dnia 13/05/2007 14:27
Taki sobie arcik...Niby o wszystkim, ale takie nic...Z/. |
dnia 13/05/2007 14:31
No a pomyśl : gdybyś straciła rodziców i 2 najlepszych przyjaciół rozpaczałabyś całe życie?
ja nie, choć oczywiście nie chciałabym o nich zapomnieć. |
dnia 13/05/2007 14:33
No, nie za bardzo rozumiem, nie zbłaźniłaś się ale dam tylko Z |
dnia 13/05/2007 14:53
Ja także nic z tego nie rozumiem daje Z |
dnia 13/05/2007 14:55
Nie jest tak źle. Masz rację Harry dużo przeszedł. |
dnia 13/05/2007 14:59
nawet ciekawy pomysł, żeby o tym napisać. Napewno jest w tym troche racji, daję Z na zachętę |
dnia 13/05/2007 15:03
mi sie podoba namęczyłaś sie i wogole W dla Ciebie  |
dnia 13/05/2007 15:06
Właściwie jest to jeden z najlepszych art. jakie tu czytałem. Naprawdę.  |
dnia 13/05/2007 15:15
jak to ktos powiedzial, jest art oniczym ( w sumie to sie dziwie ze go dodano;/) ale pare rzeczy daje do myslenia... |
dnia 13/05/2007 15:16
Harry rzeczywiście przeżył wiele trudnych momentów w swoim życiu, ale jak już wspomniałaś jest on tylko bohaterem literackim
art jest fajny wiec daje PO |
dnia 13/05/2007 15:38
Ok, ale co on wnosi? "Harry Potter miał silną psychikę". Ale, pytam, co to ma być za wiadomość, co ona wnosi? Daję Z. |
dnia 13/05/2007 15:41
juz sam na poczatku arta chcesz zrobic z siebie błazna,nie pisz ze to twój pierwszy art itp.Nie liczy sie czy pierwszy czy drgi czy setny,liczy sie faktze napisałes.Jak na poczatek nawet nawet-daje P |
dnia 13/05/2007 15:51
O wszystkim i o niczym Daje Z |
dnia 13/05/2007 17:22
Skrucon życiorys Harrego. Nawet, nawet leczPoco nam on, ale za dobre chęci i że był to twój pierwszy raz, daje W |
dnia 13/05/2007 17:25
hmm w książce jest zaznaczone, że Harry jest bezpieczny i nienaruszalny w obrębie domu wujostwa gdzie znajduje się rodzona siostra jego matki... i że ta opieka będzie obowiązywała go aż do czasu gdy ukończy 17 lat, czyli stanie się pełnoletnim czarodziejem także w tym miejscu jest z pewnością "jeszcze" niezniszczalny |
dnia 13/05/2007 18:21
wiec...no...coz...silny charakterek harry zpewnoscia ma.Zycie nie dawalo mu zbyt wielu chwil radosci.Jednak nawet mugole zyja dalej po stracie kogos bliskiego.Rycza na pogrzebach, nie moga w nocy spac...ale zycie toczy sie dalej (daje P) |
dnia 13/05/2007 18:21
Zgodze sie z Toba ze za duzo bliskich Harrego umarlo. Jest kilka b ledow, ale tak poza tym
artykul fajny. |
dnia 13/05/2007 19:35
Hmmm... to, że wokół Harrego jest tyle śmierci.... Dziewczyno, ty naprawdę jeszcze niewiele przeżyłaś... żeby nie być okrutną, nie ocenię tego artykułu, ale zastanów się nad tym, co napisałaś... Albo przejdź się na pobliski cmentarz... |
dnia 13/05/2007 19:45
Kate nie rozumiem do czego piejesz?
