Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Fanowski ósmy tom przygód Harry'ego Pottera, bezpo¶rednia kontynuacja Insygniów ¦mierci. Hermiona Granger wraca na ostatni rok nauki w Hogwarcie. Harry i Ron podejmuj± pracê w Ministerstwie Magii.
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 155384 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19].
Rozdzia³ 5 cz. 1 - Zakupy na Ulicy Pok±tnej
Hermiona spêdza weekend w Norze, gdzie dostaje listy z Hogwartu, po czym wybiera siê na zakupy na Ulicê Pok±tn±.
Czas spêdzany u rodziców mija³ Hermionie bardzo szybko. Nim zd±¿y³a siê obejrzeæ, zacz±³ siê na dobre sierpieñ i termin powrotu do Hogwartu zbli¿a³ siê nieuchronnie. Z perspektywy czasu uzna³a jednak, ¿e decyzja o zamieszkaniu na resztê wakacji w swoim rodzinnym domu, by³a dobra. Dziêki temu jej relacje z rodzicami na nowo wróci³y do normy i wszyscy troje mogli nadrobiæ rok roz³±ki. Po rozczarowaniu córk± zwi±zanym z jej decyzj± o wymazaniu im pamiêci, na twarzach Scotta i Jane Granger nie by³o ju¿ ¶ladu. Kilkana¶cie dni pomog³o zostawiæ te wspomnienia za sob± i na nowo cieszyæ siê wspólnie spêdzanym czasem. Hermiona równie¿ w miarê mo¿liwo¶ci po¶wiêca³a ten czas rodzicom na wspólne spacery, wycieczki poza miasto lub na rozmowach z nimi w domu.

W weekendy udawa³a siê jednak do Nory, aby spêdziæ trochê czasu z Ronem. Niejednokrotnie w odwiedzinach u pañstwa Weasleyów mo¿na by³o równie¿ spotkaæ Harry'go, dziêki czemu trójka przyjació³ mog³a dalej regularnie siê spotykaæ, choæ bardzo czêsto towarzyszy³a im równie¿ Ginny. Sam Harry po zakoñczeniu wojny i spêdzeniu kilkunastu dni w Norze przeniós³ siê do domu na Grimmauld Place, który dosta³ w spadku od Syriusza. Bior±c pod uwagê, ¿e równie¿ Stworek wróci³ do niego razem ze swoim panem, dom z ka¿dym dniem wygl±da³ coraz lepiej i mo¿na by³o go poma³u uznaæ za do¶æ zadbane miejsce do ¿ycia. W niczym nie przypomina³ zapuszczonej i od dawna opuszczonej by³ej siedziby Zakonu Feniksa. Pani Weasley d³ugo namawia³a samego Harry'ego, aby jednak zosta³ i zamieszka³ u nich w Norze, ale on sam pozostawa³ nieugiêty, mimo tego, ¿e w ten sposób móg³by jeszcze wiêcej czasu spêdzaæ z Ginny. Szczerze docenia³ tê propozycjê, ale bior±c pod uwagê, ¿e mia³ swój dom, a tak¿e to, ¿e zaczyna³ w³a¶nie swoj± pierwsz± w ¿yciu pracê, by³ to doskona³y moment, aby siê usamodzielniæ.

W jeden z pierwszych weekendów sierpnia Hermiona wybra³a siê w³a¶nie do Nory, wed³ug tego, co dowiedzia³a siê z listu od Rona, Harry mia³ siê tam równie¿ pojawiæ. Cieszy³a j± bardzo ta wiadomo¶æ, poniewa¿ w koñcu mogli siê spotkaæ wszyscy razem na trochê d³u¿szy czas ni¿ kilka godzin. Od czasu zakoñczenia prac w Hogwarcie nie mieli takiej okazji, gdy¿ Hermionie wraz z Ronem wypad³ wyjazd do Australii, a do tego jeszcze Harry i Ron zaczynali pracê na stanowiskach aurorów.

