Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Fanowski ósmy tom przygód Harry'ego Pottera, bezpo¶rednia kontynuacja Insygniów ¦mierci. Hermiona Granger wraca na ostatni rok nauki w Hogwarcie. Harry i Ron podejmuj± pracê w Ministerstwie Magii.
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 155351 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19].
Rozdzia³ 2 cz.1 - Propozycja Ministra Magii
W Hogwarcie trwaj± ostatnie prace maj±ce na celu przywrócenie zamku do dawnej ¶wietno¶ci. Nowy minister magii ma dla Harry'ego, Rona i Hermiony bardzo ciekaw± propozycjê.
Hermiona siedzia³a w kuchni pañstwa Weasleyów i przegl±da³a po raz kolejny dzisiejsze wydanie Proroka Codziennego. W pomieszczeniu znajdowa³ siê te¿ Ron, którego pani Weasley zagoni³a do sprz±tania po ¶niadaniu. Hermiona Granger czyta³a ponownie artyku³
na pierwszej stronie gazety, z którego u¶miecha³a siê znana jej twarz dobrze zbudowanego czarodzieja, o ciemnej karnacji, Kingsleya Shacklebolta.

KINGSLEY SHACKLEBOLT
NOWYM MINISTREM MAGII!


Z przyjemno¶ci± pragniemy poinformowaæ, ¿e wybory na nowego Ministra Magii wygra³ Kingsley Shacklelbolt, który do niedawna jeszcze sprawowa³ na tym stanowisku funkcjê tymczasow±, do czasu wybrania oficjalnego kandydata. Pan Shackelbot wygra³ zdecydowan± wiêkszo¶ci± g³osów, maj±c za sob± poparcie wiêkszo¶ci spo³eczno¶ci czarodziejów. Przypomnijmy, ¿e Pan Shacklebolt od kilku dobrych lat pracowa³
w Ministerstwie Magii w Biurze Aurorów, gdzie by³ bardzo doceniany. By³ równie¿ cz³onkiem powo³anego przez Albusa Dumbledore'a Zakonu Feniksa, bra³ udzia³ w Bitwie o Hogwart,
jak i aktywnie przeciwstawia³ siê Temu–Którego–Imienia–Nie–Wolno–Wymawiaæ. Nowemu Ministrowi Magii gratulujemy i ¿yczymy wytrwa³o¶ci na nowym stanowisku. Wiêcej informacji o Panie Shacklebolcie mo¿ecie przeczytaæ na stronie 12.


– Cieszê siê, ¿e to Kingsley zosta³ oficjalnie nowym ministrem magii – o¶wiadczy³a Hermiona, dalej przegl±daj±c gazetê.

– Raczej by³ g³ównym kandydatem, bior±c pod uwagê, ¿e to on tymczasowo przej±³
te obowi±zki po bitwie o Hogwart – zauwa¿y³ Ron.

– Tak, ale ju¿ wiele razy ludzie potrafili zaskakiwaæ, w koñcu mia³ dwoje kontrkandydatów.

– No tak, ale czy kto¶ o nich cokolwiek s³ysza³?

– Ty mo¿e nie – stwierdzi³a Hermiona. – Ale jednak to równie¿ byli pracownicy Ministerstwa Magii, wiêc dla wiêkszo¶ci czarodziejów wcale nie byli osobami o nieznanych nazwiskach. Równie dobrze wybór móg³ pa¶æ na kogo¶ z nich. Szkoda, ¿e ostatnio nie mamy z nim styczno¶ci, chêtnie z³o¿y³abym mu gratulacje.

– My¶lê, ¿e jak tylko upora siê z bie¿±cymi problemami, to na pewno znajdzie chwilê, aby tu do nas zajrzeæ – odpowiedzia³ Ron, odk³adaj±c ostatnie talerze i wzdychaj±c ciê¿ko, jakby ukoñczy³ dalekodystansowy bieg. – No, nareszcie… Padam z nóg…

– Chyba ¿artujesz – spojrza³a na niego Hermiona, unosz±c brwi. – To tylko naczynia, a ty ju¿ masz do¶æ?

– Oj, nie czepiaj siê – zakoñczy³ temat Ron, siadaj±c obok niej przy stole. – Powiedz lepiej, co uwa¿asz o drugim temacie dnia w Proroku Codziennym?

