
Czy Lord Voldemort kogo¶ kocha³? To pytanie zapewne nurtuje wiele osób, które chcia³y bli¿ej zapoznaæ siê z t± postaci±. Patrz±c na niego widzimy niewzruszonego Czarnoksiê¿nika, niewahaj±cego siê zabiæ, torturowaæ i raniæ. Na pocz±tek przytoczê kilka swoich opinii dotycz±cych Mrocznego Lorda, a na koñcu odniosê siê do tego, co w jednym z wywiadów powiedzia³a autorka ksi±¿ek J.K Rowling.
Tom Marvolo Riddle urodzi³ siê 31 grudnia 1926 r. i wychowa³ w mugolskim sierociñcu, co w du¿ej mierze go ukszta³towa³o. By³ sam na ¶wiecie od pocz±tku i nie zna³ niczego innego. Cechowa³ siê niezwyk³ym opanowaniem i nigdy nie p³aka³. Bardzo wcze¶nie zda³ sobie sprawê ze swojej niezwyk³o¶ci - dlatego te¿ odsuwa³ siê od innych dzieci, jak i opiekunów. Nale¿y te¿ zauwa¿yæ, w jaki sposób siê do nich odnosi³. Zachowywa³ siê okrutnie i bez skrupu³ów zadawa³ innym ból:
By³ bardzo samodzielnym ch³opcem, czego potwierdzeniem jest chocia¿by scena, kiedy to m³ody Tom nie chce pomocy i postanawia sam udaæ siê na zakupy po przybory szkolne.
To pokazuje nam, ¿e nie lubi³ byæ od kogo¶ zale¿ny i, moim zdaniem, ju¿ jako dziecko uwa¿a³ tak± zale¿no¶æ za s³abo¶æ. Wiemy przecie¿, ¿e mi³o¶æ jest pewnym rodzajem zale¿no¶ci od kogo¶ innego, a dla m³odego Toma by³o to nie do pomy¶lenia.
W czasach szkolnych niewiele siê zmieni³o. Tom, co prawda by³ bardzo lubiany przez niemal wszystkich nauczycieli - wyj±tkiem by³ Dumbledore, jednak, je¶li chodzi o uczniów nie nawi±zywa³ z nimi bli¿szych kontaktów, separowa³ siê od nich. Oczywi¶cie, kiedy chcia³, potrafi³ ich sprawnie do siebie przekonaæ. Postrzegany by³, jako czaruj±cy i inteligentny m³odzieniec.
Swoj± siln± osobowo¶ci± przyci±ga³ do siebie osoby, które pragnê³y w³adzy - jednak czy troszczy³ siê o nie w jakikolwiek sposób?
Moim zdaniem, byli oni jego pierwszymi poplecznikami, mniej mroczn± i szkoln± wersj± ¦miercio¿erców. Tom traktowa³ ich, jako narzêdzia, a nie jak przyjació³ - mimo ¿e sam tak ich nazywa³.
Kolejnym prze³omowym wydarzeniem w ¿yciu m³odzieñca by³o odkrycie swojego pochodzenia - a mianowicie tego, ¿e jest Dziedzicem Salazara Slytherina. Wtedy te¿ odnalaz³ i otworzy³ Komnatê Tajemnic, co spowodowa³o ataki na uczniów pochodz±cych z niemagicznych rodzin i w rezultacie ¶mieræ jednego z nich.
To by³ tak¿e rok stworzenia przez Toma Riddle'a swojego pierwszego Horkruksa - Dziennika.
Horkruks to przedmiot, w którym kto¶ ukry³ cz±stkê w³asnej duszy, aby tego dokona konieczny by³ mroczny i przera¿aj±cy akt - morderstwo.
W tym samym roku na wakacjach, m³ody Lord Voldemort dowiedzia³ siê prawdy o swoich rodzicach. Nie mog±c znie¶æ my¶li, ¿e jego ojciec zwyk³y mugol dalej ¿yje i ma siê dobrze, postanowi³ zabiæ jego oraz swoich dziadków.
Kto¶ móg³by podejrzewaæ, ¿e je¶li Tom Riddle jest zdolny do okazywania sympatii, to jej obiektem powinien byæ jedyny ¿yj±cy krewny z rodu czystej krwi - jego wuj Morfin. Jednak nic bardziej mylnego! M³ody Czarny Pan nie do¶æ, ¿e ukrad³ rodowy pier¶cieñ to jeszcze zrzuci³ na niego winê za morderstwo mugolskiej rodziny jego ojca.
