Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi się sb dziś śniło xD

Harrych świąt!
26.07.2026 17:35
Żyjecie jeszcze? Pytanie

Harrych świąt!
22.07.2026 21:51
Od ponad miesiąca nikt nic nie napisał na sb ;(

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Życie po życiu wytworem naszego mózgu?
Prefix użytkownikafuerte
Oczywiście nie każdy musi wierzyć, ale nie widzę powodu, dla którego ateiści tak strasznie chcą innym tę wiarę odebrać. Dlaczego ktoś nie może wierzyć, że człowiek po śmierci stanie się krową, przecież to jest święte prawo. Nigdy nie udowodnisz takiej osobie, że Bóg nie istnieje tak samo jak nikt tobie nie udowodni, że istnieje. Tak samo nikt nikomu nie udowodni, że życie pozagrobowe istnieje, ale nie ma żadnego uzasadnienia dla stwierdzenia, że nie istnieje. To jest kwestia naszej wiary, a i tak dowiemy się po własnej śmierci (co chyba napisałam już tutaj dawno temu)


Ale kto komu chce coś odbierać? Chrześcijanie wierzą, ateiści nie i tyle. Ja uważam, że życia pozagrobowego nie ma, ale jeśli ktoś w to wierzy, to co mnie to interesuje tak właściwie?

Co do tego budowania religii na strachu, to chyba bardziej chodzi o budowanie samej wiary na strachu jednak. I ja się poniekąd z tym zgadzam, nawet nie tylko w kontekście życia pozagrobowego. Ja też byłam wychowywana w wierze katolickiej, jak większość z nas, natomiast nie uważam tego okresu za najszczęśliwszy w życiu. Jedyne co pamiętam z lekcji religii i kazań w kościele, to ciągłe uciekanie przed grzechem i wieczne potępienie za wszystko, nawet nie za czyn, a za każdą myśl, która była choć trochę "nieczysta" czy w ogóle nie taka, jaka powinna być. Ja się w ogóle zastanawiam, co to za życie, jeżeli trzeba przestrzegać tych wszystkich nakazów i zakazów. No, ale to już jest kwestia człowieka. Niektórym to pasuje, niektórzy widzą na końcu jakąś nagrodę, a jeszcze inni będą nazywać ateistów ludźmi bez kręgosłupa moralnego, bo się nie chcemy dostosować do zasad. Natomiast nie moją rolą jest mówienie komukolwiek, jak ma żyć.

No jasne, najłatwiej jest nazwać inne podejście do religii i wiary "modą na nicość".

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaBarlom
Blad logiczny, a co w takim razie sadzisz o buddyzmie, w ktorym wręcz dąży sie do ociągnięcia nicości, pustki, osiągnięcia nirvany, jedności z kosmosem itd. Wiadomo, ze tu nie stosuje sie halucynogenów, a specyficzny styl życia i medytację.

Z kolei w hinduizmie istnieje zjawisko reinkarnacji, zarówno tej bazującej na karmie, która decyduje o tym w jakiej formie sie odrodzimy, jak i reinkarnacja ludzko-ludzka. Niby pare razy udokumentowano, że maly dzieciak opowiada historię swojego poprzedniego życia, nawet podaje adres gdzie kiedyś mieszkali i zegna sie z rodziną swojego poprzedniego wcielenia

Wszystko to jest niesamowicie ciekawe i każda religia przedstawia jedną z dwóch podstawowych koncepcji zycia po życiu: Kręcącego się koła odrodzeń i świata po śmierci gdzie na wieki udaje sie nasza dusza/istota.
Mistrz opisów
Mistrz podpadania wszystkim
jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę

i62.tinypic.com/20tieex.jpg

i66.tinypic.com/jt44ed.jpg


i.imgur.com/71l0Tjd.jpg


img13.deviantart.net/0392/i/2015/216/d/8/collab_looking_for_raava_by_yamsgarden-d7csrah.png


fc01.deviantart.net/fs70/f/2013/300/f/4/avatar_state_by_dctb-d6s13wj.jpg

pre04.deviantart.net/cc2d/th/pre/i/2014/328/b/5/waterbending_in_the_sunset_by_koikii-d87jczh.pngpre04.deviantart.net/4c0d/th/pre/i/2014/020/3/9/korra_avatar_state_power_by_solkorra-d7303ro.jpg

38.media.tumblr.com/127aa12ab4392e6211c5638fe566d6fb/tumblr_nh84pjNQLi1te3e3io1_500.gif
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Jako katolik oczywiście wierzę w życie pozagrobowe. O tym mówił już sam Chrystus, ale i w samym Starym Testamencie mamy "mowę" o śmierci, i tym co po niej. Do innych religii, wierzeń się bezpośrednio nie odniosę, bo nie czuję się ekspertem w sprawach buddyzmu czy islamu. Natomiast nie myślę, że tu chodzi strach, nakazy, zakazy. Jak człowiek porusza się tylko w przestrzeni tych zakazów i nakazów, to się faktycznie zniechęci. Bo nie widzi perspektywy Miłości. Nie robię czegoś, bo "muszę", ale bo chcę. Czy do kościoła, czy modlitwa, czy w miarę możliwości przestrzeganie Dekalogu. Wiadomo, nikt aniołem tu na ziemi nie jest. Jednak ludzką rzeczą jest grzeszyć, ale "diabelską" trwać w tym grzechu. Dlatego w życiu po śmierci - czyli wiecznym czeka nas 'coś' - co to będzie? Nikt tego nie wie, bo nikt wiedzieć nie może. "Ani ucho nie słyszało ani oko nie widziało jak wielkie rzeczy uczynił Pan dla tych, którzy go miłują...".