Hermiona teleportowa³a siê jak zwykle niedaleko p³otu rozpo¶cieraj±cego siê wokó³ Nory. By³a s³oneczna, piêkna, sierpniowa sobota. W ramionach trzyma³a Krzywo³apa, którego zawsze ze sob± zabiera³a, a którego tak bardzo jej brakowa³o przez prawie rok, kiedy wyruszy³a na poszukiwanie horkruksów.

– Spokojnie, Krzywo³apku, ju¿ jeste¶my na miejscu – próbowa³a go uspokoiæ, gdy¿ tak jak zawsze, dawa³ swojej w³a¶cicielce jasno do zrozumienia, ¿e nie przepada za takim ¶rodkiem transportu. W koñcu Hermiona da³a za wygran± i wypu¶ci³a wyrywaj±cego siê kota na podwórko. Ju¿ mia³a siê skierowaæ w stronê drzwi wej¶ciowych do Nory, kiedy dostrzeg³a wychodz±c± z szopy pani± Weasley.

– Dzieñ dobry, Hermiono – przywita³a j± od razu mama Rona. – Tak siê cieszê, ¿e ciê widzê.

– Dzieñ dobry, pani Weasley – odwzajemni³a u¶miech Hermiona, po czym pozwoli³a siê u¶ciskaæ.

– Wchod¼, wchod¼, Ron tak siê ucieszy, spodziewali¶my siê ciebie, trochê pó¼niej. Nie jeste¶ g³odna, kochaneczko? Pewnie nawet nie zjad³a¶ ¶niadania?

– Dziêkujê, chêtnie, ale niech siê pani nie trudzi specjalnie, zjem z innymi, kiedy ju¿ wstan±.

– To ¿aden k³opot – o¶wiadczy³a Molly Weasley. – Usi±d¼ sobie, zaraz co¶ przygotujê.

– Pan Weasley w pracy? – zapyta³a Hermiona, kiedy usiad³a ju¿ przy stole i mimowolnie spojrza³a na zegar wisz±cy na ¶cianie, którego wskazówki oznacza³y poszczególne osoby w rodzinie i wskazywa³y, gdzie siê aktualnie znajduj±. Wskazówka pana Weasleya wskazywa³a w³a¶nie na: W PRACY.

– Tak, musia³ dzisiaj wyj¶æ do pracy, maj± jak±¶ piln± interwencjê – odpowiedzia³a pani Weasley, krêc±c g³ow±. – Na szczê¶cie teraz zdarza siê to ju¿ coraz rzadziej.

– Rozumiem, a jak Ron po pierwszym tygodniu w nowej pracy?

– Och, na razie jest zadowolony, pewnie ma na to te¿ wp³yw, ¿e s± tam razem z Harrym, ale my¶lê, ¿e najlepiej bêdzie, jak sam ci opowie – wyzna³a pani Weasley. Po chwili namys³u, kiedy spojrza³a na Hermionê, doda³a jednak. – ¯a³ujê jednak, ¿e nie wzi±³ przyk³adu z ciebie i nie ukoñczy Hogwartu.

– To jego decyzja, ja nie mia³am zamiaru go naciskaæ – przyzna³a Hermiona, kiedy mama Rona postawi³a przed ni± talerz z tostami i kubkiem gor±cej herbaty.

– Czyja decyzja? – dobieg³ ich senny g³os z okolicy schodów. Do kuchni wszed³ Ron, jeszcze w pi¿amie, widaæ by³o wyra¼nie, ¿e dopiero co wsta³ z ³ó¿ka.

– A nic, tak tylko rozmawiali¶my o twojej nowej pracy… – urwa³a temat Hermiona, po czym wsta³a i poca³owa³a swojego ch³opaka w policzek. Ron odwzajemni³ siê jej czu³ym u¶ciskiem.

– Mi³o ciê widzieæ – przywita³ siê z ni±. – Dawno przyjecha³a¶?

– Dos³ownie przed chwil±, twoja mama zd±¿y³a mi tylko zrobiæ jakie¶ ¶niadanie.

– Co tam u ciebie? Jak tam rodzice? – dopytywa³ siê Ron, kiedy ju¿ usiedli oboje przy stole. Pani Weasley zaczê³a przygotowywaæ ¶niadanie równie¿ dla reszty rodziny.

