Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] W poszukiwaniu zakoñczenia
Lord Voldemort sieje zamêt w¶ród czarodziejów, kiedy m³ody mê¿czyzna otrzymuje zadanie, którego sam nie rozumie. Zagubiony w¶ród lasów Leonoscars próbuje odpowiedzieæ na pytania, których nikt nie zada³, by skoñczyæ co¶, co siê nawet nie zaczê³o.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAlette
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 76498 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29].
W poszukiwaniu zakoñczenia 7/29
Lord Voldemort sieje zamêt w¶ród czarodziejów, kiedy m³ody mê¿czyzna otrzymuje zadanie, którego sam nie rozumie. Zagubiony w¶ród lasów Leonoscars próbuje odpowiedzieæ na pytania, których nikt nie zada³, by skoñczyæ co¶, co siê nawet nie zaczê³o.

Nie potrafili zdecydowaæ siê na termin ponownego wyjazdu do Leonoscars. Zw³aszcza, ¿e ju¿ od d³u¿szego czasu wyczekiwali na wiadomo¶æ od Remusa, który zosta³ wys³any przez Dumbledore'a w góry, by tam interpretowaæ nastroje wilko³aków. Peter doprawdy pochwali³ pomys³ dyrektora Hogwartu, ale Syriusz wiedzia³, ¿e d³u¿sze przebywanie Lunatyka w takim towarzystwie mo¿e wpêdziæ przyjaciela w depresjê. Zw³aszcza, ¿e Remus mia³ raczej delikatne usposobienie i czêsto pojawia³y siê u niego oznaki melancholii.

W koñcu jednak nasta³ taki moment, w którym odk³adanie wizyty w wiosce by³o ju¿ przesad±. Dlatego w³a¶nie spakowali najwa¿niejsze rzeczy i ruszyli w drogê, wymuszaj±c na Lily obietnicê, ¿e gdy tylko dotrze do niej wiadomo¶æ o Remusie, zaraz im j± przeka¿e.

Syriusz nie by³ zachwycony konieczno¶ci± ponownego wyjazdu... poprzednie nic pozytywnego nie przynios³y, nie licz±c nadmiaru towarzystwa upierdliwej Natalie, która najwidoczniej obra³a go sobie jako cel. Nie móg³ jednak nie odczuwaæ pozytywnej adrenaliny zwi±zanej z wêdrówk± do serca lasu.

Za czwartym razem posz³o mu ju¿ du¿o lepiej. Nie zdziwi³a go blokada magii zaraz za g³azem w ¶rodku puszczy. Nie widzia³ wiêkszego problemu w znalezieniu góry, na któr± trzeba by³o siê wspi±æ, by dotrzeæ do ogromnego urwiska, a sam skok nie powodowa³ zawrotów g³owy. Nawet uda³o mu siê wyl±dowaæ na nogach, a nie na twarzy. Uzna³ to za swój osobisty sukces, chocia¿ niespecjalnie podoba³o mu siê, ¿e James nie widzia³ absolutnego ¿adnego problemu w rzuceniu siê z urwiska, a nawet nazwa³ to "¶wietn± zabaw±". Wyl±dowa³ o wiele zgrabniej ni¿ Syriusz, chocia¿ by³a to jego pierwsza wizyta w Leonoscars. O dziwo, humoru nie poprawi³ mu pokraczny Peter, którego ze ska³y trzeba by³o zepchn±æ si³±. W tym momencie plu³ b³otem na prawo i lewo, patrz±c z wyrzutem na przyjació³, jakby jego upadek wynika³ z ich z³o¶liwo¶ci, a nie jego niesprawno¶ci.

– Wstawaj, Glizdogonie – powiedzia³ James, podaj±c przyjacielowi rêkê. Rozgl±da³ siê na boki, podziwiaj±c otaczaj±c± go wokó³ przyrodê, która od czasu wizyty Syriusza niewiele siê zmieni³a. Drzewa wci±¿ by³y obro¶niête li¶æmi, a niemal¿e ka¿dy kamieñ pokrywa³ mech - ro¶linno¶æ Leonoscars widaæ kpi³a sobie z zimy.

