Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Niezgodności z książką
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 08.09.2007 17:40
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
Zauważylicie może w filmie momenty, które całkowicie nie zgadzają się z książką? (Chodzi mi o takie bardzo istotne, denerwujące Potteromaniaków). Ja wiele, ale wymienię kilka z nich. Moje fragmenty będa zwiazane z książką "Harry Potter i kamień filozoficzny". 1. W książce jest napisane że wejście na peron 9 i 3/4 to barierka. Inaczej powiedziane: Między peronem 10 a 9 jest barierka - W filmie jest słupek, a nawet ściana. To mi się nie podobało. 2. W książce jest napisane, że najpierw Harry zostaje przydzielony do Gryffindoru potem Ron. Tyaa... a w filmie przekręcone. 3. Książka: W zakazanym lesie Neville poszedł z Draconem i Kłem, natomiast Harry z Hermioną i Hagridem, Ron nie poszedl wcale! W filmie Harry poszedł z Draconem, natomiast Neville'a nie było. Hermiona i Ron poszli z Hagridem. To takie szczególne Edytowane przez Smierciojadek dnia 22.09.2015 17:52 Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
| nassy34 |
Dodany dnia 10.09.2007 18:47
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 15 Ranga: Mugol Data rejestracji: 26.06.07 |
Trochę denerwujące dla Potteromaniaków, ale zwykli widzowie się nie połapią... Co mi przychodzi do głowy to: w HP i ZF - Ta budka telefoniczna z wejściem do Ministerstwa Magii miała być stara i zaniedbana, w bocznej uliczce, a nie nowa w centrum Londynu. w HP i WA - Od kiedy Harry dostał Błyskawicę na końcu książki? W ogóle ten wątek z Błyskawicą został w filmie pominięty... w HP i KT - To duch Nick wyjaśnia uczniom na lekcji tajemnicę komnaty, a nie jak w filmie - prof. McGonagall. Pewnie było dużo, dużo więcej ale niestety nie pamiętam "Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE Potter?
- Tak. - Tak, proszę pana. - Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, panie profesorze." |
|
|
|
| rogacz13 |
Dodany dnia 13.09.2007 14:52
|
![]() Postów: 3 Dom: Brak przydziału Punkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 31.08.07 |
Taka skromna lista braków i błędów w piątej części filmu. - Stworek w ogóle nie ingerował w przygodę. - Co to za kurtyna, za którą wpadł Syriusz? - W Departamencie Tajemnic spędzili 5, no dobra, 6 minut. - To naprawdę jest EKSPRES do Hogwartu, bo dotarli tam w 5 sekund. - A gdzie prefekci (Ron i Hermiona)? - Nie było Quidditcha i bitwy z Malfoyem. - Nie było Hogsmeade. - Gdzie Firenzo? - A gdzie bagno w sali wejściowej? Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:01
animag - kary pegaz
posioadacz testrala o imieniu Aeglos członek Klubu Aurorów członek Stowarzyszenia Metamorfomagów |
|
|
|
| Krzychu_110 |
Dodany dnia 15.09.2007 22:10
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 81 Dom: Brak przydziału Punkty: 519 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 11.06.07 |
W III części w książce, kiedy Harry i reszta idą do Hagrida (przed tym jak ludzie z ministerstwa przyszli zabić Hardodzioba), idą w pelerynie niewidce i jest już ciemno, a w filmie jest jasno i nie idą z peleryną. W ogóle w III części w książce Ron i Hermiona prawie cały czas się nie odzywali do siebie, a w filmie to były małe sprzeczki i zawsze razem chodzili. Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:05
|
|
|
|
| Diana_Di |
Dodany dnia 29.09.2007 14:48
|
![]() Postów: 1 Dom: Brak przydziału Punkty: 674 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 29.09.07 |
Według mnie dwa pierwsze filmy były jeszcze jako - tako podobne do książki, a następne choć całkiem niezłe bardzo się różniły od oryginału. Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Czytając książki Rowling można wyczuć charakterystyczny klimat Hogwartu. W HPiKF i HPiKT czuć jeszcze tą atmosferę, a w reszcie filmów nie można już tego dostrzec. |
|
|
|
| Asik |
