Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] W poszukiwaniu zakoñczenia
Lord Voldemort sieje zamêt w¶ród czarodziejów, kiedy m³ody mê¿czyzna otrzymuje zadanie, którego sam nie rozumie. Zagubiony w¶ród lasów Leonoscars próbuje odpowiedzieæ na pytania, których nikt nie zada³, by skoñczyæ co¶, co siê nawet nie zaczê³o.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAlette
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 76499 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29].
W poszukiwaniu zakoñczenia 1/29
Lord Voldemort sieje zamêt w¶ród czarodziejów, kiedy m³ody mê¿czyzna otrzymuje zadanie, którego sam nie rozumie. Zagubiony w¶ród lasów Leonoscars próbuje odpowiedzieæ na pytania, których nikt nie zada³, by skoñczyæ co¶, co siê nawet nie zaczê³o.
***


Rozdzia³ I – Droga do serca lasu


Z ka¿dej strony otacza³a go mg³a. Nie widzia³ nic poza czubkami w³asnych butów. Szed³ przed siebie po betonowym chodniku, chocia¿ równie dobrze móg³ chwilê pó¼niej znale¼æ siê w najbli¿szym rowie. Ca³y czas czu³ czyj±¶ obecno¶æ, ale nie potrafi³ w ¿aden sposób zlokalizowaæ intruza. ¦ciska³ w d³oni ró¿d¿kê, stara³ siê wyostrzyæ zmys³y, chocia¿ doskonale wiedzia³, ¿e je¶li zosta³ wci±gniêty w pu³apkê, to i tak nie mia³ ¿adnych szans. Zosta³ sam. S³ysza³ li¶cie szeleszcz±ce pod stopami, ale w ¿aden sposób nie móg³ ich dojrzeæ. ¦wiat ton±³ w czerni.

Gdyby kto¶ mu powiedzia³ kilka tygodni temu, ¿e ju¿ nied³ugo znajdzie siê w miejscu, którego w zasadzie nie znosi³, by zrobiæ co¶, czego nie zdradzi nawet najlepszemu przyjacielowi... nigdy by nie uwierzy³. Jednak ¿ycie jest pe³ne niespodzianek, przekonywa³ siê o tym na ka¿dym kroku. Pytanie tylko, ile jeszcze tego ¿ycia mu zosta³o.

– Hej! – krzykn±³ kto¶ za jego plecami.

Odwróci³ siê machinalnie i zaatakowa³. Nie móg³ ryzykowaæ. Powali³ napastnika na ziemiê, zanim ten zd±¿y³ wykonaæ jakikolwiek ruch. Gdy tylko us³ysza³ d¼wiêk uderzaj±cej o kamienn± drogê g³owy, rzuci³ siê w kierunku obcego i chwyci³ go za w³osy.

– Nie ruszaj siê – warkn±³ i przycisn±³ jego twarz do ziemi.

Gdzie¶ w pobli¿u musieli czaiæ siê pozostali, wiedzia³ o tym. Stara³ siê wy³apaæ jakikolwiek d¼wiêk, który zwróci³by jego uwagê, ale oprócz cichego pohukiwania sów nie s³ychaæ by³o absolutnie nic. Odgarn±³ z czo³a mokre w³osy i za¶mia³ siê cicho.

– Nie przesadzasz trochê? – wysapa³ napastnik znajomym g³osem.
– To ty? – Automatycznie odskoczy³ na bok. Wci±¿ ¶ciska³ w rêku ró¿d¿kê, doszukuj±c siê podstêpu. Z jakiego¶ powodu czu³, ¿e to zasadzka. Przyjrza³ siê le¿±cemu pod nim mê¿czy¼nie. Jasne w³osy poskleja³y siê od b³ota i deszczu. Twarz by³a w op³akanym stanie. Po zderzeniu z twardym pod³o¿em wygl±da³a bardziej jak maska z brudu i krwi. Gdyby nie w¶ciek³o¶æ, byæ mo¿e poczu³by wyrzuty sumienia. - Co ty tutaj robisz, Kochasiu? To nie twoje zadanie.
– Mia³em ci pomóc – rzuci³ ze z³o¶ci± towarzysz, staraj±c siê wstaæ i zetrzeæ z twarzy b³oto. - Jeste¶ jak dzikie zwierzê, powinni ciê trzymaæ w klatce.
– Jeszcze tego by brakowa³o... – Rozgl±da³ siê na boki, przeklinaj±c w duchu swoje zachowanie. By³ o wiele za g³o¶no, nie powinien pope³niaæ takich ¿a³osnych b³êdów. Je¶li nawet kto¶ nie do koñca zdawa³ sobie sprawê z jego aktualnego po³o¿enia, to teraz mia³ go podanego na talerzu. Z przystawk±. – Mo¿esz wracaæ do domu, nie potrzebujê niczyjej pomocy.
– Nie ty o tym decydujesz – mê¿czyzna nazwany Kochasiem wygl±da³ na obra¿onego. Krew lecia³a mu z nosa, co najprawdopodobniej doszczêtnie zniszczy³o jego dobry humor. Próbowa³ jako¶ doprowadziæ siê do porz±dku, robi±c przy tym zdecydowanie zbyt wiele ha³asu.

– Avada Kedavra!



***


Obudzi³ siê. Le¿a³ na obcym ³ó¿ku, w obcym pokoju, owiniêty w obc± po¶ciel. Od razu poczu³ siê gorzej. Otar³ pot z czo³a i rozejrza³ siê po pomieszczeniu. Niewiele widzia³ w tej ciemno¶ci, ale z pewno¶ci± by³a to sypialnia nale¿±ca do kobiety. Mê¿czy¼ni, przynajmniej ci których zna³, nie przywi±zywali takiej wagi do ozdób, a w pomieszczeniu znajdowa³o siê mnóstwo nieu¿ytecznych przedmiotów jak puchaty dywanik na panelach, kolorowe ramki ze zdjêciami, wisz±ce obrazki przedstawiaj±ce malownicze krajobrazy czy rêcznie malowany wazon ze ¶wie¿ymi kwiatami. Ten wazon... ju¿ wiedzia³, gdzie jest.

Sen kompletnie wytr±ci³ go z równowagi. Sprawi³, ¿e w ¿aden sposób nie potrafi³ rozdzieliæ jawy i rzeczywisto¶ci. Wprowadzi³ u niego stan absolutnej w¶ciek³o¶ci i bezsilno¶ci... albo w¶ciek³o¶ci wynikaj±cej z bezsilno¶ci czy bezsilno¶ci w tej w¶ciek³o¶ci, niewa¿ne. Zdrêtwia³y mu wszystkie koñczyny, zasch³o w gardle, ³ama³o w ko¶ciach, bola³y zêby i miê¶nie twarzy. Takie sny zawsze niszczy³y jego spokój. Sny, które tak naprawdê nie by³y snami, tylko rzeczywisto¶ci±.

