Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
¦nie¿kami po mi³o¶æ
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix u¿ytkownikaXeri
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +7
Parring: Inne
Przeczytano 6233 razy.
O Rose Weasley i Scorpiusie Malfoyu
Rose grzeba³a w swojej owsiance, jakby szuka³a w niej odpowiedzi na test z eliksirów. Tak w³a¶nie widzia³a to jej przyjació³ka Monica i nie omieszka³a wyraziæ swoich my¶li na g³os.
- Test z eliksirów? - M³oda Weasley podnios³a b³yskawicznie g³owê. - J-jak to? To niemo¿liwe! Gdzie moje notatki? Nic nie umiem!
- Uspokój siê. - Monica po³o¿y³a d³oñ na jej rêce i nachyli³a siê. - Widzê, ¿e co¶ siê dzieje.
Rose przez chwilê jeszcze mia³a przera¿enie w oczach, ale kiedy u¶wiadomi³a sobie, ¿e nie ma ¿adnego zagro¿enia, znów zmieni³o siê w obojêtno¶æ. Zabra³a rêkê.
- Nic siê nie dzieje - powiedzia³a, odwracaj±c wzrok.
- Nie rób ze mnie idiotki, przecie¿ ciê znam. - Monica wbi³a w ni± przenikliwe spojrzenie. Mia³a podejrzenie co do niecodziennego zachowania przyjació³ki, ale nie chcia³a nic mówiæ, dopóki siê nie upewni.
- Mówiê ci przecie¿, ¿e wszystko w porz±dku. - Wsta³a, zostawiaj±c nietkniêt± owsiankê. - Nie musisz siê o mnie martwiæ, nie jestem ma³ym dzieckiem.
- W³a¶nie widzê, ¿e nie jeste¶ - szepnê³a za oddalaj±c± siê Rose, która ju¿ jej nie s³ysza³a.

***


Sz³a korytarzem, staraj±c siê powstrzymaæ ³zy. Znowu to zrobi³, znowu. Ob¶ciskiwa³ siê z t± Laur± przed wej¶ciem do sali eliksirów. Co ona, g³upia, sobie my¶la³a. ¯e j± pokocha? W³a¶nie j±, kiedy wokó³ tyle piêknych dziewczyn? Przecie¿ to szalone. Nie ma szans. Kim ona jest? Zwyk³± dziewczyn±, z któr± mo¿na przecie¿ porozmawiaæ tylko o nauce, która dostaje same Wybitne z wszystkich przedmiotów i ca³ymi dniami siedzi w bibliotece. I w dodatku ma okropne w³osy. Rude! Jakie ona ma nieszczê¶cie z tymi w³osami! Nigdy nie chc± siê u³o¿yæ i wygl±daj± zawsze jakby dopiero wsta³a z ³ó¿ka. A jej nogi? To¿ to koszmar, krzywe jak zakrêt i niekszta³tne. I jest Gryfonk±. No tak. Czy to chodzi o jej nazwisko? Jej ojciec jest zdrajc± krwi, a matka to muglaczka. Dlaczego nie urodzi³a siê w szanowanej rodzinie czystej krwi? Wtedy wszystko by³oby prostsze.

