Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 1 z 2: 12
|
|
Święta. Jakie najbardziej lubicie?
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 22.02.2014 22:21
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
Pomyślałem, że nie ma jeszcze takiego wątku. Więc jak napisałem w temacie: JAKIE ŚWIĘTA NAJBARDZIEJ LUBICIE, A JAKICH NIE? Napiszcie, jakie są wasze ulubione świętą - co w nich lubicie. Dodajcie, których nie lubicie i co was zniechęca do ich świętowania. Moje ulubione święto to Wielkanoc. ![]() Uwielbiam szukanie słodyczy i kolorowych jajek wielkanocnych. Uwielbiam robić pisanki! Główne danie to żurek, które kocham. Atmosfera jest taka przyjazna i pełna radości. Czuję się szczęśliwy w tym przepięknym dniu. 2 miejsce to Nowy Rok! ![]() Jak ja kocham te fajerwerki! Odliczać, kiedy wybije północ, bawić się z innymi i życzyć szczęśliwego nowego roku! To jedyna noc, w której można bawić się do rana bez niezapowiedzianej wizyty policji, że jesteśmy za głośno! Na 3 miejscu znajduję się Boże Narodzenie. ![]() Co tu dużo mówić, to magiczne święto. Zjeść Wigilijną kolację, podzielić się opłatkami, obejrzeć Kevina. Jak i też ta radość, kiedy my odpakowujemy prezenty lub gdy patrzymy z niecierpliwością, jak ktoś otwiera podarunkowy przez nas prezent. Chodzenie do kościoła, kiedy podziwiamy ozdobiony ołtarz. Ubieranie choinki! Jak wszyscy ludzie są do siebie tacy mili... Tuż za podium ląduje Halloween. ;-) ![]() Niektórzy z was myślą, że Halloween to złe święto. Nie jest złe. Fakt, mniej ważne od Wszystkich Świętych, ale ja piszę, które mi się najbardziej podobają. Bardzo lubię wycinać dynię i robić z niej lampion halloweenowy. :-) Przebierać się za różne stwory (te złe jak i te dobre). Chodzić po cukierki. Uzbierałem najwięcej 417 cukierków i 20 złotych. Cukierek albo psikus - nikt raczej nie robi psikusa, bo nawet w ten dzień wszyscy się szanują (mniej więcej). To zawsze taka fajna zabawa! Ufff... Potem liczenie tych cukierków i zapas na cały tydzień. To dzień darmowych słodyczy. A 5 miejsce to Tłusty Czwartek! ![]() W ten dzień, cała nasza rodzina piecze pączki i oponki. Bawimy się świetnie! Najbardziej dekorując i najważniejsze jedząc! W tym dniu bez wyrzutów sumienia mogę tyć tyle, ile mi się podoba. A jakich świąt nie lubię? Nienawiedzę moich urodzin. Dlaczego? Po prostu nie lubię być w centrum uwagi. Bardzo lubię urodziny, ale kogoś innego. Nie lubię, kiedy mi śpiewają sto lat. Boże, coś okropnego. Lecz zaletą jest przede wszystkim pamięć i tort. Nie wykluczam również prezentów. Nie lubię również Bożego Ciała. Kiedy byłem młodszy, to lubiłem to święto. Zbierałem opłatki kwiatów z ulicy i podrzucałem jak jesienią liście. Zrywanie palm.. och trudno.. Teraz nie lubię, bo to żadna już frajda i męczy mnie to godzinne stanie... Edytowane przez Smierciojadek dnia 11.04.2014 19:26 OTO NAJPRZYSTOJNIEJSZY HPNETOWICZ ![]() CUD! Toph? ![]() ![]() ![]() W Hufflepuffie możesz być kim chcesz, A nie kim musisz być. ![]() jestem Puchonem, więc jestem tylko sobą. Tyle w temacie. Czy to złe? Że jestem sobą? Że nikogo nie udaję? Jestem sobą, a to sztuka. ![]() ![]() "I got my feet kicked up and it's a quarter to four Nothin' to do so I just stare at the floor Well maybe I will try to sneak into the Ravenclaws' place for once 'Cause it seems like such fun and they're just so uptight and I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff, Just a Hufflepuff I try to keep a low profile during the war I'll leave the fighting up to the Gryffindors 'Cause man they sure like to be heroes But not me, you see 'Cause it don't seem like fun and it just seems crazy man, I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff Just a Hufflepuff It's hard to be the outside lookin' in through glass When everyone is praisin somebody else, some other class. And even though I may not have the brains or the brawn I'm loyal to the ones that matter to me, 'cause it's just the right thing and, it's just how I am and I won't make excuses, 'cause the truth is that I'll do just enough, 'cause after all I'm just a Hufflepuff. I am just a Hufflepuff" I nie mówcie jakiej jesteście płci kiedy nie chcecie pokazać swojej mordy ~ ulka_black_potterKurde...No coś na pewno umiesz UMIESZ NIC NIE UMIEĆ! ~ Mist_Kamyk_, chyba Ci zakosze zdjęcie z podpisu (do własnego podpisu :3)~ Syriusz32BLANCO, CHCĘ BYĆ MINISTRANTEM, ciul z tego, że jestem niewierząca. ~ Cookie Wykorzystywanie chłopca w łazience jest nie na miejscu ;< ~Alette [center]Kamyk = Amber Hufflepuff(żółć w godle)=Gold ~ Blanco _Kamyk_, szkoda mi Cię Przepraszam Mam podobno serce z kamienia, ale mi tak smutno :< Ale może to dlatego, że z kamienia^^~ gne Jestem dumny, że jestem Puchonem. You might belong in Hufflepuff, where they are just and loyal, those patient Hufflepuffs are true and unafraid of toil. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ziemia, Ogień, Powietrze, Woda ![]() "Każdy ma jakąś fobie." Hufflepuff <3 ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 22.02.2014 23:24
