Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Rozpadaj±ce siê ma³¿eñstwo Weasleyów
G³ównym motywem jest chickron. Jak wszystko za co siê zabieram, wychodzi z tego fajny romans. Mi samemu podoba siê ta praca, a to dla mnie najwa¿niejsze. Mimo wszystko, czekam na wa¿e opinie.
Autor: Prefix u¿ytkownikaMistkey250
Gatunek: Humor
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 19274 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3].
Rozpadaj±ce siê ma³¿eñstwo Weasleyów 3
Przyznajê racjê adminowi. FF nadaje siê bardziej na humor ni¿ na romans. Jak z reszt± ka¿dy chickron, gdy¿ trudno z takiego parringu zrobiæ romans. Dziêki za wszystkie rady.
Ron pos³usznie wyszed³ z pomieszczenia. Zaraz po rozwodzie, mia³ zamiar skontaktowaæ siê z Charlotte i powtórzyæ, to fenomenalnie. Po godzinie zacz±³ siê niepokoiæ. Ile mo¿e trwaæ g³upia narada. Wsta³ z ³awki, na której siedzia³ i zbli¿y³ siê do drzwi. Niestety na salê rzucono zaklêcie Muffliato i mê¿czyzna nie móg³ us³yszeæ narady. Po dwóch godzinach w koñcu ich zawo³ali. Kingsley pos³a³ Ronowi spojrzenie, które wygl±da³o jak s³owo przepraszam.

- Proszê o ciszê! - krzykn±³ Shacklebott. - Narada zakoñczy³a siê. Razem z szanown± komisj±, podjêli¶my decyzjê w waszej sprawie. Jako Minister Magii og³aszam, i¿ Ronald Wesley i Hermiona Wesley dostaj± rozwód i od teraz przestaj± byæ ma³¿eñstwem. Je¶li chodzi o ich maj±tek, to zadecydowali¶my, ¿e ca³o¶æ zostaje w posiadaniu panny Granger. Dzieci, równie¿ zostaj± z matk±. - Ronowi robi³o siê coraz gorêcej. - W ramach alimentów pan Wesley bêdzie musia³ oddawaæ 60% swojej wyp³aty do panny Granger. Rozprawê uwa¿am za zakoñczon± - powiedzia³ i wyszed³ z Sali.

Wesley siê za³ama³. Zobaczy³, jak jego by³a ¿ona i by³y przyjaciel odchodz± z u¶miechem na twarzy. Wiedzia³, co to dla niego znaczy. Bêdzie musia³ do koñca ¿ycia mieszkaæ w tym okropnym miejscu. Na lepsze jedzenie mo¿e nawet go bêdzie staæ, ale nie bêd± to du¿e rarytasy. 
Nagle siê rozpromieni³. Przecie¿ jest jeszcze jedna szansa. Szybko pobieg³ do najbli¿szego czarodziejskiego pubu. 
- Dzieñ dobry! - krzykn±³ z daleka. 
- To pan skrzywdzi³ panienkê Granger, prawda? - zapyta³ barman oschle. - Sio mi z mojego baru, bo pogadamy sobie inaczej!
- Naprawdê chce pan ze mn± walczyæ? Ja nie mam ochoty. Do widzenia! - powiedzia³ i wyszed³ z pubu.

Zacz±³ intensywnie my¶leæ. Gdzie móg³by skorzystaæ z kominka? Luna! Od razu teleportowa³ siê do kole¿anki, która mo¿e jeszcze nie us³ysza³a o incydencie ze zdrad±. Mia³ wielkie szczê¶cie.
- Chcesz skorzystaæ z kominka? Oczywi¶cie, tylko szybko, bo zaraz wróci mój m±¿, a on, sam wiesz, nie do koñca za tob± przepada - powiedzia³a z u¶miechem.
- Dobrze. Postaram siê za³atwiæ to jak najszybciej - odpowiedzia³. 
Wszed³ do kominka i za pomoc± proszku Fiuu dosta³ siê prosto do mieszkania Charlotte. Sama mu kiedy¶ poda³a odpowiedni kod, który trzeba wykrzyczeæ, aby pojawiæ siê w jej kominku. Nie chcia³a siê z nim komunikowaæ, wiêc musia³ na w³asn± rêkê zobaczyæ, co siê sta³o. Wszed³ do jej ró¿owego saloniku i zacz±³ j± wo³aæ.
- Nie krzycz tak! Tu jestem - us³ysza³. 
- Kochanie! Tak bardzo têskni³em - powiedzia³.
- Zamknij siê i s³uchaj uwa¿nie. Kiedy siê poznali¶my, by³e¶ dla mnie kim¶ cudownym. Ale teraz widzê, jakim jeste¶ potworem. Jak mog³e¶ tak traktowaæ t± dziewczynê, która ciê kocha³a?
- Przecie¿ wiedzia³a¶, ¿e mam ¿onê! - krzykn±³ zdenerwowany. 
- Wasz minister pokaza³ mi jak j± traktowa³e¶. Mog³e¶ okazaæ jej choæ trochê uczucia. Chocia¿ poudawaæ. Sk±d mam wiedzieæ, ¿e ja te¿ ci siê nie znudzê? - £zy zaczê³y ciekn±æ po jej smakowitej panierce.

