Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Aborcja i eutanazja
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 28.02.2015 16:30
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
losiek jestem ciekawa, czy jak kiedyś będziesz miał mieć dziecko, będziesz oczekiwał dziecka (ale nie z "wpadki" a takiego, z którego się będziesz cieszyć) to czy na pierwszy zdjęciu USG jakie dostaniecie też będziesz widzieć "delfina" Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Neterin |
Dodany dnia 28.02.2015 16:38
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 270 Dom: SlytherinPunkty: 6381 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 09.09.14 |
Katherine, czy ja napisałem, że takie dzieci to patologia? Dziecko, które jest zmuszone mieszkać w domu dziecka będzie próbowało zaakceptować swoje położenie i szukało pozytywów. Będzie próbowało być szczęśliwe. Widocznie spotykałaś innych ludzi, to normalne. U nas w mieście też jest sierociniec i sporo dzieci wcale nie jest szczęśliwych ze swojego życia. Mieszkają tam do pewnego czasu, a później są wypychani do świata dorosłych. Nadal sądzę, że usunięcie niechcianej ciąży byłoby lepszym wyjściem niż oddanie dzieciaka do sierocińca, żeby tam sobie żyło lub co gorsza zatrzymanie go w domu i traktowanie z niechęcią itd Tak. Dla mnie facet jest dawcą nasienia. Jak chce założyć rodzinę to niech szuka dziewczyny, która też tego chce, a jak wpadnie z taką, która tego po prostu nie chce to niech nie ma pretensji, że ona chce usunąć. ![]() ![]() |
|
|
|
Krnabrny |
Dodany dnia 28.02.2015 16:42
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 933 Dom: SlytherinPunkty: 13047 Ranga: Pracownik departamentu Data rejestracji: 08.11.14 |
Netein ojciec w naturalny sposób przyczynia się do powstania życia dziecka, więc pozbywanie go prawa do wzięcia za to życie odpowiedzialności jest wysoce krzywdzące i może prowadzić do daleko idących skutków psychologicznych. Co do dzieci z sierocińca - chyba zawsze czekają na jakąś tam rodzinę, ale taką sytuację da się zaakceptować i gdzieś tam być szczęśliwym. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 28.02.2015 16:45
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Ja już nie piszę więcej, zbyt wiele przeszłam takich dyskusji, gdzie ktoś na siłę mówi mi co powinnam robić, jak postępować, czuć. Brzydzę się przymusem i takim prorodzinnym zmuszaniem do danego zachowania. Jeśli ktoś nie szanuje mojej wolności jako jednostki i innych ludzi to nie ma o czym dyskutować. Rasizmem, dyskryminacją i przymusem się brzydzę pod jakąkolwiek postacią. ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 28.02.2015 16:46
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Kubusiu, ale dlaczego "próbują"? I dlaczego ojciec dziecka miałby szukać sobie kogoś kto chce rodziny? Może się zająć nim sam... skoro facet to tylko dawca nasienia, to kobieta może być tylko inkubatorem... jest wiele rodzin, którzy chętnie zaopiekowaliby takim niechcianym dzieckiem. Niekoniecznie musi trafić do Domu Dziecka. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 28.02.2015 16:50
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Neterin, dla mnie twój argument jest mocno naciągany, bo sam fakt o czyimś nieszczęściu nie powinien dawać nam prawa do zabijania. Nawet bym powiedziała, że to przerażające. Oczywiście, że niektóre osoby nie wyjdą z patologii, ale do tego wcale nie trzeba niechcianej ciąży. Natomiast inne mimo zaniedbań czy kłód pod nogami będą bardzo szczęśliwe... być może nawet bardziej niż inni. Jakim prawem odbieramy człowiekowi szansę na bycie szczęśliwym? Kim jesteśmy, żeby decydować o tym, kto będzie w życiu cierpiał a kto nie? Co do tego rozwoju organów - rodzą się też dzieci, które nie mają rozwiniętych organów i mimo tego, że ich szanse na przeżycie są znikome, to nikt im nie odbiera prawa do nazywania się człowiekiem. Skutki aborcji - oczywiście że w razie jej legalizacji nagle dramatycznie nie wzrosną przypadki jej wykorzystania. Jak zalegalizujemy mordowanie też nagle ludzie nie zaczną do siebie