Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje napra...

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór±...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym ...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Przestawiæ czas
Rose Weasley zaczyna pi±ty rok nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Ten rok rozpoczyna siê obawami. Rose boi siê, ¿e nadszed³ czas gdy ¶wiat pozna jej sekret, tajemnicê, o której wie, tylko jej brat, Hugo.
Autor: Prefix u¿ytkownikaLunatyczka
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 7529 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3].
Przestawiæ czas 3
Gdzie tym razem wyl±duje? Czy zdo³a wróciæ? Nie umia³a opanowaæ tej mocy, przerasta³a j±. Czu³a, jak jej cia³o odrywa siê od niej, nie ma ratunku. Wzywa j± czas.....



Nieprzytomne cia³o dziewczyny le¿a³o na mokrej ziemi, woko³o unosi³ siê zapach siarki i s³ychaæ by³o krzyki ludzi z oddali. Rose ocknê³a siê, jakby po zakrztuszeniu siê wod±. Wychyli³a g³owê na powierzchniê. Zakaszla³a mocno, zaraz potem jak unios³a powieki, rozgl±daj±c siê we wszystkie strony. Gdzie ona jest? Przed minut±, a mo¿e sekund± znajdowa³a siê w ³azience Jêcz±cej Marty, a teraz... Zobaczy³a ogromn± ³±kê. Trudno by³o jej dostrzec cokolwiek innego, gdy¿ wszêdzie unosi³a siê mg³a, a¿ oczy szczypa³y od ci±g³ego wgapiania siê przed siebie. Ujrza³a jaskrawe ¶wiat³o z daleka. Jak siê domy¶li³a, by³ to ogieñ, który rós³ w si³ê i pali³ miejscowy las.
Podjê³a próbê biegu, jednak gdy tylko podnios³a siê z brudnej trawy, nogi siê pod ni± ugiê³y. Do oczu nap³ywa³y jej ³zy, nie tylko od zapachu, od którego j± piek³y, ale te¿ dlatego, ¿e po prostu siê ba³a. Znowu to samo, nie wiedzia³a gdzie jest, nie wiedzia³a jak wróciæ, ani czy jest mo¿liwo¶æ powrotu.
Ponownie d¼wignê³a siê z ziemi i zmru¿y³a oczy, by zrozumieæ co tu siê w³a¶ciwie dzieje. Widzia³a tylko cienie ludzi biegaj±cych nieopodal, krzyczeli g³o¶no, najwyra¼niej przed czym¶ uciekali. Zaczê³a i¶æ, a¿ wysz³a z k³êbowiska dymu i nieprzyjemnego zapachu, w koñcu mog³a odetchn±æ. Przetar³a twarz, z której sp³ywa³y krople ³ez, pomieszane z potem, usi³uj±c siê uspokoiæ. Nagle stanê³a jak wryta, gdy kilka kroków od niej zobaczy³a dwie kobiety i mê¿czyznê. Starsza kobieta, z d³ugim warkoczem zwisaj±cym do pasa, t³umaczy³a co¶ dziewczynie le¿±cej na nieruchomym ciele mê¿czyzny, który krwawi³. Z jego klatki wyp³ywa³y powoli strumienie czerwonej cieczy. Rudow³osa p³aka³a g³o¶no i krzycza³a, nie s³uchaj±c nawet przez chwilê staruszki, próbuj±cej j± odegnaæ od zapewne martwego ju¿ mê¿czyzny. Potem sta³o siê co¶ dziwnego. Gdy dziewczyna podnios³a twarz, Rose zauwa¿y³a, ¿e jest do niej bardzo podobna, tyle, ¿e jej twarz by³a doskonalsza ni¿ kiedykolwiek, a jej cia³o mia³o ju¿ bardziej kobiece kszta³ty. Wtedy zrozumia³a, to by³a ona, starsza o kilkana¶cie lat. Nie by³a a¿ tak zszokowana tym faktem, bo ju¿ zdarzy³o siê jej widzieæ siebie w przysz³o¶ci, ale jeszcze nigdy nie dotar³a tak daleko, ta tutaj wygl±da³a na jakie¶ dwadzie¶cia piêæ lat.