Memento mori! W jednym z klasztorów jest w krużgankach taka czaszka. I napis po łacinie: "Czym ja jestem, ty będziesz". Nie chodzi więc o strach, ale o tym, żeby życie przezywać bardziej świadomie. Kto z tych, którzy zginęli w niedawnym zamachu myślał w danej chwili o śmierci i o tym co będzie? Podejrzewam, że niewielu...
i67.tinypic.com/2rdhw1i.png



m.popkey.co/ce2f16/X1Oxe_f-maxage-0_s-200x150.gifm.popkey.co/f3c2c0/YAAKy_f-maxage-0_s-200x150.gif
 
Prefix użytkownikaAlette
Alette - ja sobie nie wyobrażam, abym swojemu dziecku opowiadała takie bzdury, zamiast wytłumaczyć samo zjawisko śmierci i nazwać je dosłownie, "po imieniu"


No to dla ciebie to są bzdury, a dla mnie nie. Ty wytłumaczysz swojemu dziecku, że śmierć jest końcem czy cośtam, a ja nie chcę, żeby moje dziecko uznawało śmierć za jakiś potworny element życia. Przede wszystkim dlatego, że ma przed sobą całe życie i naprawdę nie czuję potrzeby, żeby go na siłę wprowadzać w dorosłość.

Jakich ludzi mam na myśli? Pracowników zakładów pogrzebowych, patomorfologów, balsamistów, tanatokosmetologów itp. Sama chciałam zrobić kurs balsamacji i tanatokosmetologii i poza moim facetem, wszyscy stwierdzili, że jestem jakaś chora, psychiczna itp...


Ja ci współczuję trochę otoczenia, skoro ludzie nazywają cię chorą psychicznie, dlatego że chcesz się zajmować trupami. Chyba nigdy nie mieli do czynienia z prawdziwą chorobą psychiczną.

Natomiast te zawodu nigdy nie będą traktowane jak coś normalnego z rożnych powodów. Dla mnie to chociażby jest obrzydliwa robota - trupy to nie lalki, zazwyczaj śmierdzą, puchną, gniją, często przenoszą choroby. Gdybyś chciała pracować w elektrowni atomowej, też bym się dziwiła. Jest też takie coś, że dla wielu ludzi ciało człowieka to takie trochę sacrum i kiedy go kroisz czy obmacujesz, to trochę tę strefę naruszasz. Do tego dochodzi jeszcze religia, etyka i światopogląd - po prostu to jest specyficzny zawód, nie możemy go zrównać ze sprzedawcą pocztówek czy sekretarki.

Ale kto komu chce coś odbierać? Chrześcijanie wierzą, ateiści nie i tyle. Ja uważam, że życia pozagrobowego nie ma, ale jeśli ktoś w to wierzy, to co mnie to interesuje tak właściwie?


To że ty nie chcesz odbierać, nie znaczy, że nie narodziło się teraz pełno ateistów, którzy cały dzień szukają sposobu, żeby pozbawić ludzi wiary. Nawet pisanie, że wiara w życie pozagrobowe jest bzdurą już jest nieprzyjemne, więc takich ludzi serio nie brakuje i obecnie jest ich tyle samo co zaściankowych katolików straszących piekłem.

Natomiast z samym budowaniem wiary na strachu, to to nie jest prawdziwa wiara chrześcijańska. Nigdy nie wiesz, co się dzieje w głowie danego człowieka, więc może w otoczeniu pewnych ludzi faktycznie całość opierała się na straszeniu ogniem piekielnym. Ale ja tego nigdy nie przeżyłam. Myślę też, że to trochę sobie zaprzecza - z jednej strony mówienie, że katolicyzm opiera się na strachu a z drugiej podkreślanie, że opiera się na tym, że ludzie uznają, że po jednej spowiedzi wszystko mają wybaczone. No to w jedną albo w drugą stronę, nie? Albo się boją piekła albo się nie boją niczego, bo wszystko będzie odpuszczone.
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaMikasa
Zawsze znajdzie się ktoś, kto próbuje Ci wcisnąć swój światopogląd - katolik, ateista, wegetarianin, itd. Natomiast ja się nie spotkałam specjalnie z jakimś namawianiem do ateizmu. Przeszkadza mi tylko nazywanie ludzi wierzących kretynami (ale to też nie jest nagminne, przynajmniej z mojego doświadczenia) i wywyższanie się z powodu braku wiary, tym bardziej, że żadnego stanowiska w tej sprawie nie da się udowodnić.

A w życie pozagrobowe wierzę, bo lubię w nie wierzyć, nie chciałabym, żeby ten ziemski padół to było wszystko, czego doświadczymy.
zapodaj.net/images/5fc92f2c1a6a1.png

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikafuerte
To że ty nie chcesz odbierać, nie znaczy, że nie narodziło się teraz pełno ateistów, którzy cały dzień szukają sposobu, żeby pozbawić ludzi wiary. Nawet pisanie, że wiara w życie pozagrobowe jest bzdurą już jest nieprzyjemne, więc takich ludzi serio nie brakuje i obecnie jest ich tyle samo co zaściankowych katolików straszących piekłem.


No tak, ale idąc tym tropem, ja mogę wskazać masę katolików, którzy próbują narzucać swój pogląd niewierzącym. Mieliśmy ostatnio przykład we Wrocławiu chociażby. No i nawet samo to, że tutaj też ktoś nazwał drugą stronę za ludzi, co sobie idą za "modą na nicość". Dlatego naprawdę, to nie jest domena tylko jednej strony.