Wyrzuci³a Rona ze swojego domu. Co mia³ teraz zrobiæ? Bez domu, bez pieniêdzy, bez niczego. A co najwa¿niejsze - bez jego ukochanej Charlotte. Poszed³ do swojego mini mieszkanka i zacz±³ przeklinaæ samego siebie. Musia³ wymy¶liæ jakie¶ wyj¶cie w tej sytuacji. 
Jego rozmy¶lania przerwa³o pukanie do drzwi. Otworzy³ je, a w drzwiach zobaczy³ swoj± star± matkê. 
- Ron! Jak mog³e¶! - Kobieta p³aka³a. - Nie tak ciê wychowa³am! Pakuj siê, jedziesz do nas. Pomimo ¶wiñstwa, które zrobi³e¶ Mionie, nie mogê pozwoliæ, aby¶ nadal mieszka³ w takich warunkach - oznajmi³a i szlocha³a dalej.
- Najpierw ja muszê mieæ, co pakowaæ. Jedziemy - powiedzia³. 
- JAK MO¯ESZ?! W³a¶nie mia³e¶ rozwód z mi³o¶ci± twojego, ¿ycia, kochanka ciê zostawi³a, a ty stoisz przede mn± jakby nic siê nie sta³o? Czekaj - zobaczysz ojca, to ju¿ nigdy w ¿yciu nie tkniesz ¿adnego kurczaka! Jak rozmawia³am z Kingsley’em, to my¶la³am, ¿e siê spalê ze wstydu! - wydziera³a siê Molly. Có¿, kobieta zmienn± jest.


Nora - dom z dzieciñstwa. Ron bardzo d³ugo tam nie by³. Ostatnio zaniedba³ rodzinê.
Jego stary pokój by³ pusty, wiêc nie by³o przeszkód, ¿eby siê tam wprowadziæ. Powsta³a jednak ma³a przeszkoda.
- Jak mog³a¶ go tu przyprowadziæ?! To ju¿ nie mój syn. Wola³bym, ¿eby by³ Lordem Voldemortem, ni¿ zrobi³, to co zrobi³ - krzycza³ stary Arthur Weasley. - Z matk± stawali¶my na g³owie, ¿eby ciê wychowaæ, a ty zachowujesz siê, jakby wychowali ciê Malfoyowie! Po ich dzieciaku bym siê tego spodziewa³, ale nie po moim?! - ci±gn±³, gdy¿ zdrada ³ama³a wszystkie jego prawa.

Ron nie mia³ zamiaru tego s³uchaæ. Poszed³ na górê i zostawi³ ojca z matk± samych w kuchni. W pokoju dalej wisia³y plakaty jego ulubionych dru¿yn. Oczywi¶cie, teraz ich sk³ad by³ ca³kiem inny, gdy¿ zdjêcia pochodzi³y z okresu jego dzieciñstwa. 
Ojciec w koñcu przyzwyczai siê do obecno¶ci Rona, lecz ten póki co wola³ siê do niego nie odzywaæ. Artur uwa¿a³, ¿e jego syn pope³ni³ zbrodniê, gorsz± ni¿ milion zabójstw. Ronald cieszy³ siê, ¿e móg³ tam mieszkaæ. By³o mu wygodnie, a obiady matki by³y przepyszne. 

