Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Momenty z ¿ycia Snape'a w trzech aktach
Historia Mistrza Eliksirów, który przez przysiêgê z³o¿on± pod wp³ywem wielkiego ¿alu musi stan±æ przed zadaniem, które go przerasta. Uwaga: non-kanon, alternatywna historia.
Autor: Prefix u¿ytkownikaElizabeth_
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 28634 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10].
Epilog - Za kurtyn±
Zapraszam na zakoñczenie opowie¶ci. Przepraszam, ¿e musieli¶cie tak d³ugo czekaæ (a nie którzy pewnie nawet siê nie spodziewali, ¿e jeszcze siê co¶ pojawi), ale nie mia³am wystarczaj±co du¿o czasu do spisania zakoñczenia tej historii.
Epilog
Za kurtyn±



4.01.1990 r.
Zap³akana Minerwa siedzia³a przy jednym z ³ó¿ek w Skrzydle Szpitalnym. Na ¶nie¿nobia³ej po¶cieli le¿a³ drobny ch³opiec. Spogl±daj±c na jego twarz od razu mo¿na by³o siê domy¶liæ, ¿e mêczy go wysoka gor±czka. Ma³e usta nerwowo szepta³y niezrozumia³e s³owa. Kolejny wieczór zaczyna³ siê potwornymi koszmarami, na które nie by³o lekarstwa. Harry Potter wygl±da³ od kilku dni jak siedem nieszczê¶æ. Profesor McGonagall po raz setny wyg³adzi³a ko³drê otulaj±c± ch³opca i zmieni³a kompres na jego czole. Wpatrywa³a siê w Harry'ego pragn±æ odgoniæ z³e sny z jego umys³u, ale w g³êbi duszy wiedzia³a, ¿e to nic nie mo¿na zrobiæ. Harry po raz kolejny straci³ wszystko co mia³.
- Ile ten ch³opiec jeszcze musi wycierpieæ? - zapyta³a sama siebie i za³ka³a. Jej szloch wywo³a³ pani± Pomfrey z jej gabinetu. Pielêgniarka zebra³a na tacê wieczorn± porcj± eliksirów dla Harry'ego i ruszy³a w stronê jego ³ó¿ka. Leki odstawi³a na szafkê i zwróci³a siê w stronê Minerwy.
- £zy daj± ukojenie, to prawda... Ale ch³opiec potrzebuje naszego ciep³a i wsparcia, wiêc wszyscy musimy byæ silni teraz, Minerwo, musimy byæ silni.
- Poppy, ja nie rozumiem jak to siê mog³o staæ. Zawsze by³am przekonana, ¿e w zamku jeste¶my bezpieczni... A tu takie zaskoczenie. - Minerwa ciszo zaszlocha³a.
- Mo¿e powinna¶ pój¶æ siê po³o¿yæ? Siedzisz tu od sylwestrowej nocy, nie wygl±dasz dobrze - zasugerowa³a pielêgniarka.
- Nie, Poppy, dziêkujê, ale obieca³am Albusowi, ¿e bêdê czuwaæ nad Harrym.
Pani Pomfrey kiwnê³a g³ow± i okry³a j± we³nianym pledem. Wróci³a do szafki i zaczê³a odmierzaæ dawki lecznicze dla ch³opca.
- Bêdziesz musia³a go znów obudziæ? - odezwa³ siê nauczycielka.
- To konieczne, bez tych eliksirów jego stan na pewno siê pogorszy - zamy¶li³a siê. - Wiem, ¿e nie wygl±da teraz dobrze, ale ten apatyczny stan i koszmary, które go drêcz±, pogorsz± siê bez leków.
Minerwa sapnê³a cicho i zaczê³a siê ko³ysaæ. Obudzenia Harry'ego dzisiejszego ranka by³o chyba najgorszym wspomnieniem jej ¿ycia. Kiedy Harry siê wybudzi³ zacz±³ rzewnie p³akaæ i wo³a³ tylko Severusa, nie zwracaj±c uwagi na nikogo. To nieprawdopodobne, ¿e w ci±gu tych trzech miesiêcy ch³opiec tak szybko przyzwyczai³ siê do Snape'a, a przede wszystkim go pokocha³. Nigdy nie wyobra¿a³a sobie, ¿e Severus, wielki wróg Jamesa Pottera, zostanie ojcem zastêpczym jego dziecka. Nigdy nie przysz³oby jej to do g³owy. A to jednak sta³o siê faktem. Oczywi¶cie w jaki¶ sposób by³o to konsekwencj± ¶mierci Jamesa, z czym do tej pory nie mog³a sobie poradziæ. Gdyby James ¿y³ i Harry by³ chory, to by³a pewna, ¿e wszed³by teraz tutaj i ukoi³ ukochanego syna udrêczonego bólem. Odpowiedzialny ojciec by tak zrobi³. A Harry znów zosta³ pozbawiony rodzica... Drzwi Skrzyd³a Szpitalnego o ma³o nie wypad³y z zawiasów, gdy otworzy³ je wysoki czarodziej.
- Poppy, doceniam to co robisz, ale odsuñ siê. I proszê, pozwól mi przytuliæ mojego syna.

