Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 1 z 2: 12
|
|
SUPER WALKA TROLLI
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 22.10.2016 12:51
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Trolle w składach: Kombotrolle - Marcus Clinton, Wioletta, Majka11, EmilyWright, Catherine Black i Turbotrolle - Shanti Black, Anton, Hermiona523, Natka Potter, -lavender- będą brali udział w walce na materiał Hermiony Jean Granger "Po prostu pamiętaj" - http://www.harry-...-f285.html W wyniku niezależnego losowania przez Seferyna, Kombotrolle chwalą, a Turbotrolle komentują negatywnie, szukając wad wylosowanego materiału. Zakończenie walki: wtorek, godzina 22:00. Dodatkowe punkty drużyny zdobywają za pierwszy i ostatni post, więc kto pierwszy ten lepszy. Poza tym każda z osób biorących udział w walce dostała dodatkowe zadanie do wykonania, o którym nie wie nikt. Jak do niego podjedą? Jak sobie z tym poradzą? Kto wygra? Czy materiał Hermiony Jean Granger jest hitem czy kitem? Czas na SUPER WALKĘ TROLLI!
|
|
|
|
|
Dodany dnia 22.10.2016 13:42
|
|
![]() You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1 Postów: Dom: Brak przydziału Punkty: You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 01.01.70 |
Pierwsze co mi się rzuca w oczy to monolog. Nienawidzę nudnych monologów, w których bohaterowie tłumaczą swoje błędy. Nie pociąga mnie to, brakuje w tym tajemniczości. "To jest romansidło?" - zadałęm sobie to pytanie po kilku linijkach tekstu. - Nie chcę - rzuciłam. Miałam wtedy trzynaście lat. Zawiodłam się na kimś, kogo nazywałam przyjaciółką, a która zraniła mnie dogłębnie. A kilka linijek później: - Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale... zawiodłemsię na tobie, Kat. Nigdy taka nie byłaś. Chwila, chwila, chwila. Ktoś tu zmienił płeć? chłopakiem. Nie żebym się czepiał, ale trochę to dziwnie wygląda. Chociaż, może to jest tak, że Kat pokłóciła się z kimś innym? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Dalej: Bohaterka sprawia wrażenie typowej blondynki. Najpierw nic nie wie i nie chce nic wiedzieć, a później gdy do czegoś dochodzi to płacze(Tak, nie istnieje coś takiego jak grawitacja, kubek z mlekiem spokojnie będzie latał. Siła tarcia? Nie mam zielonego pojęcia co to, ale...). Też tak umiem. Niszczę komuś życie, później się z nim kłócę, a na sam koniec zabijam. A później ryczę i mówię, że nie wiedziałem, że wbijając komuś nóż pod żebra mogę go zabić. Czas teraźniejszy? Fajnie, ale trochę nie wyszło. Bohaterka mówiąca o czymś co było w czasie teraźniejszym? Cóż, lubię tanie romansidła, które próbują udawać horrory. Ona mnie nie rozumie. Powinnam jej wytłumaczyć, dlaczego zrywam się w środku nocy wołając swojego ojca, którego zabrakło. A ja nie rozumiem autora tego tekstu. Historia mnie nie wciąga. Czy współczuje bohaterce? Nie, za mało ją znam. Jej postać ginie gdzieś w tym całym nieciekawym monologu. Szybko czytam to drabble, by inni mieli co zarzucać autorowi i się dziwię. Ta historia naprawdę toczy siew XIX wieku? Nie czuć tego, nie widać. W tamtych czasach matka samotnie wychowująca dziecko musiała być czymś dziwnym. Tego też nie odczuwamy. Gdzie one mieszkają? Nie mamy o tym zielonego pojęcia. Jak dla nie - niedopracowany gniot. |
|
|
|
Catherine Black |
Dodany dnia 22.10.2016 17:18
|
![]() Postów: 97 Dom: HufflepuffPunkty: 2194 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 11.08.16 |
- Nie chcę - rzuciłam. Miałam wtedy trzynaście lat. Zawiodłam się na kimś, kogo nazywałam przyjaciółką, a która zraniła mnie dogłębnie. A kilka linijek później: - Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale... zawiodłemsię na tobie, Kat. Nigdy taka nie byłaś. Chwila, chwila, chwila. Ktoś tu zmienił płeć? chłopakiem. Nie żebym się czepiał, ale trochę to dziwnie wygląda. Chociaż, może to jest tak, że Kat pokłóciła się z kimś innym? W tym kawałku wszystko jest na swoim miejscu. Autorka wyraźnie pisze, że Kath rozmawia z ojcem, a wsześniejsza kłótnia z przyjaciółką sprawiła, że dziewczyna wyładowała swoje emocje na ojcu. Historia pełna emocji, a wczucie się w bohaterkę nie jest wcale łatwe. Podoba mi się, że nie jest to własnie żaden romans, ale pokazanie relacji ojca i córki. Z całości wylania się ważne przesłanie, które chociaż akcja toczy się w XIXw. bardziej pasuje do naszych czasów. Intryguje karteczka wsunięta między strony książki. I ten tytuł "Kocham nie zawsze znaczy jestem". Z całego tekstu najbardziej chyba podobał mi się opis pokoju pod koniec Ja wchodzę cicho do pokoju na piętrze. Jego wnętrze jest wciąż takie samo, jak osiemnaście lat temu. Drewniana podłoga lekko skrzypi pod moimi stopami. Ściany nieco bardziej wyblakły, a na meblach i łóżku osiadł kurz. Nigdy nie odważyłam się go sprzątnąć, bojąc się, że wtedy ta cząstka taty, która tu pozostała, ucieknie. Rozglądam się ze łzami w oczach. Znam to pomieszczenie na pamięć. Kocham je. Tak jak kochałam tatę. Ta scena od razu pojawiła mi się przed oczami. Ważne żeby opisy oddziaływały na czytelnika, stwarzały nastrój, a nie nudziły. Tu brawa dla autorki - udało się. I zgrabne zakończenie Spoglądamy sobie w oczy. - Po prostu pamiętajmy. Wychodzimy z cmentarza trzymając się za ręce, czego nigdy nie robiłyśmy. Jak prawdziwa matka z córką. Mimo drobnych wpadek, które jednak nie rzucają sie w oczy, miniaturka bardzo udana i daje je mocne P Kombotrolle ![]() ![]() Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. by Horcrexhexer - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - ![]() ,,Problem nie jest problemem. Problemem jest twoje podejście do problemu.'' ,,Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość.'' ~Kapitan Jack Sparrow ![]() |