strzelać na ulicy. Bo w dużej mierze kierują nami inne normy niż prawne (społeczne, moralne). Tylko warto się zastanowić, czy faktycznie chcemy w 100% polegać na ludziach, którzy bardzo często mają gówno zamiast mózgu. Zwłaszcza że ta decyzja nie dotyczy tylko jednej osoby, ale również dziecka. To całe podwiązanie jajników czy jak to tam się nazywa moim zdaniem powinno być w 100% legalne - jak ktoś chce przed sobą zamknąć drogę na macierzyństwo, to ja mam to w zasadzie w nosie. Jeśli jednak coś żyje, to musimy to chronić przed głupotą ludzką. Inna sprawa, że obecne prawo nie zdaje egzaminu. Ach i na koniec Ja już nie piszę więcej, zbyt wiele przeszłam takich dyskusji, gdzie ktoś na siłę mówi mi co powinnam robić, jak postępować, czuć. Brzydzę się przymusem i takim prorodzinnym zmuszaniem do danego zachowania. Przyganiał kocioł garnkowi... a ty mam rozumieć nie wciskasz innym swojego zdania? Przekazujesz jedynie prawdę objawioną, a my wszyscy powinniśmy ślepo iść za twoim słowem. Jak śmiemy mieć inne zdanie, to karygodne! Forum z zasady jest od dyskutowania i od początku było wiadomo, że w sprawach aborcji czy eutanazji nie będzie zgody. Jeśli ktoś nie potrafi się z tym pogodzić, to nie powinien w ogóle w dyskusje się pakować, a jedynie żyć wśród własnych przekonań. Edytowane przez Alette dnia 28.02.2015 16:55
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Neterin |
Dodany dnia 28.02.2015 16:57
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 270 Dom: SlytherinPunkty: 6381 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 09.09.14 |
Netein ojciec w naturalny sposób przyczynia się do powstania życia dziecka Naprawdę? ;ooo więc pozbywanie go prawa do wzięcia za to życie odpowiedzialności jest wysoce krzywdzące i może prowadzić do daleko idących skutków psychologicznych Nie przesadzajmy z tymi "daleko idącymi skutkami psychologicznymi". W takim razie można powiedzieć, że pozbawianie matki prawa do pozbycia się niechcianej ciąży też może się tym skończyć. Ja nie przekonam Was, ani Wy nie przekonacie mnie Jednak zawsze warto podyskutować;p Katherine, napisałem zbyt ogólnie, wybacz. Dzieci, z którymi miałem kontakt próbowały. Nie wszystkie, ale większość. " I dlaczego ojciec dziecka miałby szukać sobie kogoś kto chce rodziny? " dlaczego? Dlatego żeby w razie wpadki nie było oburzenia, że kobieta nie chce dziecka i woli usunąć. Facet ma całkiem niewielki " wkład " w powstanie dziecka jeśli porównamy zapłodnienie do noszenia płodu przez 9 miesięcy. Tak więc kobieta powinna mieć możliwość usunięcia jeśli taka jest jej wola. ![]() ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 28.02.2015 21:57
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Kath, dla Ciebie życie jest darem, dla niektórych przekleństwem. Nie chce tutaj oceniać tych ludzi, ani Ciebie, ale zauważyć jedynie, że nie wszyscy patrzą tak samo na świat. Znam kilka osób, które dowiedziały się o tym, że rodzice myśleli o usunięciu ciąży. Jedna dziewczyna popełniła samobójstwo. Za trzecim razem jej się "udało". Na nic jej byli psychologowie, bo dziewczyna nie mogła się pogodzić z myślą, że zniszczyła rodzicom życie. Dodam, że to nie była jakaś patologia, stosunkowo normalna rodzina, gdzie małżeństwo wynikało z wpadki. Trochę odchodząc od rozmowy, skoro każdy ma "prawo" do życia, to czemu odbiera się prawo do śmierci? Tak, nie każdy musi odbierać życie jako dar, ale SAM może o tym zdecydować, a usuwając ciążę, pozbywając się dziecka, nie można stwierdzić jak odbierałby życie... czy jako dar, czy jako przekleństwo. Nikt nikomu nie odbiera prawa do śmierci, ale znów: sami decydujmy o tym czy chcemy żyć czy nie... dlaczego ktoś ma za nas podjąć taką decyzję? Dlaczego nie dać dziecku szansy? I nie, nie prawdą jest że nieszczęśliwe dzieciństwo = nieszczęśliwe życie. Tak jak szczęśliwe dzieciństwo nie daje gwarancji szczęśliwego życia. Ja sama nie miałam bajkowego dzieciństwa. Wręcz przeciwnie. Ale to nie ten temat więc nie będę wylewać swoich żali. I mimo iż miewałam i myśli samobójcze, miałam silną depresję, to teraz, kiedy