Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Po Prostu Pamiêtaj
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +7
Parring: Inne
Przeczytano 3344 razy.
Historia m³odej Kat, która straci³a kogo¶, kogo tak bardzo kocha³a.
Bohaterowie: w³asna postaæ.
Ludzie mówi± mi, ¿e mam byæ silna. Ale co to znaczy byæ silnym? Kiedy¶ siê za tak± uwa¿a³am. Jednak teraz wszystko siê zmieni³o. Ca³e moje ¿ycie. Po prostu... nie wiem ju¿ gdzie jest pocz±tek, a gdzie koniec. Gdzie prawda, a gdzie fikcja. Zgubi³am gdzie¶ to, co nazywa³am si³±. Odwag±. To, co nazywa³am sob±. Wszystko ulecia³o. Ju¿ nie wiem kim jestem. Teraz, kiedy stojê nad grobem swojego ojca, czujê, ¿e to wszystko straci³am. ¯a³ujê, ze nie docenia³am go, kiedy jeszcze ¿y³. By³ moja ostoj±. Wci±¿ pamiêtam wieczory, w których ociera³ moje ³zy po koszmarach, które tak czêsto mi siê ¶ni³y. Jak pomaga³ mi rozczesywaæ moje wiecznie spl±tane blond w³osy. Jak mnie przytula³, kiedy tego potrzebowa³am. Niby takie drobnostki, a jednak tak wiele znaczy³y. Dlaczego my¶lê o tym dopiero teraz? Kiedy go straci³am?

Mo¿e dlatego, ¿e to po czê¶ci moja wina. On by³ takim spokojnym cz³owiekiem... By³am do niego tak strasznie przywi±zana... Do chwili w której trafi³am do Hogwartu. Powoli stawa³am siê niezale¿na. Do dzi¶ pamiêtam nasz± pierwsza k³ótniê. By³a krótka, ale tak strasznie bolesna dla nas obojga...

- Kat, porozmawiaj ze mn±. Przecie¿ kiedy¶ tyle rozmawiali¶my... - powiedzia³.
- Nie chcê - rzuci³am. Mia³am wtedy trzyna¶cie lat. Zawiod³am siê na kim¶, kogo nazywa³am przyjació³k±, a która zrani³a mnie dog³êbnie.
- Kat...
- Odwal siê, okej?! Nie chcê rozmów, tak ciê¿ko to poj±æ?!
W jego oczach pojawi³ siê smutek.
- Nigdy nie s±dzi³em, ¿e to powiem, ale... zawiod³em siê na tobie, Kat. Nigdy taka nie by³a¶.


£zy p³yn± mi po policzkch. Od tamtego czasu wyros³a miêdzy nami niewidzialna bariera. ¯adne s³owa nie potrafi³y jej zburzyæ. Wtedy zobaczy³am w nim prawdziwego mugola, którym zreszt± by³. Nic nie mog³am poradziæ na to, ¿e dawne czasy minê³y. Ju¿ nie potrafi³am mieæ do niego takiego stosunku, co kiedy¶. Rozmawiali¶my coraz mniej, a¿ w koñcu bardziej zaabsorbowa³y mnie kumpele ze szko³y, magia, moja przysz³o¶æ. Nie widzia³am, kiedy marnia³ w oczach.

Pewnego dnia wróci³am do domu a jego nie by³o. Le¿a³ w szpitalu. Wtedy dowiedzia³am siê, ¿e mia³ raka.

- Jak to? Jak to mo¿liwe? - wypytywa³am mugolskiego lekarza, ale on tylko krêci³ g³ow±.
- Przykro mi.
- Ale mo¿na co¶ z tym zrobiæ, prawda?
Znów pokrêci³ g³ow±.
- Za pó¼no go wykryto. Zosta³ mu mniej wiêcej miesi±c.


