Logowanie
Facebook
Shoutbox
Wspó³praca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjêcie
Zobacz temat
|
Remus Lupin
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 13.05.2014 21:18
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
Witam wszystkich! To pierwszy mój temat na tym forum.Stworzy³em go aby porozmawiaæ i rozwiaæ w±tpliwo¶ci dotycz±ce tej postaci. Ja mam takie pytanie: Co porabia³ Remus nim uczy³ w Hogwarcie i miêdzy 3 ,a 5 czê¶ci±? Jakby na tej stronie by³y te¿ opowiadania o Remusie, Syriuszu i Zakonie, to prosi³bym o linki i zachêcam do dyskusji, opinii o Lunatyku. Edytowane przez Penelope dnia 14.05.2014 10:53
|
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 14.05.2014 22:35
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Okej, obieca³am, to napiszê. Jestem wielk± i bezwzglêdn± fank± Syriusza i Jamesa, ale to nie temat o tym. Faktem jest, ¿e pozostawanie fank± tych dwóch bezpo¶rednio ukierunkowuje moje uczucia w zwi±zku z Remusem... innymi s³owy bardzo bardzo go lubiê. Co tam Remus robi³ miêdzy trzeci± a pi±t± czê¶ci±... pewnie snu³ siê gdzie¶ po kraju bez celu i szuka³ pracy... której nie znalaz³. W³a¶ciwie szkoda, bo JKR zabija³a sobie postacie akurat w momencie, w którym mog³y byæ chocia¿ minimalnie szczê¶liwe. Lupin ginie kiedy zostaje ojcem, Syriusz w momencie w którym móg³by uzyskaæ wolno¶æ, Fred pod sam koniec wojny. Straszne. Je¶li chodzi o opowiadania o Remusie, Syriuszu i Zakonie to chodzi ci konkretnie o FF? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 14.05.2014 22:45
|
![]() Pochwa³y: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 14.05.09 |
NIe lubiê Remusa, bo jest brzydki i do tego wilko³ak, fuuuj. To jest obrzydliwe, ¿e Tonks mia³a z nim dziecko. Ciekawe pod jak± postaci± by³ kiedy... no ten. I nie szkoda mi, ¿e umar³. Niech sobie umiera ten paso¿yt, a ja ani ³zy nie uroniê. Edit: My¶la³am, ¿e to Alette za³o¿y³a ten temat. Nie zauwa¿y³am pierwszego posta. Lupin pewnie zbiera³ kosteczki, ¿eby sobie podje¶æ w ci±gu tych lat. Edytowane przez ulka_black_potter dnia 14.05.2014 22:47
![]() Christian. ![]() Bo liczy siê to, co masz w ¶rodku. ![]() Ale czasami warto za³o¿yæ maskê. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikujê jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszê fanficka ducha, ¿e tak to ujmê, czyli takiego, którego nie ma" "po czê¶ci trudny jêzyk wynika z za³o¿eñ p³omieñ odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzêdniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartê I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 14.05.2014 22:45
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
A przed pojawieniem siê w 3 czê¶ci?To zabicie Remusa by³o chamskie . Mi siê podobnie ¿yje jak jemu .¯eby mieæ takich przyjació³ jak Syriusz/Remus warte wszystkiego.Ogó³em to postaæ zbyt tajemnicza i nie wierzê ¿e je¿eli Do³ohow go zabi³ ,to pokona³ go solo.W koñcu to Remus!! |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 14.05.2014 22:49
|
![]() Pochwa³y: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 14.05.09 |
remusmistrz napisa³(a): A przed pojawieniem siê w 3 czê¶ci?To zabicie Remusa by³o chamskie . Mi siê podobnie ¿yje jak jemu .¯eby mieæ takich przyjació³ jak Syriusz/Remus warte wszystkiego.Ogó³em to postaæ zbyt tajemnicza i nie wierzê ¿e je¿eli Do³ohow go zabi³ ,to pokona³ go solo.W koñcu to Remus!! Oooooo, jak to jest by¶ wilko³akiem? Do³ohow podobno obla³ go przed ¶mierci± jakim¶ kwasem kiedy ten mówi³ ostatni raz "KOcham Ciê" do Tonks. Jedni mówi±, ¿e by³o to rozbite jajko, a drudzy, ¿e jaka¶ substancja ¿r±ca... Bad¼ co b±d¼ os³abi³o to znacznie naszego wilko³aczka. ![]() Christian. ![]() Bo liczy siê to, co masz w ¶rodku. ![]() Ale czasami warto za³o¿yæ maskê. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikujê jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszê fanficka ducha, ¿e tak to ujmê, czyli takiego, którego nie ma" "po czê¶ci trudny jêzyk wynika z za³o¿eñ p³omieñ odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzêdniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartê I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 14.05.2014 23:02