– Wstawaj, musimy ju¿ i¶æ. – Do pokoju wesz³a kobieta. D³ugie, br±zowe w³osy mia³a zwi±zane w ciasny kok, z którego nie zdo³a³ uciec ani jeden kosmyk. Przez dosyæ grub± warstwê makija¿u przebija³o siê kilka z³o¶liwych piegów i drobna rana wzd³u¿ policzka. Ubrana by³a w zdecydowanie nazbyt jaskrawy kostium i kompletnie niepasuj±ce do tego ciê¿kie buty. Wpatrywa³a siê w mê¿czyznê z charakterystyczn± dla kobiet sukcesu powag± i wy¿szo¶ci±.
– £adnie wygl±dasz, Lina – za¶mia³ siê. Przeci±gn±³ siê na ³ó¿ku i próbowa³ przegoniæ z my¶li wspomnienie snu. Odgarn±³ z czo³a domagaj±ce siê sporego przyciêcia w³osy i wyskoczy³ z ³ó¿ka. Wci±¿ nie czu³ siê najlepiej. Koñczyny niechêtnie wykonywa³y polecenia jego g³owy, co chyba nie usz³o uwadze kobiety.
– Nie czaruj mi tutaj. Powiniene¶ ju¿ dawno byæ gotowy. Przez ciebie bêdziemy musieli improwizowaæ. – Nie wygl±da³a na zadowolon±. Marszczy³a brwi, przez co wydawa³a siê o wiele starsza, ni¿ by³a naprawdê. Rêce skrzy¿owa³a na piersi i wpatrywa³a siê w niego z wyra¼nym oburzeniem.
– To chyba dobrze? – za¶mia³ siê, chocia¿ nie mo¿na by³o doszukaæ siê tam nazbyt wielkiej dawki humoru. Przez chwilê wydawa³o mu siê, ¿e Lina wybuchnie. Nie znosi³a, gdy siê zgrywa³. Uderzy³a piê¶ci± w jedn± z pó³ek i spojrza³a na niego z irytacj±. Spodziewa³ siê krzyku, ale zamiast tego Lina powiedzia³a wyj±tkowo spokojnie:
– Czekam na dole.
Po tym komunikacie wysz³a, trzaskaj±c drzwiami.

Sta³ na ¶rodku sypialni, drapi±c siê po g³owie. Obraz powoli nabiera³ ostro¶ci, a my¶li zbli¿a³y siê do rzeczywisto¶ci. Po przebudzeniu zawsze mia³ problem z powrotem do realnego ¶wiata, a z czasem by³o coraz gorzej. Po wczorajszej potyczce z Dementorami czu³ siê jeszcze bardziej paskudnie ni¿ zazwyczaj, a warto zaznaczyæ, ¿e humor mu nie dopisywa³ od jakiego¶ czasu.

Dumbledore ju¿ dawno ich ostrzega³, ¿e nie nale¿y ufaæ pogl±dom Ministerstwa Magii, je¶li chodzi o te demoniczne stwory. Wedle dyrektora Hogwartu ka¿dy Dementor bêdzie szuka³ sposobu, by nakarmiæ siê i tak lichym w obecnych czasach szczê¶ciem ludzi. Wybierze w takim uk³adzie to, co dla niego najwygodniejsze, a urzêdnicy nie mieli im nazbyt wiele do zaoferowania. Dlatego byæ mo¿e widok istot w kapturach nie powinien go szokowaæ, ale i tak wyda³ mu siê co najmniej podejrzany. W ka¿dym razie z pewno¶ci± siê tego nie spodziewa³... przygotowa³by siê... jako¶. A¿ siê wzdrygn±³ na wspomnienie ch³odu, który mu towarzyszy³, odk±d te demony zjawi³y siê w malutkiej mie¶cinie niedaleko Glasgow. Có¿... nie powinien zaprz±taæ sobie tym g³owy, mia³ przecie¿ zadanie do wykonania. Je¶li nie wyrobi siê na czas, spó¼ni siê na ¶lub... na to cholerne, przeklête, g³upie i w ogóle niepotrzebne wesele.

W jeszcze gorszym humorze zacz±³ wk³adaæ przesi±kniête zapachem deszczu ubrania. Siêgn±³ po le¿±c± na stoliku nocnym cedrow± ró¿d¿kê i w³o¿y³ j± do tylnej kieszeni spodni. Kiedy zszed³ na dó³. Lina ju¿ siedzia³a w kuchni razem ze starcem w grubym, z³otym szlafroku i ¶miesznym czerwonym berecie.

Kobieta kompletnie zignorowa³a jego przybycie, czyta³a zawziêcie Proroka Codziennego. Z kolei starszy mê¿czyzna u¶miechn±³ siê weso³o.
– Wsta³e¶ ju¿, Syriuszu? – powiedzia³ z czyst± ¿yczliwo¶ci± w g³osie. M³odzieniec nazwany Syriuszem ziewn±³ w odpowiedzi i rozejrza³ siê po pomieszczeniu.
– Hans Water zagin±³ – powiedzia³a Lina, spogl±daj±c na towarzysza znad gazety. – To ju¿ kolejny auror w tym miesi±cu. Jak tak dalej pójdzie, zostaniemy sami jak palec.

Dzia³aniom Ministerstwa Magii brakowa³o zdecydowania i wiedzia³ to ka¿dy, kto mia³ z nimi do czynienia. Szef Departamentu Przestrzegania Prawa wysy³a³ aurorów na mordercze misje, w których musieli atakowaæ wyj±tkowo liczn± grupê ¦miercio¿erców, przy czym nie mogli w ¿aden sposób zwolenników Czarnego Pana zraniæ. Podejrzenia o dzia³alno¶æ na szkodê ¶wiata czarodziejów czêsto trafia³y na osoby, które z czarn± magi± nie mia³y nic wspólnego. Syriusz Black, ze wzglêdu na swoj± dosyæ podejrzan± dzia³alno¶æ, ju¿ nie jeden raz by³ wzywany do ministerstwa. Oficjalnie mia³o to byæ zeznanie ¶wiadka, chocia¿ zachowanie aurorów zdecydowanie temu przeczy³o. M³ody ch³opak móg³ nawet i tysi±c razy mówiæ, ¿e nie ma zielonego pojêcia, co siê dzieje z jego kuzynk± Bellatrix i czy ma ona co¶ wspólnego ze ¦miercio¿ercami, a i tak traktowali go jak przestêpcê. Tylko czeka³, a¿ w koñcu go ze¶l± do Azkabanu za "utrudnianie ¶ledztwa". Nic innego na niego nie mieli.

