Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Morderca po¶ród nas
Harry Potter rozwodzi siê ze swoj± ¿on± i przeprowadza siê do Nowego Yorku z rozkazu MM pilnowaæ postaci z bajek i ba¶ni. Dedykujê ten FF wszystkim, którzy pomagali mi w pisaniu wszystkim tego co zaraz [prawdopodobnie] przeczytacie.
Autor: Prefix u¿ytkownikaPortugas
Gatunek: Krymina³
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 8211 razy.
Rozdzia³y: [1], [2].
Morderca po¶ród nas 2
Dedykujê t± czê¶æ mojego Ficka mojej sekretnej butelkowej wielbicielce ;3
Fan fick jest inspirowany gr± komputerow± Wolf Among Us - w jej fabule zosta³ osadzony ¶wiat Harry'ego Pottera


Ksiêga I: Ja¶min
Rozdzia³ II: Woodland

Harry podszed³ do bramy Woodland. Woodland to budynek wygl±daj±cy jak hotel, jedyn± ró¿nic± by³o to, ¿e mieszka³y w nim tylko ba¶nie. Mie¶ci³ siê tam tak¿e ich urz±d. Oczywi¶cie nie wszystkie ba¶niowe postacie tu mieszka³y, by³y one rozsiane po ca³ym Nowym Yorku. By³o tak z ró¿nych powodów: pracy, tañszych czynszów, czy mo¿e chêci ucieczki przed mugolami. W Woodland mieszkali nie tylko bogacze, jakby to mówi³a tabliczka zawieszona obok bramy "Luksusowe apartamenty Woodland". Przyk³adem mo¿e byæ Harry, który dos³ownie mieszka w najmniejszym pokoju hotelowym w budynku. Szeryf przeszed³ przez bramê i placyk pe³en bujnej ro¶linno¶ci, kiedy nagle us³ysza³ jaki¶ szelest za jednym z drzew.
- Nie ka¿ mi tam i¶æ - powiedzia³ z poirytowaniem odwracaj±c siê do drzewa, za którym us³ysza³ szelest. - S³uchaj, przede mn± godzina papierkowej roboty i ju¿ dzi¶ mia³em do czynienia z jednym dupkiem, wiêc... - Zza drzewa wysz³a szczup³a, niebieskooka kobieta o blond w³osach, ubrana w czerwony p³aszcz i buty na wysokich obcasach.
- Przepraszam, Harry. Nie chcia³am byæ chamska.
- Piêkna... - to nie by³ zwyk³y komplement, to by³o imiê kobiety. Harry zna³ wiêkszo¶æ ba¶ni osobi¶cie i od razu j± pozna³.
- Cze¶æ, Harry - powiedzia³a kobieta, przechodz±c przez krzaki. - Nikogo siê nie spodziewa³am. Wiem, ¿e to dziwnie wygl±da, ale mogê to wyt³umaczyæ.
- Dlaczego siê chowa³a¶?
- Nie widzia³am, kto idzie. Ostro¿no¶ci nigdy za wiele.
- Tak, to prawda... - Piêkna spojrza³a na zegarek po czym powiedzia³a:
- Cholera, jestem spó¼niona. - I pobieg³a w stronê bramy. Kiedy do niej podbieg³a, odwróci³a siê do Harry'ego. - Proszê, Harry... Obiecaj, ¿e nie powiesz Bestii, ¿e mnie widzia³e¶. Ostatnio robi siê bardzo zazdrosny i... To po prostu bardzo u³atwi³oby mi ¿ycie.
- Jasne - powiedzia³ Harry.
- Obiecujesz? - spyta³a niepewnie.
- Obiecujê - odpowiedzia³ z rêk± na sercu.
- Dziêkuje, Harry. Wyja¶niê ci to pó¼niej. Zrobiê to, ale muszê ju¿ i¶æ - powiedzia³a Piêkna z u¶miechem na ustach, potem przesz³a przez bramê i posz³a nie wiadomo dok±d, a Harry skierowa³ siê do budynku. Kiedy do niego wszed³ i spojrza³ w prawo, ujrza³ jak zwykle ¶pi±cego ochroniarza z nogami na biurku i rycersk± zbrojê stoj±c± obok niego. Po przeciwnej stronie pomieszczenia by³y schody, dwie windy, spis mieszkañców budynku obok nich oraz skrzynka pocztowa. ¦ciany nie by³y malowane, tylko zosta³y ob³o¿one tapet±, ale za to zdecydowanie ³adniejsz± ni¿ t± w mieszkaniu Drwala, a pod³oga by³a wy³o¿ona gustownymi kafelkami, które bardzo pasowa³y do staromodnego wystroju wnêtrza. Harry podszed³ do windy, po czym nacisn±³ przycisk. Kiedy znalaz³ siê ju¿ w ¶rodku i wybra³ numer piêtra, na które siê wybiera³, ze schodów zbieg³ umiê¶niony, wysoki blondyn o szpiczastych uszach, ubrany w br±zowe garniturowe spodnie i czarn± koszulkê. To by³ Bestia, m±¿ Piêknej. Podbieg³ do zamykaj±cej siê windy i w³o¿y³ rêkê miêdzy jej drzwi, sprawiaj±c, ¿e ponownie siê otworzy³y.
- Widzia³e¶ moj± ¿onê? Widzia³e¶ Piêkn±? - spyta³ Bestia.
- Nie. Nie widzia³em jej - odpowiedzia³ szybko Harry.
- Dobra... Przepraszam, ¿e zawracam ci g³owê. - Kiedy drzwi windy zaczê³y siê zamykaæ Harry zobaczy³ jak Bestia wyszed³ przez drzwi mówi±c co¶ do siebie. Harry, tak jak wszyscy wiedzia³, ¿e w ma³¿eñstwie Bestii i Piêknej siê nie uk³ada³o, mimo ¿e on pracowa³ na kilka etatów, ¿eby zapewniæ swojej ¿onie byt, ale i tak tonêli w d³ugach, a Piêkna wychodzi³a gdzie¶ wieczorami tak jak to zrobi³a kilka minut temu.

