Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Potomkowie Pocz±tku
Wstêp do ca³kiem nowej historii, która, mam nadziejê, Was zainteresuje. (Rozgrywa siê prawie 50 lat po Harrym Potterze). Ci, którzy czytali dotychczas mój FF "Serce Nie S³uga" musz± wiedzieæ, ¿e chwilowo mam zastój, wiêc je odstawiam.
Autor: U¿ytkownik nieaktywny
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 6942 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3].
Potomkowie Pocz±tku 1/?
Niewa¿ne s± s³owa, tylko sposób, w jaki zostaj± wypowiedziane.

***


- Auroro! - wykrzykuje Rora i ¶wiat zas³ania mi burza jej blond loków.
- No ju¿, bo j± udusisz i trzeba bêdzie zacz±æ wszystko od pocz±tku - s³yszê g³os Davida. Rora odsuwa siê ode mnie, a ja z ulg± siê do nich u¶miecham.
- My¶leli¶my, ¿e ju¿ po tobie - mówi moja przyjació³ka. Wzdycham ciê¿ko.
- Có¿, gdyby Baltazar siê bardziej zapar³, to kto wie... - odpowiadam, przypominaj±c sobie te kilka okropnych minut. Nadal nie mogê uwierzyæ w to, czego dowiedzia³am siê o swoim domniemanym przyjacielu. Baltazar nas zdradzi³. Ta jego ¶lizgoñska obsesja na punkcie czysto¶ci krwi zmieni³a go w potwora. A mo¿e on zawsze nim by³, tylko tego nie widzia³am? Czy mog³am byæ a¿ tak ¶lepa, ¿eby tego nie zauwa¿yæ?

- Aurora?
- Tak? - wyrywam siê z zamy¶lenia i patrzê na Davida.
- Pytam: co siê sta³o? Miêdzy tob± a Baltazarem - t³umaczy. Odwracam g³owê i spogl±dam na drzewa Zakazanego Lasu. Jak mam im to wyt³umaczyæ? W koñcu oni te¿ maj± go za przyjaciela. Wzdycham po raz kolejny. Nagle czujê siê, jakbym mia³a nie siedemna¶cie, a siedemset lat.
- Baltazar nas zdradzi³ - mówiê cicho. Ca³a moja niedawna pewno¶æ siebie ulecia³a gdzie¶ wraz z powiewaj±cym wiatrem.
- Zaraz... jak to "zdradzi³"? - pyta wyra¼nie sko³owana Rora. Nie mam odwagi na ni± spojrzeæ, wiêc po prostu wbijam wzrok w zeschniête li¶cie, le¿±ce na ziemi przy mojej nodze.
- Aurora?
Unoszê g³owê, ale zaraz j± opuszczam. Nie chcê patrzeæ na ich twarze. Dobrze wiem, co wyra¿aj±. I bardzo mnie to boli. Ale muszê im to powiedzieæ, ¿eby zrozumieli.