Mimo i¿ mieszka³ w domu z rodzicami, czu³ siê strasznie samotny. By³ przyzwyczajony, ¿e gdy wstawa³ móg³ pok³óciæ siê z ¿on±, a potem porozmawiaæ z dzieæmi, gdy by³ z nimi na lodach. Strasznie za tym têskni³. Wiedzia³, ¿e Charlotte nie pokocha go ju¿, a potrzebowa³ kogo¶, kogo móg³by przytuliæ i poca³owaæ.

Pewnego dnia rozmy¶la³ akurat o Bitwie o Hogwart. Przypomnia³ sobie, jak kocha³ wtedy Hermionê i u¶wiadomi³ sobie, ¿e dalej j± tak kocha. Ona zawsze wspiera³a go w trudnych chwilach, a on j± bezczelnie zostawi³ dla Kurczaka. Polecia³ my¶lami trochê dalej i zobaczy³ ich ¶lub, a potem narodziny dzieci. Tak bardzo je kocha³. Teraz wiedzia³ ju¿, co ma robiæ. Powiedzia³ rodzicom, ¿e wychodzi z domu. 


Teleportowa³ siê prosto pod swój stary-nowy dom. Zobaczy³ swoj± siostrê, wychodz±c± akurat z budynku. Ginny podesz³a do niego z ró¿d¿k±, któr± przy³o¿y³a mu do szyi. 
- Chyba nie zamierzasz tam teraz i¶æ? - syknê³a.
- Nie twój interes - wykrztusi³. 
- Nie pozwolê ci na to! Tylko znowu j± zranisz. Nie widzisz tego? Ron! Nie stanê ci na drodze, ale zrozum. Wyrz±dzi³e¶ jej du¿o z³ego, a teraz gdy dopiero jej stan siê unormowa³, chcesz z powrotem j± zepsuæ. Ja ju¿ idê, a ty siê porz±dnie zastanów - ostrzeg³a go i znik³a.

Ronald przemy¶la³ to, co mu powiedzia³a. Wiedzia³, ¿e gdy spotka siê z Hermion±, prawdopodobnie pogorszy jej samopoczucie. By³ mê¿czyzn± bardzo inteligentnym, dlatego od razu co¶ wymy¶li³. Zapuka³ do drzwi i otworzy³a mu Hermiona. Chwilê na siebie patrzyli.
- Czego tu chcesz? - powiedzia³a ostro.
- Chcê zobaczyæ siê z dzieæmi - oznajmi³. 
- Wejd¼. Masz godzinê - odrzek³a i nie zaszczycaj±c go ju¿ spojrzeniem, posz³a w stronê sypialni.

Weasley wszed³ do domu. Swojego domu. Poszed³ do pokoju, gdzie akurat by³y dzieci i postanowi³ zabraæ je na lody (zapyta³ wcze¶niej Hermionê o zgodê). Tego mu brakowa³o. W koñcu móg³ z kim¶ porz±dnie porozmawiaæ i siê po¶miaæ. Kiedy wrócili do domu, jeszcze d³ugo razem siê bawili. Hermiona, widz±c u¶miechy na twarzach dzieci, zlekcewa¿y³a limit czasu. 

Kiedy nadesz³a noc, Ron wróci³ do Nory. Matka wiedzia³a, gdzie by³. Nie wiedzia³, jak to robi³a, ale zawsze wiedzia³a, co i gdzie siê dzieje. Có¿, w koñcu to bardzo utalentowana czarownica. Ron 
by³ padniêty, wiêc od razu poszed³ spaæ. 

Nastêpnego dnia, od razu po pracy Weasley znowu odwiedzi³ dzieci. Robi³ tak teraz codziennie, a jego relacje z by³± ¿on± stawa³y siê coraz lepsze. Zaczyna³a od tego, ¿e zaczê³a siê z nim normalnie witaæ. By³ to dla niego wielki sukces. Jego rodzice byli z niego dumni, ¿e w koñcu wymy¶li³ co¶ porz±dnego. Nawet ojciec zacz±³ siê do niego odzywaæ. 


