Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Harry Potter w życiu codziennym
|
|
| karolakhp |
Dodany dnia 23.05.2008 22:42
|
![]() Postów: 110 Dom: Brak przydziału Punkty: 529 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 24.03.08 |
Mishia napisał/a: Od tamtej pory na wszystkich debili itd mówi mugole /.Ja również do wszystkich mówię mugl. Ale dobra mi się ostatnio wiele różnych rzeczy przydarza. Dzisiaj robiłyśmy pracę na angielski z moimi koleżankami. Ja od początku chciałam o HP ale on ciągle niee ;/. Więc dzisiaj tak siedzimy i myślimy o czym by tu zrobić. I moja koleżanka (czyt.Pabla) wpadła na pomysł żeby każda zrobiła o swoich zainteresowaniach i hobby. No ale my obydwie lubimy siatkę. Więc ja już szczęśliwa że robie o Hp ;d. No one z nie chęcią się zgodziły. Więc ja wyciągam wszystko co mam związane z HP i mm taki duży zeszyt ii tam opisuję różne rzeczy o książkach,filmach, postaciach itp i one po chwilowym milczeniu: "Karolina ty jesteś uzależniona od tego" słyszę to praz 1000 od nich. Następną rzeczą dzisiaj są dni mojego miasta. Więc są różne występy itp, i oczywiście poszliśmy po oglądać co tam jest.I oni wszyscy chcą iść po lody tylko nie ja i ja stoję oglądam i nagle słyszę "Karolina,Karola tam są lody Harry`ego Potter`a" ja nie tracąc czasu pobiegłam. I tak stoję patrzę się na nie i babka po 5 min cz coś podać a ja tak 3 gałki lodów HP.Ona na mnie takie oczy. Ta po za tym to zrobiłam chyba ze 100 zdjęć i wszyscy patrzeli się na mnie jak na głupią. I trzecią rzeczą dzisiejszego dnia jest to że idziemy i ja parzę a tam balon z HP i zaczęłam piszczeć jak głupia. Ale looz ;d. I znowu słyszę tekst "Karolina ty potteomaniaczko" no i balona też mam. Wszyscy do mnie że cieszę się jak małe dziecko a zwłaszcza jak wróciłam do domu wzrok mamy i taty ;d. No i czwartą rzeczą jest to że jadłam z koleżankami(czyt.Pabla i Tita) watę cukrową i został patyczek i było już ciemno i moja koleżanka(czyt.Jowa) a co będzie jak ktośnas za atakuję a Edwin to nic. I ja naglę wywołam "Ekspetro patronum". Wszyscy na mnie taki wzrok. I Edwin zaraz ci tą różdżkę twoją połamię a ja do niego "to chodź jutro na pojedynek" i oni wszyscy w śmiech. To taka moja krótka historia dzisiejszego dnia. "-... A teraz zwracam się do ciebie, Harry Potterze. Pozwoliłeś by twoi przyjaciele zginęli za ciebie,zamiast
otwarcie stawiać mi czoło. Będę na ciebie czekał w Zakazanym Lesie. Przez godzinę.Jeśli się tam pojawisz,jeśli się nie poddasz, bitwa znowu rozgorzeje,ale tym razem ja sam ruszę do boju, Harry Potterze odnajdę cię i ukarzę każdego mężczyznę,kobietę i dziecko, którzy będą próbowali ukryć cię przede mną.Masz godzinę" ^^^^ "-Byłeś taki dzielny. Nie mógł mówić. Pochłaniał ją wzrokiem,myśląc,że mógłby tak stać i patrzeć na nią wiecznie. Tylko patrzeć,nic więcej. -Jesteś już blisko-powiedział James.-Bardzo blisko.Jesteśmy ciebie tacy dumni. -Czy to boli ? To dziecinne pytanie wymknęło mu się z ust, za nim zdołał je powstrzymać. -Umieranie?Nie,w ogóle nie boli- odrzekł Syriusz-To takie coś jak zaśnięcie, tylko jest szybsze i łatwiejsze. -A on będzie chciał zrobić to szybko. Żeby już było po wszystkim-odezwał się Lupin. -Nie chciałem,żebyście umarli- powiedział Harry,a te słowa też wyrwały mu się bez udziału woli.-Żadne z was. Przepraszam..." ^^^^ "-Zostaniecie ze mną? -Do samego końca-odrzekł James. -Nie zobaczą was ? -Jesteśmy częścią ciebie- powiedział Syriusz.-Nikt inny nie może nas zobaczyć. Harry spojrzał na swoją matkę. -Bądź blisko mnie-szepnął. I wszedł w mroczny las." ^^^^ |
|
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 28.05.2008 09:19
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
U mnie w życiu HP już nie odgrywa szczególnie ważnej roli, wiec rzadko spotykają mnie rzeczy z tym związane, jednak ostatnio widzialam faceta, w aucie, który przypominal mi Feltona, ucharakteryzowanego na Draco. Taka sama długość wlosów, jak w 3 filmie. Kolor też ;D Czyżby jakiś jego fan?;D Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
| Hermiona1334 |
Dodany dnia 28.05.2008 11:42
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 77 Dom: Brak przydziału Punkty: 787 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 09.03.08 |
Anika nie przejmuj się.To tylko dowód ,że twój informatyk jest nierozgarnięty.Ja tez czasami spotykam się z niesmacznymi żartami na temat HP.Ale jestem Potteromaniaczką i mam gdzieś opinie tych,którzy mi dokuczają.Nie przejmuj się!Musisz walczzyć! "Wyglądasz bardzo zdrowo Potter,więc wybacz mi,ale nie zwolnię cię z obowiązku odrobienia pracy domowej.
