Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Jak wyobrażasz sobie święta, gdybyś mógł/ogła je spędzić w Hogwarcie?
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 15.12.2014 16:50
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Wielu z Was chciałoby zapewne spędzić święta w Hogwarcie. Jak w tytule, dajcie się ponieść wodzom fantazji i napiszcie jak wyobrażacie sobie Boże Narodzenie w tej magicznej szkole. Ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia. ![]() To ja wypowiem się od razu. Święta w Hogwarcie... przede wszystkim duuuuużo świątecznej magii, ale w dosłownym znaczeniu. Śnieg prószący w Wielkiej Sali (z sufitu, na którym byłoby bezgwiezdne niebo i czekałoby się na pierwszą gwiazdkę, a potem pojawiałyby się kolejne i kolejne)i wielkie ośnieżone choinki przyniesione przez Hagrida. No i oczywiście ten śnieg by nie topniał. No i oczywiście śnieg też na dworze. Zrobiłoby się bitwę na śnieżki. Zamiast pięciu długich stołów byłby jeden jak w WA, chyba że dużo osób by zostało i by się wszyscy nie pomieścili przy jednych... chociaż... to w końcu szkoła magii. Na stole mnóstwo pyszności. No i prezenty - byłyby magiczne jak to w świecie magii. I byłoby ich dużo. Pewnie wpadłabym też na herbatkę do Hagrida. Oczywiście, żeby święta były w pełni magiczne, musiałby być choć jeden przyjaciel, bo samemu to smutno. To tyle ode mnie. ![]() Teraz Wy, wypowiadajcie się. Edytowane przez Penelope dnia 20.12.2014 17:07
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 15.12.2014 19:46
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Jejciu <3 cudowny temat. Więc tak, najpierw magia świąt pojawiająca się wraz z przygotowaniami do świąt. Hagrid przynoszący choinki, nauczyciele w lepszych nastrojach, dekorowanie zamku. Uczniowie cieszący się nadchodzącymi wolnymi dniami urządzający bitwy na śnieżki. Ten dreszczyk podniecenia, że jeszcze tydzień, jeszcze kilka dni, jeszcze dzień i to już. Następnie świąteczny poranek. stosik prezentów w nogach łóżka, ale nie liczyłoby się to co w nich jest, ale sam fakt, że ktoś o nas pomyślał. Cieszyłabym się jak dzieciak rozpakowując każdy po kolei. Nie wiem ile osób by zostało, ale w ten dzień nie istniałyby (dla mnie) żadne podziały na domy. Magia unosiłaby się w powietrzu, ale inna niż ta na co dzień. I inna niż znana nam "magia świąt". Po śniadaniu pora by przyszła na kolejną walkę na śnieżki, następnie odpoczynek przed kominkiem. Ciężko by jednak było wrócić do rzeczywistości, nauki, normy, po takich cudownych, bajkowych świętach. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
julka13 |
Dodany dnia 15.12.2014 21:51
|
![]() Postów: 2 Dom: RavenclawPunkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 14.12.14 |
Łał bardzo ciekawy artykół. Też chciałabym spędzić święta w Hogwarcie. Ja zawsze wyobrażałam sobie, że śnieg po spadnięciu na dłoń zmienia się w wymażony słodycz. Oddając się magii Hogwartu tamtejszy śnieg wydaje się być suchy i przyjemny, a gorąca herbata robionana przez skraty idealnie ciepła, a przy tym bardzo rozgrzewająca. |
|
|
|
Ann Weasley |
Dodany dnia 16.12.2014 19:50
|
![]() Postów: 116 Dom: SlytherinPunkty: 468 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 08.09.14 |
Brawo za oryginalność, Ana ![]() Oczywiście choinki. Nic nie kojarzy mi się bardziej od Świąt niż choinka, najlepiej żywy świerk. Takie wspólne ubieranie ; uczniowie i nauczyciele, praktycznie każdy obcujący tam. I duuuuuuuuużo śniegu, by nieustannie były bitwy na śnieżki. I Świąteczny poranek. Wszyscy wstają wcześnie, choćby nie wiem jak zaspani. Każdy chce zobaczyć swoje prezenty, nie zważając na wiek. Potem Świąteczne śniadanie. Jak to zwykle, same pyszności. A w tle grają instrumenty, wygrywając Let it snow. Krzyki, śmiechy, miło spędzony czas. A potem : Wielka Bitwa Na Śnieżki! Każdy