Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] The Other Side
Victoria McKinney nie jest zwyk³± czarownic±. Po babci Indiance odziedziczy³a co¶ wiêcej ni¿ wygl±d. Pozostaje pytanie po której stronie stanie samolubna ¦lizgonka.
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 4720 razy.
Rozdzia³y: [1], [2].
The Other Side - Prolog
Victoria McKinney nie jest zwyk³± czarownic±. Po babci Indiance odziedziczy³a co¶ wiêcej ni¿ wygl±d. Pozostaje pytanie po której stronie stanie samolubna ¦lizgonka.
Crowly, 31.07.1981
Zegar wybija³ pó³noc, gdy Victoria wyjrza³a przez okno. Od kilku godzin nie opuszcza³o jej to dziwne przeczucie, ¿e stanie siê co¶ z³ego. Gdyby by³a kim¶ innym, to zapewne by je zlekcewa¿y³a, w koñcu w dzisiejszych czasach ka¿dy dzieñ przynosi³ niebezpieczeñstwo. Jednak Vicky wiedzia³a, ¿e nie jest to zwyk³y niepokój. Wiedzia³a, ¿e co¶ siê dzisiaj stanie. By³a tego pewna. Nie potrafi³a jednak sprecyzowaæ, czy niebezpieczeñstwo grozi jej, czy komu¶ z jej bliskich.

Brunetka widzia³a w szybie w³asne odbicie. W oczach dostrzeg³a wyrzuty, jakie sobie robi³a. Powinnam by³a wyjechaæ ju¿ wczoraj, a nie odk³adaæ to na kolejny dzieñ, pomy¶la³a. Wiedzia³a, ¿e pope³ni³a b³±d zostaj±c. Upewni³a siê w tym, gdy na ulicy nagle kto¶ siê pojawi³, teleportowa³ siê.

Nie, nie, nie, to nie mo¿liwe. Nie móg³ mnie znale¼æ. Victoria od razu wiedzia³a kim jest ów czarodziej. Ca³e jej cia³o intuicyjnie spiê³o siê ze strachu. Je¶li on tu jest, to znaczy, ¿e jej babcia… Dziewczyna potrz±snê³a g³ow±. To o siebie musi siê teraz martwiæ. Wykluczy³a ucieczkê, nie mog³a siê teleportowaæ, zaklêcie, które mia³o j± chroniæ przed intruzami, zrobi³o z jej azylu pu³apkê. Biec? Wiedzia³a, ¿e przed nim i tak nie ucieknie. Patrzy³a wiêc jak wysoki mê¿czyzna zbli¿a siê do jej kryjówki. Mo¿e spróbowaæ walczyæ? Kobieta spojrza³a na ró¿d¿kê le¿±c± na stoliku oraz na ksiêgê zaklêæ jej babci. Odrzuci³a jednak i t± my¶l. Z Voldemortem nie mia³a szans w pojedynku, a zanim wymówi formu³kê którego¶ z indiañskich zaklêæ, on z dziesiêæ razy zd±¿y j± zabiæ. A wiedzia³a, ¿e ma szanse prze¿yæ, a przynajmniej nie zgin±æ od razu, daæ sobie trochê czasu na podjêcie decyzji. Dopóki ona jej nie podejmie, on te¿ nie. Mog³a zgin±æ, ale jednocze¶nie mog³a w ³atwy sposób ocaliæ swoje ¿ycie. Choæ s³owo „³atwe” by³o raczej niedomówieniem.

Brunetka wolnym ruchem chwyci³a pergamin i pióro, napisa³ na nim jedno s³owo „przepraszam” i schowa³a kartkê pod biurko. Oczywi¶cie nie by³o powiedziane, ¿e adresat j± znajdzie. Wszystko zale¿a³o od tego, jak± decyzjê podejmie. Cen± jej ¿ycia by³o jego ¿ycie. Mia³a jednak, niezale¿nie od tego co postanowi, za co przepraszaæ. Je¶li wybierze siebie, to za to, ¿e go zdradzi³a, ¿e wyda³a go na ¶mieræ. Je¶li wybierze jego, to musi go przeprosiæ za z³aman± obietnicê. „Nied³ugo do ciebie przyjadê i siê zobaczymy. Obiecujê”.