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
No z tym kwasem info st±d znaczy "znik±d"? Ty tak wszystkich oceniasz z wygl±du? Z ca³ym szacunkiem i bez obrazy, ale powodzenia ¿yczê je¿eli tak jest. Paso¿yt, czy ja wiem? Stara³ siê aby nie byæ kim¶ takim, te¿ potem mia³ rozterki czy jest wart Tonks. To m±dry cz³owiek znaj±cy siê na ¿yciu, nie powinno siê oceniaæ po wygl±dzie trzeba mieæ empatiê. Ró¿ne wersje s±, ¿e najpierw Lupin zgin±³, potem Tonks. Nale¿a³o mu siê lepsze ¿ycie, jego wina, ¿e spotka³ psychola Greybacka? Edytowane przez Penelope dnia 15.05.2014 08:23
|
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 14.05.2014 23:41
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Pochwa³y: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Remus Lupin to moja ulubiona postaæ zaraz po Syriuszu Blacku. By³ najlepszym nauczycielem OPCM jakiego mia³ Hogwart w latach nauki Harry'ego, nauczy³ go jak wyczarowaæ patronusa. Nie mia³ lekko w ¿yciu. Najpierw ugryz³ go Greyback i gdyby nie Dumbledore nigdy nie uczy³by siê w Hogwarcie, tam spêdza najlepsze lata ¿ycia z dwójk± (Glizdogona nie liczê) wspania³ych przyjació³. I nagle jego szczê¶cie zostaje brutalnie przerwane - przyjaciele w niego zw±tpili, potem James i Lily gin±, a biedny Remus przed dwana¶cie lat ¿y³ z b³êdn± my¶l±, ¿e Syriusz "zabi³" Glizdogona, gdy ten chcia³ "zem¶ciæ siê" za Jamesa i Lily. Dumbledore znów wyci±ga do Remusa rêkê, daj±c mu posadê nauczyciela OPCM. Lupin odkrywa, ¿e Glizdogon ¿yje i udaje siê go schwytaæ, ale niestety Remus przemienia siê w najmniej odpowiednim momencie. Tu muszê powiedzieæ, ¿e Lupin wyszed³ trochê na hipokrytê. Najpierw krzyczy na Harry'ego, ¿e nie oddaj±c Mapy Huncwotów wystawia siê jak na talerzu "zbieg³emu mordercy", a potem sam zostawia otwart±, niewyczyszczon± mapê w swoim otwartym gabinecie? Rozumiem, ¿e w³a¶nie dowiedzia³ siê, ¿e jeden jego przyjaciel ¿yje, a drugi jest niewinny, ale móg³by zachowaæ trochê rozs±dku. Zw³aszcza, ¿e by³ ponoæ najrozs±dniejszym Huncwotem, s±dz±c po tym, ¿e by³ prefektem. Dalej... Lupin musia³ odej¶æ ze szko³y, bo Snape'owi "wyrwa³o siê", ¿e jest wilko³akiem. Remus gdzie¶ tam sobie ¿yje i pojawia siê znowu w Hogwarcie po odrodzeniu Voldemorta. Wykonuje rozkazy Dumbledore'a, potem przebywa trochê na Grimmauld Place 12, nadal pewnie wykonuj±c zadania dla Zakonu (czyli zapewne przekonanie wilko³aków, ¿eby walczy³y przeciwko Voldemortowi) i nagle Syriusz ginie. I to jeszcze jak? Wpadaj±c za Zas³onê i po prostu znikaj±c? Tak wiêc Lupin znowu traci przyjaciela, którego odzyska³ ledwo dwa lata wcze¶niej. I ¿yje sobie szpieguj±c wilko³aków dla Zakonu. A¿ tu pojawia siê szansa, ¿eby znowu by³ szczê¶liwy. ¯eni siê z Tonks, rodzi mu siê syn i... bach, umiera. To by³o okrutne. Choæ trzeba mieæ na uwadze to, ¿e Teddy Lupin w zamy¶le Jo mia³ tak jak Harry wychowywaæ siê bez rodziców, ale w przeciwieñstwie do niego w bezpiecznym ¶wiecie otoczony kochaj±cymi lud¼mi. ![]() Loki: Do¶æ tego! Wszyscy stoicie ni¿ej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzê siê, aby pomiata³ mn±... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewaæ ~ £apa ![]() Uwielbiam te¿ jak dostajesz sza³u i zamieniasz siê w tê wielk± zielon± bestiê.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzê ci moj± tajemnicê. Zawsze jestem z³y. ![]() ![]() Nie¼le. Chc± mnie zamkn±æ w metalowym pudle i zanurzyæ w wodzie. Nie. Jest gorzej ni¿ my¶la³em. ![]() No bo czym jeste¶my? Zespo³em? Nie, nie, nie. Mieszank± wybuchow± nios±c± chaos. *** ![]() Nie b±d¼ jeleñ, nie fikaj. ![]() Matka wie ¿e ukrad³e¶ jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowie¶æ o Jonaszu? - Traktowa³bym j± raczej jako metaforê. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosi³ mnie? ![]() Co, stawali¶cie na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszê imprezê do was. ![]() We¼ mnie nie strasz. Co to by³o, robi³ mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imiê Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostêpne 400% mocy. Iron-Man: Dziêki. ![]() Nie gniewam siê, p±czuszku. Masz niez³y prosty. ![]() Ta wied¼ma miesza ci w g³owie. Jeste¶ od niej silniejszy, m±drzejszy. Jeste¶ Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko p³acê, wszystko budujê i dbam ¿eby¶my byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakowaæ! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpu¶ci³a, to faceci nie z tego ¶wiata, bogowe czy co¶. - Bóg jest tylko jeden! I g³owê dam, ¿e tak siê nie ubiera. ![]() - No jasne. Z³oty ch³opiec w z³otej zbroi. Co zostanie jak j± zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jeste¶ wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmie¶ci³o siê do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw siê w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten m³ot i oka¿e siê go godny posi±dzie moc Thora. ![]() Thor: Loki mo¿e i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabi³ 80 ludzi w ci±gu dwóch dni. Thor: By³ adoptowany. - Nie bêdê z tob± walczy³ bracie. - Nie jeste¶my braæmi. ![]() Piek³o rozbrzmiewa jêkami jego ofiar. ![]() - O, kontratakuj±. - No wiesz, m³odzi s±. - Do stu piorunów, szanuj mowê ojczyst± - D³ugo mi tego nie wybacz±. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostsz±. Nie jeste¶cie godni. ![]() - A jakby wsadziæ m³ot do windy? Uniesie j±. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczy³em co¶ we ¶nie. Muszê to wyja¶niæ. Tutaj siê nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma siê dobrze. ![]() - I my¶lisz, ¿e mo¿esz mi zaufaæ? - Nie ufam ci. Matka ci ufa³a. W przesz³o¶ci. Nawet mimo naszych ci±g³ych sporów. Zawsze mia³a nadziejê, ¿e gdzie¶ w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja ju¿ nie istnieje i ju¿ ciê nie chroni. ![]() Mojego ¿ycia... Tato, nie nadajê siê na króla. Bêdê broniæ Asgardu i innych ¶wiatów do ostatniego tchu... ale nie mogê tego robiæ z tronu. Mimo swego szaleñstwa Loki rozumia³ w³adzê w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osi±gnê. *** ![]() O nie, bêdê ¿y³ wiecznie i bêdê ca³y z plastiku. ![]() ![]() Kto oka¿e siê godzien moc m³ota posi±dzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieli³am ciê w czaszkê ![]() Mam go spowolniæ? Czy wy¶lesz mu wiêcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicowaæ. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabia³em hipnozê. Nie lubiê. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. S³onko ju¿ zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w ty³ku. ![]() - Steve nie lubi takiego s³ownictwa. - A kopn±æ ciê w t±... ![]() Nie jest taki z³y, tylko trochê nerwus. Drugiego takiego nie ma na ca³ym ¶wiecie. Wszyscy lubi± wygrywaæ, a ten mój facet robi co mo¿e by walki unikn±æ, bo wie ¿e walkê wygra. ![]() - Co ci siê ¶ni³o? - ¯e jestem Avengersem, ¿e jestem kim¶ wiêcej ni¿ tylko pos³uszn± maszynk± do zabijania. ![]() Kocha to siê dzieci, ja mam u niego d³ug. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wst±p do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwyk³ych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja siê nie pocê. Ja b³yszczê. ![]() Thor móg³by choæ raz przys³aæ boga sprz±tania po sobie. Na pewno ma jak±¶ magiczn± miot³ê. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom mia³ wytrzymaæ si³ê Hulka. ![]() - Jak nas znale¼li? - Zaprosi³em ich. ![]() Nie poddam siê. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ê, ale jeep od Eddiego to za ma³o. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - S³u¿ysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzê w strach. Wierzê w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie by³am w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym cz³owiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Je¶li to jeszcze aktualne, to poproszê tego drinka. ![]() - ¯o³nierzyk. Postaæ nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chcia³em tronu. Chcia³em byæ równym tobie. ![]() - A ty co? B³yskawic siê boisz? - Nie darzê mi³o¶ci± tego, co zwiastuj±. - Chcesz zabraæ mi ukochan± planetê w odwecie za rzekom± zniewagê? Nie. Sprawujê nad ni± opiekê. - No rzeczywi¶cie, wspaniale siê ni± opiekujesz. Ludzie wy¿ynaj± siê milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzê tu porz±dek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jeste¶ potworem. - O nie. Potwór jest w¶ród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() ¯e urodzi³em siê by zostaæ królem. ![]() No dobrze. To mo¿e wolisz kogo¶ ze swoich nowych przyjació³? Wydaje siê, ¿e jeste¶ do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sob± cnót! Jaki¿ to wielki zaszczyt! Czujê, ¿e a¿ szalejê od sprawiedliwo¶ci. Chcesz us³yszeæ mowê o prawdzie, honorze i patrioty¼mie? Bo¿e chroñ Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobi³em tego dla niego. Uuuu. A by³a ju¿ na wyci±gniêcie rêki. Dziêki Tesseractowi mogli¶cie mieæ w³adzê, nieograniczon± moc. A wy co? Ciep³o i ¶wiat³o dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie siê, co znaczy prawdziwa w³adza. ![]() Przynoszê wam dobr± nowinê. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie mia³em prawa ciê winiæ. Wiem, ¿e chcia³e¶ mi pomóc, chroniæ mnie. Od tego s± przyjaciele. Mo¿emy ¿yæ z godno¶ci± - nie mo¿emy z ni± umrzeæ. Cz³owiek jest najgorszym ¼ród³em prawdy o sobie. Wszystko siê zmienia. To nie znaczy, ¿e na lepsze. Trzeba sprawiæ, by by³o lepiej. Nie mo¿na tylko gadaæ i mieæ nadziejê, ¿e samo siê poprawi. |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 18.10.2015 13:39
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
Jestem zdumiony ,¿e nie ¶mieræ tej postaci nie zosta³a ukazana ani w filmie , ani w ksi±¿ce.Powinien przed ¶mierci± przynajmniej zem¶ciæ siê na Greybacku albo Bellatrix.Z reszt± wydawa³ mi siê byæ postaci±, która prze¿yje. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 18.10.2015 17:53
|
![]() Pochwa³y: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 15.07.07 |
Kiedy¶ - to znaczy dawno temu, jak by³am jeszcze s³odkim dzieckiem - bardzo lubi³am tê postaæ. Remus by³ przemi³y, troskliwy i zawsze ze spokojem, ale i ze stanowczo¶ci± potrafi³ rozwi±zaæ jaki¶ problem. Nawet, je¶li tym problemem by³ Irytek. Natomiast im by³am starsza, tym mniej Lupina lubi³am, bo by³ po prostu nudny. A oprócz tego, ¿e by³ nudny, to na dok³adkê tak strasznie nieszczê¶liwy, ¿e zara¿a³ tym innych. Oczywi¶cie wspó³czu³am mu bardzo, bo jednak wiele w ¿yciu przeszed³, no ale w pewnym momencie po prostu mia³am do¶æ. Nawet kiedy by³ ju¿ z Tonks, to nadal wydawa³ mi siê potwornie nieszczê¶liwy, a to wkurza³o mnie jeszcze bardziej, bo po prostu gasi³ w niej ca³± tê rado¶æ i humor. Wiem, ¿e te postaci ¿y³y w trudnych czasach, kiedy ka¿dy ba³ siê o ¿ycie swoje i bliskich, ale mam wra¿enie, ¿e Lupin jeszcze bardziej wszystkich dobija³. Szczerze mówi±c dziwiê siê, ¿e Rowling nie przedstawi³a go jako pijaka, bo to wspaniale dope³nia³oby obraz. Nie wiem co robi³, zanim zacz±³ uczyæ w Hogwarcie, ale widzê go w³a¶nie w jakim¶ barze z butelk± ognistej whisky, p³acz±cego nad swoim losem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 18.10.2015 19:26
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
fuerte napisa³(a): Kiedy¶ - to znaczy dawno temu, jak by³am jeszcze s³odkim dzieckiem - bardzo lubi³am tê postaæ. Remus by³ przemi³y, troskliwy i zawsze ze spokojem, ale i ze stanowczo¶ci± potrafi³ rozwi±zaæ jaki¶ problem. Nawet, je¶li tym problemem by³ Irytek. Natomiast im by³am starsza, tym mniej Lupina lubi³am, bo by³ po prostu nudny. A oprócz tego, ¿e by³ nudny, to na dok³adkê tak strasznie nieszczê¶liwy, ¿e zara¿a³ tym innych. Oczywi¶cie wspó³czu³am mu bardzo, bo jednak wiele w ¿yciu przeszed³, no ale w pewnym momencie po prostu mia³am do¶æ. Nawet kiedy by³ ju¿ z Tonks, to nadal wydawa³ mi siê potwornie nieszczê¶liwy, a to wkurza³o mnie jeszcze bardziej, bo po prostu gasi³ w niej ca³± tê rado¶æ i humor. Wiem, ¿e te postaci ¿y³y w trudnych czasach, kiedy ka¿dy ba³ siê o ¿ycie swoje i bliskich, ale mam wra¿enie, ¿e Lupin jeszcze bardziej wszystkich dobija³. Szczerze mówi±c dziwiê siê, ¿e Rowling nie przedstawi³a go jako pijaka, bo to wspaniale i dope³nia³oby obraz. Nie wiem co robi³, zanim zacz±³ uczyæ w Hogwarcie, ale widzê go w³a¶nie w jakim¶ barze z butelk± ognistej whisky, p³acz±cego nad swoim losem. Nieszczê¶liwy, no a jaki mia³ byæ?Tyle lat bez przyjació³ ,linkantropia zabiera³a mu wiele si³ .Pewnie nie mia³ przez to porz±dnej pracy .Co do alkoholu ,to w Wiê¼niu Azkabanu(filmie) w poci±gu mia³ przy sobie butelkê wódki.Gdy mia³ posadê nauczyciela widaæ by³o na lekcjach , ¿e sprawia mu to pewn± rado¶æ.Snape jednak siê wygada³ i musia³ odej¶æ.Nied³ugo po tym jak znów przyja¼ni³ siê z Syriuszem jego przyjaciel ginie na jego oczach.Jak dowiaduje siê ,¿e bêdzie ojcem odzywa siê sumienie , boi siê ¿e jego syn bêdzie wilko³akiem.Czêsto ludzie zapominali ,z ¿e ludzie z linkantropi± to te¿ ludzie.Wraca do Tonks , kiedy wszystko zaczyna siê uk³adaæ ginie. |