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikablad logiczny
"Moda na nicość". Użyłem tego terminu jako pojęcia i do opisu współczesnej kultury. Wyłącznie z braku lepszego terminu, nie po to by z kimś walczyć. Tutaj z nikim nie mam zamiaru toczyć wojenek. Jednak istnieje moda na nicość, to inaczej nihilizm. Założenie fundamentalne nie ma prawdy i wcale nie chodzi, że trudno ją odkryć. Po prostu "nie ma, nie było i nie potrzeba". Objawia się różnorodnie, najgorszy "jest kult pustej ściany". To znaczy pousuwać wszelkie symbole religijne z życia publicznego. Następny etap zabronić ich nosić. Potem zabronić wypowiadać się katolikom, w sprawach moralnych. Politykę mogą uprawiać tylko "neutralni". To znaczy ateiści praktyczni, którzy sumienie zostawiają przed progiem parlamentu. Bóg może sobie oczywiście być, gdzieś hen tam daleko i broń Boże się nie wtrącać. Słowem idealny Europejczyk, bez poglądów, bez własnego zdania i "dobry konsument" tego co wymyślą ci myśliciele, "mułłowie współczesnego świata". Mniej więcej tak to idzie. Był taki niejeden, w sejmie. Do tego dążyli otwarcie lub metodą "pełzającej rewolucji".
Barlom, miałem napisać, ale na przykładzie hinduizmu. Nie ma czyśćca jest reinkarnacja, w buddyzmie nie ma zbawienia jest nirwana, to chyba jednak jakieś roztopienie które przerywa łańcuch reinkarnacji. Coś za coś, bo logicznie kara za zło i jakaś nagroda za dobro musi być. Wszystkim rządzi karma-przeznaczenie. Chyba to raczej ślepa siła. Dla mnie nicość jest nicością i nic tam nie ma. Byt jest zawsze lepszy niż niebyt, bo niebytu niema, jest tyko takie pojęcie filozoficzne, a byt jest. Hindusi to pewnie rozumieją inaczej, czytałem kiedyś na temat pewnego słynnego hinduskiego geniusza matematyki. To jest trudne do zrozumienia dla Europejczyka, trzeba by się wychować, w tamtej kulturze.
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni.
Nie lubię kuzynów.
Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy.
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
blad logiczny napisał(a):

Keira, żaden sposób nie zgodzę się z tezą, iż chrześcijaństwo zostało zbudowane na strachu. Tak się działo dopiero, średniowieczu kiedy szalały wojny i zarazy. Ludzie widzieli w tym "apokaliptyczne znaki" i o było przegięcie. Chrześcijaństwo jest zbudowane na nadziei ostatecznego wyzwolenia.

Na nadziei ostatecznego wyzwolenia oraz na strachu przed gniciem w piekle. Zastanów się chwilę, ilu znasz ludzi, którzy myślą o tym ostatecznym wyzwoleniu, a ilu lata do kościoła w każdą niedzielę i święto, tylko dlatego, że boi się, że jeśli tego nie zrobi, to będzie gnić w piekle? Ja poznałam więcej tego drugiego rodzaju ludzi, ale mimo wszystko najwięcej osób znam, które chodzą do kościoła, bo inni chodzą i co by ludzie powiedzieli, gdyby nie chodzili? To w sumie przykre, bo Ci ludzie praktycznie nic nie wiedzą o swojej religii, ale mimo tego bronią jej zaciekle.
Dodam, że tu nie chodziło o genezę chrześcijaństwa, ale o moment, w którym najbardziej się rozrosło.

To znaczy pousuwać wszelkie symbole religijne z życia publicznego.

Jak dla mnie, ma to sens, bo dlaczego w urzędach mają wisieć krzyże? Albo dlaczego w każdej sali w szkole uczniowie mają widzieć krzyż nad tablicą? Dodam, że to ściana w świeckiej szkole, a nie katolickiej. Rozumiem jeszcze krzyże w sali od religii, ale w każdej? Jeśli już tak chcemy wieszać symbole religijne to dlaczego tylko krzyże? W Europie jest coraz więcej wyznawców innych religii, więc dlaczego mamy ich pomijać? Moim zdaniem symbole religijne powinny zniknąć z przestrzeni publicznej w państwach świeckich, natomiast ludzie mogą sobie być cali nimi poobwieszani i fajnie, nikomu nic do tego. Dla mnie te wszechobecne krzyże to narzucanie tej religii innym ludziom, a żyjemy w takim świecie, w którym każdy ma prawo wyboru i ludzie i ich religie są na prawdę bardzo różne. Ktoś mógłby czuć się urażony, że np. w sejmie czy urzędzie wiszą jedynie krzyże, a nie symbole np. hinduizmu.
Jedno jest dla mnie pewne - religia podzieliła ludzi, doprowadziła do wielu konfliktów, więc dobrze by było rozgraniczyć ją od przestrzeni publicznej państwa.


Alette:
Ja ci współczuję trochę otoczenia, skoro ludzie nazywają cię chorą psychicznie, dlatego że chcesz się zajmować trupami. Chyba nigdy nie mieli do czynienia z prawdziwą chorobą psychiczną.

W zasadzie to nie ludzie z mojego bliskiego otoczenia, z większością nawet nie mam już kontaktu. Ale tak na prawdę, to sama potwierdzasz w swojej wypowiedzi to, o czym mówiłam:

Natomiast te zawodu nigdy nie będą traktowane jak coś normalnego z rożnych powodów.

Czyli tym samym, ludzie, którzy pracują w takim zawodzie nie będą postrzegani jako normalni, wykonują taki, a nie inny zawód i zajmują się trupami.
Dla mnie ta robota nie jest obrzydliwa, jedyne co mogłabym uznać za obrzydliwe to same trupy. A praca jak praca, dobrze płatna, dająca spore możliwości rozwoju. A to, że trupy to nie lalki jest dość oczywiste. Tylko czy ktoś na pogrzebie chce oglądać gnijącego dziadka/babcię/matkę/wujka/brata...? Nie. Właśnie od tego są balsamiści i tanatokosmetolodzy, aby nadać zwłokom wygląd zbliżony do ich wyglądu za życia. Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się odłożyć kasę i znaleźć czas na te kursy, jedno podejście miałam, ale niestety musiałam kurs przerwać z powodu pracy. W każdym razie, najbardziej z tego wszystkiego interesuje mnie rekonstrukcja pośmiertna, przy której trafiają się na prawdę paskudne przypadki (brak części twarzy, brak kończyn, porozrywane ciało itp.). Dlaczego? Bo wydaje mi się to niezmiernie interesujące i bardzo potrzebne, w końcu każdy chce się pożegnać ze swoimi zmarłymi w sposób należyty, a nie bać się na nich spojrzeć, bo zwłoki są w tak fatalnym stanie. Inna sprawa, że nie zabalsamowane zwłoki szybciej gniją, wydzielają toksyczne gazy i są najzwyczajniej w świecie niebezpieczne dla żałobników, którzy mają często w zwyczaju dotykanie ich, a nawet całowanie (to dopiero jest obrzydliwe...).
Co do krojenia trupów - rodzina nie musi wyrazić zgody na sekcję, więc jeśli nie chcą i uważają, że to naruszy tą całą strefę "sacrum", to nie muszą się na nią zgadzać (co jest moim zdaniem nieco bez sensu, bo wydaje mi się, że dobrze wiedzieć, na co nasz bliski zmarł, jeśli nie jest to wiadome, no, ale widocznie nie każdy potrzebuje tej wiedzy. Ja bym chyba nie mogła spać spokojnie nie wiedząc).

a ja nie chcę, żeby moje dziecko uznawało śmierć za jakiś potworny element życia.