***


Harry wszed³ do swojego mieszkania i rzuci³ kluczyki na stolik przy drzwiach. Jego mieszkanie naprawdê by³o najmniejsze w ca³ym budynku. Mia³o 4 pomieszczenia – kuchniê, ³azienkê, sypialniê i co¶ na kszta³t salonu. Harry skierowa³ siê do kuchni, ¿eby obmyæ twarz. Wyposa¿enie dorównywa³o wielko¶ci mieszkania. Mia³ tylko kuchenkê, zlew, lodówko-zamra¿alkê i szafkê, s³u¿±c± do przechowalnia kubków, talerzy i sztuæców. Kiedy obmy³ twarz, otworzy³ okno, ¿eby wpu¶ciæ trochê ha³asu z ulicy do domu. Nie cierpia³ chwil, kiedy by³ sam w tym obskurnym mieszkanku i po prostu siedzia³ na swoim fotelu w ciszy i spokoju. To mu przypomina³o o tym jak bardzo têskni za Ginny i o tym jak go zdradzi³a. Dlatego te¿ zg³osi³ siê na propozycjê przyjazdu do Nowego Yorku, bo my¶la³, ¿e to mu pomo¿e zapomnieæ. Niestety nie móg³ zapomnieæ tak ³atwo o mi³o¶ci swojego ¿ycia, a kiedy ju¿ przyjecha³, aby pilnowaæ Ba¶niowej Spo³eczno¶ci, swoj± têsknotê zamienia³ w gniew i w¶ciek³o¶æ, któr± wylewa³ na Ba¶niowców. To sprawi³o, ¿e niektórzy siê go bali, a inni szczerze nienawidzili, a Harry mimo chêci i prób naprawienia z nimi relacji czêsto wrêcz pogarsza³ sprawê, wiêc zosta³ taki jaki by³ na pocz±tku swojej kariery Szeryfa. Ministerstwo Magii mia³o Ba¶niowców zupe³nie gdzie¶, dlatego te¿ nie zwracali uwagi na niego i jego pracê. Mieli w³asne problemy, które musieli rozwi±zaæ. Harry przeszed³ do swojego salonu, w którego sk³ad wchodzi³y telewizor i fotel, na którym le¿a³a ¶pi±ca ¶winia. By³ to Colin, jedna z Trzech ¦winek, która ci±gle ucieka³a z Farmy - miejsca dla tych, których nie staæ na Urodê Maskuj±c±. Uwa¿a³, ¿e to jest jak bycie w wiêzieniu, tylko gorsze.
- Colin, wstawaj - powiedzia³ Harry, szturchaj±c go w brzuch.
- Cze¶æ, Harry - odpowiedzia³a mu ¶winia. - Zaj±³em ci fotel?
- Mam tylko jeden, wiêc tak. - Colin zszed³ z fotela, a Harry zaj±³ na nim miejsce i wyj±³ paczkê papierosów z kieszeni.
- Dasz zapaliæ? - spyta³a ¶winia. Harry zgodzi³ siê, w³o¿y³ mu papieros do ust i go zapali³. Teraz oboje tylko siedzieli i palili.
- Musisz z tym skoñczyæ. Nie mo¿esz ci±gle wymykaæ siê z Farmy - powiedzia³ Harry id±c do kuchni.
- ¦wie¿e powietrze i blask s³oñca, które obiecuj±, to bzdura. Nie po to ucieka³em z Rodzinnych Stron, ¿eby skoñczyæ w jakim¶ wiêzieniu. Nie ka¿ mi tam wracaæ. - Kiedy Colin skoñczy³, Harry mia³ ju¿ w rêce kubek kawy. - To dla mnie? - spyta³ z u¶miechem na ryjku patrz±c na kubek.
- Nie - opowiedzia³ szorstko Harry.
- Wiesz, mój domek nie zdmuchn±³ siê sam, Harry, to wszystko. Oczywi¶cie nie sugerujê, ¿e to powód, ¿eby zaproponowaæ mi drinka, ale... mo¿e... Pomog³oby to z³agodziæ ból, który spowodowa³ mi Wielki Z³y Wilk. Pokaza³oby to te¿ innym jak bardzo siê zmieni³e¶.
- Je¶li to wszystko, co mia³e¶ do powiedzenia, to idê odpocz±æ - powiedzia³ Harry ponownie zasiadaj±c w swoim fioletowym fotelu.
- Cofam to, co powiedzia³em... Dlatego wszyscy ciê nienawidz± - odpowiedzia³ Colin z wyrzutem.
- Wiêc... wszyscy mnie nienawidz±? - spyta³ posmutnia³y Harry.
