Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Wasz znienawidzony nauczyciel...
|
|
hermiona03 |
Dodany dnia 22.10.2015 15:31
|
![]() Postów: 172 Dom: RavenclawPunkty: 513 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 29.08.15 |
Dzisiaj pytam się o Waszego znienawidzonego nauczyciela... Ja, ponieważ jeszcze się uczę - mam znienawidzoną polonistkę. Jest to starsza kobieta która uczy mnie tego - co powinnam mieć dopiero w klasie następnej... MASAKRA!!! Jestem ciekawa Waszych opini! Witam!!!
Więc tak, jestem rezolutną nastolatką o imieniu Maja, która kocha swoich najbliższych, muzykę i podróże. Muzyka którą wielbię to przede wszystkim rock, hard rock i metal. Do best zespołów można zaliczyć między innymi Red Hot Chili Peppers, Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple, Pearl Jam, Nirvana, Depeche Mode, Pink Floyd, Beirut. Zakochałam się w Open'erze. Potrafię grać na gitarze i trochę na pianinie. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać o sobie... lubię książki...AMEN! Jestem również dzielną działaczką w grupie Hermionki78 w której domagamy się śniegu. Pozdrawiam wszystkich jej członków. CHCEMY WIĘCEJ ŚNIEGU!!! Teraz za prezentuje ważne cytaty: ,,Książka to Twój najlepszy przyjaciel, nie wyśmieje, nie zostawi - a nauczy wiele'' Maria Kowalewska ,,Czytanie książek to najlepsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła'' Wisława Szymborska ,,Mówi się LewiOsa a nie LewioSA!'' Hermiona Granger'' Teraz jeszcze podziękowania: Fenris, za bycie najlepszą partnerką do rozmowy ![]() Only Dream, za to że mam Cię w znajomych i można z Tobą pogadać i ogólnie za wszystko Hermionka78, kochana, za wszystkie miłe słowa, za każde ,,Hejjo''. batalion_88, za zachęcanie by iść na boisko Kiera Karkarow, za nasze wspólne, długie, rozmowy. kkinga123, za uwielbianie Wspaniałego Stulecia Katherine_Pierce, za gadanie o Twojej pracy EmilyWright, za uciekanie by oglądać The Voice'a Całemu HP - netowi, za to że, razem dzielimy się wielbieniem HP... ![]() W Hogusiu jestem Maja Choda ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 22.10.2015 19:02
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Hmm, w liceum nie lubiłam babki od niemieckiego, która strasznie zniechęcała do tego języka. Ja lubiłam się go uczyć, ale ona doprowadziła mnie do takiego stanu, że zrywałam się z jej lekcji bo totalnie się jej bałam. Na studiach chyba nie mam jakichś znienawidzonych wykładowców czy ćwiczeniowców. Mimo wszystko każdy z nich wniósł coś ciekawego do mojego życia, mimo że wcześniej znacznie mi je utrudniał :> ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Nedelle |
Dodany dnia 22.10.2015 19:07
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 2 Postów: 1086 Dom: HufflepuffPunkty: 11317 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 26.08.14 |
Jak tylko widzę parszywą gębę księdza, z którym mam religię, mam ochotę wrzeszczeć, niszczyć. Jest wredny, szkoda słów. Już wolałam pana, który uczył mnie w zeszłym roku. Nowy nauczyciel tegoż przedmiotu uważa, że religia jest najważniejszym przedmiotem, ble ble... Hic sunt leones "Z pokojem wspólnym Ravenclaw była taka fanowska teoria, że uczniowie starszych roczników mają tak bardzo gdzieś te zagadki (bo chcą po prostu wejść do siebie, czy po coś jak mówiliście), że odpowiadają na nie na olewkę. Przykładowo: - Co ma wspólnego budzik i wiosło? - Obu tych rzeczy nie powinno się wsadzać sobie w du... - No.... w sumie racja. A pierwszoroczni patrzą wtedy na nich ze zgrozą i traktują jak bohaterów "Jesteśmy winni Szeregowemu przeprosiny. Szkoda, że nie