– W porz±dku, nadrabiamy stracony czas – przyzna³a Hermiona. – Rodzice zapomnieli ju¿ o tej sprawie z wymazaniem ich pamiêci, a przynajmniej o tym ju¿ nie wspominaj± – u¶miechnê³a siê nie¶mia³o. – Ale mo¿e lepiej ty mi powiedz, jak tam kariera aurora? – spyta³a z lekkim przek±sem. – Twoje listy w tym tygodniu by³y do¶æ krótkie na ten temat?

– Mamy sporo pracy, sama wiesz, ¿e szukamy tych zbieg³ych ¶miercio¿erców, to nasze g³ówne zadanie – przyzna³ otwarcie Ron, czêstuj±c siê tostem Hermiony.

– Ej, to moje ¶niadanie – trzepnê³a go delikatnie po rêkach Hermiona z u¶miechem.

– No co? Jestem g³odny – odwzajemni³ u¶miech Ron.

– No wiêc? Opowiadaj dalej.

– Wiesz, to mój pierwszy tydzieñ, musia³em te¿ wszystkich poznaæ, przyzwyczaiæ siê co i jak, sama wiesz… Harry ma ju¿ trochê ³atwiej, bo zacz±³ troszkê wcze¶niej ze wzglêdu na nasz wyjazd do Australii.

– Wiem, Ron – zgodzi³a siê z nim Hermiona, dopijaj±c swoj± herbatê. Pani Weasley posz³a obudziæ Ginny na ¶niadanie. – Cieszê siê, ¿e jeste¶cie tam razem, bêdzie wam ra¼niej.

– No, tak – przyzna³ Ron. – Mieli¶my ju¿ nawet jeden wypad w terenie. Chodzi³y pog³oski, ¿e kto¶ widzia³ Do³ohowa, gdzie¶ na obrze¿ach Londynu, ale kiedy przybyli¶my na miejsce, nie znale¼li¶my ani ¶ladu. Prawdopodobnie by³ to fa³szywy trop.

– Wiesz, nie ma siê co z drugiej strony dziwiæ. Po klêsce Voldemorta to normalne, ¿e na razie zapadli siê pod ziemiê i siê ukrywaj± – Hermiony nie zdziwi³a reakcja Rona na d¼wiêk s³owa Voldemort. Mimo ¿e znikn±³ z tego ¶wiata, ludzie potrzebowali czasu, aby przyzwyczaiæ siê, ¿e nie jest on ju¿ ¿adnym zagro¿eniem. Po kilkunastu minutach do kuchni wróci³a pani Weasley w obecno¶ci Ginny, która u¶ciska³a Hermionê i zasiad³a równie¿ do sto³u.

– Super, ¿e ju¿ jeste¶, Harry równie¿ powinien byæ nied³ugo – oznajmi³a Ginny, bior±c tost do rêki i zajadaj±c siê nim ze smakiem. – Jak skoñczymy, mo¿esz wzi±æ swoje rzeczy, Hermiono i zanie¶æ do mojego pokoju jak zwykle.

– Dziêki, Ginny, tak zrobiê – odpowiedzia³a Hermiona, która ju¿ skoñczy³a i zaczê³a pomagaæ pani Weasley w zmywaniu.

Kiedy wszyscy skoñczyli je¶æ ¶niadanie, ca³a trójka uda³a siê na górê do pokoju Ginny, gdzie Hermiona zd±¿y³a siê ju¿ rozgo¶ciæ, poniewa¿ zawsze tu nocowa³a, kiedy przyje¿d¿a³a do Nory. Po ponad godzinie, kiedy opowiadali sobie wzajemnie co ostatnio siê u nich dzia³o, pojawi³ siê równie¿ Harry.

– Cze¶æ wszystkim – przywita³ siê w progu drzwi i zanim zd±¿y³ powiedzieæ co¶ wiêcej, ju¿ rzuci³a mu siê w objêcia Ginny, a nastêpnie Hermiona, a Ron klepa³ go po plecach.