– Mówisz o tym? – Hermiona przewróci³a stronê gazety, gdzie obok krótkiej wiadomo¶ci znajdowa³o siê zdjêcie czarownicy w do¶æ podesz³ym wieku na tle Hogwartu.

MINERWA MCGONAGALL
NOWYM DYREKTOREM HOGWARTU!


Donosimy równie¿, ¿e poza wyborem nowego Ministra Magii, jeste¶my dzisiaj równie¿ ¶wiadkami powo³ania nowego dyrektora Hogwartu. Zgodnie z przewidywaniami posadê tê objê³a profesor Minerwa McGonagall, która po bitwie o Hogwart pe³ni³a funkcjê zastêpcy dyrektora. Pani McGonagall by³a ju¿ zastêpc± dyrektora za czasów Albusa Dumbledore'a, któr± przesta³a na krótko pe³niæ za czasów Severusa Snape'a (Informacje na temat biografii Severusa Snape'a pisanej przez Ritê Skeeter mo¿ecie znale¼æ na stronie 12). Od wielu lat by³a nauczycielk± transmutacji oraz opiekunem Gryffindoru. W krótkim wywiadzie z nami nowo mianowana pani dyrektor obieca³a, ¿e postara siê zrobiæ wszystko by przywróciæ blask Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie i doda³a równie¿,
¿e najprawdopodobniej szko³a bêdzie gotowa na nowy rok szkolny, który rozpocznie siê ju¿ 1 wrze¶nia.


– Chyba mo¿na siê by³o tego spodziewaæ, prawda? – spyta³a Hermiona, nie bardzo rozumiej±c, jak mo¿na by³o oczekiwaæ innego wyniku w tym przypadku.

– W sumie masz racjê, cieszê siê, ¿e profesor McGonagall zosta³a doceniona – skomentowa³ Ron.

– Nale¿a³o jej siê za tyle lat oddanych Hogwartowi – przyzna³a Hermiona. – Zastanawia mnie tylko co to znowu za pomys³ z t± biografi± Snape'a? – spyta³a, otwieraj±c gazetê na stronie dwunastej.

– Przecie¿ to Rita Skeeter, Hermiono! – popatrzy³ na ni± ze zdziwieniem Ron. – Taki temat, taka sensacja. Po wyst±pieniu i wywiadzie Harry'ego na jego temat, nie ma siê co dziwiæ,
¿e ludzie ¿yj± t± spraw±, w koñcu nawet my byli¶my w szoku, jak siê dowiedzieli¶my,
¿e Snape jednak by³ bohaterem.

– Severus Snape: Bohater czy morderca. Ciekawy tytu³… – stwierdzi³a z niesmakiem Hermiona. – Pewnie obsmaruje go nie mniej ni¿ Dumbledore'a w tej biografii.

– Mogê siê nawet o to za³o¿yæ – stwierdzi³ Ron, bawi±c siê ró¿d¿k± w rêkach. – Czasami siê zastanawiam, po co ty j± w ogóle wyci±ga³a¶ z tego s³oika?

– No wiesz… Przecie¿ to mia³a byæ tylko nauczka, za to co wypisywa³a, na Harry'go, Hagrida, Wiktora, na mnie… – Ron zby³ uwagê o Krumie, choæ uszy delikatnie mu poczerwienia³y.
– W sumie to podzia³a³o.

– Tak, na jaki¶ czas, szkoda, ¿e tak krótko – stwierdzi³ Ron z rezygnacj±. – Nie wiesz, gdzie jest Harry?

– Zdaje siê, ¿e poszed³ razem z Ginny na spacer – odpowiedzia³a Hermiona, jakby to,
co o¶wiadczy³a, by³o zupe³nie normalne dla ka¿dego z wyj±tkiem Rona. Hermiona spojrza³a na niego i zaraz doda³a. – Ron, dlaczego tak siê zachowujesz?

– Ale jak? – zapyta³ zdziwiony. – Przecie¿ nic nie mówiê.

– Ale masz minê, któr± bardzo dobrze znam. Ron, my¶la³am, ¿e zaakceptowa³e¶ ich zwi±zek ju¿ jaki¶ czas temu i ¿e wolisz, ¿e to jest Harry, a nie kto inny.

– No tak, ale… Oni ju¿ raz ze sob± byli, potem siê na chwilê rozeszli, teraz znów s± razem, nie wiem, czy to siê uda… – wzruszy³ ramionami, wiedz±c, ¿e z Hermion± i tak nie wygra.