Chyba żebyś umarł,wtedy możesz śmiało czuć się zwolniony" "Będziemy na tyle silni,na ile będziemy zjednoczeni i na tyle słabi na ile będziemy podzieleni" "Co ma być to będzie a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć" |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 17.07.2008 12:57
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Pozwolę sobie odświeżyć ^^. Dzisiaj stałam z moją Mamą na przystanku i czekałam na autobus (taa! Sensacja normalnie! ^^). W pewnym momencie powiedziała mi, że już mi trochę kolor z włosów schodzi i robią się rude (farbowałam je, w założeniu miały być rude, ale naturalnie mam ciemniejsze włosy i wyszły takie czerwonokasztanowe). Ja zaczęłam narzekać, że wcale nie i tak rozmowa zeszła na ten boski kolor (Polegało to na tym, że ja rozpaczałam z powodu naturalnego nie-rudego koloru). Mama powiedziała mi, że kiedyś widziała rodzinę rudowłosych - rodziców i czworo dzieci. A ja na cały głos ryknęłam radośnie: "RODZINA WEASLEYÓW!", co wywołało na twarzach ludzi obecnych lekkie politowanie. Z entuzjazmem zaczęłam wypytywać Mamę o szczegóły, a kiedy mi powiedziała, że byli tam mali bliźniacy, znów się zaczęłam ekscytować. Byli jeszcze wśród nich starszy chłopak (moje okrzyki: Bill! Charlie! Percy! wzbudziły powszechne zainteresowanie) i dziewczyna. Wtedy mój entuzjazm zgasł, bo to już nie pasowało... A ostatnio w Kolporterze, w kąciku dla dzieci często Zakon Feniksa puszczają. Jak przyszłam z koleżankami, to musiałam zostać i oglądałam przez jakieś pół godziny, do śmierci Syriusza. Narysowałam rysunek (dość prymitywne przedstawienie twarzy kilkunastu bohaterów HP) i powiesiłam tam, gdzie wieszają rysunki małe dzieci . A w Tesco kupiłam siódemkę po angielsku, po dużej przecenie. Cztery razy wymieniałam ksiażkę (pomazana! pozaginana! brudna!) .
|
|
|
|
| Snivellus |
Dodany dnia 05.08.2008 18:32
|
![]() Postów: 16 Dom: Brak przydziału Punkty: 96 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 07.07.08 |
Właśnie przypomniałam sobie, jak na forum naszego roku rozmawialiśmy o naszej pani prof., która już poraz drugi nie pojawiła się na wykładzie, nikogo wcześniej o tym nie informując - pech chciał, że to był jedyny wykład w ciągu całego tygodnia i ludzie z całej Polski się na niego specjalnie zjeżdżali. Jeden z oburzonych studentow napisał, że powinni stworzyć jakiś system, który jednym ruchem ręki pozwoli wszystkich powiadomić, na co otrzymał odpowiedź od innego: niech wyśle każdemu patronusa powaliło mnie to na łopatki przed egzaminem jeszcze rozprawialiśmy, że szkoda, że nie da się zaklęcia imperius rzucić, to może podyktowałaby nam wcześniej pytania wraz z odpowiedziami, by mozna było się przygotować, a później rzuciłoby się zaklęcie zapomnienia i po krzyku
|
|
|
|
| Nuka |
Dodany dnia 10.08.2008 02:02
|
![]() Postów: 1 Dom: Brak przydziału Punkty: 1 Ranga: Mugol Data rejestracji: 10.08.08 |
Oto moje "odpały": 1.) Razem z przyjaciółką siedziałyśmy sobie na placu zabaw dla dzieciaków i nagle zrobiło się strasznie cicho.. Wiatr mocniej wiał, krzaki niedaleko zaczęły szeleścić. A ja i Nicole zaczynamy się drzeć: "Syriusz! Wyjdź zza krzaków!" i tak kilka razy . W końcu wyszła jakaś starsza pani, patrzyła na nas jak na idiotki i poszła. Ja do kumpelki: "Od kiedy Syriusz jest kobietą?" i w ryk ze śmiechu .1,5.) Jeszcze ten sam dzień z Nicole. Jest już ciemnawo, pusto i ziemno.. Zaczynamy chodzić po placu zabaw. Coraz ciszej.. Ławka lekko zaskrzypała, chuśtawka zaczęła się ruszać, a ja nagle wrzasnęłam. Przyjaciółka podbiegła z pytaniem: "Co się stało?!" Ja: "Zobaczyłam, dementora! Różdżkę zostawiłam w domuu!". Przywidziało mi się^^ 2.) Kłótnia z siostrą: J - Ja, N - Natalia(My sis): J: - Natalia Ty idiotko! N: - Zamknij morde! J: - Tyy szlamo! N: - Mugolka! J: - Zdrajca Krwi! N: - Charłak! J: - Ty Flitchu! N: - Spadaj centaurze! J: - O! Thx! Centaur to pół koń, pół człowiek! N: - Wycofuję! J: - Nie da się, a teraz dzięki, idę sobie <Poszłam do łazienki> 3.) GAdam w Zakazanym Lesie na forum. Mama chce, bym do niej podeszła. Mama: Chodź tu, albo wyłączę komputer! Ja: Nie uda Ci się! Mama: Ja Ci dam się tak odzywać! Ja: Jak na Ciebie rzucę Avade, to się nie pozbierasz! <Uświadomiłam sobie po minucie, że mówiłam do mamy..