3.01.1990 r.
Dumbledore przechadza³ siê po swoim gabinecie i zastanawia³ siê, co w tej sytuacji powinien zrobiæ. Nie spodziewa³ siê, ¿e cia³o Snape'a bêdzie w takim stanie, gdy je znajdzie, bo co do tego, ¿e znajdzie cia³o Snape'a nie mia³ w±tpliwo¶ci. Ropiej±ce, otwarte rany, z których nadal s±czy³a siê krew... Wspomnienie kl±tw, które musia³y go trafiæ. Albus nie móg³ usun±æ tego widoku z przed oczu. ¯a³owa³, ¿e nie potrafi³ uchroniæ Severusa przed takim losem. ¯a³owa³, ¿e nie potrafi³ mu po ludzku pomóc, by³ na to za s³aby. Wyobra¿a³ sobie przera¿enie Snape'a, kiedy zrozumia³ w jak± pu³apkê Lucjusza wpad³. Z pewno¶ci± po¶wiêci³ kilka sekund na rozpacz. Te same kilka sekund móg³ wykorzystaæ na przygotowanie siê do ewentualnej walki, ale widaæ tego nie zrobi³ i pierwsza fala zaklêæ silnie rani³a jego cia³o. Dumbledore uroni³ ³zy nad tragedi± przyjaciela...

2.01.1990 r.
T³um na holu g³ównym rozst±pi³ siê, gdy na samym ¶rodku aportowa³ siê Albus Dumbledore. Nie ogl±daj±c siê na nikogo ruszy³ szybkim, dziarskim krokiem do wind usytuowanych na koñcu korytarza. Wsiad³ do jednej z nich, a przez wzgl±d na jego rozgniewany wyraz twarzy czarodzieje w niej zebrani uciekli w pop³ochu. Wtedy Dumbledore powiedzia³:
- Gabinet minister magii. - I winda natychmiast ruszy³a. Po kilkunastu sekundach by³ ju¿ na miejscu. Milicenta Bagnold swoje miejsce pracy umie¶ci³a na ostatnim piêtrze ministerstwa. Nie by³o tu ¿adnego innego gabinetu. W szerokim korytarzu znajdowa³o siê tylko biurko jej asystenta. M³ody Bletchey dosta³ palpitacji, kiedy Albus stan±³ przed jego kontuarem.
- Nie... by³... pan... szanowny... profesorze - zacz±³ j±kaj±c siê i czerwieni±c po same uszy, ale Dumbledore nie pozwoli³ siê zbyæ.
- Jestem pewien, ¿e pani minister znajdzie dla mnie czas - odpowiedzia³ tonem nie znosz±cym sprzeciwu. Na te s³owa z gabinetu wysz³a Milicenta. Dumbledore by³ pewien, ¿e wiedzia³a o jego obecno¶ci w ministerstwie od chwili aportacji.
- Dumbledore, doprawdy, chyba wiesz, ¿e kultura wymaga, aby nie zjawiaæ siê nieproszonym tam gdzie ciê nie zaproszono? - spojrza³a na niego z politowaniem.
- Doprawdy, pani minister, wystarczy równie¿ odrobina kultury, aby wiedzieæ, ¿e na listy siê odpowiada.
Milicenta wygl±da³a jakby kto¶ zdzieli³ j± w twarz. Bletchey ze strachu siê zapowietrzy³, ba³ siê nawet zaczerpn±æ powietrza. Minister magii fuknê³a i pozostawi³a otwarte drzwi. Jej ciche b±kniêcie profesor potraktowa³ jako "proszê". Wszed³ za ni± do gabinetu i zamkn±³ za sob± drzwi. Milicenta od razu ruszy³a do ataku.
- Dumbledore, co tu robisz? Chyba do¶æ wyra¼nie da³am ci do zrozumienia, ¿e nie jeste¶ tu mile widziany! Siejesz panikê. To co sta³o siê z tym twoim ¶miercio¿ec± nikogo nie nie obchodzi, rozumiesz?
- Pani minister obawiam siê, ¿e pozwala pani sobie na zbyt wiele. ¯ycie ka¿dego cz³owieka jest cenne, bez wzglêdu na to jakie decyzje w ¿yciu podj±³. Severus uczyni³ wiele dobrego dla czarodziejskiego ¶wiata. Jako mistrz eliksirów dokona³ wielu wa¿nych odkryæ...
- Och, przestañ zanudzaæ mnie tymi bajeczkami. Ka¿dy auror pracuj±cy w ministerstwie magii ma moj± zgodê na wykoñczenie ka¿dego ¶miercio¿ercy. Nie obchodzi mnie w jaki sposób to zrobi. Mam gdzie¶ konwencjê o prawach skazañców. Chcê by ka¿dy, kto popiera³ Sam-Wiesz-Kogo, zdech³. Je¶li przy okazji bêdzie cierpia³ - tym lepiej.
- Bycie g³ow± ministerstwa naszego ¶wiata nie daje ci prawa...
- Zapewnia nam niezbywalne prawo do zabawy.
W gabinecie zapad³a nieprzyjemna cisza. Albus przygl±da³ siê uwa¿nie pani minister, która z lubie¿nym u¶miechem na twarzy siêgnê³a po ciasteczka oblane lukrecjow± mas±. Zupe³nie zignorowa³a swojego go¶cia. Dyrektor Hogwartu przygl±da³ siê jej jeszcze kilka minut po czym wsta³ bez s³owa. Dopiero przy drzwiach odwróci³ siê i powiedzia³ beznamiêtnie:
- Pani minister, jestem zmuszony z³o¿yæ wniosek do Wizengamotu o usuniêcie pani ze stanowisku. Chyba ju¿ czas na emeryturê. Nikt nie ma prawa, aby zabawiaæ siê kosztem ¿ycia i zdrowia innych. Do widzenia.
Milicenta zakrztusi³a siê. Jej okr±g³a buzia zrobi³a siê czerwona i nie mog³a z³apaæ oddechu. Próbowa³a go zatrzymaæ, ale nie zd±¿y³a. Wp³yw Dumbledore'a na cz³onków Wizengamotu oznacza³ dla niej, ¿e jego s³owa siê spe³ni±. Wiêc mo¿e lepiej, aby sama odesz³a. Ju¿ teraz.