Pó³ roku po tym, jak Ron pierwszy raz odwiedzi³ dzieci, Hugo poprosi³ matkê, ¿eby do³±czy³a do zabawy. Ona na pocz±tku próbowa³a siê sprzeciwiæ, lecz w koñcu podda³a siê. To bardzo polepszy³o ich relacje. W koñcu zaczêli siê zachowywaæ, jak dobrzy przyjaciele. Rozmawiali ze sob± du¿o, spotykali siê, lecz nic nie wskazywa³o na to, ¿e kiedy¶ siê kochali. 
Ronald odnowi³ swoj± przyja¼ñ równie¿ z Harrym. Przyszed³ i przeprosi³ go. Przyzna³ siê, ¿e to kryzys wieku ¶redniego go zaatakowa³. Potter wybaczy³ mu dopiero wtedy, kiedy zobaczy³, ¿e Weasley porz±dnie traktuje swoj± ¿onê i dzieci. Mo¿e nie mia³ do niego takiego zaufania, jak przed zdrad±, ale rozmawia³ z nim, jak zawsze. Ron uwa¿a³, ¿e najlepszym lekarstwem bêdzie czas. 

Pewnego dnia, gdy wróci³ do Nory jego matka chcia³a z nim porozmawiaæ. 
- Ron. Nie zrozum mnie ¼le. Chcê dla ciebie dobrze. Uwa¿am, ¿e powiniene¶ poprosiæ Hermionê o drug± szansê. Wyt³umacz jej, ¿e nie musicie zaczynaæ od nowa z prêdko¶ci± ¶wiat³a. Powiedz, ¿e wszystko w swoim czasie, kiedy oboje bêdziecie na to gotowi. Zasugeruj jej, ¿e na pocz±tek zamieszka³by¶ tam. Nie spa³by¶ z ni±, tylko na kanapie. Nic by siê nie zmieni³o. Nawet by nie odczu³a zmian. W koñcu tutaj przyje¿d¿asz tylko na noc - powiedzia³a.
- Mamu¶! To wspania³y pomys³. Obiecujê, ¿e porozmawiam z Mionk±, ale nie wiem, czy to siê uda. Je¿eli chcesz, wystarczy, ¿e powiesz, a ja wyprowadzê siê st±d. Harry na pewno mnie teraz przygarnie - odrzek³.
- Mówi³am, ¿e nie oto mi chodzi. Mieszka³e¶ tu tyle lat i my¶lisz, ¿e akurat teraz by¶ mi przeszkadza³. Wrêcz przeciwnie. Chcê twojego szczê¶cia. Porozmawiaj z ni± jutro, dobrze?
- Dobrze - Ziewn±³. - Chyba pójdê ju¿ spaæ - oznajmi³ i uda³ siê do swojego pokoju.

Rano nie poszed³ do pracy. W nocy uda³ siê do Harry'ego i wszystko razem omówili. Potter zajmowa³ siê dzieæmi, gdy Miona by³a w pracy, wiêc mia³ klucz do domu. Zabra³ dzieciaki do siebie, a Ron przygotowa³ piêkn±, romantyczn± kolacjê. Nie po¿a³owa³ pieniêdzy. Wyda³ strasznie du¿o. Zamówi³ najlepszych muzyków, którzy grali romantyczn± muzykê, a dania, które sta³y na stole, zosta³y wykonane przez najlepszych kucharzy (w granicach rozs±dku, rzecz jasna). 
Us³ysza³, ¿e drzwi siê otwieraj±. Hermiona wesz³a do domu. 
- Wow - wykrztusi³a. 
- Proszê ciê, usi±d¼ - powiedzia³ Ron. 
Zjedli kolacjê, rozmawiaj±c o dzieciach, sprawach Ministerstwa Magii i o innych bzdetach, lecz gdy nadszed³ deser, Weasley wzi±³ siê w gar¶æ i zacz±³ mówiæ konkretnie. 
- Hermiona... Ja... My... Mo¿e... - Nie móg³ wykrztusiæ z siebie ani s³owa wiêcej. 
- Ron... Nie jestem gotowa - powiedzia³a smutno.
- Wiem. Ja te¿ nie. Ale mo¿e... Spróbowaliby¶my od czego¶ zacz±æ. Móg³bym siê tu wprowadziæ. Spa³bym na kanapie i nawet nie odczu³aby¶ ¿adnych zmian - cytowa³ s³owa swojej matki. 
- Dobrze. Mo¿emy spróbowaæ, ale masz ostatni± szansê. Od naszego rozwodu minê³y ju¿ trzy lata. A wydaje siê, ¿e to by³o wczoraj. Czas leczy rany, prawda. A teraz zjedzmy ten pyszny deser - zasugerowa³a szczê¶liwa Hermiona. Widaæ, ¿e jej te¿ zale¿a³o na powrocie do dawnego mê¿a.


