Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wróg ciemnej strony
04.03.2021 17:16
a można prosić o hieroglify? Wrozka

moje życie to mem
04.03.2021 15:00
Hiszpańskie akcenty również działają <3

Wielki mag
04.03.2021 14:41
Niech ktoś zrobi tak żeby był też francuski

Praktykant w Św Mungu
04.03.2021 14:38
CoSieDzieje, Tak bo ja lubię niemiecki

Niezwyciężony mag
04.03.2021 14:33
Ale Niemców akceptuje xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59604 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45466 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43877 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 41604 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37824 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36617 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33847 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Oceny prac IV Turnieju FF
Angelina Johnson
To właśnie w tym temacie możecie umieszczać swoje oceny prac, w poszczególnych etapach.

Zasady oceniania
1. Oceniający wybiera trzy najlepsze prace i argumentuje swój wybór (min. 5 zdań). Prace otrzymują odpowiednio: 3 punkty - I miejsce, 2 punkty - II miejsce, 1 punkt - III miejsce.
2. Członek jury wybiera trzy najlepsze prace i argumentuje swój wybór (min. 5 zdań). Prace otrzymują odpowiednio: 4 punkty - I miejsce, 3 punkty - II miejsce, 2 punkt - III miejsce.



Jury w składzie:
Katherine_Pierce
Penelope
Angelina Johnson


IV juror:
losiek13!
Edytowane przez Angelina Johnson dnia 28.07.2017 14:42
 
Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore
Katherine_Pierce
Matka Hogwartu (albo ojciec, zależy jak się dogadała z Sam Quest) i uczestniczka II Turnieju Fan Fiction, co za fejm!



www.harry-potter.net.pl/images/articles/kath.png


Jako że opiekuje się Hogwartem, to z Fan Fickami ma więcej wspólnego niż pospolity gnom może sobie wyobrazić. Biorąc pod uwagę, co tam czytała, trudno ją zaskoczyć, chociaż potrafi docenić dobrego autora. Sama zajęła szlachetne miejsce w II turnieju, toteż doskonale wie co się z czym je (że paszteciki dyniowe z czekoladowymi żabami... nie), nie oszukasz jej kiepskimi wymówkami jak "Wisiel to moja ksywka" (Snape nie dał się nabrać, ona też nie). Ale oszukasz ją ciekawym tekstem, bo historie z fantazją lubi prawie tak jak Trelawney.

Katherine_Pierce odpowiada na dziewięć super poważnych pytań - jeśli chcesz wiedzieć jaką będzie jurorką i czego się po niej spodziewać, koniecznie to przeczytaj! pytania NIE BYŁY wymyślane przez ghule

1. Ma ochotę rzucić Cruciatusa na każdego kto: nie docenia wspaniałości Syriusza Blacka.
2. Jako juror jest pomocna jak Hagrid uczący ONMS i surowa jak Hermiona strofująca bliźniaków.
3. Na Fan Fiction zna się niczym Albus Dumbledore na landrynkach cytrynowych.
4. Tak jak Snape szamponu ona boi się najbardziej FF o tematyce Snape zakochanego w Lily
5. Czytanie FanFiction jest dla niej jak jedzenie fasolek wszystkich smaków... boi się na co trafi.
6. Ma ochotę zamienić autora we fretkę, kiedy czyta o złych Huncwotach znęcających się nad biednym Snapem.
7. Uważa, że bycie w jury TFF jest mega fajnym doświadczeniem... można się poczuć ważnym xD
8. Najmniejszą wagę przykłada do (jeśli chodzi o ff) literówek.
9. Traktuje każdą czytaną pracę jak nauczyciel sprawdzający prace domowe:D


Penelope
Zna się na koniach, jednorożcach i pegazach lepiej niż Hagrid, więc jak masz zamiar pisać o magicznym stworzeniu, to lepiej uważaj!


www.harry-potter.net.pl/images/articles/pen.png


W czytanie można ją wciągnąć jak w jazdę konną, ale tylko jeśli masz karą duszę, a twój bohater ognistą krew jak Tornado (lub nie). Bez żartów, Penelope docenia dobre pióro, rzadko bywa ostra, ale łatwo można ją znudzić. Z pewnością doceni ciekawe osobowości, za to będzie gryźć za teksty płytkie i płaskie jak... no kafel akurat nie.
Zaczaruj ją jak Romilda Rona, podstępnie lub niechcący, a na stronie nie znajdziesz Slughorna, który ją sprowadzi na ziemię.

Penelope pozazdrościła pierwszej jurorce i też odpowiada na dziewięć super poważnych pytań - jeśli chcesz wiedzieć jaką będzie jurorką i czego się po niej spodziewać, koniecznie to przeczytaj! pytania NIE BYŁY wymyślane przez ghule

1. Ma ochotę rzucić Cruciatusa na każdego kto: nie używa polskich znaków, to takie mugolskie.
2. Jako juror jest pomocna jak Pomona Sprout i surowa jak McGonagall.
3. Na Fan Fiction zna się niczym Albus Dumbledore na Quidditchu.
4. Tak jak Snape szamponu ona boi się najbardziej FF o tematyce Snape i Harry jako rodzina.
5. Czytanie FanFiction jest dla niej jak dla Hermiony uczenie się.
6. Ma ochotę zamienić autora we fretkę, kiedy czyta o czymś totalnie niezgodnym z kanonem.
7. Uważa, że bycie w jury TFF jest jak bycie w jury Turnieju Trójmagicznego.
8. Najmniejszą wagę przykłada do (jeśli chodzi o ff) długości rozdziałów.
9. Traktuje każdą czytaną pracę jak równie poważnie jak centaury czytanie z gwiazd.

Angelina Johnson

Na brodę Merlina, ona też? Cóż za zaskoczenie! Przecież ona jedynie opiekuje się działem Fan Fiction od czasu Założycieli Hogwartu!

www.harry-potter.net.pl/images/articles/angie.png


HPnetowa opiekunka działu Fan Fiction od tak dawna, że właściwie nikt już nie pyta od kiedy. Przez ten czas przeczytała mnóstwo historii, ciekawych jak dzieła Lockharta albo wykłady Binnesa. Uwielbia opowiadania przewrotne, nowatorskie, za to łatwo ją odstraszyć schematycznymi i przewidywalnymi postaciami. Nie dajcie się zwieść jest usposobieniu pełnemu słodyczy, potrafi kąsać jak czerwona mrówka, ale jeśli oczarujecie ją swoim piórem, pozostanie waszą fanką na jakiś czas.

Angelina Johnson nie może być gorsza i również odpowiada na dziewięć super poważnych pytań - jeśli chcesz wiedzieć jaką będzie jurorką i czego się po niej spodziewać, koniecznie to przeczytaj! pytania NIE BYŁY wymyślane przez ghule

1. Ma ochotę rzucić Cruciatusa na każdego kto: myśli, że drabble to najłatwiejsza forma Fan Fiction.
2. Jako juror jest pomocna jak Poppy Pomfrey i surowa jak Dolores Umbridge (kum kum kum...).
3. Na Fan Fiction zna się niczym Irytek na poezji
4. Tak jak Snape szamponu ona boi się najbardziej FF o tematyce związanej z III pokoleniem lub z dziwnymi paringami (chickron się nie wlicza w to - jest spoko!).
5. Czytanie FanFiction jest dla niej jak ponowna podróż do magicznego świata Harry'ego Pottera, więc nie zepsuj tego!
6. Ma ochotę zamienić autora we fretkę, kiedy czyta onajśliczniejszej, najmądrzejszej, najbardziej utalentowanej i najbardziej boskiej dziewczynie w szkole za którą szaleje Draco Malfoy, Harry Potter, a nawet Severus Snape.
7. Uważa, że bycie w jury TFF jest jak bycie profesorem w Hogwarcie - stawiam ocenę i mogę kazać komuś powtarzać rok!
8. Najmniejszą wagę przykłada do (jeśli chodzi o ff) przecinków. Napisz w miarę poprawnie, zaciekaw mnie, miej dobry stosunek opisów do dialogów, a przymknę oko na umykający przecinek ; )
9. Traktuje każdą czytaną pracę jak Hagrid opiekę nad sklątkami tylnowybuchowymi.

IV Juror


losiek13
IV Juror, który dzięki ogromnej aktywności i wykazaniu zainteresowania IV Turniejem Fan Fiction, dołączył na Wielki Finał do grona Jurorów!



www.harry-potter.net.pl/images/articles/losiek13ivjuror.png


Były administrator, którego zapamiętano przede wszystkim za błyskotliwe pomysły i ogrom ostrzeżeń, które dawał - o ironio - bez ostrzeżenia. Jeden z największych fanów cyklu książek o Harrym Potterze, pochłania je niczym Hermiona Historię Hogwartu. Jego wiedza o samej serii jest tak ogromna jak ego, które wypełnia go od umytych Stóp aż po czubek głowy. Nie lubi czytać opowiadań, po których musi się pochlastać i od pisarzy oczekuje dobrego warsztatu, dużej wiedzy o serii HP oraz, rzecz jasna, ciekawej historii do przedstawienia. Jeżeli coś mu się nie spodoba, zachowa się niczym Severus Snape - a ziemia aż zadrży. Możesz po nim oczekiwać obiektywnej oceny, choć jako IV Juror na pewno będzie bezlitosny.

losiek13 odpowiada na dziewięć super poważnych pytań - jeśli chcesz wiedzieć czego się po nim możesz spodziewać, koniecznie to przeczytaj! pytania NIE BYŁY wymyślane przez ghule

1. Ma ochotę rzucić Cruciatusa na każdego kto: w swoim ff posługuje się postacią Bellatrix nie potrafiąc oddać istoty jej charakteru.
2. Jako juror jest pomocna jak Lord Voldemort i surowa jak Barty Crouch Senior
3. Na Fan Fiction zna się niczym Ksenofilius Lovegood na Chrapakach Krętorogich.
4. Tak jak Snape szamponu ona boi się najbardziej FF o tematyce cukierkowej miłości młodych bohaterów.
5. Czytanie FanFiction jest dla niej jak krojenie cebuli, czasem wzruszy słusznie, a czasem masz ochotę użyć tego noża na sobie i zakończyć swe męczarnie.
6. Ma ochotę zamienić autora we fretkę, kiedy czyta o animagach-feniksach roniących łzy na różdżki.
7. Uważa, że bycie w jury TFF to zaskoczenie tak wielkie, jak małżeństwo Rona i Hermiony.
8. Najmniejszą wagę przykłada do (jeśli chodzi o ff) zasad pisowni, dobra historia się obroni.
9. Traktuje każdą czytaną pracę jak Bellatrix swoje ofiary, lubię się dobrze zabawić ;>
Edytowane przez Angelina Johnson dnia 28.07.2017 14:51
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Zacznę od tego, że uwielbiam wywiady i oczywiście ten z naszą Samicą również był bardzo ciekawy. Widzisz Samciu, człowiek nie może być ciągle zabawny, haha. Jednak spieszy mi się do oceniania, więc biegnę czytać!

Niektóre prace bedę oceniać na bieżąco, inne po przeczytaniu! : )

Praca A
Przeczytałam tę pracę jednym tchem i muszę przyznać, że bardzo mną poruszyła, chociaż do najdłuższych nie należy. Nie żeby długie prace poruszały bardziej, ale do rzeczy. Błądząc od słowa do słowa czułam co raz większy niepokój i jakiś sprzeciw. No bo jak takie dziecko mogło zrobić coś takiego... W innym przypadku, w innym ff, może uznałabym pomysł na tak szybkie przekonanie chłopca do siebie przez pannę Lokhart za czysty absurd, tutaj jednak ta teoria bardzo pasuje, chociaż mogłaby być ciut bardziej rozwinięta. Autentycznie zrobiło mi się smutno, a wzbudzenie we mnie emocji to nie lada gratka. Nie podobają mi się tylko sama końcówka. Jakoś tak te zdanie nie wpasowują się w całość. Pięknie stylistycznie!

Praca B
Tekst nie wyjustowany i wielki kloc. Wiedz autorze tej pracy, że nienawidzę czytać takiej kupy teksty! Od początku widzę, że autor próbuje być na siłę zabawny, brakuje lekkości i już dwa razy musiałam się wracać do początku, żeby zrozumieć o co chodzi.

Musiałam wygooglować kim jest Phydilla Spore...

Niestety tekst ani trochę nie przypadł mi do gustu. Jest strasznie niechlujny, cięzko się go czyta i jest o nauczycielu, którego mało kto zna, a prawie nic o nim nie wiemy. Wydaję mi się, że wybór tej postaci miałby sens, gdybyś drogi autorze potrafił nam to ciekawie przedstawić. Niestety, mnie się nie podobało :<

Praca C
Ciekawa praca. Nie czułam sie poruszona ani zasmucona, ale pomysł przypadł mi do gustu. Może to głupie, ale gdyby ten fick nie był o Dubledorze, a na przykład o Sybilli Trelawney, to uwierzyłabym w ten ogromniasty wielokropek, haha. Jednak Dumbledore musiał być inteligentny od dziecka. A może przesadzam, może on rzeczywiście tak pisał. Ogólnie ten pamiętnik jest napisany bo dziecięcemu, co pasuje do dziesięciolatka. Nie jestem tylko pewna czy to pasuje do Albusa. A no i mnie się zawsze wydawało, że ltoś Arianę zgwałcił, a nie tylko zwyzywał... Ale może to tylko moje zdanie.

Praca D
Ooo, jak jeszcze myślałam, że wezmę udział w turnieju to napisała akapit o tej właśnie postaci : D Zobaczymy czy mój pomysł powieli się choć trochę z tym przedstawionym w ficku "Szklane łzy".

Nie, nie, nie! Przecież ja od początku wiedziałam, że to Sybilla, więc ten ostatni fragment jest nie na miejscu. Chciałeś Autorze zrobić nam niespodziankę, że to Trelawney, ale nie wyszło. Poza tym ten fick jest opisem jednego zdarzenia. nie ma w nim żadnych uczuć, które jakoś by na mnie wpłynęły. Sybilla jest wdzięczną postacią, o której wiele można napisać, a tutaj widzę zupełny brak pomysłu. Nie podoba mi się, Już wolę Phydillę z pracy B.

Praca E
Znowu nazwisko Smith?xD Czy to przez Paule Smith, wszyscy wybierają to nazwisko?

Kurczę już w pierwszym akapicie tyle powtórzeń, niefajnie bo tekst wydaje się być ładnie napisany.

Okej, ta praca jest całkiem przyjemna! Podoba mi się, że dziewczynka sepleni jak mówi i ci chłopcy, którzy ja obrażają też seplenię. To wszystko jest takie urocze, że aż pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Tak naprawdę to raz się zaśmiałam, bo myślałam, że ta pani chce pokazać dziewczynce Christiano Ronaldo, haha. Dopiero później zczaiłam, że chodzi o Rolandę! Swoją drogą co to za imię. Opowiadanko choć krótkie to przemówiło do mnie swoją prostotą.

Praca F
Powinnam to skomentować z szacunku dla autora, ale nie potrafię. Always, ble. Nie no, nie potrafię ocenić tekstu kiedy występuję w nim Severus i Lily. Nie i koniec. Nie cierpię takich ficków.

Praca G
Praca ciekawa. Tylko nie oge sobie przypomnieć tej czarownicy. Albo to była ta nauczycielka na SUMach u Harry'ego, albo chodziło o tę osobę, którą Hagrid zastąpił na stanowisku nauczyciela ONMS. Później sobie sprawdzę.
Życie to ona miała trochę jak Harry i kiedy tak czytałam początek, liczyłam że ten fick będzie o Trelawney i że od matki nauczyła się pijaństwa, ale jednak nie. Tekst mógłby być rozdzielony akapitami, żeby łatwiej się czytało. Ogółnie jest w porządku, chociaż mnie nie porwało.