> Ja: Sorrki Mimi! Już idę.. 4.) Patrzę przez okno auta i nagle zobaczyłam dużego czarnego wilka, czy psa.. Odwróciłam się do śpiącej Natalii: Natka! Widziałam Syriusza! Ona, zaspana(Nie wiedziała co mówi): To go ode mnie pozdrów i daj mi dalej spaać.. Ja, patrze szybko za okno, niestety już byliśmy za daleko i nie widziałam psa.. .5.) Rozmawiam z przyjaciółką, na "ciekawe" tematy, chodzimy sobie po parku.. Omijamy szerokim łukiem wrogów, idziemy na taką górkę, niestety ktoś tam siedział, więc poszłyśmy dalej, dalej są jakieś ruiny. Przez myśl mi przeszło: "To pewnie ruiny Hogwartu po walce ze śmierciożercami..". Nie poszłyśmy do ruin, bo tam jacyś żule(Pewnie Potter i Ron pili sobie Ognistą . Ale się nie przyjrzałam..) byli, gadamy dalej i idziemy, jakieś auto stało, z otwartymi drzwiami i jakaś baba z gostkiem się ruchali.Moja myśl, wypowiedziana szeptem do kumpeli: "oO! To przecież McGonagall i Snape!". Śmiejąc się idziemy dalej i górka już wolna. Siadamy sobie na trawce , przy drzewie i dalej nawijamy. W pewnym momencie wyskoczyłam z tekstem: "Sus? Czy nie wydaje Ci się, że Vice-BigCyce(Vice-Dyrektorka z przezwiskiem) przypomina McGonagall?" Sus: "Taak" Ja: "O Jezu! Teraz się skapnęłam!" Sus: "Co?" Ja: "Nasza Vice to Minevra! I przed chwilą ją widziałyśmy w aucie ze Snapem!" sus: "Wiesz..? Gostek od Techniki przypomina Snape'a!" Ja: "Nowa miłość w szkole.." 6.) (Bardzo kiedyś!)Bawimy się w "Harry'ego Pottera", lekcja Elksirów. Sus - Snape Ja - Harry Potter (Jak to się mogło stać?!) Michaśka - Cho Chang Martyna - Hermiona Domino - Ron Nieszczęśliwie wypadło, ze musiałam wybrać którąś z dziewczyn.. Jezu.. Lesbijskie rzeczy.. . Potem jednak się wkurzyłam i wybrałam Rona! .7.) Sen: Hogwart, walka ze śmierciożercami! Walczę! NAjlepszy dzień w moim życiu, mogłam się wykazać! I tam był Draco, byłam po stronie śmierciożerców i nie mogłam się oprzeć chłopakowi. Wtedy go pocałowałam, on mnie odepchnął, drąc się na mnie i uciekł.. Potem spojrzałam w lustro.. Miałam ciało Pottera.. To było okropne O_O. Dobrze, ze po spojrzeniu w lustro się obudziłam.. 8.) 22:30 - Siedzę sama w domu, nagle ktoś szarpie drzwi, przekręca w nich, jakby kluczem.. Zaciekawiona i lekko przestraszona podchodzę. Spojrzałam przez wizjer i nic.. Przyjrzałam się.. Na schodach u góry stał wielki czarny pies! Wystraszyłam się! Wstał i zszedł o jeden stopień w dół, przerażona zamknęłam drzwi. Wróciłam do kompa.. Po pół h wróciła moja mama. Światło włączone, nie ma się czego bać.. Nagle patrzę w lustro.. Na łóżku leży ten sam pies! Patrzę na łóżko(Nie przez lustro) Nadal jest! W lustro, jest! Nie przez lustro, jest! Przecieram oczy, jest! Wstał.. I zniknął! Pies przypominał Syriusza pod postacią animaga, niestety.. Nie zachwycałam się nim, za bardzo się bałam w tym momencie.. Nazajutrz o tej samej godzinie, widziałam go w kuchni.. To było straszne! O_O. 8,5.) Opowiedziałam o tych zdarzeniach przyjaciółkom. Stwierdziły, iż Syriusz w nocy mnie pilnuje! Fajnie, nie? Ale teraz go już nie widziałam.. Rozpłynął się.. Edytowane przez Nuka dnia 10.08.2008 02:04 |
|
|
|
OLCIA |
Dodany dnia 28.08.2008 15:19
|
