Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Fanowski ósmy tom przygód Harry'ego Pottera, bezpo¶rednia kontynuacja Insygniów ¦mierci. Hermiona Granger wraca na ostatni rok nauki w Hogwarcie. Harry i Ron podejmuj± pracê w Ministerstwie Magii.
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 155385 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19].
Rozdzia³ 5 cz. 2 - Zakupy na Ulicy Pok±tnej
Hermiona spêdza weekend w Norze, gdzie dostaje listy z Hogwartu, po czym wybiera siê na zakupy na Ulicê Pok±tn±.
Wieczorem Pani Weasley zorganizowa³a ma³e przyjêcie, na którym zebra³o siê kilka osób. Poza pañstwem Weasley, Harrym, Ronem, Hermion± i Ginny zjawili siê równie¿ George, Bill i Fleur. Pani Weasley przyrz±dzi³a uroczyst± kolacjê na zewn±trz, zw³aszcza bior±c pod uwagê, ¿e pogoda tego dnia zdecydowanie dopisywa³a. Tu¿ po z³o¿onych gratulacjach dla Hermiony i Ginny, zasiedli do sto³u, gdzie poza zajadaniem siê pyszno¶ciami, wszyscy utonêli w gwarze rozmów. Hermiona siedzia³a pomiêdzy Ronem a Billem, z którym pogr±¿y³a siê w rozmowie na temat jej nowych obowi±zków jako prefekt naczelnej.

– Wiesz, w sumie, skoro by³a¶ ju¿ prefektem, to za wiele siê nie zmieni, bêdziesz musia³a nadzorowaæ wraz z drugim prefektem naczelnym pozosta³ych, rozdzielaæ im zadania. Bêdziecie siê te¿ czê¶ciej spotykaæ z nauczycielami w sprawie pewnych spraw w Hogwarcie. Poza tym te same obowi±zki, co za czasów bycia prefektem, pilnowanie korytarzy wieczorami, porz±dku, w razie potrzeby karanie uczniów, itp. – o¶wiadczy³ jej Bill, wspominaj±c czasy, kiedy to on by³ prefektem naczelnym w Hogwarcie.

– Dasz sobie radi, Hermiono – popar³a mê¿a, Fleur u¶miechaj±c siê do niej.

– Dziêki, w sumie do tej pory jestem zaskoczona, ¿e mnie wybrano – odpowiedzia³a Hermiona, której stosunek do Fleur ju¿ od jakiego¶ czasu znacznie siê zmieni³. Od kiedy Bill zosta³ ciê¿ko raniony przez Greybacka, a mimo to dziewczyna go nie opu¶ci³a, do Hermiony dotar³o, ¿e Fleur jest warto¶ciow± kobiet± i ¿on±, czego wcze¶niej sama nie dostrzega³a.

– Swoj± drog±, widzieli¶cie artyku³ o nowych nauczycielach w Hogwarcie? – zapyta³ Bill, wyci±gaj±c gazetê, któr± wcze¶niej przegl±da³, zanim zasiedli do sto³u. – Jest w dzisiejszym Proroku Codziennym.

– Naprawdê? Nie czyta³am dzisiaj Proroka – o¶wiadczy³a, zaskoczona Hermiona, równie tak samo, jak Ron.

– Macie, jest tutaj – wskaza³ Bill, pokazuj±c im artyku³ na stronie czwartej i wrêczaj±c im gazetê. U samej góry widnia³ tytu³, który od razu informowa³ o tym, ¿e rzeczywi¶cie szko³a znalaz³a ju¿ nauczycieli na stanowiska, na których by³ wakat.