Razem ruszyli w kierunku wioski. Peter nie wygl±da³ na zadowolonego, z kolei James kipia³ entuzjazmem. Z u¶miechem na ustach mija³ ka¿dy krzak, z trudem powstrzymuj±c siê przed biegiem. Dla niego las zazwyczaj bezpo¶rednio wi±za³ siê ze sportem, który po prostu uwielbia³. Wysi³ek fizyczny sprawia³ mu o wiele wiêcej rado¶ci ni¿ innym ludziom, z czym Syriusz niejednokrotnie musia³ siê u¿eraæ...

W koñcu dotarli do obozowiska, które z ka¿d± wizyt± robi³o równie niezwyk³e wra¿enie. Tym razem jednak co¶ siê zmieni³o - od razu rzuca³a siê w oczy ilo¶æ osób przebywaj±cych na placu. Na samym ¶rodku pali³ siê wielki ogieñ, przy którym kilka osób piek³o kie³baski i kawa³ki miêsa. Gdzie¶ obok biega³a banda dzieciaków rzucaj±cych w siebie kawa³kami wêgla. Stoj±ca niedaleko kobieta wrzeszcza³a na nich i grozi³a palcem. Kilku ros³ych mê¿czyzn pi³o piwo z ogromnych kufli, przy czym za¶miewali siê z czego¶ niezra¿eni nawet lataj±cymi dooko³a czarnymi od³amkami.

– Mamo, mamo! Chyba znalaz³am diament! – Jaka¶ ¶liczna dziewczynka o okr±g³ej buzi podlecia³a do ciê¿arnej kobiety, któr± Syriusz widzia³ podczas swojej pierwszej wizyty w Leonoscars.
– Nie, kochanie. To nie jest diament – powiedzia³a, bior±c od dziecka jego ³up.
– Jak to nie! Przecie¿ sama mówi³a¶, ¿e ka¿dy kawa³ek wêgla mo¿e byæ diamentem! – Dziewczynka wygl±da³a, jakby mia³a siê zaraz rozp³akaæ.
– Tak, malutka, ale nie z wêgla drzewnego...

Wszyscy najwidoczniej ¶wietnie siê bawili i nie zwracali uwagi na przyby³ych obcych... z reszt± nastawienie mieszkañców do go¶ci wci±¿ stanowi³o dla Syriusza zagadkê, której nie potrafi³ rozwik³aæ.
Zacz±³ siê rozgl±daæ dooko³a, szukaj±c znajomej twarzy. By³ pewien, ¿e gdzie¶ w ¶rodku zamieszania musia³a staæ Natalie, ale w tamtym momencie nie móg³ jej znale¼æ.

Ruszyli w kierunku jednego z namiotów, który wedle stanu wiedzy Syriusza mia³ prowadziæ do gospody kierowanej przez Bertrama. Nie by³o jednak sposobu, by dostaæ siê do ¶rodka nie zwracaj±c jednocze¶nie na siebie uwagi, gdy¿ przy wej¶ciu sta³a niema³a grupa osób.

Próbowa³ pods³uchaæ rozmowê dwóch mê¿czyzn, licz±c, ¿e dowie siê w koñcu z jakiej to okazji zorganizowano tak± zabawê. Jednak odziani w skórzane p³aszcze mieszkañcy mówili jedynie o niezliczonych litrach piwa, które wypili dzisiejszego dnia.

– To nie jest ona? – James wskaza³ rêk± na dwójkê ludzi stoj±cych pod drzewem. By³a to Natalie w towarzystwie swojego brodatego ojca. Dziewczyna krêci³a g³ow± ze zmarszczonym nosem i tupa³a nog±. On chyba stara³ siê jej co¶ wyt³umaczyæ, bo gestykulowa³ zawziêcie.

– Chod¼... – Poci±gn±³ Jamesa za rêkaw szaty i ruszy³ w kierunku Natalie i Raphaela. Peter pobieg³ za nimi nim zniknêli w t³umie biesiaduj±cych.

