Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Nowy pocz±tek
Moja wyobra¼nia nie zna granic. Czytaj±c wszystkie czê¶ci Harry'ego Pottera czu³am, ¿e to nie mo¿e byæ koniec. 'Przecie¿ tak siê nie mo¿e skoñczyæ? Ja tym ¿yjê!'
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 23082 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Nowy pocz±tek 3
Dalsza czê¶æ mojego ff.
Nowi go¶cie przybywaj± do Nory. Pe³no przygotowañ do pogrzebu. Dziwne rozmowy. £zy.


Rozdzia³ 5. Dziwna rozmowa.


Hermiona wesz³a do Nory, ale ju¿ od samego progu pozna³a ten g³os.
Nagle rozleg³ siê przera¼liwy, g³o¶ny trzask talerza i rozmowa.
- Przepraszam pani Weasley! Nie chcia³em, ju¿ to posprz±tam.
- Nic siê nie sta³o, kochaneczku - odpowiedzia³a mile pani Weasley.
- Neville! - krzykn±³ Ron i wyprzedzi³ Hermionê. - Fajnie, ¿e ju¿ jeste¶!
- Przylecia³em z moj± babci±… - odpowiedzia³ trochê zawstydzony.
Hermiona wesz³a do kuchni. Wszêdzie by³o pe³no ludzi, tak ¿e nie mia³a nawet gdzie postawiæ nogi.
- Ostatnio taki t³ok by³ tutaj na weselu Billa i Fleur - pomy¶la³a.
Przy zlewie sta³a Apolonia Delacour, matka Fleur.
By³a równie piêkna jak jej córka. Dziewczyna rozgl±da³a siê po kuchni i co chwilê odpowiada³a 'cze¶æ'.
Gospodyni w kuchni pomagali Luna, Cho, Dean i Neville.
- Pani Weasley, zaraz pani pomogê. - zaoferowa³a siê Hermiona.
By³a bardzo zmêczona wypraw± do Londynu, ale wypada³o pomóc przy kolacji.
- Id¼ na dwór. Chyba Percy z Billem potrzebuj± pomocy w roz³o¿eniu namiotu wuja Franka. We¼ sobie Harry'ego do pomocy - poprosi³a Molly.
- Dobrze - odpowiedzia³a dziewczyna.
Wiedzia³a dlaczego ma z Harrym pomóc, Molly dalej by³a z³a na ni± o incydent w kuchni.