Nowi nauczyciele
w Szkole Magii i Czarodziejstwa
w Hogwarcie


Pragniemy poinformowaæ, ¿e zgodnie z informacjami, jakie otrzymali¶my z naszego zaufanego ¼ród³a, nowa dyrektor Hogwartu, profesor Minerwa McGonagall, zdo³a³a znale¼æ ju¿ nowych nauczycieli, którzy obejm± stanowiska, na których pojawi³y siê wakaty po ostatnich wydarzeniach. Mowa tu przede wszystkim o przedmiotach: mugoloznastwie i obronie przed czarn± magi±, których w poprzednim roku „naucza³o" rodzeñstwo ¶miercio¿erców – Amycus i Alecto Carrowowie, a tak¿e transmutacji, z racji tego, ¿e Minerwa McGonagall zosta³a dyrektork± i nie mo¿e ³±czyæ tej funkcji z posad± nauczyciela przedmiotu.

Zgodnie z tym, co uda³o siê nam ustaliæ, nauczycielem obrony przed czarn± magi± zostanie Eric Hughes, nauczycielem transmutacji – Raphael Clarke, natomiast nauczycielk± mugoloznastwa – Katherine White. Wiêcej informacji na temat nowych nauczycieli mo¿ecie znale¼æ kolejno na stronach 9, 10 i 11.


– Zupe³nie zapomnia³am, ¿e przecie¿ kto¶ musi przyj¶æ w miejsce McGonagall – o¶wiadczy³a Hermiona, czytaj±c artyku³, poprzez jej ramiê stara³ siê zagl±daæ równie¿ do niego Ron. – Znacie kogo¶ z nich? – spyta³a z ciekawo¶ci±, patrz±c po innych siedz±cych wokó³ sto³u.

– Ten Hughes kiedy¶ pracowa³ w ministerstwie w dziale aurorów – w³±czy³ siê do rozmowy pan Weasley. – Parê lat temu jednak odszed³, w sumie nikt nie wiedzia³ dlaczego.

– Jaki on jest? – dopytywa³a Hermiona.

– Wiesz, Hermiono, osobi¶cie nie mia³em z nim wiele do czynienia. Z tego, co uda³o mi siê kiedy¶ us³yszeæ, mówili, ¿e to do¶æ skryty i wymagaj±cy mê¿czyzna.

– Czy¿by kolejny Severus Snape? – nie móg³ siê powstrzymaæ Ron. – Dobrze, ¿e nas to ju¿ ominie. Co nie Harry?

– Za to dziewczyny bêd± mieæ rozrywkê – przy³±czy³ siê do niego Harry, ¿artuj±c z Ginny i Hermiony.

– Tak, bardzo ¶mieszne – tr±ci³a go ³okciem Ginny. Kolacja up³ynê³a w¶ród gwaru rozmów i ¶miechu, a tak¿e brzdêku sztuæców i odstawianych pucharów. Kiedy jednak Ginny ziewnê³a, co nie usz³o uwadze pani Weasley, zaczêli sprz±taæ i tu¿ po tym wszyscy udali siê do ³ó¿ek.

* * *


Po udanym weekendzie, który Hermiona spêdzi³a w Norze, wróci³a do domu swoich rodziców. Wróci³a jednak do¶æ pó¼no, wiêc o wszystkim opowiedzia³a im dopiero rano nastêpnego dnia. Oczywi¶cie nie omieszka³a nie wspomnieæ im o tym, ¿e zosta³a now± prefekt naczeln± w Hogwarcie, co spotka³o siê z szeregiem pochwa³ i gratulacji z ich strony.

– Gratulacje, córeczko, tak siê cieszê – wyszepta³a matka Hermiony, obejmuj±c j±.

– Nasza ma³a, wzorowa uczennica – doda³ ojciec Hermiony, klepi±c j± po ramieniu. – A jak tam by³o u pañstwa Weasleyów?

– ¦wietnie, spêdzili¶my trochê czasu z Ronem, by³ równie¿ Harry, wiêc w koñcu mieli¶my okazjê wszyscy siê zobaczyæ i pobyæ ze sob± chwilê, zw³aszcza ¿e za chwilê takich okazji bêdzie jeszcze mniej – odpowiedzia³a Hermiona, kiedy ju¿ usiedli przy stole.