– Wiesz, gdzie on teraz jest? – zapyta³ Syriusz, otwieraj±c okno. Wyjrza³ na podwórze, ale szczê¶liwie nie dostrzeg³ nic niepokoj±cego.
– Hans? – zapyta³a Lina, odk³adaj±c Proroka Codziennego na stó³.
– Nie, Gibbon.

Jaka¶ banda mugolskich dzieciaków rzuca³a w siebie dopiero skoszon± traw±. Rudow³osy ch³opiec z³apa³ za w³osy wyj±tkowo chud± dziewczynkê, po czym uciek³, ¶miej±c siê z³o¶liwie.

– Powinien byæ w wiosce za dwie godziny. Je¶li bêdziemy mieli szczê¶cie, z³apiemy go od razu – odpar³a z powag± w g³osie.

Dziewczynka rzuci³a siê w¶ciek³a z stronê rudzielca, wykrzykuj±c dzieciêce obelgi. Pozostali wpatrywali siê w nich z g³upawymi u¶mieszkami na twarzy.

– Szczê¶cie nie jest po naszej stronie – rzuci³ jakby od niechcenia.

Ch³opiec upad³ na ziemiê, wyra¼nie zaskoczony si³± dziewczynki. Na jego twarzy pojawi³ siê rumieniec upokorzenia. Szybko wsta³ i zacz±³ mówiæ co¶ g³o¶no do kolegów. Dziewczynka zamachnê³a siê i uderzy³a go piê¶ci± w szczêkê.

– Niepoprawny z ciebie optymista – za¶mia³ siê strzec. – Kawy?

Ch³opiec le¿a³ na ziemi, trzymaj±c rêkê przyci¶niêt± do prawego policzka. Koledzy ch³opca próbowali pomóc mu wstaæ, ale ten tylko odwraca³ siê od nich i pewnie rycza³ jak dziki. Przestraszona sytuacj± dziewczynka zaczê³a uciekaæ w stronê jednej z kamienic.

– Czemu nie – powiedzia³, zamykaj±c okno.



***


Droga do Leonoscars prowadzi³a przez las. Pró¿no by³o szukaæ jakiejkolwiek przyzwoitej trasy, która pozwoli³aby dostaæ siê tam za pomoc± mugolskich ¶rodków transportu jak chocia¿by samochodu. Nawet czarodzieje nie lubili zag³êbiaæ siê w tamte rejony, bowiem wioskê otacza³a magiczna aura, która skutecznie blokowa³a teleportacjê czy lot na miotle. Jedyn± alternatyw± by³ do pewnego czasu proszek fiu, jednak i tutaj mieszkañcy Leonoscars popisali siê kreatywno¶ci±, burz±c wszystkie kominki. Zez³oszczeni przedstawiciele z Departamentu Przestrzegania Prawa ju¿ nieraz za pomoc± ¶wistoklika przenosili siê do tej dziwacznej wioski i starali siê przywo³aæ jej obywateli do porz±dku. Jednak magiczni przedstawiciele owej ma³ej miejscowo¶ci za ka¿dym razem dawali miastowym wyra¼nie do zrozumienia, ¿e w pogardzie maj± rozkazy samozwañczego ministerstwa. Dugald McPhail nie mia³ najmniejszej ochoty prowadziæ kolejnej wojny, zw³aszcza ¿e jego poparcie z roku na rok niepokoj±co mala³o w spo³eczno¶ci magicznych ludzi. Dlatego przyj±³, ¿e dopóki mieszkañcy Leonoscars nie wyrz±dzaj± szkód, mog± robiæ, co im siê ¿ywnie podoba.

Z tego te¿ powodu informacje na temat tej tajemniczej mie¶ciny by³y szcz±tkowe. Ma³o który czarodziej zapuszcza³ siê w tamte rejony, ale bynajmniej nie ze strachu. Po prostu ludzie mieli na g³owie o wiele wiêksze problemy ni¿ zagubiona w lesie wioska. Kilku podró¿ników powiada³o, ¿e jest to miejsce pozbawione domów, a wszyscy ¿yj± tam w korach drzew. Jeszcze inni przysiêgali, ¿e tamtejsi obywatele ¶pi± pod ziemi±, w chronionych magi± tunelach. Pewne by³o tylko to, ¿e codziennie wyprawiali wielkie ogniska, na których ustalali swoj± politykê wobec ich wroga, którym o dziwo nie by³ wcale Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiaæ.

Dlatego w³a¶nie uzale¿niony od ruchu Syriusz Black na sam± my¶l o wyprawie do tak dziwnego miejsca czu³ wszechogarniaj±c± ekscytacjê. Co chwilê pogania³ swoj± towarzyszkê, a¿ w koñcu ta za pomoc± swojej niezawodnej ró¿d¿ki z piórem feniksa rzuci³a nim o drzewo. Bynajmniej nie zra¿ony, nawet kiedy jego rêka wyl±dowa³a w nieznanego pochodzenia odchodach, porusza³ siê z wyj±tkow± szybko¶ci±.
– Przekroczyli¶my granicê – powiedzia³a w pewnym momencie Lina, zatrzymuj±c siê przy ¶redniej wielko¶ci g³azie. Wodzi³a po nim palcami, mrucz±c nieznane nikomu formu³y, po czym wycelowa³a w niego ró¿d¿kê. Przez chwilê marszczy³a brwi, wyra¼nie skupiona. W koñcu krzyknê³a g³o¶no - Diffindo!
– Dlaczego to robi... – zacz±³ Syriusz, ale wtedy zda³ sobie sprawê, ¿e z ró¿d¿ki kobiety nie wystrzeli³ ¿aden promieñ. Wpatrywa³ siê w ni± zaskoczony.
– No to super – wymamrota³a pod nosem, po czym u¶miechnê³a siê triumfalnie, jakby w³a¶nie rozwi±za³a wyj±tkowo trudn± ³amig³ówkê.
– Chcesz mi powiedzieæ, ¿e...
– Tak – odpowiedzia³a na jego pytanie, nim zd±¿y³ je sformu³owaæ. Gdyby kto¶ go nie zna³, by³by pewny, ¿e zaraz wybuchnie p³aczem. Na jego twarzy pojawi³ siê dzieciêcy grymas rozpaczy, który najczê¶ciej zamienia siê w g³o¶ny ryk. Jednak Lina doskonale zdawa³a sobie sprawê, ¿e Syriusz nigdy sobie na to nie pozwoli.
– Naprawdê...? – wyj±ka³.
– Czy ja wygl±dam na kogo¶, kto ¿artuje? – rzuci³a zniecierpliwiona i ruszy³a przed siebie. Syriusz wci±¿ wpatrywa³ siê skrzywiony w przestrzeñ, walcz±c z rozczarowaniem. Po chwili westchn±³, schowa³ ró¿d¿kê i pobieg³ za oddalaj±c± siê kole¿ank±.