– Dawno przyjecha³a¶? – spyta³ Harry, patrz±c na Hermionê.

– A, jak±¶ godzinê temu. Za³apa³am siê jeszcze na ¶niadanie – odpowiedzia³a, u¶miechaj±c siê.

– My¶la³am, ¿e bêdziesz pó¼niej? – popatrzy³a na Harry'ego Ginny.

– Nie zasiedzia³em siê zbyt d³ugo u Andromedy – wyja¶ni³ Harry.

– Jak tam Teddy? – spyta³a zaciekawiona Hermiona, siadaj±c z powrotem na ³ó¿ku.

– Ro¶nie jak na dro¿d¿ach, co wizytê mam wra¿enie, jakby kto¶ rzuci³ na niego zaklêcie powiêkszaj±ce.

– To okropne, ¿e Tonks i Remus nie mog± go sami wychowaæ. – stwierdzi³a ze smutkiem Hermiona, patrz±c w pod³ogê nieobecnym wzrokiem. Ron natychmiast siê przy niej znalaz³, obejmuj±c j± ramieniem.

– Wiem, Hermiono – przyzna³ Harry. – Mo¿emy mieæ tylko nadzieje, ¿e takich nieszczê¶æ bêdzie na ¶wiecie coraz mniej, odk±d nie ma Voldemorta. – Ron i Ginny syknêli na d¼wiêk imienia Czarnego Pana. – Nie mo¿ecie siê nawet teraz przyzwyczaiæ do tego nazwiska? Przecie¿ ju¿ go tu nie ma – dopytywa³ zdziwiony Harry, rozk³adaj±c bezradnie rêce.

– Niby tak – wyj±ka³ Ron. – Ale to kwestia przyzwyczajenia.

– Czyli jak na ten moment ma siê sprawa z Teddym? – spyta³a Ginny, patrz±c na Harry'ego.

– Ustalili¶my, ¿e na razie zostanie z Andromed±, mama Tonks na pewno lepiej siê nim teraz zajmie ni¿ ja. Uzgodni³em z ni± jednak, ¿e bêdê stara³ siê ich do¶æ czêsto odwiedzaæ i pomagaæ jej, gdyby zasz³a taka potrzeba – wyzna³ Harry, który zapewne godz±c siê na zostanie ojcem chrzestnym, nie spodziewa³ siê, ¿e tyle obowi±zków w zwi±zku z Teddym spadnie na niego tak szybko.

– Rozumiem, my¶lê, ¿e na pewno Andromeda bêdzie potrzebowa³a twojego wsparcia – zgodzi³a siê Ginny, która robi³a porz±dek na biurku znajduj±cym siê pod oknem.

– Harry, wiesz, ¿e mo¿esz na nas liczyæ? – w³±czy³a siê do rozmowy Hermiona. – Chêtnie wam pomo¿emy w miarê mo¿liwo¶ci.

– Oczywi¶cie, stary – zgodzi³ siê z ni± Ron, kiedy popatrzy³a na niego znacz±co.

– Dziêki – wymamrota³ Harry, patrz±c na s³oñce, które wznosi³o siê coraz wy¿ej nad horyzontem.

– S³ysza³am od Rona, ¿e macie sporo pracy teraz w ministerstwie – zmieni³a temat Hermiona, patrz±c na Harry'ego.

– Och, tak… A mimo to jak do tej pory nikogo nie uda³o nam siê z³apaæ – stwierdzi³ ze z³o¶ci± Harry.

– To tylko kwestia czasu – zauwa¿y³a racjonalnie Hermiona. – W koñcu wam siê uda.

– Hej, co wy na to, ¿eby wykorzystaæ jako¶ tê piêkn± pogodê? – wtr±ci³a siê Ginny, która nie chcia³a, by negatywne tematy wp³ynê³y na ich wspólnie spêdzony czas.

– ¦wietny pomys³, mo¿e chod¼my wszyscy na spacer lub pograjmy w quidditcha? – zgodzi³ siê z ni± Ron.