zbija każdego, jak najwięcej fun'u! A gdy każdy będzie cały w śniegu, przy jego łóżku, w dormitorium, będzie czekało na niego pyszne kakao. Potem ponownie zabawy i posiłki tak wspaniałe, że można jeść bez końca! No i to chyba tyle ![]() Do boju, Slytherin do boju! - Czasem trzeba się poświęcić. Bez względu na to, co może z tego wyniknąć. I to tylko po to, by wywołać malutki uśmieszek na kogoś twarzy. - Nie żałuj umarłych, Harry. Żałuj żywych. I to tych, którzy żyją bez miłości. - Prawda to cudowna i starszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie. - Jeśli chcesz poznać człowieka patrz, jak traktuje podwładnych, a nie równych sobie. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 17.12.2014 23:46
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Po pierwsze to wydaje mi się, że w zamku zostałoby naprawdę niewiele osób. Wcale nie zdziwiłabym się, gdybym miała spać sama w dormitorium, a byłoby to raczej smutnym doświadczeniem niż świąteczną niespodzianką. Rano, nie mogąc pewnie wytrzymać w samotności wstałabym jak najwcześniej i natychmiast zbiegła do Pokoju Wspólnego. Tam pewnie znalazłabym równie zagubionego co ja Puchona i razem zeszlibyśmy do Wielkiej Sali ;p Samo pomieszczenie wyobrażam sobie tak, jak zostało przedstawione w książkach (choć może to było na filmach, ale po prostu zatarło się w mojej pamięci). Prószący, sztuczny śnieg, ogromne, kolorowo ozdobione choinki i roznoszące się po całej szkole kolędy. Wydaje mi się, że w tym dniu po prostu nie byłoby podziału na domy - zero rywalizacji, możliwości zdobywania punktów czy czegokolwiek. Wigilia, świąteczny obiad czy nawet śniadanie odbywałoby się przy jednym stole, po prostu ta niewielka garstka pozostałych uczniów skupiłaby się w jedno miejsce by nie czuć osamotnienia. Wizerunkowi bożonarodzeniowemu Hogwartowi z moich wyobrażeń nieodłącznie towarzyszy także bitwa na śnieżki. Tak, zaśnieżone błonia i grupa uczniów, którzy korzystając z braku nauki wspólnie wychodzą z zamku i właśnie tak spędzają cały dzień. Może jeszcze jakieś ulepiona bałwany, igloo? Rozmarzyłam się trochę, haha, ale tak właśnie wyobrażam sobie to wszytko ;p ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
anessa |
Dodany dnia 19.12.2014 12:46
|
![]() Postów: 20 Dom: RavenclawPunkty: 88 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 15.12.14 |
Gdyby tak można było na prawdę... Przede wszystkim mega ilością śniegu, lekki mróz, żebym śnieg nie stopniał, ale też nie za mocny, żeby można było z niego trochę skorzystać(zabawy w śniegu- czego mi od lat brakuje), dużo choinek ze wspaniałymi ozdobami udekorowane wspólnie przez wszystkich w wyjątkowej zabawie, nie pogardziłabym sztucznym magicznym śniegiem w środku zamku ![]() Wszędzie magiczne oświetlenie, przemiła i ciepła atmosfera wśród mieszkańców, zabawy itp. wspólna kolacja wigilijna, o poranku rozpakowanie prezentów i dalsze zabawy i śmiechy. |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 19.12.2014 17:08
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Trochę trudno mówić o "wyobrażeniach", kiedy z książek dokładnie wiemy, jak przebiega Boże Narodzenie w Hogwarcie... Może powiem, co mi się najbardziej podoba z tych opisów. Przede wszystkim uczta Opisy posiłków w Wielkiej Sali należą do moich ulubionych, a świąteczny obiad jest wyjątkowy. Poza tym, na pewno dużą rolę w tworzeniu klimatu grają ozdoby świąteczne, to też bardzo chciałabym zobaczyć. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Booker-T |
Dodany dnia 20.12.2014 12:27
|
![]() Postów: 11 Dom: SlytherinPunkty: 531 Ranga: Prefekt Slytherinu Data rejestracji: 30.12.13 |
Prezenty dużo prezentów wielka uczta i zabawa z kolegami z dormitorium jedzenie cukierków po nocach i gry i zabawy do białego rana. Drobne psikusy. Tak to sobie wyobrażam |
|
|
|