Praca H
A ja zawsze powtarzałam, żeby uczestnicy przed oddaniem pracy, wrzucali ją na HPneta i tu robili całą korektę. Wszystkie akapity, justowanie itp. Wtedy wiadomo jak to będzie wyglądać wrzucone na forum. Tutaj ciekawy tekst ale wygląda jak kupa. Zaciekawiłam się szczerze ( i dzięki Bogu nie napisałam pracy, bo była by trzecia o Sybilli x D) i ie mogłam doczekac się końca. Super, że autor ułożył takie wierszowane przepowiednie! Widać to osóbka zaznajomiona z poezją. Podoba mi się cały pomysł, podoba mi sie zakończenie, nie podobają mi się te wstawki "parę dni pozniej" no i ta kupa tekstu jest niefajna. Oczywiście tekst też mógłby być lepiej napisany, ale doceniam pomysł. Jest dobrze ;D

Praca I
Dziękuję! Ta praca jest niesamowita. Ktoś tu zabłysnął niezłym poczuciem humoru, lekkością i wspaniałym oddaniem charakteru Gilderya. Przez cały czas miałam uśmiech na twarzy. A finał tego ff jest tak niebanalny, że aż się zdziwiłam, że coś tak dobrego mogło tu trafić, hahah. Podobało mi się wszystko od początku do końca. Cieszę się, że to nie jest smutne opowiadanie... Chociaż nie, trochę jest! Gilderoy był już postacia tragiczną w wieku dziecięcym, to jest smutne, Jednak ta nazwa książki, haha. Co tu duzo pisać, chłopcy tacy już są! Brawo!

***


Ogólnie to myślę, że większość z Was chciał być oryginalny i wybierał nauczycieli mniejszego kalibru. Do tej pory pamiętam ficka o McGonagall na hawajach "ona, kokos i Hawaje" i wiem, że jednak lepiej czyta się o randomach. Jednak tutaj bywało różnie. Na podium chciałabym wsadzić cztery prace, jednak mogę tylko trzy i wiem, że wybór trzeciego miejsca to będzie dla mnie katorga, tak samo tragedią jest dla mnie wybrać, który Gilderoy był lepszy. Praca A sprawiła, że poczułam się dziwnie, nieprzyjemnie i nie chciałam jej doczytywać. Praca I pokazała, że można się jednocześnie uśmiechnąć ale i zastanowić nad tym jacy jesteśmy. Prace H i E mają w sobie coś przyciągającego i najchętniej postawiłabym je na jednym miejscu, ale nie mogę, co zrobić.




1. miejsce - Praca I
2. miejsce - Praca A
3. miejsce - praca H



Liczę na to, że pani Hooch też przejdzie, bo ten fanfick jest przeuroczy. Nie postawiłam tej pracy na trzecim miejscu, bo ja jednak wolę Sybillę! Wybacz Autorze!


P.S. Bardzo fajny pomysł z przedstawieniem organizatorów. Dzięki tym pytaniom możemy się troszkę o nich dowiedzieć, hahahaha. Piękne fotografie na kartach!

Edytowane przez Prefix użytkownikaulka_black_potter dnia 10.07.2017 12:03


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaMikasa
Praca A

Od początku uderza dość słaba stylistyka (no i to "ojcowi" ;p ). Zdecydowanie za dużo powtórzeń. Do pewnego momentu można było to uznać za zabieg stylistyczny, ale jednak bez przesady.

Szczerze mówiąc, nic mnie w tej pracy nie porwało, a liczba powtórzeń słowa "ojciec" wręcz rozdrażniła.


Praca B

Początek czytam z zaciekawieniem. Trochę nie rozumiem, jak może spaść cena mąki, gdy wzrasta cena zboża :D Pojawia się błąd ortograficzny ("nie zbyt";), ale reszta wygląda dobrze, więc może do zwykłe niedopatrzenie? Wstawki pierwszoosobowej narracji czasami zgrzytają, jakby były nie w tym miejscu, co trzeba, zaburzając rytm akcji. Hmm, no to ile tych zbójców, pięciu, czy dziesięciu? Trochę żałuję, że ta praca opowiada o nieznanych nam postaciach. Ogólnie nie jest źle.


Praca C

Po dacie od razu wiedziałam, że chodzi o rodzinę Dumbledore'a (na inicjały zwróciłam uwagę trochę później) i przez to czytałam wytrwale. Fajny pomysł z kartkami z pamiętnika. Odpowiednio dopasowany styl - odrobinę niedbały, ale jednocześnie gładki, pasuje do dziecka. Cytrynowe dropsy :))) Czyta się to naprawdę dobrze, powiedziałabym wręcz, że z nutką napięcia. Plus za zgodność z kanonem. Serio się zastanawiam, czy sporadyczne błędy ortograficzne są celowe, by pokazać dziecięcą niedoskonałość. Miałabym pewne uwagi fabularne, ale przyznam, że musiałabym najpierw sprawdzić w książce, a nie mam jej przy sobie.

Bardzo dobra struktura i temat pracy. Póki co, mój faworyt!


Praca D


Trochę za długi opis na początek, nie rozbudza zainteresowania. Trochę mi nie pasuje słowo "czarodziejka", bo w uniwersum HP jednak się go nie używa. Muszę przyznać, że pomysł na dziecięce tortury dość brutalny, za to plus. Dobrze, że mamy tutaj kogoś znajomego, ale ogólnie praca trochę za krótka jak na elimnacje, tak uważam.


Praca E

Powiedziałabym, że drugie i trzecie zdanie pracy w istocie zaprzeczają pierwszemu. Znowu niemiłe dzieciaki :D W ogóle brakuje mi tutaj fabuły. Ta praca się skończyła zanim się zaczęła, a więc i komentarz nie będzie długi.


Praca F


Nie wiem, czemu, ale od pierwszego zdania wiedziałam, że chodzi o Snape'a. "Piaszczysta uliczka" gryzie mi się ze śniegiem pod nogami. Stylistyka trochę kuleje. Lily nie miała rudych włosów, tylko kasztanowe! Ogólnie jestem na nie, jeżeli chodzi o historie ze Snapem i Lily, ale taki scenariusz jest zgodny z kanonem, a Severus jest jeszcze dzieckiem, więc nie biorę pod uwagę jego późniejszego życiorysu ;p Plus za kanon i pomysł, ale minus za samą realizację, mogło być lepiej.



Praca G

Zaczyna się ciekawie, ale rzuca się w oczy brak przecinków. Umiejętnie zarysowana sytuacja życiowa bohaterki. Łoooo, pani Merrythough :D Plus za nieoczywisty wybór nauczyciela. Zachowanie Waltera, moim zdaniem, trochę mało wiarygodne. Potraktował matkę bardzo ostro, bez szacunku. Historia w miarę ciekawa, aczkolwiek mało oryginalna. Napisana całkiem poprawnie, to też ważne.


Praca H

Nie wiem, czy taki był zamiar autora, ale wypowiedzi Sybilli mnie bardzo śmieszą :D Doceniam wysiłek włożony w stworzenie rymowanki. Trochę mi się nie zgadza ta mglista śwaidomośc Sybilii o jej prawdziwych przepowiedniach, przecież z książek wiemy, że nie miała żadnych wspomnień tych napadów. Miejscami fan fick jest niechlujny stylistycznie. Plus za to, że praca jest inna niż pozostałe, tzn. nie opiera się na mugolskich dzieciach gnębiących czarodziejów.

Praca I

Całkiem zabawna narracja :D Fajnie pokazuje młodego Lockharta. Ych, ale słowa "bardzo zgrabna ośmiolatka" wprawiają mnie w zakłopotanie. Francuska wstawka IDEALNIE pasuje, brawo :D Umiejętnie napisane dialogi. Nawiązanie do prawdziwej książki Lockharta trochę toporne, ale przymknę na to oko, bo praca daje sporą frajdę, jest jak rześki powiew beztroski po tym przytłaczającym festiwalu podłości z innych ficków.


Podsumowując: nie oszukujmy się, większość prac napisana bardzo podobnie, tzn. o okrutnych dzieciakach, gnębiących młodych czarodziejów. Poziom nie powala, ale przynajmniej łatwo było wybrać podium.


3 punkty - praca C (moim zdaniem, bezkonkurencyjna)
2 punkty - praca I
1 punkt - praca G

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce
Głos jury

Będę na bieżąco edytować, bo nie wiem czy teraz uda mi się ogarnąć wszystkie prace

Praca A
Mam mieszane uczucia co do tej pracy. Wydaje mi się, że autor bądź autorka trochę na siłę starają się nas wzruszyć i wywołać jakieś emocje. W tym ff Lockharta nie lubię jeszcze bardziej niż do tej pory ale to nie wada ff. Emocje, nawet te negatywne, są zawsze mile widziane. Było mi mega smutno jednak nie rozumiem, jak w świecie magii można zrobić taki przekręt? Przecież ta super księga wpisuje dzieci magiczne do listy uczniów tuż po ich narodzeniu i nie tak łatwo byłoby zmienić nazwisko ucznia, jego życiorys itd. Baa, wydaje mi się to wręcz niemożliwe. I to właśnie najbardziej mi zaszwankował. Przecież MM na pewno ma rejestr magicznych dzieci, ich rodzin itd. Więc nie sposób od tak przywłaszczyć sobie dziecko.

Praca B
Brakuje mi tu tytułu. Poza tym praca jest niedopracowana. Brak wyraźnie oddzielonych akapitów, tekst niewyjustowany. O ZGROZO. Tak się nie robi. No i nauczycielka, której totalnie nie kojarzyłam xD no ale to akurat niekoniecznie wada.
Nie podoba mi się niekonsekwencja... np. "Nagle w ulicy pojawiła się piątka zbójców" a zaraz potem: "Oto stała przed dziesiątką zbójców". To w końcu ilu ich było?


PS. Czas też się zmieniał co chwilę a narracja do mnie nie przemówiła.

Praca C
Z jednej strony mi się podobało, z drugiej nie pasuje mi to trochę do Albusa. Jednak ja na razie jest to praca (z tych trzech dotychczasowych), która podoba mi się najbardziej. Jedynie zraził mnie fragment początkowy, gdzie Albus był taki na "nie" z góry dla zabaw z mugolami. Zawsze wolałam myśleć, że nie był uprzedzony od początku, a miał tą jazdę z "większym dobrem" dopiero po ataku na siostrę. No i po przyjaźni z G.

Praca D
Kolejna praca z okropnymi mugolami xD ja się dziwię, że nauczyciele Hog nie stawali tłumnie za Voldkiem, skoro tak w dzieciństwie byli traktowani. Szkoda, bo z S. liczyłam na coś z humorem, jajem, a nie kolejny dramat. To mnie trochę rozczarowało. Dobór postaci do gatunku mi nie podpasował.
Jednak praca napisana naprawdę ładnie, opisy super i bardzo smutno było czytać o tej scenie ze ślimakami.

Praca E
Podoba mi się w niej to, że tymi "złymi" nie byli tu znów mugole, a jacyś czarodzieje z sąsiedztwa xD
Praca przyjemna, taka obyczajówka. Podoba mi się, choć nie wiem czy postawię ją na podium (na razie do tych prac, które przeczytałam do tej pory, tak) bo mimo iż jest fajniutka to też czegoś mi zabrakło, ale nie wiem czego. Może odnajdę to coś w kolejnych pracach.

Praca F
Przykro mi ale nie. nie. nie. i jeszcze raz nie. Właśnie tego bałam się najbardziej jak ustalaliśmy wymagania. Że pojawi się praca o Severusie i Lily. Jestem ich anty fanką i po prostu to do mnie nie przemawia, szczególnie końcówka z "wtulaniem się w kurtkę". Niestety, jestem na nie dla tej pracy z przyczyn właśnie takich... nieobiektywnych ale cóż, nie będę udawała, że tematyka pracy jest dla mnie równie ważna co jej wykonanie.

Praca G
Kolejny dramat, ale tym razem raczej z happy endem, także nie jest źle. Ogólnie praca napisana ładnie, fajne opisy i raczej dość przyjemna w odbiorze. To co mi się podobało na tle innych prac, to to, że dziecko nie było wyśmiewane przez rówieśników.

Praca H
Mam mieszane uczucia. Pomysł jeden z lepszych ale wykonanie słabe. Praca bardzo, ale to bardzo chaotyczna, do tego za dużo dialogów, przez co momentami musiałam część fragmentów czytać dwa razy żeby je zrozumieć. Niestety wykonanie tej pracy mnie do siebie nie przekonało.

Praca I
Zdecydowanie mój faworyt xD praca z humorem, do tego napisała ładnie i (co ważniejsze) nie było tutaj kolejnego dramatu. Może metody wychowawcze matki GL nie są najlepsze, ale dzieciak miał w tym ff wesołe dzieciństwo.


I miejsce - zdecydowanie praca I <3

II miejsce - praca E (jednak jest podium)

III miejsce - praca G.

Mam nadzieję, że praca A też przejdzie. Bo mimo iż nielogiczność trochę mnie zraziła to jednak sama w sobie jest też fajna.

Ogólnie jestem trochę zawiedziona tym etapem. Większość poszła w dramaty, pewnie chcąc pograć na emocjach, jednak nikt nie wziął pod uwagę faktu, że inni zrobią to samo. Brakowało mi jakiegoś słodkiego ff, np o Pomonie piekącej ciasteczka z babcią, albo o Lupinie przed przemianą w wilkołaka. Liczę na to, że kolejny etap będzie bardziej podnoszący na duchu.




Edytowane przez Prefix użytkownikaKatherine_Pierce dnia 11.07.2017 20:13
Moja chrisowa TOP5 Love
1. Always&Forever Chris Wood
i.imgur.com/y6jpCsU.gif

2. Chris Hemsworth
i.imgur.com/8WsQeui.gif

3. Chris Evans
i.imgur.com/j1wiwO2.gif

4. Chris Pine
i.imgur.com/hq2Slb8.gif

5. Chris Pratt
i.imgur.com/HnITXik.gif

Maybe, you don't know Katherine at all.
Did it ever occur to you that you have no idea who I really am?

i.imgur.com/VgiX9PY.gif i.imgur.com/qBg6eY4.gif

florenceandthemachine.pl/wordpress/wp-content/uploads/2014/06/separator.png[/center]

i.imgur.com/jKG5o7X.jpg

Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja
staram się klecić słowa aby była w tym finezja.
Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy
admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy?
Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze
aby nie popaść w wieczna nędzę.
Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą,
nie chciałam aby osoba z miasta zginęła.
Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana,
wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana.
Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa,
mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa.
Rozkazali głosować wbrew mojej woli,
musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli.
Swojego słowa bronić miałam zacięcie,
najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie.
Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina,
głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina.
Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić,
szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić.

Z najszerszymi przeprosinami, Tako.


Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa
I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste
Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone
Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa

To z trzech części całość misternie złożona
Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi
I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi
Zielonym długim poddupcem połączona

A każdy człon tego przedziwnego bytu
Nie przez Boga do życia powołanego
Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego
Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu

Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie
Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona
A zabawna tak, że aż strach
Oto jest Kath


Gne - Twoje przedtyłcze <3

Ołtarzyk uwielbienia Chrisa

i.imgur.com/BaZgQJY.jpg
Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3

i.imgur.com/FYC58AY.gif i.imgur.com/ItxKXYK.gif


Chris to dupa jakich wiele,
Męski facet w fajnym ciele,
Serial o nim Kath ogląda,
Lecz na tyłek wciąż spogląda.
Na nic próby oderwania
Wzroku od słodkiego drania,
Uśmiech jego mówi wiele
Aż mam ciarki na całym ciele!