– Zdecydowanie wybieram spacer – szybko zdecydowa³a za wszystkich Hermiona.

– Dlaczego, mo¿e zaskoczy³aby¶ nas jakimi¶ nowymi umiejêtno¶ciami? – dra¿ni³ siê z ni± Ron.

– Nie zaczynaj dla w³asnego dobra, Ron – popatrzy³a na niego ostrzegawczo, ale u¶miechnê³a siê przy okazji.

– W takim razie ustalone – wsta³ zadowolony Harry, czekaj±c na resztê. – I lepiej siê pospieszmy, bo wasza mama nie darowa³aby nam, gdyby¶my siê spó¼nili na obiad.

Ca³a czwórka spêdzi³a na zewn±trz ca³e przedpo³udnie. Ginny i Ron wyci±gnêli Harry'ego i Hermionê na pobliskie wzgórza, gdzie rozpo¶ciera³y siê okoliczne ³±ki i pola. Nie zapomnieli równie¿ o do¶æ urokliwym miejscu w okolicy tutejszego stawu. Pogoda im zdecydowanie dopisywa³a, a woko³o na pró¿no by³o akurat tego dnia szukaæ innych ludzi. Czas spêdzili na wspólnej rozmowie i wspominaniu ich poprzednich lat w Hogwarcie, odbytych przygód, a tak¿e niejednych wspólnie spêdzonych wakacji. Dawno nie mieli sposobno¶ci spotkaæ siê wszyscy razem, wiêc cieszyli siê sob± nawzajem, zw³aszcza bior±c pod uwagê, ¿e za nied³ugo Hermiona i Ginny mia³y wróciæ na ostatni rok do szko³y, wiêc czeka³a ich do¶æ d³uga roz³±ka ze swoimi ch³opakami. Nim siê jednak obejrzeli, zbli¿a³o siê po³udnie i chc±c nie chc±c musieli wróciæ do Nory na obiad, je¶li nie chcieli zaznaæ gniewu pani Weasley. Nim jednak jeszcze dobrze weszli do kuchni, pani Weasley o¶wiadczy³a dziewczynom, ¿e przysz³y do nich listy.

– Ginny, Hermiono, dobrze, ¿e ju¿ wszyscy jeste¶cie. Przysz³y do was listy, z tego, co zd±¿y³am zauwa¿yæ, s± z Hogwartu. Najwidoczniej w szkole ju¿ wiedzieli, gdzie ciê dzisiaj szukaæ, Hermiono – u¶miechnê³a siê pani Weasley, wrêczaj±c im koperty. Hermiona usiad³a za sto³em i wyci±gnê³a z koperty a¿ trzy zwiniête listy, a tak¿e owiniêty w papier niewielki przedmiot. Zostawi³a go jednak na pó¼niej. Jak siê domy¶li³a, jedna z wiadomo¶ci przypomina³a o pocz±tku roku szkolnego.

HOGWART
SZKO£A
MAGII I CZARODZIEJSTWA
Dyrektor: MINERWA MCGONAGALL


Szanowna Panno Granger,
Pragnê przypomnieæ, ¿e nowy rok szkolny rozpoczyna siê pierwszego wrze¶nia. Ekspres do Hogwartu odje¿d¿a z dworca King's Cross z peronu dziewiêæ i trzy czwarte, o godzinie jedenastej.
Za³±czam listê ksi±¿ek niezbêdnych w nowym roku szkolnym.
Z wyrazami szacunku
Profesor F. Flitwick
zastêpca dyrektora


– Wiêc to jednak stary Flitwick zosta³ zastêpc± McGonagall – oznajmi³ Ron, zagl±daj±c Hermionie przez ramiê.

– Mo¿na siê by³o tego spodziewaæ, on albo ewentualnie profesor Sprout. Chyba nie spodziewa³e¶ siê kogo¶ innego? – spyta³a Hermiona, patrz±c na niego i unosz±c brwi, kiedy otwiera³a drugi z listów. Zgodnie z przewidywaniami zawiera³ listê podrêczników wymaganych na siódmym roku nauki. Tutaj czeka³a j± mi³a niespodzianka, gdy¿ okaza³o siê, ¿e z nowych pozycji dosz³y tylko dwie nowe.