Wtedy ca³y mój ¶wiat siê zawali³. Zrozumia³am, jaki by³ dla mnie wa¿ny. Ile czasu straci³am na bezsensownych pogaduszkach z dziewczynami o ch³opakach. Jak bawi³am siê z nimi w czarodziejskich dyskotekach, a on w tym czasie powoli umiera³. Rak z¿era³ go od ¶rodka. Powiedzia³, ¿e wiedzia³ o tym ju¿ dawno. Po prostu czeka³ a¿ zareagujê na jego szybkie mêczenie siê, coraz wiêksze wory pod oczami i zmêczony wzrok.

A ja go ignorowa³am. Teraz jest ju¿ za pó¼no. Za pó¼no na przeprosiny i s³owa ¿alu. Nie zd±¿y³am nawet z nim porozmawiaæ. Nadrobiæ straconych chwil.

Tata umar³ dwa dni pó¼niej w ogrodzie. Miejscu, które tak kocha³.

Wesz³am cicho do domu nios±c w rêku trochê kwiatów do wazonu. Wiedzia³am, ¿e bardzo nie lubi³ wyrywaæ ich z ogrodu zmar³ej kilkadziesi±t lat temu ¿ony.
- Cze¶æ tato - powiedzia³am stawiaj±c ro¶liny w przygotowanym na wszystko wazonie. Odpowiedzia³a mi kompletna cisza. Pomy¶la³am, ¿e siedzi sobie w ogrodzie.
I by³ tam.
Le¿a³ nieruchomo po¶ród rz±dków niebieskich niezapominajek. W zimnej rêce trzyma³ bia³± ró¿ê. Kiedy by³am ma³a, tak siê ni± zachwyca³am. Serce mi siê ¶cisnê³o. Jakie¶ niewidzialne rêce ¶cisnê³y mnie za gard³o. Rzuci³am siê ku niemu, ale by³o ju¿ za pó¼no. Zala³am siê ³zami. Tak bardzo chcia³am go z powrotem odzyskaæ...


Kolejny raz dotykam marmurowego pomnika. Spoczywa³ pod nim. Zamkniêty w drewnianej skrzynce, przykryty kilkoma metrami ziemi. Znów czujê na policzku ³zy, ale ocieram je. Czas wracaæ do domu.

***


Wchodzê do ¶rodka. Pierwsze, co do mnie trafia, to ch³ód, pustka i cisza. Tak bardzo mnie to boli... Kiedy pomy¶lê sobie, ¿e ju¿ nigdy wiêcej go nie zobaczê...

Wchodzê do jego pokoju. Pachnie w nim ksi±¿kami. Jak w du¿ej bibliotece, tylko ¿e z ³ó¿kiem. By³o ono idealnie po¶cielone. ¯ó³te ¶ciany od dawna nie by³y malowane i nieco wyblak³y. Na pó³kach sta³o mnóstwo ksi±¿ek i zdjêæ. G³ównie moich i mojej mamy. Gdzieniegdzie by³ i on. Z trudem powstrzymujê ³zy.

Wtedy zauwa¿am kartkê wystaj±c± z ksi±¿ki le¿±cej na biurku. Wyjmujê j± z zaciekawieniem. Chwilê waham siê przed jej otwarciem. W koñcu to jego prywatna sprawa, co zapisywa³ na karteczkach. Co z tego, ¿e ju¿ nie ¿y³. Mo¿e wola³ to zostawiæ dla siebie. Delikatnie odstawiam j± na miejsce i cichutko wychodzê z pokoju.

***


-Mamo, wychodzê! - s³yszê. Kiwam g³ow± ze zmêczeniem i odprowadzam j± wzrokiem. Dopiero co skoñczy³a naukê w Hogwarcie, a ju¿ gdzie¶ ucieka. Zrobi³o mi siê ¿al tego, ¿e ja robi³am to samo.