Ale czemu od razu potworny? Śmierć to naturalna kolej rzeczy, jest jak najbardziej normalna i nie ma sensu się jej bać, bo i po co? Każdego z nas kiedyś dopadnie. Uważasz, że lepiej okłamywać dziecko i unikać tematu, czy wytłumaczyć po prostu co to jest? Wydaje mi się, że coś, o czy dziecko kompletnie nic nie wie, może wydawać mu się o wiele bardziej przerażające niż coś, co jest mu przedstawiane jako coś naturalnego, co prędzej czy później każdego z nas spotka (chociaż ten element można pominąć). Większość dzieci i tak nie zrozumie co to jest ta śmierć, więc nie wywoła w nich to jakiegoś panicznego lęku. Mówisz o wprowadzaniu na siłę w dorosłość. Może i masz rację, ale z drugiej strony, nie wiadomo kiedy los uzna, że dziecko ma dorosnąć i zrozumieć coś, o czym do tej pory nic nie wiedziało, a jedyne co słyszało, to że ktoś tam stał się aniołkiem. Albo jest w niebie. Pamiętam, że jako dziecko, nie wiedziałam o co chodzi z tym całym niebem i dlaczego ktoś ma być w tym niebieskim czymś nad moją głową. To trudny temat, ale myślę, że zakłamywanie rzeczywistości nigdy nie jest dobre.

A co do tego wciskania swoich racji - zarówno ateiści jak i katolicy mają tendencje do wciskania swoich racji, także to nie jest tak, że tylko jedna grupa jest winna. Ale szczerze mówiąc, spotkałam bardzo małą liczbę ateistów, którzy na siłę wciskali swoje racje, natomiast katolików wielu, zwłaszcza po tym, gdy zostali uświadomieni, że ktoś z ich towarzystwa jest ateistą. Sama miałam takiego kolegę, który uznał, że mój ateizm to chyba najgorsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić i co jakiś czas próbował mnie nawracać i ze mną dyskutować.
Zazwyczaj ucinałam rozmowę, bo nie chciało mi się z nim kłócić, ale i tak było to irytujące, że w ogóle zaczyna ten temat. Raz - okay. Ale więcej? Zdania i tak bym nie zmieniła, więc nie wiem po co to było. Zasadniczo nasze relacje się przez to popsuły.


Widzisz, bo ten mechanizm działał tak, że klecha straszył ogniem piekielnym, ale za chwilę, chciał dostać złoto, które mogło zagwarantować odpust - stąd taka teoria.



Ups. Post dodał się dwa razy, byłabym wdzięczna za usunięcie jednego z nich.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaAlette
No tak, ale idąc tym tropem, ja mogę wskazać masę katolików, którzy próbują narzucać swój pogląd niewierzącym. Mieliśmy ostatnio przykład we Wrocławiu chociażby. No i nawet samo to, że tutaj też ktoś nazwał drugą stronę za ludzi, co sobie idą za "modą na nicość". Dlatego naprawdę, to nie jest domena tylko jednej strony.


Fuer, ale ja przecież właśnie to napisałam, nie? Że tych fanatycznych ateistów jest teraz tyle samo co fanatycznych katolików. Z tą różnicą, że tendencję są przeciwne, czyli katolików-wariatów masz coraz mniej, a ateistów-wariatów coraz więcej

Czyli tym samym, ludzie, którzy pracują w takim zawodzie nie będą postrzegani jako normalni, wykonują taki, a nie inny zawód i zajmują się trupami.


Dla mnie to ty dostosowujesz moje wypowiedzi do własnego światopoglądu, bo ja nigdzie nie napisałam, że osoby zajmujące się tym są chorzy psychiczne. Samo odstawanie od normy nie ma z tym nic wspólnego, już pomijając to, że samo wykonywanie czynności specyficznych nie czyni cię od razu specyficznym. Dlatego jeśli nawet uznaje się, że krojenie trupów zwyczajne nie jest, to nie znaczy że osoby się tym zajmujące są nadzwyczajne. Warto tutaj dostrzec różnicę, serio.

Dla mnie ta robota nie jest obrzydliwa, jedyne co mogłabym uznać za obrzydliwe to same trupy. A praca jak praca, dobrze płatna, dająca spore możliwości rozwoju. A to, że trupy to nie lalki jest dość oczywiste. Tylko czy ktoś na pogrzebie chce oglądać gnijącego dziadka/babcię/matkę/wujka/brata...? Nie. Właśnie od tego są balsamiści i tanatokosmetolodzy, aby nadać zwłokom wygląd zbliżony do ich wyglądu za życia.


Dla ciebie nie jest, dlatego chcesz się tym zajmować. Dla mnie jest i dlatego nigdy na to nie wpadłam. Wyraźnie zaznaczyłam, że to moje osobiste odczucie a nie jakaś prawda objawiona.

Ale czemu od razu potworny? Śmierć to naturalna kolej rzeczy, jest jak najbardziej normalna i nie ma sensu się jej bać, bo i po co? Każdego z nas kiedyś dopadnie. Uważasz, że lepiej okłamywać dziecko i unikać tematu, czy wytłumaczyć po prostu co to jest?