Natalie odgarnê³a swoje rozwiane w³osy, kiedy jej ojciec burkn±³ pod nosem:
– Nie zgadzam siê.

Wpatruj±c siê w nich przez d³u¿sz± chwilê, doszed³ do wniosku, ¿e w³a¶ciwie nie byli do siebie podobni. Mo¿e i mieli równie jasne w³osy i blad± skórê, jednak Natalie charakteryzowa³o co¶ innego, czego Syriusz nie potrafi³ nazwaæ, a jednak widzia³ to i wiedzia³, ¿e ma racjê... co¶, dziêki czemu ta stukniêta osoba wyró¿nia³a siê w t³umie pozosta³ych, chocia¿ tak samo czesa³a w³osy, nosi³a identyczne ubrania.

– Nie mamy wyj¶cia – powiedzia³a s³odko dziewczyna. Syriusz zastanawia³ siê, jakim cudem mia³a w sobie tyle cukru, ale nie dotar³ do ¿adnego rozs±dnego wyja¶nienia.

Nie zd±¿yli jednak us³yszeæ ani s³owa wiêcej, bo gdy tylko znale¼li siê w pobli¿u ojca i córki, ci przerwali rozmowê. Móg³ to byæ przypadek, chocia¿ Syriusz bardziej obstawia³ na wyczucie nosem "intruza", jak go zwyk³ nazywaæ mê¿czyzna z brod±. Raphael odszed³ od dziewczyny i przy³±czy³ siê do jakiej¶ grupy roze¶mianych kobiet. Wyraz twarzy Natalie zmieni³ siê w ci±gu kilku sekund. Dos³ownie chwilê wcze¶niej wydawa³a siê obra¿ona, w obecnym momencie na jej twarzy rozkwit³ weso³y u¶miech. Obróci³a siê dooko³a w³asnej osi jakby chcia³a ogarn±æ ca³e zamieszanie na placu. Nim Syriusz zdo³a³ umkn±æ w t³um, ju¿ bieg³a w jego stronê.

– Syriuszu! – krzyknê³a piskliwie i wpad³a mu w ramiona. Syriusz automatycznie odsun±³ j± od siebie na d³ugo¶æ ramion, ale i tak móg³ dojrzeæ ka¿de zadrapanie na jej bladej skórze. – Dawno ciê nie by³o.
– Natalie, poznaj moich przyjació³ – powiedzia³ przesadnie uprzejmym tonem. Wiedzia³, ¿e musi rozegraæ to w odpowiedni sposób. Natalie do tej pory nie zra¿a³a siê jego niezbyt sympatycznymi wypowiedziami, ale przecie¿ wszystko mog³o siê zmieniæ.

Dziewczyna spojrza³a z zainteresowaniem na Jamesa i Petera, przy czym Potterowi po¶wiêci³a kilka sekund uwagi wiêcej.

– Mi³o mi – za¶piewa³a s³odko i poca³owa³a jednego i drugiego w policzek, przez co Glizdogon strasznie siê zarumieni³.
– Mo¿emy porozmawiaæ? – zapyta³ Syriusz, ostro¿nie dobieraj±c s³owa.
– Przecie¿ rozmawiamy – zachichota³a, puszczaj±c oko do Petera. Ten a¿ poblad³ pod wp³ywem jej intensywnego spojrzenia. Syriusz zmarszczy³ brwi niezadowolony, ale postanowi³ to zignorowaæ.
– W cztery oczy – doda³ wci±¿ uprzejmie, chocia¿ w jego g³osie mo¿na by³o, przy du¿ej dawce czujno¶ci, us³yszeæ fa³szywy ton.
– W cztery oczy? Chcesz ¿eby¶my byli sami? – Natalie przygl±da³a mu siê uwa¿nie. – Masz zamiar mi siê o¶wiadczyæ?