- Baltazar mnie zaatakowa³. Powiedzia³, ¿e ma ju¿ do¶æ naszej gadki o równo¶ci czarodziejów i mugoli. ¯e nadszed³ czas, aby wprowadziæ na ¶wiecie porz±dek. Chce ich zwróciæ przeciwko sobie, ¿eby sami wyniszczyli swoje, jak on to uj±³, "s³absze ogniwa".
S³yszê, jak Rora zach³ystuje siê oddechem i spogl±dam na ni± ze zrozumieniem. Sama nie mog³am w to uwierzyæ. Nadal nie mogê.
- A wiêc... przyjaciel sta³ siê wrogiem, tak? - pyta cicho David. Kiwam ponuro g³ow±. Jako jedyny potrafi postawiæ sprawê jasno.
- Jest bardziej podobny do Salazara ni¿ przypuszczali¶my - mówiê gorzko. Te s³owa ledwo przechodz± mi przez gard³o. Moi przyjaciele kiwaj± ze zrozumieniem g³owami. Widzê smutek na ich twarzach i zastanawiam siê, czy ja te¿ tak wygl±dam. Przez chwilê panuje zupe³na cisza, przerywana tylko cichy szum szumem li¶ci. Unoszê g³owê. ¦wiat³o dnia ledwo przebija siê przez korony drzew. Wzdycham. Nie mo¿emy tak tu siedzieæ i siê smuciæ. Musimy zastanowiæ siê, co dalej.
- Proponujê, by¶my poszli do zamku, ogarnêli siê trochê, przemy¶leli to wszystko. Spotkajmy siê za godzinê w Wie¿y Astronomicznej - mówiê w koñcu. Pozostali kiwaj± g³owami i bez s³owa pomagaj± mi wstaæ. Dopiero teraz czujê na powrót ból w ca³ym ciele. Krzywiê siê lekko.
- Pani Proof siê tym zajmie - mówiê do Davida i Rory, napotykaj±c ich zatroskane spojrzenia. Ruszamy powoli w stronê szko³y. Ci±gle mam w g³owie mêtlik w zwi±zku z wydarzeniami ostatniej godziny. Muszê pogodziæ siê z faktem, ¿e straci³am bliskiego przyjaciela. Baltazar ma swoje wady, racja, przecie¿ ka¿dy je ma. W przesz³o¶ci przeszed³ te¿ niema³o. Co chwilê siê w co¶ pakowa³, a kiedy pyta³am go, dlaczego, mówi³, ¿e kiedy¶ siê dowiem. Czy ten czas w³a¶nie nadszed³?

***


Rora, David i ja rozstajemy siê w Sali Wej¶ciowej. Ruszam w stronê Skrzyd³a Szpitalnego, staraj±c siê nie my¶leæ o tym, jak mogê wygl±daæ. W koñcu po takim pojedynku nie przypominam raczej kwitn±cego kwiatu lotosu, prawda?

- Na mi³o¶æ bosk±, Ravenclaw! Co siê z tob± sta³o?! - krzyczy wyra¼nie zszokowana pani Proof. U¶miecham siê gorzko. A¿ tak ¼le?
- Baltazar - rzucam krótko i pielêgniarka ju¿ wie, o co chodzi. Czasami dochodzi miêdzy nami do takich sporów, a wtedy pani Proof ma nas na g³owie przez jaki¶ czas. W zale¿no¶ci od tego, jak daleko siê posuwamy. Zwykle nie przekraczamy pewnych granic. Teraz to siê zmieni³o. Dla niego nie istniej± ¿adne granice. Siadam na najbli¿szym ³ó¿ku i poddajê siê niezawodnym zabiegom m³odej kobiety.
- O co posz³o tym razem? - zagaduje. Chcê wygl±daæ na beztrosk±, wiêc wzruszam ramionami, czego od razu zaczynam ¿a³owaæ.
- Baltazar znów chcia³ postawiæ na swoim - odpowiadam. Pani Proof, jako jedna z nielicznych, jest wtajemniczona w nasze dzia³ania. Uwa¿amy j± za swego rodzaju powierniczkê. Spogl±da na mnie zaniepokojona.
- Znów krytykowa³ mugoli?
Krêcê g³ow±.
- Gorzej. Uwa¿a ich za s³abe ogniwo w ¿yciowej hierarchii i chce wzbudziæ w ludziach najgorsze cechy, aby sami te "s³abe ogniwa" wyeliminowali.
Pani Proof przerywa wykonywan± czynno¶æ i zakrywa usta d³oni±.
- Co? A...ale jak to?
- Nie wiem, pani Proof. Najwidoczniej ma w sobie wiêcej Salazara ni¿ s±dzili¶my. - pPonownie nierozwa¿nie wzruszam ramionami i niemal od razu mam ochotê siê za to zamordowaæ.
- Auroro, mówi³am ci ju¿, ¿e masz mi mówiæ po imieniu. Lily - rzuca i wraca do pracy. Kiwam g³ow±, ale nie zwracam uwagi na ten drobny szczegó³.
- Co gorsza nie mam pojêcia, gdzie on teraz jest - mówiê. Wiem, ¿e muszê go powstrzymaæ, póki jeszcze mogê. Pó¼niej mo¿e byæ ju¿ za pó¼no.
- Pamiêtaj, ¿e gdyby¶ potrzebowa³a pomocy, zawsze tu jestem - mówi Lily i podaje mi jaki¶ eliksir. Ponownie kiwam g³ow± i wypijam go szybko, pomimo okropnego smaku. Krzywiê siê lekko, ale czujê, ¿e ból powoli ustaje. Dobry znak.
- Dziêki, Lily. Bêdê pamiêtaæ - odpowiadam, ku widocznemu zadowoleniu kobiety u¿ywaj±c tylko jej imienia. U¶miecham siê blado, a po chwili wstajê i ruszam w stronê wyj¶cia, mrucz±c kilka s³ów po¿egnania.