Wysz³a zza zakrêtu, zaciskaj±c usta. Musia³a zajrzeæ jeszcze do biblioteki i wypo¿yczyæ ksi±¿kê na numerologiê. By³ te¿ jeszcze jeden powód jej odwiedzin w tym miejscu teraz, choæ nie chcia³a siê do tego przyznawaæ.
- Rose!
Zatrzyma³a siê i obejrza³a z niechêci±.
- Mówi³am ci, ¿e wszystko w porz±dku!
Monica zatrzyma³a siê przy niej zasapana. Pokrêci³a g³ow±, puszczaj±c jej uwagê mimo uszu. U¶miech rozja¶ni³ jej podekscytowan± twarz.
- Spójrz za okno, Rosie - wysapa³a.
Ruda podesz³a do parapetu i wyjrza³a na zewn±trz. Pierwszy w tym roku ¶nieg w³a¶nie spada³ z nieba. B³onia powoli przykrywa³a bia³a ko³derka, która a¿ siê prosi³a, ¿eby j± wypróbowaæ. Normalnie ten widok doda³by jej skrzyde³, ale teraz nic nie mog³o jej ucieszyæ. Wzruszy³a ramionami. Mon wziê³a g³êboki oddech, najwyra¼niej przygotowana na tak± reakcjê. Otworzy³a usta, ¿eby odpowiedzieæ, kiedy drzwi biblioteki otworzy³y siê gwa³townie, ukazuj±c roze¶mian± Laurê, ¶ciskaj±c± za ramiê Scorpiusa Malfoya. Serce ¶cisnê³o siê w piersi Weasley, ale ¦lizgonka zdawa³a siê jej nie zauwa¿aæ. Mina Malfoyowi nieznacznie zrzed³a i usi³owa³ wyrwaæ rêkê z u¶cisku Laury. Ta pu¶ci³a go i podbieg³a do okna z okrzykiem zachwytu.
- Spójrz pysiaczku, ¶nieg! - wykrzyknê³a. - Chod¼ na dwór!
Rzuci³ przelotne spojrzenie Rose i odpowiedzia³:
- Nie mam kurtki. Musia³bym i¶æ do dormitorium.
- Ale to tylko trochê nie po drodze. - Z³apa³a go ochoczo za rêkê i poci±gnê³a w stronê schodów. Dopiero teraz dostrzeg³a dwie Gryfonki. Rzuci³a im pogardliwe spojrzenie i minê³a, szturchaj±c Weasleyównê.
W dziewczynie zawrza³a krew ojca.
- Ej, ty! - wykrzyknê³a do ¦lizgonki.
Laura odwróci³a siê z uprzejmym zainteresowaniem na twarzy.
- Tak?
- Wyzywam ciê!
Brunetka pu¶ci³a rêkê Scorpiusa, zszokowana.
- Proszê?
- Masz jakie¶ problemy ze s³uchem? Wyzywam ciê. - W g³osie Rose brzmia³a spokojna determinacja. Mia³a do¶æ przygl±dania siê, jak mi³o¶æ ucieka jej przed nosem.
- Na zaklêcia?
Weasley wyjrza³a przez okno, marszcz±c przez chwilê brwi.
- Nie, na ¶nie¿ki. Za pó³ godziny na b³oniach. Chyba ¿e siê nie odwa¿ysz.
- Za pó³ godziny. - Twarz ¦lizgonki zrobi³a siê czerwona ze wstydu i z³o¶ci. Pobieg³a w dó³ schodów, zostawiaj±c Scorpiusa samego. Ten spojrza³ na Gryfonki bez s³owa, a w jego oczach kry³a siê mieszanina zaskoczenia i podziwu. Bez dalszej zw³oki ruszy³ ¶ladami kole¿anki z Domu.
- No, no, no. - Monica za³o¿y³a rêce na biodra. - To biegniemy po szaliki, siostro.

