Korneliusz Knot - Postacie

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Co sądzisz o Pottermore?

Fantastyczne, nie mogę się oderwać!

Spodziewałem się czegoś lepszego, ale nie jest źle

Jeszcze się nie zarejestrowałem

Kompletna strata czasu

Nie wiem, co to jest Pottermore

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

pogoda karpacz weekend

Korneliusz Knot



Korneliusz Oswald Knot (ang. Cornelius Oswald Fudge) był dość kontrowersyjną osobą w powieści "Harry Potter" pani Rowling. Wszyscy, którzy przeczytali choć jeden tom tej sagi, powinni wiedzieć, kim on był. Korneliusz Knot pełnił funkcję Ministra Magii. Przez kilka pierwszych lat swojego urzędowania codziennie pytał o radę dyrektora szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Albusa Dumbledore'a, w końcu jednak dostrzegł zalety swojego stanowiska i z dnia na dzień oddalał się od Albusa. Jego decyzję przyspieszył również fakt, że mieli różne zdania na temat powrotu Lorda Voldemorta i nie tylko. Zanim Knot przejął stanowisko Ministra po czarownicy o nazwisku Milicenta Bagnold, pracował w Departamencie Magicznych Katastrof. Był tam zastępcą dyrektora.
W szóstym tomie zatytułowanym "Harry Potter i Książę Półkrwi" Knot spotyka się z premierem Wielkiej Brytanii. Mugol opisał go wtedy w słowach: "[...] korpulentny jegomość. [...] Po chwili ów mężczyzna wyszedł z kominka, [...] otrzepując popiół z rękawów długiej, prążkowanej peleryny. W ręku trzymał cytrynowozielony melonik". Melonik ów jest czymś na kształt znaku rozpoznawczego, atrybutu Korneliusza. Gdy był zdenerwowany lub zaniepokojony, obracał melonik w dłoniach.
Knot był osobą nieco fałszywą. Poznajemy go już w pierwszej części sagi o Harrym Potterze, kiedy Hagrid opowiada tytułowemu bohaterowi o całym świecie magii, jednak o Ministrze dowiedzieliśmy się więcej dopiero w drugim tomie, "Komnacie Tajemnic", kiedy oskarżył Rubeusa o różne dziwne przypadki chodzące po uczniach i nie tylko, takie jak napaść na Hermionę Granger, Panią Norris, kotkę woźnego Filcha czy Dracona Malfoya, który ponoć został poważnie okaleczony przez hipogryfa należącego do Hagrida - Hardodzioba. Lucjusz Malfoy, mający "dobre kontakty" z Knotem, interweniował w sprawie swojego syna i zwierzęcia Hagrida. W ostateczności Minister skazał hipogryfa na śmierć, co jak wiemy, nie do końca się odbyło.
Osoba Korneliusza Knota pojawia się także w trzecim tomie "Harry'ego Pottera". Wówczas wciela się on w rolę mężczyzny, który twardo stąpa po ziemi i jest pewien swojego zdania. Cóż, przy takiej ilości świadków, zarówno mugoli, jak i czarodziejów, i przy takim nieszczęśliwym zbiegu okoliczności nie dziwi mnie to, iż uwierzył w winę Syriusza Blacka. Wszyscy myśleli, że jest on czarnym charakterem tej książki, sprzymierzeńcem Lorda Voldemorta. Jednak nawet wtedy, gdy Harry tłumaczył Korneliuszowi, że Black jest niewinny, ten nie uwierzył. Świadczy to o jego uporze, o dumie, której w żaden sposób nikt nie mógł urazić. Trzymał się kurczowo kłamstwa, nawet nie analizując go z innych stron.
To, co zaczęło się w "Więźniu Azkabanu", ciągnęło się aż do końca tomu zatytułowanego "Zakon Feniksa". Sami-Wiecie-Kto rósł w siłę, z dnia na dzień pojawiało się więcej dowodów na to, że on naprawdę istnieje. Korneliusz nie mógł uwierzyć w tę prawdę, wywierał więc naciski na Proroka Codziennego, by wmawiał ludziom kłamstwa. Osoba, bez której rad wcześniej nie mógł się obyć, teraz za bardzo mu przeszkadzała. Zaczęło się od zwykłej kłótni z Dumbledore'em nad łóżkiem Harry'ego w Skrzydle Szpitalnym. Ciągnęło się ponad rok. Przez cały rok Knot wmawiał czarodziejom, że Harry i Albus są pomyleni, tak samo jak wszyscy, którzy myślą, że Lord Voldemort wrócił. Gardził tymi ludźmi. Dodatkowo, by mieć w Hogwarcie czujkę, zaproponował niejaką Dolores Umbridge na stanowisko nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią. Dolores przez cały swój czas w szkole pracowała nad tym, by Ministerstwo kontrolowało jak największą liczbę osób, w tym Pottera i Dumbledore'a. Jak wiemy, miała na to tylko rok czasu. Pod koniec książki Voldemort pojawia się w Ministerstwie Magii i widzi go nawet Korneliusz Knot. Po takim dowodzie nie może już utrzymywać, że wszystko jest w porządku. Przyznaje, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać wrócił.
Po wszystkich tych zdarzeniach społeczność czarodziejów domagała się dymisji Knota, co też uczynił. Jego zastępcą został Rufus Scrimgeour.
Korneliusz był osobą słabą, którą dało się manipulować. Wierzył we wszystko, co było mu powiedziane. Na początku ufał Albusowi Dumbledore'owi, co na pewno było lepszym pomysłem niż ufanie Lucjuszowi Malfoyowi. Jak każdemu na takim wysokim stanowisku, prędzej czy później, woda sodowa uderzyła mu do głowy. Miał to nieszczęście, że powrót Lorda Voldemorta przypadł akurat na czasy jego rządów, wszyscy jednak wiemy, że mógł w tej sprawie postąpić inaczej. Na pewno ocaliłby wiele dusz przed śmiercią, i, bądź co bądź, sam lepiej by na tym wyszedł.
Korneliusz Knot
Ginny_Weasley12 02/09/2011 18:59
Czytano 1831 razy
Liczba komentarzy - 13
Sann dnia 02/09/2011 20:32
Dobra, jedziemy z tym koksem...
jednak o Ministrze dowiedzieliśmy się więcej dopiero w drugim tomie, "Komnacie Tajemnic", kiedy oskarżył Rubeusa o różne dziwne przypadki chodzące po uczniach i nie tylko, takie jak napaść na Hermionę Granger, Panią Norris, kotkę woźnego Filcha czy Dracona Malfoya, który ponoć został poważnie okaleczony przez hipogryfa należącego do Hagrida - Hardodzioba.