Zaraz za progiem natykam siê na Grace - dziewczynê Davida. Niska, szczup³a blondynka o niebieskawozielonych oczach zatrzymuje siê tu¿ przede mn± i mierzy mnie uwa¿nym spojrzeniem.
- Cze¶æ. David mówi³ mi, co siê sta³o. Podobno ty i Baltazar znowu siê pok³ócili¶cie? - wyparowuje na wstêpie. No tak, ona i ta jej niesamowita wyrywkowo¶æ, równaj±ca siê z ca³kowitym brakiem taktu. Doprawdy nie mam pojêcia, co mój przyjaciel w niej widzi.
- Owszem, mo¿na tak powiedzieæ - przyznajê. Nie mam najmniejszej ochoty na rozmowê. Nie teraz. - Dlaczego nie siedzisz z Davidem? - pytam, szukaj±c w g³owie pretekstu do szybkiego ulotnienia siê. Grace wzrusza tylko ramionami.
- Powiedzia³, ¿e chce zostaæ sam. Podobno ma kilka spraw do przemy¶lenia.
Nie tylko on, odpowiadam w my¶lach z niejak± z³o¶ci±. Chcê zostaæ sama, ale natrêtna dziewczyna mi na to nie pozwala. Wzdycham.
- Wiesz Grace, to by³... strasznie zakrêcony dzieñ. Muszê trochê odpocz±æ. Nie gniewaj siê - mówiê cicho, uznaj±c to za najlepszy sposób wymigania siê od rozmowy, w której zapewne pad³oby niejedno krêpuj±ce pytanie ze strony blondynki. Bardzo czêsto stawia mnie w niezrêcznych sytuacjach, których naprawdê nie znoszê. ¬le mi siê kojarz±. Z przesz³o¶ci±, której szczerze nienawidzê. Gryfonka robi lekko ura¿on± minê, która jednak zaraz znika.
- No có¿, rozumiem. Odpocznij, pó¼niej pogadamy - mówi, mruga do mnie porozumiewawczo, po czym odwraca siê na piêcie i odchodzi. Po chwili znika z mojego pola widzenia. Oddycham z ulg±.
Materia³ do zapamiêtania - unikaæ jej przez kilka najbli¿szych tygodni.
Zrezygnowana ruszam w stronê dormitorium Raveclawu. Wiem, ¿e i tak nie uniknê tej rozmowy. Kto jak kto, ale Grace zawsze potrafi mnie jakim¶ cudem wytropiæ.