Victoria us³ysza³a skrzypniêcie drzwi. Nadal nie wiedzia³a, co zrobiæ, musia³a „kupiæ” sobie chocia¿ kilka minut. Na szczê¶cie jej umys³ by³ twierdz±, mog³a sk³amaæ i nawet sam Czarny Pan nie bêdzie wiedzia³, czy mówi prawdê, czy nie. Przez sekundê rozwa¿a³a k³amstwo, danie szansy i sobie i jemu. Jednak wiedzia³a, ¿e cokolwiek powie Voldemortowi, on najpierw sprawdzi tê informacjê zanim zdecyduje, czy pozwoli jej ¿yæ. Dlatego inaczej postanowi³a wykorzystaæ tê barierê. Nala³a sobie drinka i z udawanym spokojem usiad³a na kanapie. Vicky do perfekcji opanowa³a nieokazywanie uczuæ, postanowi³a wiêc chocia¿ udawaæ, ¿e siê nie boi.

Mê¿czyzna porusza³ siê bezszelestnie, dlatego nie potrafi³a okre¶liæ, w której czê¶æ domu teraz jest. Nagle drzwi do sypialni siê otworzy³y. Wiele wysi³ku kosztowa³o j±, aby nie wyraziæ ¿adnym gestem strachu, jaki poczu³a w chwili, gdy spojrza³a na cz³owieka, który sta³ w progu. Zimny i bezlitosny wyraz jego oczu spowodowa³, ¿e dla niej temperatura spad³a o kilkana¶cie stopni.
- Co tak d³ugo? – Vicky z zadowoleniem stwierdzi³a, ¿e jej g³os brzmi lekcewa¿±co i równie lodowato jak jego spojrzenie. Jeszcze bardziej ucieszy³ j± widok jego zaskoczonej tym powitaniem miny. Dziewczyna podnios³a do ust szklankê i upi³a odrobinê p³ynu.
- Czyli siê spodziewa³a¶, ¿e przyjdê, tak? – zapyta³ lodowato. – Wiêc zapewne wiesz te¿, po co przyszed³em.
Brunetka spogl±da³a na niego ze znudzeniem. Ziewnê³a nawet dla uzyskania lepszego efektu, po czym wypi³a kolejny ³yk alkoholu.
- Wiem, wiem. Tyle, ¿e ja nadal nie wiem, czy chcê udzieliæ ci odpowiedzi. – Dziewczyna upi³a resztê drinka, odstawi³a szklankê na stolik i wsta³a. – Nie wiem jeszcze co bêdê z tego mieæ.
Voldemort wygl±da³ na zszokowanego. Jeszcze nikt nigdy siê tak do niego nie zwraca³.
- Jak to co? – Mê¿czyzna zaczyna³ traciæ cierpliwo¶æ. – ¯ycie.
Dziewczyna u¶miechnê³a siê sarkastycznie. Nadal nie wiedzia³a, czy zdradzi ukochanego, ale je¶li tak, to chcia³a wynegocjowaæ co¶ wiêcej.
- Widzisz, tyle ¿e to mi nie wystarczy. – Wiedzia³a, ¿e wiele ryzykuje zwracaj±c siê do niego takim tonem, ale postanowi³a postawiæ wszystko na jedn± kartê.
- Czego jeszcze chcesz? – Jego ton na nowo sta³ siê opanowany. – Gwarancji? Wiesz, ¿e nie lubiê przelewaæ czystej krwi bez powodu. Do tego dochodz± twoje wyj±tkowe umiejêtno¶ci – doda³, spogl±daj±c na ksiêgê zaklêæ. – Przyznam siê, ¿e jestem zaskoczony, ¿e nie próbowa³a¶ u¿yæ którego¶ z nich.
- I co by mi z tego przysz³o? Zanim wypowiedzia³abym formu³ê… - dziewczyna celowo nie dokoñczy³a zdania, wzruszaj±c ramionami, jakby to by³o nieistotne. – Poza tym, to nie na gwarancji mi zale¿y. Chcê wolno¶ci.