Nie zauważyłam, żebyśmy się czegoś konkretniejszego dowiedzieli z Komnaty - tyle, że Knot jest szefem Artura Weasleya. A Hagrida oskarżono na podstawie tego, co działo się w przeszłości, a było nieprawdą...
Poza tym, z Twojego zdania wynika, że Malfoy został zaatakowany przez hipogryfa na drugim roku, a jestem w stu procentach pewna, że stało się to w Więźniu Azkabanu, bo całkiem niedawno skończyłam go czytać. To błąd rzeczowy.

Sami-Wiecie-Kto rósł w siłę, z dnia na dzień pojawiało się więcej dowodów na to, że on naprawdę istnieje.

To, że Voldemort istnieje, było wiadome od samego początku. Knot nie wierzył w jego odrodzenie się.

Na pewno ocaliłby wiele dusz przed śmiercią

Z tego, co pamiętam, nawet w HP było powiedziane, że dusza jest nieśmiertelna.

No cóż, to chyba jest Twój pierwszy artykuł i, szczerze powiedziawszy, do najlepszych nie należy. Język jest dosyć słaby, przez co ciężko się to czyta - dodatkowym minusem jest blok tekstu, który można było po prostu rodzielić enterem. Informacje są rozsiane po całym tekście, w ogóle nie uporządkowane.

Melonik ów jest czymś na kształt znaku rozpoznawczego, atrybutu Korneliusza.

To jest chyba zdanie, które najbardziej podoba mi się w całym artykule.