|
|
|
EmilyWright |
Dodany dnia 22.10.2016 18:09
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1126 Dom: RavenclawPunkty: 11036 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 18.12.14 |
Siema, ludzie! Z mojej strony powiem, że się wzruszyłam. Nie popłakałam się bez opamiętania, ale miałam łzy w oczach. Nie wiem, może to przez Rywalki, których trzecią część dzisiaj skończyłam. I jeśli ktoś czai temat, to ojciec głównej bohaterki kojarzy mi się z ojcem Ameriki - to samo ciepło, przywiązanie i troska o córkę, ojcowska bezwarunkowa miłość. Z listu pożegnalnego biją te emocje pomieszane z ogromnym smutkiem. A odnośnie tego, że akcja rozgrywa się w XIX wieku -nie widać tego, ale historia jest uniwersalna, może się rozgrywać w każdym czasie. W dwudziestym pierwszym wieku też często nie umiemy docenić ważnych dla nas osób. Jakkolwiek idiotycznie głęboko to nie zabrzmi, taka jest prawda. Więc myślę, że miniaturka ma ogromne przesłanie i jest naprawdę na wysokim poziomie. To tak na wstępie, następnych postach będę roztrząsać inne powody ![]() A tymczasem: Cóż, lubię tanie romansidła, które próbują udawać horrory. Masz bardzo dobry gust, Anton ![]() |
|
|
|
Shanti Black |
Dodany dnia 22.10.2016 21:48
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 3240 Dom: GryffindorPunkty: 44242 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 20.07.14 |
Nudziło mi się dziś i z braku lepszych pomysłów postanowiłam poczytać kilka prac z Turnieju FF. A potem zabrałam się za tę miniaturkę. I co? Jestem zawiedziona. W porównaniu z pracami turniejowymi, to jest niedopracowane i naiwne, oraz w pewnych miejscach nieprzemyślane. Przykład? Proszę: list. Umierający ojciec pisze list do córki. Chowa go do książki, która leży na widoku, bo leży na biurku. Nawet nie jest na regale. Ona leży. I co? Bohaterka znajduje ją po kilku latach? Szczerze wątpię. Naciągane i to bardzo. Chyba, że byłaby ślepa i nie miała okularów. A sam list? Wszystko pięknie ładnie, ale ojciec te ileśtam lat wcześniej mógł przewidzieć, że: a) jego córka będzie potrzebowała LAT żeby znaleźć nie schowaną książkę b) był w stanie przewidzieć, że będzie miała dziecko c) jego magiczna kula chyba miała lepszy dzień, bo również wiedział, że nie spełniła marzeń do tej pory i nie została aurorem. Nie, wcale nie brzmi, jak jeden wielki absurd. Poza tym, czysto teraz estetycznie, w liście obowiązują zwroty grzecznościowe ( z wielkiej litery) a nie było to zawsze dopilnowane. Poza tym czas akcji. Jeśli się ją umiejscawia w konkretnym czasie, to powinno się tego pilnować i dać czytelnikowi do zrozumienia, że mamy ten i ten wiek. A nie, że się wspomni i tyle by z tego było. Nie przekonuje mnie też ogólna relacja córki z ojcem. Nie była najlepsza, ale za słowa "odwal się" powinna ponieść konsekwencje. Nie wyobrażam sobie, żeby dziecko odzywało się tak do rodziców. ![]() ![]() W Hogwarcie Cynthia Lynwood. Nikt ważny, ale lubi przypały, prefekt Hogwartu. Na stronie: - prefekt Gryffindoru (14 edycja; 27.07.2015 - 11.11.2015) - przewodnicząca Karczmy pod Parchatym Trollem (31.08.2015 - 21.11.2015) - Redaktor Naczelna Proroka Niecodziennego (Wydanie 4 - Halloween), (Wydanie 5 - Nowy Rok, (Wydanie 15 Walentynki), (Wydanie 16 (Huncwoci)) - Prefekt Hogwartu (27.08.2017-) ![]() Bo mogę ![]() ![]() Sim Shanti w wykonaniu EmilyWright ![]() ![]() Magiczna siódemka ![]() Magiczna siódemka part II ![]() Ciekawa liczba punkcików ![]() ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 22.10.2016 21:58
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Pisanie FF w pierwszej osobie jest bardzo trudne. Nie każdemu wychodzi ta sztuka. Tutaj jednak autorka sobie z tym poradziła. Nie razi to w oczy, a wręcz przeciwnie. Bardzo dobrze się to czyta. Co do samej treści to podoba mi się pomysł na ta miniaturkę, ale i jego wykonanie. Praca nie jest przekombinowna, a prosta w odbiorze. Dodatkowym plusem jest tutaj postać własna. Autorka opisała trudną relację ojca z córką przez co cały utwór jest bardzo klimatyczny. Uczucia zostały tak przedstawione, że można się w nie w czuć, a bardzo lubię coś takiego w tekście. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
Hermiona523 |
Dodany dnia 22.10.2016 22:17
|
![]() Postów: 84 Dom: RavenclawPunkty: 2613 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 09.02.16 |
Czytając tą miniaturkę, zwróciłam uwagę na dwie rzeczy: Główna bohaterka opisuje, jak znalazła kartkę od ojca w książce. Potem trzy gwiazdki i minęło osiemnaście lat i bohaterka ma córkę. Nie wiemy o niczym, co się wydarzyło w ciągu tych kilkunastu lat i kim był ojciec dziecka i czemu nie było go z rodziną. Czy żyje? Czy umarł? Czy jest pracoholikiem albo alkoholikiem i całymi dniami go nie ma w domu? A może zostawił bohaterki same? Nie wiemy o nim nic. Nie ma ani jednego słowa o tym, co działo się przez te osiemnaście lat. Przypomina mi to końcówkę lektury "W pustyni i w puszczy". Staś i Nel odnaleźli rodzinę i nagle minęło dziesięć lat i biorą ślub. Druga rzecz, która aż razi w oczy. Córka głównej bohaterki skończyła Hogwart, więc była pełnoletnia, a mimo to wzięła matkę za rękę jak mała dziewczynka. Osoby w takim wieku wstydziłyby się raczej zrobić coś takiego. Postać w Hogwarcie: Ginette Artemidorus Najlepsza i najwspanialsza Neo ![]() Moca ![]() Felix ![]() Satone Persia ![]() Asuka ![]() Jae-ha ![]() Sylphy ![]() Eru ![]() Shinya ![]() Guren ![]() Koito ![]() Tsugumi ![]() Misa ![]() Jibril ![]() Yuuki ![]() Kirigiri ![]() Aizawa ![]() |
|
|
|
Catherine Black |
Dodany dnia 23.10.2016 13:22
|
