Szko³a Magii i Czarodziejstwa Ilvermorny
Napisane przez J.K. Rowling
T³umaczenie by: losiek13

Wspania³a, pó³nocnoamerykañska szko³a magii zosta³a za³o¿ona w siedemnastym wieku. Znajduje siê ona na najwy¿szym wzniesieniu Mount Greylock, gdzie ukryto j± przed spojrzeniami osób niemagicznych za pomoc± wielu silnych zaklêæ, które czasami ujawniaj± siê w postaci k³êbów mg³y.
Irlandzkie korzenie
Isolt Sayre urodzi³a siê oko³o roku 1603 i spêdzi³a swoje dzieciêce lata w dolinie Coomloughra, w Hrabstwie Kerry w Irlandii. Jej rodzice pochodzili z dwóch czarodziejskich rodów czystej krwi.

Jej ojciec, William Sayre, by³ bezpo¶rednim potomkiem s³ynnej irlandzkiej czarownicy Morrigany, znanej animag, która przeistacza³a siê we wronê. William nazwa³ swoj± córkê na cze¶æ Morrigany, ze wzglêdu na jej poci±g do wszelkich naturalnych rzeczy, kiedy by³a jeszcze malutka. Jej wczesne dzieciñstwo by³o idylliczne. Mia³a kochaj±cych rodziców, którzy skrycie pomagali swoim mugolskim s±siadom, tworz±c magiczne lekarstwa dla ludzi i ich zwierz±t.
Niestety, kiedy Isolt mia³a piêæ lat, mia³ miejsce straszliwy atak na jej rodzinny dom, podczas którego zginêli jej rodzice. Dziewczynka zosta³a "uratowana" z p³omieni przez siostrê jej matki, która zawsze pozostawa³a w odosobnieniu - Gormlaith Gaunt. Kobieta zabra³a j± do pobliskiej doliny w Coomcallee, nazywanej te¿ "Dolin± Wied¼my", gdzie zajê³a siê jej wychowaniem.

W trakcie dorastania, Isolt zorientowa³a siê, ¿e jej wybawicielka tak naprawdê porwa³a j±, a wcze¶niej zamordowa³a jej rodziców. Niezrównowa¿ona i okrutna Gormlaith by³a fanatyczk± czystej krwi, która wierzy³a, ¿e bliskie relacje i pomoc mugolom ze strony matki Isolt doprowadz± do zwi±zku i ¶lubu jej córki z niemagicznym mê¿czyzn±. Gormlaith uwa¿a³a, ¿e tylko poprzez porwanie dziecka mo¿e sprowadziæ je na "w³a¶ciw± drogê" - wychowaæ j± w przekonaniu, i¿ jako potomkini Morrigany i Salazara Slytherina powinna zadawaæ siê wy³±cznie z czarodziejami czystej krwi.
Gormlaith uwa¿a³a siê za wzór do na¶ladowania dla Isolt, dlatego zmusza³a dziewczynkê do patrzenia na rzucanie kl±tw i uroków na wszystkich mugoli i zwierzêta, które zanadto zbli¿y³y siê do jej chatki. Okoliczna spo³eczno¶æ wkrótce nauczy³a siê, ¿e nale¿y unikaæ miejsca, w którym mieszka³a Gormlaith. Od tamtej pory kontakty Isolt z jej znajomymi mieszkañcami z wioski ograniczy³y siê do obrzucania jej kamieniami przez ch³opców, podczas gdy bawi³a siê w ogródku.
Gormlaith nie zgodzi³a siê by Isolt zajê³a nale¿ne jej miejsce w Hogwarcie, gdy dotar³ do niej list. Czarownica by³a przekonana, ¿e Isolt nauczy siê wiêcej w domu ni¿ w szkole rz±dzonej przez zwolenników równego traktowania i pe³nej Szlam. Jakkolwiek, sama Gormlaith uczêszcza³a do Hogwartu i opowiedzia³a o nim sporo historii swojej siostrzenicy. Jednak g³ównie po to by oczerniæ to miejsce i rozpaczaæ, ¿e plan oczyszczenia rasy czarodziejów Salazara Slytherina nie powiód³ siê. Dla Isolt, która zosta³a odizolowana i by³a ¼le traktowana przez oszala³± ciotkê, Hogwart wydawa³ siê czym¶ w rodzaju raju i spêdzi³a wiêkszo¶æ nastoletniego ¿ycia na fantazjowaniu o nim.
Przez dwana¶cie lat Gormlaith zmusza³a Isolt do pozostania z ni± i wspó³pracy za pomoc± silnej, czarnej magii. W koñcu jednak m³oda kobieta rozwinê³a wystarczaj±ce umiejêtno¶ci i nabra³a odwagi by uciec. Ukrad³a wtedy ró¿d¿kê ciotki, jako ¿e nigdy nie otrzyma³a w³asnej. Jedynym, innym obiektem, który Isolt wziê³a ze sob±, by³a z³ota broszka w kszta³cie Wêz³a Gordyjskiego, niegdy¶ nale¿±ca do jej matki. Isolt zdecydowa³a, ¿e opu¶ci kraj.
W obawie przed zemst± Gormlaith i jej niesamowitymi zdolno¶ciami namierzania Isolt uciek³a najpierw do Anglii, jednak Gormlaith ju¿ by³a na jej tropie. Z pe³n± determinacj±, by jej przyszywana matka nigdy jej nie odnalaz³a, Isolt ¶ciê³a w³osy. Przebrana za mugolskiego ch³opca o imieniu Elias Story ruszy³a w rejs w kierunku nowego ¶wiata na statku Mayflower w roku 1620.
Isolt dotar³a do Ameryki wraz z pierwszymi mugolskimi osadnikami (mugole s± nazywani w¶ród amerykañskiej spo³eczno¶ci nomagami, od "No Magic"). Nied³ugo potem, zniknê³a w pobliskich górach, zostawiaj±c swoich towarzyszy podró¿y w przekonaniu, ¿e Elias Story zgin±³ z powodu ciê¿kiej zimy, tak jak wielu innych. Isolt opu¶ci³a now± koloniê, poniewa¿ ba³a siê, ¿e Gormlaith dopadnie j± nawet na innymi kontynencie, ale tak¿e dlatego ¿e podró¿ na pok³adzie Mayflower u¶wiadomi³a jej, ¿e czarownica nie znajdzie zbyt wielu przyjació³ w¶ród Purytanów.
Isolt by³a teraz sama na nieprzyjemnym, obcym l±dzie. Jedyn± czarownic±, jak by³a przekonana, w obrêbie setek, je¶li nie tysiêcy mil - jej niepe³na edukacja ze strony Gormlaith nie zawiera³a ¿adnych informacji o rdzennych amerykañskich czarodziejach. Jednak po kilku tygodniach spêdzonych samotnie w górach, dziewczyna spotka³a dwie magiczne istoty, których istnienia dotychczas nie by³a ¶wiadoma.
Skrywacze [Hidebehind* (Skryj-siê-za)* t³um. brak oficjalnego t³umaczenia, stworzenie z amerykañskiego folkloru] to nocne, ¿yj±ce w lasach widma, które ¿eruj± na humanoidalnych stworzeniach. Jak sugeruje nazwa, mog± one wykrzywiaæ siê dowolnie, by skryæ siê za prawie ka¿dym obiektem i ukryæ przed potencjalnymi ³owcami lub ofiarami. Ich istnienie zosta³o zauwa¿one przez nie magów, którym brakuje ¶rodków do walki z nimi. Tylko czarownica lub czarodziej mo¿e przetrwaæ atak Skrywacza.
Ostrodrzewce [Pukwudgie* nazwa oryginalna] równie¿ nale¿± do rdzennych istot z ameryki - stworzenia te maj± szare twarze, s± niskie i d³ugouche, to dalecy krewni europejskich goblinów. Bardzo niezale¿ne, chytre i niezbyt przepadaj±ce za lud¼mi (nie wa¿ne czy to czarodziejami, czy mugolami) stworzenia, posiadaj±ce w³asn± i siln± magiê. Ostrodrzewce poluj± za pomoc± ¶miertelnych, zatrutych strza³ i lubi± p³ataæ figle ludziom.
Te dwa stworzenia spotka³y siê w lesie. Skrywacz o wyj±tkowych rozmiarach oraz sile nie tylko zdo³a³ pochwyciæ m³odego i niedo¶wiadczonego Ostrodrzewca, ale mia³ te¿ go zaraz wypatroszyæ. Wtem pojawi³a siê Isolt, która rzuci³a zaklêcie i przegoni³a Skrywacza. Nie¶wiadoma, i¿ Ostrodrzewce s± wyj±tkowo niebezpieczne dla ludzi, Isolt zabra³a go do swojej tymczasowej kryjówki, by zaj±æ siê nim do czasu wyzdrowienia.
Ostrodrzewiec zadeklarowa³ swój obowi±zek s³u¿enia Isolt do czasu, gdy bêdzie mia³ sposobno¶æ sp³acenia swojego d³ugu. Uwa¿a³ za wielkie upokorzenie bycie przywi±zanym do m³odej i nieodpowiedzialnej czarownicy, który samotnie b³±ka³a siê po obcym kraju, gdzie Ostrodrzewce i Skrywacze mog³y zaatakowaæ j± w ka¿dej chwili. Od tej pory jej dni by³y przepe³nione gderaniem Ostrodrzewca, który b³±ka³ siê u jej stóp.
Pomimo niewdziêczno¶ci Ostrodrzewca, Isolt uwa¿a³a go za pocieszne stworzenie i cieszy³a siê jego towarzystwem. Z czasem, nawi±za³a siê miêdzy nimi przyja¼ñ, która by³a wyj±tkowa w historii istnienie ich odrêbnych gatunków. Wierny przes±dom swojego rodzaju, Ostrodrzewiec nie poda³ dziewczynie swojego prawdziwego imienia, dlatego nazwa³a go po swoim ojcu Williamem.
W±¿ rogaty
William zacz±³ nauczaæ Isolt o znanych mu magicznych stworzeniach. Wspólnie wybierali siê na wycieczki by obserwowaæ poluj±ce ¿abiog³owe Taczkowce [Hodags* nazwa oryginalna]; walczyli z Gadzinoptakami [Snallygaster* stworzenia przypominaj±ce smoki]; ogl±dali nowonarodzone kociêta Wampusów [w oryginale - Wampus* t³um. stworzenia przypominaj±ce kuguary/pantery] bawi±ce siê o ¶wicie.
Jednak dla Isolt najbardziej fascynuj±cym stworzeniem by³ olbrzymi, rogaty w±¿ rzeczny ze znajduj±cym siê na jego ³bie klejnotem. W±¿ ¿y³ w pobliskim strumieniu. Nawet przewodnik - Ostrodrzewiec ba³ siê tej bestii, Ku jego zdumieniu, W±¿ rogaty zdawa³ siê lubiæ Isolt. Jednak bardziej przerazi³o Williama wyznanie dziewczyny, i¿ rozumie to co mówi do niej W±¿.
Isolt nauczy³a siê by nie mówiæ Williamowi o jej dziwnym uczuciu przywi±zania do wê¿a ani o tym, ¿e próbowa³ on z ni± rozmawiaæ. Dziewczyna zaczê³a odwiedzaæ strumieñ sama, nigdy nie mówi±c Ostrodrzewcowi o tym, gdzie by³a. Wiadomo¶æ od wê¿a zawsze brzmia³a tak samo: "Dopóki jestem czê¶ci± twojej rodziny, jest ona przeklêta.".
Isolt nie mia³a ¿adnej rodziny, je¶li nie liczyæ Gormlaith znajduj±cej siê w Irlandii. Nie mog³a zrozumieæ zaszyfrowanej wiadomo¶ci Wê¿a rogatego ani te¿ stwierdziæ, czy nie wyobra¿a³a sobie jêzyka, którym do niej przemawia³.
Webster i Chadwick Bootowie
Isolt ponownie spotka³a siê z lud¼mi swojego rodzaju w tragicznych okoliczno¶ciach. Podczas jednej z le¶nych wêdrówek z Williamem przera¿aj±cy ha³as z niedaleka spowodowa³, ¿e jej towarzysz kaza³ jej pozostaæ na miejscu, podczas gdy sam ruszy³ pomiêdzy gêstwiny z zatrut± strza³± przygotowan± do wystrza³u.
Oczywi¶cie Isolt nie pos³ucha³a jego instrukcji i gdy po chwili znalaz³a siê na ma³ej polance, ujrza³a przera¿aj±c± scenê. Ten sam Skrywacz, który uprzednio próbowa³ zabiæ Williama, mia³ tym razem bardziej udane ³owy w postaci dwójki naiwnych ludzi, którzy le¿eli martwi na ziemi. Jednak co gorsza, dwaj mali ch³opcy le¿eli nieopodal ciê¿ko ranni, czekaj±c na swoj± kolej, podczas gdy Skrywacz szykowa³ siê do rozprucia ich rodziców.
Ostrodrzewiec i Isolt wspólnie pokonali Skrywacza, który tym razem zosta³ unicestwiony. Zachwycony, swoj± popo³udniow± robot±, Ostrodrzewiec kontynuowa³ zbieranie je¿yn, ignoruj±c s³abe jêki dzieci le¿±cych na ziemi. Kiedy w¶ciek³a Isolt poinstruowa³a go by pomóg³ jej zanie¶æ ma³ych ch³opców do domu, William wpad³ w furiê. Ma³ym ch³opcom, powiedzia³, bêdzie dobrze, kiedy ju¿ bêd± martwi. Pomoc ludziom by³a wbrew wierzeniom jego gatunku, a Isolt by³a nieszczê¶liwym wyj±tkiem od regu³y, poniewa¿ uratowa³a mu ¿ycie.
Rozw¶cieczona bezduszno¶ci± Ostrodrzewca Isolt powiedzia³a mu, ¿e zaakceptuje ratunek dla jednego z ch³opców jako sp³atê jego d³ugu wobec niej. Malcy byli tak poranieni, ¿e dziewczyna obawia³a siê skorzystania z Aportacji, jednak nalega³a by zabraæ ich do domu. Ostrodrzewiec niechêtnie zgodzi³ siê ponie¶æ starszego z ch³opców, który mia³ na imiê Chadwick, podczas gdy Isolt nios³a m³odszego Webstera.
Gdy dotarli do swojego schronienia, rozw¶cieczona Isolt powiedzia³a Williamowi, ¿e ju¿ go nie bêdzie potrzebowa³a. Ostrodrzewiec spiorunowa³ j± spojrzeniem, po czym znikn±³.
Ch³opcy Boot i James Steward
Isolt po¶wiêci³a jedynego przyjaciela dla dwóch ma³ych ch³opców, którzy mogli nie przetrwaæ. Na szczê¶cie obaj prze¿yli, a Isolt ku swojemu zdziwieniu i zachwytowi zauwa¿y³a, ¿e obaj przejawiaj± magiê.
Rodzice Chadwicka i Webstera, bêd±cy czarodziejami, zabrali ich do Ameryki w poszukiwaniu niesamowitych przygód. Skoñczy³o siê to tragedi±, kiedy rodzina wêdruj±ca przez las natknê³a siê na Skrywacza. Niezaznani z natur± stworzenia wziêli go za zwyk³ego lub ogrodowego bogina. Pan Boot próbowa³ u¿yæ na nim zaklêcia Riddiculus, co mia³o straszliwe konsekwencje.
Ch³opcy byli tak ciê¿ko poranieni, ¿e przez kilka pierwszych tygodni Isolt nie o¶mieli³a siê ich opuszczaæ. Jednak nie dawa³o jej spokoju, ¿e w po¶piechu zwi±zanym z ratowaniem ch³opców nie mia³a mo¿liwo¶ci nale¿ytego pochowania cia³ ich rodziców. Kiedy w koñcu Chadwick i Webster byli w wystarczaj±co dobrym stanie, by mog³a zostawiæ ich na kilka godzin, Isolt wróci³a do lasu z zamiarem sporz±dzenia grobów, które ch³opcy mogliby pewnego dnia odwiedziæ.
Ku jej zaskoczeniu, kiedy znalaz³a siê na polanie, spostrzeg³a m³odego mê¿czyznê o imieniu James Steward. On równie¿ pochodzi³ z osady Plymouth. Z têsknoty za rodzin± wyruszy³ w podró¿ do Ameryki, a nastêpnie uda³ siê do lasu na poszukiwania.
Isolt obserwowa³a, jak James koñczy oznaczaæ groby, które wykopa³ w³asnymi rêkami. Nastêpnie podniós³ dwie z³amane ró¿d¿ki, które le¿a³y przy grobach rodziców Bootów i zacz±³ im siê przygl±daæ. Marszcz±c brwi obserwowa³ b³yszcz±ce w³ókno smoczego serca, które wystawa³o z ró¿d¿ki pana Boota. W koñcu machn±³ ró¿d¿k± i sta³o siê to, co dzieje siê zawsze, gdy niemag machnie ró¿d¿k± - zbuntowa³a siê. James wylecia³ w powietrze nad polan± i uderzy³ plecami o jedno z drzew, po czym zemdla³.
Obudzi³ siê w ma³ym schronieniu zrobionym z li¶ci i skór zwierz±t, po czym zauwa¿y³, ¿e jest opatrywany przez Isolt. Nie mog³a ukryæ przed nim swojej magii w tak ograniczonej przestrzeni, kiedy przygotowywa³a eliksiry maj±ce pomóc Bootom doj¶æ do zdrowia, czy te¿ poluj±c na zwierzêta przy u¿yciu ró¿d¿ki. Isolt zamierza³a rzuciæ na Jamesa zaklêcie zapomnienia kiedy tylko wydobrzeje, po czym odes³aæ go do kolonii w Plymouth.
W miêdzyczasie, mo¿liwo¶æ rozmowy z innym doros³ym by³a czym¶ wspania³ym. Szczególnie z doros³ym, który by³ czu³y dla dwójki ma³ych ch³opców i zapewnia³ im rozrywki w trakcie powrotu do zdrowia po magicznych urazach. James pomóg³ nawet w konstrukcji ma³ego, kamiennego domku na najwy¿szym wzniesieniu Greylock, zapewniaj±c go w u¿yteczn± przestrzeñ. Mê¿czyzna pracowa³ w Anglii jako kamieniarz, co Isolt uzmys³owi³a sobie w trakcie pewnego popo³udnia. Dziewczyna nazwa³a swój nowy dom "Ilvermorny" na pami±tkê wiejskiego domku, w którym przysz³a na ¶wiat i który zosta³ zniszczony przez Gormlaith.

Ka¿dego dnia Isolt przysiêga³a sobie, ¿e rzuci na Jamesa zaklêcie Obliviate. Tymczasem z ka¿dym dniem jego strach wobec magii zmniejsza³ siê, a¿ w koñcu najbardziej w³a¶ciwym by³o przyznanie siê, ¿e siê w sobie zakochali. Nastêpnie siê pobrali i jako¶ siê z tym pogodzili.
Cztery Domy
Isolt i James uznali ch³opców Boot za swoich adoptowanych synów. Isolt opowiada³a im historie o Hogwarcie, które zas³ysza³a od ciotki Gormlaith. Obaj bardzo chcieli pój¶æ do szko³y, dlatego czêsto pytali, czemu nie mog± wszyscy razem powróciæ do Irlandii, gdzie mogliby czekaæ na swoje listy. Isolt nie chcia³a straszyæ ch³opców opowie¶ci± o ciotce Gormlaith. Zamiast tego, obieca³a im, ¿e kiedy bêd± mieli po jedena¶cie lat, w jaki¶ sposób znajdzie dla nich ró¿d¿ki (ró¿d¿ki ich rodziców nie nadawa³y siê do naprawy) i zaczn± now± szko³ê w ich w³asnej chatce.
Ten pomys³ poruszy³ wyobra¼niê Chadwicka i Webstera. Ich koncepcje na temat wygl±du magicznej szko³y opiera³y siê praktycznie w ca³o¶ci na Hogwarcie, dlatego nalegali, ¿e szko³a powinna mieæ cztery Domy. Pomys³ by nazwaæ Domy na cze¶æ ich samych jako za³o¿ycieli zosta³ szybko porzucony, poniewa¿ Webster stwierdzi, ¿e Dom o nazwie "Webster Boot" nigdy nie mia³by szans na wygran± w czymkolwiek. W zamian zaproponowa³ by ka¿dy wybra³ ulubione magiczne stworzenie. Dla Chadwicka, inteligentnego ale temperamentnego ch³opca, by³ to Grzmotoptak [orygina³: Thunderbird*], który w trakcie lotu wytwarza burze. Dla lubi±cego dyskusje, ale bardzo lojalnego Webstera by³ to Wampus, magiczny, podobny do pantery stwór, który by³ tak szybki, ¿e prawie niemo¿liwym by³o zabicie go. Dla Isolt, by³ to oczywi¶cie W±¿ rogaty, którego wci±¿ odwiedza³a i z którym wci±¿ czu³a dziwn± wiê¼.
Kiedy zapytali Jamesa o jego ulubione magiczne stworzenie, nie wiedzia³ co powiedzieæ. Jedyny niemag w rodzinie nie by³ w stanie zdecydowaæ siê na jedno ze stworzeñ, które pozostali znali tak dobrze. W koñcu wymieni³ Ostrodrzewca, poniewa¿ opowie¶ci jego ¿ony o zrzêdliwym Williamie zawsze go roz¶miesza³y.
W ten sposób powsta³y cztery Domy Ilvermorny i chocia¿ ich za³o¿yciele jeszcze o tym nie wiedzieli, sporo z ich charakterów przeniknê³o do Domów, które tak lekkodusznie nazwali.
Sen
Jedenaste urodziny Chadwicka by³y coraz bli¿ej, a Isolt nadal nie mia³a pojêcia sk±d wzi±æ ró¿d¿ki, które obieca³a ch³opcom. O ile wiedzia³a, ró¿d¿ka któr± ukrad³a Gormlaith by³a jedyn± w ca³ej Ameryce. Nie o¶mieli³a siê na zbadanie jej wnikliwiej, by dowiedzieæ siê z czego jest zrobiona. Z kolei obejrzenie ró¿d¿ek rodziców ch³opców doprowadzi³o j± tylko do wniosku, ¿e zawiera³y w³ókno smoczego serca i w³os z ogona jednoro¿ca, które od czasu ich ¶mierci zd±¿y³y wyschn±æ i obumrzeæ.
W przeddzieñ urodzin Chadwicka, Isolt mia³a sen, w którym posz³a w dó³ strumienia do Wê¿a rogatego, który uniós³ siê z wody i pochyli³ przed ni± g³owê, by mog³a od³upaæ d³ugi fragment z jego rogu. Nagle obudzi³a siê w ciemno¶ciach i ruszy³a w kierunku strumienia.
W±¿ rogaty czeka³ tam na ni±. Opu¶ci³ g³owê, dok³adnie tak jak w jej ¶nie, wziê³a kawa³ek jego rogu, podziêkowa³a i wróci³a do domu. Nastêpnie obudzi³a Jamesa, którego umiejêtno¶æ obróbki kamienia i drewna upiêkszy³a ich rodzinny domek.
Kiedy Chadwick obudzi³ siê nastêpnego dnia, znalaz³ piêkne wyrze¼bion± ró¿d¿kê z jesionu kolczastego zawieraj±c± rdzeñ z rogu wê¿a. W ten sposób Isolt i James stworzyli ró¿d¿kê o wyj±tkowej mocy.

Za³o¿enie szko³y Ilvermorny
Zanim Webster skoñczy³ jedena¶cie lat reputacja ma³ej, rodzinnej szko³y roznios³a siê. Dwóch nowych ch³opców z plemienia Wampanoag oraz matka i jej dwie córki z plemienia Narragansett wyrazi³o zainteresowanie nauk± uprawiania magii za pomoc± ró¿d¿kê w zamian za podzielenie siê w³asnymi naukami o magii. Wszyscy dostali ró¿d¿ki zrobione przez Isolt i Jamesa. Jednak jaki¶ instynkt bezpieczeñstwa podpowiedzia³ Isolt, ¿e powinna oszczêdziæ rdzeñ z rogu Wê¿a rogatego wy³±cznie dla swoich adoptowanych synów. Dlatego ona i James nauczyli siê u¿ywania innego rodzaju materia³ów do wytwarzania rdzeni, a w tym: w³osa Wampusa, w³ókna z serca Gadzinoptaka i poro¿a Zaj±ca rogatego [orygina³: Jackalope*].
Do roku 1634 domowa szko³a rozros³a siê poza naj¶mielsze marzenia rodziny Isolt. Dom rozrasta³ siê z ka¿dym rokiem. Pojawia³o siê coraz wiêcej uczniów, podczas gdy szko³a by³a wci±¿ zbyt ma³a. Studentów by³o tak wielu, ¿e uda³o siê spe³niæ marzenie Webstera o miêdzydomowych rozgrywkach. Jednak s³awa szko³y nie wysz³a dotychczas poza granice i wiedzieli o niej tylko rdzenni mieszkañcy ameryki oraz europejscy osadnicy. Jedynymi osobami, które nocowa³y w Ilvermorny byli nadal: Isolt, James, Chadwick, Websster oraz dwie bli¼niaczki, które w³a¶nie urodzi³a Isolt. Nada³a im imiona Martha - po zmar³ej matce Jamesa i Rionach - na cze¶æ w³asnej.
Zemsta Gormlaith
Szczê¶liwa i zapracowana rodzina nie mia³a pojêcia o ¶miertelnym zagro¿eniu, które nadci±ga³o ku nim z daleka. Wiadomo¶æ o nowej szkole po³o¿onej w Massachusetts szybko dotar³a do starego kraju. Plotki g³osi³y, ¿e jej dyrektorkê nazywa siê Morrigan, na cze¶æ s³ynnej Irlandzkiej czarownicy. Jednak dopiero kiedy Gormlaith us³ysza³a nazwê szko³y "Ilvermorny", uwierzy³a, ¿e Isolt zdo³a³a dotrzeæ skrycie do Ameryki i po¶lubiæ nie tyle mugolaka, ale zwyk³ego mugola, a w dodatku otworzy³a szko³ê, w której uczy³a magii ka¿dego.
Gormlaith kupi³a ró¿d¿kê u Ollivandera, którym gardzi³a, jednak musia³a zast±piæ czym¶ bezcenn± ró¿d¿kê, któr± przekazywano z pokolenia na pokolenie. Zdeterminowana by siostrzenica nie wiedzia³a o jej przybyciu zanim bêdzie ju¿ za pó¼no, nie¶wiadomie skopiowa³a zachowanie Isolt i przebra³a siê za mê¿czyznê, by przebyæ drogê do Ameryki na pok³adzie statku Bonaventure. Przewrotnie, podró¿owa³a pod imieniem Williama Sayre, zabitego ojca Isolt. Gormlaith zesz³a na l±d w Virginii i ruszy³a w kierunku Massachusetts, a konkretnie Mount Greylock, gdzie dotar³a pewnej zimowej nocy. Zamierza³a po³o¿yæ kres drugiemu Ilvermorny; zamordowaæ rodziców, którzy udaremnili jej ambitne plany posiadania rodziny czystej krwi oraz porwaæ i zabraæ do Doliny Wied¼my córki jej siostrzenicy, które jako ostatnie nosi³y krew znakomitego rodu.
Na widok du¿ego, granitowego budynku wznosz±cego siê w ciemno¶ci na szczycie Mount Greylock, Gormlaith pos³a³a w kierunku domu potê¿n± kl±twê zawieraj±c± imiona Isolt i Jamesa, która sprawi³a, ¿e zapadli w g³êboki, zaklêty sen.
Nastêpnie wypowiedzia³a jedno ¶wiszcz±ce s³owo w Parseltongue, mowie wê¿y. Ró¿d¿ka, która s³u¿y³a Isolt wiernie przez wiele lat, zadr¿a³a raz na szafce tu¿ obok jej ³ó¿ka i sta³a siê bezu¿yteczna. Przez te wszystkie lata korzystania z ró¿d¿ki, Isolt nigdy nie wiedzia³a, ¿e trzyma³a w d³oni ró¿d¿kê Salazara Slytherina, jednego z za³o¿ycieli Hogwartu, oraz i¿ zawiera³a ona fragment rogu magicznego wê¿a, w tym przypadku - bazyliszka. Ró¿d¿ka zosta³a nauczona przez swojego stwórcê "zasypiaæ", gdy jej tak rozkaza³ i ten sekret tak¿e przekazywano z pokolenia na pokolenie kolejnym cz³onkom rodu Slytherina, którzy mieli j± posi±¶æ.
Gormlaith nie wiedzia³a jednak, ¿e w domu s± dwie osoby, którym nie nakaza³a zasn±æ, bowiem kobieta nigdy nie s³ysza³a o szesnastoletnim Chadwicku ani o czternastoletnim Websterze. Kolejna rzecz, której nie by³a ¶wiadoma, to to z czego wykonano rdzenie ich ró¿d¿ek - róg wê¿a rzecznego. Te dwie ró¿d¿ki nie tylko nie sta³y siê nieaktywne kiedy Gormlaith wypowiedzia³a s³owo w mowie wê¿y, ale ich magiczne rdzenie zawibrowa³y na melodiê staro¿ytnego jêzyka, wyczuwaj±c zagro¿enie dla swoich w³a¶cicieli. Zaczê³y emitowaæ nisk± muzyczn± melodiê, dok³adnie imituj±c± d¼wiêk jaki wydaje W±¿ rogaty w chwili zagro¿enia.
Bracia Boot obudzili siê i wyskoczyli z ³ó¿ek. Chadwick instynktownie wyjrza³ przez okno. Zobaczy³ skradaj±c± siê w kierunku domu pomiêdzy drzewami sylwetkê Gormlaith Gaunt.
Jak wszystkie dzieci, Chadwick s³ysza³ i rozumia³ wiêcej, ni¿ wydawa³o siê jego adopcyjnym rodzicom. Mogli my¶leæ, ¿e uchronili go od wiedzy o morderczyni Gormlaith, ale byli w b³êdzie. Jeszcze jako ma³y ch³opiec, Chadwick pods³ucha³, jak Isolt opowiada³a o powodach ucieczki z Irlandii. Chocia¿ Isolt i James nie zdawali sobie z tego sprawy, Chadwicka czêsto prze¶ladowa³y sny o starej wied¼mie, która skrada siê w¶ród drzew w kierunku Ilvermorny. Teraz jego koszmar sta³ siê rzeczywisto¶ci±.
Chadwick poleci³ Websterowi ostrzec rodziców, a sam popêdzi³ schodami na dó³ i zrobi³ jedyn± rzecz, która wydawa³a mu siê sensowna w tej sytuacji. Wybieg³ z domu by stawiæ czo³a Gormlaith i powstrzymaæ j± od wej¶cia do domu, w którym spa³a jego rodzina.