Peterowi najwyra¼niej opad³a szczêka, bo otworzy³ usta i wyj±ka³ co¶ niezrozumiale. Zaraz jednak wyprostowa³ siê i spojrza³ zirytowany w niebo. Stoj±cy obok James z trudem panowa³ nad miê¶niami twarzy, ¿eby nie ujawniæ swojego rozbawienia.

– Co...? – Syriusz kompletnie nie wiedzia³ co powiedzieæ. Sporo w tym swoim krótkim ¿yciu widzia³, ale tego nie przewidzia³ w ¿adnym razie... nawet je¶li w sytuacjê wmieszana by³a Natalie. - Nie, sk±d ci to przysz³o do g³owy?

Chocia¿ nie... po niej akurat móg³ siê tego spodziewaæ.

– Szkoda... – westchnê³a, po czym zgarnê³a za ucho swoje popl±tane blond w³osy. – Móg³by¶ zostaæ moim mê¿em. Jeste¶ bardzo przystojny...

James nie wytrzyma³. Zakrztusi³ siê i zacz±³ g³o¶no kaszleæ. By³by siê udusi³ w tym ataku ¶miechu, ale w porê Syriusz zdzieli³ go piê¶ci± w plecy. Spojrza³ na niego ostrzegawczo, wiêc ten postanowi³ ca³e swoje zainteresowanie po¶wiêciæ ptakom, które fruwa³y nad ich g³owami.

– To o czym chcesz rozmawiaæ? – zdenerwowa³a siê Natalie, spogl±daj±c na Jamesa, który ju¿ przybra³ normalny wyraz twarzy, chocia¿ na jego policzkach mo¿na by³o dostrzec pozosta³o¶æ po ³zach sp³ywaj±cych mu kilka chwil wcze¶niej. Zasychaj±ce s³one krople chyba niezbyt jej siê spodoba³y.
– Mo¿e nie tutaj... – powiedzia³ Syriusz, unikaj±c jej szalonych, b³yszcz±cych oczu. Sam nie wiedzia³, jak mia³ j± podej¶æ. Nie mia³ ¿adnego do¶wiadczenia w manipulacji, a Natalie nie pasowa³a do ¿adnego znanego mu schematu cz³owieka.
– Co w³a¶ciwie ¶wiêtujecie? – zapyta³ nagle James, a Syriusz pos³a³ mu spojrzenie pe³ne wdziêczno¶ci.
– Dzisiaj wypuszczamy duchy lasu, ¿eby pomog³y nam chroniæ wioskê – odpowiedzia³a powoli, wci±¿ nazbyt powa¿nie.

Syriusz rozejrza³ siê dooko³a, ale nie dostrzeg³ nic zadziwiaj±cego... oczywi¶cie samo Leonoscars by³o specyficzne, wiêc gwoli ¶cis³o¶ci nie zauwa¿y³ nic wyj±tkowego jak na sam± wioskê. Byæ mo¿e biesiady nie widzia³, ale jednak s³ysza³ o ich wspólnych ogniskach. Nic jednak nie wskazywa³o na to, by za chwilê mia³a odbyæ siê jakakolwiek uroczysto¶æ.

– Mog³aby¶ co¶ dla mnie zrobiæ? – zapyta³ Syriusz, modl±c siê w duchu, by jego g³os pozosta³ ciep³y i nie zawiód³ go w tej wyj±tkowej chwili.
– Co tylko chcesz – odpowiedzia³a s³odko, wyci±gaj±c sobie jednocze¶nie z w³osów kilka suchych li¶ci.
– Naprawdê? – zapyta³, staraj±c siê ukryæ zdenerwowanie. Nie spodziewa³ siê, ¿e pójdzie tak ³atwo... próbowa³ znale¼æ jaki¶ haczyk, ale nie musia³ czekaæ zbyt d³ugo.
– Pod jednym warunkiem – doda³a Natalie. Podesz³a tak blisko, ¿e gdyby by³a kilkana¶cie centymetrów wy¿sza, najpewniej zetknêliby siê nosami... Tak blisko, ¿e nie móg³ dostrzec u¶mieszku, który pojawi³ siê na jej ustach.
– Chcê porozmawiaæ z tym dziwnym, wytatuowanym cz³owiekiem – wypali³ trochê nazbyt szybko. – Wiesz o kogo chodzi, prawda?