HOGWART
SZKO£A
MAGII I CZARODZIEJSTWA


Dla wybranych przez Pani± przedmiotów na poziomie OWUTEMU, poza podrêcznikami, które powinna ju¿ pani posiadaæ z szóstego roku nauki, powinna Pani równie¿ nabyæ:
Standardow± ksiêgê zaklêæ stopieñ 7, Mirandy Goshawk
Zaawansowan± magiê obronn±, Nicolasa Sheparda


Hermiona ju¿ mia³a wzi±æ do rêki trzeci list, kiedy us³ysza³a radosny okrzyk Harry'ego, który wyrwa³ Ginny z rêki jak±¶ odznakê.

– Ha, zosta³a¶ kapitanem Gryfonów, ¶wietna wiadomo¶æ – radowa³ siê Harry, patrz±c przemiennie, to na list w rêku swojej dziewczyny, to na odznakê, któr± jeszcze nie tak dawno sam mia³ zaszczyt nosiæ.

– Powa¿nie?! – zdziwi³ siê Ron, który równie¿ jak ra¿ony piorunem, ruszy³ szybko do Harry'ego, aby sprawdziæ, czy to prawda. Hermiona spojrza³a jednak na Ginny, na której twarzy równie¿ mo¿na by³o dostrzec oznaki zadowolenia.

– Gratulujê, Ginny – u¶miechnê³a siê do niej szczerze Hermiona.

– Naprawdê córeczko, to wspania³a wiadomo¶æ – przy³±czy³a siê do nich pani Weasley.

– Dziêki, te¿ siê bardzo cieszê – odpowiedzia³a dziewczyna, widaæ by³o, ¿e czu³a siê doceniona.

– ¯a³ujê, ¿e nie bêdê mia³ okazji zobaczyæ ciê w akcji, w roli kapitana – powiedzia³ szczerze Harry, k³ad±c jej d³oñ na ramieniu.

– Zawsze mo¿esz wpa¶æ na jaki¶ mecz, nigdy nie by³o z tym problemu – zauwa¿y³a s³usznie, Ginny.

– W sumie masz racjê – przyzna³ uradowany, Ron. – Musimy stary, tak zrobiæ – zwróci³ siê teraz do Harry'ego. – Muszê zobaczyæ w akcji moj± siostrê jako kapitan dru¿yny.

– No ju¿ dobrze, dziêkujê wam, równie¿ siê cieszê i trzymam was za s³owo, ¿e wpadniecie.

– Masz to, jak w banku – zapewni³ j± Harry, kiedy pani Weasley równie¿ ¶ciska³a córkê, sk³adaj±c jej gratulacjê. Hermina zadowolona ze szczê¶liwych wie¶ci dla przyjació³ki, wróci³a do przeczytania ostatniego listu, bêd±c ciekaw±, co zawiera, skoro przeczyta³a ju¿ o rozpoczêciu roku szkolnego i o potrzebnych ksi±¿kach do nauki na nowy rok.