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Ulubione: 1.Boże narodzenie - magia świąt (której oczywiście teraz tak nie odczuwam jak w dzieciństwie), choinka, ciasta, słodycze, no i prezenty. Najlepiej jak jest śnieg, ale ostatnio to prędzej na Wielkanoc. ![]() 2.Wielkanoc - malowanie jajek (mam nawet do tego specjalne mazaki), zawsze idę z koszyczkiem, no i jak w poprzednich świętach - ciasta i słodycze. 3.Tłusty czwartek - czy tu trzeba coś mówić? Nieulubione: 1.Boże Ciało - jakoś specjalnie nie przejmuję się tym świętem. W dzieciństwie chodziłam w procesji sypać kwiatki, ale już tego nie robię. Chociaż rok temu poszłam, bo byłam ciekawa jak strażacy z miejscowej OSP niosą baldachim (wcześniej robili to górnicy). Rok temu nie zamierzałam iść na procesję, ale tylko na późniejszą mszę (najchętniej na nią też bym nie szła, ale muszę). Jednak moja matka mówiła, że powinnam iść na procesję (ciekawe z jakiej racji?), a że deszczowo było to tym bardziej nie chciało mi się iść i pewnie bym nie poszła, gdyby znowu strażacy nie nieśli baldachimu (sama nie wiem czemu) i była to dobra decyzja, bo chociaż trochę zmokłam (mocno nie padało, tylko chwilowo kropiło), to nie musiałam siedzieć w kościele trochę dłużej, bo procesja się przeciągła i msza zaczęła się później. 2.Halloween - nie mam nic przeciwko dzieciom zbierającym cukierki, niech mają frajdę, ale wkurza mnie to, że wnosi się do Polski amerykańskie święto, jakbyśmy swoich tradycji nie mieli. Pół biedy jak ktoś obchodzi Halloween, ale 1 i 2 listopada idzie na groby bliskich, ale jak nie to niech spada do Ameryki. Tu jest Polska. 3.Walentynki - czyli święto zakochanych i umysłowo chorych, co jest właściwie tym samym . Kolejnie amerykańskie święto. Kocha się przez cały rok, a nie tylko jeden dzień. No i mamy przecież swoją, dużo piękniejszą, Noc Świętojańską, ale niestety tradycja słowiańska wymiera. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 08.04.2014 23:50
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Święta katolickie lubię - w zasadzie wszystkie. No bo co to są te święta ? I czym być powinny dla katolika ? Chyba jakimś duchowym przeżyciem - Liturgia to podkreśla. Boże Narodzenie Adwent - czas oczekiwania. No właśnie. Ja będę bardziej oryginalny, bo ten szczególny okres uważam przede wszystkim za duchowe dojrzewanie do tego wyjątkowego wydarzenia. Pamiętam jak znajomi patrzyli na mnie z niedowierzaniem, kiedy mówiłem, że jadę do OO. Dominikanów na Złotą na roraty. Patrzyli jak na wariata. Dosłownie...Może nie mogli zrozumieć po kiego grzyba wstawać przed piątą rano, żeby dojechać do oddalonego klasztoru na 06.00 na "jakąś Mszę św." Sama pieśń "Rorate coeli", ciemna bazylika, niepowtarzalna atmosfera, lampiony i ta specyfika średniowiecznych kościołów...Po prostu czuć, że ma wydarzyć się coś wyjątkowego. I właśnie od Adwentu rozpoczynam niejako"świętowanie". Oczywiście jako dziecko skakałem z radości : sklepy, światełka, choinki, PREZENTY, zapach ciast, rodzina, goście, opłatek. Jeszcze w gimnazjum to byłem na poziomie "duchowego dna". Sama konsumpcja, nastawienie na "magię", coca-colę z Mikołajem, prezent, kawałek makowca, NOT ( nocne oglądanie TV - "Kevin sam w domu" ) i oczekiwanie na śniadanie. Dopiero Pasterka ratowała jakoś całokształt. Pamiętam Wigilię w Przasnyszu ( cudowny barokowy kościół, ascetyczna kaplica, piękny refektarz, poczucie wspólnoty ), pamiętam Warszawę - to już nie tak wzniośle. A jak spędzam ? Nic chyba nadzwyczajnego. Wspólna kolacja, życzenia, rozmowy, Msza św. o północy. Pomagam zawsze coś. Zakupy, sprzątanie, próbowanie potraw , ubieranie choinki, nakrywanie. Jednak jak człowiek skupia się tylko na tych przyziemnych czynnościach, to odczuć można pustkę, wielką. Wielkanoc Nie ma radości Wielkanocnego poranka bez wyrzeczeń w Wielkim Poście. Nawet takich najdrobniejszych. Dziś na koniec rekolekcji miała miejsce spowiedź ( trzeba było spowiadać jeszcze po Mszy ) - kolejki na dworze. Czyli niby laicyzm, relatywizm, ateizm wciąż pukają do okien, ale ja nie widzę jakiegoś wielkiego odstępstwa od lat wcześniejszych. Cukrowe baranki, mazurki, czekoladowe zajączki, pisanki, śmigus - piękne to wszystko, ale dobre tak naprawdę jeszcze dla dzieciaków. Głębia i samo centrum ma miejsce podczas Triduum Paschalnego ( Wielki Czwartek, Piątek, Sobota ) - radość Niedzielna. Kolejne jak Zesłanie Ducha Świętego, Ofiarowanie Pańskie, Boże Ciało itd. są dopełnieniem - bardzo istotnym dla osoby wierzącej. Dziś komercja uczyniła ze świąt katolickich jakąś przykrą groteskę. Śpiewające mikołaje w hipermarketach w listopadzie, choinki zaraz po Zaduszkach, promocje, gratisy, oblężenie centrów handlowych. Wszystko traci urok. Czekoladowe jajka, oblewanie się wodą - piękne i to, ale to nie jest i nigdy nie będzie fundament i istota świąt. Dzięki wam, chrześcijanie, za wasze święta Czekamy na jakieś ateistyczne Komuniści przynajmniej dali Święto Pracy Chociaż przebogata liturgia Kościoła ma św. Józefa. Nielubiane : to nie są dla mnie święta - ale Walentynki, Halloween - tzn. kocham horrory, ale nie cierpię słodyczy. : ) Może pieczonego ziemniaka ?? Nie wiem...Wszystkich Świętych uwielbiam - to radosne święto. ![]() ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 09.04.2014 00:31
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
2.Halloween - nie mam nic przeciwko dzieciom zbierającym cukierki, niech mają frajdę, ale wkurza mnie to, że wnosi się do Polski amerykańskie święto, jakbyśmy swoich tradycji nie mieli. Pół biedy jak ktoś obchodzi Halloween, ale 1 i 2 listopada idzie na groby bliskich, ale jak nie to niech spada do Ameryki. Tu jest Polska. A czy ktoś wprowadzając do Polski Halloween wypiera na siłę "nasze" święta? Nie wydaje mi się.Hmm... ujmę to tak: nie lubię świąt i jednocześnie je lubię. Zacznę od tego drugiego. Lubię święta, bo to oznacza WOLNE. Lubię święta, bo mogę pojechać sobie do rodzinki i posiedzieć z nimi przez dłuższy okres czasu. To tyle w temacie lubienia. Dlaczego nie lubię? Wszystkie te celebracje wydają mi się takie sztuczne, wymuszone. Nie trafia to do mnie po prostu. Dla mnie wszystkie są takie same i nie ma pomiędzy nimi żadnej różnicy. Oh, bym zapomniał. Jeśli Sylwestra można uznać za "święto", to jednak jest to jakieś moje ulubione. Pić, jeść, śpiewać, tańczyć, dzwonić do znajomych - tak, to jest coś <3 ![]() Always ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 09.04.2014 00:36
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