- Nie. Robiê ciê w konia.
- Robiê co w mojej mocy - powiedzia³, bior±c ³yk kawy.
- Nie powiedzia³bym, ale wróæ, nienawi¶æ to z³e s³owo. Obawiaj± siê ciebie bardziej ni¿ czegokolwiek.
- Nie mogê zmieniæ przesz³o¶ci, wiesz?
- Nie mo¿esz te¿ zmieniæ cudzych wspomnieñ. Nie mówiê, ¿e to w porz±dku... ale taka jest prawda. Ludzie siê ciebie boj±. Popatrz chocia¿by na swoje d³onie. Z kim siê dzisiaj bi³e¶? Z Ba¶niowcem, prawda? Wiem, ¿e nie zaatakowa³by¶ mugola.
- Nie moja wina - powiedzia³ Harry.
- Mam wra¿enie, ¿e za czêsto to mówisz. - Harry wzi±³ kolejny ³yk kawy i zacz±³ mówiæ:
- My¶lisz, ¿e moja praca jest ³atwa? Spróbuj powstrzymaæ Ba¶niowców przed wyr¿niêciem siê nawzajem. Wiesz jak to jest?
- Nie mam pojêcia. Jak? - odpowiedzia³ sarkastycznie Colin.
- Trzeba byæ wielkim i gro¼nym.
- "Wielkim i gro¼nym"... Nie mów tego przy innych, Harry. To ¿enuj±ce. - Harry wzi±³ kolejny ³yk kawy. – W³a¶nie przez takie nastawienie masz problemy. Jestem pewny, ¿e by³e¶ dzi¶ wredny dla ka¿dego, kogo dzisiaj spotka³e¶.
- Nie dla wszystkich.
- Wymieñ chocia¿ jedn±.
- Piêkna.
- Serio? - spyta³ z niedowierzaniem Colin.
- Tak, sk³ama³em dla niej.
- Dobra... Naprawdê mi³o z twojej strony. Z przyjació³mi ¿ycie jest prostsze, Harry. A jeszcze sobie d³ugo po¿yjemy. Wiem, ¿e lubisz takie ¿ycie samotnika, ale widzia³em jak patrzysz na ¦nie¿kê. Mnie nie oszukasz - powiedzia³ Colin, przydeptuj±c raciczk± skoñczonego papierosa.
- Zamkniesz siê kiedy¶? - spyta³ poirytowany Harry.
- Mo¿e je¶li moje gard³o nie by³oby takie wysuszone, nie gada³bym tyle.
- Przecie¿ to nie ma...
- Po prostu daj mi tego drinka! - krzykn±³ b³agalnie Colin.
- Colin, do¶æ. Nie ¶piê od dwóch dni. Wylecia³em z okna na pierwszym piêtrze i chcê chwilê odpocz±æ, zanim... - Colin popatrzy³ na Harry’ego smutnymi oczami. - Dobra. Je¶li ci to dam, dasz mi spaæ?
- Tak, tak, jasne... Prawdopodobnie. - Harry da³ Colinowi kawê, a ten ucieszony zacz±³ j± energicznie piæ, wiêc Harry zamkn±³ oczy i zasn±³. Obudzi³o go g³o¶nie pukanie do drzwi. Szybko pobieg³ je otworzyæ. Kiedy je otworzy³, zasta³ ¦nie¿kê. Mia³a na sobie be¿ow± marynarkê, która na dekolcie mia³a namalowane p³atki ¶niegu, i fioletow± spódnicê do kolan. Jak zawsze jej czarne w³osy by³y spiête w kitkê, a paznokcie i usta pomalowane na czerwono. ¦nie¿ka by³a sekretark± Ichaboda Crane'a zastêpcy Króla Cola, który zagin±³ kilka miesiêcy temu. Nigdy nie lubi³a swojego szefa, który by³ dla niej wiecznie z³o¶liwy, mimo ¿e by³a pracownic±, o której ka¿dy szef móg³by pomarzyæ. Jej ¿ycie towarzyskie równie¿ nie by³o za ciekawe. Ca³e dnie spêdza³a w biurze przez co nie mia³a zbyt wielu znajomych oprócz tych z pracy, a jej m±¿ - Ksi±¿ê Uroczy zostawi³ j± dla jej siostry Ró¿y. Zawsze by³a sympatyczna i otwarta na nowe znajomo¶ci. Mia³a rêkê do dzieci i ogólnie w pod wzglêdem charakteru mo¿na j± by³o uznaæ za wiern± kopiê pani Weasley.
- ¦nie¿ko? - spyta³ niepewnie Harry.
- Chod¼ za mn± - powiedzia³a szybko. Harry bez pytania podszed³ z ni± do windy.