– Bo wtedy by³a wojna, Harry nie chcia³ jej nara¿aæ, teraz ju¿ nic nie stoi na przeszkodzie.
Ja tam siê cieszê, ¿e wrócili do siebie – doda³a, koñcz±c temat.

Hermiona wsta³a z krzes³a i wyjrza³a przez okno, na zewn±trz dostrzeg³a pani± Weasley uganiaj±c± siê za kurami. Jutro mieli znów udaæ siê do Hogwartu, by pomóc przy porz±dkach i naprawach. Po dwóch tygodniach prac Hogwart wygl±da³ ju¿ znacznie lepiej. Zatrzyma³a siê my¶lami przy zamku i po raz kolejny w ostatnich dniach rozmy¶la³a nad powrotem na ostatni rok nauki. Bardzo chcia³a tam wróciæ, dokoñczyæ naukê, choæ wiedzia³a, ¿e bior±c pod uwagê Kinsgleya jako ministra magii, raczej nie mia³aby problemu ze znalezieniem pracy. Pozostawa³ jeszcze Ron, czy zaakceptowa³by tê decyzjê? W koñcu przez rok ich kontakt by³by bardzo ograniczony, czy ich zwi±zek by to przezwyciê¿y³? No i dochodzi³ jeszcze Harry. Ciê¿ko by³o jej wyobraziæ sobie Hogwart bez niego i Rona, ale wiedzia³a, ¿e nie da rady namówiæ ich na powrót, podjêli ju¿ decyzjê. Ona te¿ musia³a w koñcu co¶ postanowiæ
i szczerze porozmawiaæ o tym z Ronem. Pozostawa³a jeszcze jedna sprawa, równie pilna,
o której my¶la³a od momentu zakoñczenia wojny… Rozmy¶lania przerwa³ jednak odg³os otwieranych drzwi wej¶ciowych, do kuchni weszli Harry i Ginny.

– Cze¶æ Hermiono – przywitali siê z ni±.

– Mi³o was widzieæ z samego rana – u¶miechnê³a siê do nich. – W³a¶nie rozmawiali¶my
z Ronem o Kingsleyu i profesor McGonagall – doda³a, wskazuj±c na Proroka Codziennego, le¿±cego na stole.

– To jakie plany na dzisiaj? – wtr±ci³ siê Ron. – W koñcu wycieczkê do Hogwartu mamy zaplanowan± na jutro. Mo¿e quidditch?

– Chyba nic z tych planów nie wyjdzie – przerwa³ mu Harry.

– Dlaczego? – spojrza³ na niego zaskoczony Ron. Harry raczej rzadko odmawia³, kiedy chodzi³o o quidditcha.

– Harry dosta³ przed chwil± list, kiedy byli¶my na zewn±trz – odpowiedzia³a mu Ginny.
– Od taty – doda³a, widz±c jego pytaj±ce spojrzenie.

– Twój tata pisze, ¿e Kingsley chcia³by siê z nami osobi¶cie spotkaæ w ministerstwie i to mo¿liwie jak najszybciej. To znaczy ze mn±, tob± i Hermion±. – poinformowa³ ich Harry, przekazuj±c im wiadomo¶æ od pana Weasleya.

– Ale o co mo¿e chodziæ? – zapyta³ Ron, oddaj±c list Hermionie.

– Nie mam pojêcia.

– Mo¿e znale¼li jakich¶ ¶miercio¿erców? – stwierdzi³ po chwili namys³u Ron, spogl±daj±c
na nich czy podziel± jego zdanie.

– Równie dobrze mogli nas wezwaæ w celu z³o¿enia jakich¶ wyja¶nieñ w zwi±zku
z Voldemortem – rzuci³a Hermiona.

– Przecie¿ Kinsgley w zasadzie wszystko od nas wie? – zdziwi³ siê Ron, zerkaj±c na ni±.

– Ale ministerstwo to nie tylko Kingsley – zauwa¿y³a s³usznie Hermiona, odk³adaj±c list
od Pana Weasleya. – Mo¿e potrzebuje jakich¶ ¶wiadków, przecie¿ jest tam mnóstwo ludzi, którzy nie maj± wiêkszego pojêcia, co siê wydarzy³o.

– Kolejne wywiady i przes³uchania, ech… ju¿ siê cieszê – westchn±³ Harry, zrezygnowany.
– To kiedy tam siê wybierzemy?

– Dzi¶ jest ju¿ pó¼no, tata chêtnie by was ze sob± zabra³, ewentualnie Percy, mo¿e lepiej wiêc to prze³o¿yæ? – zasugerowa³a Ginny, patrz±c na Harry'ego.

– Jutro mamy byæ w Hogwarcie, w takim razie mo¿e pojutrze? Co wy na to? – popatrzy³
na Rona i Hermionê, czekaj±c na ich zdanie.

– My¶lê, ¿e to dobry pomys³ – stwierdzi³a Hermiona. – Napiszê za chwilê list do Kingsleya,
a wy pomó¿cie pani Weasley przegotowaæ obiad, dobrze?

– Ju¿ siê bierzemy do roboty – westchn±³ Ron. – I chyba lepiej rzeczywi¶cie siê za to we¼my jak najszybciej – doda³, kiedy dostrzeg³ przez okno zbli¿aj±c± siê pani± Weasley.

Wstali wcze¶nie rano, Hermiona obudzi³a siê w sypialni, któr± dzieli³a razem z Ginny.
Nie zd±¿y³a jeszcze dobrze otworzyæ oczu, gdy rozleg³o siê pukanie do drzwi.

– Dziewczynki, wstawajcie, chod¼cie na ¶niadanie, musicie co¶ zje¶æ, zanim wybierzecie siê do Hogwartu – pogania³a ich pani Weasley. – Idê obudziæ ch³opców – doda³a, po czym Hermiona us³ysza³a, jak pani Weasley posz³a na górê do sypialni Rona. Hermiona powoli podnios³a siê na ³ó¿ku i spojrza³a za okno. Za oknem dopiero zaczyna³o nie¶mia³o ¶witaæ. Ginny mamrota³a co¶, ale Hermiona nie s³ysza³a dok³adnie, o co chodzi, sama by³a niewsypana.

– Która godzina? – zapyta³a Ginny, choæ nie wygl±da³o na to, by mia³a zamiar w najbli¿szym czasie podnie¶æ siê z ³ó¿ka.

– Dopiero po pi±tej – odpowiedzia³a Hermiona, ziewaj±c i spogl±daj±c na swój zegarek le¿±cy na stoliku. – My¶lisz, ¿e Harry i Ron ju¿ wstali?

– Tak, na pewno, ju¿ to widzê… zw³aszcza Ron – wymrucza³a Ginny pod nosem. Hermiona powoli wsta³a na nogi i posz³a siê umyæ do ³azienki, gdy wróci³a, Ginny ju¿ siedzia³a na ³ó¿ku. Nie wygl±da³a jednak na tak±, która siê ju¿ porz±dnie wybudzi³a, wiêc Hermiona w milczeniu ubra³a siê i równie¿ usiad³a obok. W koñcu postanowi³a, ¿e musi Ginny pospieszyæ.

– Ginny, musimy i¶æ na dó³, lepiej, ¿eby¶my pojawili siê w Hogwarcie jak najwcze¶niej,
w koñcu ju¿ tak niewiele zosta³o do zrobienia. Im szybciej zaczniemy, tym szybciej skoñczymy. Chod¼, wstajemy – doda³a.

– Dobrze, ju¿ wstajê, id¼, zaraz ciê dogoniê.

– Na pewno? – upewni³a siê Hermiona. Nie potrzebowa³a jeszcze utarczki z pani± Weasley, nim wyrusz± do Hogwartu. Widz±c jednak, ¿e Ginny rzeczywi¶cie podnosi siê z ³ó¿ka, ruszy³a w kierunku drzwi. – To widzimy siê na dole – doda³a, nim zesz³a do kuchni. Na dole pani Weasley krz±ta³a siê przy stole, rozstawiaj±c talerze z tostami. Pan Weasley ju¿ siedzia³
przy stole, przegl±daj±c dzisiejsze wydanie Proroka Codziennego.

– Dzieñ dobry, Hermiono – przywita³ siê pan Weasley. – Wyspana?

– W miarê – odpowiedzia³a wymijaj±co. – Harry i Ron jeszcze nie zeszli?

– Jak widaæ – odpowiedzia³a z przek±sem pani Weasley. – Spó¼nicie siê, jak tak dalej pójdzie.

– Pani Weasley, nie jeste¶my umówieni z profesor McGonagall na jak±¶ konkretn± godzinê, ale mam nadziejê, ¿e mimo to wybierzemy siê jak najwcze¶niej.