losiek13 napisał(a): Hmm... ujmę to tak: nie lubię świąt i jednocześnie je lubię. Zacznę od tego drugiego. Lubię święta, bo to oznacza WOLNE. Lubię święta, bo mogę pojechać sobie do rodzinki i posiedzieć z nimi przez dłuższy okres czasu. To tyle w temacie lubienia. Dlaczego nie lubię? Wszystkie te celebracje wydają mi się takie sztuczne, wymuszone. Nie trafia to do mnie po prostu. Dla mnie wszystkie są takie same i nie ma pomiędzy nimi żadnej różnicy. Oh, bym zapomniał. Jeśli Sylwestra można uznać za "święto", to jednak jest to jakieś moje ulubione. Pić, jeść, śpiewać, tańczyć, dzwonić do znajomych - tak, to jest coś <3 Hmm, może u niektórych jest to nieco sztuczne, ale przecież nie wszędzie. To chyba zalezy od tego jak daleko w rodzinie jest wyznawanie sobie uczuć czy coś w tym stylu. No sama nie jestem w tym dobra, więc może skończę. Dzięki za telefon. Co do moich ulubionych świąt, to już takowych chyba nie mam. Ewentualnie Święta Bożego Narodzenia i tyle. W sumie, to lubię ten czas przed wigilią i 1. i 2. święto kiedy objadamy się do oporu i oglądamy wszystko co leci w tv - typowa polska rodzina ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Youka |
Dodany dnia 09.04.2014 11:09
|
![]() Postów: 167 Dom: SlytherinPunkty: 481 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 20.02.14 |
Boże Narodzenie. Nie jestem jakiś religijny, ale naprawdę lubię towarzyszącą temu ciepłą, rodzinną atmosferę. Mam też nieuzasadnioną słabość do tego całego świątecznego kiczu, czyli właśnie choinki, mikołaje, światełka, ozdóbki i inne pierdółki. Świąteczne piosenki w radiu też. Do walentynek mam jako taki sentymet, ale to tylko dlatego, że w tym dniu poznałem się z teraz-już-eks. Pomijając ten szczegół, działa mi na nerwy to święto potwornie. Serduszka, kwiatuszki, migdalące się na każdym kroku zakochańce... Nie, serio. Jak ktoś jest zakochany, to powinien sobie to na co dzień jakoś okazywać (w domowym zaciszu; nikt nie lubi jamochłonów w miejscach publicznych), a nie raz na rok, bo jakieś święto tynkarzy sobie wymyślili. EL PSY CONGROO |
|
|
|
kkinga123 |
Dodany dnia 06.12.2015 20:10
|
![]() Pochwały: 15 Postów: 546 Dom: RavenclawPunkty: 17957 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 02.07.09 |
Święta. To od razu powiem, że ich aspekt religijny mnie zupełnie nie dotyczy, nie święce jajek, nie chodze na pasterkę, ani nic z tych rzeczy. Mówię o tym bo wiekszośc świat w Polsce ma jednak to kościele podłoże, a zwłaszcza moje ulubione czyli : 1. Boże Narodzenie - I o ile niektory umywają mi głowe, że jak ja mogę lubić to święto/obchodzić je będąc osobą niewierzącą, no bo przecież nic z tego święta nie rozumiem, nie wynoszę i inne tego typu teksty, że nie czuję radosnego oczekiwania to ogłoszę wszem i wobec że CZUJĘ. Radosne oczekiwanie na czas spędzony z rodziną i na usłyszenie "Last Christmas" w radiu. Dla niektórych komercja wszystko zjadła i ten cały klimat jest sztuczny, ale nie dla mnie. Nie jest to może już takie magiczne przeżycie jak w dzieciństwie kiedy ubieranie choinki, było tak ważna celebracją, ze ojejku, prezenty, muzyka, i magia świat były tak ogromne, opłatek, kolędy. Jednak nadal uważam, że właśnie 24-26 grudnia rodzina jest mi jakoś najbliższa, jesteśmy dla sb najmilsi i nie ma w tym fałszu. A te wszystkie ozdoby, muzyka, kartki, itp... zwyczajnie wywołują moj uśmiech. No to chyba tyle hahaha. Nie no lubię sylwestra, hallowen, ale to juz nei jest ten kaliber za to nie przepadam za : Wielkanocą - To święto mimo że ozdoby też są, to ma jednak dużo bardziej religijny wydźwięk. I nie ma piosenek wielkanocnych . Wielkanoc to dla mnei już tylko snaidanie z rodziną, no bo jajek nie swiecę, na te wszystkie liczne w tym okresie msze, wiadomo nie chodzę, więc zostaje mi zjeść czekoladowego zająca w zaciszu domowego ogniska i cieszyć się z dni wolnych ;p Last letter of Sehzade Mustafa to Sultan Suleiman Hunkarim, you will most likely never get the opportunity to read this letter that I will be carrying on my heart. I am writing this letter on the off chance that I fall into a fate that I hope will never happen. This is my wish. But if my wish does not happen, and this letter does indeed reach your hands, that would mean that you have executed me. Oh Hunkarim, oh my dear father. Since you are reading these sentences, you have cut out your own heart, and I have passed away from this planet of lies. Please know that your hands have been mixed with blood, and know that you have taken an innocent life. We made a promise to each other. I promised you that I would never rebel against you. And you swore that you would not execute me. I kept my promise, father, and I definitely did not rebel against you. I swear on my son Mehmet life, and I swear on my daughter Nergizsah life that I did not betray you! I will never. However, you, you went back on your word. You did the thing that you said you would never do! I am leaving this cruel worlld in where a father can kill his own son. Instead of living like an oppresor who, for the sake of his good fortune and for the power that the throne brings, has targeted his father's life, I would rather die like someone who was wronged and appressed. Maybe my name won't be written into the golden pages of history and nobody will speak of my victories, nor will I have a throne to preside over. Furthermore, people will write that i was a Sehzade who was a traitor. So be it. Let them write things that way. Let them hide the truth that Allah knows. One day will come where the stories of the oppressed will also be told... Maybe in a few years, or maybe in a hundreds of years, someone will tell my story. Someone will hear me and will learn the truth. And on that day justice will return to the oppressed. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Cookie |
Dodany dnia 06.12.2015 20:16
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 739 Dom: RavenclawPunkty: 3722 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 01.10.14 |