![]() Postów: 97 Dom: HufflepuffPunkty: 2194 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 11.08.16 |
Moim zdaniem to co stało się z mężem/ partnerem? głównej bohaterki nie jest na tele ważne, żeby poświęcić mu dużo miejsca. Wystarczy, że je opuścił, bohaterka nie jest szcześliwa. Tematem miniaturki jest opisanie relacji z ojcem, a potem dziewczyny z córką oraz uczuć głównej bohaterki, nie snucie wielowątkowej historii. Co do trzymania się za rękę. Uważam, ze to uroczy gest, bo mimo, że bohaterka ma 18 lat to wcale nie gest małej dziewczynki. Wgl skąd się wzieło takie przekonanie? Ja normalnie trzymam moją mamę pod rękę i bynajmniej się tego nie wstydzę. A wyraźne zaznaczenie, że nigdy nie trzymały się za ręce, nie były ze sobą na tyle blisko, sprawia, że gest ma jeszcze większe znaczenie, Zaczyna jakiś nowy poziom ich wspólnych relacji. ![]() Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. by Horcrexhexer - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - ![]() ,,Problem nie jest problemem. Problemem jest twoje podejście do problemu.'' ,,Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość.'' ~Kapitan Jack Sparrow ![]() |
|
|
|
|
Dodany dnia 23.10.2016 16:03
|
|
![]() You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1 Postów: Dom: Brak przydziału Punkty: You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 01.01.70 |
A odnośnie tego, że akcja rozgrywa się w XIX wieku -nie widać tego, ale historia jest uniwersalna, może się rozgrywać w każdym czasie. Śmiem stwierdzić, że w XIX w. kobieta samotnie wychowująca dziecko nie byłaby w stanie zapewnić mu pieniędzy na utrzymanie. Rozumiem, że córeczka w Hogu i w ogóle, ale gdzie one mieszkały? Jaki spadek zostawił jej tatulek, że było ją na wszystko stać? Nie podobają mi się relacje córka-syn i marka-córka. W pierwszej toczą rozmowy jak chłopak z dziewczyną, kłócą się w beznadziejny sposób, a w drugiej córeczka, której nie znamy zachowuje się jak pięciolatka. "Odwal się" powiedziane do taty teraz zasługuje na szlaban, a w XIX w. takie słowa nie miały prawa paść. Brakuje mi opisów uczuć, tego co sprawia, że tak lubię narracje pierwszoosobową, albo spersonifikowaną narrację w trzeciej osobie(Jak np. w książkach Ricka Riordana). Błędy wychowawcze ojczulka są ogromne, ale w tej sprawie odsyłam was do komentarza Almette pod tym tekstem. W każdym razie, gdzie się podziała matka tej dziewczyny? Powiedzie, że to nieistotne, że za bardzo się czepiam. Nie, mi po prostu nie podoba się ta postać, nieuwzględnienie przez autora realiów XIX w. To jest rzecz, której nie czujemy. Brakuje opisów miejsc, jest tylko monolog, który mógłby być materiałem na drabble. Monolog udający opisy uczuć. Autorka nie zapoznaje nas z bohaterami, nie współczujemy im. Nie podoba mi się całą naiwność tego tekstu. Jeżeli nie miały lokaja to był biedne. Jeżeli był biedne Kat nie miałaby czasu na snucie się po domu i pieniędzy na córkę w Hog. Gdyby nie było wspomnienia o tym, że ta córka chodzi do Hogwartu nie byłoby żadnego nawiązania do świata Magii. To jest gniot, który próbował być dobry, to jest tekst mający błędy przez, które Angelina odrzucała moje FF. To jest tekst, który nie trzyma poziomu porządnych FF. |
|
|
|
EmilyWright |
Dodany dnia 23.10.2016 16:54
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1126 Dom: RavenclawPunkty: 11036 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 18.12.14 |
Widzę, że Shant się kurczowo uczepiła tego listu, więc pora wytłumaczyć parę kwestii ![]() Przykład? Proszę: list. Umierający ojciec pisze list do córki. Chowa go do książki, która leży na widoku, bo leży na biurku. Nawet nie jest na regale. Ona leży. I co? Bohaterka znajduje ją po kilku latach? Szczerze wątpię. Naciągane i to bardzo. Chyba, że byłaby ślepa i nie miała okularów. Książkę mogła przecież widzieć dużo wcześniej, ale po prostu nie zauważyła karteczki. Ona wcale nie leżała już tak bardzo na widoku, nie? a) jego córka będzie potrzebowała LAT żeby znaleźć nie schowaną książkę Nie książkę, a list, czytajmy ze zrozumieniem. Poza tym nawet gdy go znalazła, nie mogła się zdobyć na otworzenie, bo uznała to za jego prywatną rzecz, a ojciec przewidział, że ta niepewność się pojawi. Dlaczego? Bo dobrze znał swoją córkę, nawet jeśli ona nie chciała znać jego. I nie ma tu logiczniejszego wytłumaczenia, bo miłość nie jest logiczna ![]() b) był w stanie przewidzieć, że będzie miała dziecko Napisał "pewnie masz już swoje dzieci" - to było tylko przypuszczenie. No i pisał to w liczbie mnogiej, więc to też nie było tak, że "wiem, że znajdziesz ten list za x lat, będziesz miała jedno dziecko, które nazwiesz Milly i nigdy nie zostaniesz aurorem". Tata chciał ją po prostu ostrzec, żeby nie popełniała jego błędów, bo mimo wszystkiego, co mu zrobiła, on nie chciał, żeby Kat przytrafiło się to samo. c) jego magiczna kula chyba miała lepszy dzień, bo również wiedział, że nie spełniła marzeń do tej pory i nie została aurorem. Tam chodziło o to, żeby mimo wszystko nie rezygnowała z marzeń i je realizowała. Gdzie jest napisane, że wie, że nie została aurorem? Nie próbuj na siłę czytać między wierszami, bo nic dobrego z tego nie wychodzi ![]() Poza tym czas akcji. Jeśli się ją umiejscawia w konkretnym czasie, to powinno się tego pilnować i dać czytelnikowi do zrozumienia, że mamy ten i ten wiek. A nie, że się wspomni i tyle by z tego było. Moim zdaniem czas nie ma tutaj znaczenia, bo to bardzo uniwersalna historia. W dwudziestym pierwszym wieku ludzie też tracą bliskich. Tracili, tracą i będą tracić. Co za różnica, który to rok? Śmiem stwierdzić, że w XIX w. kobieta samotnie wychowująca dziecko nie byłaby w stanie zapewnić mu pieniędzy na