Pokiwa³a energicznie g³ow±, niemal¿e uderzaj±c jej czubkiem o jego brodê. U¶miechn±³ siê triumfalnie. Ta dziewczyna mog³a mu zapewniæ rozmowê z kim¶ wa¿nym. Byæ mo¿e nie nale¿a³a do nazbyt bystrych, ale z pewno¶ci± zna³a ka¿d± osobê w wiosce. Zerkn±³ na Jamesa, a ten pokiwa³ mu zachêcaj±co g³ow±.
– Co to za warunek?
– Musisz ze mn± zatañczyæ – wyrzuci³a z siebie dziewczyna, robi±c dos³ownie minimalne pauzy miêdzy poszczególnymi s³owami.
– CO? – Syriusz odskoczy³ od niej, z trudem hamuj±c chêæ siêgniêcia po ró¿d¿kê. Sam nie wiedzia³, jak odebraæ tê dziwn± propozycjê. Natalie potrafi³a wyskoczyæ z czym¶ jak filip z konopi*, ale tym razem najwyra¼niej sobie z niego kpi³a. – Nie, nie, nie, nie...
– Nie b±d¼ taki skromny, Syriuszu – za¶mia³ siê James, mierzwi±c swoje i tak potargane w³osy. Pod tym wzglêdem móg³ bez problemu znale¼æ wspólny jêzyk z lud¼mi Leonoscars. – Przecie¿ wszyscy wiedz±, jak kochasz taniec.

Peter zarechota³ z³o¶liwie pod nosem, ale pod wp³ywem w¶ciek³ego spojrzenia Syriusza zaraz przybra³ powa¿ny wyraz twarzy.

– Ale tutaj nie ma nawet ¿adnej muzyki, b±d¼ powa¿na – powiedzia³, staraj±c siê zmusiæ Natalie do rozs±dnego my¶lenia.
– Muzyka powinna wydobywaæ siê prosto z twojego serca – wyja¶ni³a, wygl±daj±c przy tym jak osoba potrzebuj±ca pomocy uzdrowicieli z oddzia³u zamkniêtego Szpitala ¦wiêtego Munga.
– Jakiego serca... – wybe³kota³, ale Natalie chyba go ju¿ nie s³ucha³a. Spojrza³ z rozpacz± w oczach na Jamesa, który tylko u¶miechn±³ siê do niego znacz±co.

Tañczenie z pokrêcon± dziewczyn± na ¶rodku placu tylko po to, by sprawiæ jej niczym nieuzasadnion± przyjemno¶æ, wydawa³o siê byæ najg³upsz± rzecz±, jak± kiedykolwiek wymy¶lono. Syriusz nawet nie bra³ na powa¿nie pro¶by Natalie, bo jej s³owa wyda³y mu siê absurdalne, pozbawione jakiejkolwiek logiki. Nigdy nie mia³ problemów z odmawianiem dziewczynie, ale doskonale zdawa³ sobie sprawê z tego, ¿e tym razem mo¿e to przynie¶æ dosyæ negatywne konsekwencje. By³ pewien, ¿e dziewczyna siê nie obrazi i zapewne porozmawia z nim tak czy inaczej, ale wtedy zapewne wyci±ganie od niej czegokolwiek okaza³oby siê stokroæ bardziej mêcz±ce.

Dlatego w³a¶nie pozwoli³ siê wci±gn±æ w t³um ludzi bujaj±cych siê w rytm niczego, bo przecie¿ ¿adnej muzyki nie by³o. A mo¿e tak naprawdê nie zna³ przyczyny swojego zachowania, tylko próbowa³ znale¼æ wyja¶nienie dla zagubionej asertywno¶ci, której w towarzystwie Natalie nie potrafi³ odszukaæ? Samo tañczenie wymaga³o po prostu morza cierpliwo¶ci i dystansu, a z ka¿d± kolejn± sekund± Syriusz czu³ siê coraz gorzej. Na ca³e szczê¶cie pary tañcz±ce obok w ogóle nie zwraca³y na nich uwagi, sami wygl±dali prawie tak samo beznadziejnie. "Prawie", bo Syriusz na domiar z³ego nie czu³ w sobie ¿adnej muzyki i pogr±¿ony w za¿enowaniu nawet nie potrafi³ sobie ¿adnej przypomnieæ.