Czy osoba, która rozdar³a w³asn± duszê jest zdolna do jakichkolwiek cieplejszych uczuæ? Ju¿ nie mówi±c o mi³o¶ci! A przecie¿ Lord Voldemort stworzy³ ich a¿ 7! Je¶li nawet po stworzeniu pierwszego by³ nadal stabilny emocjonalnie, to co sta³o siê z nim po stworzeniu kolejnych?
Z ka¿d± pope³nion± zbrodni± i kolejnym rozdarciem w³asnej duszy stawa³ siê mniej ludzki. To sprawi³o, ¿e jego uczucia znacznie ró¿ni³y siê od uczuæ zwyk³ego cz³owieka.
Moim zdaniem, nawet, je¶li Czarny Pan, jako dziecko by³ zdolny do sympatii czy mi³o¶ci, to po takim okrutnym i makabrycznym akcie, jakim by³o stworzenie Horkruksów utraci³ t± zdolno¶æ.
Wydaje mi siê, ¿e Lord Voldemort by³ klasycznym przyk³adem charyzmatycznego psychopaty; czaruj±cy i wyrafinowany k³amca. Posiadaj±cy niesamowit± zdolno¶æ przekonywania innych, potraf±cy niezrównanie manipulowaæ lud¼mi.
Psychopatów cechuje:
- niezdolno¶æ do przejmowania siê bólem i cierpieniem innych;
- ca³kowity brak empatii, zasadniczego warunku mi³o¶ci.
A co na ten temat mówi sama autorka?
Czarny Pan nie potrafi³ kochaæ, poniewa¿ zosta³ poczêty pod wp³ywem eliksiru mi³osnego. Rowling w jednym z wywiadów wyzna³a, ¿e gdyby matka mia³a okazjê go wychowaæ, prawdopodobnie nigdy nie sta³by siê tak z³y.
To oznacza, ¿e Tom by³ z góry skazany, na bycie niezdolnym do mi³o¶ci, a jego pó¼niejsze zachowanie jedynie potêgowa³o jego bezuczuciowo¶æ.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Elizabeth_
- a co do Rowling, to trzeba przyznaæ ¿e postaæ Lorda Voldemorta, która ma niezwyk³y potencja³ do rozwiniêcia zosta³a wykreowana p³asko i jednolicie.
Mikasa
Nedelle


Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 

A.
Muszê przyznaæ, ¿e trochê zabrak³o mi rozwiniêcia tematu. Nie do koñca przekonuje mnie argumentacja, nie widzê jakiego¶ mocnego akcentu, który by zawa¿y³ na tym, jakie zdanie ma autorka. Ogólnie zgadzam siê, ¿e Voldemort nie by³ zdolny do mi³o¶ci, ale gdybym by³a po drugiej stronie barykady, to tekst chyba by mnie nie przekona³.
To pokazuje nam, ¿e nie lubi³ byæ od kogo¶ zale¿ny i, moim zdaniem, ju¿ jako dziecko uwa¿a³ tak± zale¿no¶æ za s³abo¶æ. Wiemy przecie¿, ¿e mi³o¶æ jest pewnym rodzajem zale¿no¶ci od kogo¶ innego, a dla m³odego Toma by³o to nie do pomy¶lenia.
Mnie siê wydaje, ¿e je¿eli dziecko uwa¿a mi³o¶æ za s³abo¶æ, to to nie jest normalne. I nie ma znaczenia to, ¿e jest samotnikiem, ¿e zosta³o porzucone, bo mimo wszystko chyba szuka³by jakiego¶ bliskiego kontaktu. Rozumiem, ¿e móg³ zacz±æ mieæ mi³o¶æ w nosie albo uwa¿aæ j± za s³abo¶æ, kiedy mia³ te 16 lat, ale nie jako jedenastoletni ch³opiec. A przecie¿ ju¿ wtedy po prostu przejawia³ jakie¶ psychopatyczne sk³onno¶ci. Z nim by³o co¶ nie tak od pocz±tku, po prostu urodzi³ siê z³y. Nie do koñca wierzê, ¿e matczyna mi³o¶æ mog³aby go zmieniæ, bo psychopaci rodz± siê te¿ w pe³nych rodzinach.
A, no i w³a¶nie - bardzo, bardzo szkoda, ¿e w±tek z Voldemortem maj±cym cechy psychopaty nie zosta³ rozwiniêty. Mog³aby siê wywi±zaæ ciekawa dyskusja.