Lapa15 |
Dodany dnia 21.12.2014 21:02
|
![]() Pochwały: 19 Postów: 2670 Dom: GryffindorPunkty: 20150 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 01.12.12 |
Na początku powiem, że nie wiem, czy chciałabym spędzić święta w Hogwarcie. Jestem przezwyczajona, że ten czas spędzam w gronie rodzinnym, przy stole w ciasnym salonie. Na pewno kusiło by mnie zostać na święta w Hogwarcie choć jeden raz, i za pewne bym tak zrobiła. No cóż, na pewno rano wstałabym i ucieszyła się ogromnie widząc stos paczek z niespodziankami. Dziękowanie koleżankom i wysłanie listu do rodziców to następne czynności do wykonania. : ) I wielka sala. Mnóstwo jedzenia (<3 [mam nadzieje, że skrzaty przygotowały by kotleta schabowego!]), czyli wielka uczta w gronie przyjaciół. Pogaduszki i te sprawy - na pewno było by ciekawie. ;] Jako iż jestem trochę szalona, i zrobiłam to ostatnio na wigilii w szkole, to w Hogwarcie też odwiedziłabym dyrektora i życzyła mu wesołych świąt. Dałabym mu w prezencie fasolki wszystkich smaków, bo wiem, że ich nie lubi, ale powinien nauczyć się je jeść. ;> Na pewno spędzała bym mnóstwo czasu z przyjaciółmi na rozmaitych czynnościach. I obowiązkowo spacer po niesamowicie pięknie zaśnieżonych błoniach! Zabieram bombkę! ![]() *** Moje wewnętrzne oko tu cierpi *** |
|
|
|
Dawidowozakrecona9893 |
Dodany dnia 23.12.2014 14:10
|
![]() Postów: 3 Dom: HufflepuffPunkty: 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 20.12.14 |
Swieta w Hogwarcie... wiecie chyba nawet nie potrzebowalabym jakiego kolwiek prezentu. Rano obodzic sie zejsc do Wielkiej Sali usiasc przy jednym stole z nauczyielami mila atmosfera. Ja z przyjaciolmi bawic sie swietnie. Przez kominek ogadac z rozicami ... Wieczorm wszyscy razem wjsc do pokoju zyczen gdzie bylyby osoby na ktorych najbardziej nam zalezy ... Wielki bal sliczne suknie i garnitury ... C:\fakepath\oki.jp
|
|
|
|
sm0kehero |
Dodany dnia 23.12.2014 15:28
|
![]() Postów: 12 Dom: SlytherinPunkty: 160 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 22.12.14 |
Wstaję rano, przyjaciółka głośno krzyczy, że już są prezenty. Za oknami padałby śnieg, błonia i zamek byłyby przykryte pod białą pierzynką... Rozpakowałabym prezenty (mógłby być nawet sweter od pani Weasley!) i z wszystkich bym się bardzo ucieszyła. Ubrałabym się w jakiś puchaty sweter i grube skarpetki (tak to moje marzenie) i zeszłabym do Wielkiej Sali. Odbyłaby się Wigilia, przy jednym wielkim stole. Łamałabym się opłatkiem ze wszystkimi, choćby z największym wrogiem. Przecież to taki cudowny czas. Późnym wieczorem poszłabym do Hagrida i rozmawiałabym z wszystkimi zwierzakami (o północy rzecz jasna). Składałabym życzenia wszystkim-profesorom, duchom, skrzatom, nawet Krwawemu Baronowi. I Irytkowi! Użytkowników Wattpada zapraszam na moje opowiadanie pt "Wybór" (moja nazwa użytkownika: pavlinak)
![]() |
|
|
|
Funkmiona |
Dodany dnia 23.12.2014 15:34
|
![]() Postów: 10 Dom: RavenclawPunkty: 63 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 22.12.14 |
Na stole przeróżne i mugolskie i te magiczne dania ! Pod sufitem tysiąc latających świec. Wielka choinka z prezentami dla każdego,każdy komuś zrobił prezent.Skrzaty również mają swój stół,przy którym jedzą,dzielą się opłatkiem i prezentami ! Choinka świeci bardzo jasno przeróżnymi światełkami i ozdobami,nawet ilustracje na bombkach się ruszają i rozmawiają z uczniami.Dzisiaj nawet skrzaty mają wolne.W wielkiej sali pada sztuczny śnieg,wyczarowany przez dyrektora,w pubie dla każdego jest specjalność dni za darmo,czyli kremowe-czekoladowo-toffi piwo bezalkoholowe .Następnego dnia również byłaby impreza świąteczna,każdy ma jakiś fajny świąteczny strój np. Magicznego mikołaja,elfa,albo nawet choinki To taki obraz mojej wyobraźni "McGonagall wstała, rozdymając nozdrza i zaciskając usta. Harry też wstał.