– Masz jakie¶ plany na dzisiaj? – zapyta³a córkê, Jean Granger, podaj±c ¶niadanie do sto³u.

– Tak, chcê skoczyæ na ulicê Pok±tn±, muszê pokupowaæ wszystkie rzeczy do szko³y, skoro ju¿ mam wykaz – odpowiedzia³a Hermiona, bior±c z talerza kromkê z d¿emem.

– Mo¿e w takim razie pojedziemy z tob±?

– Dam sobie radê, tato, naprawdê, nie ma tego du¿o.

– To chocia¿ podrzucê ciê pod ten pub, spod którego zawsze siê tam udawali¶my i tak muszê na chwilê zajrzeæ do pracy, pó¼niej ciê odbiorê. Zaraz, jak on siê nazywa³?

– Dziurawy kocio³ – odpowiedzia³a Hermiona, prze³ykaj±c.

– No w³a¶nie, czyli umowa stoi? Jedziesz ze mn±?

– Dobrze, tato, dziêkujê – zgodzi³a siê Hermiona, uznaj±c, ¿e nie jest to taki z³y pomys³. – Tylko zjem, wyszykujê siê i bêdê gotowa.

– Spokojnie, mamy jeszcze chwilê czasu. – Pan Granger wskaza³ na zegarek wisz±cy na ¶cianie.

* * *


Hermiona wysiad³a z samochodu tu¿ przed obskurnym pubem, nad którego wej¶ciem znajdowa³ siê szyld z napisem: Dziurawy Kocio³. Pomacha³a ojcu na po¿egnanie i nim siê obejrza³a, samochód w³±czy³ siê do ruchu i pomkn±³ przed siebie. By³y wakacje, wiêc na ulicach nie brakowa³o mugoli za³atwiaj±cych swoje codzienne sprawy. Gdy tylko nadarzy³a siê okazja, kiedy nikt na ni± nie patrzy³, podesz³a do drzwi pubu i wesz³a do ¶rodka. Wewn±trz znajdowa³o siê parê osób, niektórzy z nich siedzieli przy stolikach w ma³ych grupkach. Gdy tylko Hermiona wesz³a do ¶rodka, zosta³a dostrze¿ona przez barmana Toma, który z nadziej± podszed³ do niej.

– Witam, pani±, co¶ podaæ? – zapyta³, maj±c nadziejê, ¿e Hermiona spêdzi tutaj chocia¿ chwilê.

– Dziêkujê, panu, ale dzisiaj tylko przechodzê, muszê zrobiæ zakupy na Pok±tnej – oznajmi³a Hermiona, spogl±daj±c na niego i u¶miechaj±c siê.

– Rozumiem, w takim razie ¿yczê mi³ego dnia – odpowiedzia³ Tom, trochê zrezygnowany.

– Dziêkujê, wzajemnie. – Hermiona skierowa³a siê do tylnego wyj¶cia z pubu, kiedy przesz³a przez drzwi, znalaz³a siê na ma³ym, tak dobrze jej znanym zamkniêtym podwórku. – Trzy do góry, dwie w bok – mruknê³a do siebie Hermiona, stukaj±c w odpowiedni± ceg³ê ró¿d¿k±. Jej oczom ukaza³o siê przej¶cie na Ulicê Pok±tn±. Mimowolnie spojrza³a jednak na ró¿d¿kê. Mimo ¿e up³ynê³o ju¿ trochê czasu, dalej nie mog³a siê w pe³ni do niej przyzwyczaiæ. Pan Ollivander tu¿ po zakoñczeniu wojny z Czarnym Panem wykona³ dla niej now±, ale nie ukrywa³a, ¿e brakowa³o jej swojej starej ró¿d¿ki. Wiedzia³a jednak, ¿e to kwestia czasu i przyzwyczai siê równie¿ do nowej. Ta nowa zosta³a wykonana z wi¶ni z w³osem jednoro¿ca, ma 10 i ½ cala oraz jest dosyæ giêtka.