***


- Jak my¶lisz Aur, co powinni¶my teraz zrobiæ? - pyta cicho David. Spogl±dam na zachodz±ce s³oñce barwi±ce niebo na pomarañczowo. Tak naprawdê, to nie mam pojêcia. Nie jestem wszechwiedz±ca jak Rowena. Dzieli nas przesz³o dwie¶cie lat ró¿nicy. Wiele siê zmieni³o w tym czasie, nieprawda¿? Wzdycham po raz kolejny tego dnia. To mo¿e siê staæ moim nowym nawykiem. Nie chcê im pokazaæ s³abo¶ci. Nie muszê dostarczaæ im kolejnej porcji w±tpliwo¶ci.
- Chyba na razie powinni¶my po prostu mieæ oczy i uszy szeroko otwarte. Baltazar mo¿e zaatakowaæ w ka¿dej chwili i pod ka¿d± postaci± - mówiê pewnym g³osem. Dziwiê siê, sk±d on siê u mnie wzi±³. W ¶rodku a¿ ca³a dr¿ê.
- Trochê to dziwne, co nie? Planowaæ obronê i plan zniszczenia w³asnego przyjaciela - odzywa siê Rora. Patrzê na ni± ze zrozumieniem.
- Tak, ale on nie zostawi³ nam wyboru - odpowiadam stanowczo i szybko odwracam g³owê.
- I... to koniec Wielkiej Czwórki, tak?
Wielka Czwórka. Tak o nas mówi± w szkole. Zawsze trzymamy siê razem i nosimy nazwiska za³o¿ycieli Hogwartu. Oczywiste, ¿e wzbudzamy w ludziach zainteresowanie.
- Tak - odpowiadam. Na chwilê zapada niezrêczna cisza, podczas której ponownie staram siê to wszystko ogarn±æ.
- Wiecie co? Mo¿e i Baltazar nas zdradzi³. Ale nie zapominajmy o tym, dlaczego nazwano nas Wielk± Czwórk±. Przecie¿ jeste¶my kim¶ wiêcej, ni¿ zwyk³ymi czarodziejami. Jestem Roranda Hufflepuff, potomkini Helgi Hufflepuff, jednej z za³o¿ycieli Hogwartu. I niewa¿ne, ¿e Balt by³ naszym przyjacielem. Zdradzi³, wiêc musimy go powstrzymaæ. Za wszelk± cenê - mówi Rora. Zaskoczona patrzê na ni±. Jak to mo¿liwe, ¿e tak szybko siê otrz±snê³a? Przecie¿ jest najwra¿liwsza z nas wszystkich!
- Masz racjê.
Zdziwiona przenoszê wzrok Davida. Unoszê brwi w niemym pytaniu "Ty te¿?". Mój przyjaciel wzrusza tylko ramionami.
- Jestem David Gryffindor. Potomek wielkiego Godryka Gryffindora. I bêdê broni³ tego, co s³uszne. Nawet gdybym mia³ walczyæ z ca³± armi± swoich przyjació³. Nie wolno nam siê teraz za³amaæ.

Oboje patrz± na mnie wyczekuj±co, ale ja krêcê g³ow±.
- Nie bêdê wypowiadaæ s³ów, w które nie wierzê.

Muszê zostaæ z tym sama. Szybko schodzê po schodach, zostawiaj±c Damiana i Rorê wyra¼nie zawiedzionych moj± odpowiedzi±.



Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 17.12.2014 16:38
Ok z góry przepraszam za wszystkie b³êdy i to, co jest w przedostatniej linijce.
Muszê zostaæ z tym sama. Szybko schodzê po schodach, zostawiaj±c Damiana i Kingê wyra¼nie zawiedzionych moj± odpowiedzi±.


Zamiast Damiana i Kingi powinno byæ: Davida i Rorê. Przepraszam, ale pomyli³o mi siê z pierwsz± wersj±, w której nada³am im inne imiona :(
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 17.12.2014 18:48
Podoba mi siê, choæ nadal niewiele siê dzieje. Dobrze ¿e zmieni³a¶ imiona, bo Damian i Kinga przy Aurorze brzmia³oby trochê dziwnie. Choæ imiê David w sumie dalej odstaje od reszty, a Rora skojarzy³a mi siê ze skrótem od Aurory, a dopiero potem doczyta³am, ¿e jest zdrobnienie. B³êdów nie zauwa¿y³am, poza tym ¿e raz piszesz w czasie przesz³ym, a raz w tera¼niejszym. No i... Aurora niemal umar³a (nawet ju¿ by³a po drugiej stronie), a pielêgniarka wyleczy³a j± w piêæ minut, a nawet mniej? Jak kto¶ ociera siê o ¶mieræ, to raczej zabiera siê go do szpitala, a nie wysy³a do szkolnej pielêgniarki. Ale to taka ma³a uwaga. Pisz dalej. :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 17.12.2014 21:26
Wybra³a¶ chyba najtrudniejsz± z mo¿liwych narracji - pierwsza osoba, na dodatek u¿ywasz czasu tera¼niejszego. Mimo wszystko zgrabnie sobie z tym wszystkim poradzi³a¶ - z zaciekawieniem ¶ledzi³am losy bohaterów. W tek¶cie przewinê³o siê kilka literówek, jednak to raczej z powodu po¶piechu czy nieuwagi ;)
Poza tym jak zwykle zaskoczy³a¶ zakoñczeniem. Czekam na kontynuacjê!
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 17.12.2014 22:52
Dalej jest ciekawie :D
Robisz nawet sporo b³êdów, literówki i przecinki, czytaj dok³adniej przed dodaniem :D