Oczywiście, że trzeba dziecku tłumaczyć, co to jest. Tylko dlaczego niby określenie "aniołek" jest dla ciebie kłamstwem? Nie masz żadnego dowodu na to, że zmarły po śmierci nie staje się aniołem, więc w czym problem? Człowiek w okresie dorastania i tak będzie szukał swojej własnej drogi, własnego uzasadnienia dla śmierci. Więc nawet jeśli powiesz swojemu dziecku, że śmierć to koniec wszystkiego, byt zamienia się w niebyt i ma się z tym pogodzić, to nie znaczy, że ono w przyszłości nie będzie tego kwestionowało. Bo to jest twój światopogląd i ty go przekazujesz jak KAŻDY inny rodzic. Tobie mówiono o aniołkach, ostatecznie poszłaś własną drogą. Ty będziesz uczyć swoje dzieci inaczej, a one może jako dorosłe będą wierzyć w aniołki.
Zakłamywanie rzeczywistości miałoby miejsce, gdybyś uczyła dzieci niezgodnie z własnym przekonaniem. Dla mnie zakłamaniem jest twierdzenie, że śmierć to nic takiego. Bo utrata bliskich zawsze boli bez względu na to, czy to życie pozagrobowe istnieje czy nie. Nie boli nawet sam fakt, że ten ktoś umiera, ale że nas zostawia. Dlatego mówi się o aniołach, żeby dziecko wiedziało, że jego np. mama wciąż przy nim jest, że wcale go nie opuściła. Mówi się też o pozostawianiu cząstki siebie w sercu - dla mnie to bardzo ważne dla takiej żyjącej osoby.

A co do tego wciskania swoich racji - zarówno ateiści jak i katolicy mają tendencje do wciskania swoich racji, także to nie jest tak, że tylko jedna grupa jest winna. Ale szczerze mówiąc, spotkałam bardzo małą liczbę ateistów, którzy na siłę wciskali swoje racje, natomiast katolików wielu, zwłaszcza po tym, gdy zostali uświadomieni, że ktoś z ich towarzystwa jest ateistą.


Myślę, że to chyba po prostu działa na zasadzie, że jak jesteś normalnym ateistą to atakują cię psychokatolicy, a jak jesteś normalnym wierzącym, to atakują się psychoateiści. Dlatego ja tych drugich widuję częściej, a ty tych pierwszym. W praktyce myślę, że ich jest po prostu tyle samo.
Edytowane przez Prefix użytkownikaAlette dnia 25.11.2015 23:47
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Akurat wg Biblii nie każdy zmarły staje się aniołem, tak samo jak nie każdy zmarły trafia do nieba, co jest nagminnie mówione dzieciakom. Poza tym, dla mnie takie mówienie, że osoba, która nie żyje, nadal jest i nas obserwuje, jest niebezpieczne, zwłaszcza jeśli dziecko było mocno z nią związane. Nie każde to po prostu zaakceptuje.
Dla mnie zakłamywaniem rzeczywistości jest mówienie o aniołach. Czy nie prościej i bardziej prawdziwie powiedzieć, że kogoś już nie ma, ale na zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach? To chyba najbliższe prawdy.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaMikasa
Keira, a skąd Ty wiesz, co jest, a co nie jest zakłamywaniem rzeczywistości? Skąd wiesz, że zmarli nie mogą nas obserwowac? I ja dalej podtrzymuję, że dziecku nie można drastycznie mówić o śmierci, tak samo jak nie opowiada się trzylatkom o seksie.
zapodaj.net/images/5fc92f2c1a6a1.png

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikafuerte
Ja szczerze mówiąc, trochę nie ogarniam w czym jest problem. Dlaczego każdy rodzic, czy ktokolwiek bliski nie może tłumaczyć dziecku śmierci, jak uważa za słuszne? Czy to, że ktoś mnie, kiedy miałam 6 lat, powiedział, że ktoś z rodziny jest teraz w niebie i na mnie patrzy oznacza, że ja sobie po dziś dzień nie zdaję sprawy, że ten wujek X nie żyje? Tak samo zresztą, jak ktoś tłumaczy dziecku, że wujek umarł i już nas nigdy nie odwiedzi, bo cośtam się wydarzyło, ale wujek nas na pewno bardzo kochał i tak dalej. Każdy sobie inaczej radzi ze śmiercią, każdy inaczej ją oswaja, inaczej przeżywa śmierć bliskich osób. Każdy z nas może swoim dzieciom tłumaczyć to jak mu się żywnie podoba tak naprawdę. Dzieci są mądrzejsze niż nam się zdaje i z czasem sobie taką informację przyswoją na swój sposób. Albo będą po latach wierzyć w to, że ten wujek z góry na nie patrzy albo uznają, że po śmierci nic nie ma, więc wujka też nie, ale nadal będą za nim tęsknić.

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaAlette
Tylko dlaczego ty uważasz, że masz monopol na prawdę? Przecież nie wiesz, co się dzieje z duszą po śmierci. Jeśli więc ktoś autentycznie wierzy, że człowiek po śmierci staje się aniołem, to on dziecka nie okłamuje. Gdybyś ty tak mówiła, to byłoby łgarstwem, bo dla ciebie życie pozagrobowe nie istnieje. Powiem więcej - sam fakt, że ty coś uznajesz za prawdę wcale nie oznacza, że to musi być prawdą dla innych. Bo prawda nie istnieje jako zjawisko obiektywne, jest jedynie stuprocentowym przekonanie danej jednostki o czymś. Ja nie będę mówić swoim dzieciom, że po śmierci tego kogoś już nie ma, bo dla mnie to prawdą nie jest.

Nie wiem też, co niebezpiecznego jest w mówieniu, że dana osoba wciąż obserwuje nas z nieba ; ) Czym to grozi?

Te kwestie nieba i piekła to moim zdaniem trochę demonizujesz. Wszystkie te obrazki z kotłami i ogniem zostały stworzone dla prostych ludzi, którzy nie nadają się do filozoficznych rozważań. Działać to miało na zasadzie prostego przekazu: robisz dobrze, idziesz do nieba, robisz rzeczy złe, idziesz do piekła. Dobre jest to to i to, a złe jest cośtam i cośtam. Nie wszyscy będą prowadzić rozważania nad sensem istnienia, a Niebo i Piekło to po prostu uproszczenie. Dlatego być może wiara chrześcijan zyskała taką popularność, bo to były wierzenia również dla prostych ludzi. Trzeba teraz tylko się zastanowić, czy się tych uproszczeń potrzebuje, jeśli ktoś ich nie chce, sam dojdzie do swojej własnej prawdy. Moją prawdą jest to, że nie wiemy i się nie dowiemy aż do śmierci, czy istnieje życie pozagrobowe.
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaBarlom
Sporo napisaliście i ciężko jest mi odnieść sie do wszystkiego. Ogólnie w dzisiejszym społeczeństwie jest tendencja do pomijania tematu śmierci. Na swoich studiach słyszałem juz wiele historii, w których rozmowa z pacjentem o tym, ze wkrótce odejdzie, jest niesamowicie trudna. Nie twierdzę że w jakimkolwiek przypadku taka rozmów byłaby łatwa, jednak jest ogolna tednencja, że ludzie przez większość życia nawet nie zastanawia sie nad faktem że kiedyś odejdzie.
Osobiście nie.uwazam martwego ciała za cos obrzydliwego, kwestia przyzwyczajenia. Jednak rozumiem, ze wiele ludzi, nawet ja kilka lat temu dosyć intensywnie reagowalem na widok wnętrza ludzkiego ciała, ale za to teraz juz nic nie jest w stanie spowodować bym stracił apetyt xD rozmowy o stolcu, łuszczycyi innych medycznych rzeczach nie robią wrażenia na moim żołądku.

A wracając do tematu... Szczerze nie spotkałem na swojej drodze wojujących ateistów, nawet wojujących chrześcijan. Czasem w rozmowie pada temat religii, ale jeszcze nie doświadczyłem jawnego "naprawiania" światopoglądu przez inne osoby. Może mam szczęście, może zawdzięczam to naturalnemu unikaniu ludzi o skrajnych poglądach, a może tez dlatego, że rzadko się zwierzam z własnych poglądów, szczególnie w takim niepewnym towarzystwie.

Owszem, wiem że są tacy ludzie. Ubolewam nad tym. Moim zdnim najlepiej by było, gdyby każdy swoja duchowość trzymał dla siebie, nie widzę nic złego w noszeniu na sobie znaków religijnych. Razi mnie tylko kiedy ktos na siłę próbuję wciskać swoją religię innym osobom. Z fikcyjnych postaci moim zdaniem idealna postawę kapłana przedstawia Sapkowski w sadze wiedźmińskiej poprzez postać Neneke. Owszem ona dzieli sie ze światem swoimi poglądami, ale nie wymusza na innych swoich poglądów, akceptuje autonomię drugiej osoby.
Mistrz opisów
Mistrz podpadania wszystkim
jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę

i62.tinypic.com/20tieex.jpg

i66.tinypic.com/jt44ed.jpg


i.imgur.com/71l0Tjd.jpg


img13.deviantart.net/0392/i/2015/216/d/8/collab_looking_for_raava_by_yamsgarden-d7csrah.png


fc01.deviantart.net/fs70/f/2013/300/f/4/avatar_state_by_dctb-d6s13wj.jpg

pre04.deviantart.net/cc2d/th/pre/i/2014/328/b/5/waterbending_in_the_sunset_by_koikii-d87jczh.pngpre04.deviantart.net/4c0d/th/pre/i/2014/020/3/9/korra_avatar_state_power_by_solkorra-d7303ro.jpg

38.media.tumblr.com/127aa12ab4392e6211c5638fe566d6fb/tumblr_nh84pjNQLi1te3e3io1_500.gif
 
Prefix użytkownikaMikasa
Barlom, kocham Cię za to, że nawet w temacie o życiu po śmierci przelotnie nawiązałeś do jedzenia :D
I to chyba naturalne, że ludzie niewiele myślą o śmierci. Bezustanna wizja końca może chyba doprowadzić do depresji.
Ja bym chyba nie umiała powiedzieć dziecku (któremu np. umarla matka), że jej już nie ma i jej nigdy nie zobaczy.
zapodaj.net/images/5fc92f2c1a6a1.png

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Czy ja wiem? Wydaje mi się, że to zależy od osoby. Są ludzie, którzy starają się przeżywać każdy dzień jakby miał być ich ostatnim i wcale nie oznacza to, że mają depresję. Nie chodzi o to, żeby cały czas myśleć o śmierci i się nią przejmować, ale o to, aby o niej pamiętać i zdawać sobie sprawę z tego, że kiedyś i na mnie przyjdzie pora. Myślę, że ważne jest też zaakceptowanie jej, a nie wzbranianie się przed faktem jej istienia.

Alette - w przypadku wujka/ciotki, a nawet babci takie tłumaczenie ma jeszcze jakiś sens i jakoś do tego dziecka, gorzej jest w przypadku śmierci któregoś z rodziców, bo wtedy dzieci cały czas dopytują, a odpowiedzi typu "mama/tata jest w niebie" niczego nie tłumaczą. Niektórym dzieciom to wystarczy, owszem, ale podejrzewam, że znacznej ich części nie, a niestety, ale niektórzy rodzice powtarzają w kółko to samo, zamiast nazwać rzeczy po imieniu i wytłumaczyć jak jest. To na pewno jest trudny temat, ale to nie znaczy, aby go zupełnie unikać.
Co do niebezpieczeństw - miałam w przedszkolu takiego chłopaka, którego matka zmarła w wypadku samochodowym. Chłopak cały czas powtarzał, że ona jest, że ona żyje i na niego patrzy, ale on po prostu jej nie widzi. Z czasem zaczął ją widzieć i tu zaczął się problem, bo nie dość, że matkę widział, to jeszcze z nią rozmawiał, ignorując całą resztę otoczenia. Może to była po prostu reakcja na jej śmierć, może to była wina tego, że wychowywała go bardzo nawiedzona babcia, bo ojciec musiał pracować (słynęła w okolicy z tego, że była sztandarowym moherem i fanatyczką). Nie wiem. Wiadomo, że każde dziecko jest inne, ale moim zdaniem nie ma sensu mówić czegoś, co w przyszłości dziecko może uznać za kłamstwo i mieć nam to za złe. Po jego przypadku doszłam do wniosku, że mówienie takich rzeczy dzieciom, które nie potrafią się pogodzić z faktem i mają wybujałą wyobraźnię (jak większość dzieci zresztą), że kogoś już nie ma i nigdy nie będzie obok (przynajmniej w formie materialnej i za ich życia, zakładając, że może po śmierci ich spotka, w co zresztą nie wierzę), może być na prawdę niebezpieczne dla tego dziecka.
Jak już wyżej pisałam, myślę, że najbezpieczniej powiedzieć, że ktoś tam nie żyje i tak jak wspomniałaś, już do nas nie przyjdzie, ale będzie zawsze żył w naszej pamięci/naszych sercach. To chyba najbardziej uniwersalne wytłumaczenie.