***


¦nieg przesta³ ju¿ padaæ, kiedy Rose pojawi³a siê na b³oniach. Napada³o go wystarczaj±co du¿o, ¿eby starczy³o na porz±dn± bitwê na ¶nie¿ki. O tym samym pomy¶leli te¿ inni uczniowie, bo z ka¿d± minut± kto¶ wychodzi³ z zamku, ¿eby nacieszyæ siê zim±. Nikt nie spodziewa³ siê, ¿e zd±¿yli w sam raz na przedstawienie. Laury jeszcze nie by³o i choæ zosta³o piêæ minut, Rose zaczyna³a siê niecierpliwiæ. Chodzi³a w kó³ko, rozgrzewaj±c siê i obmy¶laj±c plan pokonania rywalki. Chcia³a zacz±æ robiæ ¶nie¿ki na zapas, ale stwierdzi³a, ¿e to by³oby nieuczciwe. Bêd± mia³y chwilê na przygotowanie broni.
- Jednak przysz³a¶? - us³ysza³a za plecami znienawidzony g³os. Odwróci³a siê z przenikliwym u¶miechem.
- Nie mog³abym opu¶ciæ takiej zabawy.
- To... mo¿e oddajcie ró¿d¿ki - zaproponowa³a Monica. - ¯eby nie kusi³y. - Laura zmrozi³a j± wzrokiem.
- Mam oddaæ ci moj± ró¿d¿kê? My¶lisz, ¿e zwariowa³am?
- Mo¿e ja przypilnujê ró¿d¿kê Rose, a ty Laury, co? To chyba bêdzie sprawiedliwe - stwierdzi³ Scorpius ugodowo. Dziewczyny odda³y swoje zwyk³e bronie z niechêci± i ¶widrowa³y siê nawzajem wzrokiem. - To jak? - Spojrza³ na nie. - Jeste¶cie gotowe?
Rose i Laura stanê³y naprzeciw siebie w odleg³o¶ci dwudziestu kroków na samym ¶rodku b³oni. Pierwsi uczniowie zaczynali zauwa¿aæ, ¿e co¶ siê ¶wiêci, szturchali swoich towarzyszy i niepewnie zbli¿ali siê, ¿eby popatrzeæ. Utargi Gryfonów ze ¦lizgonami zdarza³y siê prawie codziennie, ale ta potyczka zapowiada³a siê interesuj±co, a w dodatku cieszono siê z pierwszego ¶niegu i takiego sposobu uczczenia jego pojawienia siê. Nie podchodzili zbyt blisko z obawy, ¿e te¿ mog± zostaæ trafieni ¶nie¿nym pociskiem.
- Zróbcie pierwsz± ¶nie¿kê - zarz±dzi³ Malfoy.
Dziewczêta pos³usznie siê schyli³y, nie spuszczaj±c z siebie wzroku. Nabra³y w rêce trochê ¶niegu, formuj±c jak najlepsze kulki. By³y coraz bardziej zdeterminowane, napiêcie wyczuwali nawet gapie. Scorpius spojrza³ to na jedn±, to na drug±. Sta³ miêdzy nimi i czu³, ¿e trzeba jak najszybciej zwiewaæ. Uniós³ rêce i cofn±³ siê o kilka kroków, wci±¿ patrz±c na nie naprzemiennie. Sta³y ju¿ wyprostowane, przerzucaj±c ¶nie¿ki z rêki do rêki.
- Pal! - B³yskawicznie cofn±³ siê do linii widowni i stan±³ obok Monici, która bawi³a siê ró¿d¿k± Laury.
Dwie idealne ¶nie¿ki ¶mignê³y w powietrzu, a zaraz po nich kolejne. Rose mia³a lepszy cel, bo czêsto bawi³a tak siê z przyjació³mi, jednak kulki ¦lizgonki mia³y wiêksz± si³ê. Nierzadko rzuca³a w m³odszych uczniów, mia³a ju¿ wprawê w zadawaniu bólu. Rosie schyli³a siê po trochê ¶niegu, a Laura wykorzysta³a tê okazjê i kiedy Gryfonka podnios³a g³owê, dosta³a w twarz tward± kulk±. Oczy zasz³y jej ³zami, wiêc chybi³a kolejny rzut. Jej przeciwniczka dostrzeg³a szansê na zwyciêstwo. Zamachnê³a siê i wycelowa³a w chwilowo bezbronnego rudzielca. Celowa³a w g³owê, jednak trafi³a w pier¶, ale z tak± si³±, ¿e Weasley a¿ siê zachwia³a. Natychmiast dosta³a kolejn± ¶nie¿k±, tym razem w g³owê, co sprawi³o, ¿e upad³a ciê¿ko. By³a na siebie w¶ciek³a. Szybko zgarnê³a trochê ¶niegu i wycelowa³a z ziemi. Zaskoczona ¦lizgonka nie zd±¿y³a siê uchyliæ. Rose chcia³a wykorzystaæ to na wstanie, jednak przeceni³a swoje mo¿liwo¶ci. By³a g³odna i s³aba, a dodatkowo ci±¿y³a jej ciê¿ka kurtka. Oberwa³a kolejnymi dwiema ¶nie¿kami, bo Laura w tym czasie nie pró¿nowa³a.
- Starczy. - Scorpius wkroczy³ miêdzy nie z uniesionymi rêkami. - Laura, od³ó¿ ju¿ to. - Rzuci³ gro¼ne spojrzenie swojej kole¿ance, ale zaraz wzrok przeniós³ na Gryfonkê. - Nic ci nie jest? - Podszed³ do niej z wyci±gniêt± rêk± i pomóg³ jej wstaæ.
- Wszystko w porz±dku - wycedzi³a, upokorzona. Gdy tylko wsta³a, pu¶ci³a jego d³oñ.
- Nic ciê nie boli? - Dotkn±³ jej twarzy z niepokojem.
- Mówi³am ju¿, ¿e wszystko w porz±dku. - Odwróci³a siê. Nie chcia³a, ¿eby teraz j± widzia³. Co za upokorzenie.
Scorpius spojrza³ na w¶ciek³± Laurê, która pomimo swojego zwyciêstwa zosta³a teraz zlekcewa¿ona i na Monicê, która sta³a z jej ró¿d¿k± i wpatrywa³a siê w przyjació³kê, nie podchodz±c jednak do niej. Nie by³ to bynajmniej dowód braku przyja¼ni. Nie chcia³a przeszkadzaæ. U¶miechnê³a siê zachêcaj±co do ch³opaka, a ten zwróci³ siê do Rose:
- Zabiorê ciê do Skrzyd³a.
- Nie musisz. Nie potrzebujê pomocy - upiera³a siê.
- Nie interesuje mnie to. Chod¼ - Chwyci³ j± za rêkê i poci±gn±³ w stronê zamku. Kilka osób pod±¿y³o za nimi wzrokiem, jednak wiêkszo¶æ ju¿ siê rozesz³a, rozczarowana tak szybkim zakoñczeniem walki.

