Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Konkursy Elfa Takoizu - Mikołajki 2018
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 09.12.2018 16:50
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
PUNKTY ROZDANE Wykreślanka![]() Za wszystkie 15 haseł każdy dostaje 70 punktów na konto użytkownika i 54 dla Domu Mikasa 15/15 PaulaSmith 15 monciakund 15 Livka 15 Bumszakalaka 15 MorfinGaunt 15 Nicram_93 15 Nymiera 15 Raven444 15 ulka_black_potter 15 Nieoryginalna 15 Hermiona-Cho 15 Klaudia Lind 15 gordian119 15 Nimrodel 15 Roksolana Delakur 15 Rue Riddle 15 Rozwiązanie wykreślanki na podstawie pracy Mikasy: ![]() Postacie ukryta za taflą lodu![]() Zadaniem było nie tylko odgadnięcie kto ukrył się za taflą lodu, ale także wysłanie cytatu tej postaci lub wypowiedzi z książki, która ją opisuje. Za każdą postać z cytatem zdobywa się 10 punktów na konto i 5 dla domu - bez cytatu to jedynie 5 punktów na konto i 2 dla Domu. Nymiera 5/5 MorfinGaunt 5/5 Bumszakalaka 4/5 Nicram_92 5/5 Roksolana Delakur 5/5 - bez cytatów ulka_black_potter 5/5 Nieorginalna 5/5 Hermiona-Cho 5/5 Klaudia Lind 5/5 Nimrodel 5/5 losiek13 4/5 - bez cytatów gordian 3/5 - bez cytatów Rue Riddle 4/5 Raven444 4/5 Prawidłowe odpowiedzi wraz z wysyłanymi przez Was cytatami ; ) Remus Lupin * (...)"- Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape'owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi. (...)- Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem. (...) - Pan Łapa pragnie wyrazić swoje zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem. (...)- Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape'owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, no kleją się od łoju. * Jedz. Zaraz poczujesz się dobrze * To słuszność idei może nas zaprowadzić do sukcesu, a nie liczba jej wyznawców * To by znaczyło, że tym, czego się boisz najbardziej, jest strach. To bardzo mądre, Harry. * Trochę szkoda tej miotły, da się ją jakoś naprawić? * Nie waham się twierdzić, że James byłby bardzo rozczarowany, gdyby jego syn nie odnalazł żadnego z tajnych wyjść z zamku * - Podobało Ci się pytanie dziesiąte, Luniaczku? - Bardzo, podaj 5 oznak, po których można rozpoznać wilkołaka. Wspaniałe pytanie. (...) Pierwsza - siedzi na moim krześle. Druga - nosi moje ubranie. Trzecia - nazywa się Remus Lupin. * Artur Weasley: Ale ona chce cię po tym wszystkim, Remusie. Nie do końca młodego i niekoniecznie zdrowego mężczyznę. * Rozległo się ochydne warczenie. [...] Gęste włosy wyrosły natwarzy i dłoniach, które zakrzywiły się w zakończone pazurami łapy. Kłapnęły długie szczęki wilkołaka. Nimfadora Tonks * Tonks: "Nie nazywaj mnie Nimfadorą, Remusie." Remus Lupin: "Nimfadora Tonks, która woli, by się do niej zwracano po nazwisku." Tonks: "Ty też byś wolał, gdyby twoja głupia matka nazwała cię Nimfadorą." * Ron był wspaniały. Cudowny. Oszołomił jednego, trafił go prosto w łeb, a wiecie, kiedy się celuje do ruchomego celu z lecącej miotły * Różdżka nadal w dżinsach? Oba pośladki jeszcze całe? W porządku, idziemy. Locomotor kufer. * - To dziwny dom - stwierdziła. - Trochę za czysty... Chyba rozumiesz, co mam na myśli? Troszkę nienaturalny. Och, tu jest lepiej! - dodała, gdy Harry zapalił światło w swej sypialni. W jego pokoju na pewno nie było czysto. * to chyba jednak nie jest mój kolor (...)Wyglądam w nim jakoś mizernie, nie uważasz? Bellatrix Lestrange * Potter, nie możesz wygrać przeciwko mnie! Byłam i jestem najbardziej lojalnym sługą Czarnego Pana, nauczyłam się od niego Czarnej magii i znam zaklęcia o takiej mocy, że ty, żałosny chłopczyku, nigdy nie możesz liczyć na współzawodnictwo! * Śmiesz wymawiać jego imię, plugawy mieszańcu?! * Ecie pecie mały Potter. * Dzidzuś obudził się psieraziony i pomyślał zie to co mu się psiśniło to plawda * Jak śmiałeś? Ty wstrętny mieszańcu! * Bellatrix zaniosła się takim samym szyderczym śmiechem jak jej kuzyn Syriusz, gdy padał do tyłu przez czarną zasłonę w Sali Śmierci... i nagle Harry poczuł, że już wie, co się zaraz stanie, zanim to się stało. Zaklęcie Molly przemknęło pod wyciągniętą ręką Bellatrix i ugodziło ją w pierś, prosto w serce. Szyderczy śmiech Bellatrix zamarł, oczy wyszły jej na wierzch i