noc z 31.12.1989 r. na 1.01.1990 r.
Nie mia³ nawet czasu siê zastanowiæ. Poczu³ szarpniêcie w okolicy pêpka. Us³ysza³ p³acz dziecka, p³acz Harry'ego. Wszystko zawirowa³o. Nie móg³ zebraæ my¶li. Nie wiedzia³, gdzie jest jego ró¿d¿ka. Nagle uderzy³ stopami o grunt. Nie widzia³ napastników. Zobaczy³ tylko zielone ¶wiat³o.

- Morsmordre! - wrzasn±³ Yaxley, szalony ze szczê¶cia, ¿e posz³o im tak ³atwo i wyczarowa³ Mroczny Znak. Zwróci³ tym wszystkich uwagê na siebie. Severus wykorzysta³ ten moment by strzeliæ zaklêciem petryfikuj±cym w Goyle'a, a wokó³ siebie roztoczy³ zaklêcie tarczy. Wiedzia³, ¿e nie wytrzyma ono zbyt d³ugo, ale potrzebowa³ czasu. Lucjusz zakl±³ ze z³o¶ci i zacz±³ ciskaæ w niego zaklêciami. Carrow i Macnair do niego do³±czyli. Yaxley tylko bezmy¶lnie sta³. Malfoy odwróci³ siê, by na niego spojrzeæ i ujrza³ jego zdradziecki u¶miech, po którym siê aportowa³. Lucjusz w¶ciekle wrzasn±³. Poczu³ rozrywaj±cy ból, jednocze¶nie z gniewu wobec Yaxleya i zaklêcia rzuconego przez Snape'a w stronê Carrowa. Sectumsempra... Amycus upad³ targany silnym bólem. Furia Snape'a napêdza³a go do walki. Walczy³ teraz z Macnairem i Lucjuszem. Zaciekle wymieniali magiczne ciosy. Malfoyowi uda³o siê rzuciæ zaklêcie obumarcia na rêkê Severusa, co spowodowa³o, ¿e mia³ trudno¶ci w sprawnym czarowaniu uników. Snape stara³ siê my¶leæ tylko o Harrym. Powtarza³ sobie w my¶lach, ¿e musi dla niego prze¿yæ. Rozbroi³ Macnaira, który upad³ ze zdziwienia. Spojrza³ na niego z nienawi¶ci±.
- Avada Kedavra!
Jego wzrok sta³ siê martwy, tak jak ca³y on. Lucjusz by³ roze¼lony. Ta noc mia³a do niego nale¿eæ. Snape ju¿ dawno powinien le¿eæ martwy. Wymierzy³ w niego ró¿d¿kê i by³ gotowy zakoñczyæ t± walkê, gdy drzwi salonu siê otworzy³y. Do pokoju wbieg³ Draco. Na jego twarzy malowa³o siê przera¿enie. Nie rozumia³ dlaczego ojciec i wujek walcz±. Nie zwróci³ uwagi na martwe cia³a. Przywar³ do ojca, kiedy ten wypowiada³ zaklêcie swego dawnego przyjaciela.
- Sectumse... - ugodzi³ go tylko lekko, gdy¿ Severus aportowa³ siê z trzaskiem. Malfoy zadygota³ ze z³o¶ci i w³asnej g³upoty. Dlaczego nie pomy¶la³ o zabezpieczeniu przeciwaportacyjnym po zjawieniu siê ¶miercio¿erców? Splun±³ ze z³o¶ci±. Draco siê trz±s³. W drzwiach pojawi³a siê Narcyza. Kiedy ujrza³a le¿±cych mê¿czyzn zdusi³a krzyk i natychmiast zaczê³a szeptaæ przeciwzaklêcia. Goyle doszed³ do siebie, ale Amycus nie odzyska³ przytomno¶ci. Narcyza rozejrza³a siê po pokoju specjalnie omijaj±c wzrokiem cia³o Macnaira.