***


Harry i ¦nie¿ka wyszli przed budynek. Od razu zauwa¿y³ le¿±c± przed nimi kurtkê o¶wietlan± przez lampy z Woodland i ¶wiat³o ksiê¿yca. Harry powoli j± podniós³, a pod ni± le¿a³a odciêta g³owa prostytutki, któr± spotka³ dzi¶ u Drwala. Wokó³ niej by³a ka³u¿a krwi.
- O mój Bo¿e... - powiedzia³ Harry odwracaj±c swój wzrok.
- Zna³e¶ j±? Nie jest mugolem, prawda? - Harry pokrêci³ g³ow±. - My¶la³am, ¿e znam wszystkich Ba¶niowców - powiedzia³a ¦nie¿ka z wyrzutem.
- Pracowa³a na ulicy - odpowiedzia³ jej Harry. - Drwal j± zaatakowa³, a ja go powstrzyma³em. Pó¼niej zacz±³ groziæ, ¿e zabije nas oboje.
- Nie s±dzisz, ¿e on... - spyta³a niedowierzaj±ca ¦nie¿ka. Sam akt morderstwa bardzo j± wystraszy³, gdy¿ to pierwsze morderstwo od kiedy sprowadzili siê do ¶wiata zamieszkiwanego przez czarodziejów i mugoli.
- Jeszcze nic nie s±dzê. Widzia³a¶ tu kogo¶?
- Nie. Nikogo - odpowiedzia³a szybko.
- ¯adnych samochodów? G³osów? Mugoli?
- Mo¿e. Ale... nie, raczej nie. Zapamiêta³abym. Czy zrobi³ to... kto¶ z nas? - zapyta³a ¦nie¿ka przygl±daj±c siê g³owie.
- Nie wiem - powiedzia³ szczerze Harry.
- Kolejny powód, ¿eby nie dopu¶ciæ do wybuchu paniki, zanim nie dowiemy siê o co tutaj chodzi. - ¦nie¿ka spojrza³a w kierunku bramy Woodland, obok której przesz³y dwie nieznane jej osoby. - Rozejrzyj siê. Mamy ma³o czasu, zanim ludzie zaczn± têdy przechodziæ - powiedzia³a, po czym podesz³a do bramy patrzeæ czy nikt nie idzie. Harry zamkn±³ oczy odciêtej g³owie, po czym zacz±³ bacznie siê jej przygl±daæ. Po pozycji domy¶li³ siê, ¿e zosta³a u³o¿ona w ten sposób prawdopodobnie, ¿eby kto¶ j± znalaz³. Szeryf przyjrza³ siê tak¿e szyi ofiary, z której nadal s±czy³y siê krople krwi.
- Dziwna rana... Co to mog³o byæ? - powiedzia³ Harry do siebie.
- Co mówisz? - spyta³a podchodz±ca do niego ¦nie¿ka uznaj±c, ¿e pytanie by³o skierowane do niej.
- Mówiê, ¿e g³owê odciêto czym¶ bardzo ostrym albo czym¶ przesi±kniêtym magi± - odpowiedzia³ Harry na swoje pytanie. Nagle zobaczy³, ¿e z ust g³owy prostytutki co¶ wystaje. Otworzy³ jej, wyjmuj±c przedmiot. By³a to wst±¿ka, któr± kobieta nosi³a na szyi, kiedy by³a u Drwala. Na koñcu wst±¿ki by³ przywi±zany jaki¶ pier¶cieñ, Harry pokaza³ go ¦nie¿ce.
- Zobacz, na tym pier¶cionku jest jaki¶ symbol - powiedzia³ Harry.
- Nie rozpoznajê go - powiedzia³a ¦nie¿ka zdziwiona tym, ¿e nie zna symbolu z pier¶cienia. Do tej chwili my¶la³a, ¿e jest jedn± z osób, która najlepiej zna ba¶nie, ich historiê i obyczaje.
- Ja te¿. Daj mi chwilê na rozejrzenie siê, mog± tu byæ jakie¶ ¶lady - powiedzia³ Harry, po czym ¦nie¿ka wróci³a do bramy staæ na czatach. Szeryf dok³adnie przeczesa³ placyk nie znajduj±c nic, co mog³o by im pomóc znale¼æ mordercê, kiedy ujrza³ plamy krwi prowadz±ce do bocznej alejki. Wszed³ za ¶ladami krwi do alejki i zasta³ tam pusty ¶mietnik oraz furtkê, na której ogrodzeniu by³o wiêcej krwi. Uzna³, ¿e nic wiêcej tu nie znajdzie, wiêc podszed³ do ¦nie¿ki i powiedzia³ jej co widzia³ i, ¿e prawdopodobnie nic wiêcej tu nie znajdzie.