utrzymanie. Rozumiem, że córeczka w Hogu i w ogóle, ale gdzie one mieszkały? Jaki spadek zostawił jej tatulek, że było ją na wszystko stać? Autorka nie wnikała w ich stan majątkowy i dlatego uważam, że my też nie powinniśmy. Bo po co rozstrząsać niepotrzebne nam do niczego kwestie? Pieniądze to nie wszystko. A odnośnie trzymania za rękę, to moim zdaniem to normalne. Tym prostym gestem dodały sobie otuchy, a takie coś jest czasem bardzo potrzebne. A Anton strzela rzekomymi minusami jak z karabinu, a przykładów brak. tekst mający błędy przez, które Angelina odrzucała moje FF. Gdyby miał te same błędy, to by nie przyjęła. Widocznie Ang się spodobał ![]() Gdybym chciała porównać ten tekst do swoich własnych dzieł, na przykład serii, którą obecnie piszę, to różnica jest ogromna. I już widzę na jak dennym poziomie są moje prace w porównaniu z tym materiałem. Oczywiście nie twierdzę, że jest idealny i najlepszy, bo chcę być uczciwa w stosunku do wszystkich, którzy to czytają. Ale miniaturka na wysokim poziomie i idealna, jeśli ktoś chciałby się wzruszyć. ![]() |
|
|
|
|
Dodany dnia 23.10.2016 18:13
|
|
![]() You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1 Postów: Dom: Brak przydziału Punkty: You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 01.01.70 |
Wiesz co? Odeprę twoje argumenty mając gdzieś kolejkę. Autorka nie wnikała w ich stan majątkowy i dlatego uważam, że my też nie powinniśmy. Bo po co rozstrząsać niepotrzebne nam do niczego kwestie? Pieniądze to nie wszystko. Akcja rozgrywa się w czasach, w których pieniądze były ważne, a mentalność inna. Wątpię, by kobieta, czarodziejka i to jeszcze(najprawdopodobniej) wysoko postawiona w społeczeństwie trudziła się pracami domowymi. I tu pokazują sienie dociągnięcia. Całe dni rozmyślała, żałowała, "szanowała" prywatność ojca(Jak pewien, chyba, toruński szpital, nie sądzicie?), ale o obowiązkach domowych nie jest powiedziane. W ogóle o czymkolwiek nie jest powiedziane. Za coś takiego wszystkie polonistki, które mnie uczyły dały, by najwyżej dop. Dlaczego tak sądzę? Ten tekst może i jest dopracowany pod względem językowym, ale nie przemyślano pomysłu. To jest typowe ROMANSIDŁO, dziecię gatunku, na który składają się same beznadziejne powieści, które, przynajmniej jak dla mnie, nie mają sensu, pokazują kobiety jako bezmyślne istoty zawładnięte pragnieniami o mężczyznach. (No chyba, że się mylę i patrzę na to przez jakiś pryzmat.) Ten wybryk natury olewa wszelkie zasady tamtych lat. Nie pokazuje tych czasów. Napisanie o tym co robi autorka, o jej problemach w świecie ludzkim, a nie w jej wyimaginowanym świecie. Przez ten brak szczegółów zacząłem nawet myśleć jak Fuzionek. "A co jeśli Kat jest trzymana w psychiatryku, a to jest dzieło jej chorej wyobraźni? Stworzone przez samotność i brak ludzi do rozmowy." Za tą teorią świadczy wcześniej wspomniany brak szczegółów co może wskazywać na brak wiedzy Kat nt. XIX i próbą zastąpienia tego braku wiedzy wzorcami współczesnymi. To by dużo tłumaczyło. Bardzo dużo. Gdyby miał te same błędy, to by nie przyjęła. Widocznie Ang się spodobał Przeczytaj jej komentarz pod tekstem ![]() Gdybym chciała porównać ten tekst do swoich własnych dzieł, na przykład serii, którą obecnie piszę, to różnica jest ogromna. I już widzę na jak dennym poziomie są moje prace w porównaniu z tym materiałem. Twoje są bardziej sensowne i opowiadają o czymś. Nie są chorymi monologami, z których nic nie wynika. |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 23.10.2016 18:24
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Czytając ten utwór kolejny raz zauważam coś co jest takie powszechne, ale ludzie to lubią. Główna bohaterka tak pochłonęła się światem magicznym, że przestała doceniać rodzinę. To prawie jak Voldemort tyle, że on zaczynając poznawać magie dowiedział się, że ma rodzinę, i postanowił ją zabić. Główna bohaterka odsunęła się od ojca, nie zauważając jak pomału umiera. Stworzyliby ze sobą niezłą parkę przez tą fascynację. Jednak pomimo tego właśnie jedno mi się w tym właśnie podoba. Ona zrozumiała swój błąd, odczuła stratę, zauważyła swoje błędy. Ojca jej to nie przywróci, ale ból zostanie w niej na zawsze, i ta myśl, że to jej wina. To takie autentyczne. Ludzie często się obwiniają o takie sprawy. Myślę właśnie, że to jest kolejnym plusem tej pracy. Mianowicie to, że dotyka takich ludzkich problemów. Jak zmiany w naszym życiu wpływają na nasze relacje z rodzinom czy znajomymi. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
Natka Potter |
Dodany dnia 23.10.2016 19:56
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 439 Dom: RavenclawPunkty: 16242 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 29.01.16 |
Miniaturki nigdy wcześniej nie czytałam, ani nawet na nią nie spojrzałam. Nic dziwnego, bo ani tytuł, ani opis nie zachęcają to przeczytania, nie masz takiego uczucia "O! To musi być ekstra!" Skoro już musiałam, to przeczytałam. I miałam dobre wrażenie, iż ten tekst jest przeciętny, a nawet gorzej. Znalazłam literówki, a czy według Was, w jakimkolwiek tekście, ten uważacie za świetny, powinny pojawiać się błędy? No właśnie, nie. Żałuję, ze nie doceniałam go... Literówka, jedna z wielu. Serce mi się ścisnęło. Jakieś niewidzialne ręce ścisnęły mnie za gardło. A tu dla odmiany mamy powtórzenie. Pisanie w pierwszej osobie jest trudne, naprawdę ciężko utrzymać dobry poziom. A, czy jeśli, np. taka Lilyatte nie potrafi pisać romansów, to czy powinna się za nie zabierać? Zdecydowanie nie. Sporo błędów zostało wymienionych przez inne Turbotrolliki, a nie zamierzam się powtarzać. Dodatkowym plusem jest tutaj postać własna. Problem