Jakich nie lubię? Nie są mi obojętne. Nie lubię świąt, a raczej po prostu są mi obojętne. Halloween, Wielkanoc, Boże Narodzenie, Wigilia... zamiast świąt lubię wakacje i Nowy Rok - czas wolności i uzasadnionej zabawy. W nowy rok zazwyczaj świętuję urodziny. U mnie w święta zawsze jest jakiś problem i gdyby nie moja rodzina, ignorowałabym je. ^^ |
|
|
|
MrsBlackHP02 |
Dodany dnia 06.12.2015 20:41
|
![]() Postów: 57 Dom: SlytherinPunkty: 171 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 02.10.15 |
Moim ulubionym świętem jest Boże Narodzenie/Wigilia. Co tu dużo mówić, to chyba magia świąt kocham ciepłe skarpetki, barszcz i prezenty. Uwielbiam ten świąteczny nastrój, dekoracje w sklepach, śnieg.Na drugim miejscu myśle że znajdzie się sylwester. Siedzenie całą noc z przyjaciółkami-czego chcieć więcej? Mogę być z siebie dumna bo spełniłam postanowienie z tamtego roku a to wspaniałe uczucie ![]() Na trzecim miejscy ląduje Wielkanoc. Zawsze wtedy jest tak radośnie i co najważniejsze...JEST ŻUREK (fani Żurku łączmy się). Kocham też jajka i pisanki, a jeszcze zazwyczaj jeżdze do babci i ona ma tam tyle dobrych rzeczy jak tylko o tym pomyśle mhm. Na czwartym miejscu są Walentynki. Wsumie nie wiem jak to się dzieje ale zawsze dostaje kartki i nigdy nie wiem od kogo to wsumie miłe, fajnie się czuje It Matters Not What Someone Is Born, But What They Grow To Be ~ A.P.W.B.D
Dark Lord is back, you know it Power=Slytherin Those cunning folk use any means to achieve their ends ![]() Od cnoty Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie. So so what? I'm still a rock star I got my rock moves And I don't need you And guess what I'm having more fun And now that we're done ![]() ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 06.12.2015 21:15
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Zacznę od tego, że nie jestem osobą wierzącą, więc święta traktuję tylko i wyłącznie jako tradycję i sposobność do spotkania się z rodziną czy przyjaciółmi, którzy na co dzień mieszkają w innych miastach i tylko w wakacje i ferie świąteczne przyjeżdżają do domu. Czy mam ulubione? Sama nie wiem, bo każde święto ma swoje plusy i minusy (pomijając aspekty religijne, bo one mnie kompletnie nie dotyczą). Jeśli już miałabym ustawić je w kolejności to bułoby to mniej więcej tak: 1. Sylwester/Nowy Rok - dlaczego? Bo uwielbiam fajerwerki . W dodatku to moment na zabawę, można się oderwać od codzienności, pójść na imprezę czy zorganizować ją u siebie (co ja zawsze robię), a później podziwiać przepiękne fajerwerki pijąc szampana .2. Halloween - uwielbiam przebrania, mroczne klimaty, spotkania z przyjaciółmi, opowiadanie strasznych historii, wykrajanie dyni i oglądanie horrorów . Poza tym jestem zainteresowana genezą tego święta. 3. Wigilia - prezenty, choinka, kolorowe światełka, zapach pierników i grzanego wina <3. Uwielbiam ubierać choinkę i pakować prezenty w te wszystkie słodkie, śliczne, urocze pudełeczka, papiery i torebki. Bardzo lubię te aspekty, ponadto to okazja, aby spotkać się z rodziną, chociaż za tym akurat nie przepadam, bo mi się najzwyczajniej w świecie nudzi rozmawianie z ludźmi, z którymi na co dzień prawie nie mam kontaktu, albo wręcz za sobą nie przepadamy, a co za tym idzie - nie mamy wielu wspólnych tematów. Ale choinka, świeczki, ogień wesoło skaczący w kominku, pyszne jedzenie (u nas zarówno mięsne jak i wegańskie, co jest dla mnie dużym plusem, bo generalnie uwielbiam mięso, a nie znoszę ryb) i prezenty są mi to w stanie wynagrodzić. Co prawda jak mamy jechać do domu mojego narzeczonego to krew mnie zalewa, bo u nich atmosfera jest równie sztuczna jak ich wyliniała choinka . 4. Walentynki - co prawda są bardzo kiczowate, a wszechobecne serduszka mnie denerwują, ale ogólnie lubię w Walentynki pójść na romantyczną kolację czy do kina, dać i dostać jakiś drobiazg, pospacerować po mieście i ogólnie spędzić czas tylko we dwoje w zupełnie inny sposób niż na co dzień . Których świąt nie lubię? 1. Wszystkich świętych - nienawidzę tego święta, co zresztą pisałam w temacie mu poświęconym. Po pierwszym dlatego, że nie ma dla mnie kompletnego znaczenia, po drugie, że nie rozumiem jak można iść na cmentarz raz w roku, nakupować masę zniczy, kwiatów, wyciągnąć najlepszy płaszcz, beret i kozaki i udawać, jak bardzo się owego zmarłego kochało, a takich ludzi jest wiele. Ogólnie nie trafia do mnie to święto, nie jest dla mnie dniem zadumy czy przemyślenia, bo na cmentarzu tłum, wszyscy gadają, gdzieś tam w tle zawodzi kościelna śpiewaczka (srsly, fałszuje jak kotka w rui) i niewyraźnie papla ksiądz, którego i tak nikt nie słyszy. Dla mnie to wszystko jest bardzo sztuczne, chociaż fakt, te zapalone znicze w nocy wyglądają pięknie, ale to dla mnie jedyny plus tego święta. 2. Boże Ciało - u mnie w domu nigdy się tego święta jakoś nie obchodziło - było wolne, mama i babcia szły do kościoła, ja do pewnego momentu też, później przestałam i tyle. Byłoby mi kompletnie obojętne, ale denerwują mnie procesje, które blokują ruch na ulicach i zawodzą pod oknami te swoje religijne piosenki - okay, rozumiem, że dawniej nikomu to nie przeszkadzało, ale jako, że mamy 21 wiek, niektórzy pracują w nocy, niektórzy muszą gdzieś jechać samochodem, to takie procesje utrudniają życie. Całe szczęście, że teraz mieszkam w miejscu, w którym procesje nie chodzą, bo żadnego kościoła blisko nie ma, ale wcześniej mieszkałam tuż przy kościele i to na prawdę przeszkadzało, zwłaszcza, kiedy próbowałam spać przed nocną zmianą, a dźwięk się bardzo niósł. 3. Wielkanoc - kiedyś lubiłam Wielkanoc, bo jajka, bo prezenty, bo zajączek. Teraz za nią nie przepadam. Owszem, lubię ozdabiać jajka, ale później nie lubię ich jeść - zimne jajka są ohydne . W dodatku nie lubię tego całego rodzinnego śniadania, na którym chce mi się spać, bo muszę najczęściej wstać o wcześniejszej niż normalnie, a co za tym idzie, jestem zmęczona i niewyspana . W dodatku Wielkanoc nie ma w moim odczuciu tej magii. Zresztą, same święta Wielkanocy są smutne.Pozostałe święta są mi kompletnie obojętne. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 26.12.2016 21:13