***


- Rose, dlaczego to zrobi³a¶? - Zatrzymali siê na korytarzu niedaleko Skrzyd³a Szpitalnego.
- Dlaczego co zrobi³am? - Udawa³a, ¿e nie wie, o co mu chodzi.
- Dlaczego wyzwa³a¶ j± na pojedynek?
Odwróci³a g³owê, nic nie mówi±c. Po raz pierwszy by³a z nim sam na sam.
- My¶lisz, ¿e j± kocham? - Wzi±³ jej twarz w d³onie. - Nie kocham jej. Zakocha³em siê w kim¶ innym, jednak to tak absurdalne, ¿e ba³em siê jej o tym powiedzieæ, dopóki nie bêdê pewien co do jej uczuæ. Chc±c siê upewniæ, stara³em siê wzbudziæ jej zazdro¶æ. Chyba mi siê uda³o, choæ nie mia³em zamiaru doprowadzaæ do bójek.
Odsunê³a kosmyk w³osów z jego twarzy. Serce wali³o jej jak m³ot i zastanawia³a siê czy on je s³yszy.
- A teraz jeste¶ pewien? - wyszepta³a.
Gryfonka i ¦lizgon. Weasley i Malfoy.
- Jestem pewien.
To szalone, ale ekscytuj±ce.
- Kocham ciê.
I tak na korytarzu przy oknie, obok Skrzyd³a Szpitalnego, w grubych kurtkach, czerwoni od zimna, mokrzy od ¶niegu, Rose Weasley i Scorpius Malfoy poca³owali siê pierwszy raz.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 15.11.2014 19:18
Jeeejku, to jest przes³odkie. Naprawdê. W ogóle Xeri, od razu widaæ, ¿e to Ty jeste¶ autork±. Nie podoba³o mi siê za bardzo rozgoryczenie Rose faktem, ¿e jej ojciec jest zdrajc± krwi, a matka mugolaczk±, ale poza tym super. Lubiê czasem poczytaæ takie niezobowi±zuj±ce teksty, zawieraj±ce ma³e scenki w których jest jeden dzieñ z ¿ycia jakiego¶ bohatera. Twój Scorpius bardzo mi siê podoba, a Rose poza wspomnianym fragmentem jest super. Dobrze zrobi³a¶, ¿e pozwoli³a¶ wygraæ ¦lizgonce, dziêki temu opowiadanie zyska³o na realno¶ci. Pisz wiêcej miniaturek tego typu!

i.imgur.com/KQU4mHZ.png
avatar
Prefix u¿ytkownikamonciakund  dnia 15.11.2014 19:29
Xeri, Xeri, Xeri. Jestem z ciebie bardzo dumna. :) Ta miniaturka wysz³a Ci wprost doskonale. Masz bardzo ³adne opisy. Koñcz±c czytaæ twoje ff, a konkretnie ostatnie zdanie, akurat w Alladynie siê ca³owali. Co za zbieg okoliczno¶ci Love

Od razu polubi³am postaæ Monici, zupe³nie nie wiem dlaczego.... xD I mam nieodparte wra¿enie, ¿e lubisz imiê Rose.

Tak trzymaj i pisz dalej! :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaania potter  dnia 15.11.2014 19:56
To Lily jest twoimi oczami ze Scorpiusem ¿e go trzyma za rêkê czy nie? Czy s± po prostu najlepszymi przyjació³mi? Mam nadzieje ze s± przyjació³mi xD Rosê ich nie cierpi wszystko jak nale¿y....
Bez wiêkszych b³êdów, co jest zadziwiajaco dziwne, no i jest napisane przez wezyka! Super 👌 Pisz dalej

Daje w!.🐮
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 15.11.2014 21:22
Moj± pierwsz± my¶l±, kiedy zaczê³am czytaæ ten tekst, by³o 'to przes³odkie'. Dochodzê do koñca, a Angelina odnosi to samo wra¿enie, haha.