w tym, że na pewno nie uznałabym tego za plus. Postać jest nijaka, nudno wykreowana i ogółem denna. Moim zdaniem czas nie ma tutaj znaczenia, bo to bardzo uniwersalna historia. W dwudziestym pierwszym wieku ludzie też tracą bliskich. Tracili, tracą i będą tracić. Co za różnica, który to rok? No właśnie, sama twierdzisz, że tu to nie ma znaczenia. Jeśli już podaje się jakiś szczegół, to albo trzeba to uzasadnić, albo w ogóle nie podawać takowej informacji, to tylko może zmylić czytelnika, który będzie spodziewał się, iż wniesie to coś istotnego do tekstu. Gdybym chciała porównać ten tekst do swoich własnych dzieł, na przykład serii, którą obecnie piszę, to różnica jest ogromna. I już widzę na jak dennym poziomie są moje prace w porównaniu z tym materiałem. Oczywiście nie twierdzę, że jest idealny i najlepszy, bo chcę być uczciwa w stosunku do wszystkich, którzy to czytają. Ale miniaturka na wysokim poziomie i idealna, jeśli ktoś chciałby się wzruszyć. A piszesz to tylko dlatego, żeby spróbować kogoś przekonać do przeczytania, gdyż inaczej nie określiłabyś swojej własnej serii mianem dennej Zdanie klucz - "Oczywiście nie twierdzę, że jest idealny i najlepszy..." Tyle, że ta miniaturka nawet przeciętna nie jest. ![]() Jedyna taka Kiślowa Księżniczka! Witam w moim podpisie! *** Lilyatte <3 kospirre <3 Lav <3 Lilyatte - moja najukochańsza, najwspanialsza pyra oraz współpracownik Józef. Loffciam Cię, ziemnioku! <3 kospirre - teraz mój ukochany matołek wrócił i może zostanie! <3 Kochana towarzyszka długich rozmów. Proszę mi się więcej nie gubić! <3 -lavender-, najlepszy, najwspanialszy i najukochańszy ludź na tej planecie i poza nią, który olał stronę, ale i tak jest najlepszy! <3 *** ![]() *** "Natka, ty jesteś tak pozytywna, jak wyniki dopingu u Ruskich" - Wika Herondale. *** Wierszyk o mnie: Jest sobie na HPnecie dziewczyna, ona Natka się nazywa. Zbiera punkty zawzięcie, i zdobyła już 4 miejsce! Goni mnie ciągle i chwali, takiego zachowania nikt nie zgani. Można na niej polegać, i miłość swoją przelewać. Czasem trochę po marudzi, ale kto by się zapamiętaniem tego trudził. By Wioletta. *** 10 powodów, za które kocham HPneta: 1. Na sb można porozmawiać o wszystkim. Dosłownie. Chociaż czasami tylko po 22. 2. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ci pomoże. A przynajmniej spróbuje. Zazwyczaj. 3. Za wspaniałych użytkowników, jesteście kochani! <3 4. Za reklamowanie pewnego... interesu Only, zakładu pogrzebowego "Czy to już?" oraz wszystkie inne dyskusje. 5. Za genialną redakcję, która wspaniale się spisuje. Szczególnie Krico. 6. Za przelewanie mojej miłości na Kath oraz za różowego pacana, który (chyba on) dał mi na chwilę kolorowy nick. 7. Za kochane awarie sb, które dają możliwość nowego ciułania pościków <3 8. Za błędy ortograficzne niektórych userów, które mogę poprawiać <3 9. Za tematy do rozmów w realu. Co z tego, że nikt mnie nie słucha ani nie rozumie. 10. I za wszystko inne. Dziękuję HPnecie! ![]() *** Wiersz o mnie (autorstwa Shanti Black) Najlepsza na HPnecie Oraz w całym naszym świecie Jest Natka Potter. Powinna być SA tej strony, Werdykt jest postanowiony To Natka Potter Pomogę jej Angelinę wykopać Ewentualnie w lesie zakopać Natce Potter. Będzie szefem wspaniałym Królować będzie nad HPnetem całym Natka Potter! *** Wierszyk Wiki Herondale dla prefektów: Już otwarta kolejna furtka Twej kariery, Zniknęły wszelkie do Twej samorealizacji bariery. Już możesz rozwinąć swoje skrzydła I oby nowa praca tak szybko Ci nie zbrzydła. Mam nadzieję, że niedługo sama awansuję A dziś właśnie tego Ci serdecznie gratuluję! *** *** "Nadzieja jest jedyną rzeczą, silniejszą od strachu" ![]() *** "The Hanging Tree" Are you, are you Coming to the tree Where they strung up a man they say who murdered three. Strange things did happen here No stranger would it be If we met at midnight in the hanging tree. Are you, are you Coming to the tree Where dead man called out for his love to flee. Strange things did happen here No stranger would it be If we met at midnight in the hanging tree. Are you, are you Coming to the tree Where I told you to run, so we'd both be free. Strange things did happen here No stranger would it be If we met at midnight in the hanging tree. Are you, are you Coming to the tree Wear a necklace of rope, side by side with me. Strange things did happen here No stranger would it be If we met up at midnight in the hanging tree. Diabelska szósteczka: ![]() Szczęśliwa siódemka: ![]() I szalona trójeczka: ![]() |
|
|
|
EmilyWright |
Dodany dnia 23.10.2016 21:58
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1126 Dom: RavenclawPunkty: 11036 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 18.12.14 |
Ojej, ile osób tu ze mną rozmawia! Jest mi bardzo miło, naprawdę <3 Anton, nie pisz takich długich akapitów tekstu. Weź to podziel jakoś, bo moje oczy cierpią. A jak się zagłębić w treść to jeszcze bardziej. Uczepiliście się tego czasu akcji jak tonący brzytwy, chociaż w tym wypadku mogę być wyrozumiała, bo tak to jest, kiedy nie ma się czepić. Mówię z własnego doświadczenia - też kiedyś krytykowałam dobre teksty. Ale tak czy siak miniaturka opowiada o utracie bliskiego, jest przepełniona smutkiem, zmuszająca do refleksji i zastanowienia, pozwala wczuć się w sytuację bohaterki, a wy narzekacie na czas akcji, bo ona nie powinna wtedy żyć. Ustaliliście to z góry w swoim turbotemacie? Anton, ja nie wiem, gdzie w tym romansidło. Widzisz gdzieś jakikolwiek romantyczny związek? Jezuś, przecież to brzmi, jabyś shippował Kat z jej ojcem. Twoje są bardziej sensowne i opowiadają o czymś. Nie są chorymi monologami, z których