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Nie wiem sam do końca jak to ze mną jest. Jeżeli święta, to tylko i wyłącznie w oparciu o jakiś religijno-duchowy wymiar. Inaczej po prostu nie ma to dla mnie większego sensu. Oczywiście nie ukrywam, że być może to już kwestia przyzwyczajania, a może praktyka. Bo jeśli chodzi o tradycję, to i owszem - występuje. Z tym, że nigdy rodzinnie nie byliśmy na Pasterce, pokarmy święciłem zazwyczaj sam. Nawet ojciec (ateista) żartobliwie mnie określał "łącznikiem z kościołem". Czy to w Wielką Sobotę przynieść wodę święconą, czy przynieść kredę na Trzech Króli itd. Dlatego bez tego aspektu religijnego nie umiem chyba. Zjeść karpia, zaśpiewać kolędę (czasem), otrzymać sweter od cioci, obejrzeć "Kevina samego w domu", drugiego dnia pojeść jeszcze i... Koniec świąt. Chyba bym najzwyczajniej zwariował gdybym tak świętował nieważne jakie uroczystości. Tak najbardziej odpowiada mi Wielkanoc. No i oczywiście wcześniej najważniejszy okres liturgiczny w Kościele czyli Triduum Paschalne (Wielki Czwartek, Piątek, Sobota). Natomiast w ogóle nie obchodzę jakichś zapożyczeń typu Walentynki, Halloween czy inne tego typu. Dla mnie są po prostu obce kulturowo, i nie widzę w nich sensu. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Marcus Clinton |
Dodany dnia 26.12.2016 21:35
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 1138 Dom: RavenclawPunkty: 30894 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 14.07.16 |
Mi ostatnio Święta nie sprawiają wiele radości. Moja rodzina się rozjechała. Jedni w Zielonej Górze, inni w Poznaniu, jeszcze ktoś za granicą. Gdy już się ktoś zjeżdża to zazwyczaj w drugi dzień Świąt i potem siedzą tak długo, aż tematy się wyczerpią. Dla mnie to trochę męczące. Wielkanoc spędzam zawsze w górach. Bez gości i szykowania potraw. Powiem szczerze, że gdy myślę o kolejnych świętach, o tym jak szybko się zbliżają to mam serdecznie dość. Po prostu Marcin Takie cudo dostałem <3 ![]() Takie miłe słowa mnie spotkały ![]() ![]() Mój ranking najcudowniejszych nóg! 1. Edyta! ![]() 2. Livka! Tu cenzura zdjęcia 3. Scarlett! ![]() https://zapodaj.n...83bd62.jpg Ogłaszam wszem i wobec, iż GiHP to moja siostra bliźniaczka. Dedykuję jej tego gifa Edki, bo mi się podoba i jej też musi się spodobać ![]() Edyta <3 Moja motywatorka! United <3 Śląsk! You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same. "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, jaki będzie pokonany" "Każdy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak się stało, że moja muzyka odnalazła najpiękniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i wartościowe serca. " - Edyta Górniak |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 26.12.2016 21:37
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
czy wyjdę na dziwaka jeśli powiem, że nie lubię żadnych świąt? że nie sprawiają mi przyjemności, ze na nie czekam, że za każdym razem w święta mam zły humor, i jestem obrażona na cały świat? że nie lubię tego przepychu, i tłumu ludzi, którzy tylko robią nie potrzebne zamieszanie, tej pokazówki? nie lubię świąt. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 27.12.2016 00:21
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Bardzo fajnie, że Śmierciojadek odświeżyła te zakurzone tematy, bo można sobie dokładnie przejrzeć poprzedni post i stwierdzić samemu, czy coś się zmieniło przez ten czas, czy też nie. Zastanawia mnie tylko czemu mój poprzedni post sprzed roku widnieje jako dzisiejszy... Magia HP-neta pewnie co nie? ; ) No to zobaczyłem i z nieukrywaną radością stwierdzam, że myślę w dalszym ciągu tak samo : ) Dalej uparcie będę pisał, że bez odniesienia do wyznawanej przeze mnie wiary jakiekolwiek święta nie mają najmniejszego nawet sensu. Gdybym pisał wciąż, że nie lubię świąt, a wręcz ich nie znoszę, to musiałbym sobie w głębi serca zadać pytanie czy w takim razie lubię ludzi i Boga przede wszystkim... No bo co mi Pan Jezus zawinił, że urodził się, zmartwychwstał dla mojego zbawienia? Pisałem w innym poście, ale autentycznie współczuję tym co muszą obchodzić te podniosłe dla ich wiary i praktyki wydarzenia w ogarniętych wojną krajach, tam gdzie są liczne prześladowania, mordy i gwałty na chrześcijanach (o tym się nie mówi, no bo po co, ale statystycznie co 3 minuty na świecie zabijany zostaje chrześcijanin za przynależność do Chrystusa.). Dziś św. Szczepana - pierwszego męczennika, to można o tym wspomnieć. Polaków cechą narodową stety czy może niestety jest ciągłe narzekanie. Najlepiej na wszystko, na wszystkich i koniecznie o każdej porze dnia i nocy ; ) Nawet nie zdajemy sobie sprawy ilu ludzi chciałoby znaleźć się na naszym miejscu, ilu pragnie mieć dom, rodzinę, wspólnotę, poczucie bezpieczeństwa. Ja święta nieważne już jakie w swoim sercu przede wszystkim obchodzę. 