Dodany dnia 01.10.2007 22:34
|
![]() Postów: 30 Dom: Brak przydziału Punkty: 384 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 04.08.07 |
Dlaczego Harry dostał Błyskawicę pod koniec Więźnia? Przecież to nie była delikatna zmiana fabuły, ale jej nagięcie. Ale ok, z tym potrafię się jeszcze pogodzić. Nie pogodzę się za to z okropnym błędem w Zakonie. Przecież to nie Cho zdradziła GD! Bez przesady, ja mogę zrozumieć, że pewne rzeczy jest łatwiej poazać nieco inaczej niż w książce, ale nie aż do tego stopnia... Scena śmierci Syriusza... nie będę komentowała tego jeszcze bardziej, bo zaczynam się denerwować. Dlaczego oni zabili go Avadą? To błędy które najbardziej podniosły mi ciśnienie. Reszta nie była aż tak bardzo denerwująca. Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:08
Asik
|
|
|
|
| Jasmine |
Dodany dnia 28.11.2007 09:56
|
![]() Postów: 41 Dom: Brak przydziału Punkty: 146 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 23.11.07 |
W książkach jest tyle nieścisłości, że aż szkoda wymieniać... W każdej części z czymś przesadzili. Chyba scenarzyści nie doceniali ważności niektórych momentów... Ominęli je, wepchnęli na koniec lub co gorsza zmienili. Nie mnie juuż tu
![]() |
|
|
|
| PanSmierci666 |
Dodany dnia 10.12.2007 18:38
|
![]() Ostrzeżenia: 5 Postów: 15 Dom: Brak przydziału Punkty: 173 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 10.12.07 |
Rzeczywiście, filmy są mało wiarygodne, a scenarzyści nie wzięli wszystkiego pod uwagę, co było ważne... Według mnie najgorszą częścią jest film "Harry Potter i Zakon Feniksa". Ja rozumiem, że książka jest obszerna, ale nie można zmieniać całkiem wątków... Oglądało się to strasznie. Mało zgodności z książką. Najlepsze moim zdaniem były części 1 i 2 - były najbardziej zgodne z książką. Są niezgodności, które powtarzają się we wszystkich filmach i mnie rażą: - Harry ma zielone oczy, nie niebieskie (przeciez charakteryzatorzy mogliby zmienić Danielowi Radcliffe'owi soczewki na zielone). - W 3 cz. są całkiem inne stroje uczniów niż w 1 i 2 części (myslę, że te z 1 i 2 są lepsze niz te z 3). - W 4 cz. Harry latał i skakał na jednej z wieży - to nieprawda! - W 5 cz. Potter poznaje testrale dzięki Lunie w Zakazanym Lesie, a tak naprawdę on je widział na początku, kiedy zaczynali piąty rok, a dokładniej poznał je na lekcji z Hagridem. - Jeszcze w 2 cz. Harry i Ron lecą Fordem Anglią i w pewnym momencie Harry prawie wypada z samochodu, a wiemy, że ich lot aż do przybycia do Hogwartu przebiegał spokojnie... To tylko niektóre, a było ich dużo, dużo więcej... Myślę, że te filmy nie są zbytnio dobre... Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:19
Profil nieaktywny
|
|
|
|
| Which he Her |
Dodany dnia 23.12.2007 15:00
|
![]() Postów: 15 Dom: Brak przydziału Punkty: 9 Ranga: Mugol Data rejestracji: 23.12.07 |
Niezgodność z książką znalazłem w ostatniej sfilmowanej części "Harry'ego Pottera" (Harry Potter i Zakon Feniksa). Mam na myśli tę scenę, w której Voldemort objawia się Harry'emu na peronie. Tego nie było w książce! Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:22
|
|
|
|
| HoRaCySlUgHoRn |
Dodany dnia 23.12.2007 18:55
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 67 Dom: Brak przydziału Punkty: 69 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 21.06.07 |
Ja też mogę podać kilka takich scen, a nawet kilka braków w filmie: 1) W czwartej części nie było: - Ludona Bagmana - Mrużki 2) Było tylko jedno przesłuchanie w sprawie śmierciożerców, a były dwa. 3) Barty Crouch Jr. nie był tak załpany jak w ksiażce. Ekranizacja piątej części to taka porażka, że nie chce mi sie nawet o tym gadać. Napisałbym powieść o tym, czego tak nie było, bądź było pokręcone. Napiszę, więc tylko najważniejsze: - Przecież dementor zaatakował Harry'ego i Dudleya na ulicy a nie w tunelu. - Walka z Voldemortem to klapa. - Razem są prowadzone lekcje, np. Fred i George na lekcji Harry'ego. - Neville nie odkrył wcale Pokoju Życzeń, tylko Zgredek mu o nim powiedział. - Filch od początku wiedział o Pokoju Życzeń? Chyba nie. W filmie było inaczej. - Bylo od cholery dekretów edukacyjnych tak glupich, że nie warto było kupować biletu, np."nie słuchać muzyki". Po co wydawałem na ten film 13 zlotych? Nie wiem. Ta część jest najbardziej komercyjna ze wszystkich! Z takim językiem polskim raczej nie radzę wydawać książki Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:35