Od ¶mierci mojego ojca minê³o ju¿ osiemna¶cie lat. Samotnie wychowujê swoj± córkê - Milly. To urocza szatynka z zielonymi oczami. Odziedziczy³a je po ojcu, który nas porzuci³ po jej narodzinach. Nie dziwi³am mu siê. Nadal boli mnie to, co sta³o siê tyle lat temu. To zaniedbanie, które okaza³am temu, który otoczy³ mnie tak± mi³o¶ci±, której nie potrafi³am sobie wyobraziæ.

Ona mnie nie rozumie. Powinnam jej wyt³umaczyæ, dlaczego zrywam siê w ¶rodku nocy wo³aj±c swojego ojca, którego zabrak³o. Dlaczego zabraniam wstêpu do jego dawnego pokoju i czemu nie chcê siê wyprowadziæ z tego domu. Czemu co roku, gdy zakwitn± niezapominajki i ta jedna bia³a ró¿a, po¶rodku siedzê w¶ród nich i p³aczê. Tyle ¿e nie potrafiê. A mo¿e po prostu nie chcê? Tak bardzo wstydzê siê tego, ¿e tak ma³o czasu mu po¶wiêci³am. I tego, ¿e nie potrafiê spêdziæ z Milly tyle czasu, ile bym chcia³a.

Wzdycham i podnoszê siê z krzes³a. Mam ju¿ 36 lat. W³a¶ciwie dzi¶ s± moje urodziny. Nikt nie pamiêta³. Jak zawsze. A ja? Ja wchodzê cicho do pokoju na piêtrze. Jego wnêtrze jest wci±¿ takie samo, jak osiemna¶cie lat temu. Drewniana pod³oga lekko skrzypi pod moimi stopami. ¦ciany nieco bardziej wyblak³y, a na meblach i ³ó¿ku osiad³ kurz. Nigdy nie odwa¿y³am siê go sprz±tn±æ, boj±c siê, ¿e wtedy ta cz±stka taty, która tu pozosta³a, ucieknie. Rozgl±dam siê ze ³zami w oczach. Znam to pomieszczenie na pamiêæ. Kocham je. Tak jak kocha³am tatê.

Mój wzrok wêdruje ku starej ksi±¿ce le¿±cej na drewnianym biurku. Nadal wystawa³a z niej z³o¿ona kartka. Co roku chcê j± przeczytaæ i co roku nie potrafiê. Teraz nadszed³ kolejny raz, aby spróbowaæ. Biorê wdech i wyci±gam j±. Otwieram. Od razu rozpoznajê jego kszta³tne pismo.

Kochana Kat!
Je¶li to czytasz, to znaczy, ¿e ju¿ mnie tu nie ma. Zapewne minê³o parê lat zanim j± znalaz³a¶. Wiem, ¿e jest Ci przykro. Mi równie¿. Nie chcia³em ciê zostawiaæ, ale niestety, nie zawsze dostaniemy to, czego chcemy. Tak to ju¿ jest.
Pewnie masz ju¿ swoje dzieci. Powiem Ci jedno - nie zaniedbuj ich. Nie pozwól im odej¶æ. W pewnym momencie mo¿e Ciê zabrakn±æ, a wtedy bêdziesz dla nich tylko kim¶, kto dawa³ im je¶æ i ubiera³ je. Zrealizuj marzenia, córeczko. Podobno chcia³a¶ byæ aurork±, prawda? Nie rezygnuj z tego. Moim zdaniem jeste¶ wspania³± czarownic±. Co z tego, ¿e wcale siê na tym nie znam.
Kocham ciê, córeczko. I nie mam do Ciebie ¿alu o to, ¿e chcia³a¶ staæ siê samodzielna. Nie mog³em Ciê przecie¿ mieæ zawsze tylko dla siebie. Nie zadrêczaj siê. Sam siê zaniedba³em. Twoim obowi±zkiem jest ¿yæ dalej, najlepiej jak potrafisz. Nie musisz ¿a³owaæ, Kat.
Po prostu pamiêtaj.
Twój tata.


