
Helena Bonham Carter jest najmłodszym dzieckiem Raymonda Bonham Cartera i Elen Bonham Carter (Propper de Callejón). Aktorka urodziła się w Golders Green, jednej z dzielnic Londynu, 26 maja 1966 roku. W jej żyłach płynie "błękitna krew", jest praprawnuczką byłego premiera Wielkiej Brytanii Herberta H. Asquitha i wnuczką Violet Bonham Carter - pierwszej kobiety, która stała na czele Partii Liberalnej. Drzewo genealogiczne Heleny jest naprawdę bardzo bogate. Jednak sama aktorka nigdy się tym nie chełpi. Często wspomina swoje mieszane pochodzenie, które zawdzięcza matce. Dzięki tym korzeniom można dotrzeć do jej przodków z Hiszpanii, Francji, Austrii, Czech i Rosji. Jak wspomina Helena, kiedyś rodzina Bonham Carter posiadała swój wiejski dworek, jednak został on sprzedany przed kilkoma dekadami, kiedy przeżywali oni cięższe czasy.
Pomimo wspaniałego pochodzenia, dzieciństwo aktorki nie było zbytnio beztroskie. Kiedy miała 5 lat, jej matka przeszła poważne załamanie nerwowe i przez długi czas znajdowała się pod opieką psychiatrów. Kilka lat później u jej ojca wykryto raka mózgu, w związku czym musiał przejść zabieg jego usunięcia. W trakcie operacji doznał jednak bardzo poważnego wylewu, który na stałe przykuł go do wózka i pozbawił wzroku. Te wydarzenia sprawiły, że Helena była osobą bardzo dojrzałą jak na swój wiek. Kiedy miała 12 lat, zdecydowała się na karierę aktorską, co jak sama przyznaje było dosyć dziwne, gdyż w tamtym okresie, była osobą bardzo nieśmiałą. Droga do realizacji marzeń zaczęła się w roku 1979, kiedy młoda Bonham Carter zajęła drugie miejsce w ogólnokrajowym konkursie poetyckim i przeznaczyła pieniądze z nagrody na umieszczenie swojego zdjęcia w jednej z agencji castingowych. Musiała jednak cierpliwie czekać trzy lata, zanim jej sukces zaczął nabierać tempa. W roku 1982 rozpoczęła naukę w Westminster School. Helena bardzo nie lubiła, gdy ktoś skupiał się na jej wyglądzie, dlatego przeważnie nosiła workowate ubrania i prawie w ogóle się nie malowała. Rok później miała już pierwszego agenta i pierwszą aktorską pracę w reklamie, a następnie wystąpiła w telewizyjnym dramacie "A Pattern of Roses". Później jej kariera nabrała szybkiego tempa.