Mina Voldemorta ¶wiadczy³a o tym, ¿e uda³o jej siê zbiæ go z tropu.
- Co dok³adnie masz na my¶li?
- Powiem ci co chcesz wiedzieæ, ale na tym koniec. Nie chcê byæ jednym z twoich s³ugusów. Nie chcê ¿yæ w strachu, ¿e je¶li powiem co¶ niew³a¶ciwego, to jaki¶ z nich mnie zabije. Po prostu nie chcê siê do ciebie przy³±czyæ.
Mê¿czyzna spogl±da³ na ni± w milczeniu. Z wyrazu jego oczu nie da³o siê nic wyczytaæ.
- Dobrze.
- Co?! – Victoria by³a zaskoczona, ¿e tak szybko siê zdecydowa³. By³a pewna, ¿e j± wy¶mieje, ¿e da jej wiêcej czasu na podjêcie decyzji. Ucieszy³aby siê nawet z tortur, mia³aby wymówkê dlaczego co¶ zrobi³a.
- Zgadzam siê na twoje warunki – odpar³ ze spokojem.
Nie, nie, b³agam nie ka¿ mi decydowaæ teraz, pomy¶la³a z panik±. Nadal nie wiedzia³a, co zrobiæ. Z jednej strony niemal ka¿da komórka jej cia³a krzycza³a powiedz mu, ocal siebie, jeste¶ najwa¿niejsza. Ale pozostawa³a malutka cz±stka niej, która nie pozwoli³a jej otworzyæ ust. Malutka, ale bardzo silna.
- Jeszcze jedno… - zaczê³a powoli. – Co zrobi³e¶ mojej babci?
- Pytasz, czy j± zabi³em? – zapyta³ kpi±co. – Nie. Wiedzia³em, ¿e bêdê musia³ j± zabiæ, ¿eby z³amaæ zaklêcie ochronne jakie na ciebie rzuci³a, ale jak do niej poszed³em by³a ju¿ martwa. Widocznie przyszed³ na ni± czas.
Victoria nie by³a pewna, czy mu wierzy. Ale czy teraz mia³o to jakie¶ znaczenie?
- Hmmm, skoro wiesz jak dzia³a³o zaklêcie rzucone przez ni±, to czy nie obawiasz siê, ¿e zrobi³am to samo dla niego?
- Po pierwsze, nie znam strachu – powiedzia³ w¶ciekle. – Po drugie uzna³em, ¿e nie jeste¶ dostatecznie silna. I mia³em racjê, prawda? – U¶miechn±³ siê z zadowoleniem widz±c jej skrzywion± minê. To by³a jej piêta achillesowa. Wyprowadza³o j± z równowagi to, ¿e nie jest w stanie opanowaæ wszystkich indiañskich zaklêæ. – Jeste¶ Indiank± tylko w jednej czwartej. To za ma³o do rzucenia tak silnego zaklêcia jakie mog³a rzuciæ twoja babka. Dlatego te¿ tak ³atwo przysta³em na twoje warunki. Gdybym uzna³, ¿e twoje moce mog± mi siê przydaæ lub mi zaszkodziæ, inaczej by¶my rozmawiali. No, ale koniec tej pogawêdki. Wiesz czego chcê.

Ja chcê ¿yæ. Pomy¶la³a Vicky i spojrza³a w oczy Lorda Voldemorta. Ten dostrzeg³ w nich determinacjê, choæ nie potrafi³ odczytaæ jak± odpowied¼ dostanie. Swoj± drog±, t± blokad± umys³u mog³aby zawstydziæ niejednego mistrza oklumencji. Zanim dotar³ do jej, ju¿ i tak martwej, babki zabi³ kilku czerwonoskórych, których nawet on nie móg³ przejrzeæ. Spojrza³ na dziewczynê. Wiedzia³, ¿e cokolwiek teraz mu powie, bêdzie to jej nieodwracalna decyzja i nic nie zmieni jej zdania.
- Wiêc?