Przechodz±c do oceny: tematyka w porz±dku, nie jest szczególnie wymagaj±ca, ot taka historyjka o pierwszej szkolnej mi³o¶ci. Na co dzieñ nie siêgam po takie teksty, ale Twój czyta³o mi siê bardzo lekko i przyjemnie. Jêzykowo by³o kilka zgrzytów, ale ogólnie i tak uwa¿am, ¿e jest dobrze. Masz tê lekko¶æ, która wystarcza do tego, ¿eby nieskomplikowana historia w jaki¶ sposób chwyci³a za serce. I du¿e brawa za zdanie koñcz±ce ca³± opowie¶æ - chyba lepiej nie mog³a¶ zamkn±æ tej historii.
avatar
Prefix u¿ytkownikaTeodora  dnia 15.11.2014 21:49
Opowiadanie jest ¶wietne poza jedn± spraw±: nastolatkówie w swych pierwszych mi³o¶ciach s± okropnie, wrêcz nieracjonalnie nie¶miali! Scena wyznania mi³o¶ci przy pierwszym sam na sam jest ca³kowicie nierealna. Owszem, scena jest piêkna, romantyczna - ale tak nieprawdopodobna, ¿e a¿ razi.
Technicznie bez zarzutu i naprawdê ¶wietnie siê czyta.
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 15.11.2014 23:46
O te¿ zwróci³am uwagê na ten fragment co Ang i te¿ nie za bardzo mi pasuje.

Poza tym ma³ym mankamentem opowiadanie jest ¶wietne :D Jest to Twój pierwszy d³u¿szy tekst na stronie, a nie am siê do czego przyczepiæ, gratulujê! To na prawdê wielki wyczyn :D Ode mnie za to dostajesz W i proszê wiêcej takich miniaturek :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter  dnia 16.11.2014 00:03
Jak wszystkim przede mn± bardzo podoba mi siê ten fick. Najbardziej rozwali³o mnie to zdanie:
Nierzadko rzuca³a w m³odszych uczniów, mia³a ju¿ wprawê w zadawaniu bólu.

Ryjê ze ¶miechu jak to czytam. :D

Ogólnie to bardzo mi³e opowiadanko - nie mia³am pojêcia, ze tak fajnie piszesz. Jest takie leciutkie i z czystym sumieniem mogê powiedzieæ, ze przeczytam je na pewno drugi raz.
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 16.11.2014 00:17
A moim zdaniem ten fragment bardzo pasuje, nic dziwnego, ¿e nastoletnia Rose sama obwinia siebie za - jak jej siê wydaje - nie odwzajemnion± mi³o¶æ. Ca³e opowiadanie by³o faktycznie by³o mega przes³odkie i niesamowicie mi siê podoba³o. To mój ulubiony paring, a Ty mia³a¶ bardzo ciekawy pomys³ na po³±czenie tej dwójki. Ja ogólnie jestem zachwycona, zarówno pomys³em jak i wykonaniem - zero b³êdów, tekst jest stylistycznie dobrze napisany. Tylko trochê za pierwszym razem nie skuma³am, kto w kogo kolejno rzuca³ ¶nie¿k±. Ale za to trzeba raczej winiæ mój ot³umaniony umys³ po pó³nocy ;p

Ogólnie opowiadanie bardzo przywodzi mi na my¶l historie ¶wi±teczne. Wiem, ¿e do Bo¿ego Narodzenia jeszcze sporo czasu, jednak ¶nieg nieroz³±cznie kojarzy mi siê jednak z grudniem. Niewa¿ne, czy by³a to mi³o¶æ czy pierwsze zauroczenie, czy akcja dzia³a siê w ¶wiêta czy nie, serio bardzo podoba³ mi siê ten fan fick, jejku Love
avatar
Prefix u¿ytkownikaLunatyczka  dnia 16.11.2014 00:40
- Spójrz za okno, Rosie - wysapa³a.


Rosie schyli³a siê po trochê ¶niegu,...


Zauwa¿y³am tutaj ma³e b³êdy w imieniu ;p

Bardzo mi siê podoba³a ta miniaturka, fajnie siê czyta³o, ogólnie ciekawy pomys³, a przedstawienie jeszcze lepsze, takie weso³e I pogodne, a przy tym (powtórzê poprzedników) takie s³otkie. Podeszli mi te¿e bohaterowie, bardzo ³adnie ci to wysz³o.
Poza tym Mon I Laurê od razu skojarzy³am z naszymi Gryfonkami x)
Czekam na wiêcej I ¿yczê weny~
avatar
Prefix u¿ytkownikaLiliana2194  dnia 16.11.2014 21:46
Zauwa¿y³am tutaj ma³e b³êdy w imieniu ;p


To nie s± b³êdy, czyta³am ksi±¿kê, w której g³ówn± bohaterk± by³a Rose, a czasami zwracali siê do niej zdrobniale - Rosie. ;p