- Dobrze - odpowiedzia³a ¦nie¿ka, po czym spojrza³a na g³owê le¿±c± przed drzwiami. - Powinni¶my j± gdzie¶ przenie¶æ... zanim kto¶ siê pojawi - zaproponowa³a. - My¶lê, ¿e mogliby¶my j± zidentyfikowaæ, jestem pewna, ¿e bêdzie w ksiêgach - ¦nie¿ka skierowa³a wzrok na Harry’ego i spyta³a:
- Harry... Wiesz co tu siê dzieje?
- Jedyne, co na razie wiem, to to, ¿e kto¶ j± tu przyniós³ z zewn±trz - powiedzia³ Harry odwracaj±c g³owê w stronê bocznej alejki.
- To ma sens. Brak ¶ladów walki. Ale sk±d to wiesz?
- Znalaz³em krew na tamtej furtce. Kto¶ przez ni± przeskoczy³ - powiedzia³ Harry potwierdzaj±c swoj± teoriê.
- Dobrze, to ju¿ co¶. Wiêc by³ to kto¶ z zewn±trz... - powiedzia³a z zastanowieniem ¦nie¿ka. - Przynajmniej nie przyszli z samego Woodland. - Harry podszed³ i ukucn±³ ponownie przy g³owie ofiary. - Bêdê musia³a powiedzieæ o tym Crane'owi - powiedzia³a ¦nie¿ka podchodz±c do Harry’ego. - Dopóki Króla Cole’a nie ma, on jest Burmistrzem... Musi wiedzieæ.
- Rób co musisz - odpowiedzia³ krótko Harry, zawijaj±c g³owê kobiety w kurtkê.
- Jestem pewna, ¿e nie bêdzie zachwycony, ale... - ¦nie¿ka westchnê³a. - Tak trzeba. Miejmy nadziejê, ¿e podejdzie to tego rozs±dnie.
- Nie spodziewa³bym siê zbyt wiele - powiedzia³ sarkastycznie Harry i mia³ racjê. Szef Harry'ego i ¦nie¿ki nie pracowa³ zbyt wiele, praktycznie w ogóle nie pracowa³, a kiedy przej±³ stanowisko burmistrza Ba¶niogrodu, czyli ba¶niowej spo³eczno¶ci, zaczê³o siê robiæ tylko gorzej.
- I nie spodziewam siê.
- Po prostu nie chcê, ¿eby siê wtr±ca³ - powiedzia³ Harry koñcz±c zawijaæ g³owê w kurtkê.
- To nie Crane jest teraz wa¿ny. Musimy siê dowiedzieæ siê, kim ona by³a, ¿eby znale¼æ tego kto j± zabi³ - powiedzia³a ¦nie¿ka, podchodz±c do drzwi Woodland. - Zabierz j± do doktora ¦wiñskie Serce. Niech rzuci na ni± okiem.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 16.09.2014 20:15
Mo¿e nie butelkow±, ale jestem fank± tego ficka. Jak ju¿ pisa³am wielokrotnie, kocham wszelkie ba¶nie i bajki i mimo ¿e pokazujesz nam tu Ba¶nowców w bardzo smutnej rzeczywisto¶ci, jako nieszczê¶liwych, przepracowanych, wcale nie po happy endzie postaci, to jednak nadal ta historia ma swój urok. A mo¿e w³a¶nie przede wszystkim dziêki temu?
Urzek³a mnie strasznie jedna ze ¦winek Trzech. W ¿yciu bym nie wymy¶li³a czego¶ takiego. Na razie wszystko wygl±da na typowy krymina³ - jest dobry-z³y glina, jego przyjaciel, który mu pomaga i dziwne morderstwo. Do tego piêkna kobieta, która równie¿ postanowi pomóc naszemu glinie - sama ¦nie¿ka. Ale jednak w takim zestawieniu, mimo temu braku oryginalno¶ci w g³ównym w±tku, jest to jednak opowiadanie wyj±tkowe.