![]() Postów: 41 Dom: HufflepuffPunkty: 1369 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 16.05.07 |
Ja chyba jestem za stara żeby odwalac jakies cyrki z Harrym potterem, mam siostrzenca ktory jest mlodszy o 12 lat, w zasadzie nie jest on niewiadomo jakim fanem HP, ale zawsze chetnie ogląda filmy ma nawet rożczke bo byla w jakies gazecie. jak przyjde do domu to zawsze pojedynkujemy sie walimy w siebie zakleciami (ja oczywiście więcej ich znam bo z ksiązek) a on ogląda tylko filmy. Na cały daom sie drzemy skaczemy i w tym wszystkim uczestniczy moj pies ktory ma 3 lata ale rozum ma trzmiesięcznego szczeniaka, zawsze na nas skacze. Akiedy ktos juz kogoś pokona wtedy obydwoje ciskamiy zaklęciami w psa, a on ma wielką radoche bo nie wie co sie dzieje ale jemu to bardzo odpowiada. No i ogolnie to wszyscy swietnie się bawia a moi rodzice i reszta rodzenstwa dziwnie sie na nas patrzyli, ale ja uwielbiam te zabawy.:smilewinkgrin: Szczęśliwy człowiek jest wtedy, kiedy przestaje narzekać na problemy które ma, a zaczyna doceniać jak wiele ma ich za sobą
|
|
|
|
Kerle |
Dodany dnia 28.08.2008 17:53
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 37 Dom: RavenclawPunkty: 2002 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 12.06.08 |
Moony Alex gratuluje tematu, strasznie się przy nim uśmiałam. Dalsze twoje posty też czytałam, są super. Naprawde fajnie piszesz, masz świetny styl. Zazdroszcze Ci, że tak wprowadzasz HP w swoje życie. Ja nie mam, aż takiej możliwości, ponieważ z moich kumpeli to tylko jedna przeczytała niektóre części HP. Często sobie kojarzymy coś z HP. A ja jak siedze na fotelu u mamy (jest stomatologiem) - wcale mnie nie oszczędza - i trzęse się ze strachu to w myślach sobie powtarzam jakieś sceny z HP, gdzie nasz Harry Potter był odważny, to mi jakoś pomaga . Zdarzały mi się takie sytauację, że na lekcjach razem z osobami z klasy, które przeczytały (lub obejrzały) HP rysowaliśmy sobie na rękach jakieś znaczki i kiedy nauczycielka nie widziała "rzucaliśmy" w siebie zaklęciami. Innym razem idę sobie drogą i miajam mojego sąsiada (zadziwiające, co nie?). Przechodze obok niego, stwierdzając, że bardzo mi kogoś przypomina. Szłam jakieś pół godziny i zastanawiałam się kogo. Włosy miał rozczochrane, okulary przekrzywione i ten uśmieszek... Harry Potter normalnie! Za każdym razem jak go widziałam popadałam w serię niewytłumaczonych śmiechów... Mam 4-letniego brata i kiedyś mama mi kazała go uspić. "Przecież nie będę mu czytała tych baśni, bo sama prędzej usnę... Przeczytam mu 1HP" - pomyślałam. A jak ja sobie coś ubzduram to i tak musi być. Nie skończyłam pierwszego rozdziału - a on śpi. Niestety mama się na mnie zdenerwowała, ponieważ czytać HP czterolatkowi to lekka przesada. Nastepnym razem idę do niego wieczorem go uśpić z jakąś książką dla dzieci, a on mi na to; "Znowu Harry Potter?" - powiedział to takim głosem jakby mu ktoś z rodziny umarł... Ale filmy obejrzał chętnie, zarówno jedynkę jak i piątkę.Jak sobie coś przypomnę to jeszcze napisze. Edytowane przez Kerle dnia 08.09.2008 17:09
Pamiątka ze strony:
Zarejestrowanych: 14,781 Najnowszy Użytkownik: Kerle ![]() I love her... ![]() ... and her... ![]() ...and him! ![]() SO MUCH <3 *** "W wieku sześciu lat chciałem zostać kucharką. Gdy miałem siedem - Napoleonem. Odtąd moja ambicja nie przestawała rosnąć, podobnie jak moja mania wielkości." - Salvador Dali "Magia nie zmienia zbytnio świata. Właściwie jeszcze bardziej go komplikuje. " - Joanne Kathleen Rowling "Życie jest niewiele warte, ale nic nie jest warte życia." - Andre Malraux "Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku koło siedmiu lat, malujesz obrazek i niebo to niebieski pasek u góry kartki? I wtedy przychodzi ten moment rozczarowania, kiedy nauczyciel mówi ci, że tak naprawdę niebo zajmuje cała wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ta chwila, kiedy życie zaczyna być coraz bardziej skomplikowane i nieco nudniejsze, ponieważ zamalowywanie kartki na niebiesko jest raczej nużącym zajęciem." - Alan Rickman "Zawsze udawaj głupiego."