pieniądze! Co to jest? Błyszczy i jest niepokojąco duże! Na pierwszy rzut oka to krystaliczny węgiel. Wynik oddziaływania ciśnienia i wysokiej temperatury. Kowalski! W prostych żołnierskich słowach! Inaczej najlepszy przyjaciel kobiety. Paralizator? Life's a piece of shit When you look at it Life's a laugh and death's a joke, it's true You'll see it's all a show Keep 'em laughin' as you go Just remember that the last laugh is on you ![]() Cóż za draka, jaka farsa Knedel nam odwala dansa Sznejp aż oczy swe przeciera. gdy do niego ta dociera. Kluska bierze Sznejpa w tany Slughorn cały uhahahany Zaraz z nimi tańczyć chce a to wszystko sen, hehe - SQ <3 ![]() Knedlu! Orędowniku Klusek! ty jesteś jak zdrowie. Ile Cię trzeba wielbić, ta Kluska się dowie, Co w Twą niełaskę wpadnie. Dziś wielkość Twą i chwałę Widzę i opisuję, bo mam nadzieję, że literkę dostanę! |
|
|
|
Flappy |
Dodany dnia 22.10.2015 20:31
|
![]() Postów: 16 Dom: GryffindorPunkty: 810 Ranga: Bohater Hogwartu Data rejestracji: 28.07.15 |
Nauczycielka od hiszpańskiego. Nic nas nie uczy, mówi do nas, jakbyśmy byli w przedszkolu (lub jakbyśmy byli niespełna rozumu) i w dodatku jak się ją o coś zapyta to odpowiada przez pięć minut (mierzyłam czas), a i tak nie udzieli odpowiedzi na zadane pytanie. |
|
|
|
Niaja |
Dodany dnia 23.10.2015 11:56
|
![]() Postów: 61 Dom: SlytherinPunkty: 1676 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 16.12.14 |
Miałam sporo najgorszych nauczycieli... Wszyscy zasługują na ten tytuł. W podstawówce miałam trzy okropne nauczycielki. Pani od świetlicy - typowa, cały czas wrzeszczy na niczego winne dzieci, kapryśna, miała w nosie swoją pracę i zawsze, ale to zawsze, kiedy przychodziła do nas na zastępstwo zabierała tan sam film "Charlie w fabryce czekolady". Pani od plastyki - do dziś nie mam pojęcia, jak się nazywa. Ja wołałam na nią Helga Czarne, krótkie i kręcone włosy, potężna budowa i brodawka na poliku. Najgorsze w niej było to, że kompletnie nie potrafiła nauczać. Niby to tylko plastyka, ale ten przedmiot w sp był dla mnie i dla moich rodziców istną zmorą. Czemu dla moich rodziców? - jeżdżenie co tydzień na drugi koniec miasta, żeby znaleźć jakąś UNIKATOWĄ bibułkę albo inny badziew - kosztujący krocie - nie było przyjemne. Moja nauczycielka w gimnazjum potrafi nas wiele nauczyć na takich rzeczach, co każdy znajdzie w domu i przede wszystkim ocenia pomysł i zaangażowanie. Ironią jest to, że mimo nienawiści do plastyki w sp bardzo lubiłam rysować. Chodziłam na dodatkowe zajęcia do pani pedagog - ta to znała się na rzeczy. Helga mnie nienawiziła, a w tej chwili mam same 6 z plastyki - dosłownie.I moja wychowawczyni - Kobra - znienawidzona przez nas, nasze młodsze rodzeństwo i naszych rodziców, którzy mieli zaszczyt uczyć się od niej. Głupia - jakim cudem ona została nauczycielką - nie wiem. Kiedy byłam w piątej klasie, odeszła na roczny urlop. Dostaliśmy genialną nauczycielkę. Pod koniec szóstej klasy Kobra była tak zazdrosna, że nie pozwoliła nam kupować kwiatów nauczycielce, która uczyła nas tylko rok. Oczywiście my i tak kupiliśmy ![]() Najciekawszym faktem jest to, że wszystkie trzy łączył jedno - świata nie widziały po za jedną uczennicą. Nie ma co się oszukiwać, uczyła się bardzo dobrze(średnia 6,0) i właściwie to tylko to robiła. Ale te nauczycielki były w niej chyba zakochane. Ta zacna uczennica była wredna, obgadywała i robiła wszystko, żeby upokorzyć byłą przyjaciółkę. A kiedy dziewczyna poszła się poskarżyć, zacna wychowawczyni stwierdziła, że przesadza. Kujonka dostała wzorowe zachowanie, a tamtej dziewczynie obniżono. |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 23.10.2015 13:06