By Sam Quest


i.imgur.com/oRNUlDF.gif

i.imgur.com/yYIWd7f.gif

i.imgur.com/nZLkFvK.gif

i.imgur.com/bkpMkhj.gif


i.imgur.com/bNMFy91.gif

i.imgur.com/zjAUjeo.gif i.imgur.com/RxeMExN.gif


The wasted years, the wasted youth
The pretty lies, the ugly truth
And the day has come where I have died
Only to find, I've come alive

~Teen idle


i.imgur.com/1jQBv6y.png

I was angry with my friend;
I told my wrath, my wrath did end.
I was angry with my foe:
I told it not, my wrath did grow.

And I waterd it in fears,
Night & morning with my tears:
And I sunned it with smiles,
And with soft deceitful wiles.

And it grew both day and night.
Till it bore an apple bright.
And my foe beheld it shine,
And he knew that it was mine.

And into my garden stole,
When the night had veild the pole;
In the morning glad I see;
My foe outstretched beneath the tree.


Do hymnu!
Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie,
Katherine zostanie z nami po wsze czas.
Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała,
bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja.

Refren:
Chwała Ci nasza, Katherino!
Filmowcu najlepszy, kochana userko!
Znajomość TVD największą masz!
Chwała Ci, nasz pierniczku!

Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród.
Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud.
Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia.
Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś!

Refren.

Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie,
lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla.
Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim,
w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król.


Refren x2
~ Pszemek - łosiek <3


www.harry-potter.net.pl/images/articles/najmar20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydarzenieroku1.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najmarudakath.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_gadula.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_gadua.png

i.imgur.com/MMUs8xt.png

i.imgur.com/wSAFrPI.png

i.imgur.com/wcX950I.png

i.imgur.com/ahcM1ve.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najsympatyczniejszy_uzytkownik.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_gawedziarz.png

i.imgur.com/ZWQLEsq.jpg
 
https://www.youtube.com/channel/UClbnb5X3J_Gh8r-AT
Prefix użytkownikaKlaudia Lind
Od razu przepraszam, że nie komentuję wszystkich ff na raz, ale zwyczajnie nie mam czasu od razu każdej przeczytać. Mam nadzieję, że to nie problem;) Będę edytować tego posta, jak tylko skomentuje kolejny ff.

Praca A

Pierwsze co spodobało mi się w tej pracy, to te tajemnicze powtórzenia. Lubie ten zabieg stylistyczny (jeśli tak to się nazywa), ponieważ buduje swego rodzaju napięcie i wzbogaca pracę. Tutaj początek był fajny, ale potem było ich już troszkę za dużo.
Opowieść jest przede wszystkim smutna i przygnębiająca, mimo, że kończy się "niby" szczęśliwie dla młodego chłopca. Od samego początku autor wzbudził we mnie smutek i żal. Później było małe światełko w tunelu, wyczuwało się szczęście chłopczyka, by po pewnym czasie zrozumieć, że dzieje się to kosztem jego ojca. Końcówka, jest wzruszająca, aczkolwiek tak jakby poziom spadł. Sądzę, że list do syna mógł być napisany nieco lepiej, a ostatnie zdanie troszkę mnie rozczarowało:/
Fanfik mnie nie znudził, byłam ciekawa co będzie dalej i wywołał nieco uczuć, także brawo:)



Praca B

Niestety ta praca niezbyt przypadła mi do gustu. Nie przemawiają do mnie takie frywolne i zaczepliwe uwagi skierowane do czytającego. Brzmi to mało przekonująco i profesjonalnie. Czytając zdziwiłam się, ponieważ niektóre zdania były napisane bardzo ładnie, a inne zupełnie nie składnie. Miałam wrażenie jakby autor nie przeczytał swojego dzieła uważnie przed publikacją, gdyż było sporo błędów, literówek i kilka powtórzeń.
Jeżeli chodzi o samą akcję to była mało oryginalna i nie porwała mnie zupełnie. Nie odczułam też, żeby ta historia miała jakiekolwiek zakończenie.



Praca C

Całkiem przyzwoicie napisana praca. Opowiadania w formie pamiętnika zawsze mi się podobały, bo są takie mega osobiste, łatwo się wczuć w to, co myśli i czuje bohater. Zdania są napisane dobrze i mają bogatą formę, aczkolwiek jak dla mnie są za długie. Nie jest to oczywiście źle, po prostu mi podoba się prostszy język :) Niestety im dalej z tekstem tym jest więcej błędów w pisowni, a szkoda:/
Jeżeli chodzi o fabułę, to jest ciekawa i poruszająca, aczkolwiek pewne rzeczy mi zgrzytają. Po pierwsze nie podoba mi się to, że mugole są tak źle przedstawieni, wygląda to tak, jakby w świecie magii nie było nieuprzejmości i wyzywania się nawzajem. Tak samo zdziwiło mnie to, że główny bohater nigdy nie widział jak się coś kupuje, wszak wśród czarodziejów też się o coś prosi i płaci w sklepie prawda?
Wątek z biedną Arianą mnie poruszył, ale nie tak bardzo jak zdanie "Tata ich zabił". Bardziej mi żal tych mugolskich dzieciaków. Dzieci jak dzieci, są nierozumne, często krzywdzą się nawzajem nie zdając sobie z tego sprawy. Jak dorosły facet może tak postąpić??? To okropne:(
Muszę przyznać, że ten fanfick wywołał u mnie sporo emocji, ale nie czuje się z tym dobrze...



Praca D

Pierwszą rzeczą, która mnie w tej pracy zaciekawiła to opisy, których troszkę brakowało w poprzednich opowiadaniach. W pewnym momencie bałam się, że cały ff będzie taki opisowy, ale na szczęście potem już się zaczęło coś dziać, więc nie było przesady;) Zdania były bardzo ładnie skomponowane, nie zauważyłam wielu błędów gramatycznych czy literówek. Może tylko niektóre warto byłoby zacząć od nowej linijki, ale jakoś mi to bardzo nie przeszkadzało.
Co do treści to zdziwiłam się, że to kolejne ff, które jest takie dramatyczne. Nie lubię czytać o krzywdach wyrządzanych dzieciom, w dodatku przez dzieci:/ To, co tu przeczytałam było dla mnie za mocne i cieszyłam się, kiedy skończyłam...



Praca E

Opowiadanie zdaje się być napisane lekką, wprawną ręką, tylko szkoda, że ponownie jest trochę zbyt zwyczajnie, mało się dzieje, tak jakby brakło pomysłu na coś oryginalnego. Zdrobnienia i seplenienia mnie bardziej irytują niż bawią. To kolejne opowiadanie w którym narzekam, wybaczcie, jakoś nie umiem trafić w to co mnie by pasowało.
Pochwalam styl pisania i ładnie skomponowane zdania:)

Praca F

Od razu zaznaczam, że mi wcale nie przeszkadza Severus plus Lily, gdyż nie czytuje ff, więc ten temat nie mógł mi się zwyczajnie znudzić, czy zbrzydnąć;) To opowiadanie nie jest napisane w jakiś wybitny sposób, raczej zwyczajny z normalnymi błędami. Fabuła nie porwała mnie zupełnie, przeczytałam to jednak lekko, z ciekawością, ale nic się specjalnego nie wydarzyło. Ot, historia, a raczej jej jakiś mały fragment.
Nie bardzo spodobało mi się to, w jaki sposób główni bohaterowie ze sobą rozmawiają, nie pasuje to do 10 latków.
Same postacie są fajnie ukazne, opisy i porównania dają radę, ogólnie jest spoko;)


Praca G

Serio? Znowu dramat rodzinny i trudne dzieciństwo? To z jednej strony ciekawe, że większość uczestników wpadła na podobny pomysł, a z drugiej strony nużące...
Matka alkoholiczka nie jest moim zdaniem przekonująca, głównie ze względu na to, jak zareagowała na wieść, że jej córka jest czarownicą. Szkoda, że na końcu nie zaszła w niej jakaś zmiana na lepsze czy coś, smutno czytać o braku akceptacji rodziców. Chyba jestem zbyt wrażliwa na tym punkcie:/
Opowiadanie jest ładnie napisane, zdania są zgrabne i poprawne, nie mam się do czego przyczepić, tylko ta fabuła taka nie oryginalna...ale z tego co widzę, to na razie jest norma;)


Praca H

Opowiadanie różni się od pozostałych i to już jest wielki plus:) Wreszcie dzieje się coś wesołego, przynajmniej przez większą część historii i nareszcie mugole bawią się z czarownicą hura :D
Autor zaciekawił mnie również wierszowanymi przepowiedniami, wyszły świetnie i również dzięki nim to ff się wyróżnia, brawo:)
Scena groźnej wypowiedzi Sybilli bardzo mi się spodobała, czuć było mrok i strach dzieci. Tylko szkoda, że znowu mugole odwrócili się plecami do świata czarodziejów, miałam nadzieję, że przyjaciółka Sybilli jej wybaczy:( Końcówka, czyli moment, kiedy Sybilla jest już w Hogwarcie był by spoko, ale nie pasuje mi to zdanie "Jej wizja niedługo miała się spełnić-dwa miesiące później była już Krukonką", bo to brzmi tak, jakby miało się to dopiero zdarzyć, a przecież już się nią stała...
Jeżeli chodzi o sposób pisania, to było kilka elementów, które mi zgrzytnęły, np. " Trochę czasu później", lub ""ozwał". Jednak biorąc pod uwagę, że podobne błędy były w każdym ff, to przymykam na to już oko;)


Praca I

Po pierwsze wydaje mi się, że to opowiadanie zostało najładniej napisane. Zdania się czytało płynnie, mało co zgrzytało, jestem zadowolona z poziomu pisarskiego autora:)
Zastanawiam się tylko dlaczego mama Lockharta nazwała swoje dzieci stworzeniami xD
Sama fabuła jest w porządku, akcja nie jest jakaś porywająca, a mimo to szybko i miło się to czytało. Mam jednak jedno "ale" które się ciągnie przez całe opowiadanie. Trudno mi sobie wyobrazić by dziecko mające niespełna 8 lat zachowywało się i mówiło w ten sposób...No, ale być może zabrakło mi w tym momencie wyobraźni. Mogę nawet zrozumieć, że od dziecka budował w sobie zapatrzenie w siebie, ale pomysł by szukać żony? :)
Zakończenie było super, bardzo fajny pomysł z tymi ghulami xD
Mimo to uważam, ten ff za całkiem udany i przede wszystkim wesoły, a na to czekałam:)


Podsumowując.

Biorąc pod uwagę poprawność pisowni i ładnego tworzenia zdań najbardziej podobały mi się prace C, F, H i I z tym, że I najbardziej:)

Natomiast jeśli chodzi o fabułę + "efekty specjalne" to wyróżnię prace A, C, H i I, ale z naciskiem na A

Także na podium wybieram trzy prace, które się powtórzyły w ww. podsumowaniu, C, H i I, Są to prace najlepiej moim zdaniem napisane stylistycznie, mają najciekawszą fabułę, oraz zawierają oryginalne elementy, które dodają im niepowtarzalności:) Brawo:D

3 punkty - praca C
2 punkty - praca H
1 punkt - praca I
Edytowane przez Prefix użytkownikaKlaudia Lind dnia 11.07.2017 09:40
Co by tu o mnie...
Jestem dość często na sbWiedzma
Mam postać w Hog, ale gram rzadko/wcale
Jestem 99% kluską (minus 1% za jedzenie Eat )


Na HPnet zajmuje się głównie...rysowaniem fan artów do galerii



Czasami piszę jakieś krótkie ff i biorę udział w konkursach i minizadaniach. Wszystko ku chwale Hufflepuffu!


DuszekKocham Halloween i mroczne klimatyDuszek


www.harry-potter.net.pl/images/articles/klaudialindomensmierci.jpg


O tym zawsze pogadam:D

*rysowanie*książki*anime*wiedza ezoteryczna*Saga o Ludziach LoduSerce*zdrowie*nauka*blogi*góry*konie*dinozaury*rękodzieło


Znajdziesz mnie na:



mrauuuu Love
Ulubione anime - Noragami

media0.giphy.com/media/tBpYqkMgAPaWA/giphy.gif



Najciekawsze anime - Death Note

zippy.gfycat.com/WellwornAdoredIberianmidwifetoad.gif


Ulubione filmy - seria Jurrasic

akns-images.eonline.com/eol_images/Entire_Site/201553/rs_500x272-150603111143-rs_500x272-150522100555-giphy.gif


Ukochane bajki

m.gifmania.com.mx/Gifs-Animados-Walt-Disney/Gif-Animadas-Peliculas-Walt-Disney/Imagenes-Animadas-Bella-Bestia/Personajes-Bella-Bestia/Rosa-Encantada-75560.gif


i1.kwejk.pl/k/obrazki/2011/10/045f0cf3c2a06cb7076a1e0e0cb5aaec.gif



Dzięki za odwiedziny Hug
 
www.sagaoludziachlodu-rysunki.blogspot.com
Prefix użytkownikaania919
Praca A:
Bardzo mi się spodobała, doskonale zostały oddane emocje. Bardzo smutny ten utwór, nawet mi się zrobiło żal ojca Lockharta. Podoba mi się pomysł i wykonanie też, chociaż pełno tam niedociągnięć, drobnych błędów typu literówki, powtórzenia, ale chyba każda praca tutaj wstawiona zawiera tego typu drobne błędy. Ta praca najbardziej mi się spodobała ze wszystkich Love.

Praca B:
Napisana nietypowym i oryginalnym stylem, nie do końca przypadło mi to do gustu, wydaje się trochę wymuszone żeby na siłę czymś się wyróżnić. Mi akurat nie przeszkadza wybór postaci, kto powiedział, że to musi być znany nam nauczyciel? W ten sposób przynajmniej nie popełni się wpadki, że się źle odda charakter postaci. Wybór bohatera akurat oceniam na plus. Pomysł i treść całkiem ok, podobało mi się.

Praca C:
Ta praca też mi się bardzo podoba. Podoba mi się, że jest pisana w formie pamiętnika, dobrze to wyszło, przyjemnie się czyta. Nie pasuje mi tylko stosunek Albusa do zabaw mugolskich, Dumbledore raczej pozytywnie podchodzi do wynalazków mugoli, lubi czytać czasopisma o szydełkowaniu :D i mugolskie gazety, nie pasuje mi tu więc jego stosunek do biegania za piłką. Ale in tak to jest jedna z prac, które najbardziej mi się spodobały.

Praca D:
Praca całkiem ok, dobrze i lekko się to czyta, jest zwięzła i krótka, a to akurat dla mnie na plus.

Praca E:
Jedna z fajniejszych prac, bardzo podoba mi się temat, została przedstawiona naprawdę ciekawa historia. Praca zwięzła i krótka, a to dla mnie dodatkowy plus. Trochę mi przeszkadzała dość duża ilość zdrobnień w pracy. Ale ogólnie dobrze się to czyta. Aha i chyba uczniowie na pierwszym roku nie mogą mieć swoich mioteł :D. Ale załóżmy, że wtedy takie zasady jeszcze nie obowiązywały i jest ok Czarodziej.

Praca F:
Hmmm.... Pełno jest utworów o Snapie, a ten się niczym nie wyróżnia. Jest ok, ale mnie jakoś nie porwało chociaż zazwyczaj lubię czytać o Severusie.

Praca G:
Znalazłam tu tylko jedną literówkę, to lepiej w porównaniu z poprzednimi pracami gdzie tego typu błędy pojawiały się częściej :) Praca bardzo fajna, dobrze się czyta, bardzo dobry temat i pomysł na rozwinięcie go. Uważam, że ta praca jest bardzo dobra, choć chyba niestety nie umieszczę jej na podium.

Praca H:
Początek mnie nie zaciekawił, niektóre słownictwo mi nie pasowało
- Hej, idziesz? - ozwał się zniecierpliwiony głos z oddali.
- Ttta-aak, już - trzęsącym się, altowym szeptem odrzekła dziewczynka.
- No chodźże tu...