Z ka¿dej strony otacza³a ich cisza. Spokoju nie zak³óci³ ¿aden podmuch wiatru, szelest li¶ci czy nawet kroki umykaj±cego zwierzêcia. Oprócz drzew nie mo¿na by³o dostrzec absolutnie nic. Szli dobre czterdzie¶ci minut, kiedy w koñcu przed ich oczami pojawi³a siê ogromna, drewniana brama. Zabawne, bo za owymi wrotami nie by³o widaæ absolutnie nic, poza wielk± polan± z idealnie skoszonym trawnikiem.

Syriusz i Lina podeszli do bramy, zastanawiaj±c siê, jak siê przedostaæ na drug± stronê. Byli pewni, ¿e za ogromnymi drzwiami co¶ jest, tylko nie bardzo mieli pomys³, jak tam dotrzeæ. Ich moc magiczna nie dzia³a³a w tamtym miejscu, byli wiêc w znacznym stopniu ograniczeni. Black próbowa³ zapukaæ, co skoñczy³o siê na waleniu piê¶ciami, kopaniem butami, rzucaniem ga³êziami i kamieniami. Brama wci±¿ sta³a niewzruszana, a zirytowany mê¿czyzna tupa³ w¶ciekle nog±. Lina obchodzi³a dooko³a ca³± polanê, staraj±c siê znale¼æ jak±kolwiek wskazówkê. Co jaki¶ czas zerka³a na rozdra¿nionego Syriusza, u¶miechaj±c siê pod nosem.

– Dlaczego mnie wybrali do tego zadania... – wymamrota³ zmêczony w³asn± z³o¶ci± i opad³ na ziemiê.
– Te¿ siê nad tym zastanawiam – powiedzia³a Lina, podchodz±c do Blacka i wyci±gaj±c ku niemu malutki, mosiê¿ny dzwoneczek. – Brakuje ci do¶wiadczenia, cierpliwo¶ci, a przede wszystkim pokory. Po prostu amator.
– Bardzo ¶mieszne...


Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 19.03.2014 21:24
Wow.
Nie wiem co napisaæ, mam w g³owie mêtlik... ale taki pozytywny. :)
Nadal nie mam pojêcia, czy pocz±tek by³ snem czy to wydarzy³o siê naprawdê. Czu³em jakby kto¶ bawi³ siê moim umys³em, te zabawy s³owne. Majstersztyk mo¿na by powiedzieæ. ;)
Zaciekawi³o mnie twoje FF. Nadal jednak nie wiem po co oni id± do tej wioski. Wcze¶niej by³a mowa o weselu. Hmm.
Du¿o siê zadzia³o i chyba bêdê potrzebowa³ czasu by sobie u³o¿yæ wszystkie te wydarzenia w g³owie.
A tymczasem bêdê oczekiwa³ na kolejn± czê¶æ. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 19.03.2014 21:36
O matko... czuje siê podobnie jak Barlom... Mêtlik...
Ca³a ta wioska wydaje mi siê taka troszkê elficka i to bardzo na plus :D
Opowiadanie bardzo ciekawe i meeeega wci±ga, wiêc dodaj szybko nastêpn± czê¶c proszê :D Ciê¿ko co¶ wiêcej napisaæ, bo w sumie nic nie wiadomo, ale ca³o¶æ bardzo mi siê podoba. By³o kilka literówek w tek¶cie, ale to siê zdarza przy tak d³ugim tek¶cie.

Sk±d wziê³a¶ imiê Lina? To jaki¶ skrót, czy pe³ne imiê? Kojarzy mi siê pozytywnie, bo ja tak nazywam siostrê, w skrócie od KaroLINA.
avatar
Prefix u¿ytkownika_raven_  dnia 19.03.2014 23:16
Od czego to ja mia³am zacz±æ? Ach tak, nazwa miejscowo¶ci. Leonoscars - cudowne! Pjonteczka ;)

Tajemnica goni tajemnicê, od tego wszystkiego mo¿na zg³upieæ. Cz³owiek czyta jedn± scenkê, zastanawia siê, o co kaman, a zamiast wyja¶nienia dostaje kolejny zestaw, który tylko miesza w g³owie. Dawaj ci±g dalszy, byle szybko! Jedno wielkie WOW.

PS aha, czytaj±c opis stanu po przebudzeniu, czu³am siê, jakbym czyta³a o sobie i moich nieczêstych popo³udniowych drzemkach ;)
avatar
Angelina Johnson  dnia 19.03.2014 23:51
Co prawda, znasz moje zdanie na ten temat, wiêc postaram siê nie powtórzyæ.
Podoba mi siê Twój Syriusz, choæ akurat w tej czê¶ci za du¿o o jego charakterze (a tym bardziej wygl±dzie^^) nie by³o. Jest b³yskotliwy, ale skrywa to pod mask± zabawnej g³upoty. Idealnie te¿ do³o¿y³a¶ do tego Linê. Co prawda, raczej nie zostanie moj± ulubion± bohaterk±, ale osoba ch³odna, opanowana i profesjonalna jest naprawdê dobrym zestawieniem do energetycznego, szybkiego i zakrêconego Syriusza.
Lubiê Twoje opisy. Wydaje mi siê, jakby¶ tam by³a i spisa³a na spokojnie to, co zobaczy³a¶. Po czê¶ci i mi siê wydaje, ¿e tam by³am, wiêc to musi byæ naprawdê dobre.
Podobaj± mi siê, jak ju¿ pisa³am dzisiaj pod fickiem Barloma, jakie¶ niezobowi±zuj±ce, nie wp³ywaj±ce na fabu³ê smaczki. U Ciebie by³a to nieznanego pochodzenia kupa (haha) oraz obraz dzieci bawi±cych siê na podwórku.

Nie zgodzê siê z Barlomem, bo dla mnie na 100% pierwszy fragment nie by³ snem, a rzeczywisto¶ci± (jak siê mylê, to zrobi mi siê bardzo g³upio ;D).
Za to dla odmiany zgodzê siê z Pene - wioska i¶cie elficka!
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 20.03.2014 10:59
Dziêkujê wam za mi³e s³owa, na pewno motywuje mnie to do dalszej pracy ; )
Podobaj± mi siê wasze domys³y, dlatego interpretacjê wydarzeñ pozostawiam wam ;p Mo¿ecie byæ jednak pewni, ¿e w±tpliwo¶ci zostan± prêdzej czy pó¼niej rozwiane. Ta czê¶æ wysz³a chyba trochê zawi³a, ale kolejne raczej ju¿ takie nie bêd±... chyba... nie mnie to oceniaæ xD

Teraz bêdê siê ba³a dodaæ kolejn± czê¶æ, ¿eby was nie rozczarowaæ haha

Literówki to chyba bêdê robiæ ju¿ zawsze do ¶mierci, choæbym tekst poprawia³a i sto razy... a poprawia³am chyba z tysi±c. Przepraszam.
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 20.03.2014 13:13
No dobra, to teraz ja.