- Terry Pratchett "Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie - tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców." - Carlos Ruíz Zafón "Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy." - Éric-Emmanuel Schmitt "Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem. "- Albert Einstein "Nie pragnij być lepszym od innych, najpierw bądź samym sobą." - Fiodor Dostojewski "To co oczywiste, przeczytaj jeszcze raz." - Piotr Szreniawski "Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie." - Terry Pratchett "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia." - Jan Paweł II (Karol Wojtyła) "Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej." - Joanne Kathleen Rowling |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 01.09.2008 12:27
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Dzięki, Kerle . Bardzo miło mi to słyszeć. Czytać, znaczy się ^^.Ostatnio jakoś w moim życiu brak miejsca na Potterowe wygłupy. Zdarzają się rzadko i nie są jakieś wyjątkowo zabawne czy dziwaczne. Chyba niestety poważnieję no i... Nadal mam świra na punkcie serii HP, ale chyba nieco innego, niż miałam kiedyś. Kilka dni temu wraz z Iwoną wracałam od Kaśki (posłużę się imionami, bo to żadna tajemnica, a nie wygodnie mi pisać 'od koleżanki z inną koleżanką' . Zadowolone, oczywiście uchachane po pachy machałyśmy jej na pożegnanie, gdy nagle z moich ust wydobył się dziki wrzask. Parę metrów przed nami bawiły się cztery psy. To tam nic, ale jeden był wielki i czarny. Ja, przesądna osoba, naprawdę się go wystraszyłam - po tych wszystkich ponurakach i omenach, naprawdę byłam przekonana, że to nie jest zwykły pies. Taka ze mnie panikara, łatwo mnie wystraszyć i wtedy naparwdę kolana się pode mną ugięły. Całe szczęście, że Iwona go widziała, więc nie musiała być to moja prywatna halucynacja, a Kaśka wytłumaczyła, że to Max - pies sąsiadów.Któregoś wieczoru, gdy księżyc był już prawie w pełni usłyszałam wycie. Pierwsza reakcja - zdumienie i częściowy strach. Kolejna - śmiech. Okazało się, że to mój siedmioletni brat stwierdził, że jest pełnia i zaczął wyć. Jędrzej to swego rodzaju fan Harry'ego Pottera .Zawsze, kiedy chodzę do Kolportera w Galerii Ostrowiec, układam książki we właściwej kolejności. Ktoś je musi przekładać, bo zawsze jak wchodzę, są nie na swoich miejscach. I ktoś się chyba pokusił o zakup Księcia Półkrwi. A na moim rysunku, wiszącym w galerii dzieł najmłodszych klientów Kolportera, zmieniłam (niestety) informację o premierze szóstego filmu. Ach, jeszcze był przypadek, kiedy pewna dziewczyna, może moja rówieśnica - ubrana w dość wyzywające ciuchy, z tapetą na twarzy wzięła do rąk książkę "Mugole i magia" i pokazała koleżance mówiąc coś w stylu "Och jej, ale żal.pl, zobacz Harry Potter, buahahaha!". Kiedy wyszła, zdesperowana zdjęłam biedną książkę i poświęciłam moją bluzkę na wytarcie jej. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale w jej głosie czułam taką pogardę dla HP i pewnie wszelkich innych książęk, że musiałam to zrobić. |
|
|
|
Kerle |
Dodany dnia 08.09.2008 17:06
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 37 Dom: RavenclawPunkty: 2002 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 12.06.08 |