Czemu ozwał, a nie odezwał? Ale szybko się wciągnęłam, te wierszyki rymowane mi się bardzo podobały, w ogóle po słabszym według mnie początku reszta utworu jest znakomita. Lekko i bardzo przyjemnie się czytało. Podoba mi się pomysł. Ogólnie to jedna z prac, które najbardziej mi się spodobały.

Praca I:
Znakomicie został tu oddany charakter Lockharta. Bardzo dobrze się to czyta. Po wszystkich dramatycznych utworach fajnie przeczytać coś zabawnego, napisane z humorem. Jedna z fajniejszych prac


I jeszcze mała uwaga do wszystkich utworów - prawie w każdej pracy pojawiały się drobne literówki, powtórzenia czy drobne błędy. Nawet jak w jakiejś pracy nie zauważyłam tego typu błędów to znowuż interpunkcja nie była najlepsza. Nie pisałam o tym przy każdej pracy, ale tego typu błędy się pojawiały i dotyczą raczej wszystkich (albo prawie wszystkich).

1. miejsce - praca A
2. miejsce - praca H
3. miejsce - praca I


Początkowo się wahałam czy na trzecim miejscu umieścić pracę C czy E, ale ostatecznie wybrałam jednak I.
Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie.

W Ravenclawie tylko ci,
których umysł pięknem lśni.


www.harry-potter.net.pl/images/articles/misgal2020.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/mistrzgaleriiania.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/artykul.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/ania.png


i.imgur.com/ZSNVgbV.png
 
Prefix użytkownikagordian119
Z mojej strony wygląda to tak:

Praca A
Rażące błędy językowe i stylowe już w pierwszym akapicie.

Gabriel myślał, że to zarówno za dużo jak i za mało osób, jak na rodzinę, ale jego ojcowi zdawało się to odpowiadać


Raczej "ojcu", prawda?

Gabriel wiedział, że ojciec go kocha. Wiedział też, że jego ojciec był smutny i samotny. Wiedział też, że jego ojciec był szalony.


...i tak dalej, i tak dalej... "ojciec" (i nie tylko) w niemal każdym zdaniu. Ogólnie całe mnóstwo powtórzeń, których nawet nie będę tu cytował, bo zajęłyby one za dużo miejsca w komentarzu.

Mimo wszystko, pomysł całkiem mi się spodobał. Autor(ka) próbował(a) wytłumaczyć zachowanie Lockharta, naprawdę nie spodziewałem się zobaczyć tu akurat jego historii. Jakoś takie zachowanie bardzo mi do niego pasuje - typowy próżniak, który zrobiłby wszystko dla poklasku. Podjęta została próba wyjaśnienia jego zachowania, ogólnie pod względem fabularnym trzymało się kupy, aczkolwiek nie porwało mnie. Było po prostu "poprawnie".

Praca B

Bardzo dziwny styl. Miał być chyba trochę baśniowy, trochę jajcarski, ale coś nie wyszło. Kojarzy mi się z jakimś przemówieniem, na które zagoniono ludzi siłą i nic ich to nie interesuje, a ten który je wygłasza podejmuje desperackie próby przyciągnięcia uwagi. Zatem wydaje mi się to bardzo wymuszone. Mimo wszystko, konsekwencja w stylu została utrzymana i chyba tylko to uratowało tę pracę. Tekst jest krótki, zatem nie ma w nim błędów, a to plus. Jedyne co mi przeszkadzało, to brak wyraźnego podziału na akapity (on jest, ale jeszcze jedna linijka odstępu by nie zaszkodziła). No i fabularnie też nie jest źle, tym bardziej że ja właśnie lubię coś takiego, gdzie nie tyka się kanonu zbyt mocno.

Praca C

Od razu domyśliłem się, że chodzi tutaj o Dumbledore'a, ale czy on na pewno aż tak źle nastawiony był do mugoli? Wiadomo, że jako młodzieniec aniołkiem nie był, no ale raczej objawiało się to w jego wielkiej ambicji, a nie w uprzedzeniach... Ciekawym pomysłem jest napisanie tej historii w formie dziennika (nie pamiętnika, bo ten pisany jest z perspektywy czasu, dziennik zaś- na bieżąco, dzień po dniu), ale z realizacją niestety było gorzej. Jest to jedna z najtrudniejszych form pisarskich, ponieważ jest to tekst bardzo osobisty. A zatem na kimś, kto stara się stworzyć dziennik innej osoby ciąży wielka odpowiedzialność. Takie teksty powinny wręcz cieknąć emocjami, a ten był taki trochę... mdły. Poza tym, czasami miałem wrażenie, że czytam listy. Brawo za pomysł i odwagę, ale mnie ten tekst nie kupił.

Praca D

O, i to już było naprawdę coś! Praca krótka, ale treściwa. Bardzo ciekawy pomysł, coś się działo, to było miejscami takie... mocne. Poza tym chyba po raz pierwszy byłem pozytywnie zaskoczony wyborem postaci, aczkolwiek... coś mi tutaj nie pasuje. Przecież Sybilla była czarodziejką, prawda? Więc dlaczego jej moce w naturalny sposób jej nie broniły? No i znowu ci źli mugole... Aż trudno uwierzyć, że Sybilla nie dołączyła do Śmierciożerców po czymś takim. Poza tym, coś takiego raczej zostawia jakiś trwały ślad w umyśle, prawda? Jeśli jest coś, co w dorosłej Sybilli pasuje mi do tego, co mogłoby się z nią stać po takich przeżyciach, to jest to jej izolacja od ludzi. Ale jednak Sybilla była, akurat pod tym względem, normalna... Stylistycznie jest ok, tylko nie bardzo rozumiem dlaczego słońce, księżyc i gwiazdy napisane od wielkich liter.

Praca E

Te małe istotki wydawały jej się takie beztroskie, czyste, nie skażone brudem dorosłości i złych wspomnień, często inteligentniejsze od dorosłych.


"Nie" z przymiotnikami piszemy łącznie.

Poza tym, bardzo fajna historyjka. Naprawdę, szczerze się uśmiechnąłem czytając to. Bardzo mi się spodobała rozmowa małej Rolandy z Elizabeth. Poza tym drobnym błędem językowym, nie mam się czego przyczepić. Bardzo prosta, lekka i przyjemna historyjka.

Praca F

O matko... Snape i Lily... Jak coś takiego widzę, na ogół nawet nie czytam, ale tym razem przeczytałem i powiem jedno - jest to motyw już tak bardzo oklepany, że trzeba naprawdę mieć jaja i nie lada wyobraźnię i umiejętności, żeby napisać o tym coś, co może zainteresować. A tutaj... kolejna słodka historyjka, które piszą na ogół niewyżyte hot12... Sorry, ale nie... Tej pracy mogę wystawić tylko jajo.

Praca G

No i gdzie są akapity? Czytanie tekstów bez akapitów to siermięga. Ale poza tym... bardzo ciekawa historia, wciągnęła mnie prawdę mówiąc i chętnie przeczytałbym serię, gdyby ten fanfik okazał się tylko pierwszym rozdziałem. Wybór postaci bardzo ciekawy, zwłaszcza że nic o niej nie wiemy, a to lubię!

Praca H

O mój Boże kochany - co to ma być? Nawet nie umiem tego nazwać... Prawie całkowity brak opisów, przecież tego to się nawet czytać nie da... Nawet jeżeli pomysł jest ciekawy, to niechlujstwo stylistyczne wręcz razi... Przykro mi, nie potrafię tego ocenić pozytywnie...

Praca I

A więc po raz drugi mamy Lockharta... Tym razem jednak praca o wiele lepsza od poprzedniej, narracja całkiem przyjemna, zabawna, miło się czytało. No i to zdecydowanie bardziej pasuje mi do Lockharta... W przeciwieństwie do pracy B, gdzie humor był wymuszony i wręcz prostacki, to czytało się bardzo przyjemnie.



No, zatem zgodnie z obietnicą, oceniałem bardzo surowo jezyk Więc teraz przyszedł czas na wytypowanie podium:


Miejsce III - wahałem się pomiędzy E i D, ale po dłuższym zastanowieniu postawię na pracę E. Jest bardziej realistyczna i pasuje do postaci.
Miejsce II przyznaję pracy I. Ta historia mogłaby nawet wygrać i być może tak się stanie, ale chciałbym swoje 3 punkty dać pracy świetnej, ale jak do tej pory niedocenionej.
Miejsce I zatem to dla mnie praca G. Genialny pomysł, bardzo oryginalny, stylistycznie może i nie było rewelacyjnie, ale były to błędy które można łatwo poprawić z jednego tekstu na drugi. Jednak pomysł, fabuła... Mnie osobiście urzekły.
Edytowane przez Prefix użytkownikagordian119 dnia 10.07.2017 16:42
Witam was, moi drodzy,
w krainie czarów!


www.harry-potter.net.pl/images/articles/gordian.png


www.harry-potter.net.pl/images/articles/najpow2020.jpg


i.imgur.com/Jy8q3a1.jpg


s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/12/d8/e5/12d8e53b202c07dd261102bf53ad10c5.jpg


A jeśli chcecie zdobyć
Druhów gotowych na wiele,
To czeka was Slytherin,
Gdzie cenią sobie fortele.


Posycz sobie, mała żmijko
Wij się, żmijko, wij
Bądź milutka dla Gordiana
Bo cię przybije do drzwi!


pobierak.jeja.pl/images/3/5/8/235806_coachingowe-brednie.jpg


Od Hermionki78 na Halloweeeeeeeeeen

i.imgur.com/Ki6Z5wP.jpg


Order Dobrego Ucznia za 3. miejsce w konkursie na najaktywniejszego ucznia Hogwartu (2017/2018) :D
i.imgur.com/GnXvW0r.png


W Hogwarcie:

Gordian Stella (4.07-2016-8.07.2018)
Prefekt Slytherinu 2017/2018


Bruno Boccanegra (od 8.07.2018)
 
Prefix użytkownikablad logiczny
Zacznę powoli oceniać:
Praca A.
Początek zapowiadał się ciekawie, jednak potem wszystko robi się jakieś dziwne.
Sam sposób opisu nawet ładny, ale pomysł zdecydowanie mi się nie spodobał.
Zabawy magią przez czarownicę, w publicznym miejscu gdzie mugole mogą to zobaczyć. Takie beztroskie rzucanie zaklęciem zapomnienia. To się kwalifikuje do Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów. Sama postać Gilderoya też jakaś z innego świata.

Praca B>
Pomysł bardzo klasyczny i bardzo mi się spodobał. Postacie wymyślone przez autora więc nie kłócą mi się z kanonem. Tematyka wybitnie mi pasuje, bo zawsze byłem ciekawy jak takie osoby z mocą magiczną odkrywały swoją "niezwykłość".
Minus to błędy "logiczne" na niektóre zwrócili uwagę już poprzednicy, ale wyprawa do miasta po mięso oraz jabłka to niemal jak wyprawa kogoś mieszkającego, w lesie po drewno i czarne jagody. To jest jednak dobry początek czegoś dłuższego, więc to opowiadanie ma potencjał. Styl autora mnie akurat nie przeszkadzał.

Praca C.
Temat ciekawy sposób pisania elegancki jednak coś tu mi zgrzyta i to mocno. Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie charaktery Albusa i jego brata. Albus nawet po tych tragicznych wydarzeniach raczej nie był wrogiem mugoli, choć oczywiście widział problem i chciał coś z tym zrobić. Tutaj jego postawa jest jakby wyprana z głębszych emocji.
Praca D.
Na początku piękny opis otoczenia, ale potem nic ciekawego się nie dzieje, (nie)zwykłe znęcanie się. Spodziewałem się ujawnienia jakiegoś przejawu magii, tu jednak nic.

Praca E.
Krótko zwięźle i "na temat" :D Optymistyczne przesłanie to wielki plus tego opowiadania. Świat magiczny jest tu przedstawiony realistycznie, są dobrzy czarodzieje i ci niezbyt mili. Jedyny zgrzyt to ta miotełka, bo ich cechą było właśnie to, że nie mogły się unosić zbyt wysoko nad ziemię. Rodzice też chyba mieliby staruszce za złe takie narażanie dziecka.

Praca F.
Temat przyjaźni Lily i Severusa jest popularny i ja nie mam do tego żadnych uprzedzeń. Zastanawiam się tylko co chciał wyrazić autor tego opowiadania. Jest tu mało akcji i tylko odejście ojca buduje jakąś akcję. Reszta to jakby wyrywek z jakiegoś dłuższego tekstu.
Praca G.
Początek ciekawy, akcja się rozwija. Mój ulubiony temat. Sposób pisania bardzo mi się podoba. Przeczytałem z zaciekawieniem, aż (prawie do końca :D Końcówka jednak stała się nagle, aż do bólu przewidywalna. No nie zupełnie, bo tu sam Dyrektor się pofatygował. Tylko że nic istotnego z tego nie wynikło. Odwalił swoją robotę i cześć.

Praca H.
Pomysł oryginalny. Mała Sybilla bawi się, w prawdziwe wróżby. Wierszyki układa. Mama nie wie o niebezpiecznym darze córki. Kłopoty murowane. Zero zaskoczenia, jakoś od razu przewidziałem skutki. Dobrze napisane, ale tematyka zupełnie nie dla mnie.

Praca I.
Gilderoy Lockhard i to jego wielkie EGOOOOO już tak mnie drażni, że musiałem się zmusić do przeczytania. Podziwiam autora/autorkę, że jakimś cudem nie zeszedł na zawał, wnikając, w sposób myślenia tego pajaca.
Głosuję:
Pierwsze miejsce Trzy punkty, praca E.
Drugie miejsce Dwa punkty, praca G.
Trzecie miejsce Jeden punkt Praca B.
Doceniam też prace H, I, F.
Edytowane przez Prefix użytkownikablad logiczny dnia 13.07.2017 10:44
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni.
Nie lubię kuzynów.
Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy.
 
Prefix użytkownikalosiek13
Jak co roku, lecimy ciurkiem...

Praca A
Urodził się jako Gabriel Smith, syn Helirny, która była... no cóż, chłopak nie wiedział kim była, ani też kiedy przestała być całkowicie, ale wiedział, że kiedyś była, a teraz z całą pewnością jej nie było. Byli jedynie on i jego ojciec.

Ktoś tu za bardzo starał się popisać i silić na tajemniczość.
No cóż, pomysł ciekawy, ale zupełnie nierealny - nawet jak na świat Harry'ego Pottera. Jest średnio bym powiedział.

Praca B
Pierwsze zdanie i ja już mam odrzut na resztę tej pracy ;_ ; Próbuję brnąć dalej i jest ciężko. Narracja straszna, trzeba było się zdecydować na jedno. Do mnie to w ogóle nie trafiło i w sumie to historia o niczym ciekawym.

Praca C
O jeżu, pamiętnik ;_ ; Niech mi ktoś wydrapie oczy... Jak do tej pory podobała mi się najmniej. Nie pasuje mi to do Albusa kompletnie i zwyczajnie ciężko mi się to czytało. Może to tylko moje uprzedzenie do tego rodzaju prac.

Praca D
Motyw ślimaków był tak porypany, że aż śmiechłem - ale to na plus zaliczam xD Minusem było zakończenie. Sybilla? No nie.

Praca E
Było ok, do momentu w którym autor/autorka nie zaczął/ęła stylizować dialogu na mowę małego dziecka - strasznie nie znoszę. Zbyt infantylne to jest.

Praca F
Sztampa. Ciężko napisać historyjkę o Snapie i Lily, która by do mnie przemówiła. To nie ten wiek bohaterów, żeby dało się coś tutaj tym ugrać na emocjach czytelnika. Moich się nie udało wzruszyć.