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 04.01.2015 14:34
Ogólnie mi siê podoba³o. Co prawda by³o parê zgrzytów, jeden okrutnie mnie denerwowa³ (o czym zaraz), ale ca³o¶æ trzyma w napiêciu. Podoba mi siê Twój Voldemort, nie przesadzasz grubo w ¿adn± stronê. Trochê nie podoba mi siê jego przystanie na warunek Vicky, moim zdaniem Tom by siê tak nie patyczkowa³, ale mo¿e a¿ tak mocno mu zale¿y? Ogólnie bardzo ³adnie go odwzorowa³a¶, zostajê fank± Twojego Czarnego Pana.

Jednak z g³ówn± bohaterk± delikatnie balansujesz na granicy idealno¶ci. Nie spodoba³ mi siê fragment, gdzie siedzi przy stoliczku i kpi z Voldemorta, nie wyobra¿am sobie by sam Dumbledore z niego kpi³. Nie wierzê w ¿adne "zbicie z tropu" Riddle'a, a zachowanie Vicky w tamtym momencie jest dla mnie po prostu ¶mieszne. Nie musia³a krzyczeæ ze strachu, ale jednak mog³a¶ trochê mniej natarczywych, sarkastycznych zdañ u¿yæ w ich rozmowie.

Poza tym masz ogromny problem z przecinkami. Stawiasz je przyk³adowo o jedno miejsce za wcze¶nie albo za pó¼no. Tak jakby¶ mniej wiêcej wiedzia³a, gdzie go postawiæ, ale do koñca nie umia³a siê zdecydowaæ ;> Poæwicz trochê te przecinki, bo nawet jak znajdziesz betê, to jednak warto te¿ samemu umieæ je stawiaæ.

Czekam na ci±g dalszy. Fajny motyw z tymi Indianami ;D
avatar
Prefix u¿ytkownikadobrosia1  dnia 04.01.2015 15:14
No, bardzo mi siê podoba! Niez³e rozpoczêcie, a¿ chcê przeczytaæ wiêcej. Faktycznie, jak wy¿ej napisa³a Ang, Twoja bohaterka mimo wszystko odnosi³a siê do Voldemorta z zbyt du¿ym lekcewa¿eniem, jak±¶ pogard±. No w koñcu to Voldemort, postrach czarodziejów! (Albo czarodziei). Pomijaj±c tê przesadê, bardzo dobry fan fick ;) Ciekawie i dobrze rozwijasz akcjê, budujesz jakie¶ napiêcie. ¯yczê weny, z chêci± siêgnê po kolejn± czê¶æ.
avatar
Prefix u¿ytkownikamonciakund  dnia 04.01.2015 16:05
O ja ciê, bardzo spodoba³ mi siê ten ff. Co prawda, nie podoba mi siê g³ówna bohaterka. Tak jak juz wspomnia³a Ang, tkwi ona na granicy idea³u... Jednak doceniam twój pomys³, takiego jeszcze nie by³o. Krew indiañskia - podoba mi siê to :D

