mi takie rzeczy się rzadko zdarzają i jak na razie to nie mam co opisać No może oprócz tego, że naklejam naklejki z HP na magnesy na lodówkę i je tam wieszam, a jest ich tam całkiem sporo. Ludzie jak do mnie przychodzą do kuchni to dziwnie patrzą, ciekawe czemu ^^ Zapomniałam dodać że plan lekcji mam poobklejany wydrukowanymi z neta i powycinanymi z gazet zdjęciami z Syriuszem
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |









Gryffindor











Hufflepuff





...
Ravenclaw

Christina






















Slytherin