W wieku 17 lat, przyszła gwiazda, została zaangażowana do historycznego filmu "Lady Jane", w którym zagrała tytułową rolę - Lady Jane Grey. Helena zdecydowała się wtedy na zawieszenie nauki i oddała się pracy. Film ten opowiadał tragiczną historię młodziutkiej angielskiej królowej, która panowała zaledwie 9 dni. Dwa dni po zakończeniu zdjęć do "Lady Jane", Helena Bonham Carter rozpoczęła pracę na planie adaptacji wiktoriańskiej powieści E.M Forstera "Pokój z widokiem". Za tę rolę, zgarnęła znakomite recenzje krytyków, którzy wróżyli jej dużą karierę. Aktorka chciała jednak dokończyć swoją edukację i pójść na studia aktorskie, w związku z tym starała się o przyjęcie na Kings College. Pomimo bardzo wysokich wyników w nauce i dobrze napisanych egzaminów wejściowych, została odrzucona, gdyż obawiano się, że porzuci uniwersytet w połowie semestru, przez co zmarnuje się miejsce dla innej utalentowanej uczennicy.
Helena nie przestawała zaskakiwać swoimi kolejnymi wcieleniami, okraszonymi licznymi nominacjami do prestiżowych nagród BAFTA, Saturnów, Złotych Globów, czy też Oscarów. Znaczącymi tytułami na tym etapie jej kariery były produkcje takie jak: "Hamlet", "Frankenstein", "Howards End", "Fight Club" oraz "The Wings of the Dove" ("Miłość i śmierć w Wenecji"). Ostatni z wymienionych obrazów, przyniósł aktorce pierwszą nominację do Oscara, jednak niewiele brakowało, a Helena nie wzięłaby udziału w produkcji. Gdy reżyser Ian Softley zaproponował jej główną rolę, odmówiła, bojąc się zaszufladkowania. Kiedy jednak Softley zasugerował, że być może jest za stara do tej roli, Helena momentalnie zmieniła zdanie. Ostatecznie statuetka nie trafiła w jej ręce. Aktorka obiecała wtedy sobie, że jej najlepsza rola, musi jeszcze nadejść.
Nowe tysiąclecie to początek znajomości Heleny z reżyserem Timem Burtonem, z którym od tej pory nagrali wspólnie kilka dużych tytułów. Obecnie aktorka jest kojarzona głównie z jej nowszymi, bardziej ekscentrycznymi wcieleniami w: "Big Fish", "Charlie and the Chocolate Factory", "Sweeney Todd", "Alice in Wonderland" czy "Harry Potter". Jednak Helena, nadal nie żegna się ze swoim wizerunkiem "English rose" (angielskiej róży) i chętnie występuje w filmach kostiumowych. W roku 2010 zagrała w produkcji "The King's Speech", która przyniosła jej pierwszą nagrodę BAFTA w kategorii Najlepsza Aktorka Drugoplanowa oraz nominację do Oscara.
Ostatnio, Bonham Carter pojawiła się w dwóch dużych produkcjach. W nowym "Kopciuszku" Disneya wcieliła się w postać Wróżki Chrzestnej, natomiast w drugiej części "Alicji w Krainie Czarów" - "Po drugiej stronie lustra", aktorka ponownie zagrała rolę Królowej Kier.

Prywatnie:
Aktorka była przez pięć lat (1994-1999) żoną aktora i reżysera Kennetha Branagha. W roku 2001 rozpoczęła swój związek z Timem Burtonem, którego poznała przy produkcji filmu "Planet of the Apes". Z angażem Heleny i początkiem znajomości z reżyserem wiąże się zabawna historia. Aktorka kręciła wtedy jeden ze swoich filmów w Australii i otrzymała w środku nocy telefon od samego Tima, który powiedział jej: "Nie odbierz tego źle, ale byłaś pierwszą osobą, o której pomyślałem, by zagrała szympansa.". Bonham Carter stwierdziła, że po takim przedstawieniu sprawy, nie mogła się nie zgodzić. Helena i Tim posiadają dwójkę dzieci, syna Billy'ego i córkę Nell. Niestety, po 13 latach związku para rozstała się w grudniu 2014 roku. Aktora udzieliła pierwszego wywiadu na ten temat 10 miesięcy po rozstaniu, w którym powiedziała: "Mogłabym napisać pracę dyplomową na temat tego co się wydarzyło. Rozstania są bardzo absorbujące, ale już przez to przeszliśmy i myślę, że nadal łączy nas coś bardzo cennego. Nasz związek zawsze był i pozostanie wyjątkowym. Naprawdę się odnaleźliśmy nawzajem i bycie razem na zawsze nie jest wyznacznikiem udanego związku. Czasem po prostu nie jest nam pisanie spędzenie wspólnie całego życia. Trzeba pogodzić się wtedy z sytuacją i zrozumieć, że tak to już jest. Ten związek był jednak wspaniałym, ogromnym prezentem. Daliśmy sobie nawzajem dzieci i o wiele więcej."