Ca³y tekst czyta³am z zainteresowaniem, chcia³am siê dowiedzieæ ci bêdzie dalej. I nadal chce. Wiêc pisz szybko!
avatar
Prefix u¿ytkownikaBad wolf  dnia 04.01.2015 17:13
Voldemort bardzo mi przypomina jak±¶ postaæ ksi±¿kow±. Nie pamiêtam jak± konkretnie, ale przez to nie mog³am siê skupiæ, bo jak dobrze kojarzê, to tamta postaæ nie nale¿a³a do ¶wiata magii i mi siê gryz³o.
Dalej... Victoria taka nienaturalna... Widzi zbli¿aj±cego siê morderce, patrzy przez okno, my¶li co zrobiæ, zero strachu. Jedynie ta kartka... W dalszym momencie przypomina mi Katherine. Drink, luz, negocjuje spokojnie, obserwuje go (nawet nie okolicê!) i jedynie nie wie czy zdradziæ ukochanego - je¶li dobrze zrozumia³am - czy nie. Na wie¶æ o ¶mierci babci nie zrobi³a nic. Z tekstu wnioskujê, ¿e j± kocha³a, wiêc to takie... dziwne, ¿e nawet nie zatrzyma³a d³u¿ej wzroku na czymkolwiek zastanawiaj±c siê kiedy i inne takie.
Nie przemawia to do mnie, ale mimo to mi siê podoba. Czekam na kolejn± czê¶æ, bo muszê wiedzieæ co Vicki zrobi ^^
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 04.01.2015 17:28
Wiêc tak,
wiem, ¿e te przecinki to u mnie le¿± i kwicz±. Bêdê siê bardziej staraæ ;)
Co do postaci Vicktori, to w³a¶nie tego siê ba³am. Tego, ¿e przegnê w jedn± lub drug± stronê. Ogólnie w³a¶nie ta jej zimna i opanowana postawa, to ¿e rozwa¿a wydanie kogo¶ na ¶mieræ by ratowaæ siebie, mia³a byæ tym, ¿e do idea³u jest jej daleko... na pocz±tku chcia³am ¿eby stoczy³a walkê itp jezyk Ale spokojnie, w rozdzia³ach na pewno daleko bêdzie jej do idea³u.
Cieszê siê, ¿e spodoba³ Wam siê pomys³ z Indianami, bo bêdzie to jeden z g³ównych w±tków.
I jeszcze odpowied¼ co dalej... na to trochê trzeba bêdzie poczekaæ, bo akcja w³a¶ciwa bêdzie siê rozgrywaæ kilka lat przed tym wydarzeniem.
avatar
Prefix u¿ytkownikaElianne10  dnia 04.01.2015 19:54
Bardzo fajne. Mi siê w³a¶nie podoba³a odwaga Victorii. Z niecierpliwo¶ci± czekam na kontynuacjê ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaNedelle  dnia 04.01.2015 19:58
Mnie te¿ podoba siê prolog. Ca³kiem nie¼le poradzi³a¶ sobie z odtworzeniem Voldemorta, jakiego stworzy³a Rowling. Mnie równie¿ spodoba³ siê pomys³ z Indianami, lubiê wszystko, co jest z nimi powi±zane. Czekam niecierpliwie na kolejn± czê¶æ.
avatar
Prefix u¿ytkownikaania potter  dnia 07.01.2015 10:13
Mi siê ta jak moim poprzednikom podoba siê ten prolog. bardzo fajny pomys³. Tytu³ po angielsku? Jeszcze takiego czego¶ nie by³o. Bardzo mi si podoba twój Voldemort. Uwiebiam Indianów i wszystko co jest z nimi zwi±zane, i ten FF mnie zadowoli³. Pomys³ o Indianach - bezcenny. Czeka niecierpliwie na kolejne czê¶ci. Muszê siê dowiedzieæ co zrobi Vicki. ¯yczê weny. Powodzenia.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 07.01.2015 19:50
Podoba mi siê ten prolog, fajny pomys³ z indianami. Nie podoba mi siê jednak to, ¿e Vicky lekcewa¿±co odnosi siê do Voldemorta, wrêcz z niego kpi, a on na to pozwala. To przecie¿ najgro¼niejszy czarnoksiê¿nik, za takie co¶ powinien j± torturowaæ. Nawet Dumbledore nie pozwoli³by sobie na takie zachowanie wobec Voldemorta, a ona jak gdyby nigdy nic pije sobie alkohol.
avatar
Prefix u¿ytkownikaWilena Romus  dnia 07.01.2015 20:38
Mi siê bardzo podoba i nie mogê siê do niczego przyczepiæ. Wed³ug mnie ¶wietnie sobie poradzi³a¶ zarówno z Voldemortem jak i Victori±. Nie widzê tu ¿adnej idealno¶ci. Zastanawia siê nad decyzj±, boi siê, pope³ni³a b³±d nie wyje¿d¿aj±c. Wed³ug mnie nie lekcewa¿y Czarnego Pana tylko trzyma siê taktyki i wykorzystuje umiejêtno¶ci maskowania emocji, co nie jest idealne, bo jednak puszczaj± jej nerwy. Voldemort mo¿e i wygl±da na dziecko, które chce dostaæ zabawkê, ale wed³ug mnie pasuje tutaj. Nie mo¿e przewidzieæ co knuje dziewczyna, a dodatkowo zale¿y mu na informacji, wiêc dobrze, ze nie ryzykuje tortur. Mimo ¿e Victoria jest odporna na oklumencjê i tak zdo³a³ j± przechytrzyæ i pokrzy¿owaæ plany. Jak najbardziej w stylu Voldemorta. Podoba mi siê, ¿e stawiasz bohaterkê w takiej sytuacji i gratulujê pomys³u o Indianach. Plusik za oryginalno¶æ, bo czego¶ takiego nie widzia³am. Czekam na kolejn± czê¶æ.

