Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1389
Było: 09.04.2026 14:42:52
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Fanowski ósmy tom przygód Harry'ego Pottera, bezpośrednia kontynuacja Insygniów Śmierci. Hermiona Granger wraca na ostatni rok nauki w Hogwarcie. Harry i Ron podejmują pracę w Ministerstwie Magii.
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 143012 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19].
Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje się napisać do Harry'ego. W międzyczasie zbliżają się sprawdziany do drużyny Gryfonów.
W ciągu kolejnych dni Hermiona wielokrotnie próbowała wyśledzić, co profesor Hughes szukał w lochach zamku. Wydarzenie, którego była świadkiem podczas swojego nocnego patrolu parę dni temu, nie dawało jej spokoju. Już kilka razy powstrzymywała chęć, by nie udać się do sowiarni i nie napisać o tym dziwnym i podejrzanym wydarzeniu Ronowi i Harry'emu. Nie chciała jednak straszyć ich za wcześnie. Być może miała zbyt bujną wyobraźnię i jej się to tylko wydawało? Może profesor Hughes rzeczywiście nie szukał miejsca, gdzie został pochowany Voldemort, a zajmował się tam zupełnie czymś innym?

Hermiona nie poinformowała do tej pory o tym wydarzeniu nikogo. Obiecała sobie, że gdy tylko jeszcze raz natknie się na Hughesa w lochach, natychmiast poinformuje o tym chłopaków. Niestety, jak do tej pory trzy kolejne dni nie przyniosły spodziewanego rezultatu. Hermiona była już bliska pogodzenia się z myślą, że to wszystko było tylko wytworem jej wyobraźni, gdy postanowiła poinformować o tym wszystkim przynajmniej Harry'ego. Uważała, że Harry potrafił podchodzić do tych spraw z odrobiną większego dystansu niż Ron.

W słoneczny i pogodny piątek, z samego rana, gdy jej przyjaciółki jeszcze smacznie spały w łóżkach, ubrała się pospiesznie i starając się nikogo nie obudzić, wyszła z dormitorium i udała się do sowiarni. Na razie, z wyjątkiem Harry'ego, nie chciała nikomu innemu mówić o swoich podejrzeniach. W drodze do sowiarni nie spotkała nikogo, co zawdzięczała dość wczesnej porze. Nim zaczęła wybierać jedną z wolnych sów, przystanęła przy jednym z okien, wyjęła przygotowany list i przeczytała go raz jeszcze.

Drogi Harry,

Piszę do Ciebie w tajemnicy przed Ronem, ponieważ chciałam się z Tobą podzielić pewnym wydarzeniem, którego byłam niedawno świadkiem, a które od tamtej pory nie daje mi spokoju. Zwracam się z tym do Ciebie, ponieważ jestem ciekawa Twojej opinii, a także liczę na to, że podejdziesz do tej sprawy dużo bardziej obiektywnie niż Ron.

Tuż po rozpoczęciu roku szkolnego, podczas mojego pierwszego wieczornego patrolu, natknęłam się w lochach na dziwnie zachowującego się profesora Hughesa. Sprawiał wrażenie, jakby czegoś tam szukał. Ostukiwał mury, a przy tym wyglądał na takiego, który nie chciał, by go na tym przyłapano. Być może mam bujną wyobraźnię, ale najgorsze jest to, że było to w pobliżu… tego miejsca.

Wiem, że profesor Hughes jest byłym aurorem i nie zasługuje na moją podejrzliwość oraz że praktycznie nie powinien wiedzieć, kto został tam pochowany, ale jego zachowanie wydawało mi się bardzo dziwne. Być może to zbieg okoliczności, ale uważam, że powinniśmy przyjrzeć się tej sprawie bliżej, mimo że do tej pory sytuacja się nie powtórzyła.

Co o tym sądzisz? Przesadzam, czy rzeczywiście Twoim zdaniem również zachowanie profesora wydaje się podejrzane?

Nie ukrywam, że bardzo brakuje mi w tym momencie Twojej Mapy Huncwotów, a także peleryny–niewidki. Mógłbyś mi je na jakiś czas pożyczyć? Byłoby wtedy prościej poobserwować Hughesa na co dzień.

Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku i jesteś zadowolony z pierwszych tygodni w pracy.

Czekam z niecierpliwością na Twoją odpowiedź.

Ściskam mocno,

Hermiona

P.S. Na razie nie mówiłam o tej sprawie nikomu, również Ginny. Być może niepotrzebnie się tym tak przejmuję, jak uważasz?


Hermiona przeczytała list ponownie i zadowolona, że wreszcie mogła komuś zwierzyć się ze swoich wątpliwości, wybrała jedną z wolnych sów i przywiązała jej list do nóżki. Gdy tylko sowa odleciała, dziewczyna opuściła sowiarnię i udała się do Wielkiej Sali, gdzie z pewnością zaczęły się schodzić pierwsze osoby na śniadanie.

Gdy tylko dotarła na miejsce, przekonała się, że miała dobre przeczucie. Wśród osób, które zdążyły zająć miejsce przy stołach, Hermiona szybko wypatrzyła Ginny, Natalie i Cornelię. Nie zdążyła dobrze usiąść koło nich, gdy dziewczyny zarzuciły ją pytaniami, gdzie się podziewała i co robiła.

– Gdzie ty byłaś?! – zapytała Weasley, patrząc na nią ze zdziwieniem. – Wstałyśmy, a ciebie nie ma. Spodziewałyśmy się ciebie w takim razie tutaj, ale tutaj też cię nie było…

– Przepraszam, byłam w sowiarni – odpowiedziała Hermiona, smarując sobie kromkę chleba dżemem.

– W sowiarni? Tak się stęskniłaś za moim bratem? – Ginny powstrzymywała się od śmiechu.

– No co? Może mi powiesz, że nie jesteś w kontakcie z Harrym? – rzuciła wymijająco Granger.

– Jestem, ale nie codziennie.

– Nie przesadzaj, nie pisałam do niego od paru dni. A co u was, gotowe na dzisiejsze sprawdziany? – spytała Hermiona, zwracając się do Ginny i Natalie, jednocześnie chcąc zmienić temat.

– Nie mogę się doczekać, stęskniłam się za quidditchem – odpowiedziała z zapałem Ginny.

– A ja coraz bardziej się denerwuję – przyznała zgodnie z prawdą Swan.

– Daj spokój – próbowała podtrzymać ją na duchu Hermiona. – Dasz sobie radę.

Do Wielkiej Sali wleciało kilka sów, roznosząc uczniom paczki, listy oraz gazety. Jedna z nich przyniosła dość krótki zwitek pergaminu Hermionie. Zaskoczona dziewczyna sięgnęła po liścik, zdając sobie sprawę, że na odpowiedź od Harry'ego jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Hermiono,

Może wpadłabyś dzisiaj wieczorkiem do mnie na herbatkę? Cholibka, nie mieliśmy okazji jeszcze na spokojnie porozmawiać. Kieł bardzo się za tobą stęsknił.

Hagrid


Hermiona szybko mu odpisała i wysłała wiadomość przez tę samą sowę z potwierdzeniem, że dzisiaj po zajęciach i sprawdzianach do quidditcha na pewno go odwiedzi. Gdy tylko skończyła śniadanie, pożegnała się z Ginny oraz Cornelią i razem z Natalie udały się na zajęcia z numerologii. Granger po raz kolejny cieszyła się w duchu na myśl, że nie będzie musiała sama uczestniczyć w tych zajęciach.

W sali poza paroma uczniami, czekała już również na nie profesor Septima Vector, którą Hermiona już dobrze poznała w poprzednich latach. Była to nauczycielka dosyć sumienna i traktująca swoich uczniów trochę na dystans, ale przy tym obiektywna i sprawiedliwa.

Obie dziewczyny zajęły wspólnie jedną z wolnych ławek znajdujących się dość blisko biurka nauczycielki i wyjęły swoje podręczniki – Nową teorię numerologii. Na samym początku, profesor Vector przypomniała im, podobnie jak inni nauczyciele o zdawaniu Owutemów w czerwcu, a następnie przez całą godzinę powtarzała z nimi to, czego nauczyli się do tej pory.

Zapewne, gdyby kiedykolwiek Harry, a przede wszystkim Ron zaznajomili się z tym, czego tak naprawdę Hermiona uczy się na numerologii, nie mogliby się powstrzymać przed kilkoma pytaniami oraz żartami na ten temat. Biorąc pod uwagę, że ona sama gardziła wróżbiarstwem i na trzecim roku zrezygnowała z tego przedmiotu, uznając go za stek bzdur i marnowanie czasu, niektórym trudno było zrozumieć, dlaczego numerologię traktuje inaczej, która w dużej mierze również nauczała o przewidywaniu przyszłości. Różnica polegała jednak na tym, że w przypadku numerologii, sztukę tą uprawiano za pomocą liczb, natomiast w przypadku wróżbiarstwa za pomocą wróżenia z kryształowej kuli, herbacianych fusów, snów, itp. A kolejną ważną kwestią dla Hermiony były również nauczycielki nauczające obu przedmiotów. Według dziewczyny, profesor Vector znała się na tym co naucza, natomiast profesor Trelawney uważała za zwykłą oszustkę.

– Dobrze, powtórzyliśmy podstawy, a teraz chciałabym, abyście wszyscy na podstawie metody pitagorejskiej wyznaczyli swoją liczbę drogi życia i liczbę urodzenia oraz opisali dokładnie, co one oznaczają. Mam nadzieję, że sobie poradzicie – powiedziała profesor Vector, po czym usiadła za biurkiem, kiedy już uczniowie zabrali się sumiennie do pracy.

– Hmm, od czego by tu zacząć… – zaczęła się zastanawiać Hermiona, mówiąc półgębkiem do Natalie. – Może zacznijmy od liczby urodzenia, to będzie prostsze. Jest to po prostu dzień naszego urodzenia. W moim przypadku to dziewiętnaście, a w Twoim?

– Trzydzieści jeden – stwierdziła Natalie, zaglądając do podręcznika i sprawdzając, co to oznacza. – Według tego, co tu piszą, liczba trzydzieści jeden oznacza kreatywność i determinację, ale także upór i niechęć do opuszczania strefy komfortu. Ciekawe… – dodała Swan.

– Coś się nie pokrywa z tobą? – spytała z ciekawością Granger.

– W sumie jakby się nad tym zastanowić, to ogólnie wszystko się zgadza, choć może nigdy nie zastanawiałam się do tej pory, nad tym brakiem chęci do opuszczania strefy komfortu, ale może coś w tym jest… – przyznała Natalie. – A u ciebie?

– Liczba dziewiętnaście symbolizuje niezrównaną determinację i pragnienie niezależności. Osoba taka zawsze dąży do celu – wyrecytowała Hermiona, notując to wszystko, by móc później przedstawić swoje wnioski profesor Vector. – Ogółem wszystko się zgadza.

– No dobra… – zaczęła Natalie, kończąc notatki. – Ale co w takim razie z liczbą drogi życia? Czy to tam redukujemy wynik do pojedynczej cyfry?

– Tak – potwierdziła te wnioski swojej koleżanki Hermiona, zaglądając do podręcznika. – Musimy zsumować wszystkie liczby swojej daty urodzenia. Zobaczmy… W moim przypadku to 19.09.1979.

– To już lada dzień twoje urodziny – zauważyła Natalie. – Dobrze wiedzieć – mrugnęła okiem do Hermiony.

– No tak… – przytaknęła Granger, skupiona jednak na swoim zadaniu. – To da nam liczbę 45, więc teraz musimy cyfry tej liczby zsumować, a to nam daje wynik końcowy 9. Zobaczmy, co to oznacza… – Hermiona spojrzała do podręcznika i przeczytała po cichu. – Osoba z liczbą dziewięć bardzo troszczy się o świat i o ludzi wokół siebie, szczególnie zaś o tych, którzy nie są w stanie sami się obronić. Osoby te cechują się ogromną empatią i idealizmem. Choć często bywają surowe wobec siebie i rozczarowane światem, są także niezwykle kreatywne i starają się wykorzystać swoje zdolności, by uczynić świat lepszym – skończyła czytać. – Muszę przyznać, że ten opis może nie idealnie, ale dość dobrze mnie charakteryzuje. Przyznam, że się nie spodziewałam – stwierdziła szczerze Hermiona. – A jaka jest twoja liczba?

– Ja urodziłam się 31.04.1981 roku, więc mamy w sumie 27, sumujemy więc ponownie, a to nam daje… – Natalie spojrzała zdumiona. – Również 9. Mamy taką samą liczbę drogi życia! Co za zbieg okoliczności.

– Faktycznie, ale to by tłumaczyło, dlaczego odkąd cię poznałam, miałam jakieś pozytywne odczucia co do ciebie, trochę mi przypominałaś mnie samą sprzed paru lat – przyznała szczerze Hermiona.

– Mówisz serio? – spytała Natalie, zerkając na siedzącą obok niej dziewczynę.

– No tak, spokojna, opanowana, ale również skupiająca się na nauce, nie myśląca tylko o zabawie. Wiesz, porównując ciebie i Cornelię, zdecydowanie bardziej wywarłaś na mnie korzystne wrażenie niż Cornelia i może rzeczywiście ta liczba to potwierdza.

– Cóż… – odpowiedziała miło zaskoczona Swan. – Bardzo się cieszę, że masz o mnie takie zdanie. Ja również jestem bardzo zadowolona, że dzięki Ginny mamy okazję się lepiej poznać.

Gdy tylko dziewczyny zanotowały wszystkie swoje wyniki i spostrzeżenia na pergaminie, dostrzegły, że profesor Vector zaczęła przechadzać się po klasie i sprawdzać rezultaty prac uczniów. Przy kilku osobach wyraziła cicho swoją aprobatę, przy innych przeszła bez słowa, natomiast kiedy zerknęła na prace Hermiony i Natalie, uśmiechnęła się do nich i pokazała całej klasie ich prace.

– Brawo, te dziewczęta najlepiej wykonały swoje zadanie i dzięki temu zasłużyły na dziesięć punktów dla Gryffindoru. Naprawdę, wspaniale dałyście sobie radę. Liczę na to, że na egzaminach również nie stracicie głowy – zwróciła się już bezpośrednio do nich.

– Dziękujemy, my też mamy taką nadzieję, pani profesor – odrzekła Natalie.

Profesor Vector zebrała arkusze pergaminu od wszystkich uczniów i nim pozwoliła im opuścić salę, zadała im pracę domową do wykonania, którą było napisanie o innych zastosowaniach metody pitagorejskiej w numerologii.

Hermiona oraz Natalie natychmiast udały się na błonia, by jak najszybciej znaleźć się przed cieplarnią numer cztery, gdzie w tym roku odbywały się ich zajęcia z zielarstwa. Profesor Sprout pozostawiła im na ostatni rok zaznajomienie się z najbardziej niebezpiecznymi roślinami, które można znaleźć w świecie czarodziejów. Już na sam początek semestru ich nauczycielka zaczęła od bardzo trudnego zadania, jakim było rozsadzanie sadzonek diabelskich sideł. Jak do tej pory, większość uczniów słyszała o nich tylko w teorii, teraz musieli jednak stanąć twarzą w twarz z tymi morderczymi roślinami. Profesor Sprout na samym początku przypomniała im, by w razie nieprzewidzianych kłopotów, pamiętali, że te rośliny nie lubią światła i ognia, a przy samym przesadzaniu trzeba zachować szczególną ostrożność.

Hermionie na widok diabelskich sideł od razu stanęły przed oczami tak dobrze znane jej obrazy, kiedy miała z nimi bezpośrednio do czynienia. Przypomniały jej się chwile, gdy sama zmierzyła się z nimi wraz z Ronem i Harrym w drodze do kamienia filozoficznego (choć tamte rośliny były nieporównywalnie większe od sadzonek znajdujących się przed nimi), a następnie śmierć pana Bode'a w Szpitalu św. Munga, kiedy ktoś w bardzo wyrafinowany sposób zamordował go przy użyciu diabelskich sideł, a na koniec widok pani Sprout i Nevilla, gdy wykorzystali je w walce ze śmierciożercami przy obronie Hogwartu przed Voldemortem. Mając w pamięci wszystkie te niezbyt przyjemne wspomnienia, Hermiona zabrała się do pracy.

Nim godzinę później mogli opuścić cieplarnię, by udać się na obiad do Wielkiej Sali, musieli najpierw doprowadzić się do porządku. Po obiedzie uwaga dziewczyn skupiła się na zbliżających się sprawdzianach do drużyny Gryfonów, mających się odbyć po południu. Tutaj główny prym wiodła Ginny, która ewidentnie nie mogła się doczekać, kiedy wybije godzina szesnasta. Natalie natomiast z każdą chwilą wyglądała na coraz bardziej zdenerwowaną, na co pozostałe dziewczyny próbowały ją podtrzymać na duchu, w czym przodowała zwłaszcza Hermiona.

– Nie przejmuj się na zaś, Natalie, wszystko będzie dobrze – pocieszała ją Granger.

– Dokładnie, quidditch to nie koniec świata, w ostateczności znów będziesz mogła oglądać mecz razem ze mną na trybunach – próbowała zagadać żartobliwie Cornelia.

– Dzięki, wiecie… ja chyba pójdę do dormitorium i trochę się przygotuję – stwierdziła Natalie.

– Jesteś pewna? – spytała Ginny, patrząc na nią z troską.

– Tak, dzięki, dam sobie radę, zobaczymy się na stadionie – odpowiedziała Swan, po czym ich opuściła.

– Może powinnam pójść za nią? – spytała Hermiona, zerkając za oddalającą się coraz bardziej dziewczyną.

– Nie, tak będzie lepiej – odpowiedziała stanowczo Cornelia. – Znam ją dobrze. W takich chwilach często, kiedy na czymś jej zależy, potrzebuje trochę chwili dla siebie, żeby sobie to wszystko poukładać w głowie. Dla Natalie quidditch zawsze był bardzo ważny i marzyła o byciu w drużynie, więc kiedy taka szansa rzeczywiście się pojawiła, pewnie nie dopuszcza do siebie nawet takiej myśli, że mogłoby się nie udać. Zaufaj mi Hermiono, Ginny to potwierdzi, dajmy jej trochę prywatności – dodała, a Ginny przytaknęła jej głową.

– Zastanawiam się, jak dużo osób się zgłosi? – Ginny popatrzyła na dziewczyny głęboko zamyślona. – Wolałabym, żeby udało się to szybko załatwić. Jak sobie przypomnę ostatnie sprawdziany, kiedy Harry był kapitanem…

– Oj, Ginny, ale ty, to nie Harry. Bez urazy – dodała Hermiona, uśmiechając się do niej. – Przypomnij sobie, że wtedy większość przyszła na te sprawdziany głównie o niego, a już w szczególności dziewczyny.

– Pewnie masz rację – przyznała jej rudowłosa przyjaciółka.

– Z drugiej strony jednak, teraz była trochę dłuższa przerwa w rozgrywkach quidditcha, więc może być różnie. Chętnych też może nie brakować, chociaż pewnie nie będzie ich aż tylu – zauważyła słusznie Hermiona.

– Wolę jednak ten pierwszy wariant – stwierdziła Ginny, nakładając sobie jedzenie.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Specjalista ds. sprzedaży
11.04.2026 14:59
śniło mi się ostatnio (znowu), że znów działają newsy na hpnecie xD ta strona zryła mi beret na zawsze xD

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
07.04.2026 18:50
Wesołego po świętach. Śmiech Bardzo dawno tu nie zaglądałem.

Wielki Mag
06.04.2026 17:54
RazorBMW, pewnie nie, ale trzeba mieć na coś nadzieję xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22