Mnie równie¿ bardzo siê ten fick podoba. Ciekawy, przyjemnie siê czyta, a koñcowa scena taka s³odka! Dajê W. ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaSeferyn Collotye  dnia 16.11.2014 22:05
Zauwa¿y³am tutaj ma³e b³êdy w imieniu ;p


W tym przypadku chyba nie jest to b³±d, tylko zdrobnienie. ;)

Wooow, lekka i mi³a historyjka. Bardzo mi siê podoba³o. Dawno nie czyta³em o tak romantycznym Scorpiusie. A¿ dziw, ¿e ma na nazwisko Malfoy. :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 16.11.2014 22:05
Od razu napiszê, ¿e do mnie idea biednego ¦lizgona nie przemawia, nigdy nie lubi³am Draco Malfoya, równie¿ mi³o¶æ mimo przeciwno¶ci losu miêdzy uczniami Slytha i Gryffa jako¶ ¶rednio mnie przekonuje. Napisa³am to po to, ¿eby od razu by³o wiadomo, ¿e oceniaæ bêdê z perspektywy takiej w³a¶nie osoby.

Nie wierzê w to, ¿e Rose mog³a marzyæ o ¿yciu w rodzinie z obsesj± na puncie czystej krwi. B±d¼ co b±d¼ wychowa³a siê w¶ród jaki¶ konkretnych idea³ów... no ale mo¿e jest g³upi± nastolatk±, co ja tam wiem xD

Powiem jeszcze, ¿e strasznie mia³ki ten Scorpius, w ogóle nie przypomina ojca... chocia¿ mo¿e to i lepiej, w koñcu w rodzinie Malfoy musi w koñcu pojawiæ siê kto¶ normalny.

Tak ju¿ w oderwaniu od kanonu - ja te¿ poczu³am tê s³odycz. Historia delikatna, spokojna, lekka, niezobowi±zuj±ca. Czyta³o mi siê bardzo przyjemnie, mimo tak b³ahych zdarzeñ jak bitwa na ¶nie¿ki i poca³unek prawdziwej mi³o¶ci. Cieszê siê w sumie, ¿e nie zrzucasz na siebie od razu jakiej¶ mega skomplikowanej fabu³y, niektóre osoby czasami za bardzo kombinuj± i wychodzi im ¶rednio. Podoba mi siê twój sposób wyra¿ania my¶li, ludzkie dialogi i opisy. Mimo ¿e sama historia jest naiwna, przebrnê³am przez ni± bez problemu.

Powodzenia w dalszej twórczo¶ci!
avatar
Prefix u¿ytkownikaalekskot  dnia 17.11.2014 15:35
Bardzo mi siê podoba. To jest takie urocze! Nie wyczuwa siê ¿adnej sztuczno¶ci, po prostu nie mogê napisaæ nic z³ego! Tytu³ trafiony. Dajê W i pisz dalej!
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 17.11.2014 18:01
Dialogi s± dobre, choæ nie wyobra¿am sobie, ¿eby Scropius pozwala³ jakiej¶ dziewczynie mówiæ do siebie "pysiaczku". To jednak Malfoy. xD Bitwa na ¶nie¿ki fajnie opisana, niby "powa¿na", ale jednak lekka i jest w nim co¶ uroczego, jak w ca³ej miniaturce. Zwrot Monici "siostro" jest trochê dziwny, jakby zwraca³a siê do pielêgniarki, ale domy¶lam siê, ¿e tworz±c t± postaæ mia³a¶ na my¶li monciakund, a i Rose Weasley nie wybra³a¶ przypadkowo, bo masz takie samo imiê w Hogwarcie jak ona. jezyk
Gdybym mia³a napisaæ jeszcze jedn± scenê to pewnie by to by³o jak Rose i Scorpius spaceruj± razem na b³oniach albo ich pierwsza randka. xD Taki Scorpius nie jest z³y, choæ ja go sobie wyobra¿am takiego trochê ch³odnego i cynicznego, który nie pozwoli³by sobie na zwracanie siê do niego "pysiaczku", bo duma by na to mu nie pozwoli³a. Na pewno nie by³ taki jak Draco, ale co¶ z charakteru ojca musia³ mieæ. Malfoy to jednak Malfoy. My¶lê, ¿e zwi±zek Scorpiusa i Rose mo¿e przetrwaæ. Choæ w sumie ja nie potrafiê sobie wyobraziæ jego zwi±zku ani z Rose ani z Lily.
avatar
Prefix u¿ytkownikaNella  dnia 18.11.2014 13:18
Mi te¿ siê podoba, miniaturka jest taka s³odka, poprawia humor. Koñcowa scena cudna. jezyk Choæ trzeba przyznaæ, nie tak wyobra¿a³am sobie Scorpiusa, w koñcu to syn Dracona, wiêc jednak odrobina tej wy¿szy¶ci, typowej dla Malfoyów powinna zostaæ.
Dajê W.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAnn Weasley  dnia 01.12.2014 17:13
S³odziutkie jak cukier. Wspania³e! Urocza historia, naprawdê. Weso³a bitwa na ¶nie¿ki, choæ bolesna, to urocza. Pisa³a¶ z serca, mi³o¶æ Tob± kierowa³a. Ja nie potrafiê siê rozpisywaæ, wiêc nie licz na co¶ wielkiego. Po prostu genialne! Podoba mi siê sposób my¶lenia Rosie (to zdrobnienie, a nie b³±d!) i jej zachowanie. Pomimo m±dro¶ci Miony ma charakter Rona, i chêæ do zabawy wujków (George'a i Freda). Utworzy³a¶ niesamowite postacie, nie gotowe ca³kiem, lecz stworzy³a¶ ich charaktery. To niesamowite jak± magiê mo¿na zdzia³aæ gdy ma siê wyobra¼niê, a ty udowodni³a¶ jej obfito¶æ w Twojej g³owie. Czyta³am romansid³o, lecz prawdziwie doskona³e. Mam dla Ciebie radê, podobn± do tej dla mojej kole¿anki, gdy gra³y¶my w koszykówkê : Piszesz najlepsze FF. Jeste¶ najlepsza. Wiêc pisz najlepiej.