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Ja może trochę z innej strony, nigdy nie miałam takiego nauczyciela, którego bym nienawidziła. Nie ma też takiego człowieka o którym bym tak powiedziała. Zresztą jestem przeciwniczką takich sformułowań jak nienawiść. Nie lubienie kogoś ok, ale nienawiść to, w mojej opinii, bardzo mocne słowo którym, ludzie zbyt często szastają. Nie rozumiem jak można o kimś tak powiedzieć będąc w pełni świadomym swoich słów. Okej są różne życiowe sytuacje, stawiające nas i nasze relacje z innymi ludźmi w różnym świetle, ale mówienie, że się kogoś nienawidzi jest dla mnie czymś najgorszym, nie jestem w stanie tego nawet porządnie nazwać, żeby nie bluźnić. Sama też nie używam tego słowa nawet w określeniu do czynności czy rzeczy, a tym bardziej ludzi. Fakt byli tacy nauczyciele, za którymi nie przepadałam, ale ich szanowałam. Na każdym etapie mojej edukacji były takie przypadki, gdzie ci nauczyciele nie byli ideałami, ale przeważnie ci najmniej lubiani przez innych, najbardziej wymagający byli moimi ulubionymi i ich najlepiej wspominam. W sumie jak teraz mam sobie przypomnieć takiego najmniej lubianego nauczyciela to mam z tym problem. Nie byli chyba aż tak źli skoro ich nie pamiętam ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
JuliaGranger |
Dodany dnia 23.10.2015 15:23
|
![]() Postów: 32 Dom: RavenclawPunkty: 87 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 13.08.15 |
Ksiądz (Chyba wiadomo, że od religi ) W tym roku go zatrudnili. Niestety. Po pierwsze nie umie religii, miesza nawet historię Mojżesza z Abramem. Po drugie wstawia uwagi za nic, najgrzeczniejszy chłopak w klasie dostał uwagę Po trzecie jest nie za piękny i ma brzydki głos. Po czwarte jest nie ogarnięty nie wie co się dzieje na świecie, takiego człowieka nigdy jeszcze nie spotkałam. Masakra x.x Łamanie zasad jest takie emocjonujące!
![]() Voice... Your voice Hermione. <3 |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 23.10.2015 15:36
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Znienawidzony to zbyt mocne słowo, ale już nielubiani, to niemal wszyscy. Na początku VI, klasy miałem ścięcie z nauczycielem historii i geografii. Gość zaczynał swoja karierę jako nauczyciel i wychowawca, w "poprawczaku". Więc może dlatego, jego metody nie przypadły mi do gustu. W technikum nie lubiłem, już tylko połowy z kadry nauczycielskiej. Wykładowców na studiach, to już tylko nieliczne wyjątki. Mój późniejszy promotor, uwalił na pierwszym egzaminie 1/3 roku, a niektórzy zdali za 4 razem. Ale to był gość, bo za każdym następnym, dawał łatwiejsze pytania. Ja zdałem wtedy na 6, ale potem miewałem nawet 3+, ale nie robił problemu, ważne abym zdał. I to jest zasadnicza różnica w podejściu, Bo ten z podstawówki, walnął mi pałę mimo, że coś wiedziałem, a koledze nie postawił 3, by nie zaniżać średniej. Mniejsza o pałę, bo walnął mi też kazanie, które zakończył słowami, "że albo mnie to zmotywuje, albo ostatecznie pogrąży". A był to koszmarny dla mnie czas i nauczyciele, traktowali mnie, jak burego kota, który nagle przestał łapać myszy. Pomylił osobę, bo ani jedno, ani drugie, ale już nigdy nie dałem się mu złapać, na słabym przygotowaniu. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Animag37 |
Dodany dnia 23.10.2015 16:36
|
![]() Postów: 212 Dom: RavenclawPunkty: 3149 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 22.04.15 |