HOGWART
SZKO£A
MAGII I CZARODZIEJSTWA
Dyrektor: MINERWA MCGONAGALL


Szanowna Panno Granger,
Z przyjemno¶ci± pragnê Pani± poinformowaæ, ¿e zosta³a Pani mianowana na stanowisko prefekta naczelnego Hogwartu. Sk³adaj±c gratulacje, wyra¿am równie¿ nadziejê, ¿e bêdzie Pani w pe³ni wywi±zywaæ siê ze swoich nowych obowi±zków, jak i korzystaæ ze swoich praw. Zakres obowi±zków zostanie z Pani± oraz drugim prefektem naczelnym omówiony podczas zebrania z opiekunami domów, oraz dyrektorem tu¿ po rozpoczêciu roku szkolnego. Do tej pory prosimy o rozmowê i spotkanie z pozosta³ymi prefektami szko³y w trakcie podró¿y poci±giem Hogwart Express, a tak¿e rozdysponowanie im obowi±zków w trakcie tej¿e podró¿y oraz dopilnowanie porz±dku. Prosimy równie¿ o pomoc w razie potrzeby prefektom podczas Uczty Rozpoczynaj±cej Rok Szkolny, kiedy bêd± musieli zaprowadziæ pierwszoroczniaków do swoich domów. Mamy nadziejê, ¿e wraz z drugim prefektem naczelnym dopilnujecie porz±dku, aby wszystko przebieg³o, jak nale¿y. Pozosta³y zakres praw i obowi±zków zostanie omówiony podczas wy¿ej wymienionego spotkania w Hogwarcie.
Jeszcze raz sk³adam szczere gratulacje i wyra¿am nadziejê, ¿e wybór dokonany przez nas oka¿e siê s³uszny.
Profesor M. McGonagall
dyrektor Hogwartu


Hermiona przeczyta³a jeszcze raz list, nie wierz±c w to, co czyta. Ona, prefektem naczelnym? Duma rozpiera³a j± od ¶rodka, ale nie mog³a ukryæ przed sob± zdziwienia, ¿e zosta³a wybrana, po tym, jak mia³a rok przerwy w nauce. Rozwinê³a maleñki pakunek i na jej d³oñ wylecia³a srebrna odznaka, gdzie na tle god³a Hogwartu wypisane by³y du¿e litery PN.

– Hermiono, wszystko w porz±dku? – us³ysza³a g³os Harry'ego tu¿ obok i poczu³a jego d³oñ na ramieniu. Dopiero teraz zda³a sobie sprawê, ¿e musia³a od paru minut wpatrywaæ siê w list i odznakê, kiedy inni wci±¿ cieszyli siê razem z Ginny.

– Ja…? Tak… – doda³a po chwili namys³u. – Po prostu… – Zanim jednak skoñczy³a, Harry ju¿ dostrzeg³ odznakê w jej d³oni.

– Prefekt naczelny? Gratulujê, Hermiono – obj±³ j± ramieniem. – Nie cieszysz siê?

– Prefekt naczelny?! – równie¿ Ron, poderwa³ siê z miejsca i szybko podszed³ do swojej dziewczyny. Teraz ju¿ wszyscy patrzyli na Hermionê.

– No, tak… – tylko tyle zd±¿y³a nie¶mia³o wydukaæ Hermiona, gdy utonê³a w objêciach Harry'ego, Rona, Ginny i pani Weasley.

– W sumie to ¿adna niespodzianka – nie móg³ siê powstrzymaæ szczerze uradowany, Ron.

– Tak siê cieszê, Hermiono, kiedy¶ Bill, Percy, a teraz ty – powiedzia³a pani Weasley, tul±c j± do siebie.

– Sk±d to zaskoczenie? – zapyta³ Harry, widz±c, ¿e przyjació³ka ma to wypisane na twarzy.

– No wiesz… W koñcu by³o tylu kandydatów, a ja mia³am przerwê… W innym przypadku to co innego, ale w tych okoliczno¶ciach… jestem trochê zaskoczona.

– A kogo lepszego mog³a wybraæ McGonagall? – szybko da³ jej do zrozumienia Ron. – Ta inteligencja, sumienno¶æ, to zami³owanie do przestrzegania regu³, bycie obowi±zkowym.

– Z tym przestrzeganiem regu³, to im dalej, tym z tym trochê gorzej – nie móg³ siê powstrzymaæ przed t± uwag± Harry.

– Przestañ – fuknê³a na niego Hermiona, ale równie¿ ona siê u¶miecha³a, by³o widaæ, ¿e jest bardzo szczê¶liwa.

– No to wieczorem musimy urz±dziæ jakie¶ ma³e przyjêcie na wasz± cze¶æ – westchnê³a pani Weasley, patrz±c na córkê i Hermionê zanim ich opu¶ci³a.

– Niech pani sobie nie robi k³opotu, pani Weasley – zaczê³a Hermiona, ale ta jej przerwa³a.

– To ¿aden k³opot, kochaneczko.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23