Wybitnie napisa³a¶, pokaza³a¶ odmienny ¶wiat bohaterów, których tak kochamy....
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 15:40
Xeri matko boska co¶ ty narobi³a. Czemu zrobi³a¶ to takie mega lukrowane i przes³odzone? Piszesz dobrze, nie przyczepiê siê do tego, ale serio. Spodziwa³am siê po tobie czego¶ bardziej... no nie wiem... hardkorowego.
Idê siê na ciebie obraziæ, ot co.
avatar
Prefix u¿ytkownikamonciakund  dnia 16.12.2014 20:00
Ju¿ komentowa³am to ff, ale nadal jestem pod niesamowitym wra¿eniem. Czytam je w kó³ku i w kó³ko. Jeszcze z 10 razy i bêdê mog³a je cytowaæ xD

Mam nadziejê, ¿e napiszesz nam jeszcze jak±¶, równie ciekaw± miniaturkê. Z wielk± chêci± przeczytam o dalszych losach bohaterów

Zbieram ozdobê.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBad wolf  dnia 28.12.2014 01:07
Jeju, Xeri, pisz wiêcej! Podoba mi siê, ¿e ¦lizgonka wygra³a, a co, chocia¿ gorzej z tym, ¿e to Gryfonka zdoby³a Malfoya Przepraszam
Mimo wszystko jest to ¶wietne. A¿ ¿a³ujê, ¿e przeczyta³am to dopiero teraz - kilka godzin po wys³aniu mojego ff, które w porównaniu z tym jest strasznie s³abe.
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 03.01.2015 01:08
Powiem tak, ogólnie fanie ale... ale te¿ mnie razi ten opis Rose, która tak pisze o swojej rodzinie. I o tej niechêci do Gryfindoru... Strasznie mnie to zrazi³o ju¿ na samym pocz±tku i ciê¿ko mi siê potem czyta³o.
Aa nie wiem czy przegapi³am czy nie napisa³a¶ w jakim wieku s± postacie w tej chwili? Bo z jednej strony mamy zachowanie Rose jako takiej m³odziutkiej dziewczynki, w wieku jakim¶ 11-12 lat, a potem wyznanie Malfoy'a godne ucznia 6-7 roku.
Ale te rzeczy to bardziej kwestia gustu ni¿ obiektywna ocena wiêc wiesz jezyk bo w sumie to ¿e ja nie jestem w stanie sobie wyobraziæ, ¿e jakikolwiek Weasley narzeka na to ¿e nie jest czystej krwi, to to jest Twoje ff i masz prawo j± przedstawiæ jak tylko chcesz.
Samo pisanie mi siê podoba, w sensie zdania s± mo¿e momentami za krótkie, ale fajnie siê czytaj±.
avatar
Prefix u¿ytkownikaMistkey250  dnia 31.05.2015 11:41
Tak wiêc... Zacznê od tego ¿e trochê nie zgadza³ mi siê tu charakter Scorpiusa... Pomiñmy ju¿ fakt ¿e nosi nazwisko Malfoy, ale jak nie patrzeæ by³ ¦lizgonem, a ci na ogó³ nie s± zbyt mili. Drug± rzecz± która mi nie podpasowa³a to w³a¶nie charakter tej relacji nastolatków, które s± bardziej takie nie¶mia³e, a u ciebie by³a do¶æ odwa¿na. Za to obroniê ciê je¶li chodzi o ten fragment gdzie Rose narzeka na rodziców, bo czego siê nie robi w imiê mi³o¶ci. Kocha³a ¦lizgona i wiedzia³a ¿e jej pochodzenie mo¿e mu siê nie spodobaæ. W tym jej narzekaniu na rodziców nie podpasowa³o mi jedno... "Muglaczka"... Chyba powinna byæ " mugolaczka, cnie?
avatar
Prefix u¿ytkownikafullmoon  dnia 17.06.2015 00:06