Starsza ju¿ Rose, nie maj±ca ¶wiadomo¶ci, i¿ ona sama siê obserwuje, odepchnê³a od siebie drug± kobietê i zaczê³a mówiæ w jakim¶ dziwnym jêzyku. Jak siê okaza³o, wypowiada³a zaklêcie.
- Nie mo¿esz tego zrobiæ! - krzyknê³a staruszka. - Bêdziesz musia³a za to zap³aciæ! - krzyknê³a jeszcze g³o¶niej ni¿ poprzednio.
- Co z tego? On zaraz umrze! - prychnê³a i wróci³a do wypowiadania zaklêæ.
- On ju¿ nie ¿yjê!
Dziewczyna nie chcia³a s³uchaæ starszej kobiety i nie przerywa³a rytua³u. Gdy skoñczy³a, wydawa³o siê, ¿e zaraz wybuchnie wielkim p³aczem. Czeka³a w milczeniu, a¿ co¶ siê stanie, ale mê¿czyzna nawet nie drgn±. Zakry³a twarz rêkoma i jakby nie wiedzia³a, co ze sob± zrobiæ, wpad³a w objêcia drugiej kobiety.
- Czemu to nie dzia³a?! - spyta³a ochryp³ym g³osem.
- Nie wiem.
Obie s±dzi³y, ¿e to ju¿ koniec, ¿e cia³o zamar³o na zawsze, ale siê myli³y. Po chwili mignê³o zielone ¶wiat³o w miejscu g³êbokiej rany i jakby ona zaczê³a wsysaæ mê¿czyznê do ¶rodka. Znikn±³, a w jego miejscu pojawi³ siê kto¶ inny. Starsza Rose, jak i ta przypatruj±ca siê z boku zaniemówi³a. Gdzie siê podzia³ zmar³y i kim jest mê¿czyzna znajduj±cy siê teraz obok rudow³osej?
Zrobi³a kilka kroków w przód i przerazi³ j± wrzask samej siebie.
- Tata! - krzyknê³a starsza Rose.
Ronald Weasley le¿a³ nieprzytomny i krwawi±cy tak samo jak jego poprzednik obok swojej doros³ej ju¿ córki.
- Co siê sta³o?! Syntia, co to ma znaczyæ?! - wykrzykiwa³a w stronê staruszki.
Syntia patrzy³a na ni± ze ³zami w oczach, kiwaj±c przecz±co g³ow±.
- Mówi³am, ¿e trzeba zap³aciæ - wydusi³a.
Rose poczu³a ch³ód ogarniaj±cy jej cia³o, nie tylko dlatego, ¿e w³a¶nie zobaczy³a ¶mieræ ojca, jej podró¿ dobieg³a koñca. Znika³a powoli, podobnie jak mê¿czyzna, który jeszcze przed chwil± tu by³. Znowu by³o jej s³abo i sta³a bezw³adnie, czekaj±c, a¿ upadnie, ale gdy ju¿ poczu³a, ¿e siedzi, by³a znowu w ³azience. Przeczesa³a w³osy rêkami i przetar³a swoje ³zy przy k±ciku ust. Zastanawia³a siê, czy to prawda, to co teraz zobaczy³a. Gdy bywa³a w przesz³o¶ci, mia³a wiêcej pewno¶ci, bo czêsto widzia³a zdarzenia, które ju¿ prze¿y³a, a teraz by³o to co¶, co ma siê dopiero wydarzyæ. Czy prawd± jest, ¿e u¶mierci³a w³asnego ojca przez to, i¿ chcia³a ocaliæ kogo¶ innego? To by³o najgorsze, co dotychczas zobaczy³a i pomy¶la³a, ¿e musi jak najszybciej napisaæ do rodziców list na który zapewne wyczekuj±.