A jednak siê przyczepiê do czego¶. Czemu tytu³ po angielsku? Trochê mi nie pasuje
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 08.01.2015 20:52
Wooooooooooow!!! Szczerze powiedziawszy spodziewa³am siê po Tobie czego¶ innego. Sama nie wiem dlaczego, dlatego by³am zaskoczona... mi³o zaskoczona. Potrafisz budowaæ napiêcie, ca³e opowiadanie jest klimatyczne i czuæ w nim grozê. Wszystko odczuwa³am z bohaterk±, mimo ¿e nie wiem o co chodzi jezyk Jestem pod wra¿eniem, wiêc pisz koniecznie dalej xD
avatar
Syriusz32  dnia 09.01.2015 14:01
On-jest-¶wietny... Jak i Pene, spodziewa³em siê czego¶ oryginalnego, ale to jest po prostu... Ach, cudo. Trochê mi jednak przeszkadza pewno¶æ siebie Vicki, wobec Czarnego Voldzia... I widaæ te¿ twoje usposobienie do drików, które opisywa³a¶ na SB xD
avatar
31439  dnia 09.01.2015 17:34
Fan Fic (prawie) doskona³y! Nie rozumiem dla czego z g³ównej bohaterki robisz super wielk± osob±. Voldziu w takich przypadkach wali Avad± i po sprawie. £adnie wplatasz do opowiadania w±tek o Indianach. Ani go za du¿o, ani za ma³o. Jednak czy Indianie mieli w³asne zaklêcia? Szamani na pewno, wiêc czemu ja pytam?
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 09.01.2015 18:12
Dobra, to jeszcze raz :D Nie chodzi³o mi o zrobienie z g³ównej bohaterki kogo¶ tam super, jak zauwa¿y³a Wilena Romus postaæ Vicky, tylko udaje t± odwagê itd. No a Voldemort nie rzuci³ Avad± (a przynajmniej jeszcze nie) bo zale¿y mu na informacji i wie, ¿e je¶li j± zabije to straci szansê na dostanie siê do tego kogo¶ kogo ona ukrywa, a przynajmniej nie zd±¿y dotrzeæ na czas :D Ale to zostanie wyja¶nione potem jezyk Jak ju¿ pisa³am, akcja w³a¶ciwa bêdzie siê dziaæ wcze¶niej, kilka lat wcze¶niej.
Ale nawet nie wiecie jak siê cieszê, ¿e spodoba³ Wam siê pomys³ z Indianami <33
No i mam nadziejê, ¿e w kolejnych rozdzia³ach zobaczycie, ¿e g³ównej bohaterce daleko do doskona³o¶ci. Choæ mo¿liwe, ¿e nie ³atwo bêdzie j± polubiæ xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 17.01.2015 11:41
Czas na mnie! Nie bêdê ukrywaæ, ¿e opis ficka jest bardzo zachêcaj±cy, dlatego przekona³ mnie do czytania ;p

Na pocz±tek

Je¶li wybierze siebie, to za to, ¿e go zdradzi³a, ¿e wyda³a go na ¶mieræ.


Nie rozumiem tego zdania.