nic nie wynika. A ile Ty chcesz dialogów w miniaturce? Monolog jest jak najbardziej odpowiedni, bo Kat opowiada o swojej stracie, szczególnie urzekł mnie pierwszy akapit. Gdyby była narracja trzecioosobowa bądź więcej dialogów z różnorakimi postaciami, to cały nastrój by uleciał i nie byłoby tej melancholii. I nikogo by to nie ruszyło, no bo jak - suchymi dialogami? To teraz Natka, bo widzę, że jestem tutaj wręcz atakowana! Znalazłam literówki, a czy według Was, w jakimkolwiek tekście, ten uważacie za świetny, powinny pojawiać się błędy? No właśnie, nie. Znalazłam literówki, a czy według Was, w jakimkolwiek tekście, ten uważacie za świetny, powinny pojawiać się błędy? No właśnie, nie. Moim zdaniem błędy mogą wystąpić. Bo wiem, że bardzo trudno dopracować pracę pod każdym względem, żeby lśniła nieskazitelnością - więcej, takich prac po prostu nie ma. A to dzieło z pewnością nadrabia wielkim natłokiem bardzo dobrze opisanych emocji. A tu dla odmiany mamy powtórzenie. Powtórzenie to pełnoprawny środek poetycki ![]() A, czy jeśli, np. taka Lilyatte nie potrafi pisać romansów, to czy powinna się za nie zabierać? Zdecydowanie nie. Ale mimo to je pisze, sama czytałam ![]() No właśnie, sama twierdzisz, że tu to nie ma znaczenia. Jeśli już podaje się jakiś szczegół, to albo trzeba to uzasadnić, albo w ogóle nie podawać takowej informacji, to tylko może zmylić czytelnika, który będzie spodziewał się, iż wniesie to coś istotnego do tekstu. Im więcej szczegółów, tym lepiej! A jakaś data musiała być, coby napisać na nagrobku. A czemu nie XIX wiek? Bo Turbotrollom kasa się nie zgadza? Nieładnie być takimi materialistami, oj nie! A piszesz to tylko dlatego, żeby spróbować kogoś przekonać do przeczytania, gdyż inaczej nie określiłabyś swojej własnej serii mianem dennej Zdanie klucz - "Oczywiście nie twierdzę, że jest idealny i najlepszy..." Tyle, że ta miniaturka nawet przeciętna nie jest.A to zależy do czego ją porównać. Bo przy miniaturce HJG naprawdę wypada bardzo blado i mówię to uczciwie. Ale jeśli komuś mimo wszystko podoba się moja seria, to ten tekst spodoba się o wiele bardziej! I naprawdę nie uważam, że nie jest idealna, Natka. Takich prac nie ma. Ale widać, że autorka włożyła w to dużo pracy i uczucia i stworzyła naprawdę warte uwagi dzieło. Trzeba to docenić. Gdybyś ty nie sugerowała się narzuconą ci opinią, to musiałabyś przyznać, że nie zasługuje, by tak na niego najeżdżać. I broń Boże nikogo nie obrażam! Aczkolwiek i tak miniaturkę polecam z całego serca, jeśli ktoś szuka smutnych i melancholijnych dzieł Wszystkim czytającym! ![]() |
|
|
|
Marcus Clinton |
Dodany dnia 23.10.2016 22:42
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 1138 Dom: RavenclawPunkty: 30894 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 14.07.16 |
Dobra to ja może dodam coś od siebie. Początek, a mianowicie te kilka zdań: Ludzie mówią mi, że mam być silna. Ale co to znaczy być silnym? Kiedyś się za taką uważałam. Jednak teraz wszystko się zmieniło. Całe moje życie. Po prostu... nie wiem już gdzie jest początek, a gdzie koniec. według mnie można rozumieć dwojako. Osobiście bardzo kocham jeść i moja osoba traktuję to jako początek opowieści o przezwyciężeniu czegoś. Bo jak człowiek może patrzeć powiedzmy na hot-doga i walczyć sam ze sobą nad zjedzeniem go? Inny popatrzy na to zapewne przez pryzmat zrobienia lekcji czy wyjścia na dwór w ładną pogodę. Do czego zmierzam? Do tego, iż wstęp tego FF jest fantastyczny, bo nie mówi nam od razu na co mamy zwrócić swoją uwagę. Tata umarł dwa dni później w ogrodzie. Miejscu, które tak kochał. Kolejne zdanie mające nam uświadomić, że jeden z bohaterów FF kochał jedzenie. Skoro uwielbiał swój ogród to zapewne musiał mieć tam posadzone jagody, maliny, borówki, pomidory, ogórki i inne tego typu warzywa i owoce. Autorka próbuje nam w tym momencie uświadomić jak ważne dla życia człowieka jest jedzenie. Według mnie wyszła z tym na plus. Jak sam cytat wskazuję jej "tata umarł w ogrodzie". Wiem, że to smutne i tragiczne, ale zapewne odszedł, bo właśnie skończyło się pożywienie. Po prostu Marcin Takie cudo dostałem <3 ![]() Takie miłe słowa mnie spotkały ![]() ![]() Mój ranking najcudowniejszych nóg! 1. Edyta! ![]() 2. Livka! Tu cenzura zdjęcia 3. Scarlett! ![]() https://zapodaj.n...83bd62.jpg Ogłaszam wszem i wobec, iż GiHP to moja siostra bliźniaczka. Dedykuję jej tego gifa Edki, bo mi się podoba i jej też musi się spodobać ![]() Edyta <3 Moja motywatorka! United <3 Śląsk! You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same. "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, jaki będzie pokonany" "Każdy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak się stało, że moja muzyka odnalazła najpiękniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i wartościowe serca. " - Edyta Górniak |
|
|
|
Natka Potter |
Dodany dnia 24.10.2016 13:35
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 439 Dom: RavenclawPunkty: 16242 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 29.01.16 |
To teraz Natka, bo widzę, że jestem tutaj wręcz atakowana! Gdzie ja Cię atakuję? Emilko, wyluzuj ![]() Powtórzenie to pełnoprawny środek poetycki ![]() Owszem, ale zamierzone powtórzenie, a to zdecydowanie takie nie jest ![]() Ale mimo to je pisze, sama czytałam ![]() Okay, trenuje. Ale, jeśli coś mi nie wychodzi, to raczej tego nie udostępniam, no nie? Jeśli monciakund uważa, że nie umie, np. malować pejzaży, to się szkoli, ale nie wystawia ich na sprzedaż, no nie? Im więcej szczegółów, tym lepiej! A jakaś data musiała być, coby napisać na nagrobku. A czemu nie XIX wiek? Bo Turbotrollom kasa się nie zgadza? Nieładnie być takimi materialistami, oj nie! Kto tu kogo atakuje Gdzie ja Tobie napisałam, że pieniądze są najważniejsze? Nie czytaj między wierszami, ja o tym nie pisałam.Ale jeśli komuś mimo wszystko podoba się moja seria, to ten tekst spodoba się o wiele bardziej! Bynajmniej nie należę do tych osób. I naprawdę nie uważam, że nie jest idealna, Natka. Zdecyduj się, kobieto ![]() Kolejne zdanie mające nam uświadomić, że jeden z bohaterów FF kochał jedzenie. Skoro uwielbiał swój ogród to zapewne musiał mieć tam posadzone jagody, maliny, borówki, pomidory, ogórki i inne tego typu warzywa i owoce. Autorka próbuje nam w tym momencie uświadomić jak ważne dla życia człowieka jest jedzenie. Według mnie wyszła z tym na plus. Jak sam cytat wskazuję jej "tata umarł w ogrodzie". Wiem, że to smutne i tragiczne, ale zapewne odszedł, bo właśnie skończyło się pożywienie. What? Marcus, idź coś zjedz, bo tylko o jedzeniu myślisz ![]() A tak ogólnie - nie twierdzę, iż miniaturkę należy spalić, porwać i zakopać na cmentarzu u Only, naprawdę widziałam gorsze. Lecz to były totalne dna. Tekst powinien zostać przeczytany jeszcze raz, poprawione wszystkie błędy i niedociągnięcia, które można znaleźć. Jeśli ja znajduję pewne opowiadanie, poświęcam czas na jego przeczytanie, na pewno nie będę porównywać go do gorszych, a do lepszych, których w tym wypadku stety czy niestety sporo się znajdzie. Nigdy nie powinniśmy porównywać czegoś do rzeczy gorszych, bo prawie zawsze się takowa znajdzie. I proszę, nie zarzucajmy sobie "atakowania", to tylko zabawa I ja naprawdę nikogo nie zamierzam obrażać. ![]() Jedyna taka Kiślowa Księżniczka! Witam w moim podpisie! *** Lilyatte <3 kospirre <3 Lav <3 Lilyatte - moja najukochańsza, najwspanialsza pyra oraz współpracownik Józef. Loffciam Cię, ziemnioku! <3 kospirre - teraz mój ukochany matołek wrócił i może zostanie! <3 Kochana towarzyszka długich rozmów. Proszę mi się więcej nie gubić! <3 -lavender-, najlepszy, najwspanialszy i najukochańszy ludź na tej planecie i poza nią, który olał stronę, ale i tak jest najlepszy! <3 *** ![]() *** "Natka, ty jesteś tak pozytywna, jak wyniki dopingu u Ruskich" - Wika Herondale. *** Wierszyk o mnie: Jest sobie na HPnecie dziewczyna, ona Natka się nazywa. Zbiera punkty zawzięcie, i zdobyła już 4 miejsce! Goni mnie ciągle i chwali, takiego zachowania nikt nie zgani. Można na niej polegać, i miłość swoją przelewać. Czasem trochę po marudzi, ale kto by się zapamiętaniem tego trudził. By Wioletta. *** 10 powodów, za które kocham HPneta: 1. Na sb można porozmawiać o wszystkim. Dosłownie. Chociaż czasami tylko po 22. 2. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ci pomoże. A przynajmniej spróbuje. Zazwyczaj. 3. Za wspaniałych użytkowników, jesteście kochani! <3 4. Za reklamowanie pewnego... interesu Only, zakładu pogrzebowego "Czy to już?" oraz wszystkie inne dyskusje. 5. Za genialną redakcję, która wspaniale się spisuje. Szczególnie Krico. 6. Za przelewanie mojej miłości na Kath oraz za różowego pacana, który (chyba on) dał mi na chwilę kolorowy nick. 7. Za kochane awarie sb, które dają możliwość nowego ciułania pościków <3 8. Za błędy ortograficzne niektórych userów, które mogę poprawiać <3 9. Za tematy do rozmów w realu. Co z tego, że nikt mnie nie słucha ani nie rozumie. 10. I za wszystko inne. Dziękuję HPnecie! ![]() *** Wiersz o mnie (autorstwa Shanti Black) Najlepsza na HPnecie Oraz w całym naszym świecie Jest Natka Potter. Powinna być SA tej strony, Werdykt jest postanowiony To Natka Potter Pomogę jej Angelinę wykopać Ewentualnie w lesie zakopać Natce Potter. Będzie szefem wspaniałym Królować będzie nad HPnetem całym Natka Potter! *** Wierszyk Wiki Herondale dla prefektów: Już otwarta kolejna furtka Twej kariery, Zniknęły wszelkie do Twej samorealizacji bariery. Już możesz rozwinąć swoje skrzydła I oby nowa praca tak szybko Ci nie zbrzydła. Mam nadzieję, że niedługo sama awansuję A dziś właśnie tego Ci serdecznie gratuluję! *** *** "Nadzieja jest jedyną rzeczą, silniejszą od strachu" ![]() *** "The Hanging Tree" Are you, are you Coming to the tree Where they strung up a man they say who murdered three. Strange things did happen here No stranger would it be If we met at midnight in the hanging tree. Are you, are you Coming to the tree Where dead man called out for his love to flee. Strange things did happen here No stranger would it be If we met at midnight in the hanging tree. Are you, are you Coming to the tree Where I told you to run, so we'd both be free. Strange things did happen here No stranger would it be If we met at midnight in the hanging tree. Are you, are you Coming to the tree Wear a necklace of rope, side by side with me. Strange things did happen here No stranger would it be If we met up at midnight in the hanging tree. Diabelska szósteczka: ![]() Szczęśliwa siódemka: ![]() I szalona trójeczka: ![]() |
|
|
|
Hermiona523 |
Dodany dnia 24.10.2016 15:13
|
![]() Postów: 84 Dom: RavenclawPunkty: 2613 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 09.02.16 |