Osobi¶cie najbardziej przypad³a mi do gustu ta ostatnie czê¶æ, w której opisujesz wioskê, pojawienie siê Syriusza i Liny i tak dalej. To mnie jako¶ tak najbardziej zaciekawi³o i wci±gnê³o. Byæ mo¿e przez opisy, sama nie wiem. Na plus wtr±cenie o tym Dugaldzie i jego pozycji w wiosce.

Co do b³êdów - na pewno nie ma takich, które by szczególnie przeszkadza³y w czytaniu. Dialogi okej, przecinki te¿, szyk te¿. Czasami mi jednak zgrzytnê³o co¶ w zdaniach w tym sensie, ¿e na samym koñcu dopowiada³a¶ co¶, czego wcale nie trzeba pisaæ. Ale to ju¿ jest raczej kwestia upodobañ ka¿dego czytelnika ni¿ jakich¶ tam b³êdów.

Ciê¿ko mi siê na razie odnie¶æ do bohaterów, wiêc nie bêdê tego robiæ i zostawiê to sobie na pó¼niej, kiedy przeczytam wiêcej. Na razie mam co do nich mieszane uczucia, ale te¿ za wiele o nich nie wiemy, wiêc dam sobie spokój d;

Historia zagmatwana, wiêc jestem ciekawa co z tego wyniknie. Wszystko teraz zale¿y od tego, jak rozwiniesz w±tki. Czekam wiêc d;
avatar
Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter  dnia 20.03.2014 14:39
Ta Lina to bardzo podobna do jednej mojej kole¿anki (takiej rudej, co prawo studiuje;p). Bardzo siê cieszê, ¿e w tym ff wystêpujê Syriusz, bo z nim jest zawsze ciekawie. Tak ogólnie to nie wiem na razie o co Ci chodzi, ale skoro mówisz, ¿e wszystko bêdzie siê wyja¶niaæ to czekam na kolejn± czê¶æ. Kilka osób wspomnia³o, ¿e lubi Twoje opisy. Ja te¿ siê do nich zaliczam.

Nie mam pojêcia czemu ba³a¶ siê to wys³aæ. Jest dobrze:D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 20.03.2014 15:06
Ciekawie siê zaczyna. Przyznam, ¿e nie spodziewa³am siê, ¿e ten mê¿czyzna to Syriusz, ale pó¼niej zachowanie typowo syriuszowate, choæ ma³o jest o jego charakterze. Lina te¿ ciekawa, takie po³±czenie spokojnej damy z szalonym m³odzieñcem. Mam nadziejê, ¿e dowiemy siê kim jest ten kocha¶. :D Czekam na nastêpn± czê¶æ.
avatar
Prefix u¿ytkownikaSixth Gun  dnia 20.03.2014 17:49
Ojej ojej, uwielbiam takie pocz±tki - trzymaj±cy w napiêciu pierwszy akapit, od razu chce siê wiedzieæ, o kim mowa i a¿ pali do czytania dalej. Podpisujê siê równie¿ pod reszt± osób - ¶wietne opisy. Nie nudz±, s± ciekawe i dobrze kreuj± wizualne wyobra¿enie wszystkiego. Zaraz Po S. Kingu jeste¶ drug± osob±, które opisy mi siê naprawdê podobaj±, nie ¿artujê.

Teraz bêdê siê ba³a dodaæ kolejn± czê¶æ, ¿eby was nie rozczarowaæ haha


Dlatego w³a¶nie zwleka³am z moimi Nieumar³ymi od listopada haha
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Justysia  dnia 20.03.2014 18:02
Alette, tak zachêcasz do skomentowania, ¿e nie mogê odmówiæ ; )

B³êdów nie bêdê Ci wytyka³a, nie jestem od tego, a zreszt± czytaj±c ¿adnych nie zauwa¿y³am.

Co do fabu³y:
Bardzo podoba mi siê Twoja historia. Twoje opisy pobudzaj± wyobra¼nie co jest wielki PLUSEM.
Piszesz tajemniczo i dlatego cz³owiek ju¿ chce przeczytaæ kolejn± czê¶æ, aby dowiedzieæ siê co dalej. Tylko nie próbuj zastanawiaæ siê wieki , ¿eby j± wys³aæ tylko wysy³aj! : )
Czekam.
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 20.03.2014 23:35
Kompletna klapa...
A tak na serio, jestem pod ogromnym wra¿eniem! Strasznie mnie wci±gnê³o czytanie i nie mog³em siê oderwaæ nawet na chwilê. Pocz±tek jest W-Y-B-O-R-N-Y! Te¿ nie mam pojêcia, czy to jawa, czy sen i kto to u licha by³?! Ale opisy jakie tam da³a¶ s± naprawdê tak detaliczne, ¿e to jaka¶ masakra.

Idziemy dalej i mamy bohater, który mia³ mi siê nie spodobaæ. Powiem Ci, ¿e go polubi³em na tyle, na ile mo¿na po jednej czê¶ci, a¿ tu nagle - Syriusz Black. W ¿yciu bym siê tego nie spodziewa³. Twój Syriusz nie jest taki jak ten ksi±¿kowy i wydaje mi siê, ¿e taki nie bêdzie ;d To zdecydowanie na plus!

Po raz kolejny zgadzam siê poprzednikami (wszystko ju¿ pochwalili i co mi zosta³o? ;(), ¿e masz genialne wtr±cenia. Akurat to ptasiej kupie nie podbi³o mega serca, ale ch³opiec ci±gn±cy dziewczynkê za w³osy ju¿ tak. To jest naprawdê magiczne, ¿e takie ma³e dygresje a¿ tak wzbogacaj± ca³o¶æ.
Bijê pok³ony i czekam na wiêcej!
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 21.03.2014 08:32
Czas na kolejny komentarz x)

Czasami mi jednak zgrzytnê³o co¶ w zdaniach w tym sensie, ¿e na samym koñcu dopowiada³a¶ co¶, czego wcale nie trzeba pisaæ. Ale to ju¿ jest raczej kwestia upodobañ ka¿dego czytelnika ni¿ jakich¶ tam b³êdów.