O co ci chodzi? |
dnia 13/05/2007 19:47
Jak na pierwszy art całkiem dobrze. Daję PO. Tylko tak dalej |
dnia 13/05/2007 19:49
ale on nie moze sie zalalmac. Musi miec sile aby zniszczyc Volcia Tak mu wpajal Dumbledore |
dnia 13/05/2007 19:58
musi pokonac voldemorta,wiec musi miec duzo sily,daje W |
dnia 13/05/2007 20:57
art taki sobie, ja tam Kate rozumiem doskonale^^ Ale, że to twój pierwszy art to jakoś przymknę na to oko, a tak w ogóle to o czym ten art był, bo to takie lanie owdy było |
dnia 13/05/2007 21:13
art... no może być |
dnia 13/05/2007 21:45
Moniulinko! A nie zapomniałaś czasem jak Harry był zbuntowany przez cały 5 i 6 . Po śmierci Syriusza gniew, poczucie krzywdy cały czas w nim narastało. Nie wachał się nawet pyskować Dambiemu. Dlatego nie idealizowałabym Harrego. bo uważam, że Jo wcałe nie obdarzyła swego bohatera kryształowym charakterem, a wręcz przeciwnie. Wiele razy wychodził z niego wściekły byk. Za art daję Z. I nie przejmuj się krytyką. Mój pierwszy art wogóle odrzucili, a na drugi nie mam pomysłu. Głowa do góry następnym razem b edzie lepiej. |
dnia 13/05/2007 21:53
Może nienawiść do Voldemorta dodawała mu siły i dlatego nie poddawał się.
A co do przesadzania autorki, jak to napisałeś, to tylko i wyłącznie jej sprawa. Chyba nikt z nas tutaj obecnych nie napisałby lepiej od niej, ba ! na pewno ! więc nie ma co się czepiać  |
dnia 13/05/2007 22:01
Napewno sie napracowałaś i owoce tej pracy są... "smaczne" xD Dam ci W  |
dnia 13/05/2007 22:17
Takie se nie wnosi to dla mnie niczego czego bym nie wiedziala. Ale nie chce byc surowa i daje Z. |
dnia 13/05/2007 22:27
Harr' ego mażna zamić ale nie zamije go voldemort poniewasz wszystko zakoniszy się szczęśliwie a wogule daje P. |
dnia 13/05/2007 22:42
Ja tez nad tym kiedys myslalam... No bo wiekszosc z nas po czyms takim to chyba odebrlaby sobie zycie, i to dosyc szybko. a Harry sie kurcze trzyma i jest nawet w dobrej kondycji fizycznej. Tylko podziwiac. Daje W |
dnia 13/05/2007 23:41
Zadowalający. Na miejscu Harrego po stracie tylu bliskich mu osób na pewno byś chciał znaleźć sprawce tych strat i go ukarać. przemyśl to sobie. |
dnia 13/05/2007 23:42
nie no on moze sie juz do tego przyzwyczail a tak serio to [rzeciez on sie buntowalprzez cala5 i kawalek 6 cz wiec nima co z niego robic takiego bohtera sa w nim o wiele bardziej zauwazalne i wzniejsze cehy charakteru takie jak :
- mestwo
- odwaga
- lojalnosc wobec przyjaciol
to sa cecyh bohatera |
dnia 14/05/2007 11:29
Fajny Art. Jezeli to jest twoj pierwszy art to dam ci W. |
dnia 14/05/2007 11:49
Ee...niektórych śmierci nie da się uniknąć...Harry pozbierał się bo był synem Jamesa i wiedział że musi zabić Voldemorta. |
dnia 14/05/2007 12:47
hmm ... a wolałabys żeby harry zginął już w puierwszej części.. ? chyba jednak niee ... niech sobie chłopczyna pozyje przez wsztstkie 7 czesci , chociaz na koncu 7 chcialabym zeby zginąl.. byłoby ciekawiej .. ;p  |
dnia 14/05/2007 12:50