Straci³ z oczu swoich przyjació³, ale w³a¶ciwie lepiej siê z tym poczu³. Odetchn±³ kilka razy, ¿eby odebraæ swoje dzia³ania jako zwyk³y ¿art, a nie upokarzaj±c± ¿enadê.

Natalie wtuli³a siê w niego, jakby co najmniej tworzyli parê zakochanych, którzy spotkali siê po bardzo d³ugim czasie. Syriusz nie potrafi³ za ni± nad±¿yæ i w takich chwilach têskni³ za normalnymi, londyñskimi kobietami.

– Ju¿? Wystarczy? – Odsun±³ j± od siebie po d³u¿szej chwili. W odpowiedzi Natalie za¶mia³a siê i poca³owa³a go. W usta.

***

Koniec rozdzia³u pierwszego

*ja wiem, ¿e to tak po mugolsku, ale zaj±ce ¿yj± i w ¶wiecie czarodziejów, poza tym za nic w ¶wiecie nie wyrzucê z ff istoty, która wygl±da tak -> klik

Dziêkujê Pene ; )

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 30.05.2014 10:16
*ja wiem, ¿e to tak po mugolsku, ale zaj±ce ¿yj± i w ¶wiecie czarodziejów, poza tym za nic w ¶wiecie nie wyrzucê z ff istoty, która wygl±da tak -> klik


Hahahahahahaha Al jeste¶ boska :D

Dziêkujê Pene ; )


Cala przyjemno¶æ po mojej stronie :D

Co do tekstu:
Piszesz ¶wietnie, ale tego chyba ju¿ nie trzeba powtarzaæ jezyk Natalie jest wspania³a, ¶wietnie wykreowa³a¶ t± postaæ, to chyba moja ulubiona. A Syriusz? Twój opis jego tañca jest cudowny, hehe a James ¶miej±cy siê z przyjaciela idealnie oddaje jego charakter, tak w³a¶nie przedstawi³a nam go Jo ;] Ta czê¶æ jest zabawna i tajemnicza, chyba moja ulubiona ;] Koniecznie pisz dalej :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 30.05.2014 17:38
W koñcu znalaz³em czas by móc z nale¿n± uwag± przeczytaæ twój FF.
Ta czê¶æ jest równie ¶wietna co poprzednie. Natalie jest dwa razy bardziej niestandardowa ni¿ Luna Lovegood xD
Czê¶æ o tañcu mnie rozbroi³a, a na dodatek te trzy s³owa:
"Koniec rozdzia³u pierwszego" Muszê powiedzieæ, ¿e ca³kiem spory by³ ten rozdzia³, ale nie ¿a³ujê ani sekundy spêdzonej na czytaniu go :)
Pisz dalej. ;)
avatar
Angelina Johnson  dnia 30.05.2014 19:20
No w³a¶nie mi Natalie w pewnym momencie za bardzo przypomina³a Lunê Lovegood. By³o wszystko super, niestandardowo, a tu nagle i¶cie lunowsko wyszed³ ten fragment:
- Co to za warunek?
- Musisz ze mn± zatañczyæ - wyrzuci³a z siebie dziewczyna, robi±c dos³ownie minimalne pauzy miêdzy poszczególnymi s³owami.

Zastanawia mnie, czy w jaki¶ sposób wzorowa³a¶ t± postaæ na Lunie czy wysz³o to ca³kiem niechc±cy.