£zy p³yn± po moich policzkach. Stojê nad biurkiem i zmywam z niego kurz swoimi ³zami. Patrzê na ok³adkê ksi±¿ki. Powoli j± podnoszê. Mia³a co najmniej sze¶ædziesi±t stron i tytu³ "Kocham nie zawsze znaczy jestem". Siadam powoli na ³ó¿ku i zabieram siê do lektury.

Po kilku godzinach wraca Milly. W rêku trzyma pude³ko czekoladek i bia³± ró¿ê. Podchodzi do mnie.
- Wszystkiego najlepszego, mamo - mówi. Biorê j± w objêcia i przyciskam mocno do siebie. Czujê bicie jej serca i pierwszy raz s³yszê w³asne. Bij± jednym rytmem.
- Kocham ciê, córeczko - szepczê.
- Ja ciebie te¿, mamo - odpowiada zaskoczona. Powiedzia³y¶my to sobie pierwszy raz w ¿yciu.
- Chcê ci wyt³umaczyæ parê spraw - mówiê. - Ale najpierw musimy siê udaæ w jedno miejsce.
Kiwa g³ow± i obie teleportujemy siê na skraju mugolskiego cmentarza. Chwilê kluczê miêdzy nagrobkami, a¿ w koñcu widzê nieco zabrudzony marmur i napis:

IVAAN MCKOWN
1800 - 1840


Milly marszczy brwi.
- Kto to jest, mamo? - pyta.
A ja ju¿ jestem gotowa jej odpowiedzieæ. Powiedzieæ prawdê. Od samego pocz±tku, gdziekolwiek on jest. S³owa same wyp³ywaj± z moich ust, ale wiem, ¿e Milly wszystko rozumie.
- Nie wiem, co teraz zrobiæ... - szepcze. - Nie zna³am go.
- Wiesz, ja chyba te¿ nie. Wystarczy tylko jedno, Milly. - Patrzê na ni± uwa¿nie. Spogl±damy sobie w oczy. - Po prostu pamiêtajmy.

Wychodzimy z cmentarza trzymaj±c siê za rêce, czego nigdy nie robi³y¶my.
Jak prawdziwa matka z córk±.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 02.06.2014 21:27
Bardzo nastrojowa miniaturka, ale zabrak³o mi lepszego wprowadzenia. My¶lê, ¿e lepiej bym siê wczu³a, jakby¶ trochê szerzej opisa³a relacjê Kat z ojcem. Od pocz±tku, gdy byli dla siebie najwa¿niejszy, po prze³omowy moment pój¶cia bohaterki do Hogwartu. Zabrak³o mi pokazania, co m³oda Kat my¶la³a o ojcu-mugolu. No i bardzo, ale to bardzo nie podoba mi siê ten fragment:
Powiedzia³, ¿e wiedzia³ o tym ju¿ dawno. Po prostu czeka³ a¿ zareagujê na jego szybkie mêczenie siê, coraz wiêksze wory pod oczami i zmêczony wzrok.

Zniszczy³a¶ tutaj troszkê postaæ ojca. Tutaj wyszed³ na takiego, co koniecznie chcia³ byæ biedny i obwiniæ córkê o to, ¿e siê nim nie interesowa³a. Jakby nie robi³ z rakiem nic, by j± ukaraæ. Domy¶lam siê, ¿e nie o to chodzi³o, ale bardzo brzydko te dwa zdania wysz³y.