Gormlaith nie spodziewa³a siê spotkania z nastoletnim czarodziejem i w pierwszej chwili go nie doceni³a. Chadwick sparowa³ jej kl±twê po mistrzowsku i zaczêli siê pojedynkowaæ. W ci±gu kilku minut, pomimo ¿e Gormlaith by³a o wiele potê¿niejsza ni¿ Chadwick, by³a zmuszona przyznaæ, ¿e utalentowany ch³opak zosta³ ¶wietnie wyszkolony. Mimo, ¿e posy³a³a kl±twy celuj±c w jego g³owê, by go sobie podporz±dkowaæ i odes³aæ z powrotem do domu, zaproponowa³a mu, ¿e go przygarnie, gdy¿ nie chce zabiæ kogo¶ czystej krwi z takim talentem.

W tym samym czasie Webster próbowa³ obudziæ rodziców, jednak zaklêcie by³o tak mocne, ¿e nawet krzyki Gormlaith i odg³os kl±tw uderzaj±cych w dom nie by³ w stanie ich rozbudziæ. W koñcu Webster postanowi³ zbiec na dó³ i do³±czyæ do pojedynku, który w tej chwili rozgrywa³ siê tu¿ pod domem.
Dwóch przeciwko jednej, utrudni³o jej zadanie. Co wiêcej bli¼niacze rdzenie ró¿d¿ek Bootów u¿yte razem przeciwko wspólnemu wrogowi zwiêkszy³y swoj± moc dziesiêciokrotnie. Pomimo tego, potê¿na czarna magia, której u¿ywa³a Gormlaith wystarczy³a by móc im dorównaæ. W tej chwili pojedynek osi±gn±³ niesamowity poziom, Gormlaith wci±¿ ¶mia³a siê i obiecywa³a ch³opcom ³askê, je¶li bêd± w stanie udowodniæ czysto¶æ swojej krwi. Jednak Chadwick i Webster byli zdeterminowani by powstrzymaæ j± przed atakiem na ich rodzinê. Bracia byli zmuszeni cofn±æ siê do ¶rodka Ilvermorny. ¦ciany zaczê³y pêkaæ, okna siê roztrzaska³y, ale Isolt i James nadal nie mogli siê obudziæ. Do czasu a¿ dziewczynki ¶pi±ce na górnym piêtrze nie obudzi³y siê i nie zaczê³y krzyczeæ ze strachu.
To w³a¶nie ten d¼wiêk by³ w stanie prze³amaæ kl±twê, która dzia³a³a na Isolt i Jamesa. Gniew i magia nie mog³y ich obudziæ, ale krzyki przera¿onych córek z³ama³y zaklêcie Gormlait, które podobnie jak ona sama, nie zdawa³o sobie sprawy z potêgi mi³o¶ci. Isolt krzyknê³a do Jamesa by szed³ do dziewczynek, podczas gdy sama pobieg³a pomóc swoim adoptowanym synom, z ró¿d¿k± Slytherina w d³oni.
Dopiero gdy podnios³a j± do ataku na znienawidzon± ciotkê, zda³a sobie sprawê, ¿e nie jest w stanie nic z ni± zrobiæ. Równie dobrze mog³aby trzymaæ w rêku zamiast u¶pionej ró¿d¿ki patyk, który znalaz³a na ziemi. Triumfuj±ca Gromlaith zepchnê³a Issolt, Chadwicka i Webstera w kierunku schodów, zmuszaj±c ich do wchodzenia na górê, do miejsca, z którego dochodzi³y krzyki przera¿onych i p³acz±cych córek Isolt. W koñcu uda³o jej siê wysadziæ drzwi wiod±ce do ich sypialni, gdzie James sta³ przed ³ó¿eczkami córek, gotów oddaæ za nie ¿ycie. To by³ koniec. Isolt wrzasnê³a, ledwie zdaj±c sobie sprawê z tego co mówi, wypowiedzia³a imiê zamordowanego ojca.
Rozleg³ siê g³o¶ny trzask i ¶wiat³o ksiê¿yca nagle przesta³o wpadaæ do pokoju, bowiem w jednym z okien pojawi³ siê William Ostrodrzewiec. Zanim Gormlaith zorientowa³a siê co siê sta³o, be³t zatrutej strza³y przebi³ jej serce. Wyda³a z siebie nieludzki okrzyk, który s³ychaæ by³o w obrêbie kilku mil. Stara wied¼ma próbowa³a na wszystkie znane jej sposoby wzmocniæ siê czarn± magi±, by staæ siê niepokonan± i teraz wszystkie te kl±twy w po³±czeniu z trucizn± Ostrodrzewca sprawi³y, ¿e sta³a siê krucha i twarda jak wêgiel, zanim rozpad³a siê na tysi±c maleñkich kawa³eczków. Ró¿d¿ka od Ollivandera spad³a na ziemiê i pêk³a. Wszystko co zosta³o z Gormlaith Gaunt to kupka dymi±cego kurzu, z³amany patyk i zwêglone w³ókno ze smoczego serca.
William ocali³ rodzinê Isolt. W zamian za ich wyrazy wdziêczno¶ci ledwie mrukn±³, ¿e Isolt nie k³opota³a siê z wymienianiem jego imienia przez dekadê i i¿ czuje siê obra¿ony, bo wezwa³a go dopiero w chwili, gdy by³a pewna swojej ¶mierci. Isolt by³a zbyt taktowna, by wyja¶niæ my, ¿e wzywa³a wtedy innego Williama. James by³ zachwycony spotkaniem z Ostrodrzewcem, o którym tak wiele s³ysza³. Do tego stopnia, ¿e zapomnia³, i¿ nienawidz± one wiêkszo¶ci ludzi i u¶cisn±³ sztywn± d³oñ Ostrodrzewca. Po czym powiedzia³, ¿e cieszy siê, i¿ nazwa³ jeden z Domów Ilvermorny na jego cze¶æ.