Nie ma za co Moony, to jest sama prawda. Naprawde należy Ci się tutaj tytuł Największego Pottermaniaka i Najmilszego Administratora. Co do odchyłów to miałam dzisiaj jeden... Ide sobie ze szkoły z moją najlepszą kumpelą i gadamy o tym, że mam dostać kota i nie wiem jak ma się nazywać. Doszło do tego, że jej koleżanka miała ślicznego białego kota o imieniu Hedwiga. Jak usłyszałam to imię to zaczęłam się cieszyć jak dziecko. Klaskałam i podskakiwałam na środku ulicy. A śmiechu przy tym było... Moja koleżanka nie od razu się skapnęła, o co chodzi i na początku spojrzała na mnie jak na wariatkę. Okazało się, że ta jej koleżanka, która miała ta kotkę Hedwigę też była fanką HP. Zaczęłam się mojej najlepszej kumpeli wypytywać o tego kota. Okazało się, że jest strasznie gruby, sierść ma w dotyku b. podobną do sowy :-). Stanęło na tym, że mojego kota chce nazwać tak jak ktoś lub coś z HP, tylko nie wiem jeszcze kto lub co. Gdyby to była kotka to nazwałabym ją Tonks, ale to niestety kot. Jeżeli ktoś może mieć jakiś pomysł na imię to niech pisze mi na PW, albo tutaj przy okazji. Z góry dziękuje ^^^. Pamiątka ze strony:
Zarejestrowanych: 14,781 Najnowszy Użytkownik: Kerle ![]() I love her... ![]() ... and her... ![]() ...and him! ![]() SO MUCH <3 *** "W wieku sześciu lat chciałem zostać kucharką. Gdy miałem siedem - Napoleonem. Odtąd moja ambicja nie przestawała rosnąć, podobnie jak moja mania wielkości." - Salvador Dali "Magia nie zmienia zbytnio świata. Właściwie jeszcze bardziej go komplikuje. " - Joanne Kathleen Rowling "Życie jest niewiele warte, ale nic nie jest warte życia." - Andre Malraux "Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku koło siedmiu lat, malujesz obrazek i niebo to niebieski pasek u góry kartki? I wtedy przychodzi ten moment rozczarowania, kiedy nauczyciel mówi ci, że tak naprawdę niebo zajmuje cała wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ta chwila, kiedy życie zaczyna być coraz bardziej skomplikowane i nieco nudniejsze, ponieważ zamalowywanie kartki na niebiesko jest raczej nużącym zajęciem." - Alan Rickman "Zawsze udawaj głupiego."- Terry Pratchett "Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie - tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców." - Carlos Ruíz Zafón "Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy." - Éric-Emmanuel Schmitt "Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem. "- Albert Einstein "Nie pragnij być lepszym od innych, najpierw bądź samym sobą." - Fiodor Dostojewski "To co oczywiste, przeczytaj jeszcze raz." - Piotr Szreniawski "Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie." - Terry Pratchett "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia." - Jan Paweł II (Karol Wojtyła) "Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej." - Joanne Kathleen Rowling |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 08.09.2008 21:11
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Jeszcze raz dzięki ^^. Kerle, to może Severus? Szczególnie pasuje, jeśli jest czarny (chyba nie napisałaś jaki ma kolor, albo ja coś przeoczyłam). Jeśli nie jest, też pasuje - w końcu tajemniczy, niedostępny Snape, a koty chodzą własnymi ścieżkami. Ja miałam mieć kota Remuska, ale jednak nie mam . Ładnie może też być Feniks (oj, nieważne, że ptak )... To tak na pierwszy rzut mózgownicą mi przyszło do głowy . A u mnie, niestety odchyłowa pauza... Edytowane przez Moony Alex dnia 08.09.2008 21:14
|
|
|
|
Kerle |
Dodany dnia 19.11.2013 16:34
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 37 Dom: RavenclawPunkty: 2002 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 12.06.08 |