Rozumiem, o co ci chodzi, bo nie pierwszy raz to "s³yszê" ; )
Niestety nie jestem w stanie nic z tym zrobiæ, bo to po prostu mój sposób wyra¿ania my¶li. Oczywi¶cie zwrócê na to wiêksz± uwagê, ale pewnie i tak nic z tego nie wyniknie.

Napisa³am, ¿e pozostawiam wam ca³± interpretacjê, ale do Syriusza odnie¶æ siê muszê, bo ten bohater w sumie nie nale¿y do mnie.
Ciê¿ko mi powiedzieæ, czy bêdzie on podobny do wersji ksi±¿kowej czy nie. Na pewno tak w³a¶nie sobie tê postaæ wyobra¿a³am ;p
Co do opisu wygl±du i charakteru - raczej u mnie tego nie spotkacie w jakiej¶ rozszerzonej wersji, bo nie chcê wam narzucaæ swojej wizji postaci. Chcia³abym, by z jego zachowania i zachowania innych wobec niego wynika³o, jaki on jest. Pomijaj±c oczywi¶cie jakiej¶ konkretne przemy¶lenia dotycz±ce jakiej¶ kwestii ; )

Jeszcze raz dziêki za ka¿dy komentarz ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaAnciol  dnia 24.07.2014 12:30
Pomys³ z Syriuszem trochê mnie odstraszy³. Generalnie nie przepadam za wplataniem takich mega znanych postaci, zw³aszcza jak musimy nieco zmieniæ ich charakter (chyba, ¿e piszemy opowiadanie humorystyczne)
Opis wioski jest faktycznie frapuj±cy. Jestem ciekawa czy jeszcze go poszerzysz bo wydaje mi siê, ¿e nie zdradzi³a¶ na dzieñ dobry wszystkiego.
Generalnie jestem zdziwiona bo po opisie spodziewa³am siê zupe³nie czego innego... Szczerze mówi±c nudy i ¿e napisa³a to jaka¶ ma³a nawiedzona ¶lizgonka jezyk Mi³e rozczarowanie ;D
avatar
Prefix u¿ytkownikaSeferyn Collotye  dnia 27.07.2014 20:13
Ojej, od dawna szuka³em czego¶ ciekawego, tajemniczego... no i znalaz³em! Alette, wymagasz od czytelników my¶lenia, to dobrze. Pierwsza czê¶æ bardzo mi siê spodoba³a, na pewno przeczytam kolejne. Postaæ Syriusza, mimo ¿e nie wiemy o nim zbyt du¿o, wydaje mi siê zagmatwane, ale tak pozytywnie. Niektóre akapity musia³em czytaæ dwa razy, ale to chyba wina zmêczenia i niewyspania. W ka¿dym razie jestem pod wra¿eniem. Praca, co oczywiste, zas³uguje na ocenê WYBITNY! :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaMistkey250  dnia 24.10.2014 19:04
WOW! Co prawda dopiero przeczyta³em 1 czê¶æ, ale... ech.. niewa¿ne... KOchana Alette! Zrobi³a¶ na mnie baardzoo dobre wra¿enie. To FF jest ¶wietne! Nie widzia³em nigdzie ¿adnych b³êdów, ale z komów wy¿ej wiem, ¿e chyba co¶ tam jest, ale skoro ich nie dostrzeg³em, to znaczy, ¿e nie przeszkadzaj± w czytaniu. Wspania³a ta tajemnica ca³a... A szczególnie podoba³ mi siê motyw ze snem, tylko... Wydajê mi siê, ¿e jawa, a rzeczywisto¶æ, to to samo. A ty napisa³a¶, ¿e nie móg³ odró¿niæ jawy od rzeczywisto¶ci (tak mi siê wydaje po przeczytaniu miliona artyku³ów o LD). Wspaniale... Nie ma co.. Bez przed³u¿ania, bo chcê ju¿ czytaæ kolejne. W!
avatar
Prefix u¿ytkownikadobrosia1  dnia 25.10.2014 17:20
Rany, pierwsza czê¶æ, a ja ju¿ jestem oczarowana. Brawo, Almette, jestem pod ogromnym wra¿eniem, kolejne ff z wielkim kunsztem i zaanga¿owaniem. Czu³am, jakbym przenios³a siê do tego ¶wiata i razem z Syriuszem stara³a siê dostaæ do wioski. Ciekawi mnie, w jaki sposób przedstawi³a¶ i jeszcze przedstawisz (znaczy siê, ja przeczytam jak przedstawi³a¶ :D ) szanownego pana Blacka. Wracam sobie do starych ficków i Twoje by³o pierwsze w kolejce ;D Lecê czytaæ nastêpne i dajê W :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 21.01.2015 23:34
Dobra, pora siê przyznaæ, dlaczego tak d³ugo zwleka³am z czytaniem tego FF. Bo pod¶wiadomie czu³am, ¿e jeste¶ lepsza ni¿ ja... i cholercia, moja pod¶wiadomo¶æ jest nieomylna. Jeste¶.

Ba³am siê bohaterów, bo zazwyczaj ich przygody s± takie banalne. Ale prowadzeni twoim piórem maj± fascynuj±ce przygody, przez które jestem zazdrosna.
Lubiê Linê.
Nie lubiê Ciebie.
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 26.01.2015 18:24
BO¯E. Nawet nie wiem co napisaæ. Nie do koñca zrozumia³am pocz±tek, ale to wszystko jest takie cudne. No i fakt, ¿e jest Syriusz kibic
Dzisiaj nie dam rady czytaæ wiêcej, oczy mnie piek± :( ale jutro siê biorê za kolejny rozdzia³ <3
avatar
Prefix u¿ytkownikafullmoon  dnia 21.06.2015 11:48
S³ów mi brak, a muszê dodaæ ¿e zdarza mi siê to do¶æ rzadko. Z pocz±tku nie mog³am siê wczuæ, ale zazwyczaj tak mam, wiêc nie jest to wina tekstu. Mam ochotê olaæ trzy ksi±¿ki, które teraz czytam i zabraæ siê za nastêpne rozdzia³y tego cuda z Syriuszem Love Ale to mo¿e wieczorem :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 15.12.2015 19:38
No nie mam jeszcze sprecyzowanego zdania co do tego ff. Bo widzisz ja nie lubiê ff o Huncwotach i z ¿adnym nie dotrwa³amdalej ni¿ do 2 rozdzia³u. Zd±¿y³am polubiæ Twój styl, wiêc dam szanse historii.