Dopiero widz±c ten rozdzia³ na stronie dostrzegam jego ogrom. Sprawdza³o mi siê go bardzo szybko, bo b³êdów prawie wcale nie by³o, a sam tekst by³ jak zawsze wartki i interesuj±cy. Zakocha³am siê w Twoim Jamesie, wiêc musisz jako¶ dobrze opisaæ Lily, bym jej dla porz±dku ¶wiata nie znienawidzi³a ;D Masz bardzo dobre pomys³y na takie nic nie wnosz±ce szczegó³y, tak jak teraz z tym tañcem bez muzyki. Trochê przypomina³o mi to jakie¶ obrz±dki indiañskie, a zdanie "Muzyka powinna wydobywaæ siê prosto z twojego serca" kojarzy mi siê - tak naprawdê sama nie wiem czemu - z Królem Lwem i Afryk±. Mam nadziejê, ¿e jako¶ opiszesz nam dok³adniej w nastêpnych czê¶ciach wypuszczanie duchów lasu. I w ogóle mam ma³± propozycjê nie do odrzucenia - mog³aby¶ napisaæ miniaturkê zwi±zan± typowo z Leonoscars ;>
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 01.06.2014 19:57
Napiszê komentarz, coby tradycji sta³o siê zado¶æ.

Po raz "n" bêdê wam bardzo bardzo dziêkowaæ, ¿e w ogóle po¶wiêcacie czas mojej twórczo¶ci. Jest mi strasznie mi³o, ¿e kto¶ tutaj jednak zagl±da ; )

Je¶li chodzi o Natalie... zabawne, bo Lun± nie inspirowa³am siê an trochê. Prawdê powiedziawszy, w ogóle nie wi±¿ê ze sob± tych dwóch postaci. Mo¿e w ¶wietle przysz³ych wydarzeñ zobaczycie tutaj dosyæ znacz±c± ró¿nicê. Chocia¿ w sumie... nie mo¿ecie wykluczyæ, ¿e to jest matka Luny hahahaha

Lily jest mniej znacz±c± postaci± w moim ficku, wiêc te¿ nie liczy³abym na to, ¿e jako¶ fantastycznie j± opiszê ;p Jednak nie ma powodu, dla którego mo¿na by by³o j± znienawidziæ ;p

Ten rozdzia³ pierwszy mia³ byæ pierwotnie o wiele krótszy, ale ostatecznie zdecydowa³am siê zakoñczyæ tutaj. W "drodze do serca lasu" g³ówn± zagadkê stanowi³o tutaj Leonoscars, w kolejnych ten ciê¿ar przenosi siê w inne rejony, mo¿e to dlatego ;p

O miniaturce o Leonorscars nie my¶la³am, ale mo¿e zdecydujê siê, kiedy ju¿ skoñczê tego ficka. Póki co wioska ukrywa sporo tajemnic, a ich odkrycie zepsu³oby wam przyjemno¶æ z czytania... o ile taka przyjemno¶æ wystêpuje (mam nadziejê).
avatar
Prefix u¿ytkownikaSann  dnia 01.06.2014 19:58
Mam wra¿enie, ¿e to najbardziej spójna czê¶æ jak dot±d. ¦wietnie mi siê czyta³o. Mam wra¿enie, ¿e Natalie wcale nie jest taka s³odka, jak siê wydaje - pewnie jeszcze poka¿e rogi. Huncwoci s± po prostu idealnie stworzeni, wiêc te¿ nie mam do czego siê przyczepiæ. Z Leonoscars wci±¿ siê ¶miejê - mo¿e dlatego, ¿e do¶æ pó¼no wyja¶ni³a¶ mi, sk±d siê to wziê³o :D

Jestem ciekawa, co tam u Remusa...

I ten zaj±czek <3
avatar
Prefix u¿ytkownika_raven_  dnia 05.06.2014 21:50
To ju¿ siê nudne robi (nie ff, ale pisanie komentarzy pod nim), bo co jeszcze mo¿na dodaæ do kolejnych opinii? Nawet b³êdów nie narobi³a¶ ¿eby siê czego¶ czepiæ :S Tylko to 'straszne' zarumienienie siê Petera (we¼ go ju¿ zabij, nie mogê na niego 'patrzeæ' ;/) zamieni³abym na 'bardzo', nie pasuje mi takie potoczne s³owo, które zreszt± jest b³êdnie u¿ywane zazwyczaj.