Hmmm, powiedzmy, że ja mogę odpowiedzieć na pytanie zadane w temacie. Harry przez 11 lat był gnębiony przez Pajaców, nauczył się, ze niczego od losu nie dostaje. To było dla niego bajką, że dostał się Hoga. No i na tym pic polega. Harry po prostu fatalnie nastawiony do świata, wiedział, że niektóre rzeczy są zbyt piękne, żeby być prawdziwe, dlatego był psychicznie zrównoważony po śmierci bliskich mu osób. Daję Z. |
dnia 14/05/2007 13:14
hmmm... nie wiem dokladnie o co ci chodzi w tym artytkule o.O no bo nic w sumie nie wniosl... harry jest doświadczony okrutnie przez los wiec moze juz sie troche uodpornił na te złe przezycia. jest on niezwyklym chlopcem i to jest raczej podstawa calej ksiazki ale ogolnie art jest dobrze napisany, troche z humorem wiec dam Z |
dnia 14/05/2007 13:50
hmmm. dam z art. niezły ale to wszystko sprawa J.K ROWLIN |
dnia 14/05/2007 14:27
To twój pierwszy artykuł? Ulgowo Daje P, ale gdyby nie to to dałbym ci Z. |
dnia 14/05/2007 14:47
jak na czyjś pierwszy art to jest nieźle....hmmmm zastanawiałam sie nad P ale jednak daję W |
dnia 14/05/2007 14:58
chcesz powiedziec przez to ze harry mowi do zycia ,, przewroc mnie a ja i tak powstane"??dziwny art |
dnia 14/05/2007 15:43
jakiś taki dziwny...choć żeczywiście trochę aśka za dużo osób uśmierciła. ze względu że to pierwsz art dam Z |
dnia 14/05/2007 16:35
Te "momenty" były niezbędne, aby Harry mógł tak bardzo znienawidzić Voldemorta, Harry psychicznie jest dosyć silny bo i tak go już dużo spotkało, tyle że się nie załamuje (czego nie mogę do końca powiedzieć np. po śmierci Syriusza)... No nie wiem ... Na W to nie było ale P myślę, że będzie sprawiedliwą oceną  |
dnia 14/05/2007 17:02
Nie sądzę, żeby autorka "przesadziła" jak to napisałeś z wytrzymałością Harrego. Po prostu pokazała, że ma silny charakter i potrafi się pozbierać po każdym kolejnym kopniaku od losu. Tacy ludzie istnieją nie tylko w książkach i często nie zdajemy sobie sprawy, że są obok nas. |
dnia 14/05/2007 17:36
Okropny atr !
Ktoś wrażliwy by mógł się powiesić po tylu stratach alle są też zwykli ludzie którzy sobie poradzą np. jak mój tata <niedawno straciłam siostrę> ... |
dnia 14/05/2007 17:59
Zgadzam sie z Moony...ale art jest w miarę wiec daje Z |
dnia 14/05/2007 18:12
Świetnie to nazwałaś Pajace
Masz rację Harry to zwykły nastoletek i ma uczucia takie jak my wszyscy, ale czy to znaczy, że ma całymi dniami rozpaczać do końca życia? Życie płynie dalej, nie możemy się zadręczać tym co się stało, bo t się już nie odstanie. Po Harry'm przecież nie spłynęło to wszystko na słowo "Syriusz" cierpiał za każdym razem można powiedzieć, że w 6 tomie aż do końca cierpiał, ale nie pokazywał tego tak bardzo... A po śmierci Dumbledore'a tam był taki fragment się załamał, ale tak jak to powiedziała prof McGonagall(przepraszam jeśli źle skojarzyłam osoby i pomylę troszkę słowa) Życie płynie dalej i Dumbledore naewno by nie chiał, żeby wszyscy po nim rozpaczali, że nawet teraz przydałoby się trochę szczęścia(tu czytaj ślu Pzdr i daję W Bo temat mi się podoba i ładnie napisane A poza tym to na zachęte |
dnia 14/05/2007 18:35
no niewiem mi to jakoś tak art troche mnie znudził ;/ |
dnia 14/05/2007 19:15