Co do trzymania się za rękę. Uważam, ze to uroczy gest, bo mimo, że bohaterka ma 18 lat to wcale nie gest małej dziewczynki. Wgl skąd się wzieło takie przekonanie? Ja normalnie trzymam moją mamę pod rękę i bynajmniej się tego nie wstydzę. A wyraźne zaznaczenie, że nigdy nie trzymały się za ręce, nie były ze sobą na tyle blisko, sprawia, że gest ma jeszcze większe znaczenie, Zaczyna jakiś nowy poziom ich wspólnych relacji. Właśnie to, że nigdy tego nie robiły, jest trochę dziwne. Tak jak w kreskówkach, gdy zły na końcu przeprasza, wylewa morze łez i wszyscy mu wybaczają, bo się nawrócił, a potem staje się dobrą postacią, wszyscy go lubią i dzieciaki się cieszą. Właśnie dlatego nigdy nie lubiłam oglądać bajek z moją siostrą, do czego niestety byłam zmuszana... Nieładnie być takimi materialistami, oj nie! Pieniądze nie są w życiu największą wartością, ale są ważne. Musiały je przecież jakoś zdobywać. Skąd możemy wiedzieć, czy zdobywały je legalnie? Czy nie były ukradzione albo fałszywe? W końcu czas to pieniądz i nie jest bez znaczenia, nieprawdaż? ![]() Kolejne zdanie mające nam uświadomić, że jeden z bohaterów FF kochał jedzenie. Skoro uwielbiał swój ogród to zapewne musiał mieć tam posadzone jagody, maliny, borówki, pomidory, ogórki i inne tego typu warzywa i owoce. W ogródku nie zawsze rosną warzywa. Równie dobrze mogłyby być tam same kwiatki. Mogę jeszcze dodać, że brakuje mi tu jakiegoś tła historycznego lub geograficznego. Choćby małej wzmianki o życiu w tamtych czasach. Milly marszczy brwi. - Kto to jest, mamo? - pyta. Rozumiem, że dla bohaterki był to smutny i trudny temat, ale żeby ani razu nie odwiedzić cmentarza z córką? Żeby nie wspomnieć Milly o swoim ojcu? Choć raz nie wspomnieć, jak się nazywał i że był dla Kat bardzo ważny? Trochę dziwne. Postać w Hogwarcie: Ginette Artemidorus Najlepsza i najwspanialsza Neo ![]() Moca ![]() Felix ![]() Satone Persia ![]() Asuka ![]() Jae-ha ![]() Sylphy ![]() Eru ![]() Shinya ![]() Guren ![]() Koito ![]() Tsugumi ![]() Misa ![]() Jibril ![]() Yuuki ![]() Kirigiri ![]() Aizawa ![]() |
|
|
|
Majka11 |
Dodany dnia 24.10.2016 15:18
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 131 Dom: RavenclawPunkty: 1830 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 24.06.13 |
Według mnie miniaturka jest wzruszająca i dobrze się ją czyta. Autorka skupia się na przeżyciach wewnętrznych bohaterki, ale (w mojej opinii) nie zanudza, co nie jest wcale proste przy pisaniu tekstu składającego się głównie z melancholijnego monologu. Tragizm relacji ojca i córki jest bardzo dobrze przedstawiony, najpierw gdy bohaterka pochłonięta szkołą odsuwa od siebie ojca a następnie docenia jego osobę gdy jest już za późno. Nie uważam, że ten ff jest wybitny, ale według mnie zasługuje na powyżej oczekiwań. ,,Somewhere, between the sacred silence and sleep, Disorder, disorder, disorder." -System of a Down ,,Toxicity" ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 24.10.2016 15:30
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Dla niektórych z was jest to dziwne, że bohaterka tak późno przeczytała list, a dla mnie wręcz przeciwnie. Ja również należę do osób, które cenią prywatność innych, i nie czytają cudzych listów czy tym podobnych. Ja rozumiem, ze on umarł, i to nie robiło znaczenia, ale skoro bohaterka jeszcze się z tą śmiercią nie pogodziła, a więc wciąż miała jakby uczucie, że on tu gdzieś jest, a to jest jego więc nie powinna tego czytać. Myślę, że musiała dojrzeć do tej decyzji, a później może po prostu zapomniała. Ojciec zapewne tak znał swoją córkę, że mógł to przewidzieć. Co do tego, że nie ma nic o ojcu córki bohaterki, że wszystko szybko się dzieje. Moim zdaniem wystarczy, ze zostało powiedziane, że ten mężczyzna je opuścił. Skoro pisane jest to w pierwszej osobie to traktuje to jak przekazywaną historię, i potrafie zrozumieć, że Kath nie chce więcej o tym mówić, i mi to wystarcza. Dupek odszedł, a ja nie chce więcej wiedzieć. Uważam, i się powtórzę, ale serio. Miniaturka jest bardzo na czasie, współczesna.. Przecież tak wiele osób docenia, drugą osobę dopiero jak ją straci. Jak już nie można nic naprawić, i zrobić. Różnie ludzie sobie radzą z bólem i stratą, i pomimo małych niedociągnięć, ta historia jest naprawdę dobra.. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
-lavender- |
Dodany dnia 24.10.2016 16:27
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 519 Dom: RavenclawPunkty: 12414 Ranga: Mistrz Expelliarmusa Data rejestracji: 20.06.13 |
To może i ja wtrącę swoje trzy grosze? Powtórzenia, literówki, źle postawione znaki interpunkcyjne... Nawet nie chce mi się tu wklejać przykładów, bo za dużo miejsca by to zajęło. Poza tym w FF cały czas są krótkie zdania, dosłownie po kilka słów. Tak, przeszkadza mi to i nie lubię czegoś takiego czytać. Już nawet nie wspomnę o tym, że bohaterka zamiast choć trochę zainteresować się swoim ojcem wolała wychodzić sobie gdzieś z koleżankami. Wątpie, by dziecko a nawet nastolatek w ogóle nie przejmowało się losem swoich rodzicielów. Kolejny raz dotykam marmurowego pomnika. Spoczywał pod nim. Zamknięty w drewnianej skrzynce, przykryty kilkoma metrami ziemi. Czas teraźniejszy, a nagle pojawia się czas przeszły... W takim razie rozumiem, że Kat dotyka pomnika, pod którym kiedyś spoczywał jej ojciec. A może chodzi tutaj o pomnik, który był w ogrodzie, i pod którym on leżał, kiedy dziewczyna go znalazła? W tekście nie znalazłam na ten temat żadnych informacji, więc... Moim zdaniem jesteś wspaniałą czarownicą. Co z tego, że wcale się na tym nie znam. Idealne słowa motywacji i pocieszenia, naprawdę ![]() Life is better when you dance. ![]() And if the music is good you dance. ![]() Never too tired for it. ![]() ![]() W Hogwarcie Josephine Davis - klik! ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. ![]() W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() My body is like a rum chocolate souffle. If I don't warm it up right, it doesn't rise. ![]() Did you know that dolphins are just gay sharks? ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 1 z 2: 12
| Przejdź do forum: |









Slytherin

Hufflepuff




Ravenclaw

Gryffindor








































































