Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 2 z 2: 12
|
|
Lucjusz Malfoy
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 25.03.2014 21:22
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
W Lucjuszu widziałem takiego przywiązanego do tradycji konserwatystę ;p. I na dobrą sprawę taki był, ale Rowling jest lewicująca i wsadziła go w "szpony zła i mroku". Był za selekcją - tak samo jak Salazar Slytherin. Czysta krew - no tak, ale w czym taka Ravenclaw była lepsza ? Albo Gryffindor ? Oni chcieli mieć w swoich szeregach inteligentnych i odważnych, a nie głupich i tchórzliwych. Lucjusz wywodził się z niezmiernie starego rodu, przywiązanego do tradycji oraz bogactwa. Ukierunkował źle swoje poglądy. Wystarczyło pozostać 'przy swoim' - zająć się jasnym stanowiskiem w MM np., a nie przyłączać do morderców i samego Voldemorta. Wplątał się przez to w poważne kłopoty, i naraził rodzinę. Źle traktował Zgredka, nie lubił mugoli - ten popis w CO jest żałosny. Upił się pewnie, i chciał popisać. Przepowiednie nie zdobył, a potem to już wrak człowieka...Wystraszony, znerwicowany, zdesperowany...Lubił pawie - i to na plus. Kocham te ptaki. W sumie powiedzieć się wiele nie da. Spotkałem się z artykułami, w których Lucjusz nazywany jest mordercą. Tylko z tego co pamiętam, to przez siedem bitych tomów nie ma ani słowa o jego morderstwach. Kogo i kiedy zabił ?? Oczywiście to postać negatywna - jak najbardziej. Źle wybrał. Nie on jeden, ale uważam, że bardzo daleko mu do takiej Bellatriks, Greybacka czy Croucha Jr. ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 19.05.2014 14:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
W sumie nie wiem co myśleć o Lucjuszu. Niby zły, długo był zaufanym śmierciożercą Voldemorta, wszystko załatwiał pieniędzmi i szantażem, a w dodatku Knot go uwielbiał. Z drugiej strony możemy mieć pewność, że w przeciwieństwie do Rudolfa i Bellatriks, on i Narcyza się kochali. Z pewnością kochał też swojego syna, choć nie umiał tej miłości wyrazić inaczej niż przez wysyłanie paczek ze słodyczami. Prawdopodobnie po prostu nie potrafił okazywać jej inaczej. Sama rola śmierciożercy... oczywiście, nie ma co porównywać Lucjuza do Belli. Myślę, że on zwyczajnie "wypalił się" jako sługa Voldka. Ta rola zwyczajnie go przerosła i w końcu był przy nim bardziej ze strachu o rodzinę niż z lojalności. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 06.08.2015 19:30
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Ja tam w zasadzie do Lucjusza nic nie mam. Awatar i podpis mówią same za siebie . Też uważam, że bardzo kochał Narcyzę i Dracona. Był wyniosły, fakt. Źle traktował "nieczystej" krwi czarodziejów czy skrzaty domowe (Zgredek). Jednak bez niego byłoby trochę nudno. W pewnym sensie mi go nawet żal, że Voldemort u niego przebywał, i na każdym kroku terroryzował. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 06.08.2015 20:09
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Nie lubiłem tej postaci, ale dzięki niej wiele się dzieje. Więc, jak zauważyło wiele osób, jest ona wręcz konieczna. Jest swoistą przeciwwagą dla Artura Weasleya. Czarodziejski świat jest dzięki temu, tak bardzo różnorodny. Pod koniec to nawet trochę było mi go żal. Kiedy, on i jego rodzina, zaczęli ponosić konsekwencje, opowiedzenia się po stronie Voldemorta. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Kasjopea |
Dodany dnia 06.08.2015 20:09
|
![]() Postów: 45 Dom: GryffindorPunkty: 176 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 05.08.15 |
Lubię Lucjusza. Jego dostojność, miłość do rodziny, wytrwałość i inne cechy robią na mnie spore wrażenie. Uwielbiam takie postacie. Moim zdaniem Lucjusz był nawet dobrą postacią, tyle, że Harry widział go jako śmierciożerce, więc według myślenia Wybrańca Malfoy był zły. Panowie Lunatyk, Glizdogon, Łapa i Rogacz przedstawiają... profil Kasjopei!
Może i długo tu nie jestem, ale mam tu parę osób, które wprost uwielbiam. NOW_OR_NEVER Shanti Black Lilyatte julietta115 |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 06.08.2015 20:38
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
A moim zdaniem Lucjusz był jedną z najbardziej żałosnych postaci w tej książce. Naprawdę. Zamknięty w swoich beznadziejnych poglądach w ogóle nie potrafił sam myśleć. jego poczucie wyższości nie opierało się tak naprawdę na żadnych rozsądnych fundamentach - bo gdyby faktycznie zachowywał się dostojnie, z klasą, reprezentował sobą wykształcenie i wszechstronną wiedzę to okej... ale on nawet syna nie potrafił wychować tak, żeby ten nie wychodził na bananowca. Już pomijam to, że dawał sobą pomiatać, nie miał w sobie ni krzty godności. Ja rozumiem, przy Voldmemorcie niejeden zsikałby się w portki. Jednak on był ojcem rodziny, którą powinien chronić... a tu się okazało, że jego żona miała większe jaja i o wiele skuteczniej zapewniła bezpieczeństwo Draco i mężowi. Dlatego dla mnie Lucjusz to taki przykład typa bez honoru, któremu słoma z eleganckich butów wystaje. Nie powiem, żebym go w książce nie lubiła, bo on był ważny... w tym sensie, że ktoś tak przygłupi musiał się pojawić. Wtedy taki Artur rósł w oczach : ) Moim zdaniem Lucjusz był nawet dobrą postacią, tyle, że Harry widział go jako śmierciożerce, więc według myślenia Wybrańca Malfoy był zły. No chyba samo bycie Śmierciożercą jest dostatecznym powodem, żeby uznawać kogoś za złego. Pogarda dla słabszych, torturowanie, zabijanie, znęcanie się nad skrzatem domowym, lizanie tyłka Voldemortowi... dla mnie to dość. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 06.08.2015 20:46