20 lat temu to faktycznie mogłem się cieszyć, bo pod choinką nowa figurka Spidermana, słodycze, mandarynki i coca-cola, nieżyjąca babcia, dużo gości, wspólne kolędowania, zabawy, gry, oglądanie czegoś na kasetach VHS...No, ale czas nieubłaganie płynie i ja bynajmniej doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że coś co było kiedyś już teraz nie wróci... Należałoby chyba napisać, że jak Bóg i do Niego odniesienie (piszę oczywiście z perspektywy osoby wierzącej) jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym Znam bardzo wielu ateistów, jeszcze więcej takich co to niby wierzą, ale do kościoła nie pójdą, bo oni sami lepiej wiedzą, bo nie grzeszą, bo na tacę nie chcą dawać (bo ktoś im lufę pistoletu przykłada do skroni i każe haracz płacić ; ), itd... w ten sposób to sobie tworzą swoją religię nawet o tym nie wiedząc. Fajnie tak przebierać w przykazaniach - to mi pasuje, to ok. To absolutnie nie, więc odpada ; ) I znam też wierzących - praktykujących ;p Z moich obserwacji (a jestem najstarszym aktywnym użytkownikiem na stronie) jasno wynika, że na święta nie cieszą się właśnie ateiści. Oni wierzą w to, że Boga nie ma, bo oczywiście nie przedstawią dowodu na to, że Go nie ma ;p Widać jak na gołej dłoni, że ich to męczy, krępuje, w jakiś sposób zniewala. Ciągle przed świętami chodzą skrzywieni, wszystko ich denerwuje jakby mieli wysokie ciśnienie, bolała ich głowa i coś tam jeszcze. A dlaczego? Moim zdaniem dlatego, że nie mają tego szczególnego okresu do czego, a może raczej lepiej do Kogo odnieść... I wtedy faktycznie jest tak, że cała ta otoczka, przygotowania, zakupy, sprzątanie to jakaś licha kpina bez wyrazu i żadnej wartości. Życie na wzór trochę takiego robota - zaprogramowanie na obowiązki, wykonanie ich oraz stwarzanie pozorów - koniec "świąt". Mnie też wiele aspektów drażni: od reklam coca-coli w listopadzie tuż po Zaduszkach po ten bieg, stres, sprzątanie, nerwowa atmosferę, czasami wymuszone życzenia z bliskimi... No, ale zawsze jednak rodziną, którą mam i gdyby coś mi się stało, to wiem, że mogę na nich liczyć. Jak mnie odwiedzali w szpitalu, jak ślą życzenia, jak pozdrawiają. I naprawdę szczerze w to wątpię, że czynią to w odruchu jakiejś sztuczności czy na pokaz, bo co niby mieliby zyskać życząc mi czegoś dobrego? Przecież im pieniędzy nie płacę za czułe słówka... Dlatego wiem doskonale, że coś wkurza, coś jest nie tak jak chcemy, ale z drugiej strony, to z całym szacunkiem, ale my nie jesteśmy pępkiem świata, wokół którego cały świat się kręci. Pomyśleliśmy o tych co mają od nas gorzej? My narzekamy, bo nie takiego koloru sweter pod choinkę, a być może sąsiad poza chlebem i puszka ryby nic nie ma na Wigilię. No, ale przecież ważniejsze jest "moje widzimisię, moje odczucie". Nikt z nas nie wie czym jest prawdziwy głód (i Bogu dzięki), nie zna zimna, skrajnej biedy, nędzy i ubóstwa. A mimo to w takim miejscu przyszedł do nas Bóg. Nie było fajerwerków, głośnej muzyki, celebrytów śpiewających kolędy, a mimo to my dziś świętujemy. I dobrze by było gdybyśmy w tym świętowaniu nie zapomnieli o tym co jest istotą tych świąt... Żeby uczyć się wciąż na nowo kochać ludzi, bo szybko jak wiemy odchodzą. I nie daj Boże już za rok kogoś przy tym wigilijnym stole zabraknie, coś się przez rok może wydarzyć, wypadek, tragedia, ciężka choroba... I wtedy też będziemy narzekać, bo smutek, bo żal... a gdzie byliśmy przy tej osobie rok wcześniej? co o niej mówiliśmy? Świętujmy więc nie tyle z jakąś nawiną radością, że wszystko jest ok, bo nigdy nie było, nie jest i nie będzie, ale też postarajmy się wyzbyć takiego czarnowidztwa jakie charakteryzuje stereotypowe stare panny (dziś nazwa brzmi single, ale to to samo), że nic tylko narzekać, jęczeć, marudzić i pretensje mieć do garbatego, że ma proste dzieci ; p wesołych świąt - KAŻDYCH (tych na co dzień też ;p ) Jednak ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 27.12.2016 13:28
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Oni wierzą w to, że Boga nie ma, bo oczywiście nie przedstawią dowodu na to, że Go nie ma ;p Widać jak na gołej dłoni, że ich to męczy, krępuje, w jakiś sposób zniewala. Ale co nas zniewala? Mnie nie zniewala to, że uważam, że Bóg nie istnieje. Jeśli ktoś jest niewierzący, to się w ogóle nie zajmuje takimi rzeczami i się nie zastanawia, czy go to zniewala, czy nie. Także trochę nie rozumiem przytyku ;p. Wierzący też jakoś nie przedstawiają dowodu na istnienie, bo właśnie z tego powodu nazywa się to wiarą, więc nie rozumiem w sumie, w czym problem. Ogólnie uważam, że narzekanie ogólnie i na święta nie jest tylko domeną ateistów. Nie jestem może na to najlepszym przykładem, bo ogólnie mam takie usposobienie, ale no śmiem twierdzić, że wiara nie stanowi o tym, czy ktoś będzie radosny, czy miał skwaszoną minę. Moim zdaniem dlatego, że nie mają tego szczególnego okresu do czego, a może raczej lepiej do Kogo odnieść... Tu też się nie zgadzam, bo akurat ateiści ten okres odnoszą mocno do rodziny i niepotrzebne jest tutaj żadne odniesienie do siły wyższej. Można się cieszyć z tego okresu będąc wierzącym i ateistą i tak samo można świąt nie znosić, będąc wierzącym i ateistą. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 27.12.2016 14:02
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Znowu nie rozumiem w czym problem. Wiele wierzeń i obrzędów na naszych terenach wywodzi się od pogan. Później to jest w mniejszym, czy większym stopniu adaptowane przez kościół, który, co zrozumiałe, dodaje do tego swoje elementy wiary i tak dalej. Ale nie wiem, nie widzę do końca związku. Wierzący oprócz tego, że spędzają okres świąt z rodziną, świętują jeszcze narodziny Chrystusa, modlą się, chodzą na pasterki i tak dalej. Ateiści po prostu spędzają czas z bliskimi, których niejednokrotnie nie widzą też bardzo długo. I nie wiem, w jaki sposób jedno wyklucza drugie. Nie wiem, nie widuję rodziców często i w momencie, w którym przychodzą święta mam powiedzieć, sorry, ale nie przyjeżdżam, bo Wy się modlicie, a ja nie? Czy o co chodzi? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
potterekking |
Dodany dnia 16.04.2017 12:37
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 95 Dom: GryffindorPunkty: 1395 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 18.10.16 |
Hmm...dziwne, że nikt nie pomyślał o najlepszym święcie w życiu, no cóż. Moje ulubione świto to moje najwspanialsze urodziny, zawsze dostajesz prezenty, a do tego przez cały dzień wola prawie jest cała twoja. Jesz słodycze, tort i nikt ci prawie nic nie zabrania. Ten dzień jest twój.