***


Obudzi³a siê rano, nadal nêkana przez koszmary, tym razem by³y one zwi±zane z wczorajszymi wydarzeniami. Mimo i¿ opu¶ci³a j± wizja siebie w¶ród nie zwracaj±cych na ni± uwagi domowników, widok martwego ojca by³ o wiele gorszy. Przez wiêkszo¶æ nocy zastanawia³a siê, dlaczego w przysz³o¶ci mog³aby tak bardzo chcieæ ocaliæ tego mê¿czyznê i czy jej siê w³a¶ciwie uda³o. Ba³a siê, ¿e jej podejrzenia, i¿ znikaj±cym cz³owiekiem by³ nie kto inny jak Jonatan Liberford, mog± byæ prawdziwe. Po pierwsze, pad³o jego imiê, a po drugie nie zna³a nikogo o takich oczach...

Wesz³a do klasy ostatnia, prawie siê spó¼ni³a, ale zd±¿y³a wej¶æ przed nauczycielem.Znieruchomia³a, gdy zobaczy³a Jonatana siedz±cego w jednej z ³awek. Gorsze jednak by³o to, ¿e nie mog³a sobie wybraæ miejsca, bo ju¿ wszystkie by³y zajête, z wyj±tkiem tego obok niego. Spojrza³a na Sam, jak siê spodziewa³a - usiad³a ze swoim ch³opakiem. Nie mia³a wyboru, spoczê³a na jedyne puste krzes³o w sali. Ch³opak nawet siê nie odwróci³, spojrza³ na ni± tylko ukradkiem, daj±c do zrozumienia, ¿e nie chce rozmawiaæ. Gdyby nie to, ¿e wczoraj widzia³a go umieraj±cego, a raczej ju¿ nienale¿±cego do tego ¶wiata, pewnie by siê tym nie przejê³a, teraz nie mog³a siê skupiæ na niczym innym. Mo¿e powinna go unikaæ, by nie dopu¶ciæ do tej jak¿e przera¿aj±cej przysz³o¶ci?
Drzwi sali otworzy³y siê szybko, uderzaj±c o ¶cianê, do sali wszed³ Rubers. Wygl±d jak przy uprzednim spotkaniu, jego roztrzepane w³osy ¶wietnie komponowa³y z niewyprasowan± koszul± bez krawata i podwiniêtymi niedbale rêkawami garnituru. Jakby wyczu³ ciekawskie spojrzenie Rose, zaraz jego wzrok pokierowa³ siê na ni± i u¶miechn±³ siê szeroko.
- Witajcie! Nazywam siê Salwador Rubers, od dzisiaj obronê przed czarn± magi± bêdziecie mieæ ze mn±. Mam nadziejê, ¿e nauczycie siê czego¶ przez ten czas i dobrze wykorzystacie ka¿d± lekcjê. - Wydawa³ siê rozbawiony, jakby sam nie wierzy³ w to co mówi³.
Pierwsza lekcje z mê¿czyzn±, którego Rose spotka³a w poci±gu, by³a naprawdê przyjemna. Ciemnow³osy mê¿czyzna kilka razy zapyta³ j± o co¶, jakby wiedzia³, ¿e zna odpowied¼, ale wstydzi siê podnie¶æ rêkê do góry. To w³a¶nie ró¿ni³o j± od w³asnej matki. Ta lekcja pozwoli³a jej przestaæ zadawaæ sobie g³upie pytania dotycz±ce Jonatana, jednak jego obecno¶æ i tak nie dawa³a jej spokoju. Ch³opak ci±gle zdawa³ siê spogl±daæ w jej stronê, ale gdy tylko odwróci³a siê do niego, udawa³, ¿e s³ucha nauczyciela. Dra¿ni³o j± to trochê, ale z drugiej strony nie mog³a siê mu napatrzeæ, by³ taki... inny.
- Dobrze, to wszystko na dzisiaj - powiedzia³ Rubers, gdy tylko zadzwoni³ dzwonek. Zaczê³a wk³adaæ po¶piesznie rzeczy do torby, ale nauczyciel j± zatrzyma³.
- Rose, mo¿esz chwilê zaczekaæ? - rzuci³ w jej stronê. - Chcia³bym ciê o co¶ poprosiæ.
- Jasne - wykrztusi³a ze zdziwieniem w g³osie.
- Ty te¿! - krzykn±³ do Jonatana, który próbowa³ wyj¶æ niezauwa¿ony. - I zamknij drzwi - doda³.
Ch³opak o bladej twarzy spojrza³ ironicznie na Rubersa i wykona³ niechêtnie polecenie, podszed³szy z powrotem ku ³awce.