***


Zasiedli do kolacji. Wielki drewniany stó³ by³ nakryty granatowym obrusem. Molly z Arturem siedzieli obok pañstwa Delacour. Harry opowiada³ Ginny o szukaniu horkruksów, a Ron z Charliem rozmawia³ o tresurze smoków. Hermiona patrzy³a na ca³± rodzinê. Wszyscy usiedli przy jednym stole jak jedna wielka rodzina lecz czu³a, ¿e brakuje jej rodziców.
Nagle wsta³ George, przez co zapad³a zupe³na cisza.
- Dziêkujê wszystkim, ¿e tu jeste¶cie - powiedzia³ cichym g³osem - ale Fred nie chcia³by, aby¶cie siê smucili – kontynuowa³. - Lee, chod¼ do pokoju, zrobi³em zakupy w mugolskim sklepie - zwróci³ siê do przyjaciela i oboje wstali od sto³u.
Hermiona zauwa¿y³a jak pani Weasley zala³a siê ³zami i przytuli³a siê do mê¿a. Ron za¶mia³ siê pod nosem i odezwa³ pó³g³osem do Harry'ego.
- Wróci³ nasz George, nareszcie!
- Ronald! Jeste¶ okropny! - oburzy³a siê Hermiona - To nie jest czas i miejsce na ¿arty.
Ron z obra¿on± min± odwróci³ siê od dziewczyny.
Powoli wszyscy zaczêli siê rozchodziæ do swoich namiotów. Nastêpny dzieñ zapowiada³ siê ciê¿ki.
Ginny wsta³a od sto³u.
- Idê do pokoju Harry'ego i Rona. Idziesz ze mn±? - zapyta³a Hermionê.
- Nie. Wreszcie znajdê chwilê dla siebie - odpowiedzia³a.
Gdy przyjaciele odeszli od sto³u, dziewczyna dopi³a herbatê i wsta³a.
Parê osób jeszcze pozosta³o przy posi³ku, wiêc nie musia³a teraz pomóc pani Weasley.
Kieruj±c siê do domu zaczepi³a j± Fleur.
- Hermiono, zaczekaj - zawo³a³a j± piêkna, m³oda kobieta. - Dzisiaj mia³ przylecieæ jeszcze kto¶, ale mia³ wa¿ny mecz.
Hermiona domy¶li³a siê o kogo chodzi. Przyjaciel rodziny, wa¿ny mecz quidditcha. Te informacje pasowa³y do jednej osoby.
- Wiktor Krum wys³a³ sowê, ¿e z rana bêdzie u nas w domu - dokoñczy³a Fleur.
Pierwsze co przysz³o na my¶l Hermionie, to tylko to, ¿e Ron bêdzie znowu zazdrosny.
- Dobrze – odpowiedzia³a. - Powiedzia³a¶ pani Weasley?
- Tak. My¶la³am, ¿e Ciebie te¿ to zaciekawi. - Hermiona zobaczy³a dziwny b³ysk w oku Fleur, gdy to mówi³a.
- Idê do siebie - skoñczy³a rozmowê Hermiona.
Jej my¶li kr±¿y³y wokó³ tego, czego siê dowiedzia³a, lecz w my¶lach powtarza³a sobie:
„Muszê siê skupiæ, muszê siê skupiæ...”
W salonie pali³o siê ¶wiat³o. Zaciekawiona dziewczyna zajrza³a do ¶rodka. Na kanapie siedzia³a starsza rudow³osa kobieta. Mimo podesz³ego wieku, który mo¿na by³o odczytaæ z jej twarzy, mia³a piêkne, d³ugie, p³omieniste, rude w³osy.
W rêku trzyma³a kieliszek z winem, a na stole sta³a prawie pusta butelka.
Dziewczyna podesz³a do kobiety. Zapomnia³a, ¿e mia³a i¶æ do pokoju. Usiad³a bez s³owa obok na kanapie.
- Wszystko wiem moja droga, wszystko widzia³am - zwróci³a siê do Hermiony, nie patrz±c na ni±.
Wzrok starszej pani by³ zwrócony w stronê pal±cego siê kominka.
Hermiona zdziwi³a siê tymi s³owami.
- O co chodzi? - zapyta³a. - Halo? Proszê pani?
Staruszka nic nie odpowiedzia³a. Dziewczyna wsta³a i bezpo¶rednio kierowa³a siê po drewnianych schodach na piêtro. Próbowa³a sobie przypomnieæ, czy widzia³a staruszkê na weselu Billa i Fleur. Gdy wesz³a do pokoju, usiad³a na ³ó¿ku. Krzywo³ap zamiaucza³ i zwin±³ siê w k³êbek obok niej.
Hermiona mia³a wreszcie czas na to, co planowa³a od dawna, na przegl±danie map i podrêczników.
Wskazówki na zegarze przesuwa³y siê, a ona przegl±da³a kolejny podrêcznik ,,Eliksiry dla zaawansowanych" .
,,Trochê odpoczynku", pomy¶la³a i od³o¿y³a podrêcznik, ale wziê³a mapê Australii.
Czerwonym mazakiem zaznaczy³a kilka miejsc i spojrza³a na zegar. Minê³a pierwsza, a za oknem ¶wieci³ ksiê¿yc. Ginny nadal nie wróci³a do pokoju.
Hermiona wyczerpana usnê³a ze stosem ksi±¿ek i map na ³ó¿ku.

Obudzi³o j± pukanie do drzwi. Ju¿ zapomnia³a o dziwnej rozmowie ze starsz± pani±.
Przez okno zagl±da³o s³oñce, a Ginny spa³a ju¿ w swoim ³ó¿ku. Musia³a wróciæ z pokoju brata, po tym jak Hermiona zasnê³a.
Dziewczyna wsta³a i otworzy³a drzwi. Zobaczy³a m³odzieñca o czarnych w³osach. Przetar³a oczy i powiedzia³a.
- Wiktor! Ju¿ jeste¶! – krzyknê³a.
- Tak Hermiono, pani Weasley kaza³a was zawo³aæ na ¶niadanie. - odpowiedzia³ u¶miechniêty.
- Ju¿ idziemy.
Wiktor Krum zszed³ do kuchni, a dziewczyna ubra³a siê i umy³a.
- Ginny, chod¼ na ¶niadanie - powiedzia³a, wychodz±c z pokoju.
Wiedzia³a, ¿e ten dzieñ jest wa¿ny dla wszystkich Weasley'ów, wiêc zaraz po ¶niadaniu pomog³a Molly.
Gdy wszystko zrobi³a, zosta³o jej tylko u³o¿enie kwiatów w wazonie na stole w namiocie. Wszyscy go¶cie pl±tali siê pod nogami, ka¿dy chcia³ pomóc.
Dziewczyna w³a¶nie podnosi³a wazon, gdy podszed³ do niej Wiktor.
- Mo¿emy chwilê porozmawiaæ? - zapyta³.
Hermiona odwróci³a siê do niego. Nie zd±¿y³a odpowiedzieæ, poniewa¿ ch³opak z³apa³ j± za d³oñ. Zarumieni³a siê.
- S³ysza³em, ¿e wracasz do Hogwartu. Jeszcze siê zobaczymy w tym roku – nie zd±¿y³ dokoñczyæ, bo Ron ca³y czerwony ze z³o¶ci podbieg³ do pary i przerwa³ rozmowê.
- Co tam Krum? - zapyta³ i z³apa³ Hermionê za rêkê.
Czarnow³osy ch³opak, zrezygnowany, odszed³ kaczkowatym chodem od Rona i jego dziewczyny.
- On chcia³ mi co¶ powiedzcie! - oburzy³a siê Hermiona. - Id¼ siê ubraæ! Za nied³ugo przyjd± Frank i Susan.
Wszyscy siê szykowali. Coraz szybciej zbli¿a³a siê godzina jedenasta.
Piêæ ¶wistoklików powinno byæ gotowych na t± godzinê. To nimi mieli siê przetransportowaæ w okolice mugolskiego cmentarza.
Hermiona ubra³a granatow± sukienkê, a Ginny czarn± do kolan. Mê¿czy¼ni byli ubrani w nowe, czarne garnitury. Ka¿dy wygl±da³ elegancko. Wszyscy byli gotowi i wyruszyli do ogrodu.
- Ju¿ czas - zwróci³ siê do wszystkich zgromadzonych pan Weasley. - Ka¿dy ma wyznaczonego ¶wistoklika.
Hermiona i Harry z reszt± Weasley’ów podeszli do starego buta.
- No to na trzy - odezwa³ siê znowu Artur. - Raz, dwa , trzy!
Szarpnê³o j± w okolicy pêpka i ¶wiat zawirowa³.





Rozdzia³ 6. Po¿egnanie.


Wszyscy wyl±dowali bezpiecznie, jedynie Ron zachwia³ siê i upad³.
- Chod¼ tu! - zawo³a³a go Hermiona. - Trzeba Ci wyczy¶ciæ spodnie.
Wyjê³a ró¿d¿kê z torebki i powiedzia³a - Skurge! - Zaklêcie od razu podzia³a³o i plamy ze spodni zniknê³y bez ¶ladu.
Hermiona rozejrza³a siê po okolicy. Stali na ³±ce pe³nej polnych kwiatów, niedaleko widaæ by³o las sosnowy.
Dziewczyna wytê¿y³a wzrok, z daleka mo¿na by³o dostrzec krzy¿.
Reszta rodziny i znajomych przyby³a na miejsce.
- Tutaj niedaleko jest ¶cie¿ka! - Wskaza³ na prawo pan Weasley. - Mamy trochê drogi do przebycia, wiêc musimy siê pospieszyæ.
- Ja pójdê przodem, a Frank z ty³u. - zwróci³a siê Susan do Artura.
By³a to niska, krêpa czarownica. W³osy blond mia³a zaczesane w ciasny kok. Ubiorem nie wyró¿nia³a siê od reszty zgromadzonych. By³a aurork± wys³an± z Ministerstwa, aby pilnowaæ porz±dku.
Wszyscy ruszyli za Susan i panem Weasley'em. Gdy doszli do w±skiej polnej ¶cie¿ki, musieli i¶æ gêsiego.
- Musimy przyspieszyæ kroku! - s³ychaæ by³o z ty³u g³os Molly.
Hermiona sz³a zaraz przed Ronem i Harrym.
- Hermiono, mo¿e wyczarujesz jaki¶ wieniec, taki jak w Dolinie Godryka? - zapyta³ Harry.
- No pewnie, ale jak spotkamy mugoli to bêd± zdziwieni, ¿e z ³±ki niesiemy wieniec. - odpowiedzia³a i ju¿ siêga³a z powrotem po ró¿d¿kê do torebki.
- Harry - wtr±ci³ siê do rozmowy pan Weasley. - Jak podejdziemy bli¿ej to wyczarujemy kwiaty. Specjalnie wybrali¶my mugolski stary cmentarz , ¿eby nie by³o t³umów. W Ministerstwie trochê siê obawiali, dlatego jest z nami tutaj Susan i Frank - wyja¶ni³.
- Dobrze, wiêc da pan znak, kiedy mam je wyczarowaæ.
Hermiona spojrza³a na zegarek, zbli¿a³a siê ju¿ jedenasta trzydzie¶ci, a ceremonia po¿egnalna mia³a siê zacz±æ w samo po³udnie.
Spojrza³a za siebie, wszyscy byli elegancko ubrani, co drugi czarodziej mia³ rude w³osy.
„Du¿± maj± rodzinê” pomy¶la³a Hermiona. Z daleka s³ychaæ by³o narzekanie jednej czarownicy.
- Nie mogli¶my przyjechaæ jak mugole? Po³amiê sobie obcasy i do tego pobrudzê sukienkê! - By³a to ¶redniego wieku, rudow³osa kobieta. Mia³a krzaczaste brwi i haczykowaty nos.
Hermiona zauwa¿y³a, ¿e mê¿czyzna przed ni± krzywi siê i robi dziwne miny za ka¿dym razem, gdy ta kobieta narzeka³a. Chyba siê jej wstydzi³.
- Susan! - Hermiona us³ysza³a wo³anie mê¿czyzny, który szed³ na koñcu. By³ to gruby, mêski g³os.
- Ju¿ - odpowiedzia³a kobieta i teleportowa³a siê.
- Idziemy dalej, ale ró¿d¿ki w d³oñ - zwróci³ siê do wszystkich Artur.
- Ciekawe, co siê sta³o - powiedzia³ Ron pó³g³osem do przyjació³.
- Nie wiem, ale musimy byæ czujni - powiedzia³a Hermiona, tak¿e ¶ciszonym g³osem.
Popatrzyli na siebie, lecz w tym momencie wróci³a niska, krêpa czarownica.
- Arturze, potrzebujemy twojej pomocy - zwróci³a siê do rudego mê¿czyzny.
- Ju¿ idê! - zawo³a³. - Miejcie ró¿d¿ki w pogotowiu - zwróci³ siê do syna i jego przyjació³.
I wraz z aurork± teleportowa³ siê. Hermiona nie zd±¿y³a nic powiedzieæ, gdy nagle kolejny trzask . Pojawi³ siê Percy.
- Tata mnie przys³a³ - powiedzia³ zdziwionemu Ronowi. - Nie mam zamiaru z Wami rozmawiaæ. Musimy siê pospieszyæ. Nie, nie wiem co siê sta³o - zwróci³ siê do Hermiony, poniewa¿ zobaczy³, ¿e ona chce co¶ powiedzieæ.
Trzask!
Powróci³ pan Weasley.
- Sytuacja opanowana - stwierdzi³, uspokajaj±c wszystkich. - Po prostu Frank my¶la³, ¿e kto¶ nas ¶ledzi, to by³ kuzyn Fineas, próbowa³ nas dogoniæ – wyja¶ni³.
- O! Zbli¿amy siê ju¿ - zawo³a³a Hermiona i machnê³a ró¿d¿k±. Wyczarowa³a wielki wieniec z piêknymi liliami. Wrêczy³a go Harry'emu.
Zbli¿ali siê do wielkiego, starego cmentarza. Brama by³a pó³okr±g³a i lekko zardzewia³a. Kierowali siê chodnikiem do niewielkiej kaplicy, która sta³a po¶rodku cmentarza.
Gdy weszli do ¶rodka, ¶wiece ju¿ siê pali³y, a trumna sta³a na ¶rodku, na katafalku.
Hermiona usiad³a w ³awce razem z Harrym, ko³o niej przysiad³a siê Fleur.
Pani Weasley podbieg³a do trumny, uklêknê³a obok i siê rozp³aka³a. W ca³ym pomieszczeniu s³ychaæ by³o echo p³aczu. Podszed³ do niej jej m±¿ i j± przytuli³. Hermiona widzia³a na jego twarzy ³zy.
Do rodziców podesz³a Ginny, usiad³a na krze¶le obok bia³ej trumny i zakry³a twarz d³oñmi, aby nikt nie widzia³ jej ³ez.
Bill i Charlie usiedli obok siostry i patrzyli smutnym wzrokiem na rodziców.
Percy nie usiad³ obok nich, stan±³ za Ginny i po³o¿y³ d³onie na jej ramionach.
Wszyscy usiedli ju¿ w ³awkach, jedynie George sta³ w wej¶ciu i patrzy³ na trumnê.
Hermiona widzia³a wszystko jak w zwolnionym tempie.
- Fred! - zawy³ i podszed³ do trumny. – Bracie! - uklêkn±³ przy matce i tak¿e zala³ siê ³zami.
Hermiona by³a na wielu mugolskich pogrzebach, lecz na pogrzebie czarodzieja by³a po raz pierwszy, nie licz±c pogrzebu by³ego dyrektora Hogwartu. Czu³a, ¿e ten jest wyj±tkowy.
Po zakoñczeniu ceremonii wszyscy opu¶cili kaplicê, aby udaæ siê do grobu. Pani Weasley ca³y czas szlocha³a.
Hermiona zauwa¿y³a, ¿e Frank, wysoki, chudy, ³ysiej±cy czarodziej, podszed³ do rodziców Rona i powiedzia³.
- Rzucimy zaklêcia ochronne, aby mugole nas nie widzieli. Susan mówi³a, ¿e jaka¶ stara mugolka krêci³a siê po cmentarzu.
- Dobrze, róbcie co nale¿y - odpowiedzia³ Artur.
Para aurorów odesz³a kawa³ek dalej, wyci±gnêli ró¿d¿ki i wypowiadali znane dziewczynie zaklêcia.
Sama je u¿ywa³a wiele razy, gdy zmieniali miejsce pobytu, szukaj±c horkruksów.
Wszyscy doszli na miejsce, gdzie jeden z grobów by³ przygotowany na z³o¿enie trumny.
Dziewczyna rozejrza³a siê po innych nagrobkach.
- Rzeczywi¶cie jest to stary cmentarz - odezwa³ siê do niej Harry.
- No – Tylko na tyle by³o j± staæ.
¦cisnê³o j± w gardle, gdy zobaczy³a zap³akane twarze Weasley'ów. Czu³a wielki ból, poniewa¿ Fred tak¿e dla niej by³ jak brat.
£zy zaczê³y jej sp³ywaæ po policzkach. Harry, tak samo wzruszony, przytuli³ przyjació³kê. Gdy zamknêli grób, na pomniku pojawi³ siê napis:

Fred Weasley
ur. 1 kwietnia 1978r.
zm. 2 maja 1998r.
Wielki czarodziej, zgin±³ broni±c swoich przyjació³.
Przyczyni³ siê do wygrania
dobra nad z³em.
Bêdzie zawsze w naszych sercach.


Do przyjació³ podszed³ Percy.
- Piêkny napis. Mama uk³ada³a - powiedzia³. - P³aka³a ca³± noc.
- Co bêd± widzieæ mugole? - zapyta³ Harry.
- Tylko imiê i nazwisko oraz daty - odpowiedzia³ Percy i poci±gn±³ nosem.
Nagle nasta³a cisza, a pan Weasley przemówi³.
- Ró¿d¿ki w d³oñ!
Wszyscy tak zrobili, nikt nie zaprzecza³, nikt nie pyta³.
Artur wraz z Molly pierwsi zapalili swoje ró¿d¿ki i podnie¶li w górê nad g³owami.
Za nimi zrobi³y tak samo ich dzieci. Po kolei ka¿dy czarodziej zapala³ ró¿d¿kê i podnosi³ ponad g³owy. Stali tak w ciszy kilka minut.



- Moi drodzy, trzeba siê zbieraæ do domu. - zwróci³ siê do wszystkich pan Weasley. - Powrotne ¶wistokliki mamy za pó³ godziny.
Wszyscy zaczêli siê kierowaæ ku bramie wyj¶ciowej. Hermiona czeka³a na Rona.
- Idê z Ginny - odezwa³ siê do niej Harry. Dziewczyna tylko skinê³a g³ow±. Przy grobie Freda zostali tylko Ron i jego dziewczyna.
- Bêdzie mi go brakowaæ - powiedzia³ ze smutkiem ch³opak.
Hermiona nic nie odpowiedzia³a tylko go przytuli³a.
- Chod¼, musimy ju¿ i¶æ - powiedzia³a po chwili ciszy.
Wszyscy wracali t± sam± poln± dró¿k±.
Gdy nasta³a odpowiednia godzina, chwycili ¶wistokliki i ¶wiat znowu zawirowa³.
Wracali do Nory.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 25.02.2014 19:25
Justy¶, Justy¶. Masz ciekawy pomys³. Postacie co prawda czasem zgrzytaj±, je¶li chodzi o zachowanie kanonu, ale ogólnie nie jest ¼le. Ale te b³êdy. Musisz nad nimi naprawdê popracowaæ. Wydaje mi siê, ¿e wiêkszo¶æ jest robiona albo z po¶piechu, albo z braku dok³adnego przeczytania ca³ej pracy, po napisaniu. Czasami zapomina³a¶ jakiego¶ s³owa, albo ¼le je koñczy³a¶. Zdarza³y siê literówki. Widzê, ¿e z przecinkami ju¿ siê starasz, ale nadal zbyt kombinujesz. Mo¿e poczytaj sobie jakie¶ poradniki na necie, bêdzie Ci ³atwiej, bo stawiasz siê w zdaniu, w którym powinny byæ, ale w z³ym miejscu. Czasami oczywi¶cie, bo by³o te¿ wiele zdañ, które nie wymaga³y poprawiania b³êdów. Ale jednak z przecinkami nadal jest do¶æ spory problem.