|
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 23.12.2019 20:43
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Najważniejszym, najistotniejszym w Kościele katolickim jest oczywiście dzisiejsze święto - Zmartwychwstanie Pańskie <3 Zresztą nie tylko "typowo katolickie", bo tak się składa, że w tym roku wszystkie wyznania chrześcijańskie obchodzą to wydarzenie: prawosławni, grekokatolicy, protestanci, anglikanie itd... Liturgia jest przepiękna <3 Triduum Paschalne to tak wielkie bogactwo duchowe, takie 3 święte dni najważniejsze w życiu każdego chrześcijanina. Chrześcijanin - to ten, który uważa Jezusa Chrystusa za Boga, przyjmuje Jego naukę, a centrum życia chrześcijańskiego jest Eucharystia - tak jak ją Chrystus w Wielki Czwartek ustanowił ( a nie twierdzenie, że jak Bóg jest wszędzie, to nie trzeba chodzić do kościoła. (polecam lekturę Pisma św. Ewangelię św. Jana) - życie sakramentalne jest więc fundamentem i podstawą ^^ Mi bardzo spodobała się wypowiedź polonistki w LO (z poglądami lewicowymi, liberalnymi, feministycznymi). Otworzyła mi oczy paradoksalnie ^^ Powiedziała, że nie istnieje coś takiego jak "wierzący-niepraktykujący". Albo wierzysz i wyznajesz wiarę poprzez praktykę swojej religii, albo nie. Całe to wymyślanie "Boga, którego nic nie obchodzi co robisz" to relatywizm i z wiarą nie ma absolutnie nic wspólnego. Całe Piso św., tradycja Kościoła, liturgia, ale objawienia (Fatima, Lourdes, Medjugorie) zwracają na to uwagę. Cuda w Sokółce, Całun Turyński, obraz z Guadaluppe, stygmaty, opętania, spoczynki w Duchu św. (choć niekoniecznie) jednoznacznie stwierdzają, że w Kościele jest Żywy Bóg. Piszę o tym dlatego, że podczas poświęcenia pokarmów myślałem, że ze śmiechu pęknę. Kapłan czyta formułę modlitwy: "poświęć ten chleb, tę sól, te jajka, to mięso itp - i za każdym razem po znaku krzyża ludzie się ŻEGNAJĄ No matko.. To poświęcenie pokarmu, a nie LUDZI - ksiądz powinien to jednak wyjaśniać i przypominać ;d A 90% Polaków święci pokarmy, na rezurekcję chodzi 70% - na 06.00 rano! <szok> - a przecież są zmęczeni po przygotowaniach, po pracy, po nieprzespanych czasem nocach. I to taki paradoks - ważniejsze poświęcenie jajeczka i kiełbaski w koszyczku od uroczystej Eucharystii, śpiewu Te Deum ze Zmartwychwstałym Panem. Te święta ukazują kto jest "letni" (pamiętajmy, że Pan Jezus wyraźnie powiedział, że "brzydzi się ludźmi letnimi" - takimi, którzy idą "od wielkiego dzwona", a obowiązki chrześcijańskie przebierają jak im się żywnie podoba. I takich, którzy są w tym kościele co tydzień. Teraz też się to relatywizuje "magia świąt" na Polsacie , kiełbaska, żurek, pisanki, Dyngus. Jak jakiś bezosobowy rytuał dla bezmyślnych - a przecież to najszczęśliwszy dzień dla każdego chrześcijanina, dla każdego kto Jezusowi powierzył swoje życie. Obchodzimy te święta już od wielu lat - od drugiej połowy III wieku, choć już wcześniej świętowano pokonanie śmierci i szatana przez Chrystusa - zbawienie i wyzwolenie człowieka poprzez Mękę, Śmierć oraz Zmartwychwstanie stoi u początków działalności Kościoła ("Ty jesteś Piotr, czyli skała, i na tej skale zbuduję Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą..." ) Pierwsi Apostołowie - oni wszyscy poza Judaszem i św. Janem zginęli śmiercią męczeńską za to, że wierzyli i głosili wszędzie, że Jezus zmartwychwstał. Błogosławionych świąt! ^^ "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii: czyż Jego miłość mogłaby obmyśleć jeszcze coś piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On. Dawajmy siebie samych." Alleluja ^^ PS Tradycyjne, rodzinne śniadanie - to jedyne co było u mnie i jest. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
gordian119 |
Dodany dnia 03.12.2021 12:11
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 3594 Dom: SlytherinPunkty: 14123 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 08.06.16 |
Jakie święta najbardziej lubię? Chyba Wielkanoc. Ta uroczystość nie jest tak niesamowicie skomercjalizowana jak Boże Narodzenie, nie ma całej tej kiczowatej otoczki, jest skromniej i spokojniej. Dzięki temu cała uwaga (przynajmniej moja) skupia się na tym co najważniejsze - na pamiątce zmartwychwstania Chrystusa. Świętowanie jest dość długie - od Wielkiego Czwartku wieczorem przez co najmniej półtora tygodnia, ale to się nie nudzi, bo nie jest się zalewanym kiczem ze wszystkich stron. A i rodzinnej atmosfery te święta nie są pozbawione - u mnie zawsze w Niedzielę Zmartwychwstania jest uroczyste śniadanie, a potem właściwie całe dwa dni spędzone wśród rodziny, najpierw u mnie, a w Poniedziałek Wielkanocny u babci. No i przepiękna i poruszająca liturgia Triduum Paschalnego. Ogólnie te święta niczym nie ustępują Bożemu Narodzeniu, a są o wiele spokojniejsze. Na drugim miejscu pewnie będzie wspomniane Boże Narodzenie. To także przepiękne święto, takie pełne miłości, gdzie wszyscy dookoła okazujemy sobie miłość. Najbardziej w tych świętach podoba mi się dzielenie się opłatkiem. Wtedy, kiedy możesz podejść do innej osoby, powiedzieć jej jak jest wspaniała i jak bardzo ci na niej zależy, przytulić ją, wywołać uśmiech na jej twarzy... Ludzie mówią, że to strasznie sztuczne i nieszczere. Jeśli tak jest, to ja im naprawdę strasznie współczuję, jeśli nie potrafią szczerze kochać i tej miłości okazać. Zawsze lubiłem wszystkie okołoświąteczne spotkania, kolację wigilijną - właśnie wtedy można się ze wszystkimi najbliższymi spotkać i pokazać im jak wiele dla mnie znaczą. Irytuje mnie natomiast nakręcanie tych świąt na dwa miesiące przed nimi, cały szał zakupów, gotowania, sprzątania - w dniach bezpośrednio poprzedzających święta najchętniej zniknąłbym z domu i wrócił dopiero w wigilię na kolację. I wiecie co mnie jeszcze irytuje? Kolędy. W sensie... bardzo lubię śpiewać kolędy, one są naprawdę przepiękne, ale