Podobnie jak Anie zgrzyta mi fakt, ¿e Aurora o ma³o co nie umar³a, a oni j± tak sam± pu¶cili do Pielêgniarki, a ta j± wyleczy³a ekspresem.

Podoba mi siê narracja pierwszoosobowa, ca³kiem dobrze Ci to wychodzi ;] Poznali¶my ju¿ czas akcji, no jest dobrze :D Pisz dalej :D
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 18.12.2014 18:18
Opowie¶æ dopiero siê rozkrêca, wiêc na nadmiar akcji na razie nie ma co liczyæ. Póki co mi to nie przeszkadza, ale mam nadziejê, ¿e niebawem wprowadziæ trochê wiêcej tajemnicy i konkretnych dzia³añ. Ogólnie podoba mi siê pomys³, ale zgrzyta mi, i to bardzo, jedna rzecz. Napisa³a¶, ¿e Aurorê od Roweny dzieli 200 lat ró¿nicy, a stosujesz taki jêzyk, jakby by³y to dwa tysi±ce lat. O wiele bardziej realistyczne by³oby to opowiadanie, gdyby¶ u¿ywa³a wiêcej archaicznych zwrotów. Przecie¿ wskaza³a¶ na ¶redniowiecze. Rozumiem, ¿e to pierwszoosobowa narracja, ale jednak ludzie w tamtym czasie nie u¿ywali takiego s³ownictwa jak my wspó³cze¶nie. Nawet ich potoczny jêzyk by³by teraz dla nas niezrozumia³y. Tego mi brakuje.
avatar
Prefix u¿ytkownikadobrosia1  dnia 21.12.2014 12:45
I znowu nie po¿a³owa³am przeczytania ff twojego autorstwa! Ju¿ dzieje siê trochê wiêcej, wszystko powoli siê rozja¶nia (No dobra, nie wszystko). Nie mog³am siê oderwaæ, a to jest sukces. Zazwyczaj czujê siê tak po przeczytaniu dobrej ksi±¿ki... To chyba mówi samo za siebie ;). Jestem fank± tych ostatnich kwestii, kiedy ujawniaj± swoje nazwisko i pochodzenie. "Wielka Czwórka"... Trochê jak nasze "Golden Trio" (Tak wiem, inna liczba). Wydaje mi siê, ¿e trochê pokrêci³a¶ z tym "200 lat ró¿nicy, bo w opisie do prologu pisa³a¶, ¿e dzieje siê to ok. 50 lat po Harrym Potterze.
Fuerte, pewnie dlatego nie stosuje ¿adnych archaizmów.
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 26.12.2014 16:55
Wiem, trochê namiesza³am w czasie i przepraszam jezyk. Nie wiem, co mi strzeli³o do g³owy z tym 200 lat. jezyk. Od razu widaæ, ¿e jeszcze du¿o pracy przede mn±, wiêc trzymajcie kciuki :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaLumos123  dnia 10.02.2015 18:42
Rzeczywi¶cie niewiele siê dzieje narazie. Rozumiem jednak ¿e to dopiero pocz±tek i ze akcja pó¼niej siê rozkrêci. Podoba mi siê twoja narracja. Jest dobrze pisana. Ja równie¿ mia³am na pocz±tku problem z imieniem Rory, gdy¿ mia³am wra¿enie ¿e to zrobienie od Aurory. Ciekawa jestem co bêdbêdzie dalej, wiêc zabieram siê za kolejny rozdzia³.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.24