Szczególnie podoba mi siê motyw z dzieæmi za oknem i ostatni fragment, opis wioski.
Generalnie masz fajny styl, dobrze to siê czyta i idê czytaæ dalej by lepiej ogarn±æ fabu³ê i bohaterów xD
avatar
Prefix u¿ytkownikablad logiczny  dnia 06.01.2016 18:59
Zaciekawi³o mnie to ff. G³ówny plus to bardzo spokojny, oszczêdny rzeczowy i opisowy styl. Bez uniesieñ wybuchów uczuæ, oby tak dalej. Stopniowo zacznê czytaæ nastêpne rozdzia³y. Znalaz³em jedna literówkê " awszyscy ¿yj± tam, w korach drzew". Wybitny
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 05.04.2016 18:04
To by³o tak dawno, ¿e nie wpad³am na to, ¿eby komentowaæ, ale w sumie... kto mi zabroni

Anciol, ja z kolei wolê FF, które blisko trzymaj± siê historii. Bardziej ciekawi mnie interpretacja losów Syriusza ni¿ hm... Krwawego Barona. Ale wiadomo, ¿e ka¿dy ma inne oczekiwania.

Sef, ta ca³a historia jest zagmatwana, ale mo¿e dlatego, ¿e moja g³owa jest nie do koñca pouk³adana. Powinnam chyba siê tego pozbyæ, ale nie umiem : )

Mistkey, no jawa i rzeczywisto¶æ to to samo, mój b³±d ; )

Dosia, losy Syriusza bêdê w³a¶ciwie takie, jak sobie zawsze wyobra¿a³am ;p

No i Chris ju¿ wie, ¿e nie jestem wcale lepsza. Brakuje mi zdolno¶ci manipulowania emocjami... niestety :(

Kath, pocz±tek bêdzie wyja¶niony na koñcu, chocia¿ pewnie to ciê nie pociesza :D

Fullmoon, to chyba dotyczy wszystkiego. Nie ³atwo jest siê wczuæ przy pierwszym stronach. Dlatego ciê¿ko co¶ od razu oceniæ.

Sam, polecam huncwotów na przysz³o¶æ Tak

blad logiczny, dziêki za zwrócenie uwagi na literówkê. Styl chyba faktycznie jest rzeczowy, ale to chyba niezbyt dobrze

Dziêkujê wam wszystkim za komentarze, to mega mi³e ; ))
avatar
Prefix u¿ytkownikaemkak1  dnia 13.04.2016 08:15
Ju¿ dawno zamierza³am przeczytaæ które¶ z twoich FF, bo s³ysza³am o nich wiele pozytywnych komentarzy, i muszê ci powiedzieæ, ¿e siê nie zawiod³am. Ju¿ w pierwszym rozdziale pojawiaj± siê tajemnice i intrygi, chodzi mi przede wszystkim o pierwsz± czê¶æ. Nie by³abym równie¿ sob± gdybym nie pochwali³a twojego stylu pisania :D. Piszesz d³ugie (co jest jak najbardziej na plus) i wci±gaj±ce opisy, a ca³o¶æ czyta siê lekko i przyjemnie. Nie pozostaje mi nic innego jak i¶æ czytaæ kolejne rozdzia³y :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 13.04.2016 11:09
Emkak, dziêki :D Pamiêtam, ¿e jak zaczyna³am to pisaæ, to najpierw uczy³am siê opisywaæ las ;p Normalnie siedzia³am w Inernecie i szuka³am ró¿nych s³ów, bo kompletnie mi to nie sz³o. Chyba ju¿ po 2 latach nabra³am wprawy ;p
Intryga z pocz±tku ma swoje wyja¶nienie w tej historii, wiêc bez obaw, ¿e zosta³a wprowadzona bez sensu (a z do¶wiadczenia czytelnika wiem, ¿e czasami tak siê zdarza haha)
avatar
Prefix u¿ytkownikaNeterin  dnia 02.08.2016 18:35
Sam i Kath polecaj±, wiêc jestem.

Pocz±tek jest ¶wietny. Ca³a scena trzyma w napiêciu i kiedy jestem pewny, ¿e dostanê wyja¶nienie... jest ciêcie xD Przez chwilê nie wiedzia³em o co cho i czy to by³ sen. W sumie do tej pory nie jestem pewien ;D
Dalej mamy opisy, które niezaprzeczalnie s± bardzo dobre. Opisujesz drobne szczegó³y i nie nudzisz przy tym czytelnika.
Wszystko by³o dobrze do fragmentu, w którym zorientowa³em siê, ¿e tekst bêdzie o Syriuszu. Delikatnie mówi±c nie przepadam za nim, ale od³o¿ê moj± niechêæ na bok, bo historia mo¿e byæ tego warta.
Pomys³ na wioskê mi siê podoba, chocia¿ dziwiê siê, ¿e tylu ludzi chcia³oby ¿yæ w takiej dziczy :D Nazwa jest kozacka tylko jak to siê wymawia.. No i jak to nie dzia³a tam magia? Jestem bardzo ciekawy jak Black sobie poradzi hehe
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 11.08.2016 20:23
Wszystko ma sens haha... tzn. tak mi siê wydaje ;p

Mam nadziejê, ¿e wybór g³ównego bohatera w tym FF ciê nie zrazi. Nie mam zamiaru robiæ z niego przystojniaka, którego sens egzystencji sprowadza siê do robienia g³upich ¿artów i podrywania dziewczyn (a tak czêsto jest w ff).

W kwestii Leonoscars - sens istnienia tej wioski wyja¶ni siê na samym koñcu ; ))
avatar
Prefix u¿ytkownikaBlue Star  dnia 03.07.2017 21:42
Ta naradtaj±ca ci±gle niepewno¶c na pocz±tku ja zreszt± teraz troche te¿ nie rozumia³am.Czyta³am komêtarze wy¿ej wiêc nie bêdê ciê pytaæ czy to by³o na prawdr sen czu wizja. Z tego co widzê to jest prawdziwa ksi±¿ka maj±ca 29 rozdzia³ów.:)
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 20.08.2017 16:51
Blue Star, co oznacza³ ten sen nie pozostanie tajemnic± po zakoñczeniu, wszystko w swoim czasie siê rozwi±¿e... na tyle na ile mo¿e ; )