po prostu słuchać nie mogę tego co się z nimi robi. Tak piękne pieśni są profanowane przez pseudo-artystów, którzy dorabiają im jakąś kiczowatą melodię i robią z nich coś, czego się w ogóle słuchać nie da. I te wszystkie idiotyczne "życzenia" wysyłane najczęściej smsem albo przez messengera (co dotyczy również Wielkanocy), najczęściej wzięte z internetu. Dla mnie to nie ma najmniejszego sensu. Jeśli już chcesz komuś złożyć życzenia, to złóż je od serca, a nie znajdź sobie jakiś gówniany, grafomański wierszyk w necie i wyślij komuś uważając w ten sposób, że sprawa załatwiona i składanie życzeń masz odhaczone. Jeśli chodzi o moje urodziny to je lubię i wyczekuję przez cały rok, może nie ze względu na prezenty, bo z tego trochę wyrosłem, ale wtedy jakoś tak... czuję się wyjątkowo. Nie wiem czemu. Choć muszę przyznać, że w ostatnich latach moje urodziny przyprawiają mnie raczej o przygnębienie niż radość, bo na ogół nikt o nich nie pamięta. A że ja należę do ludzi którzy wszystkim, nawet największymi bzdurami się przejmują, to mnie to dotyka. O takich świętach jak Boże Ciało, Epifania, Wniebowzięcie itp. się nie wypowiadam, bo to są uroczystości typowo religijne. Jako osoba wierząca chodzę do kościoła itp., ale poza samą religią nie ma tu nic do "lubienia" lub "nie lubienia". Tłusty Czwartek uwielbiam, bo to jedyny dzień w roku kiedy u nas w domu smaży się pączki. Takie z cukierni czy nawet z marketu też są spoko, ale te świeżutkie, usmażone, domowe - przepyszne! Co do Walentynek... co mogę powiedzieć, jestem sam, więc siłą rzeczy nie obchodzę tego święta. Niemniej wydaje mi się ono bardzo piękne, nawet jeśli nieco skomercjalizowane, to jednak jest to święto miłości, a żadna okazja do okazywania miłości nie jest zła. Wszyscy mówią, że "przecież mamy się kochać całe życie, a nie tylko 14 lutego" i to oczywiście prawda, ale sami w końcu wiemy, że w naszej codzienności mnóstwo się dzieje, często nie mamy dla siebie czasu: praca, dom, dzieci i cholera wie co jeszcze. Więc jeśli jest taki dzień, to spędźmy go razem z ukochaną osobą. Chociaż taki powinien być każdy, to niech ten będzie szczególny. Halloween jest mi całkowicie obojętne, nie obchodzę tego święta, nigdy nie obchodziłem i raczej nie zamierzam, przynajmniej nie z własnej woli. Ale nie dlatego że uważam, że jest w jakikolwiek sposób złe - skądże! Potrafię sobie wyobrazić, że dla wielu ludzi to świetna zabawa, więc... niech się bawią. Ale w mojej rodzinie po prostu nigdy nie było takiego zwyczaju, no i ogólnie w mojej okolicy też zobaczy się może ze trzy dynie na krzyż stojące w oknach i raz na pięć lat przyjdzie jakiś dzieciak po cukierka. Więc dla mnie to święto po prostu nie istnieje. Wszystkich Świętych nigdy nie lubiłem, chociaż oczywiście z religijnego punktu widzenia to wspaniała uroczystość. Niemniej cały dzień spędzony nawet nie tyle na cmentarzach, co w drodze pomiędzy nimi, bo przecież wszędzie korki takie, jakich przez cały rok w całym kraju nie ma... Irytujące to. Więc tego święta akurat ewidentnie nie lubię. A co do Sylwestra i Nowego Roku, to niemal zawsze spędzałem ten czas w domu i nie znaczył dla mnie nic więcej niż po prostu siedzenie i oczekiwanie na północ, jak nadejdzie to kieliszek szampana, życzenia, wyjście na dziesięć minut przed dom popatrzeć na fajerwerki i spać. Nie jestem typem lubiącym imprezować, nie znoszę disco polo, więc z własnej woli na żadne sylwestrowe potańcówki nie chodzę. Witam was, moi drodzy, w krainie czarów! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A jeśli chcecie zdobyć Druhów gotowych na wiele, To czeka was Slytherin, Gdzie cenią sobie fortele. Posycz sobie, mała żmijko Wij się, żmijko, wij Bądź milutka dla Gordiana Bo cię przybije do drzwi! ![]() Od Hermionki78 na Halloweeeeeeeeeen ![]() Order Dobrego Ucznia za 3. miejsce w konkursie na najaktywniejszego ucznia Hogwartu (2017/2018) ![]() ![]() W Hogwarcie: Gordian Stella (4.07-2016-8.07.2018) Prefekt Slytherinu 2017/2018 Bruno Boccanegra (od 8.07.2018) |
|
|
|
Klaudia Lind |
Dodany dnia 04.12.2021 12:43
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1044 Dom: HufflepuffPunkty: 34220 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 31.01.17 |
Zdecydowanie najbardziej lubię święta Bożego Narodzenia. Mają najpiękniejszą oprawę, uwielbiam zimowe scenerie, śnieg, bałwany i białe i srebrne dekoracje. Uwielbiam przystrajać mieszkanie i choinkę, a świecące ozdoby, lampki, świece to coś pięknego. Uwielbiam słuchać świątecznych piosenek, kolęd i oglądać świąteczne filmy. Żadne inne święto nie ma tak dużego rozmachu d84; Poza tym bardzo smakuje mi bożonarodzeniowe jedzenie, szczególnie wigilijne, dużo bardziej od wielkanocnych jajek, żurku czy kiełbasy. ![]() ![]() ![]() O tym zawsze pogadam ![]() *rysowanie*książki*anime*wiedza ezoteryczna*Saga o Ludziach Lodu Znajdziesz mnie na: blogu:https://sagaoludz...gspot.com/ instagramie:http://www.pictam...5597626476 mrauuuu Ulubione anime - Noragami![]() Ulubione filmy - seria Jurrasic ![]() [color=#ffff00]Ukochane bajki ![]() ![]() Dzięki za odwiedziny ^^[/color] |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 1 z 2: 12
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Hufflepuff










~ 













Gryffindor



















































































































, ubieranie choinki, nakrywanie. Jednak jak człowiek skupia się tylko na tych przyziemnych czynnościach, to odczuć można pustkę, wielką.
Chociaż przebogata liturgia Kościoła ma św. Józefa. 

Ravenclaw





Slytherin
































kocham ciepłe skarpetki, barszcz i prezenty. Uwielbiam ten świąteczny nastrój, dekoracje w sklepach, śnieg.
to wsumie miłe, fajnie się czuje 
























