Ilu ludzi, tyle poglądów. Dla mnie życia po śmierci nie ma, a jeśli cokolwiek po śmierci istnieje, to mam nadzieję, że tego nie doświadczę. Wolałabym po prostu przestać istnieć i mieć spokój. Traktuję śmierć jako koniec cierpień, bólu, tęsknot, problemów i wszystkiego co złe. Również wszystkiego co dobre, ale dobre chwile są efemeryczne i mam wrażenie, że w moim życiu jest ich mniej niż tych złych (a przynajmniej ich tak mocno nie dostrzegam, co podobno jest naturalne, że złe rzeczy dostrzegamy bardziej). W pewnym momencie swojego życia zrobiłam coś głupiego, przez co wylądowałam na intensywnej terapii, byłam w stanie śmierci klinicznej i pamiętam z tego jedynie wszechobecną ciemność, ale podejrzewam, że to, co się widzi w takich momentach, to po prostu wytwór naszego mózgu i to, co chcemy zobaczyć i w co wierzymy. Ja chciałam po prostu przestać istnieć.

Mam nadzieję, że naukowcy kiedyś odkryją sposób, aby zbadać co dzieje się po śmierci.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikahermiona03
Kiera, to ja Ci powiem z mojego przypadku.
Mój dziadek zmarł przed moimi narodzinami. Wiem, że był wspaniałym człowiekiem. Mógł być zamożny, jednak on chciał pomagać ludziom. Po prostu człowiek idealny. I tu się koło zamyka. Nic, nie wiem nic poza tym. Chciałabym wiedzieć strasznie ale to strasznie nawet najgorszą wadę tego człowieka, dlatego, chcę go spotkać kiedyś...
Rodzice, czy nawet babcia nie chcą mi mówić. Tak naprawdę, to nie znam swojej zmarłej rodziny pod względem jacy byli.
Dowiedziałam się, całkiem nie dawno, że ja ''rozmawiałam'' z dziadkiem w wieku dwóch lat. Spokojnie, spokojnie myślę że tak strasznie chciałabym go poznać (dziadka) że w końcu doszło do ''wymiany kilku zdań'' xD

Wracając do religii, bliżej mi sercu być ateistką niż chrześcijanką.

Teraz mam problem, mój kolega jest ateistą ale przyczynia się do zostania islamistą.
Rozumiecie? Co oznacza to dla mnie, ''katolika''? Na pewno, są tu sami dojrzali ludzie, co ja mam mu powiedzieć, jak zacznie gadać o Allachu?
Witam!!!
Więc tak, jestem rezolutną nastolatką o imieniu Maja, która kocha swoich najbliższych, muzykę i podróże. Muzyka którą wielbię to przede wszystkim rock, hard rock i metal. Do best zespołów można zaliczyć między innymi Red Hot Chili Peppers, Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple, Pearl Jam, Nirvana, Depeche Mode, Pink Floyd, Beirut. Zakochałam się w Open'erze. Potrafię grać na gitarze i trochę na pianinie. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać o sobie... lubię książki...AMEN!

Jestem również dzielną działaczką w grupie Hermionki78 w której domagamy się śniegu. Pozdrawiam wszystkich jej członków. CHCEMY WIĘCEJ ŚNIEGU!!!

Teraz za prezentuje ważne cytaty:

,,Książka to Twój najlepszy przyjaciel, nie wyśmieje, nie zostawi - a nauczy wiele''
Maria Kowalewska

,,Czytanie książek to najlepsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła''
Wisława Szymborska

,,Mówi się LewiOsa a nie LewioSA!''
Hermiona Granger''

Teraz jeszcze podziękowania:

Fenris, za bycie najlepszą partnerką do rozmowy Hug
Only Dream, za to że mam Cię w znajomych i można z Tobą pogadać i ogólnie za wszystko
Hermionka78, kochana, za wszystkie miłe słowa, za każde ,,Hejjo''.
batalion_88, za zachęcanie by iść na boisko
Kiera Karkarow, za nasze wspólne, długie, rozmowy.
kkinga123, za uwielbianie Wspaniałego Stulecia
Katherine_Pierce, za gadanie o Twojej pracy
EmilyWright, za uciekanie by oglądać The Voice'a
Całemu HP - netowi, za to że, razem dzielimy się wielbieniem HP...:D

W Hogusiu jestem Maja Choda ;)
 
brak
Prefix użytkownikaBarlom
Hermiona03, że szanujesz jego religię i tego samego od niego oczekujesz.
Wiem, mam sporą tendencję do idealizowania otaczającego mnie świata, ale naprawdę gdyby każdy miał takie podejście, świat byłby o wiele przyjemniejszy.
Na moich studiach uczą nas, że lekarz musi sie trzymać dwóch rzeczy. Po pierwsze nie szkodzić i mieć na celu jak największe dobro pacjenta i po drugie nie robić niczego wbrew jego woli. Brzmi super i zapewne wszyscy sie z tym zgodzą, lecz często nie dostrzegają ze miedzy tymi dwoma zasadami może czasem dojść do konfliktu.
Czemu o tym wspominam... Ano dlatego, że na silę nikomu nic nie zrobimy, a jeśli jednak sprzeniewierzymy się woli innej osoby co do niej samej, to nie tylko nie pomożemy ale wręcz zaszkodzimy.
Dlatego jestem przeciwny wszelkiemu nawracaniu na siłę drugiej osoby, takze a może w szczególności w przypadku tematu wiary.
Żyj i daj żyć innym.
Mistrz opisów
Mistrz podpadania wszystkim
jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę

i62.tinypic.com/20tieex.jpg

i66.tinypic.com/jt44ed.jpg


i.imgur.com/71l0Tjd.jpg


img13.deviantart.net/0392/i/2015/216/d/8/collab_looking_for_raava_by_yamsgarden-d7csrah.png


fc01.deviantart.net/fs70/f/2013/300/f/4/avatar_state_by_dctb-d6s13wj.jpg

pre04.deviantart.net/cc2d/th/pre/i/2014/328/b/5/waterbending_in_the_sunset_by_koikii-d87jczh.pngpre04.deviantart.net/4c0d/th/pre/i/2014/020/3/9/korra_avatar_state_power_by_solkorra-d7303ro.jpg