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Nie wiemy praktycznie co robił jako śmierciożerca. I w tym sęk... Poglądy poglądami, ale każdy ma prawo do swoich, własnego zdania. Jasne, że przy Voldemorcie każdy by się ze strachu trząsł. No i wiadomo, że Czarny Pan na Lucjusza był wściekły za to, że nie odzyskał przepowiedni z MM. Swoje odsiedział, Azkaban przyjemny nie jest No i z tym pomiataniem, to nie wiem czy oprócz Voldka ktoś nim faktycznie pomiatał. Draco był rozpieszczony, pełna zgoda. Jednak już na VI roku został śmierciożercą (wyboru raczej nie miał). Miał rodzinę jaką miał. A już szwagierka przebijała wszystkich. Według mnie cenił sobie tradycję, pochodzenie... Zamiłowanie do czarnej magii jest na minus. No, ale nie to, że był bogaty. Co w tym złego? Jestem przekonany, że żałował swojego służalstwa Voldkowi do końca swych dni. Nim kierował strach, wręcz paniczny. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 06.08.2015 22:10
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie wiemy praktycznie co robił jako śmierciożerca. To zdanie bardzo często pada w kotekście Snape'a, ale bądźmy poważni. Śmierciożercy słynęli ze swojego okrucieństwa, opinia na ich temat nie wzięła się z kosmosu, oni sami szczycili się swoimi beznadziejnymi czynami i teraz co... Lucjusz nie był taki sam? Naprawdę nie trzeba tutaj szczególnie wymyślać, on stał i śmiał się, kiedy Voldemort torturował Harry'ego, brał czynny udział w znęcaniu się nad mugolami po mistrzostwach świata. Nikt z kręgosłupem moralnym nie zgłosiłby się na Śmierciożercę. Nie i koniec ; ) Poza tym posiadanie chorych poglądów też jest przestępstwem, przynajmniej jeśli takowe ujawniamy. Wspieranie nazizmu wiąże się z nieprzyjemnymi konsekwencjami i całkiem słusznie. Lucjusz popierał segregację rasową i eliminację tych słabszych, czym to się różni od przyklaskiwaniu ideologii Hitlera? Jestem przekonany, że żałował swojego służalstwa Voldkowi do końca swych dni. Nim kierował strach, wręcz paniczny. Tak, ale tylko dlatego, że był tchórzem. Nie wynikało to z żadnego przebłysku mądrości, bo gdyby Voldemort wciąż by żył i go dobrze traktował, to Lucjusz dalej całowałby jego stopy. Gdyby ten "żal" był faktycznie warty choć knuta, to Lucjusz starałby się odpokutować własne winy, a nie uciekać z podkulonym ogonem, ratując własną skórę. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 06.08.2015 22:22
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Nie wiem co akurat ma tu w tym wszystkim nazizm wspólnego... Był zdania tego samego co Salazar Slytherin. Twierdził, że powinna być większa selekcja, nie zaś odwoływał się do mordowania kogokolwiek. W takim razie Godyryk czy też Rowena również byli nazistami, bo jeden chciał przyjmować odważnych, druga mądrych. I to nie jest też dyskryminacja? Przynajmniej ja nie pamiętam, żeby w serii było jakiekolwiek zdanie na temat tego, że Lucjusz kogoś zamordował, torturował. Miał kasę, działał jako taki "bogaczyk", któremu za worek galeonów wszystko się należy. Śmiał się na cmentarzu, bo śmiali się wszyscy... To go nie usprawiedliwia, ale według mnie przy takiej Bellatrix był niemal "normalny"... Co zrobił Potterowi? On doprowadził do utraty zmysłów rodziców Neville'a, on rzucał Avadą w Syriusza? W każdym bądź razie ja bym tu żadnej ideologii nie dopisywał. Tak samo "winny" może być Slughorn, który oznajmił, że to ciekawe, że tak się zdarza, że z rodziny mugoli może być ktoś wybitnym czarodziejem/czarodziejką (chyba o Hermionę chodziło). ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 2 z 2: 12
| Przejdź do forum: |



Krnabrny



Hufflepuff


Gryffindor


















































































































. Też uważam, że bardzo kochał Narcyzę i Dracona. Był wyniosły, fakt. Źle traktował "nieczystej" krwi czarodziejów czy skrzaty domowe (Zgredek). Jednak bez niego byłoby trochę nudno. W pewnym sensie mi go nawet żal, że Voldemort u niego przebywał, i na każdym kroku terroryzował. 


Ravenclaw















No i z tym pomiataniem, to nie wiem czy oprócz Voldka ktoś nim faktycznie pomiatał. Draco był rozpieszczony, pełna zgoda. Jednak już na VI roku został śmierciożercą (wyboru raczej nie miał). Miał rodzinę jaką miał. A już szwagierka przebijała wszystkich. Według mnie cenił sobie tradycję, pochodzenie... Zamiłowanie do czarnej magii jest na minus. No, ale nie to, że był bogaty. Co w tym złego? Jestem przekonany, że żałował swojego służalstwa Voldkowi do końca swych dni. Nim kierował strach, wręcz paniczny.