Jednak masz mnóstwo ma³ych b³êdów nad którymi chyba nie panujesz (i Twoja beta równie¿). Przecinki - szczególnie w zdaniach wielokrotnie z³o¿onych. Postawisz je w jednym miejscu, a w drugim ju¿ nie. Skacz± Ci one. Niby wszystkie przecinki, które postawi³e¶, by³y raczej w s³usznych miejscach, to mnóstwo ich brakowa³o.
Poza tym zdania. Masz jaki¶ taki dziwny styl pisania. Opisujesz wszystko tak topornie. Tu stoi to, to i to. Tam jest to i tamto. On zrobi³ to, to i to. To jest suche. Musisz daæ opisom nieco magii, u¿ywaj±c w³a¶nie czasowników z koñcówkami -±c itp. I przede wszystkim dziel takie d³uuugie zdania kropk±!
Poza tym przy dialogu nieco zamota³e¶ czytelnikiem (czyli mn±) i mam wra¿enie, ¿e sob± równie¿. Ciê¿ko by³o pod koniec zrozumieæ, kto co mówi.

I najwa¿niejsze do zapamiêtania - "mimo ¿e" to wyra¿enie, gdzie przed "¿e" w ¿adnym wypadku nie stawiamy przecinka. Zapamiêtaæ proszê! ;D
Czekam na wiêcej ;) Tylko teraz popracuj wiêcej nad stylistyk±!
avatar
Prefix u¿ytkownikaFinnigan  dnia 16.09.2014 20:23
Sam twój fick jest ciekawy, akcja siê dzieje w odpowiednim tempie, trochê uspokoi³o siê to wulgarne wyra¿anie siê, opisy miejsc faktycznie s± zbyt ogólnikowe, ale ty jeste¶ autorem. Poza tym niepotrzebnie robisz powtórzenia, i to nieraz trochê dziwne wygl±da. Najbardziej z ca³o¶ci nie pasuje to wielokrotne u¿ywanie s³owa Woodland, bo to mniej wa¿ny element opowiadania.
avatar
Prefix u¿ytkownikamonciakund  dnia 16.09.2014 21:07
Przyznam siê bez bicia, ¿e nie czyta³am pierwszej czê¶ci. A t± przeczyta³am tylko z czystej ciekawo¶ci, bo tak zachêca³e¶ na SB :)

Wracaj±c do tre¶ci twojego ff, to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Jak dla mnie, twoje opisy nie s± specjalnie sztywne. Wrêcz przeciwnie, nadaj± wszystkiemu charakter. Czasem gubi³am siê w dialogach, nie mog³am siê zorientowaæ kto akurat mówi. Ale to ma³y b³±d.
Tak wiêc, jestem jak najbardziej na tak.

Czekam na nastêpn±, równie fajn± cze¶æ :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 16.09.2014 22:49
No i jak obieca³am, tak komentuje :D
Po pierwsze fragment, który po³o¿y³ mnie na ³opatki:

Wiem, ¿e lubisz takie ¿ycie samotnika, ale widzia³em jak patrzysz na ¦nie¿kê.