Ona po prostu taka jest:
Aktorka słynie ze swojego olbrzymiego poczucia humoru i dużego dystansu. Na premierach filmów prawie zawsze pojawia się w ekscentrycznych strojach, które następnie przez znawców mody zostają ocenione jako najlepsza kreacja wieczoru lub też najgorsza. Związane jest to z tym, że Helena nie przywiązuje zbyt wielkiej uwagi do swojego codziennego ubioru. Często paparazzi przyłapują ja na mieście podczas zakupów w workowatych strojach i równie charakterystycznych rozczochranych włosach.
Dziennikarzy, którzy mają z aktorką styczność po raz pierwszy w karierze, zaskakuje swoimi niecodziennymi upodobaniami. Helena zawsze zamawia sobie do rozmowy fikuśne drinki, napoje lub lampkę wina, podwójne espresso i szklankę wody gazowanej. Na widoczne na twarzach rozmówców zdziwienie odpowiada wtedy, że każdy napój ma inne przeznaczenie: "Szklanka dietetycznej Coli na pobudzenie, woda do przepłukania ust i kawa na wypadek, gdybym przysnęła... Co oczywiście mi się nie zdarzy!" - dodaje ze śmiechem.
Fani Harry'ego Pottera, bez wątpienia kojarzą ją głównie z wcielenia się w postać niezwykle szalonej Bellatrix Lestrange. Pierwotnie tę rolę miała zagrać Helen McCrory (filmowa Narcyza), jednak aktorka z powodu ciąży nie mogła wziąć udziału w zdjęciach. A co sama Helena sądzi o swojej postaci:
"Ona z pewnością jest zwariowana, to widać. Jest w niej trochę dziecięcego szaleństwa... Wiesz jakimi dzikusami mogą być dzieci, zanim zostaną ucywilizowane? Jest w tym trochę sadyzmu. Mają to mali chłopcy, którzy ot tak po prostu lubią rozczłonować jakiegoś owada... Ona jest sadystką. Jest wręcz chora. Ma problemy [psychiczne]. Myślę, że za długo siedziała w więzieniu. Ale podejrzewam, że już wcześniej taka była. Jest rasistką, z obsesją na punkcie czystości krwi... I jest zakochana w Voldemorcie, naprawdę."

Ciekawostki:
* to Helena wpadła na pomysł, żeby ubrać Bellatrix w gorset.
* aktorka nigdy nie zdobyła żadnej, ważnej nagrody od krytyków z ameryki.
* wysłała rentgen płuc reżyserowi "Fight Club" Davidowi Fincherowi po zakończeniu zdjęć, gdyż nabawiła się zapalenia oskrzeli, spowodowanego nałogowym paleniem granej przez nią postaci Marli.
* wbrew ogólnym przekonaniom Helena i Tim nigdy nie mieszkali w dwóch oddzielnych domach, tak naprawdę mieszkali w trzech, połączonych ze sobą przejściami.
* po premierze "Księcia Półkrwi" Helena często spotykała się na ulicy z okrzykami przerażenia małych dzieci na jej widok. Aktorka zatrzymała jedną z różdżek z planu i trzyma ją w domu, jak twierdzi głównie dzięki niej udaje jej się utrzymać kolegów jej syna w ryzach, kiedy przychodzą z wizytą.
* do wieku 30 lat mieszkała z rodzicami, gdyż chciała być blisko ojca.
* aktorka ma dwóch starszych braci.
* matka pomaga Helenie w wyborze scenariuszy.
* w roku 2012 została odznaczona przez Królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego w klasie Komandora.
Wybrana filmografia:
2018: Ocean`s 8
2017: 55 Steps
2016: Alicja w Krainie Czarów: Po Drugiej Stronie Lustra
2015: Suffragette
2015: Kopciuszek
2013: Burton i Taylor (serial)
2013: Jeździec znikąd
2012: Les misérables: Nędznicy
2012: Wielkie nadzieje
2012: Mroczne cienie
2011: Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II
2010: Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I
2010: Jak zostać królem
2010: Alicja w Krainie Czarów
2009: Harry Potter i Książę Półkrwi
2009: Terminator - Ocalenie
2007: Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street
2007: Harry Potter i Zakon Feniksa
2005: Gnijąca panna młoda (głos)
2005: Wallace i Gromit: Klątwą królika (głos)
2005: Charlie i fabryka czekolady
2003: Duża ryba
2002: Rozdarte serce
2001: Planeta małp
1999: Podziemny krąg
1998: Sztuka latania
1997: Miłość i śmierć w Wenecji
1996: Wieczór Trzech Króli
1994: Frankenstein
1990: Hamlet
1989: Getting It Right
1989: Franciszek
1986: Lady Jane
1985: Pokój z widokiem
1983: A Pattern of Roses (serial)


Nicram_93



[P]Louise Lainey
losiek13
Alette
Ann Weasley
A.
Artykuł napisany z prawdziwą pasją
Językowo w porządku, oprócz tej "dwójki dzieci". Moja polonistka z podstawówki zaszczepiła we mnie prawdziwą obsesję na punkcie prawidłowego użycia liczebników, ergo: "dwoje dzieci", nie "dwójka".
Dzięki za tego arta. W sumie dziwne, że napisałeś go tak późno!