|
|
|
BlackOrchid |
Dodany dnia 19.10.2015 10:01
|
![]() Postów: 26 Dom: SlytherinPunkty: 58 Ranga: Uczeñ Hogwartu Data rejestracji: 03.09.15 |
fuerte napisa³(a): Kiedy¶ - to znaczy dawno temu, jak by³am jeszcze s³odkim dzieckiem - bardzo lubi³am tê postaæ. Remus by³ przemi³y, troskliwy i zawsze ze spokojem, ale i ze stanowczo¶ci± potrafi³ rozwi±zaæ jaki¶ problem. Nawet, je¶li tym problemem by³ Irytek. Natomiast im by³am starsza, tym mniej Lupina lubi³am, bo by³ po prostu nudny. Mam identyczne odczucia. Wieki temu, gdy Czara Ognia by³a najnowsz± czê¶ci±, a Rowling jeszcze poci³a siê nad Zakonem Feniksa, Remus by³ jedn± z najbardziej fascynuj±cych mnie postaci. Czuæ by³o na kilometr, ¿e nasz nauczyciel ma niejeden "mroczny sekret", ca³a jego otoczka w Wiê¼niu Azkabanu mia³a niepowtarzalny klimat. Imponowa³ mi stanowczo¶ci±, opanowaniem i przede wszystkim ponadprzeciêtnymi umiejêtno¶ciami. A pó¼niej... powychodzi³y kolejne czê¶ci... I Lupin nie do¶æ, ¿e przewija³ siê epizodycznie, to tak naprawdê nic nie robi³. Zniknê³a ca³a jego tajemniczo¶æ, nie popisa³ siê niczym specjalnym, nawet wzmianka (bodaj¿e w KP), ¿e infiltruje wilko³acze podziemia, jako¶ ¶rednio mnie porwa³a (choæ teoretycznie, jest to akcja ze ¶wietnym potencja³em, gdyby zosta³a przedstawiona inaczej, ni¿ rozmowa z Harrym w kuchni). I tak Lupin sobie gdzie¶tam by³, co¶tam robi³, ju¿ chyba Mundungus mia³ ciekawsze ¿ycie. Tak samo ca³a sprawa z Tonks, Teddym i ich ¶mierci± - jak dla mnie, zosta³a potraktowana niedostatecznie tragicznie. Ot, by³ ¶lub, by³ syn, zmarli, takie suche, jak nekrolog w gazecie. A jak obejrza³am filmow± wersjê "Wiê¼nia Azkabanu", to ju¿ ca³kiem mi siê odechcia³o Lupina. Czy zna kto¶ dobry sposób na to, jak wyrzuciæ z pamiêci ten w±sik? ![]() I jeszcze co do jego nastroju - ja bym powiedzia³a, ¿e by³ bardziej melancholijny ni¿ "smutny". Nie ka¿demu musi to odpowiadaæ. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 01.01.2016 14:43
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Remusa nie sposób po prostu nie lubiæ. Ostatnio skoñczy³em po raz kolejny czytaæ Wiê¼nia Azkabanu, i zawsze sceny z nauczycielem OPCM by³y niezwykle interesuj±ce i ciekawe. Zawsze dzia³o siê co¶ niesamowitego, zagadkowego. Lojalny, m±dry, bystry, przyjazny... Nie raz ratowa³ Wybrañcowi skórê (chocia¿by ten nielegalny wyskok do Hogsmeade). To, ¿e by³ wilko³akiem w niczym mi nie przeszkadza³o ; nawet wrêcz przeciwnie ^^ W koñcu to nie jego wina, ¿e sta³ siê Lykanem. Pó¼niej te¿ mi³o siê czyta tam gdzie Lupin ma co¶ do "powiedzenia". No i ten zwi±zek z Tonks - akurat ten w±tek nie bardzo przypad³ mi do gustu. Bardzo ¿a³owa³em, ¿e zgin±³ w Bitwie o Hogwart... ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Gryfonka93 |
Dodany dnia 19.02.2017 14:16
|
![]() Postów: 3 Dom: HufflepuffPunkty: 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 19.02.17 |
Uwielbiam Remusa, szkoda mi to by³o, jak przemienia w wilko³aka, przez przemianê cierpia³, nie mia³ przyjació³, by³ samotnikiem ale wcze¶niej w czasach Huncwotu mia³ prawdziwych przyjació³ Jamesa Pottera, Syriusza Blacka oraz Peter Pettigrew, pó¼niej odnowi³ przyjazn z Syriuszem, chcieli zabic Petera za to,ze zdradzil Jamesa Pottera, koñca przyjaznil z Potterem i z innymi😢 ¦mieræ Remusa by³a szokiem dla Pottera gdy¿ wraz z ¿on± osierocili syna 😢 |
|
|
|
ania potter |
Dodany dnia 19.02.2017 16:11
|
![]() Pochwa³y: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
Oj, Remus by³ na pewno oddanym przyjacielem. Remusa nie da siê nie lubiæ. Zwraca³ uwagê Jamesowi, lecz w pewnym momencie potrafi³ zachowaæ umiar. Wszystkim by³o mega smutno, kiedy zgin±³ lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie mo¿ecie mnie znale¼æ jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 23.04.2017 13:04