mi sie tam podoba.. tchnelas w temat bardzo psychologicznie i podeszlas do tego z pozytywnym nastawieniem.. daje W |
dnia 14/05/2007 19:30
sama nie wiem co msylec o charakterze harrego niby taki silny, przeciez tyle razy walczyl z vildemortem i tyle przezyl a jednak jak szybko sie denerwuje przy blachych sytuacjach?? |
dnia 14/05/2007 20:04
Hmm...no to tak Wdzięczna jestem i zarazem dziękuję ze te miłe komentarze no i za te miłe nie dziękuję;p ale powiem że dziękuję bo podziękować za krytykę też zawsze można a! i faktycznie mogłam darować sobie ten początek |
dnia 14/05/2007 20:05
Harry dlatego był dzilny gdyż piomagała mu chęć zemsty za syriusza rodziców i dumbledora |
dnia 14/05/2007 21:53
art nie za bardzo mi się podoba wybrałaś nie za dobry temat jak na pierwszy art |
dnia 15/05/2007 12:00
To ma byc w końcu seria o nastoletnim bohaterze, więc przez te 6 lat jego największym wyczynem nie mogło być chyba zaliczenie sumów, co nie? Art jak dla mnie troche bez sensu... |
dnia 15/05/2007 14:30
kurcze, usnąć można. Harry jest spox, nie jest żadnych chłopaczyna ale bardzo odaważnym facetem ! |
dnia 15/05/2007 14:33
No rzeczywiście w tej książce jest bardzo dużo wątków związanych ze śmiercią. Może własnie to daje książce charakter pełny grozy
Jeżeli to prawda, że to jest twój pierwszy artykuł to jest całkiem niezły. Daję ci W i mam nadzieję, że będziesz dalej pisać.  |
dnia 15/05/2007 17:54
A ja daję P. Ładnie to napisane. Tak, dużo przeszedł. Ja mu nie zazdroszczę. Stracił najblirzszych. Ale ja myślę, że autorka w ten sposób chciała podkreślić to, że Harry w walce z Voldemortem musi być całkowicie dojżały (znaczy po ludzku, że może liczyć tylko na siebie ). Śmierci te miały go przygotować do dojrzałości. Możliwe, że autorka chciała by Harry nasiąknął miłością po stracie blizkich. Pomyślcie. Jest osoba która zabiła najpierw waszych rodziców. Następnie waszego przyjaciela ( no dobra niech będzie kolege ) a potem wy poznaliście Ojca Chrzesnego który stał się dla was jak brat, rodzic i znowu zostaje zabita przez togo człowieka! Wasz nauczyciel, mistrz zostaje zabity na następny rok. Okropne. Na pewno większość sie by załamała. Straciła nadzieje. A dla Harry'ego to jest najwieksza siła!
Daję P bo W jest jak się zrobi coś super tu było co już wiemy. Mogę ci powiedzieć. Nie zbłaźniłas się. Przepraszam za rozpisanie. Pozdro dla wszystkich! |
dnia 15/05/2007 18:26
Niezłe tylko po co na począ tku to "To muj pierwszy artykuł"????!!!! |
dnia 15/05/2007 18:37
Dwie rzeczy:
-Harry nigdy nie POKONAŁ Vodlemorta, on mu tylko umykał
-Harry nie ma aż tak Silnego charakteru, jak w V tomie nie miał kontaktu z Ronem i Hermioną to aż go rozsadzało
Aha, ten tytuł nie pasuje do artykułu. Wiem, że chodziło ci raczej o niezłomność charakteru, ale Harry niezniszczalny głupio brzmi |
dnia 15/05/2007 19:06
No cóż... Harry ma naprawdę ciękie życie. A art jest w porządku. Daję wybitny- na zachęte |
dnia 15/05/2007 20:24
DZIWIĘ SIĘ ŻE MIAŁAŚ TAKI POMYSL ALE TO LEPRZE NIŻ NIC NIE SĄDZĘ ŻEBY HARRY ROZPACZAŁ NAD ŚMIERCIĄ A NIE RUSZYŁ SIĘ Z MIEJSCA WYPEŁNIAJĄC ZYCIOWĄ ,,MISJĘ " . CZAS LECZY RANY