Hermiona wesz³a na Ulicê Pok±tn±, gdzie ruch dzisiaj dorównywa³ temu w Londynie na ulicach mugoli. Wszêdzie krêcili siê czarodzieje, czêsto z dzieæmi, gdzie chodzili od sklepu do sklepu, aby zrobiæ zakupy. Domy¶la³a siê, ¿e spora czê¶æ z nich na pewno wybiera siê do Hogwartu. Hermiona spojrza³a na sw± listê zakupów i uda³a siê w pierwszej kolejno¶ci do góruj±cego w oddali Banku Gringotta, aby wymieniæ pieni±dze mugoli na te czarodziei. Kiedy wchodzi³a do ¶rodka, przed oczami mignê³y jej nie tak odleg³e wspomnienia, kiedy wraz z Harrym i Ronem w³amali siê do niego, aby wykra¶æ jeden z horkruksów. Nie mog³a wyj¶æ z podziwu, ¿e podobnie jak w Hogwarcie, tutaj równie¿ gobliny upora³y siê ju¿ z naprawami i po zniszczeniach dokonanych w du¿ej mierze przez nich samych, nie by³o ju¿ ¶ladu. Kiedy wysz³a z banku z sakiewk± pe³n± galeonów, sykli i knutów, skierowa³a siê najpierw do sklepu Madame Malkin, gdzie w³a¶cicielka obs³ugiwa³a w³a¶nie ma³± dziewczynkê w towarzystwie jej matki.

– Mamo, d³ugo jeszcze? – spyta³a dziewczynka niecierpliwie, kiedy Madame Malkin wbija³a szpilki w szatê le¿±c± na niej.

– Ju¿ nied³ugo, skarbie. B±d¼ cierpliwa, ka¿dy uczeñ musi mieæ takie szaty w Hogwarcie – uspokaja³a j± matka, siedz±ca obok na krze¶le.

– Dzieñ dobry, witam pani± – powita³a Hermionê w³a¶cicielka sklepu, kiedy j± ujrza³a. – Po nowe szaty do Hogwartu?

– Dzieñ dobry, tak – odpowiedzia³a Hermiona.

– Niech pani zaczeka, za chwilkê koñczê tutaj i ju¿ siê pani± zajmê. Proszê usi±¶æ. – Madame Malkin wskaza³a na krzes³o znajduj±ce siê obok matki dziewczynki. Kiedy po kilku minutach dziewczynka wraz ze swoj± mam± opu¶ci³y sklep z nowymi szatami, wygl±da³a na bardzo szczê¶liw±, ¿e ma ju¿ to za sob±.

– Ach ci najm³odsi uczniowie, zawsze tacy niecierpliwi – u¶miechnê³a siê w³a¶cicielka sklepu. – Niech pani tutaj stanie, zaraz wszystko posprawdzamy i pomierzymy.

Nied³ugo pó¼niej Hermiona równie¿ opu¶ci³a sklep Madame Malkin z nowymi szatami i tym razem skierowa³a swoje kroki do Ksiêgarni Esy i Floresy. Jeszcze nie dosz³a do drzwi, kiedy zauwa¿y³a do¶æ spor± kolejkê. Zrezygnowana równie¿ stanê³a za ostatni± z osób i z lekkim zdziwieniem dostrzeg³a w niej znajom± twarz.

– Justyn? – spyta³a niepewnie, gdy¿ widzia³a go tylko przez chwilê, kiedy siê obejrza³, a teraz sta³ do niej ty³em. Na d¼wiêk swojego imienia jednak odwróci³ siê i równie¿ rozpozna³ Gryfonkê.

– Hermiona, mi³o ciê widzieæ, co tutaj robisz? – przywita³ siê, wyra¼nie uradowany Puchon.

– Ma³e zakupy przed rozpoczêciem roku szkolnego – odpowiedzia³a.