Z pocz±tku nie mog³am siê wczuæ, ale potem bardzo mi siê podoba³o :D Pomijaj±c tylko parê rzeczy np. ten opis o niechêci Rose do Gryffindoru i pochodzenia jej rodziców. Samo zachowanie Malfoya te¿ trochê odbiega od mojego wyobra¿enia, np. jego deklaracja uczuæ wyda³a mi siê trochê nie w jego stylu. No ale to w koñcu twoja praca ;) Na te rzeczy mogê wiêc przymkn±æ oko, bo jak dla mnie po za tym jest ¶wietnie :D Przegrana bitwa na ¶nie¿ki rzeczywi¶cie nada³a realizmu jak napisa³a Angelina. No i ca³o¶æ taka s³odka xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaShanti Black  dnia 18.06.2015 19:31
Uroczo :) Podoba³a mi siê ta rozkmina Rose, ¿e Scorpius jej nie zechce i, ¿e ma takich a nie innych rodziców. Có¿... A jednak mi³o¶æ ze wzajemno¶ci± siê zdarza! :) Zaskoczy³o mnie, ¿e Weasley'ówna wyzwa³a tamt± na pojedynek, ale to by³o takie gryfoñskie, no! :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaania potter  dnia 01.07.2015 10:08
Zacznê od pierwszego zdania. O, jakbym by³a w Hogwarcie, to na pewno te¿ bym szuka³a w ¶niadaniu odpowiedzi na test, i to jeszcze z ELIKSIRÓW. Ca³o¶æ jest naprawdê urocza, no i taka s³odziutka Love jednak wy³apa³am jeden b³±d. Co to za 'Muglaczka"? Ale to i tak tylko literówka, wiêc siê nie czepiam.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBlueAri  dnia 30.08.2015 23:43
To takie urocze ff, takie s³odziutkie. Zgrabne opisy.
Fajny pocz±tek. Mo¿e od razu lepiej na wró¿biarstwo pój¶æ, a nie ze ¶niadania wró¿yæ odpowiedzi na sprawdzian ¦miech
Tylko Scorpius by³ taki.... taki... no nie jak Malfoy. Wiadomo, móg³ byæ inny ni¿ jego ojciec i dziadek, ale je¿eli wychowywali go Malfoy'owie to a¿ tak bardzo charakter nie móg³ mu siê zmieniæ. No, chyba ¿e prze¿ywa³ jaki¶ okres buntu, czy co tam :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaFelice  dnia 30.10.2015 16:38
Ogólnie czyta³o mi siê przyjemnie, ale wydaje mi siê to nierealne, ¿eby Rose narzeka³a na rodziców i na to, ¿e jest Gryfonk±. I to wszystko takie s³odziutkie. Ale je¶li to Twój styl i Twoja wyobra¼nia to szanujê to :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaKlaudiaWeasley  dnia 18.04.2016 22:37
Czyta³o siê ¶wietnie :D i najlepszy moment kiedy On chwyci³ jej twarz w d³onie i powiedzia³ to wszystko <3 zaczynam siê nakrêcaæ xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaCoSieDzieje  dnia 06.06.2020 12:02
Czy to jest ff powsta³e w czasach gdy Xeri mia³a 13 lat? Je¿eli tak to moim zdaniem jest bardzo dobrze. S± elementy, które mnie do siebie nie przekona³y - dziwna sk³adnia niektórych zdañ, takie sobie oddanie nastroju i dziwne zasady bitwy na ¶nie¿ki, ale ogólnie jest w porz±dku. Nazwanie Rona zdrajc± krwi jest cudowne - a¿ dziw, ¿e po wojnie z Voldziem takie uprzedzenia nie zniknê³y.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 78% [7 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 22% [2 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.31