Praca G
Znowu tu się jakiś dramat rozgrywa. Czekam na pracę, w której ktoś w końcu będzie szczęśliwym dzieckiem (i nie chodzi mi o coś chorego w stylu Gabriela xD ). Wynudziłem się.

Praca H
Dobra, chociaż trochę się pośmiałem w niektórych momentach. Nie wiem czemu bawi mnie zakończenie, bo w sumie nie ma sensu w nawiązaniu do tego, że Sybilla nigdy w przyszłości nie miała pojęcia o swoich prawdziwych wizjach. Ale cóż, chociaż się pośmiałem...

Praca I
Znowu on? :/ Co prawda praca się wyróżnia na tle innych i fajnie, ale pomysł jak i w innych no taki sobie.


Ogółem słów kilka. Cóż, czytając wymagania prac nie spodziewałem się, że wszyscy pójdą w kierunku jakichś dramatów. Do mnie osobiście nie przemówiła tematyka, za dużo dzieci - chociaż uważam, że można było to świetnie wykorzystać i napisać naprawdę trzymające w napięciu ff, które nie zanudziłoby czytelnika po kilku linijkach. Mam nadzieję, że w kolejnym etapie prace będą miały więcej życia. A może to tylko ja tak narzekam... Mi się praktycznie nic nie spodobało, ale nie przejmujcie się tym autorzy ;p Fajnie, że ktoś się podjął wyzwania.

Podium:

Praca H - za "śmieszność" - I miejsce
Praca I - za "śmieszność" - II miejsce
Praca D - za "śmieszność" - III miejsce
 
Angelina Johnson
Przybyłam i ja by Was ocenić, drodzy Uczestnicy! Evil laugh Z góry chciałabym Wam podziękować za Wasze prace - nawet jeżeli któraś mi się nie spodoba, to i tak świetnie, że włożyłeś/-aś serce w swoje opowiadanie (a na pewno tak było!) i wziąłeś/wzięłaś udział w IV Turnieju Fan Fiction, który uwielbiam! Love I w którym mogę być jurorem, łiii! Liczę na 9 świetnych prac, gdzie w każdej znajdę coś fascynującego z przeszłości wybranego przez autora nauczyciela. To co, startuję!

Głos członka Jury

Praca A
Początkowe zdanie z Helirną, która kiedyś była, ale potem nie była, jednak gdy była to i tak jakby nie była... ciężki ;D Ale chyba o to chodziło, bo mnie nawet rozśmieszyły te dywagacje o byciu i niebyciu jakiejś Helirny, także to na plus ;D Kolejne zdania również trochę przeczą mojej logice, ale jest w tym jakaś prawda. Potem było trochę za dużo powtórzeń, np. słowa "wiedział" czy "szalony". Nawet jeśli to było zamierzone, to wcale dobrze nie brzmiało. Podoba mi się, że świetnie pokazano tutaj jak Gabriel kocha ojca. I jest to miłość bezwarunkowa - chłopak ma ojca za szaleńca, ale nosi ten kawałek drewna nie wiadomo po co i to tylko dlatego, że ojciec go poprosił. Świetne. Co prawda czytelnik już wie, że w tym szaleństwie jest metoda (chyba nie trzeba mówić czym jest to drewienko^^), ale Gabryś nie wie ;> OJAAA! Czytam o narodzinach Gilderoya Lockharta! Ależ mi się to podoba!
Będę rozmawiał z ghulami, przyjaźnił się z wampirami i wędrował z trollami!

Fajnie wplątane tytuły przyszłych książek Gabrysia. Lubię takie smaczki.
Podobają mi się w tej pracy emocje. Nie są nam rzucone tak o, na twarz, ale delikatnie wydzierają się spod zdań. Autentycznie wkurzyłam się na Gabriela. I autentycznie zrobiło mi się żal jego ojca. W ogóle bardzo pochwalam pomysł, by pokazać, że wielka gwiazda świata czarodziejów Gilderoy Lockhart był kiedyś nic nieznaczącym, biednym i o oklepanym nazwisku Gabrielem Smith. Świetne.
Na minus zaliczę powtórzenia na początku i końcówkę, w której mam wrażenie, że autor już stracił swój zapał i nie wiedział jak to zgrabnie zakończyć ;D

1. Styl - 1.5 punkty
2. Fabuła - 3 punkty
3. Spełnienie wymagań - 3 punkty
4. Ogólne wrażenie - 1 punkty
Razem: 8.5

Praca B
O kurczę, zaczyna się jak bajka! Co prawda stylistycznie mi trochę tam zgrzyta, ale sam pomysł zasługuje na ukłon. Poza tym znów mamy postać, która nie ma matki. Czemu zawsze uśmierca się matkę? ;D Trochę ten tok myślenia narratora wybijał mnie z rytmu i sprawiał, że niektóre zdania musiałam czytać dwa razy. Np. przy tym "skwaśniał". Zastanawiałam się o co w ogóle chodzi, jak to skwaśniał, przecież to mleko kwaśnieje, nie czarodziej ;DD Dobrze opisany ojciec, jednak jak narrator raczył zauważyć, ma być to baśń o Phylidii. Brakuje mi więcej tutaj opisu jej podejścia do takiego życia, do ojca i jej uczuć związanych z tym, że własny rodzic ma ją w zadku. Ale świetnie, że jest metamorfomagiem! Potem robi się trochę lepiej, wstawka narratora bardzo mi się podobała, chodzi mi o ten fragmencik:
Żeby nie przedłużać powiem, że kiedyś musi być ten pierwszy raz.

Niestety potem mamy trochę byle jaki opis napadu i sporo powtórzeń. I przecinki, o mój Boże. Bardzo dużo dziwnie postawionych przecinków, autora chyba poniosło troszkę ;>
Ogólnie pomysł był niezły, ale początkowo bajkowe wykonanie potem przekształciło się w zwykłą powieść. Nieco szkoda. Stylistycznie praca wymagałaby jeszcze sporego dopracowania, mam wrażenie jakby była pisania na kolanie. Autor wziął bezpiecznie mało znaną nauczycielkę, ale nie uważam tego za minus - ciekawie było dowiedzieć się czegoś nowego o kimś nowym ;D I po stylu jestem na 99% pewna czyjego autorstwa jest ta praca. Jeśli mam rację, mój drogi autorze r11; stylistycznie stać Cię na dużo więcej! Ale pomysł naprawdę pochwalam.

1. Styl - 0.5 punkty
2. Fabuła - 2 punkty
3. Spełnienie wymagań - 2 punkty
4. Ogólne wrażenie - 0.5 punkty
Razem: 5

Praca C
Pomysł trochę inny niż typowe opowiadanie - w formie pamiętników. Osobiście tego nie znoszę, bo przeważnie mnie to nudzi. Ale nie nastawiam się źle. Podoba mi się już na starcie zaznaczenie czyj to jest pamiętnik oraz pierwszy wpis, który przedstawia dlaczego w ogóle bohater rozpoczyna pisanie pamiętnika. "Na polu" - Boże, to chyba praca Barloma haha. Dziwi mnie trochę, że Albus pisze już tak mądrze i dostojnie. Nie pasuje mi ten styl do dziecka, nawet wybitnego. Nie chce mi się liczyć ile on ma już lat, ale według wymagań ma max. 10 - dziesięciolatki raczej w ten sposób nie piszą. Za to kolejna praca i kolejny smaczek z życia bohatera - cytrynowe dropsy! No bomba!
Kolejne wpisy już bardziej przypominają pamiętniczek dziecka. Są też w końcu emocje. To powtarzane "nienawidzę, nienawidzę" bardzo mnie urzekło. Sama zwykłam tak pisać w podstawówce w swoim pamiętniku haha.
Kolejne wpisy są krótkie i dobrze pasują do wydarzeń, które nastąpiły. Końcówka natomiast trochę taka... szybka. Nic specjalnego.
Ogólnie fajnie wybrany bohater, całkiem niezły pomysł, ale wykonanie ma swoje wzloty i upadki. Jednak spory plus - nie nudziłam się. Mimo że to pamiętnik! I ciekawie było przeczytać o mugolskich znajomych Albusa ;D

1. Styl - 1.5 punkty
2. Fabuła - 2.5 punkty
3. Spełnienie wymagań - 2 punkty
4. Ogólne wrażenie - 0.5 punkty
Razem: 6.5

Praca D
Na start - nie wiem czemu słońce, księżyc i gwiazdy są pisane jako nazwy własne. Bardzo mnie to zaskoczyło. Urzekły mnie natomiast krwawe i sine chmury, chociaż opis trochę jak z horroru ;> Sam początkowy opis jest naprawdę fajny. Natomiast nie rozumiem tego, dlaczego herszt grupy każe się nagle tej dziewczynce odczepić. Kurczę, przecież ona siedziała sobie sama z boku. Nie rozumiem tego ;D I o mój Merlinie, co te dzieciaki jej zrobili! W życiu nigdy nie wpadłabym na tak dziwaczny i chory pomysł, autorze, lecz się! Śmiech Przypomina mi to trochę mały problem Rona, gdy wymiotował ślimakami. Ale tutaj mamy trochę odwrotną sytuację. Opis czasami jest trochę chaotyczny, ale wczułam się niesamowicie i zdążyłam już te dzieciaki znienawidzić. I rzeczywiście, szkoda mi Sybilli. Według autora ona od początku była wyrzutkiem. Skwituje to wszystko jednym słowem: podobało mi się ;) Nie było może wielkiego ŁAŁ, ale bardzo przyjemnie mi się czytało.

1. Styl - 1.5 punkty
2. Fabuła - 3 punkty
3. Spełnienie wymagań - 2 punkty
4. Ogólne wrażenie - 1 punkty

Razem: 7.5

Praca E
Już na starcie mnie ta Elizabeth Smith zadziwia. Niewiele ją rozczula, ale rozczulają ją głupoty haha ;D Nie no, może nie takie głupoty, ale chyba mało kto rozczula się na widok spacerującej pary? Ronalda! Miotła! Quiddtich! No nie wierzę, cóż za cudowny wybór postaci! Autorze, jesteś ekstra, już Cię lubię! Fajnie poprowadzony dialog. Trochę mi się gryzło zdrobnienie "Ronaldzia", ale to już takie zwykłe czepialstwo z mojej strony. No i złamana ręka jako nic poważnego trochę mnie zdziwiło... To chyba w wieku "Ronaldzi" jest poważne, nawet jak na dziecko czarodzieja! Autorze, trochę więcej wrażliwości dla dzieci! Szkoda, że znów mamy niedobre dzieciaki. Na ogromny plus zasługuje tutaj dialog. Nie jest on rozbudowany, ale taki właśnie bardzo naturalny. Końcówka - jak w prawie każdej pracy dotąd - nudna ;D Ale poza nią całość jest naprawdę bardzo fajna, ciepła i taka "Ronaldziowata" haha! Lubię ten fan fick.

1. Styl - 1.5 punkty
2. Fabuła - 3.5 punkty
3. Spełnienie wymagań - 2 punkty
4. Ogólne wrażenie - 1 punkt

Razem: 8

Praca F
Obłoki były gęste i były białe, jak śnieg, który chłopak czuł pod nogami.

Nie wiem po co te obłoki dwa razy były. Autorze, pilnuj się! Muszę jednak przyznać, że początek opisu jest naprawdę dobry. Moim zdaniem idealny obraz Severusa - smutny, zamknięty w sobie chłopiec o wielkich marzeniach, samotny. Normalnie aż miałam ochotę go przytulić. Nieźle opisana Lily, trochę przypomina mi Lunę. Opis jej zabawy też niczego sobie.
Przeczytałam już do końca, bo w sumie się wciągnęłam. Fakt, pomysł na opowiadanie nie jest oryginalne, ale samo wykonanie mi się podoba. Severus jest naprawdę fajny, a ja wierzę, że on był kiedyś takim fajnym chłopcem. Lily jest opisana świetnie. I końcówka, jejku, w końcu! Jest jakaś praca, która ma fajną, niewymuszoną, normalną końcówkę! Trochę miejscami było za słodko w tej pracy, ale całość oceniam bardzo dobrze.

1. Styl - 1.5 punkty (ogarnij Autorze poprawny zapis dialogów)
2. Fabuła - 1.5 punkty
3. Spełnienie wymagań - 3 punkty
4. Ogólne wrażenie - 1 punkty

Razem: 7

Praca G
Kurczę, po raz pierwszy nie wiem co mam napisać. Wszystko jest poprawne i mi się podoba, ale jednak coś mi tutaj strzyka - mówię o pierwszym akapicie, bo dotąd na razie przeczytałam. Tym razem jednak to nie matka została uśmiercona (stop śmierciom matek!), a ojciec. Pomyślałam, że może małą dziewczynką jest Trelawney i pociąg do alkoholu odziedziczyła po matce, ale to był zły trop ;D Podoba mi się ostatnie zdanie w tym akapicie. Widząc jednak reakcję matki domyślam się, iż ona wie o magii i czarodziejach, bo nic ją tutaj nie dziwi, a jedynie wkurza. A jednak, matka nic nie rozumie. Więc ja nie rozumiem braku zaskoczenia matki. Możliwe jednak, że ona po prostu też się już przyzwyczaiła, że jej córka jest dziwna. Dobrze przedstawione podejście do listu z Hogwartu. To tylko potwierdza fakt, że wysyłanie przedstawiciela do dzieci mugoli jest niezbędne! Sprawdziłam w google kim jest Walter Aragon i bingo - był taki dyrektor! Brawo, autor odrobił lekcje! Kolejne google - kim jest do diaska Galatea Merrythought? I rzeczywiście, był ktoś taki! Drugi fick o kimś mało znanym - ile ja się tutaj nauczę nowych faktów ;D Jest tutaj tylko spory błąd - niby Galatea nigdy nie była obok szkoły nawet, a umie czytać. Skąd? Autor powinien to jakoś wyjaśnić.
Doczytałam do końca i nadal nie wiem co o tym opowiadaniu sądzić. Niestety, ale dla mnie nie było w nim nic szczególnego. Miało kilka ciekawych momentów, ale tylko kilka. Jednym słowem powiedziałabym, że jest: OK.

1. Styl - 1.5 punkty
2. Fabuła - 1.5 punkty
3. Spełnienie wymagań - 2.5 punkty
4. Ogólne wrażenie - 0.5 punkty
Razem: 6

Praca H
To na pewno jest praca o Trelawney. I początek mnie urzekł, serio. Stylistycznie trochę chaos, ale poza tym świetnie, że ktoś postanowił opisać zabawę dzieci! Tyle ficków o dzieciństwie, a dopiero w przedostatniej pracy główną akcją jest zabawa, no nie wierzę!
i Sam-wiesz-kto wie jeszcze tylko kim zarazem

ten fragment zdania przejdzie chyba do historii IV TFF! Śmiech
Opis zabawy jest przeeegenialny, no uwielbiam po prostu! Mam wrażenie jakbym wróciła do swoich dziecięcych lat, BOMBA! Opis jest mega, wszystko czułam i wszystko widziałam. I wróżby są wierszem! Autorze, masz mój zachwyt. Jestem tym tekstem zauroczona, a przeczytałam dopiero połowę. Błagam, nich druga połowa będzie równie świetna!
No niestety. Fragment od śmierci brata Margaret jest już słabszy. Dużym minusem jest też sporo wielokropków... Początek był mega, druga połowa już mniej. Szkoda.

1. Styl - 2 punkty
2. Fabuła - 2 punkty
3. Spełnienie wymagań - 3 punkty
4. Ogólne wrażenie - 0.5 punkty
Razem: 7.5

Praca I
Bo Gilderoy Lockhart już w wieku ośmiu lat był najpopularniejszy w całej piaskownicy.