– A wiêc równie¿ wracasz do Hogwartu?

– Tak i cieszê siê, ¿e widzê, ¿e nie jako jedyna – u¶miechnê³a siê do niego. – Mi³o widzieæ ciê ca³ego i zdrowego po tym, co siê dzia³o.

– Wiesz, uda³o mi siê uciec za granicê wraz z rodzicami, zaraz po tym, jak nowy re¿im zacz±³ ¶cigaæ mugolaków – opowiada³ Justyn, kiedy kolejka do ksiêgarni powoli siê zmniejsza³a. – Ukrywali¶my siê we Francji, kiedy jednak us³yszeli¶my o upadku Sama–Wiesz–Kogo, postanowili¶my wróciæ do kraju, a ja chcê zakoñczyæ naukê w Hogwarcie, skoro nie dane mi by³o w zesz³ym roku. ¦wietna sprawa, ¿e profesor McGonagall da³a nam tak± mo¿liwo¶æ. S³ysza³em, ¿e mieli¶cie du¿y udzia³ w upadku Sama–Wiesz–Kogo?

– Mo¿na tak powiedzieæ – odpowiedzia³a zdawkowo Hermiona, która akurat na ten temat nie chcia³a siê zbytnio rozwodziæ. Szczegó³y zna³o w koñcu do¶æ niewielkie grono osób i wola³a, ¿eby tak zosta³o. – Wiesz mo¿e, czy kto¶ jeszcze wraca?

– To Harry i Ron nie wracaj±?

– Nie, próbowa³am ich namówiæ, ale oni chcieli ju¿ zacz±æ pracê w ministerstwie. Uda³o im siê za³apaæ do Kwatery G³ównej Aurorów.

– £a³, ekstra. Czyli do tej pory nie wiesz o nikim, kto by powróci³? – spyta³ Justyn.

– Niestety nie – odpowiedzia³a. – Mia³am nadziejê, ¿e mo¿e ty co¶ wiesz, zawsze to inaczej, gdyby by³o nas parê osób z naszego roku.

– Te¿ niestety wiele nie wiem, niedawno wrócili¶my, od dawna nie mia³em z nikim kontaktu. Pisa³em parê dni temu tylko z Erniem, ale on ukoñczy³ Hogwart w zesz³ym roku, wiêc na pewno siê nie wybiera, mimo ¿e ten jego ostatni rok w Hogwarcie wygl±da³, jak wygl±da³. – Gdy tak dyskutowali o szkole, kolejka stawa³a siê coraz mniejsza i nim siê obejrzeli, wyszli z ksiêgarni z nowymi podrêcznikami pod pach±. Hermiona po¿egna³a Justyna i uda³a siê dokoñczyæ zakupy.

Uda³a siê jeszcze do apteki, aby kupiæ sk³adniki do eliksirów, a na koniec do Magicznej Mena¿erii, gdzie kupi³a dla Krzywo³apa kilka przysmaków. Kiedy ju¿ upora³a siê z zakupami, nie omieszka³a na koniec zajrzeæ do Magicznych Dowcipów Weasleyów, aby odwiedziæ George'a i sprawdziæ, jak sobie daje radê w sklepie, kiedy nie mia³ ju¿ do pomocy Freda. Sam wystrój i wystawa sklepu niewiele siê zmieni³a, od kiedy bracia bli¼niacy wynajêli lokal i za³o¿yli tutaj sklep. Ci±gle budynek by³ najbardziej krzykliwym miejscem z bij±ca po oczach witryn± na ca³ej ulicy. Hermiona wesz³a do ¶rodka, gdzie jak zawsze by³y t³umy ludzi robi±cych zakupy i przegl±daj±cych najró¿niejsze towary. Dostrzeg³a George'a dyskutuj±cego ze swoj± pracownic± Verity i skierowa³a siê w jego stronê.

– Cze¶æ, George – przywita³a siê, kiedy do nich podesz³a.