Rose sta³a nieruchomo obok biurka, czekaj±c na ow± pro¶bê, w nadziei, ¿e jest to co¶ b³ahego, typu "pokaza³aby¶ mu gdzie znajdujê siê...". Domy¶li³a siê ju¿, ¿e jest to co¶ zwi±zanego z Jonatanem i mia³a racjê.
- Rose, jak ju¿ mówi³em, mam do ciebie pro¶bê. Nie jest to ³atwe zadanie, ale liczê na twoj± pomoc. - Jego br±zowe oczy wgapia³y siê na ni± czekaj±c na jak±¶ reakcjê.
- Chêtnie pomogê, ale o co chodzi? - spyta³a, czuj±c, ¿e mo¿e siê po¿egnaæ ze swoimi nadziejami.
Ch³opak sta³ oparty o pierwsz± ³awkê od nich, wydawa³ siê tym wszystkim znudzony.
- Chcia³bym, aby¶ pomog³a Jonowi w nauce, zgodzi³aby¶ siê?
- Co?! - krzykn±³ ch³opak, zanim Rose zd±¿y³a siê odezwaæ i poderwa³ siê z drewnianego stolika.
- Potrzebujesz pomocy, nie mam tyle czasu, by udzielaæ ci korepetycji po lekcjach - wyja¶ni³.
- Nie zgadzam siê - o¶wiadczy³. Spojrza³ najpierw na dziewczynê i zaraz przeniós³ gniewny wzrok w stronê nauczyciela.
- Jon, proszê ciê, nie bêdziemy teraz dyskutowaæ - zagrozi³.
- To ja nie bêdê dyskutowa³, nie potrzebujê takiej pomocy! - krzykn±³ i wyszed³ napiêcie z klasy.
- Wybacz mojemu siostrzeñcowi, ma ostatni sporo na g³owie.
Siostrzeñcowi? Rose teraz dopiero zrozumia³a, dlaczego zjawili siê tutaj razem, byli rodzin±, st±d te¿ wynika³a troska Rubersa.
- Nie szkodzi, rozumiem.
- To jak? - nauczyciel zmru¿y³ oczy, jakby ba³ siê jej odpowiedzi.
- Nie wiem czy sobie poradzê - wyzna³a. Wprawdzie bardziej ba³a siê mówiæ z Jonatanem, ni¿ samego materia³u, ale mê¿czyzna domy¶li³ siê o co jej chodzi.
- Spokojnie, och³onie - za¶mia³ siê, patrz±c w stronê wyj¶cia.
- Dlaczego ja? - powiedzia³a na g³os, chocia¿ chcia³a t± uwagê zostawiæ dla siebie.
- Jeste¶ bardzo bystr± dziewczyn±, poradzisz sobie - u¶miechn±³ siê przyja¼nie.
- Dziêkujê, ale nie wiem czy...
- I skromn± - przerwa³ jej rozbawiony.
- Dobrze - zgodzi³a siê w koñcu. - Od kiedy mam zacz±æ?
- Od jutra? - zaproponowa³.
- Bomba. - U¶miechnê³a siê niemrawo.
Jutrzejszy dzieñ spêdzi razem z ch³opakiem, który nie chcia³ nawet na ni± patrzeæ, a ona wiedzia³a, ¿e kiedy¶ bêdzie ratowaæ mu ¿ycie. Zapowiada³o siê ciekawie...
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikadozorca  dnia 07.08.2014 09:39
Fajna fabu³a, ale trochê dziwne. Najpierw chce go unikaæ (co logiczne, bo chce unikn±æ przyczynienia siê do ¶mierci ojca) Potem zapowiada siê dla niej ciekawie. Napisane fajnie, bêdê rozwa¿aæ przeczytanie poprzednich czê¶ci ;)
avatar
Angelina Johnson  dnia 07.08.2014 09:48
Mi te¿ siê podoba³o. Masz ca³kiem ciekawe, nastrojowe opisy, ³atwo by³o wczuæ mi siê w sytuacjê. Jednak niekiedy Twoje zdania by³y nielogiczne, tak zagmatwane, ¿e ciê¿ko by³o mi zrozumieæ o co chodzi (czê¶æ z nich musia³am poprawiæ). Problem le¿y w d³ugo¶ci zdañ. Czasami tworzysz je taaaaakie d³ugie, ¿e a¿ ciê¿ko z³apaæ oddech. Zamiast dwóch osobnych zdañ, przedzielasz je przecinkiem. I dok³adasz nastêpne, po przecinku. I nastêpne. Nie poka¿ê Ci w którym dok³adnie to by³o miejscu, bo chyba wiêkszo¶æ sama poprawia³am (wystarczy³o postawiæ gdzie¶ kropkê).