zaledwie zrozumiała, co się stało, runęła na posadzkę * Potter, nie możesz wygrać przeciwko mnie! Byłam i jestem najbardziej lojalnym sługą Czarnego Pana, nauczyłam się od niego Czarnej magii i znam zaklęcia o takiej mocy, że ty, żałosny chłopczyku, nigdy nie możesz liczyć na współzawodnictwo! * Jeszcze nigdy przedtem nie użyłeś Zaklęcia Niewybaczalnego, tak? - zawołała, porzucając szczebiocący ton. - Musisz chcieć goużyć, Potter! Musisz naprawdę chcieć zadać ból... cieszyć się z tego... słuszny gniew nie sprawi mi bólu na długo... zaraz ci pokażę, jak to się robi, dobrze? Udzielę ci lekcji... * Oho, maluśki Potterek umie się bawić. Dolores Umridge * Kiedy weszli do klasy obrony przed czarną magią, zastali już tam profesor Umbridge, siedzącą przy biurku nauczycielskim w swoim puchatym różowym swetrze i czarnej, atłasowej przepasce na głowie. Kokardka pośrodku przepaski znowu obudziła w Harrym skojarzenie z wielką muchą siedzącą na jeszcze większej ropusze. * Czego Korneliusz nie widzi, to go nie zaboli * - Jeżeli nie przestaniecie tego robić, to... - To co? Dasz nam szlaban? - zapytał Fred tonem, w którym można było wyraźnie dosłuchać się ostrzeżenia: - Spróbuj, to zobaczysz... - Każesz nam przepisywać zdania? - dodał George, uśmiechając się ironicznie. (...) - Nie - odpowiedziała głosem drżącym od gniewu. - Napiszę do waszej matki. - Tego nie zrobisz - powiedział przerażony George, cofając się o krok." * Natychmiast ma być spokój. * Jestem Dolores Jane Umbridge, macie mnie puścić! * Irytku, zrób jej [Umbridge] piekło w naszym imieniu .- Fred Weasley * Kiedy weszli do klasy obrony przed czarną magią, zastali już tam profesor Umbridge, siedzącą przy biurku nauczycielskim w swoim puchatym różowym swetrze i czarnej, atłasowej przepasce na głowie. Kokardka pośrodku przepaski znowu obudziła w Harrym skojarzenie z wielką muchą siedzącą na jeszcze większej ropusze * Miała piskliwy, dziecinny głos i Harry znowu odczuł do niej silną niechęć, której nie mógł niczym wytłumaczyć, wiedział tylko, że mierzi go w niej wszystko, od tego jej głupiego głosu po puszysty różowy sweter. * Potter, powiedz im coś, ja przecież chciałam dla wszystkich dobrze! * - Stado plugawych mieszańców! - krzyknęła piskliwym głosem Umbridge [...]. - Bestie! Rozpasane zwierzaki! Harry Potter * Harry: Przepraszam, muszę iść na zajęcia. Minerva McGonagall: Doskonale. Potter, weź ze sobą Weasleya. Może się czegoś wreszcie nauczy. * Na przekątną * Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, panie profesorze. * - No dobra - powiedział Ron, otwierając książkę na stronie piątej i szóstej. - Co widzisz w mojej? - Rozmokłe brązowe fusy - mruknął Harry, którego odurzający, wonny dym wprawił w stan senności i otępienia. * Być może miało to coś wspólnego z mieszkaniem w ciemnej komórce, ale Harry był bardzo mały i chudy jak na swój wiek. * Ja nie szukam żadnych kłopotów. To kłopoty zwykle znajdują mnie. * Oto nadchodzi ten, który ma moc, pokonania Czarnego Pana... Zrodzony z tych, którzy trzykrotnie mu się oparli, a narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca... A choć Czarny Pan naznaczy go jako równego sobie, będzie miał moc, jakiej Czarny Pan nie zna... I jeden z nich musi zginąć z ręki drugiego, bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje... Ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana narodzi się gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca... Hermiona Granger * Ron: No, to jak było? Harry: Mokro. No bo ona... Płakała. Ron: Słabo całowałeś? Hermiona: Ale Harry na pewno jak chce, to potrafi! * Ja idę spać zanim przez was wszyscy tu zginiemyr30; lub co gorsza nas wyleją * To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni. * Nie zrobisz z siebie głupka, wiem co mówię. * - Ale dlaczego musiała polecieć do biblioteki? - Bo ona zawsze to robi. Nie pamiętasz? Kiedy masz jakieś wątpliwości, idź do biblioteki. * "Jest dla mnie jak siostra. Kocham ją jak siostrę." - Harry Potter o Hermionie Granger * Na początku lutego Hermiona opuściła skrzydło szpitalne odwąsowiona, odogoniona i odfuterkowana. Edytowane przez Angelina Johnson dnia 09.12.2018 20:20 |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Slytherin