No na prawdê ten fick powinien byæ w kategorii humor jezyk

No a teraz przejd¼my do konkretów. Zgadzam siê z Ang co do opisów, s± trochê sztywne. Ale zauwa¿y³am, ¿e dialogi posz³y Ci ju¿ lepiej, za co du¿y plus ;]

Bardzo podoba mi siê Twoja historia i ju¿ nie mogê siê doczekaæ kolejnej czê¶ci, mam nadziejê, ¿e szybko j± dodasz ;] Brawo równie¿ dla Barloma, który Ci pomaga i betuje :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 17.09.2014 14:40
To ja te¿ skomentujê. :D

Dla mnie opisy s± ok, chocia¿ nie s± najlepsze. Faktycznie s± trochê sztywne. Za to dialogi s± super. Tak w ogóle, to nie wiedzia³am, ¿e Trzy ¦winki maj± imiona. A bajkach z królem Cole'em i Ichabodem Crane'em (Mi nazwisko Crane kojarzy siê tylko z Johnatanem Crane'em z Batmana, a to ba¶ñ raczej nie jest xD), to w ogóle nie mia³am pojêcia, ¿e takie s±. Fabu³a ciekawa, mam tylko nadziejê, ¿e morderc± nie oka¿e siê Drwal, bo to by by³o zbyt przewidywalne.
avatar
Prefix u¿ytkownikaZireael  dnia 17.09.2014 15:45
Z góry bardzo dziêkujê za dedykacjê :*
Temat bardzo, bardzo fajny. Ju¿ od jakiego¶ czasu czytam twoje ff i bardzo mi siê podoba. I temat, i styl pisania, i wszystko inne. Ta czê¶æ chyba podoba mi siê najbardziej. Ka¿dy szczegó³ i ca³a akcja. ¦wietne role przydzieli³e¶ poszczególnym postaciom, za to masz u mnie ogroooomnego plusa. Ciekawi mnie, co ukrywa Piêkna no i oczywi¶cie kto jest mordercom.
Obieca³am, ¿e siê rozpiszê, ale wszystko co najwarzniejsze zosta³ ju¿ wspomniane. Dodam jeszcze tylko, ¿e czekam na nastêpn± czê¶æ ;*
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 17.09.2014 17:53
Przeczyta³am, skoro ju¿ pokusi³e¶ siê o wyja¶nienie rozstania Ginny i Harry'ego. No i chyba wola³abym, ¿eby¶ tego nie robi³. Nie mam ci za z³e takiej wizji, bo masz do niej ¶wiête prawo, ale dla mnie to po prostu niemo¿liwe. Nie jestem w stanie wyobraziæ sobie Ginny, która zdradza Pottera. W ka¿dym razie mam nadziejê, ¿e to by³a jaka¶ zdrada duchowa a nie fizyczna i ¿e mia³a jak±¶ przyczynê. Albo po prostu siê na tym nie skupiaj xD

Je¶li chodzi o sam styl to nie mam jaki¶ wielkich zarzutów. Na pewno musisz uwa¿am na powtórzenia, bo ju¿ na samym pocz±tku strasznie czêsto u¿ywa³e¶ s³owa "mieszkaæ". Jednak ca³o¶æ jest dosyæ obrazowa, korzystasz ze znanych postaci, które bez problemu mo¿na sobie wyobraziæ i robisz to w ciekawy, inny sposób. Fajny pomys³. Jednak przeszkadzaj± mi te ci±gn±ce siê dialogi i trochê taka obojêtno¶æ twoich bohaterów. Widz± g³owê zamordowanej prostytutki, a oni dyskutuj± o tym jak o zagadce. W zasadzie te¿ dziwne wydaje mi siê to, ¿e Harry tak powtarza, ¿e musi byæ "wielki i silny", a niespecjalnie gro¼ny mi siê wydaje. Na pewno nie idziesz w kierunku ciapy, co wiele osób robi i strasznie mnie to wkurza (za to wielkie dziêkujê), ale i tak za ma³o tej grozy, o której wspominasz wielokrotnie.

No i tyle mam do powiedzenia. Widzê w tobie ogromny potencja³, wiêc nie zmarnuj go ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 18.09.2014 13:39
Portugas, kawa³ dobrego tekstu. Mo¿e stylistycznie nie jest ¶wietnie, bo momentami mieszasz czasy (zapominasz, ¿e piszesz w czasie przesz³ym), gubisz jakie¶ przecinki, czasem pos³ugujesz siê zbyt topornymi zdaniami, ale ogólnie naprawdê jest nie¼le. Z jednej strony widaæ Twoj± dojrza³o¶æ, je¶li chodzi o dobór s³ów czy w±tków, ale z drugiej prze¶wituje jeszcze trochê nieobeznania, które widaæ chocia¿by od momentu znalezienia fragmentu cia³a zamordowanej prostytutki. Zal±¿ek krymina³u jest, ale mam nadziejê, ¿e wyka¿esz siê kreatywno¶ci± i bêdzie trochê zagadek, niedopowiedzeñ, mo¿e trochê thrilleru. Na pewno sam pomys³ jest ciekawy, wiêc go nie porzucaj.
avatar
Prefix u¿ytkownikaania potter  dnia 18.09.2014 14:03
Lubiê krymina³y.Sama kilka pisze.A ten krymina³ jest ca³kiem niez³y Portugas.Kiedy bêdzie nastêpna czê¶æ?
O kropkach i przecinkach nic nie mówiê ; )