Za to im dalej w las tym posz³o Ci lepiej. ¦wietny motyw z listem. Ju¿ nie mog³am siê doczekaæ, a¿ w koñcu Kat go przeczyta. Fajnie te¿ skontrastowa³a¶ relacjê Kat-ojciec z relacj± Kat-córka. Dobrze te¿ ukaza³a¶ têsknotê bohaterki za tat±, na którego ¶mieræ tak naprawdê nie by³a gotowa, mimo "otrzymania" miesi±ca czasu. Mi siê podoba ;)
avatar
Smierciojadek  dnia 03.06.2014 11:33
Bardzo nastrojowy, melancholijny i klimatyczny utwór. W kilku momentach rzeczywi¶cie siê wzruszy³am - ale nie ma siê w sumie co dziwiæ, tematyka jest do¶æ przygnêbiaj±ca. Nie mniej jednak oceniaj±c zupe³nie bez wcze¶niejszych emocji, kilka elementów mi nie pasuje. Przede wszystkim zaskoczy³a mnie relacja córki i ojca. Matka umar³a kilkadziesi±t lat temu (wiem, ¿e 20 to ju¿ kilkadziesi±t, ale to te¿ trochê toporne), zosta³ jej tylko ojciec, a ona tak po prostu przesta³a z nim utrzymywaæ kontakt. I to w sumie bez ¿adnego, konkretnego powodu. O tak± wiê¼ trzeba dbaæ, dlatego tego nie rozumiem. Mo¿e gdyby¶ to trochê bardziej rozwinê³a, to wysz³oby to inaczej. Druga sprawa - ten li¶cik brzmi dla mnie strasznie naiwnie. Facet w³o¿y³ kartkê miêdzy ksi±¿ki, nawet jej specjalnie nie ukrywa³, a mia³ pewno¶æ, ¿e dziewczyna bêdzie go szukaæ kilka lat. Hmm? Wzmianka o dzieciach Kat te¿ jest dla mnie nie na miejscu.

Ale mimo wszystko tekst oceniam na plus.
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 03.06.2014 16:42
No wiêc tak, chyba potrzeba tu kilka wyja¶nieñ.

Zacznê od Ciebie, Angelino.
No wiêc tak...
Zabrak³o mi pokazania, co m³oda Kat my¶la³a o ojcu-mugolu.

Dla niej z pocz±tku nie liczy³y siê ró¿nice miêdzy ni± a ojcem. Kocha³a go a on j± i tylko to siê dla niej liczy³o. Dopiero pó¼niej zaczê³a zdawaæ sobie sprawê z tego, jak wiele ich dzieli.
Zniszczy³a¶ tutaj troszkê postaæ ojca. Tutaj wyszed³ na takiego, co koniecznie chcia³ byæ biedny i obwiniæ córkê o to, ¿e siê nim nie interesowa³a. Jakby nie robi³ z rakiem nic, by j± ukaraæ.

Mê¿czyzna nie chcia³ za nic jej ukaraæ. Po prostu czu³ siê samotny. Nie chcia³ patrzeæ na to, jak jego córka siê oddala. Dorasta. Wiedzia³, ¿e walka bêdzie niepotrzebna, je¶li utraci³ kogo¶, kogo kocha³ najbardziej na ¶wiecie. Chcia³ tylko jednego gestu. S³owa, które pokaza³oby mu, ¿e ma jeszcze dla kogo ¿yæ. Mia³ nadziejê, ¿e nie wszystko jest stracone.

A teraz Smierciojadek:
Przede wszystkim zaskoczy³a mnie relacja córki i ojca. Matka umar³a kilkadziesi±t lat temu (wiem, ¿e 20 to ju¿ kilkadziesi±t, ale to te¿ trochê toporne), zosta³ jej tylko ojciec, a ona tak po prostu przesta³a z nim utrzymywaæ kontakt. I to w sumie bez ¿adnego, konkretnego powodu. O tak± wiê¼ trzeba dbaæ, dlatego tego nie rozumiem.