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Otwieram Tydzieñ z tematem! Porozmawiajmy o Remusie. Ju¿ swoje zdanie w temacie wyrazi³am, ale ciekawi± mnie inne sprawy zwi±zane z t± postaci±. Czy my¶licie, ¿e JKR konsekwentnie pokierowa³a jego losami? Ja odnoszê wra¿enie, ¿e ona w pewnym momencie totalnie zmieni³a tor pokazania huncwotów. Na pocz±tku trójka przyjació³, jaki¶ taki idea³, wzór braterstwa. Sam Remus by³ pokazany jako najlepszy nauczyciel, dobry czarodziej, m±dry cz³owiek. Od pi±tej czê¶ci to wszystko zaczyna nam siê zmieniaæ i wreszcie, w ostatniej czê¶ci Lupin zachowuje siê irracjonalnie. Opuszcza rodzinê i Harry nazywa go tchórzem. Co my¶licie o tym wszystkim? Zastanawiam siê równie¿, jaki ojcem by³by Remus. Gdyby mia³ szansê nim byæ. Jak go sobie wyobra¿acie w tej roli? No i na koniec - czy uwa¿acie, ¿e u¶miercenie tej postaci mia³o jaki¶ cel? Czy to po prostu by³a jedna z ofiar, która mia³a nam wycisn±æ ³zy? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Violet-Horde |
Dodany dnia 23.04.2017 14:28
|
![]() Pochwa³y: 6 Postów: 959 Dom: HufflepuffPunkty: 14026 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 31.01.17 |
Remus jest dla mnie szczególnie wa¿n± postaci±. Dziêki niemu dowiedzieli¶my siê kim s± dementorzy, jak z nimi walczyæ... by³ pierwszym nauczycielem OPCM'u, który by³ normalny (pomijaj±c jego ,,futerkowy problem" . By³ na pewno oddanym przyjacielem. Szczerze zirytowa³o mnie to jak chcia³ odej¶æ od Tonks. My¶lê jednak, ¿e by³ wspania³ym ojcem i gdyby prze¿y³ podczas II bitwy o Hogwart, zapewni³by Teddy'owi wszystko co najlepsze. Przyznam p³aka³am przy jego ¶mierci. Nie wiem jaki by³ cel u¶miercenia go. Te¿ siê nad tym zastanawiam.... Mo¿e by³o to specjalnie? Mia³o mieæ wp³yw na dalsze losy? Nie mam zielonego pojêcia! Z DNIA 2018-12-20 NAGRANIE ZNALEZIONE DNIA 2019-01-11 PLAY. [ 00:45:32 ] [ W TLE CICHA MUZYKA, ODG£OS STUKANIA PAZNOKCIAMI O BLAT. ] Zawieszenie sprzêtu, na którym nagrywam zaczyna³y byæ irytuj±ce. Ekran ¶nie¿y, sztuczna inteligencja resetuje siê, tnie. Zg³oszenia do serwisu dokona³am poprzedniego dnia. Aktualnie staram zaj±æ siê dokumentacj± tej usterki. [ PRZEWINIÊCIE DO POCZ¡TKU. ] [ 00:02:05 ] Chwilowo ustalam nadawcê wiadomo¶ci, która zawirusowa³a system androida. Z powodu pewnego usuniêcia danych z dysku, staram siê przedstawiæ najwa¿niejsze fakty na tej kasecie. Nazywam siê Violet, nale¿ê do dystryktu Hufflepuff, w którym zajmujê siê g³ównie pisaniem tekstów i grafik±. W wolnym czasie od spe³niania obowi±zków dobrego obywatela HP-neta, zag³êbiam siê w wiekowe artyku³y o warto¶ci historycznej lub udzielam siê w ¶wiecie równoleg³ym, postaci± o numerze 5768SteRRav2018p (Spike Rees). Planujê wiêkszy wk³ad w ¿ycie kraju. Uwa¿am, ¿e sztuczna inteligencja... [ ZACIÊCIE OBRAZU. ] SYSTEM ERROR. SWITCHING TO AUTOMATIC CONTROL [ 01:03:28 ] [ SZUM. ] [ STRZA£. ] [ PIK PIK. ] Z tej strony g³ówna sztuczna inteligencja. Violet nie mo¿e podej¶æ do odbiornika. Zarz±dzenie: wprowadzenie nowego cz³onka spo³eczeñstwa z powody usuniêcia dotychczasowego. Powód usuniêcia: przeszukiwanie. Powód usuniêcia: nieznany. END OF THE RECORDING. ![]() pfp cr: Giulia Valente |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 23.04.2017 18:39
|
![]() Pochwa³y: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 15.07.07 |
Te¿ ju¿ siê kiedy¶ wypowiada³am w tym temacie, wiêc odniosê siê na razie do pytañ Alette. Czy my¶licie, ¿e JKR konsekwentnie pokierowa³a jego losami? Ja odnoszê wra¿enie, ¿e ona w pewnym momencie totalnie zmieni³a tor pokazania huncwotów. Na pocz±tku trójka przyjació³, jaki¶ taki idea³, wzór braterstwa. Sam Remus by³ pokazany jako najlepszy nauczyciel, dobry czarodziej, m±dry cz³owiek. Od pi±tej czê¶ci to wszystko zaczyna nam siê zmieniaæ i wreszcie, w ostatniej czê¶ci Lupin zachowuje siê irracjonalnie. Opuszcza rodzinê i Harry nazywa go tchórzem. Co my¶licie o tym wszystkim? Nie do koñca pasuje mi s³owo "konsekwentnie" w odniesieniu do ¿ycia postaci. Mam na my¶li to, ¿e ¿ycie