Co do tre¶ci. Ciekawi mnie ta starsza, tajemnicza kobieta. Spodoba³o mi siê te¿ pokazanie, jak faktycznie Hermiona szuka swoich rodziców (mapy). Jednak nie rozumiem, czemu Freda musieli pochowaæ na jakim¶ dalekim, mugolskim cmentarzu. Ja bym chyba raczej spodziewa³a siê, ¿e czarodzieje te¿ maj± swoje w³asne cmentarze, gdzie mogliby normalnie chodziæ, nie boj±c siê spojrzeñ mugoli. Z dialogami masz trochê problemów, bo czasami Twoje postacie mówi± do¶æ... dziwnie. Raz zbyt "ksi±¿kowo" (a¿ sztucznie), a raz zbyt "podwórkowo" (np. "No.";). Musisz znale¼æ wypo¶rodkowanie.

Czeka nas trochê pracy, ale damy wspólnie radê ;D
avatar
Prefix u¿ytkownikamonciakund  dnia 25.02.2014 20:51
Jednak nie rozumiem, czemu Freda musieli pochowaæ na jakim¶ dalekim, mugolskim cmentarzu. Ja bym chyba raczej spodziewa³a siê, ¿e czarodzieje te¿ maj± swoje w³asne cmentarze, gdzie mogliby normalnie chodziæ, nie boj±c siê spojrzeñ mugoli.

Te¿ siê nad tym zastanawia³am, ale w ksi±¿kach czarodzieje te¿ le¿eli na zwyk³ych cmentarzach (patrz rodzice Harre'go).
Jak dla mnie, fan-fiction, bardzo ciekawe. Czyta³am wcze¶niejsze czê¶ci i z niecierpliwo¶ci± teraz czekam na nastêpn±.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBluecube  dnia 25.02.2014 21:07
W sumie to jest niez³e. Nie czyta³em poprzednich czê¶ci, ale nie trudno by³o siê w tej trzeciej odnale¼æ. Fajnie napisane, ale wed³ug nie przyda³by siê opis samej ceremonii. I czego oni wszyscy mieli siê baæ? ¯e kto by ich ¶ledzi³? Tego w ogóle nie rozumiem. No i akcja, akcja by siê przyda³a.;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaJerry246  dnia 26.02.2014 07:18
Tak jak mówi³em....bardzo czeka³em na Twój ff i siê doczeka³em. Bardzo fajny!
Czekam na nastêpne!!!
avatar
Prefix u¿ytkownikaCzarna Wdowa  dnia 26.02.2014 19:27
Wzruszy³am siê. Zachowanie Wiktora by³o do niego bardzo podobne. Podoba mi siê napis.FF napisane ciekawie. Nie zauwa¿y³am ¿adnych wiêkszych b³êdów. Szkoda ¿e nie opisa³a¶ ceremoni. Jak zwykle mi siê podoba³o. ^_^Czekam na nastêpn± cz.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 26.02.2014 19:46
No, ju¿ jest o wiele lepiej, choæ nadal s± b³êdy, ale przynajmniej nie czyta siê ciê¿ko. :)

Hermiona i Harry z reszt± Weasleyr17;ów podeszli do starego buta.


Ju¿ ci napisa³am pod poprzednim FF, ¿e to bez apostrofu. Zapamiêtaj sobie zasadê - apostrof dajemy wtedy, gdy wyraz koñczy siê na samog³oskê, a po odmianie dochodzi samog³oska. Je¶li dochodzi spó³g³oska, to nie daje siê apostrofu. Prosta zasada - spó³g³oska + samog³oska = brak apostrofu. Samog³oska + samog³oska = apostrof. Wyj±tkiem od tej regu³y jest np. Weasleyów - s± dwie samog³oski obok siebie, ale czyta siê "weslejów" - czyli pierwsz± samog³oskê czyta siê jak spó³g³oskê, czyli nie ma apostrofu. Apostrofu nie daje siê te¿, je¶li po odmianie musia³aby doj¶æ taka sama literka i po niej spó³g³oska, choæ nie zawsze. I tak np. mamy Harrym, nie Harry'm, ale mamy Neville'em, nie Nevillem. W sumie sama nie wiem czemu tak jest, znaczy do czego to zale¿y, ale w ksi±¿kach jest tak w³a¶nie napisane. Mam nadziejê, ¿e jasno wyt³umaczy³am i zrozumia³a¶. ;) Czujê siê jak nauczycielka polskiego. xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Justysia  dnia 26.02.2014 20:15
Ana_Black dziêki za wyt³umaczenie : D Teraz pewnie zapamiêtam skoro da³a¶ mi taki d³uuugi wyk³ad.
Dziêkujê za mi³e komentarze (wreszcie jest ich wiêcej :) ).

Angelina Johnson pracê czyta³am kilkakrotnie, tak samo mia³am beta. B³êdy w mój tekst chyba wstawia Irytek, bo ostatnio na niego naskar¿y³am haha : D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 26.02.2014 20:43
No to od pocz±tku

Musisz siê skupiæ na opisach emocji i miejsc. Za du¿o w ogóle w twoim FF dialogów. Ja wiem, ¿e pisa³a¶ to dawno temu, ale w czym to szkodzi teraz to porobiæ? Ja poprawiam pierwsz± stronê mojego ff od kilku miesiêcy ;p
Ju¿ pisa³am ci pod poprzednimi FF, ale twoje postacie wydajê siê troszeczkê wydrylowane z emocji. Chodz± mówi±, ale nie czuj±.

Nie wiem te¿, czy do koñca masz przemy¶lane pewne sytuacje. Ciê¿ko mi sobie wyobraziæ sytuacjê, w której Moly pozwala obcym dzieciakom szwendaæ siê po kuchni. My znamy Deana, ale taka Moly ju¿ nie.

Co jeszcze - na pewno ta czê¶æ jest o wiele lepsza ni¿ poprzednie. Trochê masz wiêcej tekstu, akcji. Jednak wci±¿ uwa¿am, ¿e ka¿dy zachowuje siê identycznie. Tak jakby ka¿da osoba mia³a identyczn± osobowo¶æ. Nadszed³ czas pogrzebu, a ka¿dy p³acze. Nikt, absolutnie nikt nie zrobi³ nic innego. Mo¿esz spróbowaæ (na przysz³o¶æ oczywi¶cie) postaraæ siê wypisaæ swoje postaci i jakie¶ znacz±ce cechy charakteru i nimi siê kierowaæ podczas pisania. To pomaga.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 27.02.2014 10:29
I tak np. mamy Harrym, nie Harry'm, ale mamy Neville'em, nie Nevillem. W sumie sama nie wiem czemu tak jest, znaczy do czego to zale¿y, ale w ksi±¿kach jest tak w³a¶nie napisane.


Chyba ju¿ wiem dlaczego tak jest. Otó¿ Harrym, czyta siê po prostu Harrym - czyli dochodzi jedna literka, brak apostrofu. Neville'em, czyta siê Newilem, a ¿e w formie mianownika - Neville, nie czyta siê tego ostatniego e, to po odmianie musi doj¶æ kolejne e i po nim druga literka, czyli w tym przypadku nale¿y oddzieliæ dwie te same literki obok siebie apostrofem. Nie no, serio czujê siê jak nauczycielka polskiego. xD
avatar
Smierciojadek  dnia 27.02.2014 11:21
Przede wszystkim bardzo siê cieszê, ¿e znalaz³a¶ betê. Tekst wygl±da teraz bardziej przejrzy¶cie, nie ma w zasadzie b³êdów (jedynie kilka interpunkcyjnych, ale nie zak³ócaj± odbioru odpowiadania). Dialogi te¿ poprawione. Mam nadziejê, ¿e tak ju¿ bêdzie z ka¿d± czê¶ci±.