Ogólnie nie do koñca zgadzam siê z pozosta³ymi na temat wyidealizowania g³ównej bohaterki. Po pierwszej czê¶ci ciê¿ko to okre¶liæ, a jej zachowanie by³o dla mnie uzasadnione. Mo¿e dlatego, ¿e autentycznie czu³am ten jej "strach" skryty za pogardliwymi tekstami i odnios³am wra¿enie, ¿e Voldemort te¿ to wyczu³. Jednak Czarny Pan nigdy nie robi³ czego¶, w czym nie mia³ interesu. Je¶li dziewczyna by³a mu potrzebna, to j± wykorzysta, a potem zabije :D Taka sytuacja.

Uwielbiam, kiedy akcja nie dotyczy tylko nudnej, angielskiej magii, ale te¿ dotyka czê¶ci nieznanych, tajemniczych, gdzie¶ hen daleko. Dlatego poczytam dalej.

Je¶li chodzi o sam± estetyk± tekstu, to równie¿ uwa¿am, ¿e powinna¶ nad tym trochê popracowaæ. Czasami co¶ mi zgrzyta³o, innym razem nie do koñca rozumia³am przekazywan± my¶l. Najlepiej po prostu pozwoliæ tekstowi wystygn±æ na kilka dni, a potem wróciæ do niego i poprawiæ. Wtedy wiele b³êdów mo¿na unikn±æ. Tak czy inaczej powodzenia!
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 19.01.2015 19:54
Sporo przede mn± jest ju¿ komentarzy.... i w sumie dobrze, bo to jest naprawdê dobre FF. :D
Tak jak wspomnia³a Ang, niektóre zdania trochê mi zgrzyta³y, mo¿e przez przecinki, a mo¿e przez co¶ innego... w ka¿dym razie czasem musia³em siê zatrzymywaæ i dok³adniej analizowaæ zdanie, by zrozumieæ jego przekaz.
Co do reszty to ju¿ chyba same plusy. Mo¿e oczekiwa³bym, by Voldek by³ nieco bardziej.... kompleksowy? nieodgadniony? mroczny? sam nie wiem, ale czego¶ mi w nim brakuje.... chocia¿ bior±c pod uwagê, ¿e to twój pierwszy FF to i tak ¶wietnie odda³a¶ jego charakter. Wiem, ¿e próba dobrego odwzorowania znanych nam z ksi±¿ek bohaterów jest naprawdê ciê¿kie (zobaczysz to na Nevillu, który pojawi³ siê w moim FF jezyk )

Co do g³ównej bohaterki to wszystko bardzo siê mi podoba³o. :D Zaczynaj±c od indiañskich mocy, koñcz±c na jej stalowych uczuciach. Potrafi przyj±æ kamienn± twarz (lub dla fanów Goodkinda "Twarz Spowiedniczki";).

Umiesz trzymaæ czytelnika w napiêciu, oraz ¶wietnie budujesz atmosferê.
Na pewno bêdê czeka³ na ci±g dalszy tej opowie¶ci ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaNessa Laime  dnia 01.07.2015 14:57
Mia³am napisany d³ugi i wyczerpuj±cy komentarz, ale nie zd±¿y³am go dodaæ, bo mi siê usun±³ ;( Bêdê musia³a go jako¶ odtworzyæ ;(

Na pocz±tku muszê powiedzieæ, ¿e ogromnie spodoba³ mi siê motyw z Indianami i mam nadziejê, ¿e planujesz rozwin±æ go jako¶ w pó¼niejszych rozdzia³ach. A sam fan fick jest bardzo dobry - nie zauwa¿y³am ¿adnych zgrzytów ani b³êdów. Masz naprawdê ¶wietny styl pisania ;>

Je¶li chodzi o charakter g³ównej bohaterki, to nie wydaje mi siê, ¿eby¶ w jakikolwiek sposób chcia³a j± idealizowaæ. Mo¿na odnie¶æ takie wra¿enie przez jej stosunek do Voldemorta, ale przecie¿ ca³a jej odwaga i pewno¶æ siebie s± tylko udawane, wiêc nie widzê w tym ¿adnego problemu.
Sam Voldemort jest jak najbardziej kanoniczny i moim zdaniem dobrze go odwzorowa³a¶, chocia¿ muszê przyznaæ, ¿e trochê zdziwi³o mnie to, ¿e tak ³atwo zgodzi³ siê na warunek Victorii. Ale widocznie bardzo zale¿y mu na informacji, któr± ona ukrywa.