raczej nigdy nie jest jednolite przez ca³y czas swoje trwania. Nie ma ludzi ca³kowicie nieskazitelnych, idealnych. Wydaje mi siê, ¿e Rowling do¶æ czêsto wykorzystywa³a w swoich ksi±¿kach problem tego, ¿e ocenia siê ludzi po pozorach i wydaje mi siê, ¿e stosunek czytelników do Remusa po trzecim tomie celowo zosta³ w pó¼niejszych zaburzony. Na pocz±tku mamy obraz trochê dziwnego, zdystansowanego, ale w gruncie rzeczy dobrego faceta. Nie widaæ w nim zbyt wielu wad mo¿e poza tym, ¿e jest trochê nudny. Szczerze mówi±c, mnie nawet trochê brakowa³o w Remusie tzw. pazura, czy po prostu cech stanowi±cych o tym, ¿e jest cz³owiekiem. W pi±tym tomie mo¿na czuæ rozczarowanie, ¿e Remus pozwala³ swoim przyjacio³om na znêcanie siê nad innymi, ale te¿ nie uwa¿am, ¿eby Rowling zrobi³a z niego potwora. Zreszt±, jego zachowanie pó¼niej w odniesieniu do Tonks, a dalej tak¿e w kontek¶cie wie¶ci o tym, ¿e zostanie ojcem, nie jest jakie¶ mega dziwne i okropne. Bo wydaje mi siê, ¿e chyba nikt nie w±tpi³, ¿e Remus chcia³ opu¶ciæ Tonks ze s³usznych - jak mu siê wydawa³o - pobudek. To nie by³a ucieczka nastoletniego ch³opca przed wpadk±, a chêæ ochrony tych, których kocha³. Zastanawiam siê równie¿, jaki ojcem by³by Remus. Gdyby mia³ szansê nim byæ. Jak go sobie wyobra¿acie w tej roli? Wydaje mi siê, ¿e by³by dobrym ojcem, ale nieszczególnie wylewnym. My¶lê, ¿e próbowa³by Teddy'ego du¿o nauczyæ, by³by pewnie surowszy od Tonks, ale nie despotyczny. No i na koniec - czy uwa¿acie, ¿e u¶miercenie tej postaci mia³o jaki¶ cel? Czy to po prostu by³a jedna z ofiar, która mia³a nam wycisn±æ ³zy? Wydaje mi siê, ¿e by³o kilka powodów. Jednym z nich by³o pewnie to, ¿eby pokazaæ, jakie ¿niwo zbiera wojna. ¯e nawet, je¶li siê j± wygrywa, to nigdy tak naprawdê do koñca; zawsze s± ofiary, zawsze zabraknie kogo¶, kogo siê kocha³o. Po drugie, mam tak± my¶l, ¿e Rowling chyba uznawa³a, ¿e Huncwoci to jednak nierozerwalna przyja¼ñ. Abstrahujê mo¿e od Petera, bo by³ gnid± i wiadomo, ale jednak Huncwotów zawsze wszyscy postrzegali jako nieroz³±cznych i na przyk³adzie Syriusza czy Remusa Rowling pokaza³a, ¿e oni nie potrafili siê pogodziæ ze ¶mierci± Jamesa. Remus jeszcze chyba móg³by byæ szczê¶liwy u boku Tonks i syna, ale mam wra¿enie, ¿e Syriusz nigdy by siê z tym nie pogodzi³. Mo¿e dlatego w³a¶nie Jo postanowi³a ich wszystkich u¶mierciæ, nie wiem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 23.04.2017 18:56
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
Czy my¶licie, ¿e JKR konsekwentnie pokierowa³a jego losami? Ja odnoszê wra¿enie, ¿e ona w pewnym momencie totalnie zmieni³a tor pokazania huncwotów. Na pocz±tku trójka przyjació³, jaki¶ taki idea³, wzór braterstwa. Sam Remus by³ pokazany jako najlepszy nauczyciel, dobry czarodziej, m±dry cz³owiek. Od pi±tej czê¶ci to wszystko zaczyna nam siê zmieniaæ i wreszcie, w ostatniej czê¶ci Lupin zachowuje siê irracjonalnie. Opuszcza rodzinê i Harry nazywa go tchórzem. Co my¶licie o tym wszystkim? Nie zastanawia³am siê nad tym, ale my¶lê, ¿e Rowling dobrze zrobi³a, ¿e nie przedstawia³a go jako idealnego cz³owieka, cieszê siê, ¿e pokaza³a te¿ jego wady. Zreszt± zachowanie Remusa nie by³o wcale takie irracjonalne, chcia³ pomóc Harry'emu. Harry, Ron i Hermiona byli jeszcze nastolatkami, a Remus by³ do¶wiadczonym czarodziejem, wiêcej wiedzia³ o ¶wiecie magii, móg³ byæ bardzo pomocny. Chcia³ zostawiæ ¿onê i syna i walczyæ dla nich o lepszy ¶wiat, ¶wiat bez Voldemorta. Zastanawiam siê równie¿, jaki ojcem by³by Remus. Gdyby mia³ szansê nim byæ. Jak go sobie wyobra¿acie w tej roli? By³by dobrym ojcem, spokojnym i cierpliwym. Remus jest raczej odpowiedzialnym cz³owiekiem (choæ pope³nia b³êdy). My¶lê, ¿e dawa³by dobry przyk³ad swojemu dziecku. No i na koniec - czy uwa¿acie, ¿e u¶miercenie tej postaci mia³o jaki¶ cel? Czy to po prostu by³a jedna z ofiar, która mia³a nam wycisn±æ ³zy? My¶lê, ¿e Rowling chcia³a go umie¶ciæ w tej scenie w zakazanym lesie jak Harry idzie na ¶mieræ. Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 23.04.2017 20:33