Powszechnie wierzy siê, ¿e to ten komplement zmiêkczy³ serce Williama, poniewa¿ nastêpnego dnia przeprowadzi³ siê do Ilvermorny ze swoj± rodzin± Ostrodrzewców. Przy czym narzeka³ jak zawsze, podczas pomocy w naprawie szkód, które wyrz±dzi³a Gormlaith. Pó¼niej stwierdzi³, ¿e czarodzieje s± zbyt ograniczeni by móc siê broniæ i wynegocjowa³ solidn± zap³atê w z³ocie w zamian za posadê szkolnego ochroniarza/konserwatora.
Dziedzictwo Slytherina
Ró¿d¿ka Slytherina pozosta³a w u¶pieniu po komendzie wydanej jej przez Gormlaith w mowie wê¿y. Isolt nie potrafi³a mówiæ w tym jêzyku, ale i tak nie zamierza³a dotykaæ ró¿d¿ki, która by³a ostatnim reliktem przypominaj±cym jej o nieszczê¶liwym dzieciñstwie. Wspólnie z Jamesem zakopali j± na terenach szko³y.
Rok pó¼niej z miejsca, w którym zakopali ró¿d¿kê wyrós³ nieznany gatunek wê¿owego drzewa. Opiera³o siê ono wszelkim próbom wyplenienia, czy zniszczenia. Po kilku latach okaza³o siê jednak, ¿e jego li¶cie maj± silne w³a¶ciwo¶ci lecznicze. To drzewo stanowi³o testament tego, ¿e ró¿d¿ka Slytherina, podobnie jak jej posiadacze na przestrzeni wieków, s³u¿y³a zarówno temu co szlachetne, jak i temu co niecne. To co by³o w nim najlepsze emigrowa³o do Ameryki.
Rozwój Szko³y
Reputacja Ilvermorny wzrasta³a w kolejnych latach. Granitowy dom rozrós³ siê rozmiarami na kszta³t zamku. Zatrudniono wiêksz± liczbê nauczycieli, by sprostaæ zwiêkszaj±cym siê wymaganiom. Od tamtego czasu ka¿de magiczne dziecko z Ameryki Pó³nocnej by³o wysy³ane do Ilvermorny by pobieraæ nauki, dlatego uczniowie zaczêli tam mieszkaæ. Do dziewiêtnastego wieku Ilvermorny zdoby³o miêdzynarodow± s³awê, któr± cieszy siê do dzi¶.
Przez wiele lat Isolt i James byli jednocze¶nie Dyrektork± i Dyrektorem szko³y, przywi±zani do kolejnych generacji uczniów, jak do cz³onków w³asnej rodziny.
Chadwick zosta³ ¶wietnie wyszkolonym czarodziejem, który odby³ mnóstwo podró¿y. Napisa³ podrêcznik Zaklêcia Chadwicka tomy I-VII, które s³u¿± jako podstawa do nauczania w Ilvermorny. Po¶lubi³ Meksykañsk± Uzdrowicielkê - Josefinê Calderon i tak ród Calderon-Boot sta³ siê jedn± z najbardziej znamienitych czarodziejskich rodzin w Ameryce.
Przed utworzeniem MACUSA (Magiczny Kongres Stanów Zjednoczonych Ameryki) Nowy ¦wiat nie posiada³ ¿adnych praw dotycz±cych czarodziejstwa. Webster Boot zosta³ kim¶, kogo w dzisiejszych czasach nazywa siê Aurorem do wynajêcia. W trakcie transportu wyj±tkowo zawziêtego Czarnoksiê¿nika do Londynu Webster spotka³ i zakocha³ siê w m³odej szkockiej czarownicy, która pracowa³a w Ministerstwie Magii. W ten sposób rodzina Bootów wróci³a do rodzinnego kraju, a potomkowie Webstera pobierali nauki w Hogwarcie.
Martha, starsza z bli¼niaczych córek Jamesa i Isolt by³a char³aczk±. Pomimo, ¿e by³a mocno kochana przez rodziców, jak i adopcyjnych braci, Martha bardzo prze¿ywa³a swój brak magii w trakcie dorastania w Ilvermorny. W koñcu po¶lubi³a niemagicznego brata przyjaciela z plemienia Pocomtuc i ¿y³a od tej pory jako niemag.
Rionach, najm³odsza z córek Jamesa i Isolt uczy³a w Ilvermorny przez wiele lat Obrony Przed Czarn± Magi±. Nigdy nie wysz³a za m±¿. Swego czasu kr±¿y³y pog³oski, niepotwierdzone przez jej rodzinê, ¿e Rionach w przeciwieñstwie do siostry urodzi³a siê ze zdolno¶ci± mowy wê¿y i nie chcia³a przekazywaæ dalszemu pokoleniu dziedzictwa Slytherina (amerykañska ga³±¼ rodziny by³a nie¶wiadoma, ¿e Gormlaith nie by³a ostatni± z Gauntów i ¿e linia ma kontynuacjê w Anglii).
Isolt i James do¿yli ponad stu lat. Widzieli jak domek Ilvermorny przeobra¿a siê w granitowy zamek i umierali wiedz±c, ¿e ich szko³a jest tak s³awna, i¿ rodziny z ca³ej Ameryki Pó³nocnej chcia³y w niej kszta³ciæ swoje dzieci. To oni zatrudnili now± kadrê, dobudowali dormitoria i ukryli szko³ê przed nomagami za pomoc± sprytnych zaklêæ. W skrócie - dziewczyna, która marzy³a o uczêszczaniu do Hogwartu pomog³a za³o¿yæ jego pó³nocnoamerykañski odpowiednik.
Dzisiejsze Ilvermorny
Jak mo¿na siê spodziewaæ po szkole za³o¿onej w czê¶ci przez niemaga, Ilvermorny uchodzi za jedn± z najbardziej demokratycznych, najmniej elitarystycznych wielkich szkó³ magii.
Marmurowe statuy Isolt i Jamesa zdobi± g³ówne wej¶cie do zamku Ilvermorny. Drzwi otwieraj± siê do wnêtrza kolistego pomieszczenia zwieñczonego szklan± kopu³±. Drewniany balkon otacza pokój jedno piêtro wy¿ej. Reszta przestrzeni jest pusta, z wyj±tkiem czterech drewnianych rze¼b reprezentuj±cych Domy: W±¿ rogaty, Pantera Wampus, Grzmotoptak i Ostrodrzewiec.