– O, witaj Hermiono, co tutaj robisz? – zapyta³ zdziwiony, kiedy ju¿ j± dostrzeg³.

– Robi³am zakupy na Pok±tnej i pomy¶la³am, ¿e zajrzê zobaczyæ, jak sobie radzisz?

– Och… – na twarzy George'a pojawi³ siê na chwilê ledwo widoczny cieñ. – No wiesz, teraz kiedy ju¿ wojna siê skoñczy³a, sklep poma³u staje z powrotem na nogi. Zreszt± sama widzisz, na ruch nie narzekamy. – George wskaza³ w kierunku t³umów, które przewija³y siê po sklepie.

– Jak dajesz radê samemu to ogarn±æ? – spyta³a Hermiona, która z jednej strony wola³a unikn±æ rozmowy o Fredzie, a z drugiej strony uwa¿a³a, ¿e nie mo¿na takich rozmów unikaæ w nieskoñczono¶æ.

– No wiesz, nie ukrywam, ¿e bez Freda, to ju¿ trochê nie to samo… – odpowiedzia³ George, który jednak stara³ siê nie okazywaæ po sobie, jak bardzo cierpi po ¶mierci brata. – Pracy te¿ jest wiêcej, ale mam Varity do pomocy, ostatnio Angelina te¿ do¶æ czêsto tu zagl±da i próbuje mi pomóc, dla niej to te¿ nie³atwy czas. Wiem jednak, ¿e Fred chcia³by, ¿eby sklep funkcjonowa³ jak dawniej.

– Rozumiem, cieszê siê, ¿e dajesz sobie radê – u¶miechnê³a siê do niego Hermiona, która dopiero teraz zorientowa³a siê, ¿e Angelina chodzi³a z Fredem i na pewno te¿ bardzo to prze¿ywa. Cieszy³a siê jednak, ¿e wzajemnie próbuj± siê wesprzeæ w tej sytuacji razem z Georgem. – Wiesz, ¿e na nas te¿ zawsze mo¿esz liczyæ, je¶li potrzebowa³by¶ tu jakiej¶ pomocy.

– Wiem, doceniam to Hermiono, ale zdajê sobie te¿ sprawê, ¿e ty zaraz wracasz do Hogwartu, a Harry z Ronem robi± teraz wielk± karierê w ministerstwie – mrugn±³ do niej okiem i poklepa³ po ramieniu. Hermiona u¶miechnê³a siê, s³ysz±c te s³owa. – Wiem jednak, ¿e zawsze mogê na was liczyæ. To jak, ju¿ zakupy zrobione? – dopytywa³, patrz±c na jej torby, które mia³a ze sob±.

– Tak, ju¿ by³am wszêdzie, ale mam nadziejê, ¿e nie pogniewasz siê, jak dzisiaj nie kupiê nic u ciebie?

– Mo¿e tym razem ci wybaczê – odpowiedzia³ George i po chwili doda³. – Dziêki, ¿e wpad³a¶, Hermiono.

– Nie ma za co, trzymaj siê, lecê, bo tata ma mnie odebraæ sprzed Dziurawego Kot³a. – Po¿egna³a siê z Georgem i uda³a siê z powrotem do pubu, teraz ju¿ ob³adowana zakupami. Nie zatrzyma³a siê jednak na d³u¿ej, gdy tylko wysz³a na mugolsk± czê¶æ Londynu, zauwa¿y³a, ¿e tata ju¿ na ni± czeka na parkingu.

– Kupi³a¶ wszystko? – spyta³ na powitanie.

– Tak, uda³o mi siê wszystko poza³atwiaæ.

– ¦wietnie, to pakujemy wszystko i jedziemy do domu, bo mama ju¿ pewnie czeka z obiadem.