DAJĘ P NA ZACHĘTĘ     |
dnia 15/05/2007 20:38
a ja myślę, że ta książka nie miałaby sensu, gdyby Harry był tchórzem... miał trochę farta, trochę pomogli mu inni, a trochę zrobił sam.... w końcu fabuła jest... o chłopcu, który perzeżył - wybrańcu... daję P |
dnia 15/05/2007 21:54
Trochę dziwny ten art ale jak na pierwszy to jest całkiem niezły. To o czym piszesz jest w pewnym sensie oczywiste, a po śmierci rodziców to nie bardzo miał jak rozpaczać bo przecież ich nie pamiętał, no a jak ma siłę zmierzyć się z Voldemortem to siłę na pozbieranie się po śmierci bliskiej osoby też musi znaleźć, a poza tym to jakby ta ksążka się czytała gdyby Harry miał inny charakter, daję PO skoro to Twój pierwszy art |
dnia 15/05/2007 22:40
mysle ze niewiele osob, ktore czytalo 'harrego pottera' lub twoj artykul potrafi tak naprawde z wlasnego doswiadczenia zrozumiec co musial przezyc ... moge ci powiedziec ze nie jest to dla mnie dziwne bo do niedawna tez nie potrafilabym sie wczuc ale stalo sie cos co sprawilo ze teraz wiem i przetrwalam wiecej niz niejeden dorosly... uwierz mi ze sa ludzie ktorzy powierzchownie sa delikatni i wrazliwi ale codziennie zmagaja sie z dramatycznymi wydarzeniami i zapewniam cie ze harry nie jest wcale odosbnionym ani nierealnym przypadkiem a ma poprostu silna psychike... ;p pozdrawiam i daje PO ciesze sie ze sa ludzie poruszajacy takie tematy |
dnia 17/05/2007 15:12
masz racje |
dnia 08/06/2007 19:12
Troche dziwny ten art |
dnia 08/06/2007 20:39
Przyznaje to fakt że Rowling troche przesadziła z charakterem Harry'ego,ale nie tylko,przesadziła również z Hermioną i jej kujoństwem |
dnia 08/06/2007 20:42
A zapomniałam daje W |
dnia 09/06/2007 15:18
Fajny artykuł:* |
dnia 12/06/2007 16:24
To troche niezbyt nudnawe dajee tylko ZZZZZZ |
dnia 22/06/2007 16:35
Ja uwazam że Harry jest poprostu typem osoby która uwaza ze musi piąć się dalej musi wziac sie w garsc i walczyc! Wiemy ze Harry w swoim życiu przezył kilka smierci ale sądzę ze on zwyczajnie nie chce tego przezywac bo boi się przegrać walkę z Voldemortem i jednocześnie uwaza ze musi sie zmierzyć z Voldemortem zeby pomścić swoich rodziców i wszystkich tych ludzi którzy zgineli z rozkazu lub podczas bitwy z nim |
dnia 03/08/2007 23:04
Czasem kiedy człowieka spotyka dużo bólu staje się silniejszy, i po tym całym jego trudnym dzieciństwie wykształcił w sobie silny harakter. Czasem ludzie potrafią naprawdę dużo przetrwać.
Jednak interesuje mnie też inna sprawa. Zawsze intrygowało mnie, jak Harry, wychowywany przecież w rodzinie Dursley'ów od małego mógł wynieść z niego tak wiele dobrych cech harakteru? Przecież wychowanie w domu jest dla dziecka bardzo ważne, i naprawdę dziwie się, że udało mu się przetrwać bez zaczerpnięcia jakiś Dursleyowych przyzwyczajeń. |
dnia 20/04/2008 18:53
Tak jak mówiły osoby po wyżej - czasami po ciężkich przeżyciach,m stajemy się silniejsi.... Harry właśnie taki się stawał. Zawsze po kolenym ciężkim przeżyciu - silniejszy, odporniejszy. Uczył się przezwyciężać ból. |