Moony wielkie dzięki. Rzeczywiście jest czarny, Severus to fantastyczny pomysł... Wpadłam na pomysł, żeby go nazwać Lupin lub Fred, ale Severus to lepsze imie. Naprawde dzięki. Co do odchyłów to przypomniał mi się jednen. Byłam w te wakacje na obozie, nad morzem. Ide sobie z kumpelą po jakimś dreptaku w Kołobrzegu, a tu lody... Nie pamiętam jaka firma, chyba Zielona Budka. Poszłyśmy na te lody i patrze na tabliczkę ze smakami. Najpierw jakieś zielone to Shrek, potem Kubuś Puchatek... Aż tu patrze takie granatowe i żółte, a na tablicze Harry Potter. Nie zdążyłam już kupić lodów, bo zbiórka była, ale i tak się wydarłam na cay głos, że "Co za Bencwały, biorą jakieś badziewne, wodniste lody i wymyślają znaną nazwę, np. Harry Potter i już myślą, że wszyscy będą na nie lecieć". Facetka, która sprzedawała lody nie była zachwycona moim tekstem. Ciekawe czy te lody były chociaż dobre... Moony Alex, jeszcze raz wielke dzięki za pomysł na imię. Pamiątka ze strony:
Zarejestrowanych: 14,781 Najnowszy Użytkownik: Kerle ![]() I love her... ![]() ... and her... ![]() ...and him! ![]() SO MUCH <3 *** "W wieku sześciu lat chciałem zostać kucharką. Gdy miałem siedem - Napoleonem. Odtąd moja ambicja nie przestawała rosnąć, podobnie jak moja mania wielkości." - Salvador Dali "Magia nie zmienia zbytnio świata. Właściwie jeszcze bardziej go komplikuje. " - Joanne Kathleen Rowling "Życie jest niewiele warte, ale nic nie jest warte życia." - Andre Malraux "Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku koło siedmiu lat, malujesz obrazek i niebo to niebieski pasek u góry kartki? I wtedy przychodzi ten moment rozczarowania, kiedy nauczyciel mówi ci, że tak naprawdę niebo zajmuje cała wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ta chwila, kiedy życie zaczyna być coraz bardziej skomplikowane i nieco nudniejsze, ponieważ zamalowywanie kartki na niebiesko jest raczej nużącym zajęciem." - Alan Rickman "Zawsze udawaj głupiego."- Terry Pratchett "Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie - tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców." - Carlos Ruíz Zafón "Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy." - Éric-Emmanuel Schmitt "Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem. "- Albert Einstein "Nie pragnij być lepszym od innych, najpierw bądź samym sobą." - Fiodor Dostojewski "To co oczywiste, przeczytaj jeszcze raz." - Piotr Szreniawski "Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie." - Terry Pratchett "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia." - Jan Paweł II (Karol Wojtyła) "Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej." - Joanne Kathleen Rowling |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 19.11.2013 19:55
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
no ciekawe macie odchyly przy iektorych sie niezle usmialam.ja w sumie jakos wielu nie mam choc zdarza mi sie powiedziec do kogos jak czegos wybitnienie kuma-mugol za to przy mojej corce jestem mistrzynia w robienu i zdobywaniu gadzetow potterowych. no i jedna rzecz mozna zaliczyc do odchylow, mnie wiekowej kobiety, matki dzieciom , zrobilam sobie tatuaz insygnia smierci Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 19.11.2013 21:35
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
To ja dodam od siebie małe co nieco. Miałem kiedyś pewną nauczycielkę, którą przezywałem Umbridge. Poza kolorem różowym, była jej idealnym odwzorowaniem. Chyba że kolor różowy zamieniła na naszą narodową dyscyplinę sportu, czyli narzekanie. Cechy wspólne: żabi uśmiech, podobna postura, mówienie do nas czasem przesadnie słodkim głosem i wredny charakter. Nienawidziłem lekcji z nią i niestety nie wiedzieć dlaczego ona mnie lubiła ![]() Uff, no to się wam wyżaliłem, z kawałka świata Pottera, który przedarł się do mojego świata. Naprawdę wolałbym żeby to był inny element cudnego świata magii, ale jak to niektórzy mawiają, lepiej coś niż nic.