– Hermiono – wtr±ci³ siê ojciec Rona. – Rozmawia³em z Kingsleyem jeszcze wczoraj, powiedzia³, ¿e chêtnie was jutro przyjmie u siebie. Postaram siê was zabraæ rano ze sob±.

– Zastanawiamy siê, o co mo¿e mu chodziæ? – spyta³a Hermiona, która my¶la³a o tym jeszcze wieczorem, ale nie znajdowa³a innych wyja¶nieñ, ni¿ te, które ju¿ przedyskutowali.

– Wiem, mniej wiêcej o co chodzi, ale proszê ciê, nie pytaj, bo powinien wam to przekazaæ osobi¶cie Kingsley. Mogê tylko powiedzieæ, ¿e nie macie czym siê przejmowaæ, naprawdê
– pocieszy³ j± pan Weasley. Hermiona nie chcia³a go ci±gn±æ za jêzyk, zw³aszcza ¿e podobno nie by³o to nic pilnego, a przecie¿ ju¿ jutro bêd± wiedzieæ o wszystkim. Us³yszeli g³osy
na schodach i po chwili w kuchni pojawili siê Harry i Ron.

– No, jeste¶cie wreszcie – mruknê³a pani Weasley, czêstuj±c ich ¶niadaniem, kiedy oni witali siê z Hermion± i panem Weasleyem. Po kwadransie w kuchni pojawi³a siê równie¿ Ginny.

– Ja muszê siê zbieraæ – o¶wiadczy³ w pewnym momencie pan Weasley, po czym po¿egna³ siê z nimi, a na koñcu z pani± Weasley i wyszed³ z domu. Us³yszeli charakterystyczny d¼wiêk, deportuj±cej siê osoby. Kiedy wszyscy siê najedli, zaczêli siê szykowaæ do wyj¶cia.

– Zobaczymy siê wieczorem – powiedzia³a, ¿egnaj±c siê z nimi pani Weasley. – Powiedzcie Minerwie, ¿e my z Arturem pomo¿emy im w weekend, o ile nie skoñczycie wszystkiego wcze¶niej – u¶miechnê³a siê. – Cieszê siê, ¿e jednak Hogwart bêdzie gotowy po tym wszystkim pierwszego wrze¶nia. No ale id¼cie ju¿, szkoda czasu.

– Pa, mamo – rzuci³ na po¿egnanie, Ron. Wyszli na zewn±trz, gdzie s³oñce ju¿ na dobre pojawi³o siê nad horyzontem. Szykowa³a siê ³adna i przyjemna pogoda.

– Wiêc tak jak zawsze, Ron deportujesz siê z Harrym do Hogsmeade, a ja z Ginny
– przypomnia³a im Hermiona.

– Wiemy, wiemy – skrzywi³ siê Ron, który nie móg³ zrozumieæ, po co za ka¿dym razem im
o tym przypominaæ. – Przecie¿ nie udajemy siê tam pierwszy raz – doda³. Po czym wszyscy czworo deportowali siê do Hogsmeade, sk±d tradycyjnie mieli udaæ siê do Hogwartu.
Ze wzglêdu na to, ¿e zarówno Harry, jak i Ginny nie zdali oficjalnie egzaminu na teleportacjê, to woleli nie ryzykowaæ i teleportowaæ siê razem, nawet bior±c pod uwagê to, ¿e Harry robi³ to wiele razy w ostatnim czasie, kiedy ukrywali siê przed ¶miercio¿ercami. Przede wszystkim jednak Hermiona, nie chcia³a teraz przekraczaæ prawa, kiedy nie by³o takiej potrzeby.

Teleportowali siê przed Pubem pod Trzema Miot³ami. Wioska Hogsmeade jak zwykle o tej porze wydawa³a siê jeszcze cicha i spokojna. W³a¶ciciele sklepów i pubów dopiero
je otwierali, a na ¶cie¿kach mo¿na by³o spotkaæ tylko pojedyncze osoby. Ruszyli g³ówn± uliczk±, która wiod³a w stronê Hogwartu. Podró¿ zajê³a im prawie godzinê. Ron jak zwykle nie móg³ powstrzymaæ siê od komentarza.

– Czy nie mogliby zdj±æ tych zaklêæ zabezpieczaj±cych, chocia¿ na czas wakacji? Zaoszczêdzi³oby nam to wiele czasu – zauwa¿y³, nie po raz pierwszy, od kiedy pomagali
w pracach w Hogwarcie.

– Jeszcze parê wizyt i prace bêd± skoñczone – zauwa¿y³a Hermiona. – Po drugie, naprawdê dziwi ciê to? Tych zaklêæ nie mo¿na ot, tak sobie zdj±æ, zaklêcia antymugolskie i inne, przecie¿ nieraz przechodz± tu ró¿ne osoby. A dodaj±c jeszcze nie tak dawn± wojnê
z Voldemortem, to wcale nie ma siê co dziwiæ, ¿e nie pozwalaj± nam na to, nawet w tym szczególnym przypadku.

Stanêli przed bram±, przed któr± znajdowa³y siê dwa kamienne gargulce. Hermiona wys³a³a wiadomo¶æ do zamku w postaci patronusa, gdy¿ jako jedyna opanowa³a tê sztukê
do perfekcji i czekali na pojawienie siê kogo¶, by ich wpu¶ci³ do ¶rodka. Po jakim¶ czasie dostrzegli wysok± postaæ po drugiej stronie bramy, zbli¿aj±c± siê w ich kierunku. Od razu rozpoznali, kto wyszed³ im na spotkanie.

– Mi³o was widzieæ, cholibka – przywita³ siê z nimi Hagrid, u¶miechaj±c siê do nich zza swojej krzaczastej brody. – Wchod¼cie, wchod¼cie.

– Witaj, Hagridzie – odpowiedzia³ Harry. – Jak id± prace?

– Ju¿ prawie skoñczyli¶my, niech skonam, sami zobaczycie – rzuci³ z dum± Hagdrid wyra¼nie zadowolony. – Profesor McGonagall zarz±dzi³a, ¿e dzisiaj zajmiemy siê g³ównym dziedziñcem. Ale opowiadajcie co tam u was? Kie³ siê na pewno ucieszy na wasz widok.

– Tak naprawdê nic nowego siê nie wydarzy³o Hagridzie od naszej ostatniej wizyty… – zacz±³ Harry. – No mo¿e poza tym, ¿e Kingsley chce siê z nami pilnie spotkaæ. To znaczy ze mn±, Ronem i Hermion± – doda³, zerkaj±c na Ginny. – Zastanawiamy siê, o co mo¿e mu chodziæ.

– Kingsley? Cholibka… Nie mam pojêcia, ale pewnie szybko siê dowiecie. Mo¿e znale¼li jakich¶ ¶miercio¿erców? – Hagrid zaprowadzi³ ich przed drzwi wej¶ciowe, gdzie na dziedziñcu uwijali siê ju¿ przy pracy profesor McGonagall, profesor Flitwick i profesor Sprout. Próbowali przywróciæ do ¶wietno¶ci stoj±c± na ¶rodku fontannê. Harry, Ron, Hermiona i Ginny podeszli do nich, po chwili nowa dyrektor Hogwartu dostrzeg³a ich obecno¶æ i zwróci³a siê w ich stronê.

– Dzieñ dobry – przywita³a siê z nimi na wstêpie. – Cieszê siê, ¿e was widzê. Chcia³abym, aby¶cie pomogli zaj±æ siê t± fontann±. – Wskaza³a na ¶rodek dziedziñca, gdzie sta³a tak dobrze im znana fontanna, która teraz le¿a³a w gruzach dooko³a placu. – Dziêkujê Hagridzie, ¿e ich przyprowadzi³e¶. Za nim zaczniecie, chcia³am z tob± porozmawiaæ, panie Potter.
W zasadzie wasza dwójka równie¿ mo¿e pozostaæ przy tej rozmowie. – Profesor McGonagall odczeka³a, a¿ Hagrid zostawi ich samych, po czym kontynuowa³a rozmowê. – Mam
do przekazania dwie sprawy. Po pierwsze chcia³am was poinformowaæ, ¿e pogrzeb Severusa Snape'a odbêdzie siê w tê sobotê. To jeszcze wiadomo¶æ nieoficjalna, dos³ownie sprzed chwili, wiêc proszê was, aby¶cie zostawili j± dla siebie, pewnie jutro bêdzie to wiadomo¶æ ogólnodostêpna. – Widz±c ich pytaj±ce spojrzenie, domy¶laj±c siê, co maj± na my¶li, doda³a. – Poniewa¿ Kingsley zosta³ ministrem, wiêc uda³o mi siê przeforsowaæ pañski pomys³, panie Potter. Severus spocznie na b³oniach Hogwartu, niedaleko miejsca pochówku Dumbledore'a. Minister wzi±³ pod uwagê fakt, ¿e nie znamy miejsca, gdzie chcia³by byæ pochowany Severus, a tak¿e fakt jak wa¿ny by³ jego udzia³ w tej wojnie. Mam nadziejê, ¿e jeste¶cie usatysfakcjonowani?