Ronald wprowadzi³ siê do Miony. Trudno by³o im wróciæ do siebie. Po roku spania na kanapie, Granger postanowi³a wpu¶ciæ Rona do swojego ³ó¿ka i wtedy wszystko wróci³o do normy. Zachowywali siê jak 16-latkowie zakochani w sobie. To wszystko równie¿ bardzo dobrze wp³ynê³o na dzieci. Mimo i¿ zachowywali siê jak para, to Hermiona nie chcia³a utrwalaæ tego zwi±zku na papierze. ¯yli d³ugo i szczê¶liwie jako Hermiona Granger i Ronald Wesley.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 28.07.2014 21:51
No có¿...
Ciê¿ko mi siê to czyta³o, oj bardzo. Kompletnie nie rozumiem tego pomys³u. Ponadto zdrobnienia typu "Mionka" dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka. Nie jestem w stanie obiektywnie skomentowaæ samej fabu³y, bo mi siê nie podoba. Wiem, ¿e to humor, ale do mnie niestety nie przemawia.

Co do stylu pisania to jest niez³y. Jeste¶ m³ody, wiêc pisz jak najwiêcej, ¿eby siê wyrobiæ. Za kilka lat wszystko bêdzie czyta³o siê p³ynnie i obejdzie siê bez b³êdów.
Tak jak ju¿ wspomnia³am, dra¿ni± mnie nagminne, przes³odzone zdrobnienia.
Czasem gubisz siê z przecinkami.
Ogólnie chêtnie przeczytam co¶ Twojego, ale mniej kurczakowatego. ; D
avatar
Prefix u¿ytkownikaFinnigan  dnia 28.07.2014 22:06
Chyba nie chodzi tu o ciê¿ki materia³ Chris, ale opowiadanie ma kilka niedoci±gniêæ, skoro rozprawa by³a utajniona dla postronnych to sk±d barman pubu, wiedzia³ o jej wyniku, zanim Ron jeszcze nie wszed³ do niego, poza tym mimo uzyskanego rozwodu, Hermiona powinna zostaæ przedstawiona jako pani Granger lub Weasley, a nie panna, bo to nieaktualne, co do ca³o¶ci to warta jest dobrej oceny.
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 28.07.2014 22:22
Hmm... ja to sobie t³umaczy³am tak: Sprawa mo¿e i by³a utajniona, ale przecie¿ wszyscy mogli wiedzieæ, ¿e taka rozprawa siê toczy. Rodzina Weasley by³a s³awna po Bitwie o Hogwart. Podejrzewam, ¿e byli nie mniej ¶ledzeni ni¿ Paris Hilton ^^. Wiêc ca³a sprawa by³a pewnie nag³o¶niona. A z regu³y to kobieta uznawana jest z ofiarê.
Mist pewnie nie zag³êbia³ siê w to a¿ tak, ale... ; )
A co do "panny", no to faktycznie. Ale Mist jest bardzo m³odym cz³owiekiem, nie musi znaæ siê na takich niuansach ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikadozorca  dnia 29.07.2014 07:56
Fabu³a trochê dziwna. Akurat tu¿ po samym rozwodzie decyduje, ¿e chce do niej wróciæ. Podczas rozmowy z Molly, w której poradzi³a mu, aby prosi³ o drug± szansê widzia³em go jako takiego ma³ego Ronalda z "Wiê¼nia Azkabanu" - tak mi przypasowa³. Jako¶ za szybko ol¶ni³o Ronalda.
avatar
Smierciojadek  dnia 29.07.2014 12:44
Poprawiam to "Weasley'ów", bo ju¿ mi siê robi gor±co, jak pi±ty raz mam Ci pisaæ, ¿e taka forma NIE JEST poprawna.