38.media.tumblr.com/127aa12ab4392e6211c5638fe566d6fb/tumblr_nh84pjNQLi1te3e3io1_500.gif
 
Prefix użytkownikaAlette
Keira, ale ty łączysz w jedno dwie różne sytuacje - czyli mówienie dziecku na odwal się byle jakiego uzasadnienia śmierci kogoś bliskiego i po prostu tłumaczenie mu śmierci na swój sposób. Powiedzenie dziecku "mama jest w niebie" niczego nie rozwiązuje tak samo jak rzucenie "twoja mama już nie istnieje". Nawet bym powiedziała, że to drugie jest trochę makabryczne. Cierpliwe wytłumaczenie maluchowi, co się stało, odpowiadanie na pytania to chyba podstawa w tej sprawie, ale mogą się tutaj zawierać aniołki.
Podany przez ciebie przykład chłopca nie ma nic wspólnego z samym "mama jest w niebie", to po prostu zaburzenie psychiczne i wątpię, by wytłumaczenie tego po twojemu miało cokolwiek w tym przypadku zmienić. Mówisz, że dziecko może w przyszłości opowieść o aniołkach uznać za kłamstwo, ale kurcze - twoje wyjaśnienie, że po śmierci przestaje się istnieć tak samo może być dla niego łgarstwem i też może mieć ci za złe.

Barlom, myślę że lekarze w tej kwestii już w ogóle mają przerąbane, bo ich pacjenci często wręcz OCZEKUJĄ, że doktor się z nimi zgodzi. Życie to tak delikatna sprawa, kiedy informujesz kogoś o śmierci, ta osoba oczekuje od ciebie jakiegoś słowa i do końca nie wiadomo, co powiedzieć.

Hermiona03, o matko, dlaczego twój kolega chce przejść na islam? Tłumaczył ci to?
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikahermiona03
Barlom napisał(a):

Hermiona03, że szanujesz jego religię i tego samego od niego oczekujesz.
Wiem, mam sporą tendencję do idealizowania otaczającego mnie świata, ale naprawdę gdyby każdy miał takie podejście, świat byłby o wiele przyjemniejszy.
Na moich studiach uczą nas, że lekarz musi sie trzymać dwóch rzeczy. Po pierwsze nie szkodzić i mieć na celu jak największe dobro pacjenta i po drugie nie robić niczego wbrew jego woli. Brzmi super i zapewne wszyscy sie z tym zgodzą, lecz często nie dostrzegają ze miedzy tymi dwoma zasadami może czasem dojść do konfliktu.
Czemu o tym wspominam... Ano dlatego, że na silę nikomu nic nie zrobimy, a jeśli jednak sprzeniewierzymy się woli innej osoby co do niej samej, to nie tylko nie pomożemy ale wręcz zaszkodzimy.
Dlatego jestem przeciwny wszelkiemu nawracaniu na siłę drugiej osoby, takze a może w szczególności w przypadku tematu wiary.
Żyj i daj żyć innym.


Medycyna? W takim razie, co? (Chodzi o np. kardiologia)
Ja szanuję każdą religie, ale chodzi mi o to że on będzie mnie namawiał bym zmieniła religie. Powiem mu prosto z mostu (jak zresztą zawsze xD).
Jakoś to będzie...

Alette, no właśnie chodzi o to, że mu kompletnie nie przeszkadza że ja mam inną religie. Boję się, jak już wcześnie powiedziałam, że będą nie potrzebne konflikty.
Nic mi nie tłumaczył, a ja widzę że jakoś niesamowicie mówi o islamie i o Allachu :ulewa:
Witam!!!
Więc tak, jestem rezolutną nastolatką o imieniu Maja, która kocha swoich najbliższych, muzykę i podróże. Muzyka którą wielbię to przede wszystkim rock, hard rock i metal. Do best zespołów można zaliczyć między innymi Red Hot Chili Peppers, Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple, Pearl Jam, Nirvana, Depeche Mode, Pink Floyd, Beirut. Zakochałam się w Open'erze. Potrafię grać na gitarze i trochę na pianinie. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać o sobie... lubię książki...AMEN!

Jestem również dzielną działaczką w grupie Hermionki78 w której domagamy się śniegu. Pozdrawiam wszystkich jej członków. CHCEMY WIĘCEJ ŚNIEGU!!!

Teraz za prezentuje ważne cytaty:

,,Książka to Twój najlepszy przyjaciel, nie wyśmieje, nie zostawi - a nauczy wiele''
Maria Kowalewska

,,Czytanie książek to najlepsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła''
Wisława Szymborska

,,Mówi się LewiOsa a nie LewioSA!''
Hermiona Granger''

Teraz jeszcze podziękowania:

Fenris, za bycie najlepszą partnerką do rozmowy Hug
Only Dream, za to że mam Cię w znajomych i można z Tobą pogadać i ogólnie za wszystko
Hermionka78, kochana, za wszystkie miłe słowa, za każde ,,Hejjo''.
batalion_88, za zachęcanie by iść na boisko
Kiera Karkarow, za nasze wspólne, długie, rozmowy.
kkinga123, za uwielbianie Wspaniałego Stulecia
Katherine_Pierce, za gadanie o Twojej pracy
EmilyWright, za uciekanie by oglądać The Voice'a
Całemu HP - netowi, za to że, razem dzielimy się wielbieniem HP...:D

W Hogusiu jestem Maja Choda ;)
 
brak

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.21