Ja nie nienawidzę nauczycieli bo chcą mnie czegoś nauczyć. JuliaGranger, to że ktoś jest nieogarnięty nie powinno być przykładem do antypatii a tym bardziej wygląd czy głos. Ciekawe czy ten najgrzeczniejszy chłopak milczał gdy ksiądz mu wipsywał uwagę. |
|
|
|
MonicMalfoyWeasley |
Dodany dnia 31.10.2015 15:51
|
![]() Postów: 51 Dom: RavenclawPunkty: 204 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 29.09.15 |
Ja nie lubie mojej wychowawczyni, która jest jednocześnie moją panią od matematyki i chemii. Co drugą lekcje robi nam kartkówkę, a na lekcji bierze do tablicy tych, którzy nic nie umieją i oni stoją przy tablicy jak te tłumoki a ona zamiast im pomóc tylko siedzi przy biurku i nic nie robi, a pod koniec lekcji czepia sie, że zrobiliśmy jedno zadanie jak mieliśmy zrobić np. pięć. I dzięki naszej "kochanej" pani z matmy jesteśmy 3 działy z matematyki do tyłu, gdzie inne klasy 3 już są w połowie funkcji, a moja klasa dopiero zaczęłą wyrażenia algebraiczne.. I nie lubie jeszcze mojej pani z Georgrafii, która pyta nas z lekcji z klasy 2 gim. i robi cholernie trudne klasówki. W Ravenclawie tylko ci Których umysł pięknem lśni. "Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie." ~ Albus Dumbledore "Czasem trzeba być w życiu ofiarą, żeby kiedyś stać się zwycięzcą." ~ Autor Nieznany "Telewizja to tylko zastępcza rozrywka dla mózgu, kto nie czyta, ten właściwie nie potrzebuje już głowy, nie mówiąc oczywiście o wyobraźni i fantazji" Billie Joe |
|
|
|
Mattitjah |
Dodany dnia 31.10.2015 18:33
|
![]() Postów: 44 Dom: GryffindorPunkty: 130 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 24.10.15 |
Matematyczka... Myje się chyba tylko na święta. Przez cały miesiąc chodzi w tym samym i mega śmierdzi! Poza tym ma chyba z 80 lat, serio, nie żartuję. Od 10 od lat odchodzi na emeryturę. Dodatkowo nie umie uczyć. Jeden temat=jedna lekcja. Skutek? Na 60 ocen w klasie jest 45 pał. W liceum (5 matematyk w tygodniu) są dwa rozdziały za nami, jestem w technikum (3 matematyki w tygodniu). Kartkówki i sprawdziany wyglądają tak: jest wpisana ocena ale punktów nie ma. " "I nie będzie"- cytuję "moją" panią profesor.
|
|
|
|
hermiona03 |
Dodany dnia 31.10.2015 18:37
|
![]() Postów: 172 Dom: RavenclawPunkty: 513 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 29.08.15 |
Bardzo dziękuję za Wasze komentarze. Już wiem co może mnie czekać... Pozdrawiam. Witam!!!
Więc tak, jestem rezolutną nastolatką o imieniu Maja, która kocha swoich najbliższych, muzykę i podróże. Muzyka którą wielbię to przede wszystkim rock, hard rock i metal. Do best zespołów można zaliczyć między innymi Red Hot Chili Peppers, Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple, Pearl Jam, Nirvana, Depeche Mode, Pink Floyd, Beirut. Zakochałam się w Open'erze. Potrafię grać na gitarze i trochę na pianinie. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać o sobie... lubię książki...AMEN! Jestem również dzielną działaczką w grupie Hermionki78 w której domagamy się śniegu. Pozdrawiam wszystkich jej członków. CHCEMY WIĘCEJ ŚNIEGU!!! Teraz za prezentuje ważne cytaty: ,,Książka to Twój najlepszy przyjaciel, nie wyśmieje, nie zostawi - a nauczy wiele'' Maria Kowalewska ,,Czytanie książek to najlepsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła'' Wisława Szymborska ,,Mówi się LewiOsa a nie LewioSA!'' Hermiona Granger'' Teraz jeszcze podziękowania: Fenris, za bycie najlepszą partnerką do rozmowy ![]() Only Dream, za to że mam Cię w znajomych i można z Tobą pogadać i ogólnie za wszystko Hermionka78, kochana, za wszystkie miłe słowa, za każde ,,Hejjo''. batalion_88, za zachęcanie by iść na boisko Kiera Karkarow, za nasze wspólne, długie, rozmowy. kkinga123, za uwielbianie Wspaniałego Stulecia Katherine_Pierce, za gadanie o Twojej pracy EmilyWright, za uciekanie by oglądać The Voice'a Całemu HP - netowi, za to że, razem dzielimy się wielbieniem HP... ![]() W Hogusiu jestem Maja Choda ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 02.11.2015 15:53