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Dziwi mnie niezmiernie, ¿e do TZN zosta³ zg³oszony taki temat Przecie¿ remusmistrz, fuerte i inni wypowiadaj±cy siê napisali niemal wszystko. Fuerte na dodatek rozwinê³a jeszcze swoj± wcze¶niejsz± wzorcow± analizê. Naprawdê nie wiem co tu jeszcze mo¿na by dodaæ choæ dostatecznie odkrywczego.Wiêc skupiê siê g³ównie na pytaniu jakim móg³by byæ ojcem. My¶lê, ¿e nieco podobnym, w stylu jak by³ wcze¶niej szkolnym koleg±, przyjacielem, a pó¼niej nauczycielem. Nad ca³ym jego ¿yciem ci±¿y³ straszny problem bycia wilko³akiem. To dlatego moim zdaniem nie by³ dostatecznie twardy i konsekwentny wobec wyczynów kolegów i ich kretyñskiego zachowania wobec Severusa. Nawet kiedy by³ ju¿ prefektem. My¶lê, ¿e wobec syna, oraz ¿ony zachowywa³by podobny dystans. Do¶wiadczy³, w ¿yciu wystarczaj±co du¿o oznak odrzucenia, i¿ raczej by³by niezwykle ostro¿ny, w kontaktach z najbli¿szymi i nie ryzykowa³ sporów nawet je¶li by³aby to, w danej sytuacji, jedyna s³uszna metoda wychowawcza. Na ostatnie pytanie ju¿ znakomicie odpowiedzia³a fuerte, wiêc nie mam tu na obecny stan dyskusji niemal nic do dodania. Z pewno¶ci± tu nie chodzi³o o "wyciskanie ³ez" Nie wiem jak inni, ale, w ¿adnym z tomów nie znalaz³em fragmentów które bym odebra³ jako melodramat. Seria HP to nie ten styl, dowodem jest sposób przedstawiania postaci które sta³y siê duchami, lub osób które, w jaki¶ sposób wróci³y z za¶wiatów. Tam nie ma ¿adnej ckliwo¶ci przyprawiaj±cej o md³o¶ci Jest niemal biblijne pojêcie za¶wiatów. Oni trwaj± tam, w pokoju i s± dumni z dobra, jakie czêsto heroicznie czyni± ich nastêpcy. B³±d mam zawsze przed sob±.
Wszelkie b³êdy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubiê kuzynów. Uwa¿am, ¿e nale¿y wypêdziæ b³endy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 23.04.2017 21:04
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
A ja uwa¿am, ¿e temat wybrano ¶wietny, bo ju¿ na starcie siê z tob± nie zgadam ![]() Nie uwa¿am, ¿e Remus unika³by problemów jako ojciec. B±d¼ co b±d¼ nie robi³ tego w stosunku do Harry'ego. Widaæ to chocia¿by w momencie, w którym odnalaz³ u niego mapê huncwotów - nie wyda³ go Severusowi, czyli nie zwali³ problemu na innych. Ale te¿ nie da³ mapy Harry'emu i zaprezentowa³ mu bardzo surow± pogadankê. Mo¿e nie podnosi³ g³osu, ale Harry'emu by³o potem bardzo g³upio. Gdyby Remus faktycznie by³ taki, jak mówisz, to ola³by temat, w koñcu syn Jamesa i "rozrabianie" ma we krwi. Ale za to bardzo mi siê podoba to, co napisa³am Fuer i w ogóle wow, bo nigdy nie my¶la³am o tym w ten sposób. Chodzi mi o ten sens ¶mierci, ¿e huncwoci s± mega zwi±zani. Nie do koñca zgadzam siê z tym, ¿e Syriusz by sobie nie poradzi³ bez Jamesa, ale to temat na inn± dyskusjê i nie chcê zaczynaæ. Natomiast samo to przeznaczenie, ¿e ca³a czwórka zginê³a i tak jakby ca³o to ich nieszczê¶cie zaczê³o siê od ¶mierci Pottera, jest bardzo trafne... tak mi siê wydaje. Je¶li chodzi o ten pierwszy podjêty przeze mnie temat - nie wiem czy to te¿ nie jest tak, ¿e Harry po prostu dorasta³ i nieco wiêcej by³ w stanie dostrzec. Tylko ¿e w³a¶nie dla mnie JKR w³a¶nie bardzo chcia³a wystawiæ na piedesta³ Severusa, a ¿e huncwoci byli "przeciw", to musia³a pokazaæ ich w brzydszym ¶wietle, ¿eby Snnape wygl±da³ ³adniej. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel siê z innymi: |
|
| Przejd¼ do forum: |




Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 

Christina


Ravenclaw
Hufflepuff


















Do³ohow podobno obla³ go przed ¶mierci± jakim¶ kwasem kiedy ten mówi³ ostatni raz "KOcham Ciê" do Tonks. Jedni mówi±, ¿e by³o to rozbite jajko, a drudzy, ¿e jaka¶ substancja ¿r±ca... Bad¼ co b±d¼ os³abi³o to znacznie naszego wilko³aczka.
Gryffindor




























































































































Slytherin






. By³ na pewno oddanym przyjacielem. Szczerze zirytowa³o mnie to jak chcia³ odej¶æ od Tonks. My¶lê jednak, ¿e by³ wspania³ym ojcem i gdyby prze¿y³ podczas II bitwy o Hogwart, zapewni³by Teddy'owi wszystko co najlepsze. Przyznam p³aka³am przy jego ¶mierci. Nie wiem jaki by³ cel u¶miercenia go. Te¿ siê nad tym zastanawiam.... Mo¿e by³o to specjalnie? Mia³o mieæ wp³yw na dalsze losy? Nie mam zielonego pojêcia! 