|
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 03.02.2014 18:46
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
To było jak chodziłam do podstawówki (czyli dawno), VI klasa. Siedziałam z koleżanką w ławce. Coś rysujemy. Chowam kredkę do piórnika. I nagle ona: - To moja kredka! Ja zdziwiona, bo nie przypominałam sobie, żebym brała jej kredkę. Zaglądam do piórnika i ZONK faktycznie jej kredka. O.o Oddaję jej kredkę. I tak sobie myślę jakim cudem ?? znalazła się w moim piórniku. Mogłabym przysiąc, że wzięłam swoją kredkę i tą że kredkę wsadziłam do piórnika. I nie ma mowy, żeby ta koleżanka mi ją podrzuciła bo cały czas siedziałam w ławce i bym zauważyła. I doszłam do jakże inteligentnego wniosku, że jestem czarodziejem. I tu w mojej główce pojawia się pytanie Gdzie mój list z Hogwartu? (Miałam dwanaście lat, więc się spóźniał) :lol: Edit: Jeszcze mam taki odchył, że jak ktoś mnie wkurzy to wyobrażam sobie, że walę w niego Avadą Kedavrą lub Cruciatusem. Edytowane przez Ana_Black dnia 22.11.2013 16:52
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
BumSzakalaka |
Dodany dnia 06.05.2016 14:55
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1359 Dom: RavenclawPunkty: 17304 Ranga: Pogromca Parchatego Trolla Data rejestracji: 30.11.15 |
Odświeżam temat! ![]() No cóż, w mojej szkole znajdzie się kilkanaście osób, które lubią HP, ale nie mają tak wielkiego zapału, aby tutaj do nas dołączyć, bądź po prostu im się nie chce (chociaż Lilyatte cały czas ich namawia do założenia sobie tutaj konta, dwie osoby już mają ;D). Ponieważ nie jestem z tymi osobami w aż tak bliskim kontakcie albo mamy zazwyczaj inne tematy do obgadania, nic ciekawszego się nie dzieje. Oprócz tego, że z moim klasowym Snape'm rzucamy na siebie Avadę, za każdym razem gdy się widzimy. Pomijając fakt, że Avada od razu zabija ![]() I kiedyś ktoś napisał w ostatniej kabinie w damskim WC "Strzeż się! Bazyliszek jest na wolności". ;D Obstawiam, że były to dziewczyny z 1 klasy, które widziałam w bibliotece (tak, Bum chodzi do biblioteki!), jak wypożyczały Komnatę Tajemnic. A i Lils zgarnęła wyróżnienie w konkursie plastycznym, rysując Ziemię w szaliku Gryfonów. 03.01.2019 r. - Pogromca Parchatego Trolla ![]() W Hogwarcie: Madison Dixie ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - I'm gonna do it my way. I suggest you hold very still, prisoner 4587. - My name is OLIVER QUEEN. ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - Tak, jak mówili! Geralt! Tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem? - Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś więcej. ![]() _____________________~*~_____________________ BumSzakalaka Przyjaciółko ma najdroższa! Pisać wiersze sprawa "prosta" W dniu miłości coś wypada, Prawie głowa mi odpada... Gdzieś zniknęłaś, takie życie.. I na pewno nie w Madrycie. Nasz rysunek gdzieś zgubiłem, Jestem Ci go jednak winien. Szkoła chyba cię wykańcza, Jednak lepsza niż szarańcza ;D Kwaśne żelki mam pod biurkiem, Nie otworze ich więc z hukiem, Bo z tęsknoty już usycham I w te kąty je upycham. Wszędzie różu, kiczu schyłki Życie, zabierz Walentynki. Ps. Z tym obrazkiem to serio ![]() XOXO ~ Erynia. Wielkie serducho ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Cordiale







Hufflepuff
Ravenclaw



. Bardzo miło mi to słyszeć. Czytać, znaczy się ^^.
. Zadowolone, oczywiście uchachane po pachy machałyśmy jej na pożegnanie, gdy nagle z moich ust wydobył się dziki wrzask. Parę metrów przed nami bawiły się cztery psy. To tam nic, ale jeden był wielki i czarny. Ja, przesądna osoba, naprawdę się go wystraszyłam - po tych wszystkich ponurakach i omenach, naprawdę byłam przekonana, że to nie jest zwykły pies. Taka ze mnie panikara, łatwo mnie wystraszyć i wtedy naparwdę kolana się pode mną ugięły. Całe szczęście, że Iwona go widziała, więc nie musiała być to moja prywatna halucynacja, a Kaśka wytłumaczyła, że to Max - pies sąsiadów.
Slytherin


Gryffindor


























































































