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Oj, ja miałam kilku znienawidzonych nauczycieli. Pierwszą nauczycielką, której nienawidziłam z całej siły była katechetka, która oczywiście uczyła religii. Było to w 1 klasie podstawówki. Generalnie kobieta pewnego razu wywołała mnie i jeszcze jednego chłopaka z klasy na środek sali, nie mówiąc po co, po czym powiedziała przy całej klasie, że jesteśmy gorsi, bo nie mamy ojców (oboje byliśmy wychowywani przez samotne matki) i że nasze matki się pewnie puszczały... Babka miała coś z garem. Wyżywała się i na mnie i na koledze psychicznie przez cały rok, na lekcjach nie mówiła praktycznie wcale o religii, kazała nam ciągle rysować różańce i inne pierdoły, a w międzyczasie opowiadała o seksie, używając jakże finezyjnej metafory rycerzy na koniach wjeżdżających do zamku księżniczki... . Kobieta zniszczyła mi życie w 1 klasie podstawówki, później w 2 był ksiądz, a potem znowu to wstrętne babsko. Trochę mi za siebie wstyd, ale jakoś pod koniec podstawówki/gimnazjum ta kobieta zginęła w wypadku (jechała rowerem i potrącił ją samochód), a ja się autentycznie ucieszyłam... Nigdy nie cieszyłam się z kogoś śmierci, co najwyżej była mi ona obojętna, ale w jej przypadku poczułam radość i ulgę (przynajmniej nie mogła gnębić innych dzieciaków). Kolejną znienawidzoną nauczycielką również była katechetka (one na serio mają coś z głową...), która z kolei wyzywała wszystkich od debili, mi wstawiała permanentne pały za nic, po czym zaszantażowała moją mamę mówiąc, że albo mnie wypisze z religii albo nie zdam do następnej klasy... .__." Już pominę to, że obowiązkowo kazała nam chodzić od kościoła co niedzielę i zbierać podpisy, po czym jak któregoś brakowało to wstawiała pałę ;D. Na jakieś nabożeństwo odprawiane o 6 rano też kazała nam chodzić i zbierać z kolei naklejki - nie miałam ani jednej, bo nigdy nie byłam rannym ptaszkiem, w dodatku pozalekcyjne zajęcia kończyłam dopiero po 21, a jeszcze trzeba było się uczyć (co to w ogóle za idiotyzm, żeby zmuszać dzieci do chodzenia do kościoła? A potem się dziwią, że nikt do niego nie chce chodzić ). Na moje szczęście, mama mnie wypisała i byłam chyba najszczęśliwszą osobą w klasie, że nie muszę znosić tej wariatki i chodzić na religię, wbrew mojej woli (od dzieciństwa jestem ateistką, być może miała na to jakiś wpływ porąbana katechetka numer jeden, ale nie tylko ona). W gimnazjum też trafiła się nauczycielka ,której nikt nie lubił - nauczycielka od francuskiego. Pomijam to, że może 3-4 osoby na całą 32-osobową klasę w ogóle chciały się uczyć tego francuskiego i coś tam ogarniały. Babka ogólnie wiecznie krzyczała, bo wszyscy mieli ją głęboko w nosie i robili co chcieli, więc próbowała nas przekrzyczeć, w dodatku leciała z materiałem według najlepszych osób w klasie (z czego jedna z nich umiała płynnie mówić po francusku, bo się uczyła od 1 klasy podstawówki), a pozostała część klasy sukcesywnie dostawała jedynki . Poza tym była jeszcze babka od chemii, która po prostu była odpychająca i nie potrafiła kompletnie niczego nauczyć. W liceum z kolei nie lubiłam nauczycielki od matematyki - kobieta w pewnym momencie stwierdziła, że głupotę wyssaliśmy z mlekiem matki, przez większość czasu zamiast tłumaczyć, załamywała się tym, że nic nie