Ogólnie wszystko jest zdecydowanie na plus i z chêci± przeczytam kolejne czê¶ci. Jestem ciekawa, jak potocz± siê losy Vicki i co takiego ukrywa przed Voldemortem.
avatar
Prefix u¿ytkownikaErudieth  dnia 12.09.2015 21:04
Pomys³ na wprowadzenie 'innej' magii bardzo przypad³ mi do gustu. To takie mi³e urozmaicenie. :D
Prolog jak najbardziej zachêci³ mnie do czytania kolejnych czê¶ci. Dlaczego ich jeszcze nie ma? ;(
Podzielem zdanie Ang co do g³ównej bohaterki.
Ale za to spodoba³o mi siê jej imiê. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 15.01.2016 11:43
A ja uwa¿am jak Al i Wilena. Nie rozumiem jak mo¿na twierdziæ, tylko po prologu, ¿e g³ówn± bohaterk± jest wyidealiziwana. Moim zdaniem dosyæ daleko jej do tego.
Po pierwsze przebija przez ni± egoizm. Niby siê zastanawia nad ochronieniem kogo¶, kogo kocha, ale nie wyjechala. Zosta³a w domu i czeka³a na Czarnego Pana, nara¿aj±c siebie i jego.
Mi siê prolog bardzo podoba³, pomys³ oryginalny, styl niezwykle przyjemny w ofbiorze.
Jestem na Tak!
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 25.12.2016 13:07
Przeczyta³em jeszcze raz (nie wiem u licha czemu wcze¶niej nie skomentowa³em) pod wp³ywem czwartego wydania "Proroka Niecodziennego" i fick mi siê podoba. Pomys³, by magia Indian i magia angielska siê przeplata³y daje du¿e pole do popisu. Podoba mi siê postaæ Victorii - dobra w oklumencji, dlatego to j± stara siê wykorzystaæ. Ona wbrew pozorom nie lekcewa¿y Voldemorta - niepewna decyzji korzysta ze zdolno¶ci, która da jej choæ trochê wiêcej czasu. Przyjmuje pewn± pozê - mo¿e w wyniku tego wychodzi na zbyt pewn± siebie, ale w³a¶nie mo¿e ta oklumencja pomog³a jej nie wpa¶æ w panikê i jakkolwiek "logicznie" my¶leæ. Jest to ciekawy i m±dry zabieg, w ogóle postacie i szczegó³y wydaj± siê bardzo dopracowane. Co do ukazania Czarnego Pana, ciê¿ko stwierdziæ czy jest kanoniczny - niewiele wiemy o magii Indian i o tym czego Voldemort chce od Victorii. Na pierwszy rzut oka nie wydaje siê postêpowaæ jak u Rowling - zw³aszcza to, ¿e okazuje zdziwienie, zniecierpliwienie mi zgrzyta. Czarny Pan tak¿e by³ mistrzem oklumencji, raczej nigdy tak nie robi³. Mimo to chce siê czytaæ dalej.

Victoria mo¿e wybraæ siebie albo kogo¶ innego, inaczej go zdradzi - zastanawiam siê kim jest ta osoba. Ukochany? Jako¶ mi nie pasuje. Pomijaj±c fakt, ¿e Victoria nie by³a pewna czy wybierze siebie czy jego (oczywi¶cie rozumiem, ¿e w takiej sytuacji prawdopodobnie ka¿dy by mia³ w±tpliwo¶ci), mimo tych s³ów o zdradzie mi co¶ tu zgrzyta. Kto¶ bliski? Mo¿e przyjaciel? Generalnie cz³onka rodziny jako¶ tu odrzucam.

Co do rzekomego egoizmu g³ównej bohaterki, to moim zdaniem chêæ prze¿ycia, która jest jednym z naturalnych instynktów.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.35