ŚmiechŚmiechŚmiech Rozśmieszyło mnie to mega! Cofam, to jest zdanie IV TFF! Gdyby była to bitwa na zdania, to Autorze drogi, byś to wygrał w przedbiegach! Gilderoy przedstawiony od małego jak prawdziwy, zadufany w sobie Lockhart. Dobrze pokazane, że nie wzięło mu się to znikąd. Rozdawanie autografów od małego - podoba mi się! Pierwszy akapit jest idealny, boski i po prostu mam po nim chrapkę na więcej. Jak będzie w kolejnym?
W kolejnym było prawie tak samo dobrze. Widać tutaj patologiczną matkę, ale nie zostało to opisane ze zbędnym patosem. Co lepsze, jest to opowiadanie dla mnie humorystyczne i naprawdę dobrze mi się je czytało. Końcówka trochę wymuszona, bo przecież Lockhart nie chciał się zaprzyjaźnić, a w sobie rozkochać, niemniej przedstawienie pierwszego pomysłu 8 latka na książkę jest fajnie. To opowiadanie nie ma słabszych momentów, ma jedynie niekiedy mocniejsze od innych, ale całość jest świetna!

1. Styl - 3 punkty
2. Fabuła - 2.5 punkty
3. Spełnienie wymagań - 3 punkty
4. Ogólne wrażenie - 1 punkty
Razem: 9.5


Podium:
I miejsce - Praca I
II miejsce - Praca E do boju, Ronaldzio!
III miejsce - Praca A

Bardzo liczę na to, że dalej przejdzie praca F i D. Bardzo chciałabym je umieścić na podium, ale tam są tylko trzy miejsca.

Wytłumaczę się też czemu praca E, której dałam 8 punktów, jest przed pracą A, która ma 8,5 punktów. Praca A była dłuższa i miała nieco więcej słabszych momentów od krótszej pracy E, która urzekła mnie swoją normalnością. Dlatego tak przedstawia się podium.

Swoją drogą czyżby i na mnie działa czar Gilderoya Lockharta? Dwie prace o nim i obie na podium! Pytanie
Edytowane przez Angelina Johnson dnia 10.07.2017 17:54
 
Prefix użytkownikaPenelope
Głos członka Jury!


Praca A: Bardzo rzucają się w oczy powtórzenia. Jest ich stanowczo za dużo, nawet jeśli to było zamierzone. Na początku miałam wrażenie, że autor nie zapoznał się z tematem eliminacji, ale po chwili wszystko się wyjaśniło. Później stylistyka wydaje się już trochę lepsza, toteż czytanie szło szybciej. Nie ukrywam, że opowiadanie wywołało we mnie kilka emocji, byłam szczerze zaskoczona samym pomysłem, a to bardzo na plus. Sama końcówka... jakby autor nie do końca wiedział co napisać, albo jakby na sam koniec zabrakło mu emocji i skończył po prostu bez nich...

Praca B: No cóż stylistyka leży... Miało być zabawnie, ale chyba wyszło drętwo. Bardzo na nie jak dla mnie jest wplatanie staropolskich słów. Praca totalnie niedopracowana i pisana na szybko, byle jak. A szkoda bo sam pomysł miał potencjał.

Praca C: No cóż ładny styl i zwłaszcza, że pisało się jako dziesięciolatek. Pomysł świetny, zwłaszcza że niewiele wiemy o tym jaki Dumbledore był jako dziecko. "Na polu" haha pisał to ktoś z Małopolski - rzuca się w oczy ;] Super pomysł z cytrynowymi dropsami ;] Pracy jednak bardzo brakuje emocji, a to przecież pamiętnik, więc powinien od nich kipieć.

Praca D: No opisy po prostu boskie <3 zakochałam się w nich, jedne z najpiękniejszych jakie czytałam. Wszystko samo tworzy się w naszej wyobraźni... bosko ;] Trochę krótko, za krótko, ale pięknie ;] Dodam jeszcze, że trafny tytuł. Trochę się przyznam, że aż brak mi słów, na pewno moja ulubiona praca ;]Poza tym Sybilla nie powinna tego wszystkiego przewidzieć? xD

Praca E: Nie do końca podobała mi się zmiana perspektywy ze starszej kobiety na dziewczynkę. Pomysł całkiem niezły, chociaż aż tak nie porywa xD Do tego kolejna dość krótka praca.

Praca F: Wiedziałam, że znajdzie się jakaś praca o tej tematyce, szczerze trochę się tego obawiałam. Jakoś mnie to nie poniosło, opowiadanie jest takie... nijakie. Niby ładnie stylistycznie, ale bez polotu.

Praca G: Praca dobra. Po prostu tyle. Nie ma w sobie niczego niezwykłego niczym nie zaskakuje.

Praca H: Na początku było słodko, świetny opis zabawy dziewczynek. Później już trochę więcej grozy jak to lubi Sybilla xD Ogólnie nie podobało mi się tylko to, że nagle pamięta swoją wizję z przyjęcia do domów Hogwartu, nigdy wcześniej ani później żadnej wizji nie pamięta, więc to dziwne. Chyba, że tylko to sobie wyobraziła xD

Praca I: Pomysł na prawdę fajny. Fajna dawka humory, stylistycznie poprawnie ;] Ogólnie praca na naprawdę wysokim poziomie. Brawo dla autora. Super oddany charakter Gilderoya. Można powiedzieć, że praca nie ma słabych punktów xD Idealna długość i każde najmniejsze zdanie zaplanowane dokładnie. Całość pięknie się komponuje.

I miejsce
Praca D podbiła moje serce opisami.
1. Styl 2
2. Fabuła 4
3. Spełnienie wymagań 2,5
4 Ogólne wrażenie 1
Razem 9,5

II miejsce praca I

1. Styl - 2 punkty
2. Fabuła - 3 punkty
3. Spełnienie wymagań - 3 punkty
4. Ogólne wrażenie - 1
Razem 9

III miejsce praca H

1. Styl 2
2. Fabuła 2,5
3. Spełnienie wymagań 3
4. Ogólne wrażenie 0,5
Razem 8

Bardzo podoba mi się też praca A, ale przez to pisanie na "kolanie" nie znalazła u mnie miejsca na podium.
Edytowane przez Prefix użytkownikaPenelope dnia 11.07.2017 22:25
oi60.tinypic.com/2m3hd88.jpg

s1.fotowrzut.pl/1OPRWPHCXN/1.jpg

W kategorii Najlepsza Seria Obyczajowa, wygrywa Penelope - Trudny Wybór

oi64.tinypic.com/eheyy0.jpg

Wiersz mojej ulubionej poetki i to jeszcze o mnie Love


Sonet Dziękczynno-pochwalny


Jest taka osoba, co pięknie słowa plecie.
Entuzjazmu pełna, w każdej chwili miła,
Z potoku błahych słów się przy mnie wynurzyła
I pomaga mi przetrwać w liter srogim świecie.

Któż to taki? To Pene! Wszyscy dobrze wiecie!
Cóż ja bym kochana bez Ciebie zrobiła?
Co tu dużo gadać... Pewnie wciąż bym żyła.
Ale żyłabym tutaj jak zgubione dziecię.

Bezczynnie bym siedziała w beznamiętnej toni.
Czy cokolwiek bym zrobiła gdyby nie Twa głowa?
Czy cokolwiek bym stworzyła bez Twej boskiej dłoni.

Więc dziękuję Ci Królowo, za Twe wielkie słowa,
Że jesteś tutaj, że piszesz, chociaż czas Cię goni,
I że dzięki Tobie, znowu zaczęłam od nowa...



I love Smaug Serce


33.media.tumblr.com/f3baad52837cbdb8ccfb45000b8f8db6/tumblr_n4r14ilUuK1ttlvdio7_500.gif


th02.deviantart.net/fs70/PRE/f/2014/088/c/0/the_hobbit_smaug_03_by_jd1680a-d7c3t7n.jpg


38.media.tumblr.com/3880b9f22c39935778a2099f2a351228/tumblr_myixektcvu1t4oykno1_r1_500.gif


- O czym marzysz?- zapytał w końcu.
- Marzę o lepszym życiu. O tym, by ludziom bardziej zależało na ludziach, niż na pieniądzach, by mieli honor i nie łamali obietnic. Marzę o tym, by przyjaźń była prawdziwa, a miłość nie bolała. - Odpowiedziała bez zastanowienia.
- A jeśli ci powiem, że mogę ci to dać, pójdziesz ze mną? - Wyraz jego twarzy nie zdradzał uczuć, ale w oczach tliła się iskierka nadziei.
- Pójdę. Dlatego, że będę chciała uwierzyć w to, że mówisz prawdę. Szkoda tylko, że taki świat nie istnieje.
- Istnieje, a ja ci go pokażę, jeżeli tylko zechcesz otworzyć oczy. - Nieznajomy wyciągnął do niej rękę, a ona ją ujęła, po raz pierwszy wierząc, że może być szczęśliwa.[/color]

Dedykacja dla mnie od pewnej bardzo sympatycznej osoby ;]

Jest takie miejsce na oceanie, gdzie pewna wyspa się mieści,
nierzadko kto się na niej pojawia, bo zwą ją wyspą boleści.
Zamek potężny na niej góruje, co w dawnych czasach wzniesiony
przez władcę wyspy Odysa, dla Penelopy - żony.

Wiele już lat w domu nie bywał, a ona tęskni wciąż szczerze,
co dzień wychodzi w bezkres spoglądać, czy wraca na swej galerze.
Smutek w jej sercu, samotność w duszy, kiedy to wreszcie ustanie,
rozmyśla nieustannie czy jeszcze szansa będzie ujrzeć go w żywym stanie.

Odys na krańcach lądów przebywa, tułaczka go bowiem czekała
na długie lata, przez boską karę ta sytuacja się stała.
Wspomnienie żony cierniem mu w sercu się stało,
ach jakże trudne bez niej życie być musiało.


static1.wikia.nocookie.net/__cb20140124024445/vampirediaries/images/c/cf/Klaus_and_Caroline_5x11...gif

25.media.tumblr.com/tumblr_m1imclTliw1qbyrbao1_500.gif


Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?
Wy­korzys­taj ten dzień dzi­siej­szy. Obiema ręko­ma obej­mij go. Przyj­mij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, po­wiet­rze i życie, je­go uśmiech, płacz, i cały cud te­go dnia.
Wyjdź mu nap­rze­ciw.


Wiersz Anciol, mój ulubiony :D

Syrenka z łazienki prefektów

Pośród szklanej toni,
Uśmiecham się skromnie.
Stoję tu na straży,
Wielu ludzkich wspomnień.

O czym chcesz bym śpiewała?
Znam historii wiele.
Wiem czym jest wierność,
I kim są przyjaciele.

Potrafię powiedzieć,
O morskich przygodach.
Strasznych wodnych stworach,
Walecznych załogach.

Do skarbów sekretnych,
Jedyne znam drogi.
Do wysp tych magicznych,
I przełęczy trwogi.

Poproś mnie o słowa,
Od dawna tu czekam...
Nie znam swoich braci,
I serce mam człowieka.

Nie zapominaj o mnie!
Nie chcę być tu sama!
Utrwalona na szkle...
A całkiem zapomniana...


Robak gne :D

oi59.tinypic.com/jjtmrc.jpg

kibic
 
Smierciojadek
Nie czytam ocen poprzedników.

Na wstępie może napiszę, że prace mnie nie zachwyciły. Myślałam, że czytając każdą kolejną, będę musiała zmieniać swoje podium, a tutaj spotkał mnie zawód. O tyle dobrze, że w zasadzie prace są napisane poprawnie, bez błędów, utrzymane są na podobnym poziomie merytorycznym. Ale żeby któreś z nich zdecydowanie wybijały się ponad inne, to średnio...

Druga uwaga - oceniam prace pod kątem tego, jak mnie zaangażowały. Niektóre niestety dokończyłam z przymusu. Dużo fajniej czytało mi się prace, które opowiadały o jakichś mało znanych postaciach. Tekst o Snape/Lily czy o rodzinie Albusa Dumbledore'a to dla mnie nic ciekawego. W tego typu pracach nie było dla mnie inwencji twórczej.

W niektórych pracach natomiast (np. B, G) główne postacie to były całkiem obce osoby, o których nic nie wiedziałam. Stąd też brak było zaangażowania z mojej strony w ich historię.

Na koniec dodam jeszcze, że wysyłając pracę na KONKURS, trzeba liczyć się z negatywnymi komentarzami. Nie wiem, kto stoi za którą pracą, stąd oceniam całkowicie obiektywnie. I tak, powtórzę - oceniam PRACĘ, a nie osobę, która ją napisała. Poza moim zainteresowaniem jest to, ile dana osoba ma lat, jaką ma ocenę z polskiego, czy ma dysleksję czy cokolwiek innego.

Moje podium przedstawia się następująco:

I - praca A
Mimo że praca ma wiele niedociągnięć, są błędy w odmianie i naprawdę można by nad nią jeszcze przysiąść i ją poprawić, to pomysł spodobał mi się najbardziej. Czytając, czułam też rozgoryczenie, trochę żalu. Ale tekst nie był przesadnie ckliwy, wszystko zostało dokładnie wyważone.

Tutaj rzuciłam monetą:

II - praca I
Drugie miejsce i znowu Lockhart, ale co ja poradzę. Tutaj urzekł mnie delikatny humor. Kilka razy uśmiechnęłam się pod nosem. Mimo że była to ostatnia praca, którą czytałam, potrafiła zaciekawić mnie na tyle, że nie rzuciłam telefonem na łóżko, myśląc sobie "ale chała, koniec czytania, bo umrę z nudów".

III - praca E
Plus za wybór postaci. Rolanda jest osobą drugoplanową, ale chociaż cokolwiek o niej wiemy z serii o "Harrym Potterze", więc od razu lepiej się czytało. Fabuła może nie powaliła, wartkiej akcji brak, ale czytało się przyjemnie.
media2.giphy.com/media/6qdkSaKx2MfMA/giphy.gif

Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze.

66.media.tumblr.com/d139938a33b1b4a6e9d05302028f7545/tumblr_nwp9a04Ew81qdp7auo3_500.gif

Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności.

media.tumblr.com/3ad8106e3bbe79c5eb59d42068d27812/tumblr_inline_ncezf4w8z41spqcq1.gif

Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać.

38.media.tumblr.com/aafd9a4ade7ecf23ca4f3335aeabfaf9/tumblr_n5nak092R91sai67qo1_500.gif


www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadm2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnick20202.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/pieko.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_newsman.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najoryginalniejszy_nick_jadek.png
www.harry-potter.net.pl/images/najoryginalniejszy_nick.png
 
Wioletta
Nie chce mi się czytać tego wyżej, bo już się naczytałam tyle, ze mam dosyc na kilka dni, serio. Prace muszę przyznać w większości nijakie, nudne.. Pisanie o postaciach drugoplanowych, nieznanych. Nie lubię czytać o osobach o których nic nie wiem, bo wtedy praca mnie kompletnie nie interesuje. Nikomu nie dałabym pierwszego miejsca, ale sobie wylosuje.

W następnych etapach ocenie jedynie prace, które zajmą podium. Teraz w większości nie miałam nic do powiedzenia, i pisałam by pisac, ale obiecałam, ze powiem coś o każdej.
Moja ocena:
PRACA A.
Przez ten wstęp z licznymi powtórzeniami, musiałam przeczytać go jeszcze raz, bo kompletnie nie mogłam przez niego przebrnąć. Przekombinowane. Tekst mi się nie podoba. Historia kompletnie nie zainteresowała, było kilka momentów gdzie liczyłam, ze coś się zmieni, ale nie jednak nie. Myślę, że gdyby został dopracowany byłby lepszy.