A z ksi±¿k± to nie ma co przesadzaæ, bo FF to zawsze FF, a te z zasady pisze siê nieco ³atwiej. Ale i tak bardzo dziêkujê, bo b±d¼ co b±d¼ pisa³am to dwa lata i wysz³o mi tego ca³kiem sporo!
avatar
Prefix u¿ytkownikaBumSzakalaka  dnia 02.10.2018 18:13
Uwielbiam Twoje opisy. S± takie lekkie i nie przyt³aczaj± swoj± d³ugo¶ci±, a s± dok³adne. Naprawdê bez ¿adnego trudu mo¿na sobie wyobraziæ wszystko o czym piszesz.
Ciekawy temat, trochê mi tu pachnie krymina³em, ale to mo¿e dlatego, ¿e poza nimi nic wiêcej nie czytam.
Ogólne wra¿enia po pierwszym rozdziale s± pozytywne i a¿ chcia³oby siê powiedzieæ "chcê wiêcej!".
avatar
Prefix u¿ytkownikaAneta02  dnia 06.10.2018 00:32
Bardzo, ale to bardzo podoba mi siê ten rozdzia³ i s±dzê, ¿e zerknê na kolejne. Albo wrêcz po¿rê je w ca³o¶ci :D
Czytaj±c, mia³am wra¿enie, ¿e znam bohaterów ju¿ bardzo d³ugo i swoj± drog±, cieszy mnie, ¿e Syriusz jest tutaj niemal g³ównym bohaterem, bo uwielbiam Huncwotów. Tak wiêc jednym s³owem, fabu³a niezwykle wci±ga i mam ochotê na wiêcej!
Twoje opisy s± lekkie i przyjemne, czyta siê je z zaanga¿owaniem, a wyobra¼nia pracuje na najwy¿szych obrotach... Jestem pod wra¿eniem, a ocena za materia³ to bezwzglêdnie Wybitny!
avatar
Prefix u¿ytkownikaScarllet  dnia 06.10.2018 20:00
Zanim zaczê³am czytaæ wiedzia³am, ¿e mi siê spodoba bo autork± jest Alette, a mi Twoje teksy po prostu automatycznie przypadaj± do gustu. Tak jak i tym razem. Napisany w ¶wietny, ciekawy sposób, który wci±ga i sama fabu³a super :D Co¶ czuje, ¿e przeczytam ca³o¶æ.
avatar
Prefix u¿ytkownikaRoksolana Delakur  dnia 07.10.2018 14:27
Opisu s± ¶wietne, no ja nie umiem ³adnie opisywaæ rzeczywisto¶ci (nawet komentarze niesk³adne pisze xD). Mega mi siê podoba twój pomys³ na seriê i mo¿liwe, ¿e je¶li znajdê trochê czasu przeczytam j± ca³±. Ale no czasu mam ma³o, niem niej jednak cudowny pomys³ na fabu³ê.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 07.10.2018 21:04
Dziêki dziewczyny ; ) Wiem, ¿e to minizdanie, ale i tak bardzo mi mi³o, ¿e przeczyta³y¶cie ten rozdzia³.

Szakala, ad opisami i tak jeszcze muszê popracowaæ, ¿eby by³y bardziej obrazowe. Je¶li chodzi o gatunek, to pewnie co¶ z krymina³u tu jest, ale raczej zostajê przy przygodówce :D

Aneta, Syriusz bêdzie tu g³ównym bohaterem, nawet nie niemal :D Tutaj wyrazi³am swoje wyobra¿enia co do tej postaci w m³odo¶ci, wiêc bêdzie du¿o o nim, jak i o jego najbli¿szych przyjacio³ach.

Scarllet, polecam siê ; ) Nie powiedzia³abym, ¿e moje teksty automatycznie przypadaj± do gustu, ró¿nie to bywa. Ale cieszê siê, ¿e ten rozdzia³ ci siê spodoba³ ; )

Roksolana, opisywanie rzeczywisto¶ci to chyba kwestia wypracowania. Pamiêtam, ¿e od poszukiwania zakoñczenia zaczyna³am pisaæ FF i wtedy szuka³am w ró¿nych miejscach "jak opisaæ las". Naprawdê. To nie tak, ¿e wszystko przychodzi ³atwo przez natchnienie boskie. przynajmniej nie u mnie ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaAneta02  dnia 07.10.2018 23:37
Aneta, Syriusz bêdzie tu g³ównym bohaterem, nawet nie niemal :D Tutaj wyrazi³am swoje wyobra¿enia co do tej postaci w m³odo¶ci, wiêc bêdzie du¿o o nim, jak i o jego najbli¿szych przyjacio³ach.


Fakt, trafi³am tutaj dziêki minizadaniu, ale to dobrze! Bo gdyby nie ono najpewniej nie znalaz³abym tej pracy, a tak oto jestem. I to naprawdê zachwycona!

Bardzo, ale to bardzo podoba mi siê, ¿e to ff bêdzie g³ównie o Syriuszu, bo uwielbiam Huncwotów, a szczególnie Blacka Love Mam wielk± ochotê teraz zajrzeæ na kolejne rozdzia³y, ale jest ju¿ pó¼no, wiêc zrobiê to w najbli¿szych dniach :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 23.05.2019 20:56
Ciekawe, zaiste niezmiernie ciekawe...Podoba mi siê styl pisania, fajnie formu³ujesz zdania. Tak¿e bohaterowie fajnie wykreowani - Syriusz na luzie, chyba do¶æ zgodny z moim wyobra¿eniem tej postaci. O Linie nie wyrobi³em sobie jeszcze opinii, ale fajne imiê.

Zaciekawi³ mnie w±tek tej wioski - to stwarza du¿e pole do popisu,. Tym bardziej, ¿e dla mnie czarodzieje s± w stosunku do mieszkañców tej wioski jak mugole w stosunku do czarodziejów. Niewiele o nich wiedz±, ich magia tam nie dzia³a (trochê bezbronno¶æ) - jest to ca³kiem nieznane i mam nadziejê, ¿e to miejsce odegra du¿± rolê i ciekawie po³±czysz je z magi± znan± z Harry'ego Pottera. Chyba za daleko nie odlecia³em z interpretacjami...

Poza tym sk³oni³o mnie do pewnych przemy¶leñ o dementorach, ale to ju¿ nie na komentarz.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 31.05.2019 11:20
Dziêki Aneta :D Nawet je¶li koniec koñców nie znalaz³a¶ czasu, ¿eby przeczytaæ kolejne rozdzia³y, to i tak bardzo mi mi³o, ¿e przeczyta³a¶ ten.

Krnabrny, cieszê siê, ¿e trafia do ciebie takie wyobra¿enie Syriusza. Odnoszê wra¿enie, ¿e ka¿dy widzi go nieco inaczej, a ja jednak chcia³abym go pokazaæ jako postaæ niejednoznaczn± z widocznymi wadami. Mam nadzieje, ¿e mi siê to uda³o (bardziej w kolejnych rozdzia³ach). W ogóle jestem mile zaskoczona, ¿e zacz±³e¶ tê seriê, bo ona ogólnie dla wiêkszo¶ci wydaje siê chyba za d³uga :D
W±tek wioski rozwinie siê w kolejnych rozdzia³ach, a wyja¶ni gdzie¶ na samym koñcu ; )
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [8 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.37