umiemy i twierdziła, że jesteśmy idiotami. Niczego nie tłumaczyła, krzyczała, wyzywała, denerwowała i siebie i nas, a na lekcje trzeba było chodzić i jeszcze maturę zdać... Reszta nauczycieli z liceum była okay, ale nie lubiłam jeszcze jednej kobiety, która w sumie niczego nie uczyła, ale była zastępcą naszego wychowawcy i pedagogiem szkolnym. I tu włącza się chyba znowu moja niechęć do katechetek, bo wcześniej ta kobieta uczyła właśnie religii. Denerwowało mnie w niej to, że udawała taką naszą dobrą opiekunkę, która zawsze nam pomoże i się za nami wstawi, a jak przyszło co do czego to nic nie robiła i okazywała się wredna... . "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
BumSzakalaka |
Dodany dnia 23.12.2015 17:13
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1359 Dom: RavenclawPunkty: 17304 Ranga: Pogromca Parchatego Trolla Data rejestracji: 30.11.15 |
W podstawówce moim znienawidzonym nauczycielem była zawsze matematyczka. Może dlatego, żeby była chamska, może dlatego, że matematyka była jedynym przedmiotem, z którym miałam problemy. Nie wiem. W każdym razie, zawsze miałam u niej zagrożenie, które z zacięciem poprawiałam. Pałałam do nią nienawiścią i vice versa. W gimnazjum nie mam, żadnego nauczyciela, którego mogłabym nienawidzić. Ale nie toleruję mojej nauczycielki od WOSu/geografii/historii. Jest w podeszłym wieku, niezwykle perfidna. Zawsze idzie swoim od lat wyćwiczonym programem prowadzenia lekcji, co sprawia, że każde 45 minut z nią jest niesamowicie nudne. Kilka razy się z nią pokłóciłam. Tak mnie zdenerwowała, że gdy wywołała mnie do odpowiedzi powiedziałam, że nic nie umiem i może wstawić mi jedynkę. Wiedziałam, że się wkurzy, bo ona nie akceptuje niewiedzy. Podziałało. Poleciała ze skargą do wychowawcy, że niby jej pyskuję. Aha, nie można zapomnieć, że wstawiła mi uwagę za to, że nie poszłam zmoczyć gąbek. ;-; Nie można nazwać tego nienawiścią, raczej irytującym przekomarzaniem się. 03.01.2019 r. - Pogromca Parchatego Trolla ![]() W Hogwarcie: Madison Dixie ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - I'm gonna do it my way. I suggest you hold very still, prisoner 4587. - My name is OLIVER QUEEN. ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - Tak, jak mówili! Geralt! Tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem? - Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś więcej. ![]() _____________________~*~_____________________ BumSzakalaka Przyjaciółko ma najdroższa! Pisać wiersze sprawa "prosta" W dniu miłości coś wypada, Prawie głowa mi odpada... Gdzieś zniknęłaś, takie życie.. I na pewno nie w Madrycie. Nasz rysunek gdzieś zgubiłem, Jestem Ci go jednak winien. Szkoła chyba cię wykańcza, Jednak lepsza niż szarańcza ;D Kwaśne żelki mam pod biurkiem, Nie otworze ich więc z hukiem, Bo z tęsknoty już usycham I w te kąty je upycham. Wszędzie różu, kiczu schyłki Życie, zabierz Walentynki. Ps. Z tym obrazkiem to serio ![]() XOXO ~ Erynia. Wielkie serducho ![]() |
|
|
|
Matees |
Dodany dnia 23.12.2015 18:47
|
![]() Postów: 81 Dom: RavenclawPunkty: 1080 Ranga: Prefekt Naczelny Ravenclawu Data rejestracji: 06.02.15 |
Jest taka jedna pani profesor od przedmiotów zawodowych, z pośród całej trójcy nauczycieli uczących mnie zawodu ona jest hmmm przerażająca? Myślę, że to dobre określenie, chyba powinna uczyć czegoś innego, no ale cóż. Nauczycielka od geografii jest dla niej również dobrą konkurencją
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Ravenclaw




Hufflepuff







Gryffindor
Slytherin


















"I nie będzie"- cytuję "moją" panią profesor.