Co do samej tre¶ci bardzo podoba³ mi siê pocz±tek. Opis tej wizji, tego snu (?), naprawdê nie¼le przedstawi³a¶ to wszystko. Zastanawia mnie te¿ ten ca³y Jon. Jest okropnie tajemnicz± postaci±. Na plus te¿ fakt, ¿e jest naprawdê sporo opisów, a to jest to, co tygryski lubi± najbardziej!
avatar
Smierciojadek  dnia 31.08.2014 11:17
Jejuu, ale d³ugo trzeba by³o czekaæ na trzeci± czê¶æ - bez szybkiego od¶wie¿enia poprzednich nie da³o rady tego czytaæ, bo kompletnie nic nie pamiêta³am.

Podoba mi siê podzielenie tego tekstu na dwie czê¶ci - opis snu oraz tera¼niejsze wydarzenia. Przyzwoicie Ci to wysz³o. Ogólnie historia mnie interesuje, jest bardzo tajemnicza, barwnie opisana. Tylko musisz trochê popracowaæ nad stylem i interpunkcj±.

PS. Od kiedy 25-latka to staruszka?!
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 12.11.2014 09:49
Hahaha to siê biedna wkopa³a w niez³± kaba³ê. Chocia¿ nie, to kto¶ j± wkopa³.
Sam tekst mi siê podoba. Piszesz lekko.
Musia³am bardzo wysiliæ g³ówkê, ¿eby przypomnieæ sobie kto jest bohaterem tego ficka i o co tu w³a¶ciwie chodzi, ale druga czê¶æ mi wszystko przywróci³a.

Zastanawia mnie Jon. Ona pewnie mu siê podoba, przynajmniej takie odnoszê wra¿enie. I pewnie z tego powodu trochê mu wstyd, ¿e ma zaleg³o¶ci i bêdzie musia³ mieæ korki. Ale z drugiej strony, bêdzie z ni± spêdza³ duuuu¿o czasu.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 67% [2 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 33% [1 g³os]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Hermiona
Doda³: Prefix u¿ytkownikaMusa
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.29