- Weź sobie jeszcze jedno ciasteczko - warknęła, rzucając mu puszkę. - Nie, dziękuję - odrzekł Harry obrażonym tonem. - Nie bądź śmieszny! Wziął ciasteczko." Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() No i co z tego że jesteś czarodziejem półkrwi? Nie wstydź się tego. Mój blog FF o Tedzie: http://osierocony-ted.blogspot.com/ ~Funkmiona |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 24.12.2014 11:32
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Moim największym marzeniem (gdy zostałam potterhead) było spędzenie świąt w Hogwarcie. Ja sobie to wyobrażam tak: 12 choinek przyniesionych przez Hagrida, wszyscy razem przy stole w Wielkiej Sali, taka typowa, świąteczna atmosfera, pyszne potrawy, na dworze biały puch, magiczne prezenty, no i okazja do pogodzenia się z innymi domami. Nie to, żebym była z kimś w konflikcie ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
KHZP |
Dodany dnia 26.12.2014 14:22
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 400 Dom: HufflepuffPunkty: 4582 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 14.06.13 |
Sorry, że tak krótko ale z nerwów nie mam koncepcji, może innym razem napisze tak obficiej i szczerze, ale obecnie: Chciałbym te święta (PRZEDEWSZYSTKIM) spędzić bez Zgryzika, w spokoju, na stronie, lub/i z rodziną. No bo Wigilia to czas cichego oczekiwania... Bez nerwów i niesnasek, bez dokuczania. To na razie niestety tylko tyle, innym razem się rozpiszę. Więc tylko dodam: Jaka Wigilia taki cały rok. (Więc lepiej żyć w zgodzie) Pozdro, Puchon KHZP /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ Dawno mnie tu nie było. Trochę śmiesznie. /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ ![]() ![]() Ja i HPnet: od 14.06.2013 10:41 - na zawsze! ![]() Olśniewający swym uśmiechem KHZP ![]() Dziękuję! ![]() Moje arcydzieła: FF: 1. Na plaży. 2. Cukierki. 3. Wróżba z przeszłości Artystycznie: 1. Borsuk - wyszywanka. ************************************************************* NAJMROCZNIEJSZY OBSZAR MOJEGO PODPISU ![]() <p align="justify"> </p> ************************************************************* |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 10.12.2016 04:48
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Święta Bożego Narodzenia już tuż tuż, więc temat jak najbardziej "na czasie" ![]() Tak na dobrą sprawę, to nie wiem czy mógłbym sobie jeszcze coś wyobrazić, skoro w powieściach Rowling o młodym czarodzieju opis świąt jest dosyć dokładny i szczegółowy. Na pewno nie chciałbym świętować w ten sposób co Harry w Więźniu Azkabanu. W całym zamku (nie licząc oczywiście duchów i pracujących w kuchni skrzatów domowych) było chyba raptem kilkanaście osób. Kilkoro uczniów nie pamiętam (nie byli w ogóle znani), ale był Dumbledore, Trelawney, McGonagall, Snape i Lupin, który "źle się czuł". W sumie taka pustka w ogromnym gmachu, więc nope. Prezenty sowa by przyniosła, smaczne jedzenie, pogapienie się w świecące choinki, jakiś grzaniec z kremowego piwa... I co dalej? W sumie to nie mam pewności czy nie wynudziłbym się jeszcze bardziej niż zazwyczaj ;p No i brakowałoby mi tych naszych polskich potraw wigilijnych, opłatka już nie, ale kolęd, Pasterki... Gdzie miałbym się udać niby? Chyba do Doliny Godryka, bo tam jak wiemy był kościół ;p Jeżeli już to najlepiej w jakiejś zbliżonej wiekowo grupie, zróżnicowanej, ale też doceniającej przywiązanie do "pierwszej gwiazdki", spotkania z rodziną, wymiaru duchowego tych świąt, bo w powieściach Rowling mamy właściwie tylko te choinki... Gdzie szopka i sianko pod obrus? Hagrid jakby zaczął szopkę "wyposażać", to mielibyśmy tam zamiast osiołków, owiec, krówek akromantule, testrale, sklątki tylnowybuchowe i hipogryfy ^^^ ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Gryffindor
Zamiast pięciu długich stołów byłby jeden jak w WA, chyba że dużo osób by zostało i by się wszyscy nie pomieścili przy jednych... chociaż... to w końcu szkoła magii. Na stole mnóstwo pyszności. No i prezenty - byłyby magiczne jak to w świecie magii. I byłoby ich dużo. Pewnie wpadłabym też na herbatkę do Hagrida. 





















































































































































Ravenclaw
Slytherin




Hufflepuff




















C:\fakepath\oki.jp