Zaczynaj±c od tego, co do czego JA mam zastrze¿enia. Po pierwsze - krótkie zdania. Osobi¶cie zdecydowanie wolê wypowiedzi rozbudowane, zbudowane podrzêdnie lub nadrzêdnie. Sama czasami przesadzam z d³ugo¶ci± pojedynczego zdania, ale w moim odczuciu Twoje s± trochê za krótkie. Przez to mam wra¿enie niewielkiej sztuczno¶ci. Wydajê mi siê tak¿e, ¿e jest za du¿o wtr±ceñ po dialogach typu: powiedzia³ Harry, odpowiedzia³ Ron. Jak siê to czyta, nie ma p³ynno¶ci i trochê wybija z rytmu. Czasem jest te¿ trochê za du¿a ilo¶æ powtórzeñ imion.

Dobrze, ¿e w tamtym roku czyta³am Tango Mro¿ka, bo nie wiedzia³abym, co to katafalk. Edukacja lekturowo-szkolna nie idzie w las. :D

Podoba³ mi siê moment uczczenia ¶mierci Freda poprzez wzniesienie do góry zapalonych ró¿d¿ek. Jak to sobie wyobra¿a³am, to wygl±da³o niesamowicie klimatycznie. Jednak wola³abym, ¿eby postacie by³y troszeczkê bardziej odbiegaj±ce od kanonu, ¿eby czymkolwiek siê wyró¿ni³y. ¯eby zaskoczy³y. Albo ¿eby akcja zaskoczy³a. Poczekam na nastêpn± czê¶æ, mo¿e w niej bêdzie siê trochê wiêcej dzia³o. Ale ta jest i tak lepsza ni¿ poprzednie. Pocz±tki bywaj± trudne, dlatego cieszy mnie, ¿e mimo wszystko idziesz do góry.
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 27.02.2014 15:42
Kontynuacja ksi±¿ki, to jest to, czego wielu fanom brakuje. Twój pomys³ jest do¶æ ciekawy, co¶ siê dzieje i ogólnie trzyma siê kupy. Mam nadziejê, ¿e akcja siê rozkrêci, jaki¶ powrót ¶miercio¿erców by siê przyda³ itp :D:D Czekam na kolejn± czê¶æ :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaIzka Potter  dnia 28.02.2014 19:33
Twój pomys³ jest bardzo ciekawy.Mam wielk± nadziejê,¿e akcja siê rozkrêci.:D:DCzekam z niecierpliwo¶ci± na kolejn± czê¶æ.:D:D:DCzarodziej
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 23.03.2014 23:44
Alette wyrazi³a moje w±tpliwo¶ci odno¶nie tej czê¶ci. Z tymi dzieciakami w kuchni te¿ siê nie podoba³o. Szczególnie obecno¶æ Cho, po co ona tam niby? Mog³a pojawiæ siê na samym pogrzebie, ale w Norze? To ju¿ przesada. Mog³a¶ te¿ lepiej opisaæ to kto przyby³ na pogrzeb. Zdecydowanie za du¿o dialogów, a za ma³o opisów.
Wybór cmentarza te¿ nie do koñca logiczny. Ok, czarodziejów chowano na mugolskich cmentarzach, ale ¿eby ze wzglêdu na jakie¶ dziwne "zamieszki", wybieraæ jakie¶ miejsce na odludziu? Mi to nie gra³o.
Czekam na poszukiwania rodziców Hermiony, ten w±tek mnie najbardziej intryguje.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 26.11.2014 20:11
Te¿ podpiszê siê pod komentarzem Alette. Brakuje mi trochê opisów, bez których brakuje mi pewnej stabilno¶ci. Sam cmentarz, czy te¿ stypa by³y ¶wietnymi opcjami, by tekst mocno wzbogaciæ.
Pomijaj±c ten brak, nadal przyjemniej czyta siê o dobrze znanych nam bohaterach. Jedynie zdziwi³ mnie jedynie Percy. Mia³em wra¿enie, ¿e podczas bitwy o Hogwart pogodzi³ siê z rodzin±.
Uwielbiam twoj± Hermionê i wkrótce na pewno zabiorê siê za czytanie dalszych czê¶ci. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 18:51
Trochê dziwi mnie to, ¿e oni wszyscy prze¿ywaj± rozpacz dopiero na pogrzebie. Wcze¶niej byli normalni, tylko trochê smutni. Przez to mam trochê gorszy obraz na ca³e opowiadanie. Najbardziej mnie dziwi brak rozpaczy Molly i Georga...
Piszesz ca³kiem nie¼le, chocia¿ zdarzaj± siê wpadki.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 50% [1 g³os]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.32