No co, ciekawe, ³adnie napisane, do tego Leonoscars (h)... Resztê pozytywów sobie poczytaj w moich komentarzach do poprzednich czê¶ci.
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 08.11.2014 01:28
Haha, zgadzam siê z raven! Ukatrupiæ Petera. W ca³ej historii on mi tak nie pasujê i przeszkadza. Bez niego by³oby idealnie. Mam nadziejê, ¿e w kolejnych czê¶ciach go wyrzuci³a¶ z historii.

Tak siê ba³a¶ mojej opinii o tym Syriuszu, a u Ciebie on jest taki nieksi±¿kowy, ¿e lubiê go jako g³ównego bohatera. James to taki ¶mieszek i lekko inaczej sobie go wyobra¿a³em, ale to Twoja interpretacja, a ja muszê powiedzieæ, ¿e tak te¿ mi siê podoba.

Co do Natalie to w ogóle nie kojarzy³bym jej z Lun±, gdyby nie komentarz Ang. Dla mnie nie ma ¿adnego podobieñstwa ;p
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 26.06.2015 21:35
Tak sobie my¶lê, ¿e czasem chcia³abym byæ jak Natalie. Ona czerpie z ¿ycia gar¶ciami, nie martwi siê, przyjmuje to co jest. I niczego siê nie boi, nie ¿a³uje. Przynajmniej zakosztuje ¿ycia. I ust Syriusza.

Ubóstwiam wrêcz twojego Syriusza. Jest po prostu uroczy. Uroczy, z³y ch³opak. A w takich zako****± siê dziewczyny. Przynajmniej ja ; )

Cieszê siê, ¿e znowu wziê³am siê za czytanie i znalaz³am siê w tej wspania³ej, nieco pokrêconej wiosce.
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 17.12.2015 11:28
Jako¶ tak od rozdzia³u ze ¶lubem, zaczê³am czuæ tê historiê, przywi±zywaæ siê do postaci i poch³aniaæ rozdzia³y. Nie wiem co ma na to wp³yw, ale zaczê³am siê na dobre wkrêcaæ w te historiê. Juz po Twoich miniaturkach wiedzia³am, ¿e jeste¶ ¶wietn± autork± i tutaj coraz lepiej na nowo to odkrywam.
Jeszcze tego nie pisa³am, ale uwielbiam Natalie, non stop mnie zaskakuje i jest bardzo pozytywna.
Za to na my¶l o Peterze a¿ mi sie niedobrze robi... wredny Sprzedawczyk :<
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 10.04.2016 20:26
Znowu ja :D

Sann, Remus niestety nie jest g³ównym bohaterem tej historii, wiêc bêdzie go niewiele, ale Natalie poka¿e ró¿ki hehe

Raven, nie do koñca ogarniam to "straszne" zarumienienie, bo wydawa³o mi siê, ¿e "strasznie" to co¶ w rodzaju "do granic przesady" ;p

Ciemku, no ciê¿ko wywaliæ Petera z tej historii, skoro on jednak by³ ich przyjacielem a¿ do swojej wielkiej zdrady. Wiem, ¿e nikt go nie lubi, ale mus wypa¶æ autentycznie... w miarê moich mo¿liwo¶ci

Chris, w moim wyobra¿eniu Syriusz wcale nie jest taki uroczy hahaha, pewnie bym siê w nim nie zakocha³a, ale mo¿e dlatego, ze dobrze go znam (t± moj± wersjê Syriusza, oryginalny Black nale¿y JKR, wiêc tak naprawdê ona go tylko dobrze zna ;p)

Sam, to dobrze, bo stworzenie Natalie kosztowa³o mnie trochê zachodu ;p Musia³am j± odpowiednio zaplanowaæ, ¿eby wkomponowa³a mi siê w tekst ;p

Dziêki za komentarze (znowu)!! :D
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.31