Dziewczyna chcia³a utrzymywaæ kontakt, ale d³uga roz³±ka z ojcem i przebywanie w towarzystwie beztroskich kole¿anek sprawi³y, ¿e sama chcia³a siê staæ niezale¿na od ka¿dego. Po pierwszej k³ótni z ojcem zobaczy³a, ¿e bardzo siê od siebie ró¿ni±. Zaczê³o jej siê wydawaæ, ¿e on ju¿ jej nie rozumie. Usi³uje na si³ê co¶ z niej wydusiæ, zmusiæ do rozmowy. Chcia³a siê od tego odsun±æ. Wszystko nagle zaczê³o krêciæ siê dla niej wokó³ jej osoby. To w³a¶nie tego najbardziej pó¼niej ¿a³uje. Tego swojego samolubstwa, które zniszczy³o ich wspólna wiê¼.

Druga sprawa - ten li¶cik brzmi dla mnie strasznie naiwnie. Facet w³o¿y³ kartkê miêdzy ksi±¿ki, nawet jej specjalnie nie ukrywa³, a mia³ pewno¶æ, ¿e dziewczyna bêdzie go szukaæ kilka lat. Hmm? Wzmianka o dzieciach Kat te¿ jest dla mnie nie na miejscu.


Ivaan dobrze zna³ swoj± córkê. Mo¿e nie chodzi³o tu tyle o znalezienie co odwaga by to przeczytaæ. Mo¿liwe te¿, ¿e s±dzi³, i¿ Kat nie bêdzie chcia³a wchodziæ do jego pokoju, a tym samym nie znajdzie li¶ciku. Wspominaj±c o jej dzieciach chcia³ jej u¶wiadomiæ, ¿e najwa¿niejsze s± wiêzi rodzinne. Prosi³, by nie wypuszcza³a swoich dzieci z r±k. ¯eby nie pope³ni³a tego b³êdu co on, kiedy postanowi³ ukryæ przed ni± raka. Wiedzia³, ¿e w ten sposób nic nie osi±gnie.


I tak bardzo dziêkujê za komentarze. Szczerze mówi±c sama p³aka³am jak to pisa³am. ;( :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 03.06.2014 19:52
Faktycznie, czytaj±c komentarz Jadka mo¿na dopatrzeæ siê pewnych niedoci±gniêæ, jednak, mówi±c szczerze, czytaj±c tekst po raz pierwszy w ogóle tego nie wy³apa³am.
Miniaturka pe³na emocji, ja jestem pod ogromnym wra¿eniem. Bardzo dobrze przedstawi³a¶ relacjê ojca z córk± i to przedstawi³a¶.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 04.06.2014 11:22
Teraz ja ; )

Sam pomys³ jest bardzo fajny, a ty w³adasz ca³kiem niez³ym jêzykiem. Ta historia jest nawet ³adna, umie¶ci³a¶ pewien mora³, natomiast pojawia siê sporo niedoci±gniêæ, na które powinna¶ zwracaæ wiêksz± uwagê. Mo¿esz to osi±gn±æ poprzez odstawianie tekstu na jaki¶ czas i powtórn± lekturê. Przyk³ady podali ci wcze¶niej, wiêc nie bêdê siê powtarzaæ.

Ang ju¿ pisa³a o:

Powiedzia³, ¿e wiedzia³ o tym ju¿ dawno. Po prostu czeka³ a¿ zareagujê na jego szybkie mêczenie siê, coraz wiêksze wory pod oczami i zmêczony wzrok.


No i ja te¿ uwa¿am, ¿e to trochê po ¶wiñsku. Doros³y cz³owiek zachowa³ siê jak rówie¶nik w³asnej córki.