– Oczywi¶cie, profesor Mcgonagall, bardzo pani dziêkujê – odpowiedzia³ Harry, zupe³nie szczerze. – Chcieliby¶my wzi±æ udzia³ w pogrzebie – doda³, wiedzia³, ¿e mimo tego, jaki by³ wobec nich Snape, Ron i Hermiona równie¿ podzielaj± jego zdanie.

– Nie widzê ¿adnych przeszkód, szko³a na ten czas bêdzie otwarta dla ka¿dego. Chcia³abym jednak poruszyæ jeszcze jeden temat. Zgodnie z tym, co postanowili¶my wspólnie. Panie Potter, razem z profesorem Flitwickiem oraz profesorem Slughornem z³o¿yli¶my cia³o
Sami–Wiecie–Kogo w lochach. Wydzielili¶my specjaln± komnatê, do¶æ niepozorn±, nierzucaj±c± siê w oczy. Zabezpieczyli¶my j± ró¿nymi zaklêciami, nikt nie powinien siê
tam dostaæ.

– Czy bêdzie tam bezpieczne? – dopytywa³ siê Harry. Na jego twarzy mo¿na by³o dostrzec widoczne znaki wahania siê. Hermiona równie¿ mia³a co do tej sprawy w±tpliwo¶ci,
ale wszyscy zgodnie uznali, ¿e ciê¿ko bêdzie o bezpieczniejsze miejsce ni¿ Hogwart.

– Oprócz nas nikt nie wie, gdzie cia³o zosta³o ukryte, o samym fakcie obecno¶ci cia³a
w Hogwarcie wiedz± nieliczni, poza nami, wami i ministrem, tylko jego najbli¿si wspó³pracownicy oraz paru innych nauczycieli. Oczywi¶cie, chêtnie poka¿ê wam, gdzie
je pochowali¶my, kto jak kto, ale wy powinni¶cie o tym wiedzieæ. Mam nadziejê,
¿e znajdziemy chwilê dzisiaj, by wybraæ siê tam niepostrze¿enie.

– Dziêkujemy, pani profesor. Mam nadziejê, ¿e podjêli¶my s³uszn± decyzjê – wyrazi³ na g³os swoje w±tpliwo¶ci, Harry.

– Dobrze, udamy siê tam pó¼niej, tymczasem zajmijcie siê tu porz±dkami, je¶li mo¿ecie, prac jest coraz mniej, jeszcze tydzieñ, mo¿e dwa i powinno byæ po wszystkim. – Profesor McGonagall u¶miechnê³a siê, co czyni³a bardzo rzadko. Najwidoczniej ona sama by³a dumna z tego, ¿e Hogwart mimo tego, co go spotka³o, bêdzie gotowy go¶ciæ uczniów ju¿ pierwszego wrze¶nia.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 05.06.2024 21:13
Mam mieszane uczucia, nie wiem jak bêdzie w kolejnej czê¶ci, ale tu mia³am wra¿enie takiego rozdzia³u zapychacza. Niby pad³o kilka wa¿nych informacji, trochê pokazujesz ten ¶wiat po wojnie, ale mam te¿ wra¿enie, ¿e to by³o o niczym. Wiem, ¿e to kwestia rozdzielenia tego na pó³.
Tak jak wcze¶niej podobaj± mi siê Twoje rozwi±zania na to jak wygl±da ten ¶wiat, ale nadal pomys³ z cia³em Voldemorta w zamku wydaje mi siê dziwny. Przecie¿ oni bêd± tam mieszkaæ, dzieciaki siê uczyæ, a ten bêdzie le¿a³ i gni³ w pustych lochach, sorry, ¿e znowu na to narzekam, ale skoro temat wraca w rozdziale to moje niezadowolenie z tego pomys³u Harry'ego te¿. xD Idê czytaæ dalej
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.18