Co do samego tekstu... Te¿ niezbyt wiem, jak mam do niego podej¶æ. W tym rozdziale dzieje siê tyle rzeczy, ¿e sama nie wiem, od czego powinnam zacz±æ - i czy w ogóle. Ron zostawia ¿onê, sekundê pó¼niej Charlotte decyduje, ¿e nie chce z nim byæ. To co, nie przedyskutowali wcze¶niej skutków zdrady i pó¼niejszego rozstania? Jak to mia³a byæ jednorazowa przygoda, to po co rzuca³ dom i rodzinê? Dziwna sprawa. Ale za to podoba mi siê kwestia, kiedy kochanka mówi, ¿e obawia siê, i¿ Ron potraktuje j± tak samo jak Hermionê. Zawsze zastanawia³a mnie ta kwestia, ¿e kobiety decyduj± siê na ¿ycie z partnerem, który by³ w stanie poni¿yæ swoj± dawn± mi³o¶æ. Poza tym do gustu przypadli mi te¿ pañstwo Weasleyowie - Artur by³ do¶æ stanowczy, Molly tak¿e nie zachowywa³a siê dziwacznie. Jedynie nie odpowiada³o mi, ¿e za bardzo zaczê³a siê wtr±caæ na koniec i mówiæ Ronowi, co ma zrobiæ. A on wtedy dosta³ ol¶nienia, wypróbowa³ pomys³y matki i mieli¶my szczê¶liwe zakoñczenie. To tak jakby Ron mia³ 10 lat, a nie ze 30.

Pisz dalej, tylko mo¿e co¶ ciut prostszego? Stricte humor, bez ¿adnych doros³ych spraw? Bo ogólnie tekst czyta siê przyjemnie, masz potencja³. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikablessed  dnia 10.11.2014 19:16
Ani to romans ani to komedia.. Trudno jest mi sie do tego ustosunkowaæ. Ogólnie ff nie podoba mi sie.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAnn Weasley  dnia 02.12.2014 21:53
Ta czê¶æ by³a najgorsza. Bardzo trudno siê czyta³o, okropne. Na pocz±tek : zbyt szybko piszesz. Nie mówiê o to, ¿e napisa³e¶ w 10 min., tylko za szybko przeskakujesz do innych sytuacji. Druga sprawa : nie rozumiem, dlaczego raz piszesz Arthur a drugi raz Artur. Trzecia rzecz i najwa¿niejsza : po co piszesz stara i stary. Nie podkre¶laj tego. Nie ma poco. Tak to to mo¿e byæ
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 04.12.2015 15:15
No có¿. Ca³y ten fick by³ conajmniej dziwny i kompletnie nie w moich klimatach. Nasal nie rozumiem o co chofzi z chickron i t± panierk±, ale te¿ nie chcê wiedzieæ. Napisane jest ¶rednim jêzykiem, pomys³ niby by³, ale do mnie nie przemawia. No i kreacje bohaterów wszyscy tutaj s± baaaardzo niewiarygodni. Nie wierzê w ich istnienie, a to jest chyba najgorsze. No generalnie sza³u nie ma. No nie podoba³o mi siê, wybacz xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaKlaudiaWeasley  dnia 13.09.2016 14:20
Fajnie siê czyta³o, tylko na pocz±tku pisa³o, ¿e Kurczak nie jest czarodziejk±, a potem, ¿e jest na Nokturnie :/ nie rozumiem trochê, a i jeszcze jedno... nie lubiê skrótów, a " Mionka" mnie po prostu przera¿a :(
avatar
Anastazja Schubert  dnia 28.03.2021 20:12
Mam absolutnie mieszane uczucia. No tak, kto by nie chcia³ happy endu. Ja te¿ chcia³am szczê¶liwego zakoñczenia. Ale w jednym rozdziale od rozwodu do szczê¶liwego powrotu do siebie po trzech latach? Fabu³a by³a tu ma³o rozwiniêta, poci±gniêta za szybko, za bardzo po ³ebkach, to wszystko by³o przedstawione w infantylny sposób, który do mnie nie przemówi³. Cieszê siê tylko, ¿e pokazane by³o, ¿e Ron mia³ chocia¿ gdzie wróciæ i pojecha³ do rodziców, no i ¿e oni te¿ nie cieszyli siê z tego, co ich syn zrobi³. Tak czy inaczej, to fanfiction jak dla mnie nie kwalifikuje siê ani do kategorii "romans" ani "komedia". To co najwy¿ej kiepska obyczajówka.
Jest, bo jest, ale jakby to nigdy nie powsta³o to ¶wiat by na tym nie ucierpia³.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 40% [2 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 60% [3 g³osy]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.53