* * *


Samotny mê¿czyzna przechadza³ siê skrajem jeziora. Ubrany by³ w ciemny p³aszcz z kapturem, który mia³ zarzucony na g³owê. Szed³ zamy¶lony z pochylon± g³ow±, gdyby kto¶ jednak na niego spojrza³ w tej chwili, z ca³± pewno¶ci± odniós³by wra¿enie, ¿e jego obecno¶æ tutaj nie jest przypadkowa. Ewidentnie kierowa³ siê w bli¿ej okre¶lonym celu. Na jego tle po drugiej stronie jeziora w¶ród zachodu s³oñca wznosi³ siê olbrzymi zamek, który mê¿czyzna bardzo dobrze zna³, a z którym wi±za³ obecnie czê¶æ swoich planów. Niedaleko przed sob± na brzegu jeziora dostrzeg³ wpatruj±cych siê w budowlê dwoje ludzi. Na jego twarzy zago¶ci³ chwilowy u¶miech i pewnym krokiem ruszy³ w ich kierunku. Jedn± z osób by³a m³oda kobieta w niebieskiej szacie, równie¿ z narzuconym kapturem, spod którego wystawa³y kosmyki ognistorudych w³osów. Bi³a od niej zdecydowana pewno¶æ siebie. Drug± z osób by³ mê¿czyzna w ¶rednim wieku w jasnozielonej szacie, który patrzy³ w kierunku zamku g³êboko zamy¶lony.

– Witajcie, przyjaciele – przywita³ siê z nimi nowoprzyby³y. – Cieszê siê, ¿e ju¿ jeste¶cie.

– Witaj, Rudolfie – odpowiedzia³ mê¿czyzna towarzysz±cy kobiecie.

– Mam nadziejê, ¿e wszystko idzie zgodnie z naszym planem, jak do tej pory? – zapyta³, marszcz±c brwi Rudolf Lestrange.

– Oczywi¶cie, Rudolfie, wszystko jak do tej pory siê uda³o, to równie¿ zas³uga Victorii oczywi¶cie, która wszystkiego dopilnowa³a. – Mê¿czyzna w ciemnej szacie uniós³ pytaj±co brwi w stronê kobiety, s³ysz±c te s³owa.

– Dopilnowa³am, by zbyt wielu nie wmiesza³o siê w tê sprawê, dziêki czemu wynik by³ z góry przes±dzony – odpowiedzia³a na niezadane pytanie z u¶miechem na ustach.

– Mam nadziejê, ¿e dyskretnie? – dopytywa³ Lestrange. – Nie chcieliby¶my, by przez drobn± pomy³kê nasz plan ju¿ na starcie leg³ w gruzach.

– Nie musisz siê niczego obawiaæ, by³am a¿ nadto dyskretna – wyrzuci³a z siebie bez wahania, patrz±c mu w oczy.

– To dobrze, cieszê siê, ¿e mamy was oboje po naszej stronie, w koñcu to od was zale¿y pocz±tkowa faza naszych planów. Choæ jak na razie wszystko zmierza w odpowiednim kierunku – Rudolf Lestrange wpatrywa³ siê w Hogwart po drugiej stronie jeziora. To samo poczyni³a pozosta³a dwójka. – Teraz jednak przed nami najtrudniejsza czê¶æ zadania – zauwa¿y³. – Musisz byæ bardzo ostro¿ny – zwróci³ siê do drugiego mê¿czyzny, który skin±³ mu g³ow±.

– Wiem, dam sobie radê.

– Natomiast ty Victorio przyczaj siê gdzie¶ w pobli¿u i b±d¼ w pogotowiu. Wszyscy trzymamy rêkê na pulsie, ale czasami sprawy przybieraj± nag³y i niespodziewany obrót. Lepiej, by kto¶ by³ równie¿ na miejscu.

– Oczywi¶cie, Rudolfie, mam ju¿ wstêpnie upatrzon± miejscówkê – odpar³a kobieta zwana Victori±.

– To dobrze. Je¶li wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem, przywrócimy nowy ³ad w ¶wiecie czarodziejów.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.20