- Co to takiego? - zapytali jednocześnie Ron i Harry.
- Snape wspominał o nim parę tygodni temu.
- Myślisz, że nie mamy nic innego do roboty, tylko wsłuchiwać się w to, co Snape mówi na eliksirach?
- To napój, który zmienia cię w kogoś innego. [...]"

***
Eliksir Wielosokowy
jest napojem pozwalającym zmienić się człowiekowi w kogoś innego. Przez całą godzinę możemy być kimkolwiek chcemy, pod warunkiem, że zdobędziemy włos (paznokieć, kawałek naskórka) osoby, w którą mamy zamiar się wcielić. Dla czarodzieja, który nie jest zbyt dobry w warzeniu eliksirów, stworzenie powyższego, byłoby ciężkim zadaniem, gdyż jest to napój szalenie skomplikowany. Eliksir jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla ludzi i nie pozwala na przemianę międzygatunkową.
Składniki*
- muchy siatkoskrzydłe
- pijawki
- ślaz
- rdest ptasi
- sproszkowany róg dwurożca
- skórka boomslanga
- odrobina kogoś, w kogo chcemy się zmienić
Sposób warzenia
W książkach nie podano dokładnego sposobu warzenia eliksiru, jednak wiemy, że tuż przed spożyciem trzeba dodać kawałek osoby, w którą chcemy się zmienić.
Wygląd
"Wszyscy troje zajrzeli do kociołka. Z bliska wywar wyglądał jak gęsty szlam, bulgocący leniwie."
W zależności od tego, kim chcemy się stać, eliksir przybiera różne barwy i smak. Wnioskując z wydarzeń poznanych nam w serii o HP, możemy sądzić, że gdy dana postać jest zła, nikczemna i nieprzyjemna, napój przybiera okropny smak i brzydki kolor (Goyle - zgniłozielony, Crabbe - ciemnobrązowy, Bellatriks - wywar ohydny w smaku). Idąc tym tropem, gdy ktoś ma dobre serce, eliksir staje się klarowny i smaczny (Harry - przezroczysty, o lekko złotym zabarwieniu).
Przemiana
Nie możemy stwierdzić, czy każdy czarodziej przechodzi przemianę jednakowo, jednak wiemy, jak wyglądało to u Harry'ego Pottera. Gdy wypił on eliksir, wnętrzności zaczęły mu się skręcać, zgiął się wpół i czekał na atak mdłości. Nagle poczuł falę ostrego, piekącego bólu. Chwilę potem coś powaliło go na kolana i poczuł się tak, jakby skóra na ciele nagle zaczęła się topić. Po tych zdarzeniach zaczął przybierać wygląd Goyle'a. Przemiana ta trwała bardzo krótko.
*Nie wiadomo, czy to wszystkie składniki potrzebne do uwarzenia Eliksiru Wielosokowego czy tylko ich część.
***
Z tym niesamowitym eliksirem pierwszy raz spotykamy się w książce zatytuowanej Harry Potter i Komnata Tajemnic. Harry, Ron i Hemiona uważają, że to Draco Malfoy jest dziedzicem Slytheryna i postanawiają przeprowadzić z nim rozmowę na ten temat. Jako że nie są najlepszymi przyjaciółmi, kolegami, znajomymi - gdyż wzajemnie się nie tolerują, postanawiają uwarzyć Eliksir Wielosokowy, by swobodnie móc przemienić się w Ślizgonów. Wielka Trójka jako cel obrała sobie Crabbe'a, Goyle'a oraz pannę Bulstrode. Hermiona jako pierwsza zdobyła włos należący do Milicenty. Harry i Ron użyli podstępu, by dostać trochę owłosienia Crabbe'a i Goyle'a.
Gdy wszystko już było gotowe i nadszedł odpowiedni czas (Święta Bożego Narodzenia), Gryfoni poszli do łazienki Jęczącej Marty, gdzie warzyli swój wywar.
Harry i Ron bez problemu przemienili się w Ślizgonów, jednak Hermiona napotkała pewien problem. Nie wiedziała, że włos, który zabrała z szaty Milicenty Bulstrode, nie jest jej własnym, ale należącym do jej kota. Panna Granger spędziła jakiś czas w Skrzydle Szpitalnym, gdyż na jej ciele pojawiło się futerko, a na głowie wyrosły ostro zakończone uszy kota. Całe to przedsiewzięce nie poszło jednak na marne, ponieważ chłopcy dowiedzieli się, że Malfoy nie jest jednak Dziedzicem Slytherina, a pod podłogą w jego rodzinnym domu ukryte są czarnomagiczne przedmioty.
Eliksir Wielosokowy w Czarze Ognia pełnił rolę "czarnego charakteru", jeśli w ogóle możemy mówić o tym, że wywar posiada charakter. Barty Crouch Jr przez dwa semestry szkolne podszywał się pod eks-aurora, nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią, Alastora "Szalonookiego" Moody'ego. Być może nie byłoby to wielkim problemem, gdyby nie fakt, że Crouch był Śmierciożercą, w gronie czarodziejów uważanym za zmarłego. Człowiek ten jako wierny sługa Czarnego Pana, chętnie pomagał mu w planach uśmiercenia Chłopca, Który Przeżył.
Crouch przez cały rok musiał warzyć Eliksir Wielosokowy. Wykradał potrzebne składniki z prywatnych zbiorów Severusa Snape'a (ten oskarżał o to Harry'ego - jawna niesprawiedliwość!), a włosy Szalonookiego miał pod ręką, gdyż trzymał go w magicznym kufrze z bardzo głębokim dnem.
Został zdemaskowany przez Albusa Dumbledore'a. Dyrektor Hogwartu zauważył, że Moody zabrał Pottera do zamku po wydarzeniach na cmentarzu w Little Hangleton. Nie powinien tego robić, gdyż Albus chciał mieć Harry'ego przy sobie - po tym poznał, że człowiek, którego przyjął do pracy, nie jest prawdziwym Szalonookim.
W 6. części przygód naszego przyjaciela Eliksiru Wielosokowego używają dwaj Ślizgoni, których włosy wcześniej były użyte do jego stworzenia. Mowa tu oczywiście o Crabbie i Goyle'u. Stali oni na czatach, przemienieni w dwie dziewczynki, przed Pokojem Życzeń, w którym Malfoy naprawiał Szafkę Zniknięć.
"- To przecież oczywiste... W lochu była wielka kadź... mógł zwędzić trochę podczas tamtej lekcji...
- Co zwędzić? - zapytał Ron.
- Eliksir Wielosokowy. [...] Na straży wcale nie stoją "różni inni uczniowie". tylko Crabbe i Goyle, jak zwykle..."
Harry Potter i Insygnia Śmierci to część, w której Eliksir Wielosokowy jest używany najczęściej. Już sam tytuł czwartego rozdziału: "Siedmiu Potterów" mówi nam, że dużo tego wywaru przeleje się przez usta czarodziejów. By bezpiecznie przetransportować Harry'ego do domu Weasleyów, Zakon Feniksa postanowił, że z domu przy Privet Drive wyleci nie jeden, a właśnie tytułowych siedmiu Potterów. Harry na początku opierał się temu pomysłowi, gdyż nie chciał, by komuś stała się krzywda za jego sprawą, jednak musiał ustąpić członkom Zakonu. Przezroczysty płyn o lekko złotym zabarwieniu (po dodaniu włosów Harry'ego) wypili: Ron, Hermiona, Mundungus, Fleur, Fred i George.
W późniejszym czasie, Harry pił eliksir, by zakamuflować się na weselu Billa i Fleur - zamienił się w rudowłosego kuzyna Weasleyów.
Po raz kolejny został on użyty, by włamać się niepostrzeżenie do Ministerstwa Magii. Hermiona przyjęła postać Mafaldy Hopkirk, Harry Alberta Runcorna, a Ron stał się Reginaldem Cattermole - wybrane przez nich osoby przysparzały im wielu problemów.
"- Ty? - wyszeptała, patrząc mu w twarz. - Ale... przecież Reg powiedział, że to ty na mnie doniosłeś!
- Tak? - mruknął Harry[...] - No więc doznałem wewnętrznej przemiany."
W czasie poszukiwania horkruksów, Wielka Trójka jeszcze wiele razy przemieniała się w przypadkowe osoby, chcąc zdobyć jedzenie czy informacje.
Ostatnie ważne użycie Eliksiru Wielosokowego nastąpiło tuż przed włamaniem się do Banku Gringotta. Hermiona zamieniła się w Bellatriks Lestrange, by móc wykraść horkruksa z jej skrytki. Niestety gobliny wiedziały, że mieszkańcom posiadłości Malfoyów nie wolno wychodzić z domu i z nieufnością patrzyły na wysoką, czarnowłosą kobietę stojącą przed nimi. Harry Potter musiał użyć zaklęcia Imperiusa, by ktoś nie zorientował się, że coś jest nie tak. Cała ta maskarada udałaby się, gdyby nie Wodospad Złodzieja, który przecinał w pewnym punkcie trasę kolejki prowadzącej do skrytek położonych w niższych partiach banku. Woda z owego wodospadu zmyła całe czary z naszych przyjaciół - działanie Eliksiru Wielosokowego również ustąpiło.
***
Eliksir Wielosokowy jest wywarem niezwykłym. Stawia przed czarodziejem niezliczone możliwości. Uczniowie, jeśli tylko potrafią go uwarzyć, mogą oszukiwać nauczycieli do woli, np. prosząc pojętniejszych uczniów by zastąpili ich na teście. To samo tyczy się dorosłych magów. Eliksir ten jest bardzo użyteczny w pracy aurora, gdy ten musi się zakamuflować.
Niestety może on stać się również groźną bronią. Mogliśmy to zaobserwować na przykładzie oszusta Croucha.
***
~ J. K. Rowling starała się by każdy składnik zawarty w Eliksirze Wielosokowym coś symbolizował. Muchy siatkoskrzydłe miały oznaczać przeplatanie się ze sobą dwóch tożsamości, pijawki są symbolem wysysania jednej osobowości z drugiej, a róg dwurożca ideę dualizmu.
~ W książce eliksir zmienia głos, jednak w filmie już nie.
Żródło: Seria przygód o HP, HP Wiki


Nicram_93



[P]Louise Lainey
ulka_black_potter
Ode mnie Wybitny. ;D
Xeri
Anciol
jest ładnie, kolorowo, są cytaty. Treść też dość wyczerpująca. Doczepię się tylko do braku zdjęć bo to mi się niestety nie podoba
A.
Brakuje mi tylko wzmianki o tym skąd trójka wzięła recepturę eliksiru, no i informacji o sposobie ważenia (na pewno była jakaś wzmianka o tym ile musi "się kisić", kiedy zebrać ślaz) ;p
Poza tym jeszcze zła odmiana nazwiska "Reginaldem Cattermole" - w takim zestawieniu Cattermole'em ;]
Reasumując, wszystko jest opisane dosyć wyczerpująco, git majonez, kum, kum daję Wybitny! ;D