Podczas gdy reszta szko³y przygl±da siê z balkonu na pierwszym piêtrze, nowi studenci wype³niaj± przestrzeñ okr±g³ego pomieszczenia. Stoj± przy ¶cianie, a nastêpnie ka¿dy jest kolejno wywo³ywany na ¶rodek Sali, by stan±æ na symbolu Wêz³a Gordyjskiego, który wkomponowano w ¶rodek kamiennej pod³ogi. Ca³a szko³a w ciszy oczekuje na reakcjê zaczarowanych rze¼b. Je¶li W±¿ rogaty chce ucznia w swoim domu, kryszta³ na jego g³owie zaczyna ¶wieciæ. Je¶li to Wampus chce ucznia, jego figura ryczy. Grzmotoptak wyra¿a swoje zainteresowanie studentem biciem skrzyd³ami, a Ostrodrzewiec unosi swoj± strza³ê w powietrze.
Je¶li wiêcej ni¿ jedna figura wyrazi zainteresowanie uczniem, wybór nale¿y do niego. Bardzo rzadko, byæ mo¿e raz na dekadê uczeñ dostajê propozycjê wyboru czterech Domów. Seraphina Picquery, prezydent MACUSA w latach 1920-1928, by³a jedyn± czarownic± w jej pokoleniu, która dost±pi³a takiego honoru i wybra³a dom Wê¿a rogatego.
Jedni mówi±, ¿e domy Ilvermorny reprezentuj± ca³o¶æ czarodzieja b±d¼ czarownicy: W±¿ rogaty reprezentuje umsy³; cia³o - Wampus; serce - Ostrodrzewiec; duszê - Grzmotoptak. Inni twierdz±, ¿e Dom Wê¿a rogatego ceni uczonych, Wampusa wojowników, Ostrodrzewca uzdrowicieli, a Grzmotoptaka podró¿ników.
Ceremonia przydzia³u to nie jedyne co ró¿ni Hogwart od Ilvermorny (chocia¿ te szko³y s± do siebie podobne na wiele sposobów). Kiedy uczniowie zostaj± przydzieleni do Domów, nastêpnie s± zabierani do du¿ej sali, w której wybieraj± (lub s± wybierani przez) ró¿d¿ki. Do roku 1965 kiedy uchylono Prawo Rappaporta, które nak³ada³o bardzo rygorystyczne zasady Statutu Tajno¶ci, ¿adne dziecko nie mog³o posiadaæ ró¿d¿ki przed przyjazdem do Ilvermorny. Co wiêcej, uczniowie musieli zostawiaæ ró¿d¿ki w szkole w trakcie wakacji, gdy¿ dopiero w wieku siedemnastu lat studenci zyskiwali prawo legalnego posiadania ró¿d¿ki poza Ilvermorny.
Szaty w Ilvermorny s± koloru niebieskiego i ¿urawinowego. Barwy te honoruj± Isolt i Jamesa. Niebieski by³ ulubionym kolorem Isolt, gdy¿ jako dziecko chcia³a nale¿eæ do Ravenclawu; ¿urawinowy poniewa¿ James uwielbia³ ¿urawinowe ciasto. Wszystkie szaty uczniów Ilvermorny s± przepasane z³otym sznurem z wêz³em gordyjskim, który upamiêtnia broszkê znalezion± przez Isolt w ruinach jej pierwszego domku Ilvermorny.
Pewna liczba Ostrodrzewców nadal pracuje w szkole. Wszystkie równie dono¶nie narzekaj± i wyra¿aj± niechêæ pozostawania w zamku, a jednak co roku s± tam nadal obecne. W¶ród nich znajduje siê jeden, wyj±tkowo stary stwór, który reaguje na imiê "William". ¦mieje siê, gdy kto¶ mówi, ¿e jest tym Williamem, który uratowa³ Isolt o James, s³usznie wskazuj±c, ¿e musia³by mieæ 300 lat, by nim byæ. Jakkolwiek, nikt nigdy nie dowiód³ jak d³ugo ¿yj± Ostrodrzewce. William zabrania komukolwiek innemu ni¿ on sam, polerowania marmurowej figury Isolt u wej¶cia do szko³y. Ponadto, w ka¿d± rocznicê jej ¶mierci mo¿na zobaczyæ jak sk³ada kwiecie majowe na jej grobie. Jest to co¶, co wprawia go w szczególnie z³y nastrój, je¶li komu¶ na tyle brak taktu, by o tym wspomnieæ.
¬ród³o: Pottermore


Nicram_93



[P]Louise Lainey
losiek13
Barlom
Szkoda, ¿e powsta³ ju¿ ten tekst w takiej formie, bo ju¿ wiemy, jak siê skoñczy, a to by by³ super materia³ na ksi±¿kê. P. Rowling powinna siê skupiaæ na czym¶ takim a nie na Przeklêtych Dzieciakach.
Za to ten motyw z drzewem, które wyros³o z ró¿d¿ki super. Zabrak³o mi w tej historii opisu tego jak szko³a siê rozbudowywali szko³ê dla nowych uczniów, bo lubiê takie pierdo³y czytaæ.
Safia
). Mimo tego, uwa¿am, ¿e Rowling wykona³a bardzo dobr± robotê i skrycie g³osujê na rozwiniêcie tej opowie¶ci w postaci ksi±¿ek
No tak mnie to zastanowi³o czy s± tylko 3 szko³y magii , oraz czy czarodzieje z ca³ego ¶wiata maj± wybór tylko nich bo dla nie których szko³y s± po³o¿one do¶æ daleko. Historia jest do¶æ d³uga i fajnie rozwiniêta. Po za tym co dla mnie jest ciekawe wiemy co siê sta³o z ró¿d¿k± Silytherina i z czego by³a wykonana. Podoba³ mi siê równie¿ przebieg ceremonii przydzia³u. Zgadzam siê równie¿ z komentarzami po wy¿ej ¿e to materia³ na ¶wietn± ksi±¿kê

Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 
A.
Bardzo mi sie podoba ten tekst, jestem mile zaskoczona tym tekstem, nei wiem czy to bardziej zas³uga loska czy Jo, ale czyta³am z zapartym tchem i bardzo mnie zaciekawi³a ta historia, zrobi³am sobie przydzia³, najpierw trafi³am do SLytherinu (pierwszy raz
Jestem mile zaskoczona i chêtnie poczyta³abym jeszcze wiêcej o tej szkole.
Bardzo dobrze mi siê czyta³o i daje W