My¶lê, ¿e ogólnie chcia³a¶ go wykreowaæ go na dobrego ojca, o którym zapomnia³a córka. Ja odebra³am to zupe³nie inaczej. Dla mnie mê¿czyzna by³ trochê egocentrykiem, najpewniej upo¶ledzonym spo³ecznie, w dodatku ze s³abym charakterem. Je¶li jego córka w ogóle nie spêdza³a z nim czasu, to nie by³a to tylko jej wina. Poza tym moim zdaniem, je¶li nam na kim¶ zale¿y, nie ograniczamy siê do "porozmawiajmy" i "zawiod³em siê na tobie". Na sam tekst "odwal siê" powinna dostaæ jaki¶ ostry szlaban. Tak sobie teraz my¶lê, ¿e mo¿e on w³a¶nie da³ jej zbyt du¿o wolno¶ci, nie okre¶li³ zasad w jej ¿yciu, przez co dziewczyna zwyczajnie poczu³a siê samotna i zagubiona. Dlatego twoja miniaturka musi byæ dobra, skoro pokaza³a, jak beznadziejny model wychowania wybra³ ten ojciec. Przez to w³a¶nie jego córka sama zaczê³a powielaæ jego b³êdy i zamknê³a siê przed w³asnym dzieckiem.

No có¿... takie s± moje przemy¶lenia. Nie jestem w stanie polubiæ tych postaci ani ich zrozumieæ. Wiem jednak, ¿e takie osoby istniej± i s± dla mnie przyk³adem tego, jak nie postêpowaæ.

Je¶li mi co¶ ma siê w ogóle nie podobaæ - co¶, co najchêtniej bym wykre¶li³a z historii - to jest to ten li¶cik. W ogóle jako¶ tak s³abo dotyka³ problemu, który wytworzy³ siê miêdzy Kat i Ivaanem. Tak jakby przyczyn± ich braku kontaktu by³a tylko córka i to, ¿e chcia³a ¿yæ w³asnym ¿yciem. No nic.

Powodzenia w dalszym pisaniu ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 31.10.2014 15:00
Wcielam siê w ducha
Fick jest bardzo wzruszaj±cy. Musze przyznaæ, ¿e i mi ³ezka polecia³a podczas czytania tego (o ile duch mo¿e p³akaæ).
Osobi¶cie bardzo dobrze znam siê na umieraniu, w koñcu sama to "prze¿y³am".
Je¶li chodzi o relacjê Kat z ojcem to jak dla mnie jest ona tragiczna. Byli do siebie bardziej przywi±zani po ¶mierci ni¿ za ¿ycia. To przykre...
Uwa¿am, ¿e gdyby ojciec Kat nie poszed³ dalej, a zosta³by na tym ¶wiecie jako duch (tak jak ja) mog³y bardzo pomóc córce i niejako odzyskaæ "stracony czas".
Co do li¶ciku zostawienie go miêdzy ksi±¿kami by³o nawet niez³ym pomys³em, w koñcu zawsze ¶ciera siê kurze i Kat po jakim¶ czasie by go znalaz³a, a nie zgubi³by siê gdzie¶ w stertach innych papierów.
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 15:08
^ Pene, kiepsko wyszed³ Ci ten duch ;D

Smutna ta miniaturka, ale niestety prawdziwa. Wiele osób docenia innych, gdy tych ju¿ brakuje na ¶wiecie. To przykre.
Tekst napisany bardzo ³adnie, wiêkszych zgrzytów nie zauwa¿y³am.
avatar
Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter  dnia 28.10.2016 14:21
No mi sie tak ¶rednio na je¿a podoba, bo rzeczywi¶cie jak wspomia³y Trolle w dawnych czasach ludzie mieli jaki¶ wiekszy szacunek do rodziców i to zachowaniej tej dziewczyny wydaje sie troszkê dziwaczne w odniesieniu do czasów, w jakich siê znajduj±. Poza tym nie nad±¿am za tak wymyslnymi imionami. czy oni nie mogli sie nazywac po prostu: Zbyszek, Gra¿ynka i Halinka? Co jeszcze... Matka umar³a kilkadziesi±t lat wcze¶niej, a córka by³a m³od± dziewczyn±... Tak wiêc kto urodzi³ córkê, zmar³ej przed jej urodzeniem matki? Ogólnie bardzo ckliwa powiastka, chyba nie dla mnie tak do koñca.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.42