PRACA B.
Zacznę od tego, ze kompletnie nie podoba mi się forma, i narracja. Taki styl kompletnie do mnie nie przemawia. Czytało się to bardzo ciężko, nawet gorzej jak pracę A, która miała tyle powtórzeń. Miałam wrażenie jakby autor na siłę próbował być zabawny. Takie trochę baśniowe. Wstęp typowy dla opowiastki na dobranoc.

PRACA C.
Zacznę od tego, ze lubię czytać formy pamiętnikowe. Nie przeszkadzają mi w nich te krótkie myśli. Praca mi się podoba, fajnie przedstawiony Albus. Zupełnie inaczej niż go znamy. Jedynie co mi przeszkadza to to, ze te wpisy są nieco dziecinne. Jak mnie pamięć nie myli to Dumbledore był od najmłodszych lat poważny, i to trochę do niego nie pasuje, i nie chce mi się wierzyć, ze taki ktoś pisałby pamiętnik r11; był na to za skryty. Jednak jako ff mi się podoba.

PRACA D.
Ej! Ale mi się ta praca podoba! Kurczę. Najlepiej mi się ją czytało ze wszystkich jak do tej pory. Była ciekawa, i w ogóle. Fajnie, ze autor zostawił na koniec to rzdradzenier1; o kogo chodzi choć wiedziałam już wcześniej. Przyjemne, chwilami nawet zabawnie. Nie za długa, przez co nie ma na siłę ciągnięcia tematu. Lubię czytać o nastoletnich/dziecinnych torturach. Nie wiem czemu. Dodatkowo piękne opisy, pomysł może nijaki, ale super wykonanie.

PRACA E.
Kolejna dobra praca według mnie. Jedynie co mnie ugryzło w niej to te pieszczenie się r11; nie cierpie takiej mowy dziecięcej w utworach. Mówie stanowcze nie. Nie ma złych mugoli. Są dobrzy i źli czarodzieje o czym doskonale wiemy z serii i dobrze, ze tak zostało to przedstawiona. Ronaldzia? Heheszki. :D Troszkę mam wrażenie, ze w tej pracy nic się nie dzieje.

PRACA F.
No dobra. Jak powszechnie wiadomo uwielbiam Sznejpa, uwielbiam Lily i to ich połączenie. No i wiadomo, ze to w tej pracy jest na plus. Jednakże uważam, ze zabrakło pomysłu. To jest dość oklepany temat, i żeby napisać coś naprawdę fajnego, i na poziomie trzeba się postarać. To było okay, ale nie było żadnego WOW. Takie tam spotkanko nic nowego czego nie mamy w książce. Jednak napisane dosyć poprawnie.

PRACA G.
Kolejny dramat. Tak bardzo popularny w tych pracach. Ogólnie ciekawie, poprawnie, ładnie. Nie ma za wielu błedów, ale nie ma też jakiegoś wow. Sama nie wiem. Bo jest naprawdę schludnie napisane. Niezadługo, nie ma na siłę wydłużania. Poprawnie.

PRACA H.
Wizualnie jest brzydko, ale to tylko dla oka.. Uśmiałam się miejscami. Humor jest niewymuszony jak czuc to było w poprzedniej pracy. Wesołe dzieciństwo, zupełnie inna Sybilla jak ta na górze, ale gdzie są opisy? No pytam gdzie? Lubię dialogi najbardziej w tekście, ale przez tą formę nie umiem się wczuć w to.

PRACA I.
Znowu Gilderoy, ale ten podoba mi się znacznie bardziej jak ten pierwszy. W sumie bardzo mi się podoba, jest humor, nie jest smutno, a dużo tu smutku w innych pracach było. Fajnie przedstawiony, taki jak w późniejszych latach, wyszło zgrabnie, ładnie.


I miejsce - praca D
II miejsce - praca C
III miejsce - praca F
66.media.tumblr.com/tumblr_m7w3e1EGQt1qi99a3o1_400.gif


funkyimg.com/i/2eQhp.png

Severusie, jak mogłeś..

funkyimg.com/i/2eVfr.png

funkyimg.com/i/2fUBr.png


media0.giphy.com/media/oydRN1NBBIJeFcQShW/giphy.gif


Obecnie:
w Hogwarcie: Colleen Parker
różdżka: 9 cali, czarny bez, włos z ogona testrala
czarodziej: czystej krwi

Wcześniej:
w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher
różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa
czarodziej: półkrwi.
Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana

Pottermore: wiolcis
dom: Gryffindor
różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca.

49.media.tumblr.com/15691614fc6fb95980384c7292e9a6c0/tumblr_nii4f87H9C1sa960qo1_500.gif


Może w Gryffindorze,
Gdzie kwitnie męstwa cnota,
Gdzie króluje odwaga
I do wyczynów ochota
.


25.media.tumblr.com/7107ef8688733e475cb028935640e53f/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o1_500.gif


"Dom Godryka Gryffindora cieszy się szacunkiem świata czarodziejów od bez mała dziesięciu wieków..."
-Minerwa McGonagall do Gryffonów


66.media.tumblr.com/67575915b50a470fd8dfbef5528f3e9c/tumblr_nyyctih0401s25bcfo1_500.gif


Nadchodzi czas,
kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre,
a tym co łatwe.


img.joemonster.org/i/2016/01/snape_08.gif


Wioletta Snape i jej ołtarzyk uwielbienia Severusa Snape:


media1.popsugar-assets.com/files/thumbor/3POlj6ueXAr6bf8j3EtDVQAohI0/fit-in/1024x1024/filters:format_auto-!!-:strip_icc-!!-/2016/01/14/936/n/1922283/31473ad6379f89e0_tumblr_m7q3sarQX11rxf32jo3_500/i/When-His-Hair-Becomes-Its-Own-Thing.gif


static.pulzo.com/xcxj1.gif


media.giphy.com/media/BvH1olbOPOTqU/giphy.gif


nsm05.casimages.com/img/2011/08/13//1108130215241174278581397.gif


66.media.tumblr.com/851347c5eea14a6bb28865db2d39cacf/tumblr_mnfjpxvq3N1s5o7dro4_r1_500.gif


i.makeagif.com/media/7-29-2014/LBAmoQ.gif


www.elcomercio.com/files/article_main/uploads/2016/01/14/5697c63386d8d.jpeg


Uwielbiam Zbuntowanego Anioła. <3


68.media.tumblr.com/cb69f17551f31e560c3b2868a36cc840/tumblr_inline_mk8h5yH39s1qz4rgp.gif


31.media.tumblr.com/a90403b27024b74ff6719452acae8710/tumblr_n2cl5p8JC91sh08qlo4_250.gif


66.media.tumblr.com/5674c90cfa01cf2d281c1db2f33b2273/tumblr_n9neezOYEs1sfws40o1_250.gif


Brenda i Dylan. <3


thumbs.gfycat.com/ChubbySpanishAfricanparadiseflycatcher-size_restricted.gif


images5.fanpop.com/image/photos/25200000/Brenda-Dylan-dylan-and-brenda-25243326-248-186.gif


community.ew.com/wp-content/uploads/2015/03/brenda-dylan-gif.gif


68.media.tumblr.com/3edb75364b1426adcf06cdb8379efaa5/tumblr_inline_o1l2612gch1tglqea_500.gif


www.slate.fr/sites/default/files/photos/89276f5e-c2a6-48e8-898f-a2073e5607d7.gif


Szkoła Uczuć


d3lp4xedbqa8a5.cloudfront.net/s3/digital-cougar-assets/Cosmo/2015/02/02/48096/theone.gif


i.pinger.pl/pgr454/ef6e9494000229c54da48b7e/tumblr_lhb76ookXc1qcmhtxo1_500_large.png


funkyimg.com/i/2eWfg.jpg


WYMOWNA - 26.07.2016
Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04)
Członek Redakcji od 14.06.2017! <3


funkyimg.com/i/2joAe.png


www.harry-potter.net.pl/images/articles/admzpiek2020.jpg


www.harry-potter.net.pl/images/articles/adminzpieklawiola.jpg


www.harry-potter.net.pl/images/articles/galeria.jpg


www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_objawienie.png


Z dedykacją dla mnie od Ewy!


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_35/img_20170802_220052_057-1_1.jpg


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_35/screenshot_2017-08-07-19-14-24-2.png


Z dedykacją dla mnie od ulki kulki!


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_35/img_20170726_161423_624.jpg


Od Klaudka! <3


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_35/sevcio.jpg


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_35/severus-675x937.jpg


Od Julki! Izrael!


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_35/2w50byd.jpg


Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3
- od wspaniałej Matki Karczmy, Alette!


funkyimg.com/i/2joEp.jpg


Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3
 
Prefix użytkownikaAlette
Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać wszystkie prace, najwyżej mój głos nie będzie ważny

A
To na pewno kawal dobrej miniaturki. Nie tylko ciekawie napisane, ale też jest tu jakaś myśl, odpowiednio dobrane słowa i skłania mnie do przemyśleń. Nie jest mi do końca żal ojca, bo zachowanie dzieci wynika w większej mierze ze złego wychowania. Tutaj ojciec przesadził w wychwalaniu syna i w tym, że nieustannie czuł się winny. Tak czy inaczej dla mnie bardzo fajnie.

B
W tej pracy na pewno mi przeszkadza chaos, ten język jest przestylizowany dla mnie. Za dużo tych bajkowych wstawek, dlatego gubię wątek. Poza tym dla mnie ta praca wyszła na ciut... nudną. Nie widzę tu żadnej ciekawej myśli i poza konsekwentnie utrzymanym stylem, jakoś nic szczególnego tutaj nie odnalazłam. Tak czy inaczej nie jest źle, ale nic z tego nie wyniosłam poza wymyślnymi imionami.

C
Językowo w miarę okej, temat również oceniam na plus. Natomiast sama historia jest taka za bardzo ckliwa jak dla mnie i nie pasuje do nieco filozoficznej osoby jaką był Albus. Przez to dla mnie wyszło nieco płasko. Po prostu jak to czytałam, to postać Albusa wydawała mi się aż za bardzo niekanoniczna, a jego uczucia względem poszczególnych wydarzeń sztuczne. Tak jakby to "to nie może być prawda" wypowiadał syntezator mowy w tramwaju.
Ale podoba mi się porządek.

D
Mam mieszane uczucia. Byłam pewna że to będzie Horacy i jego klub ślimaka haha. Ale wyszło, że to ktoś inny. Tak czy inaczej z jednej strony nie jest to jakaś twórcza miniaturka, nie ma tutaj jakiejś takiej myśli jak w pracy A, która przewija się od początku do końca, a cala praca tworzy zamkniętą całość. Tutaj mamy taki tam sobie epizod z życia, w dodatku nieszczególnie oryginalne podejście - gnębiona czarownica, dziwaczka, znęcają się nad nią kretyńskie bandy. Językowo też szału nie było.
Natomiast plusem i to bardzo bardzo dużym jest to, że ja poczułam obrzydzenie. Ta akcja ze ślimakami naturalnie mnie odrzuciła i nawet chciałam, żeby udało jej się uciec. No po prostu fuj.

E
Mogłabym napisać "aha, okej", no ale to byłoby nieładnie z mojej strony. Przeszkadza mi brak ciekawego pomysłu na pracę, bo niby jakoś to przedstawia nauczyciela, ale dla mnie to takie nudy są. Nie wyszło źle, jak na pracę pisaną pod presją czasu i wymagań. Ale brakuje mi tu ryzyka, jakiejś innowacji, czegoś "wow". Równie to mogłoby być o małym chłopcu co uwielbiał mieszać w garnku i tak został Horacym Slughornem :D

F
Na początku było całkiem ciekawie, ale potem podobało mi się coraz mniej. Na początek muszę wytknąć zbyt dojrzałe postacie. Najciekawszym aspektem tego etapu było to, żeby operować dziećmi, a tutaj odnoszę wrażenie, że ich rozwój emocjonalny niczym się nie różni do tych piętnastoletnich.
Poza tym sama postać Severusa była już tyle razy mielona, że nie wystarczy mi tylko historyjka o biednym samotnym chłopcu, który uwielbia swoją przyjaciółkę. Moim zdaniem wyszłoby o wiele lepiej, gdyby autor (lub autorka) pokazał Snape'a w domu, jego kontakt z rodziną. Bo takie tam sobie spotkanie z Lily może nie wypada najgorzej, ale jednak mnie nie zadowala jak na turniej.
Podobał mi się tu motyw lęku wysokości i gdyby skupić się bardziej na tym temacie i jakoś fajnie go pociągnąć, to można by walczyć o pierwsze miejsce. A tak niestety dla mnie nie.

G
A tutaj autor znowuż poszedł na łatwiznę. No bo co pierwsze przychodzi do głowy jak myślimy o czarodzieju przed pójściem do Hogwartu? Oczywiście moment otrzymania listu albo samego wyjazdu. Trochę t schematyczne i za bardzo podobne do samej książki JKR - ona ma dziwne umiejętności, a zła matka nie chce jej puścić, ostatecznie ktoś przychodzi i ją zabiera.
Podobał mi się wątek matki alkoholiczki, który mógł zostać fajnie wykorzystany. Ale znowu, chyba już w którejś pracy, tak samo tutaj, odnoszę wrażenie, że nie wykorzystano tematu.

H
Podoba mi się temat pracy i to, że wykorzystano potencjał wymagań. Fajny motyw z tą wróżbą i odrzuceniem przez koleżanki z powodu daru. Co mi bardzo przeszkadzało, to niedopracowanie językowe. Nie zbudowano napięcia, nie ma emocji, takie to trochę wydaje mi się przegadane. Ale i tak jest okej.

I
Podoba mi się ta praca pod względem konstrukcji, tematu i wykonania. Moje zastrzeżenia to nazbyt dojrzały bohater jak na swój wiek. A to duzy minus, bo on zdecydowanie nie zachowywał się jak ośmiolatek. Ale trafiło do mnie to rozpieszczanie i w porównaniu do pierwszej pracy to takie totalnie inne spojrzenie.

Tak czy inaczej w większości prac zabrakło mi zabawy wymaganiami. Mieliście ogrom nauczycieli do wyboru z wyjątkowo barwną przeszłością i ciekawą osobowością. A duża część zrobiła tam "jakiegoś sobie" dzieciaka, który z nauczycielem miał wspólnego tyle, że interesował się przedmiotem. Ale znalazłam też ciekawe prace i oto moje podium

I - praca A
II - praca I
III - praca H
Edytowane przez Prefix użytkownikaAlette dnia 11.07.2017 20:49
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaPaulaSmith
Przyszła kolej na mnie.

Chciałabym wyróżnić tylko te prace, które przypadły mi do gustu. Przyznam jednak szczerze, że brakuje mi pracy o McGonagall czy też Umbridage, uważam że dają duże pole do popisu. Szkoda, że większość zdecydowała się na tak mało znane, mało wyraziste postaci. No, ale do sedna.


I miejsce - A

Pomijam błędy, bo w każdej pracy się pojawiały. Staram się skupić na historii, a w tym wypadku pomysł był bardzo dobry. Poruszyła mnie ta praca, wzbudziła emocje- sprzeciw wobec takiego traktowania ojca, entuzjazm związany ze szczęściem dziecka. Wielki plus za nieprzesadzenie z dramatyzmem- wszystko w idealnych proporcjach.

II miejsce- I

Też praca o Gilderoyu. Co ciekawe w obu pracach jest ujęte, że to rodzice utwierdzali Lockharta w jego wielkości i wspaniałości, w konsekwencji czego stworzyli niezbyt przystosowane dziecko. Fabuła nie jest porywająca, ale wszystko jest napisane ładnie i z pomysłem. Zabawnie było czytać jak to on jest najlepszy, najgenialniejszy i wogóle :D

III miejsce- C

Ciężko było mi zdecydować, która praca zajmie ostatnie miejsce na podium. Wybrałam tę, ponieważ podoba mi się jej pamiętnikowa forma. Choć oczekiwałabym bardziej porywającej akcji, to jednak jest to wszystko dobrze opisane i nie wynudziłam się :D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wyd2020.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydpro2020.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminpaula.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admingadulapaula.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/objawienie.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/paula.png


78.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif


SarahisSerce

funkyimg.com/i/2CwAW.jpg
 
Prefix użytkownikafuerte
Zacznę od oceny każdej pracy po kolei, później podium i ogólne wrażenia.