Dajê P
avatar
Prefix u¿ytkownikaLotta  dnia 20.09.2014 19:03
tak jak wszyscy wiedzia³, ¿e w ma³¿eñstwie Bestii i Piêknej siê nie uk³ada³

Moje serce zosta³o z³amane tym zdaniem. "Piêkna i Bestia" to dla mnie najpiêkniejsza bajka Disneya.

A tak na powa¿nie: pomys³ FF jest szalony i dziêki temu arcyciekawy. Doradza³abym Ci tylko znalezienie kogo¶, kto pomo¿e Ci ogarn±æ stronê stylistyczno-ortograficzn±. No i oczywi¶cie samemu popracowaæ nad tym w kolejnych czê¶ciach.
avatar
Prefix u¿ytkownikaUsagiTsukino  dnia 21.09.2014 18:19
Trochê b³êdów siê wkrad³o, ale to nic : ) Ciekawy pomys³, dialogi naprawdê ¶wietne. Chwilami co¶ mi nie gra³o. Doktor ¦wiñskie Serce O.o Ogó³em bardzo mi siê podoba, widaæ ¿e masz bujn± wyobra¼niê : D Masz talent ^^
avatar
Prefix u¿ytkownikaMistkey250  dnia 27.09.2014 20:10
No... Przyznam Portusiu, ¿e tu troszku gorzej ni¿ w 1 czê¶ci. Tak jako¶ brakuje mi tych przekleñstw xD Serio dawa³y tam jaki¶ fajny charakter i nastrój. Trochê te zwi±zki twoje strasznie dziwnie s± konstruowane. Ginny zdradzi³a Harry'ego? Jako¶ nie mogê sobie tego wyobraziæ. A on ma po tym byæ z ¦nie¿k±? Piêkna i Besta - im siê ma nie uk³adaæ?! Jedna z moich ulub. bajek z dzieciñstwa! Oni maj± ¿yæ d³ugo i szczê¶liwie xP No ale ogólnie ok. Tyle, ¿e gorzej ni¿ w I czê¶ci. PO!
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 16.10.2014 21:26
Jak ju¿ spolszczasz nazwê miasta, to spolszczaj j± ca³±.
NOWY JORK, a nie Nowy York. ^^ Takie tam, spaczenie.

Czytam, czytam i nie widzê w Harrym Harry'ego. W sumie to mo¿e i dobrze.
Stylistycznie... powiniene¶ nad tym popracowaæ. Przede wszystkim albo znajd¼ Betê, albo zostaw napisany FF na parê dni i zajrzyj do niego po tym czasie. Wtedy spojrzysz na tekst, jak na co¶ innego, nie swojego. I byæ mo¿e wy³apiesz b³êdy.
Zdecydowanie bardziej podoba³a mi siê ta czê¶æ, bo by³o mniej wulgaryzmów.
Ogólnie masz ciekawy pomys³, rozwijaj go ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaLiliana2194  dnia 24.01.2015 14:27
Fajny fick, lubiê krymina³y. ^^ Co do przemy¶leñ Harry'ego, co prawda wie, ¿e chce robiæ z siebie "wielkiego i gro¼nego", ale taki gro¼ny nie jest, o czym ju¿ wspomina³a Alette. Sposób morderstwa ciekawy, na pewno niezbyt przyjemny (gdybym mia³a wybieraæ, w jaki sposób umrê, nie chcia³abym, ¿eby kto¶ mi odci±³ g³owê :D). Zaciekawi³o mnie, wiêc mo¿e przeczytam ci±g dalszy, ale nie obiecujê. ;x
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 17.02.2015 18:59
... Wola³am pierwsz± czê¶æ. Ogólnie pomys³ mi siê podoba, ale zaczynam siê gubiæ i coraz mniej widzê w tym Harry'ego Pottera :/
Ale na plus mniejsza ilo¶æ przekleñstw i fakt i¿ masz pomys³, który rozwijasz.
Ale problemów w ma³¿eñstwie Piêknej i Bestii to Ci nie wybaczê Przepraszam
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 20% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 80% [4 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.30