- Gdzie jest Yaxley?
- Uciek³.
Na zegarze wybi³a pó³noc.



~*~


Severus wyl±dowa³ w gabinecie Dumbledore'a. Podziêkowa³ mu w duchu za mo¿liwo¶æ aportacji w ka¿dej czê¶ci zamku. Jego gabinet by³ wprawdzie pusty, ale by³ pewny, ¿e portrety za chwilê zaalarmuj± starca. Zaklêcie Macnaira, którym ugodzi³ go przed ¶mierci± spowodowa³o ropiej±ce, krwawe rany. Obumar³a rêka zwisa³a bez ¿ycia. Snape mia³ wra¿enie, ¿e za moment umrze, mimo ¿e przed chwil± wymkn±³ siê ¶mierci. Przy ¿yciu podtrzymywa³a go tylko my¶l o Harrym.
Mia³ dla kogo ¿yæ.

Koniec.

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 13.03.2016 22:10
Ehh... mam mieszane uczucia. Wola³am chyba by umar³, ale ja nie jestem fank± bohaterów Twojej serii., wiêc mo¿e dlatego.
Mam mieszane uczucia po tym epilogu, ale raczej mi siê nie podoba³.

Jednak¿e ja fank± tego ca³ego SmH nie jestem i nie by³amz ale Twój ff jest naprawdê dobry i bêdê go polecala bo warto dla samych wra¿eñ estetycznych.
Wiêc pisz dalej, a bêdê czyta³a, chocia¿ do Snarry czy Drarry czy inne tego typu pomys³y mog± byæ dla mnie za mocne, to postaram siê czytaæ wszystko inne co wstawisz.
Dziêkujê za te historie <3
avatar
Prefix u¿ytkownikaWioletta  dnia 22.07.2016 23:39
dotar³am do samego koñca. jak znalaz³am dzisiaj to ff i zaczê³am czytaæ to nie mog³am przestaæ. :D
najbardziej podoba³y mi siê tre¶ci przed adopcj±, pó¼niej Snape by³ taki "uczuciowy" co do niego nie pasuje.
wole go bardziej zimnego. :D
ale czyta³o siê ¶wietnie! nie mog³am siê oderwaæ.
avatar
Prefix u¿ytkownikaRue Riddle  dnia 19.10.2017 22:39
Okej. No tego to ¿em siê nie spodziewa³a. Ciekawy pomys³ na pisanie wszystkiego "od koñca". Naprawdê. Tak stopniowo siê wszystko wyja¶nia i wysz³o super. A to ostatnie zdanie - mistrzostwo. ¦rednio mi pasuje taki Snape, no, ale jak ju¿ taki jest to niech taki zostanie :D
Ca³a seria bardzo mi siê podoba³a i pewnie przeczytam jeszcze co¶ twojegoLove
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 100% [1 g³os]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.33