PRACA A

Pewien mało rozgarnięty polityk powiedział kiedyś (mniej więcej), że nieważne jak się zaczyna, a ważne jak się kończy. Tutaj się to powiedzonko nie sprawdza niestety, bo w pierwszym akapicie błąd na błędzie błędem pogania. Miałam nadzieję, że w drugim będzie lepiej, ale niestety - znów masa powtórzeń. Dalej tak samo. Trudno w ogóle wczuć się w opowieść, jak ciągle natrafia się na powtarzające się słowa. Później jest trochę lepiej. Historia jest dziwna i dramatyczna, ale myślę, że o ile wybór Gilderoya nie jest super oryginalny, to kwestia ojca i panny Lockhart już dodaje opowieści charakteru. Plus, że wygląda to estetycznie.

PRACA B

Dobrze, że sobie narrator przypomniał w trakcie, o kim ma opowiadać. Ogólnie cały sposób prowadzenia narracji przypomina mi pisanie referatów na zaliczenie przedmiotu - autor szuka wielu wyszukanych słów, po czym ciągle używa tych samych i w sumie robi to trochę bez sensu. Nie przemawia to do mnie kompletnie. Myślałam, że może fabularnie tekst się wybije, ale niestety. Ja po prostu nie wiem, o czym to właściwie jest. Mimo tej dziwnej narracji, językowo lepiej niż poprzednik.

PRACA C

W sumie to poprawnie, jak to w dzienniku. Mam tylko wrażenie, że Albus był jednak o wiele mądrzejszym dzieckiem od innych i nie do końca pasuje mi jego styl wypowiedzi. Nie wiem do końca, jak ocenić ten tekst. Nie porwał, nie ma w tym zbyt wiele inwencji, bo wszystkie fakty, które opisuje Dumbledore znamy z książki. Poprawnie, ale szału nie ma.

PRACA D

Kolejny tekst o tym, że niektóre dzieci to mendy. Za krótko, za mało wprowadzenia, a za dużo dramatyzmu, który nie znalazł ujścia w słowach. Dorosła Sybilla lubiła sobie chlapnąć, więc może stąd poszukiwanie wytłumaczenia w trudnym dzieciństwie, no ale trafia to do mnie.

PRACA E

Plus za to, że to Rolanda, ale cały opis jakiś lichy. Nie wiem, zabrakło jakichś większych emocji, opowieści o tym, czym naprawdę dla Rolandy był quidditch i zasady. Żadne struny nie zostały poruszone.

PRACA F

Zbyt oczywiste. Wiadomo przecież, że jak Severus w wieku dziecięcym, to się pojawi temat jego nieszczęśliwego dzieciństwa i przyjaźni z Lily. Tylko, że nawet przy takim temacie można napisać coś, co uczyni historię ciekawszą. Bo my to wszystko już wiemy. Wiemy, że ojciec Severusa był okrutnym pijakiem, wiemy, że Severus przyjaźnił się z Lily, a Petunia ich szpiegowała. A w ff chyba chodzi o to, żeby dodać coś od siebie. Tu tego zabrakło.

PRACA G

Fajnie, że główną bohaterką jest nauczycielka, o której w książce zostało zaledwie wspomniane. Musiałam w sumie sprawdzić, co to za babka, bo nie kojarzyłam. Ale znowu pojawia się problem, że fabuła jest słaba. Nic zaskakującego, no po prostu dziecko kończy 11 lat, dostaje list z Hogwartu i ma porytą matkę. Nic nowego.

PRACA H

Podoba mi się w tej pracy to, że widać, że autora albo autorka włożyli w nią sporo pracy. Tekst nie jest odklepany, pomysł może nie jest wybitny, ale coś się przynajmniej dzieje. Nie wiem w sumie, czy sam proces przepowiadania miał wyjść dramatycznie, bo mnie rozbawił, ale przy całym tym dramatyzmie w reszcie prac, to duży plus. Końcówka już standardowo melodramatyczna, pewnie konstrukcje zdań trochę od czapy, ale ten tekst mnie już trochę ruszył.

PRACA I

Kolejny Lockhart, ale tutaj przynajmniej pojawił się jakiś humor. Nie jest to może Monty Python, ale nareszcie żadne dziecko nie jest prześladowane ani nie musi wpierdzielać ślimaków. No i sam pomysł na "genezę" tytułu książki Gilderoya jest całkiem w porządku. Sam bohater jest wiarygodny w tym, co robi, a to też istotne. Jestem sobie absolutnie w stanie wyobrazić, jak Lockhart coś takiego odwala.


I miejsce - praca I

Czytałam tę pracę przypadkiem jako pierwszą już wczoraj i bez tła innych tekstów wydawała mi się ledwie przeciętna. Natomiast po przeczytaniu reszty prac wyrosła na faworyta. Przede wszystkim dlatego, że w końcu nie było żadnych dramatów, a i tekst jest napisany całkiem przyzwoicie.

II miejsce - praca H

Za to, że widać w tym tekście pracę, że wyszło trochę śmiesznie a trochę dramatycznie, a nie jednostajnie. Napisane może nie wybitnie, ale całkiem nieźle mi się to czytało, więc myślę, że zasługuje na drugie miejsce.

III miejsce - praca C

Chyba z braku laku. Może też za to, że na tle innych prac wyróżniało się tym, że to jedyny pamiętnik. Nie wiem do końca w czym szukać pozytywów, ale coś mi podpowiada, że od tego autora możemy dostać coś ciekawego w kolejnym etapie, o ile się tam znajdzie. No i nie wiem, może dlatego, że lubię dzienniki. Chociaż niekoniecznie takie.


Ogólnie wrażenie jest dość marne. Nudy, nudy, nudy. A już to, że wszyscy postawili na jakieś dramatyczne sytuacje z dzieciństwa, to trochę kisnę. Lubię czytać dramaty, tyle w nich najważniejsze są emocje i pod tym względem, pisanie tego gatunku jest trudne. I myślę, że właśnie to zgubiło autorów. Bo wydaje się, że można sobie złożyć w głowie smutną historię i ona wygląda w sumie przekonująco, ale potem się okazuje, że "na papierze" to już tak super nie wygląda. Żadna z tych smutnych historii o smutnych dzieciach alkoholików i despotów nie została opisana jak należy. Tu trzeba grać na emocjach, no niestety. Przyznam, że zmęczyło mnie czytanie tych prac i to dość mocno. W poprzednich edycjach poziom był wyższy. Tutaj może większość prac była bardziej dopracowana, jeśli chodzi o jakieś literówki, ale fabularnie większość leży. W poprzednich latach zarzutem raczej było niechlujstwo, ale historie były ciekawsze.

media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaHermionka78
Ja napiszę tylko podium ;D

I miejsce - Praca B
Może to zszokuje, ale mi podobała się najbardziej. Na pewno nie jest ona najlepsza i najcudowniejsza, ale przypadła mi do gustu. Sama formuła jest troszkę słaba. Ogólnie najlepsze w tym opowiadaniu jest dobranie postaci i miejsca, w którym wszystko się dzieje. Aczkolwiek zdziwiło mnie to, że Phylida wybrała się po mięso i jabłka, a myślę, że chociasz jabłka były tam gdzie mieszkała ;D

Damdaradam

II miejsce - Praca I
Najbardziej w pracy podoba mi się zdanie:
Bo Gilderoy Lockhart już w wieku ośmiu lat był najpopularniejszy w całej piaskownicy.

Padłam ze śmiechu ;D Praca ogólnie fajna pod względem stylistycznym i humorystycznym. Prawie najlepsza praca. Na prawdę ciężko było wybrać tylko 3 prace mimo, że większość to jakieś dramaty ;-; Wracając do pracy pomysł na bohatera tak 7/10, bo liczyłam na nauczycieli np. (Hagrid itp.).

III miejsca - praca E
Praca ma fajny morał i fajnie, że jest autor dodał tutaj staruszkę. Fajne stylistyka tylko szkoda, że całość taka krótka. Swoją drogą Ronaldzia to która nauczycielka? xD Ciekawi mnie jak mogła wyglądać taka dziecięca miotła. Autor mógł wstawić krótki jej opis. Ci chłopcy, którzy ją obrażali to takie typowe dzieciństwo. Nie wiem co jeszcze mogła bym napisać. Chciałabym się dowiedzieć na przykład czym zajmuje się mama Ronaldzi. Ogólnie całość spoko, ale mogło być lepiej.
 
Harry-Potter.Net.pl
Prefix użytkownikaMarcus Clinton
Praca A
Nie poniosła mnie fabuła tego opowiadania i szczerze przyznam, że mam mieszane uczucia. Mnóstwo powtórzeń przez które strasznie źle czytało mi się całość, już na wstępie taki błąd jak "ojcowi" praktycznie ją skreślił z mojej listy. Wiadomo, że to były inne czasy, ale przecież nie można od tak zmienić sobie rodzica, bo dziecko tak chce i już. Niestety nie kupuje tej pracy, jest dla mnie zbyt przekombinowana.

Praca B
Ta praca również mi się nie podoba i mam wrażenie jakby ktoś pisał ją na siłę. Te dialogi jakieś takie jakby wyjęte z bajki, a najbardziej powalił mnie ten - "Pieniądze albo życie". Ogółem zaczyna się fajnie, ale potem coś legło w gruzach.

Praca C

Nareszcie coś co mnie zaciekawiło, od samego tytułu, aż po sam koniec. Pracę domową odrobiłem i sprawdziłem, że Pyxie Puffs to inaczej płatki śniadaniowe. Czyli, że Albus miał tak już od zawsze tak? Choć cała praca jest w formie pamiętnika i nie ma tam jakiegoś opisu jego okolicy to jednak ma w sobie coś co przyciąga. Nie jest ona najlepszą pracą z tych wszystkich nadesłanych, ale na pewno jedną z lepszych.

Praca D
Trudno było mi się przebić przez tą pracę, jak dla mnie zbyt dramatyczna. Moje uczucia nie pozwalają mi na czytanie opowiadań, gdy ktoś się znęca nad dzieckiem. I gdzie w tym wszystkim był jej mama? Siedziała w domu jakby nigdy nic, a przecież musiała pozwolić jej iść do tych dzieci. No i to połykanie ślimaków. Jak ktoś mógł wymyślić coś tak obrzydliwego?

Praca E
Kolejna praca, która mi się podoba. Tu będzie krótko i na temat. Spełnienie dziecięcego marzenia to coś cudownego. Jedna z lepszych prac!

Praca F
Bałem się takiej pracy. Nie wiem czy można wymyślić co przykułoby moją uwagę pisząc opowiadanie o Severusie i Lily. Na temat tej relacji już chyba wszystko zostało powiedziane i napisane. Ktoś kto to pisał nie pokusił się o to żeby nas zaciekawić i zadziwić.

Praca G
Praca fajna i dość poprawnie napisana, bez zbędnych i długich opisów. Podoba mi się to, że główną bohaterką tego opowiadania jest kobieta, która została wspomniana w książkach tylko ze dwa razy. To znaczy, że ktoś albo ma fioła na punkcie HP, albo po prostu przeszukał internet. Jednak końcówka niczym mnie nie zaskoczyła. Dyrektor przybywa do domu dziewczynki, która ma iść do Hogwartu. Ale jak wspomniałem wcześniej dość ciekawa praca.

Praca H
Bardzo, ale to bardzo ciekawa praca. Czytałem z zapartym tchem zastanawiając się co będzie dalej i żałując, że jest taka krótka. Ciekawe czy taka była rzeczywiście prawdziwa historia Trelawney, a jeśli tak to znaczy, że nie bez powodu uczyła Wróżbiarstwa. Ta praca przebija chyba wszystkie poprzednie jakie przeczytałem.

Praca I
Ciekawa praca i dosyć wciągająca jeśli ktoś lubi śmieszne życie dziecka i znając Lockharta właśnie tak mogło wyglądać jego dzieciństwo. Jednak cała fabuła niczym mnie nie zaskoczyła, wspaniałe dzieciństwo bo był faworyzowany przez matkę. Od dawna przecież było to wiadome i jakoś czytając całość nie miałem wielkiego "Woow". Praca poprawnie napisana, nie doszukałem się jakiś zgrzytów i braku logiki.

No więc:
I miejsce - Praca H
II miejsce - Praca C
III miejsce - Praca G
Po prostu Marcin


images82.fotosik.pl/1011/7aa87cb1da994ba8med.jpg


Takie cudo dostałem <3


i.imgur.com/0u16lZe.png



imageshack.com/a/img923/4417/HkXkFm.gif



Takie miłe słowa mnie spotkały Love


i.imgur.com/QrjCRNM.png


Mój ranking najcudowniejszych nóg!


1. Edyta!

images92.fotosik.pl/319/9827bac25b48a187med.jpg

2. Livka!
Tu cenzura zdjęcia


3. Scarlett!

images90.fotosik.pl/319/42d14ae8e08607d7med.jpg
https://zapodaj.n...83bd62.jpg

Ogłaszam wszem i wobec, iż GiHP to moja siostra bliźniaczka. Dedykuję jej tego gifa Edki, bo mi się podoba i jej też musi się spodobać
Love
imageshack.com/a/img922/6528/dy1EEC.gif

Edyta <3 Moja motywatorka!
imageshack.com/a/img924/2810/KzL3IE.gif

United <3
imageshack.com/a/img923/9488/ketnkt.gif

Śląsk!
imageshack.com/a/img921/3372/6I8rgn.gif


You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same.


imageshack.com/a/img924/953/bciSei.gif


"Śmierć będzie ostatnim
wrogiem, jaki będzie pokonany"


imageshack.com/a/img923/8085/HrtRvj.gif


imagizer.imageshack.us/v2/xq90/921/HZ1lIM.jpg


"Każdy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak się stało, że moja muzyka odnalazła najpiękniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i wartościowe serca. "
-
Edyta Górniak
 
Prefix użytkownikaRoseTulip
Nie będę się rozpisywać- opiszę tylko podium ;)


1 miejsce- PRACA H

Ta praca spodobała mi się najbardziej- bardzo wciągająca, często zabawna. Trochę dramaturgii, która uwielbiam ;D
Wierszowane przepowiednie- cudo. Jedyne co jest wadą- nie wadą tej pracy, to mało opisów, ale z racji tego, że było ograniczenie ilości słów przymknę na to oko😉

2 miejsce- PRACA C

Chociaż nie lubię formy pamiętnika, całość czyta się lekko. Oryginalna na tle pozostałych prac, trochę wzruszająca. Nie trzeba wielu słów, by opisać wiele wydarzeń, jak widać :) Tylko trochę mi nie pasowała niewiedza Albusa co do kupowania w sklepie i opisywanie mugoli jako jakieś dziwne, niemal inteligentne istoty. Ale ogólnie dobrze :D


3 miejsce- PRACA F

Zdziwiło mnie to, że ta praca chyba najmniej przypadła innym do gustu. Może popularny temat, ale napisane całkiem dobrze. Podobają mi się opisy i przesłanie historii oraz wplecienie w opowieść Petunii, która zazdrościła Lily. Dobra praca :)

A więc to moja opinia, prace z podium wyróżniają się najbardziej moim zdaniem i są napisane najbardziej poprawnie. Gratuluję jednak wszystkim ;)
Pewna siebie, trochę szalona, trochę spokojna, czasami wybuchowa, szczera, zagubiona
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 4.54