Nie popełniasz błędów ortograficznych, co już uważam za spory plus smiley Będzie dobrze, tylko popracuj jeszcze. Nie wystawię Ci oceny, niech wystarczy komentarz.
Mademoiselle_Ginger dnia 04/09/2011 11:29
Co do treści- nie będę prawić kazań, ale przyczepię się jako czytelnik do formy graficznej artykułu. Ciężko się czyta jak wszystko jest w jednym ciągu.
aga11511 dnia 05/09/2011 15:08
Myślę, że Sann zbyt surowo Cię ocenił, lecz rzeczywiście praca do najlepszych nie należy. Mnie najbardziej poraziły błędy rzeczowe( wspomniane w pierwszym artykule) oraz ten blok tekstowy, który nie zachęca czytelnika i strasznie po przeczytaniu oczy bolą, poza tym łatwo się w takim tekście zgubić. Nie ma(raczej) błędów gramatycznych, ale( co się może wydać dziwne) artykuł jak dla mnie trochę za krótki. Oczywiście( tak jak pewnie większość z was) nie lubię długich tekstów i owijania w bawełnę, ale czegoś mi brakuje. Mniej cytowania, więcej charakterystyki! Mało napisałeś/ łaś o jego charakterze i tym jak potrafi być dumny, tchórzliwy i uparty. Zastanawiam się nad P lub Z.
Ginny_Weasley12 dnia 05/09/2011 17:37
Tiaa. Rzeczywiście, w sumie teraz i ja zdaję sobie z tego sprawę. O.o Nie wiem, chyba się w tomach niechcący pomyliłam.
Może to głupie wytłumaczenie, ale ten dzień, w którym to napisałam, wszystko układało mi się źle..
A co do "bloku tekstu", to w moim Wordzie były entery i akapity...
Episkey dnia 05/09/2011 18:27
Ginny, ale tutaj jest stosowany język Html i dlatego nic tu nie wyszło.
losiek13 dnia 10/09/2011 17:21
Straszny blok tekstu. Knot to niezbyt ciekawy materiał na artykuł, bo co można napisać o takim gościu poza samymi suchymi faktami? Nie wiem jednak, dlaczego pominęłaś fakt, iż został doradcą Scrimgeoura, w końcu to bardzo ważne.
O błędach wspomniała już Sann, a ja rozdrabniać się nie będę, przytoczę tylko jeden.
nie do końca się odbyło.
Jak coś może się odbyć nie do końca?
alette dnia 11/09/2011 08:24
Nie za bardzo podobał mi się ten artykuł. Nie był masakryczny, ale dobry z pewnością nie. Brak po pierwsze jasnego podziału pracy, napisano właściwie streszczenie książki. Pomijam błędy stylistyczne (powtórzenia *o*), błędy rzeczowe są niedopuszczalne. W dodatku w ocenie postaci dopuściłeś się grubej przesady.

Wszyscy myśleli, że jest on czarnym charakterem tej książki, sprzymierzeńcem Lorda Voldemorta.


Kto to jest wszyscy? Dla mnie Knot był zwykłym fircykiem, z pewnością przeciw ciemnym mocom. Był jednak ślepy, jak to określił Albus. Pewne informacje w pracy zostały wręcz grubo rozbudowane, inne pominięto.

Nie dam oceny. Praca nie zasługuje na Z, na N chyba też nie.
filius3flitwick dnia 18/09/2011 20:39
Artykuł nie rzucił mnie na kolana.
Wszyscy myśleli, że jest on czarnym charakterem tej książki, sprzymierzeńcem Lorda Voldemorta.

Ten fragment mnie po prostu rozśmieszył.
Poza tym brakuje mi akapitów i jeszcze kilku zdjęć. Daje Ci Zadowalający.
emma-watson_ dnia 03/10/2011 10:31
Super
bazyliszek2000 dnia 17/10/2011 11:50
Artykuł dobry, jest jednak kilka ,,niezrozumiałosi", które zostały już wymienione, więc nie będę się czepiać. Czyta się nawet dobrze, ale mogłobybyć ciekawiej.
Cyzia_Malfoy dnia 05/11/2011 16:48
Praca jest ... taka o. Biorąc pod uwagę twój zły humor będę mniej surowa. Jednakże zapamiętaj, że Hagrid nie był nauczycielem w 2 tomie. Daję Z. [ pamiętaj, że przy tej ocenie jeszcze się zdaje smiley
cud_miod_czarownica dnia 17/11/2011 16:44
Ett tam. Mnie ten art dał zupełnie inny punkt widzenia. I za to plusik. Dałabym ci to W, ale faktycznie, trochę tekstu ominęłam przez tą ciągłość... Więc P.
anka15 dnia 19/12/2011 15:26
Nie cierpię Knota od początku!Wszyscy ministrowie magii to idioci! Mogło być lepiej ,ale zadowala!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 0% [Żadnych głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 38% [5 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 54% [7 Głosów]
Nędzny Nędzny 8% [1 Głos]
Okropny Okropny 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

alette
(*:)
25/05/2012 10:29
Ale pod ciebie - kopia_esa. Wiesz - masz prestiz ; D

Esey
(Abhorsen)
25/05/2012 10:27
no raczej nie ;p

alette
(*:)
25/05/2012 10:27
Hahahaha... nie ma powodu, by ktos mial sie tak podszywac hahaha

Esey
(Abhorsen)
25/05/2012 10:25
no niesmiley patrzymy ta tu

druga_alette

alette
(*:)
25/05/2012 10:23
nie ma tu takiej jak ja ;p

Esey
(Abhorsen)
25/05/2012 10:23
no smiley ! prawdziwa fanka!

alette
(*:)
25/05/2012 10:22
no widzisz :* Zawsze na posterunku haha


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2011 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter