Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1389
Było: 09.04.2026 14:42:52
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Fanowski ósmy tom przygód Harry'ego Pottera, bezpośrednia kontynuacja Insygniów Śmierci. Hermiona Granger wraca na ostatni rok nauki w Hogwarcie. Harry i Ron podejmują pracę w Ministerstwie Magii.
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 142953 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19].
Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje się napisać do Harry'ego. W międzyczasie zbliżają się sprawdziany do drużyny Gryfonów.
Gdy były już w pokoju wspólnym, Hermiona pogrążyła się w odrabianiu prac domowych oraz pisaniu listu do rodziców. Ginny siedziała w kącie przebrana już w strój do quidditcha i zerkała na swoje notatki dotyczące zaplanowanych testów do drużyny, gdy przyszła Cornelia i oznajmiła, że nie zastała Natalie w dormitorium.

– Pewnie jest już na stadionie – dodała z pełnym przekonaniem Cornelia. – Nie zauważyłam też jej miotły, może poszła wcześniej sama poćwiczyć?

– Pewnie masz rację – przyznała Ginny, po czym po krótkim zastanowieniu stwierdziła. – Wiecie co, ja też będę się już zbierać. Muszę jeszcze wszystko ogarnąć na stadionie, a piętnasta już coraz bliżej. Przyjdziecie obie?

– Jasne, muszę zobaczyć Natalie w akcji – odpowiedziała z entuzjazmem Cornelia.

– Na mnie również możesz liczyć – powiedziała Hermiona, spoglądając na nią zza stosu ksiąg. – Skończę tylko ten esej i też się zaraz zbieram. Zobaczymy się na stadionie.

Pół godziny później Hermiona odłożyła swoje rzeczy do dormitorium, pożegnała się z Krzywołapem wylegującym się na jej łóżku i udała się na stadion quidditcha. Na trzecim piętrze minęła wściekłego Filcha, zbierającego porozrzucane po korytarzu łajno–bomby, któremu jak zawsze towarzyszyła jego kotka – pani Norris. „Niech no tylko dorwę tych nicponi, którzy to zrobili" – zdążyła tylko usłyszeć, kiedy ich mijała. Gdy była już na błoniach, niespodziewanie trafiła na Lucasa, który na jej widok się rozpromienił.

– Cześć, Hermiono, miło cię widzieć – przywitał się z nią.

– Hej, ciebie również, już po zajęciach? – spytała Hermiona, widząc małą grupkę uczniów zmierzających do zamku.

– Tak, taka piękna pogoda, więc pomyślałem, że może warto byłoby spędzić to popołudnie na błoniach – odpowiedział Lucas. – A może się do mnie przyłączysz?

– Och, bardzo ci dziękuję, ale niestety nie mogę – odrzekła Hermiona. – Gryfoni mają dziś sprawdziany do drużyny, a moja przyjaciółka jest kapitanem, więc sam rozumiesz.

– Jasne, nie musisz mi się tłumaczyć, szkoda – stwierdził, wyraźnie zawiedziony.

– Może następnym razem – powiedziała Hermiona. – Miło było cię spotkać, ale muszę już lecieć.

– Trzymam cię za słowo, na razie, Hermiono – pożegnał się z nią chłopak, a ona udała się na stadion.

Już z oddali mogła dostrzec, że na trybunach znalazła się chyba większość Gryfonów. Nie był to oczywiście taki tłum, jaki pojawiał się zwykle na meczach, kiedy obecna była cała szkoła, jednak jak na sprawdziany do drużyny uczniów było bardzo dużo. Hermiona mogła tylko podejrzewać, że kryła się za tym radość ludzi po tym, jak wyglądał poprzedni rok szkolny i chęć jak najszybszego powrotu do normalności. Pogoda jak na połowę września wyjątkowo dzisiaj dopisywała. Słońce mocno przebijało się przez chmury, powiewał delikatny wiatr.

Hermiona spostrzegła na trybunach Cornelię, lecz kiedy miała udać się na górę, by zająć miejsce koło niej, dostrzegła siedzącą samotnie na ławce Natalie. Mimo zapewnień Cornelii, że w takich sytuacjach stresowych ich przyjaciółka lubi zostać sama, Hermiona postanowiła dodać jej otuchy w ostatniej chwili.

– Hej, jak tam samopoczucie? – przywitała się z nią Granger. Dziewczyna wyglądała na bardzo skupioną i zamyśloną.

– Och… – Natalie wyrwała się jak z transu. – Cześć, szczerze? Chciałabym, żeby już było po wszystkim. Niech się to w końcu skończy.

– Natalie, dasz sobie radę. Nie mam co do tego wątpliwości – Hermiona poklepała ją po ramieniu.

– Dzięki.

Nim się spostrzegły, obok nich zaczęła gromadzić się reszta uczniów, którzy również mieli zamiar wziąć udział w sprawdzianach. Każdy z nich była ubrany w strój jak najbardziej zbliżony do typowego stroju do quidditcha. W rękach trzymali też swoje miotły wszelakiego rodzaju. Z szatni wyszła w końcu Ginny, również w swojej szacie Gryfonów z przypiętą odznaką kapitana na piersi.

– Trzymaj się – powiedziała Hermiona, żegnając się z Natalie i udając się na trybuny, gdzie siedziała już Cornelia.

– Hermiono! – zawołała za nią Natalie. – Dziękuje, że przyszłaś – uśmiechnęła się do niej.

Hermiona usiadła obok Cornelii, a Ginny przyglądała się wszystkim przybyłym tego dnia na sprawdziany kandydatom. Nowa kapitan Gryfonów początkowo podzieliła wszystkich na grupy w zależności od tego, na jaką pozycję dany uczeń kandydował. Wśród obecnych nie brakowało osób, które grały w drużynie w poprzednich latach: Demelzy Robins, Ritchiego Coote'a i Jimmy'ego Peekesa.

Na sam początek Ginny postanowiła sprawdzić kandydatów na obrońcę. Zgłosiło się czworo uczniów, w tym troje chłopaków i jedna dziewczyna. W przypadku tych osób pierwsza rzecz, która rzucała się w oczy, to fakt, że wszystkie uczęszczały na ostatni lub przedostatni rok nauki w Hogwarcie. Każdy z kandydatów czekał na swoją kolejkę, a następnie przystępował do sprawdzianu, który obejmował umiejętność latania na miotle,
a także zdolność obrony pętli przed ścigającymi. Ginny każdemu dała możliwość pięciu obron, a sama starała się strzelić im bramki kaflem. W końcu po zaciętej rywalizacji między dwójką chłopaków, gdzie były potrzebne nawet dodatkowe rzuty do wyłonienia zwycięzcy, nowym obrońcą Gryfonów został Colin Richards z szóstego roku.

W następnej kolejności przyszedł czas na wybór pałkarzy. Poza typową dla tej pozycji zdolnością latania na miotle, która była wymagana dla wszystkich zawodników, kandydaci na pałkarzy mieli również za zadanie wykazać się refleksem przy nagłych uderzeniach tłuczka, a także wymagana była celność, przy posyłaniu go w zadane miejsce. Tutaj bezkonkurencyjni okazali się dotychczasowi pałkarze Gryffindoru, których wybrał jeszcze Harry Potter, będąc kapitanem drużyny, a więc: Ritchie Coote oraz Jimmy Peakes.

Następnie przyszła pora na wybór dwóch ścigających, gdyż trzecią ścigającą miała być sama Ginny. Na wolne miejsca zgłosiło się aż sześciu uczniów, w tym również Natalie Swan. Hermiona siedząca na trybunach z zadowoloną miną stwierdziła, że ich przyjaciółka wygląda na bardzo zdeterminowaną, by pokazać swoje najlepsze umiejętności. Z zaciętą miną ustawiła się w szeregu wraz z innymi kandydatami, oczekując na swoją kolej.

– Dawno nie widziałam Natalie w tak bojowym nastroju – stwierdziła siedząca obok Hermiony, Cornelia. – Chciałabym bardzo, żeby jej się udało.

– Ja też, ale teraz wszystko zależy od niej. Swoją drogą, dość ciekawy dobór tych kandydatów na ścigających – dodała Hermiona, przyglądając się wszystkim sześciu osobom.

Oprócz Natalie, a także Demelzy Robins, która była już poprzednio w drużynie, znajdowało się również trzech chłopaków (drugo, trzecio i piątoklasista), a także jedna dziewczyna również z piątego roku. To, co bez wątpienia łączyło wszystkie te osoby, to smukła sylwetka, gdyż wzrost poszczególnych osób był już dużo bardziej zróżnicowany.

Ginny sprawdzian dla kandydatów na ścigających ponownie zaczęła od sprawdzenia umiejętności latania na miotle. Okazało się to bardzo trafionym pomysłem, gdyż najmłodszy spośród kandydatów miał dość spore trudności z właściwym opanowaniem miotły.

Następnie pozostała piątka musiała ustawić się w okręgu i dynamicznie podawać sobie nawzajem kafla. Mimo że większość kandydatów radziła sobie w dość zadowalający sposób, to Ginny stwierdziła, że musi odrzucić jedną dziewczynę i jednego chłopaka, którzy lekko odstawali od pozostałych.

Do ostatecznej rozgrywki zameldowała się następująca trójka: Demelza, Natalie oraz chłopak z piątego roku – Oscar. Ginny postanowiła, że między pętlami stanie świeżo wybrany obrońca Gryfonów Colin Richards, a pozostali uczestnicy będą próbowali strzelić mu gole. Po raz kolejny każda z osób miała otrzymać aż pięć prób. Pierwsza ruszyła Demelza, która na koniec mogła cieszyć się z czterech strzelonych bramek, gdyż jej trzecią próbę w fenomenalny sposób obronił Colin. Następna w kolejce była Natalie. Hermiona patrząc na nią z trybun, sama odczuwała bijące od niej zdenerwowanie. Dziewczyna jednak zaczęła dobrze. Strzeliła dość pewnie dwie pierwsze bramki, lecz przy trzeciej próbie przestrzeliła nieznacznie, celują w prawą pętlę. Zgrzytając zębami, podeszła do czwartej próby. Tym razem również nieudanej, gdyż Colin umiejętnie wyszedł jej naprzeciw, skracając kąt i wytrącił kafla końcami palców. Teraz już widocznie zdenerwowana Natalie podeszła do ostatniej próby. Colin zastosował podobny manewr, ale tym razem dziewczyna była sprytniejsza i zdołała umiejętnie go wyminąć i strzelić do jednej z niebronionych pętli. Natalie skończyła swoje próby z trzema trafieniami i teraz z wielkim niepokojem oczekiwała na to, jak poradzi sobie Oscar.

Chłopak również zaczął dość pewnie i po czterech kolejkach miał zdobyte trzy bramki. Została mu ostatnia próba. Ruszył pewnie do przodu i zdecydował się na rzut w jedną z bocznych pętli; niestety dla niego, kafel tylko otarł się o obręcz. Ginny musiała więc zarządzić dogrywkę. Każdy miał od tej pory strzelać na zmianę, aż do pierwszej pomyłki przeciwnika.

Rywalizacja ponownie była bardzo zacięta. Ewidentnie obojgu bardzo zależało na dostaniu się do drużyny, co było widoczne po ich zdeterminowanych twarzach. Dopiero czwarta dodatkowa kolejka przyniosła rozstrzygnięcie. Strzał Oscara wybronił brawurową interwencją Colin i w ten sposób Natalie została ostatnią ścigającą Gryfonów. Na jej twarzy pojawiły się łzy szczęścia. Usiadła na ławce i zakryła twarz. Ginny pogratulowała Oscarowi, a potem uradowana uściskała Natalie i oficjalnie mianowała ją nową ścigającą Gryfonów, podobnie jak to było wcześniej w przypadku Demelzy, która powróciła ponownie do składu.

Hermiona i Cornelia chciały jak najszybciej również pogratulować Natalie, jednak musiały poczekać jeszcze na ostatnie rozstrzygnięcie, a więc wybór nowego szukającego. Na tę pozycję, co było zaskoczeniem dla wielu osób, zgłosiło się zaledwie dwóch chłopaków. Jednym z nich był Alex Johnson z szóstego roku, a drugim jak kojarzyła Hermiona był prefekt Gryffindoru z piątego roku.

– Znam go, to prefekt z naszego domu. Nie mylę się? – zauważyła Hermiona, patrząc na Cornelię.

– Tak, dobrze kojarzysz, to Shane Morgan. Niezły z niego przystojniak, ale przy tym o dziwo dość spokojny i nieszukający wrażeń. Swoją drogą, kiedyś próbowałam zwrócić na siebie jego uwagę, ale kiedy poznałam go bardziej, przekonałam się, że do siebie nie pasujemy charakterem. Z resztą jest w końcu dwa lata młodszy, a na dodatek podoba się Natalie. Jemu ona chyba też się podoba, ale żadne z nich jakoś nie potrafiło nic zrobić w tej sprawie, by się lepiej poznać, mimo że nieraz ją do tego namawiałam – dopowiedziała Cornelia. Zerkała przy tym w stronę blondwłosej przyjaciółki, która zadowolona siedziała na ławce wraz z innymi wybranymi już członkami drużyny Gryfonów.

– Z tego, co się poznałam na Natalie, to rzeczywiście, też nie wygląda mi na taką, która wyszłaby pierwsza z inicjatywą – przyznała Hermiona.

– I to jest ich problem, pasują do siebie, ale nie potrafią zrobić następnego kroku.

– Może, gdyby Shane dostał się do drużyny, to wtedy byłoby im dużo łatwiej to zrobić? – zasugerowała Granger.

– Najpierw niech rzeczywiście uda mu się do niej dostać – zauważyła słusznie Rose.

Obawy Cornelii okazały się jednak nieuzasadnione. Co prawda przeciwnik Shane'a postawił dość trudne warunki, ale ostatecznie to sam Morgan został wybrany do drużyny, pokazując się z dobrej strony. Nawet jednak Hermiona, która nie znała się dobrze na quidditchu, musiała przyznać, że do poziomu Harry'ego czy nawet Ginny, chłopakowi jeszcze daleko.

Gdy tylko sprawdziany dobiegły końca, kibice szybko zaczęli opuszczać trybuny. Dochodziła osiemnasta i słońce zaczęło się chować za horyzontem. Ginny jeszcze rozmawiała z wybranymi członkami drużyny, gratulując im dostania się do drużyny i informując o terminie pierwszego wspólnego treningu, gdy Hermiona wraz z Cornelią również zaczęły opuszczać trybuny. Przy wyjściu ze stadionu postanowiły poczekać, aż dołączą do nich Ginny i Natalie. Gdy tylko obie do nich dołączyły, wszystkie udały się powoli w stronę zamku.

– Gratulacje dziewczyny, świetnie wam poszło, a szczególnie tobie Natalie – rzekła Hermiona.

– Dzięki, nawet nie wiecie, jak się cieszę – odrzekła uradowana Swan. – Myślałam już, że się nie uda, kiedy rzuciłam tylko trzy próby, ale jednak…

– Najważniejsze, że się udało, marzyłaś o tym i jesteś w drużynie – uściskała swoją przyjaciółkę Cornelia.

– Dokładnie, świetnie sobie poradziłaś, oby tak samo było na meczach – uśmiechnęła się Ginny. – Cieszę się, że mam już to za sobą.

– I co myślisz o swojej nowej drużynie? – zapytała Hermiona.

– Sporo starych twarzy takich jak Demelza, Jimmy i Ritchie, ale także nowe, jak Natalie, Shane i Colin. To może być dobre połączenie. Jestem dobrej myśli, choć czeka nas sporo pracy – odpowiedziała z entuzjazmem Ginny, zerkając przy tym w szczególności na Natalie.

– To co, idziemy świętować w Salonie Gryfonów czy w Wielkiej Sali? – zapytała Cornelia.

– Bardzo was przepraszam, muszę iść do Hagrida – stwierdziła Hermiona, patrząc na przyjaciółki. – Obiecałam mu, że odwiedzę go po sprawdzianach. Przepraszam was, ale jak tylko wrócę, to chętnie przyłączę się do świętowania.

– Rozumiemy Hermiono i trzymamy cię za słowo – powiedziała Natalie. – Zobaczymy się później – dodała i we trzy udały się w stronę zamku.

Hermiona maszerująca ścieżką prowadzącą do chatki Hagrida, spojrzała na słońce, które już znacząco zdążyło się schować za ścianą drzew, które były częścią Zakazanego Lasu. Ów las zawsze wzbudzał w Hermionie pewien rodzaj tajemniczości i grozy, które spotęgował jeszcze szum liści delikatnie poruszanych przez wiatr oraz zapadający z wolna zmrok. Jej oczom ukazała się dość dobrze znajoma, sporych rozmiarów chatka. Obok niej można było dostrzec grządkę z niewielkimi dyniami, które Hagrid zapewne przygotowywał już z myślą o Nocy Duchów, a z komina wydobywał się dym.

Hermiona zapukała do drzwi, a po chwili do jej uszu dobiegł głos szczekającego radośnie brytana – Kła. Usłyszała, że ktoś odsuwa krzesło, a następnie zbliżający się stukot kroków. Drzwi uchyliły się i pojawił się w nich nie kto inny jak Hagrid.

– Sie masz, Hermiono – powitał ją uśmiechnięty Hagrid. – Wchodź, wchodź, fajnie, że przyszłaś.

– Cześć, Hagridzie – odpowiedziała Hermiona, po czym pogłaskała Kła, który na jej widok rzucił się na nią uradowany, a następnie usiadła za stołem.

– Herbatki? – zaproponował gajowy, kładąc na stole ciasteczka domowej roboty.

– Chętnie – odpowiedziała Hermiona, jednocześnie trzymając się od wypieków Hagrida z daleka, które jak zwykle były twarde.

– Mam nadzieję, że nie popsułem ci żadnych planów na dzisiaj? – spytał Hagrid. – Pomyślałem jednak, że tak dawno nie mieliśmy okazji porozmawiać.

– Nie, sama miałam zamiar odwiedzić cię w najbliższym czasie, ale sam wiesz, jak to jest na początku roku – odpowiedziała Hermiona.

– Wiem, wiem. Cieszę się bardzo, że wpadłaś dzisiaj. Cholibka, stęskniłem się za tobą.

– Ja za tobą też, Hagridzie.

Gajowy odstawił czajnik i nalał wrzącej wody do kubków stojących na stole. W końcu usiadł naprzeciw Hermiony, a dziewczyna dopiero teraz mogła mu się dobrze przyjrzeć. Wyglądało na to, że doszedł już do siebie po minionych wydarzeniach i obecnie sprawiał wrażenie bardzo szczęśliwego.

– Ile już czasu upłynęło, kiedy cała wasza trójka odwiedzała mnie tutaj regularnie? – śmiał się Hagrid, patrząc na Hermionę. – Wydaję mi się, jakby to było wczoraj. Dajesz radę bez nich, Hermiono?

– Staram się przyzwyczaić, na szczęście jest Ginny, a i jej przyjaciółki też są całkiem w porządku.

– Cieszę się, ale gdyby kiedyś brakowało ci towarzystwa, to moja chata stoi przed tobą otworem – kontynuował Hagrid, popijając ze swojego kubka.

– Wiem, Hagridzie, pamiętam – odrzekła dziewczyna, doceniając gest gajowego.

– Masz z nimi kontakt? – dopytywał nauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami.

– Tak, piszą do mnie obaj dość regularnie. Na razie są zadowoleni ze swojej nowej pracy.

– Poradzą sobie, nie z takimi rzeczami dawała sobie radę wasza trójka. A jak ci minęły te pierwsze dni?

– Nie narzekam, nie jest tak źle, zwłaszcza że miałam rok przerwy. Może z profesorem Hughesem jest trochę ciężej, ale daję radę – opowiadała Gryfonka.

– Cholibka, jeszcze nie miałem za bardzo okazji poznać tego profesora Hughesa, jakoś nie wygląda na takiego, co by lubił spędzać zbyt wiele czasu na rozmowach z innymi. W Wielkiej Sali też rzadko kiedy wdaje się z kimś w dyskusje. – Hagrid potwierdzał spostrzeżenia Hermiony, jak i większości uczniów, że ich nowy nauczyciel obrony przed czarną magią jest dość tajemniczym i zamkniętym w sobie człowiekiem.

Siedząc przy kubkach gorącej herbaty i zajadając się ciasteczkami, wspominali minione lata w Hogwarcie. Następnie Hagrid opowiadał o tym, jak sobie radzi Graup, który obecnie mieszka w jaskini, gdzie kiedyś ukrywał się Syriusz. W pewnym momencie Hagrid wstał, podszedł do szuflady i wyjął słoik pełny małych, brązowych chrząszczy.

– To korniki? – spytała Hermiona, przyglądając się zawartości słoja z pewnym niesmakiem.

– Tak, zgadza się – odpowiedział Hagrid, podchodząc z nim do stolika znajdującego się przy wielkim łóżku.

– Po co ci one?

– Karmię nimi nieśmiałka – odrzekł Hagrid, jakby to była najjaśniejsza rzecz pod słońcem.

– Och… – Hermiona westchnęła, gdy zwróciła uwagę, na stworzonko, przypominające zbiór gałązek, leżące na stoliku. – Co mu się stało? – dopytywała, ponieważ zauważyła, że stworzenie nie wyglądało na zbyt zdrowe.

– Coś go musiało zaatakować, ale wydobrzeje za kilka dni – odpowiedział gajowy. – Profesor Clarke przyniósł mi go dzisiaj rano.

– Profesor Clarke? – spytała zdziwiona Hermiona.

– Tak, był dzisiaj w Zakazanym Lesie, znalazł go i przyniósł do mnie.

– A co on robił w Zakazanym Lesie? – dopytywała Hermiona.

– A bo ja wiem? To spoko gość, serio, lubi przyrodę, rozmawiałem z nim parę razy. Często wybiera się na spacer do lasu. Mówi, że lubi popatrzeć na rośliny i zwierzęta. Twierdzi, że to go odpręża – opowiadał Hagrid.

– Dosyć ciekawa forma spędzania wolnego czasu – odparła zaskoczona Hermiona.

– Ja tam go rozumiem, cholibka, choć do tej pory raczej nie spotkałem żadnego nauczyciela, który dla relaksu lubiłby wybierać się do Zakazanego Lasu. Miła odmiana – zażartował Hagrid.

– Muszę się zbierać Hagridzie, robi się ciemno, a ja jeszcze muszę przejrzeć kilka rzeczy przed snem – powiedziała Hermiona, wstając od stołu.

– Cieszę się, że do mnie zajrzałaś. A teraz rzeczywiście zmykaj już, bo prefektowi nie wypada włóczyć się po zmierzchu poza zamkiem – pożegnał się z nią Hagrid, poklepując ją po ramieniu.

– Do zobaczenia, Hagridzie – rzuciła na odchodne Hermiona, otwierając drzwi na zewnątrz.

Gdy tylko opuściła chatkę Hagrida, skierowała się w stronę zamku, z którego okien można było dostrzec już blask pochodni. Niebo pokryło się już tysiącami gwiazd. Trochę się zasiedziała u Hagrida, nie zauważając, że minęło już tak dużo czasu. Niezbyt szczęśliwa na myśl o czekającej ją jeszcze nauce przed pójściem do łóżka, podążyła jak najszybciej do wieży Gryffindoru.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Specjalista ds. sprzedaży
11.04.2026 14:59
śniło mi się ostatnio (znowu), że znów działają newsy na hpnecie xD ta strona zryła mi beret na zawsze xD

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
07.04.2026 18:50
Wesołego po świętach. Śmiech Bardzo dawno tu nie zaglądałem.

Wielki Mag
06.04.2026 17:54
RazorBMW, pewnie nie, ale trzeba mieć na coś nadzieję xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.19