Śmierciożerca
Ślizgon na dobre i na złe Animag - Feniks Członek KPAD Zwierzątko domowe - Rogogon Węgierski Zastępca Szefa Klubu Metamorfomagów Moi przyjaciele: *Sherry* *Artur* *Arek15* *Pawel_155* *asia15963* *Im_Ginny* *Nacia1234* *Zona Valdzia* *Śmierciojadek* *Tonks_Nimfadora* *Dziedzic Gryffindora* *Syriusz_Harry_Remus_* *Ginny_Weasley12* *fanka_Pottera* *Filemona* *Dzieciol5* |
|
|
|
| Which he Her |
Dodany dnia 24.12.2007 10:02
|
![]() Postów: 15 Dom: Brak przydziału Punkty: 9 Ranga: Mugol Data rejestracji: 23.12.07 |
Denerwuje mnie też brak w filmie galeonów, dzięki którym członkowie GD się porozumiewali. Również gdy Harry i jego przyjaciel uciekali przed śmierciożercami w filmie, nie chodzili po sali mózgów, a według mnie oglądanie tego mogłoby być bardzo fascynujące. Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:38
|
|
|
|
| herma_007 |
Dodany dnia 30.12.2007 12:42
|
![]() Postów: 264 Dom: Brak przydziału Punkty: 4776 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.06.07 |
Matko! Przecież nigdy nie będzie takiej ekranizacji książki, która będzie miała wszystko. Zawsze pominą jakieś sceny. Wczujcie się w takiego człowieka, który nie czytał HP (tacy są, i zawsze będą) i gdyby umieścili tam wszystkie wątki, które są zawarte w powieści to taki zwykły widz mógłby się pogubić. To jest film! A nie zekranizowana książka ... Wracając do tematu: mnie nie podobało się kiedy to w labiryncie nic nie było. Książka kipiała, różnymi zwierzętami, czyhającymi za ścianą, czy różne zaklęcia, które należało złamać. Nie wspomnę o WA, gdzie nie było żadnych pobocznych wątków. Skupiono się tylko na tym głównym ... Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich wkoło Kupię nóż, zostawię nas dwoje Bo ja kocham Bukę! |
|
|
|
| Camer |
Dodany dnia 04.01.2008 16:25
|
![]() Postów: 13 Dom: Brak przydziału Punkty: 22 Ranga: Mugol Data rejestracji: 01.01.08 |
Zgadzam się, że nigdy nie będzie takiej ekranizacji, która będzie wierna książce. nie mam pretensji o tym kto co i jak w filmie a kto co i jak naprawdę w książce. Bo widz, który książki nie czytał też musi zrozumieć fabułę a czas filmu jest ograniczony. Jednak denerwują mnie szczegóły, które nie sprawiłyby kłopotu wytwórni Warner Brothers, a sprawiałyby dobre wrażenie. Na przykład taki błędny rycerz. WśCIELKE CZERWONY - w filmie niebieski. Albo nie mieli czerwonego lakieru, albo forsy na lakiernika, albo producenci to daltoniści
|
|
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 16.01.2008 23:44
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
Ludzie, przecież tu chodzi o kompletne niezgodności, które nas denerwują, drażnią. MI aktualnie przypomniała się jeszcze jedna 'niezgodność'. Jest to całkiem wycięta scena. Jak mogli w filmie nie ZAZNACZYĆ kim byli Huncwoci? Totalny absurd. Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
| crreeyz |
Dodany dnia 31.01.2008 21:53
|
![]() Postów: 6 Dom: Brak przydziału Punkty: 7 Ranga: Mugol Data rejestracji: 31.01.08 |
Powiem jedno, wcale nie jest tak źle jak mówicie. Jeśli nie wierzycie, to przeczytajcie Eragona, a potem obejrzyjcie film, bo w nim pomnieli tyle wątków, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak zrobią drugą część. A co do Harry'ego... Cóż, pierwsze części były dobrze zekranizowane, bo były stosunkowo krótkie (np 326 stron "Kamień filozoficzny" , a 959 "Zakon Feniksa", czyli z grubsza trzy razy więcej, a długość filmu ta sama. Aby "Zakon" był tak dokładny jak "Kamień", musiałby trwać koło 5h, co się wydaje troszkę dużo, więc siłą rzeczy trzeba coś wyciąć.Inna sprawa, że takich rzeczy jak kolor oczu czy tym podobne detale powinny być zgodne, bo w końcu nie jest to wielki problem, z drugiej strony nie są to takie istotne zmiany. Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:44
|
|
|
|
| Alice_Gomez |
Dodany dnia 06.02.2008 22:02
|
![]() Postów: 70 Dom: Brak przydziału Punkty: 113 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.02.08 |
Macie rację, nie da się idealnie odwzorować książki, ale... no bez przesady! V część jest strasznie "inna" od książki... To, że Harry wyciągnął różdżkę przy kolegach Dudleya, sposób przedstawienia Luny, sposób w jaki Harry poznał testrale, sposób przemieszczania się Śmierciożerców i członków Zakonu w ministerstwie, latanie na miotle nad Londynem, śmierć Syriusza, Cho jako zdrajca i inne wypadki przy pracy są straszne... Nie wspomne już o tym, że aktorzy nie są dobrani za dobrze (zwłaszcza Watson)... Mam nadzieję że 6 i 7 część będą o wiele lepsze... Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:46
|
|
|
|
| Chackster |
Dodany dnia 08.02.2008 14:13
|
![]() Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 9 Ranga: Mugol Data rejestracji: 07.02.08 |
w 4 cz. harry latal i skakal na jednej z wiezy - to nieprawda! Oby było więcej takich niezgodności, bo scena była wyczochrana w kosmos Czasami zmiany w fabule sa wynikiem głupich pomysłów reżysera/scenarzysty (dementor bez kaptura ) czasami wynikiem konieczności (wyjaśnianie dwóch spraw w jednej scenie, nie wprowadzenie jakiejś postaci i przejęcie jej roli przez inną ze względu na oszczędność czasu) a czasami zwyczajnie wychodzi filmowi na dobre (do dziś dziękuję rezyserowi czwórki, ze ten smok zerwał się z łańcucha) :-D Edytowane przez Chackster dnia 08.02.2008 14:24 Jeden umarł z przyczyn naturalnych. Sztylet w sercu naturalnie powoduje śmierć.
R. A. Salvatore, Ojczyzna |
|
|
|
OLCIA |
Dodany dnia 29.02.2008 14:06
|
![]() Postów: 41 Dom: HufflepuffPunkty: 1369 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 16.05.07 |
Umbridge nie była taka słodka w piątej części filmu. Przypominała lalkę Barbie wieku podeszłego już! Cho nie zdradziła GD. Te dekrety... na pewno nie bylo ich aż tyle. Długo by wymieniać. Oglądam te filmy, dlatego że uwielbiam HP! edit. W piątej części: brak perfektów (Ron, Hermiona), brak Mrużki, objawienie się Voldemorta Harry'emu (tego nie było w książce), od kiedy Cho zdradziła GD! A, i nie pamiętam, ale te pryszcze były dobre u Marietty, a w filmie w ogóle tego nie było! Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:59
Szczęśliwy człowiek jest wtedy, kiedy przestaje narzekać na problemy które ma, a zaczyna doceniać jak wiele ma ich za sobą
|
|
|
|
| Gosia27 |
Dodany dnia 04.03.2008 05:34
|
![]() Postów: 12 Dom: Brak przydziału Punkty: 60 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 02.03.08 |
Niezgodności książek z filmem można by wymieniać w nieskończoność. Najbardziej wkurzyła mnie "Czara Ognia". Ojciec Cedrika w książce Harry'ego nie lubił, w filmie tak. Skrzeloziele w książce dał Zgredek, a w filmie Neville, oj dużo tego Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 22:53
"Umysł nie jest książką, która można otworzyć i przeczytać w wolnym czasie"
Severus Snape |
|
|
|
| Vampircia |
Dodany dnia 06.03.2008 17:08
|
![]() Postów: 1 Dom: Brak przydziału Punkty: 5 Ranga: Mugol Data rejestracji: 05.07.07 |
Zgadzam się z Wami. Mi jednak w oczy rzucił się szczegół z HP i CO gdy po początkowym koszmarze Harry budzi się w Norze, a nie na Privet Drive co niszczy wspaniałą scenę, w której Harry'ego mieli odebrać przyjaciele... ech tak zabawna i ciekawa scena została pominięta... " Bo każdy ma chwile, że się po cichu żegna... "
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 








Xeri

Hufflepuff