udało mi się przez to przejść, cieszę się, że żyję. Nie wiem czy kiedyś nie będę miała nawrotu choroby, czy nie będę znów myśleć o śmierci, ale to będzie MÓJ wybór. Nikt go za mnie nie podejmie. Ja po raz kolejny piszę, ja nie potępiam, nie oceniam, nie jestem zwolenniczką takiego "lewego" i zarazem niebezpiecznego rozwiązywania tych spraw. Nie próbuję też przekonać zwolenników. Po prostu JA uważam prawo do życia za świętość, tak jak za świętość uważam wolną wolę. A (i nie chodzi mi o "wpadki" ) i w przypadku gdy kobieta wie, że nie chce i nie będzie chcieć mieć dzieci (są takie osoby, spoko) to czemu się nie zdecyduje na stałe rozwiązanie? Można podwiązać jajowody, można się na stałe zabezpieczyć. No i pamiętajmy, że sama aborcja, nawet wykonywana w dobrych warunkach, może być niebezpieczna dla kobiety (to dla wcześniejszego argumentu o "niebezpieczeństwie ciąży" . Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 28.02.2015 22:23
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Tak ktoś wcześniej wylewał żale nad psychicznymi skutkami aborcji, że to zostaje w kobiecie do końca życia... Pewnie, przecież posiadanie dziecka wcale nie wpływa na jej psychikę i życie. <- Sarkazm, zaznaczam tak na wszelki wypadek. tak, jeśli kobieta chce dziecko to wpływa na nią pozytywnie, jeśli nie to są setki par, które pragną dziecka a nie mogą go mieć. Można dziecko oddać i "zapomnieć o problemie". Kath, nie twierdze, że nieszczęśliwe dzieciństwo jest argumentem za aborcją. Teraz tak się zastanawiam, czy usunięcie nieświadomego płodu, może być odebraniem mu szansy. To pewnie też kwestia wiary, co się dzieje po śmierci itd. Dlaczego nie? W sensie o odbieraniu mu szansy? Nie wiadomo, czy to dziecko, które usunie dana kobieta nie wymyśliłoby w przyszłości leku na raka? Czy coś. Wiem, że to naciągane, chodzi mi bardziej o to, że wskazać o co mi chodzi. No i znów różnica poglądów, bo dla mnie płód to dziecko i mnie nikt nie przekona, że jest inaczej, tak jak Was nie przekonam o tym, że tak jest. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 28.02.2015 22:28
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
"Seks jest dla odpowiedzialnych" to znaczy, że nieodpowiedzialne osoby nie będą tego robić? Prowadzenie samochodu jest dla odpowiedzialnych, picie alkoholu jest dla odpowiedzialnych, a i tak nieodpowiedzialne dzieciaki (albo nawet nie dzieciaki) to robią. No tak, oczywiście. Tylko jeśli nieodpowiedzialny człowiek za kółkiem potrąci kogoś na ulicy, to nie może uniknąć odpowiedzialności. Tak samo jeśli nieodpowiedzialny człowiek uprawia seks, to też nie powinien wymigiwać się od konsekwencji własnych czynów. Prawo do śmierci istnieje, ale cierpiącemu trzeba pomóc, a tą pomocą najczęściej jest psychiatra. Bo jeśli dziewczyna nie mogła się pogodzić z tym, że była wpadką (kurde, niechciana ciąża nie znaczy niechciane dziecko), to najwyraźniej była po prostu nie do końca zdrowa psychicznie. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć chęć zakończenia życia, kiedy naprawdę nie ma nadziei, ale nie możemy pozwolić na podejmowanie takich decyzji przez osoby chore. A jeśli ktoś pragnie śmierci z powodu tego, że jest nieszczęśliwy, to powinien się leczyć. Legalizacja aborcji nie zmieni nagle podejścia ludzi do niej, ale w przeciągu wielu lat już coś może się pochrzanić. Poza tym nie widzę powodu, by aborcję legalizować. Tak samo jak nie widzę powodu, by legalizować kazirodztwo, chociaż depenalizacja kazirodztwa też nie sprawi, ze ludzie nagle zaczną się wiązać ze swoim rodzeństwem. Jedyny argument przemawiający "za" to owe podziemie aborcyjne, ale wprowadzenie aborcji raczej nic tutaj nie zmieni. Państwa nie stać na to, żeby refundować kobiecie usunięcie ciąży i jeszcze zapewniać pomoc psychologa, więc i tak będzie trzeba iść prywatnie. Prywatnie z kolei to wciąż będzie kosztowało dużo kasy i kobiety będą biec do tych lichych ciup, w których usunie im się ciążę drutem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 28.02.2015 22:37
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
A, czyli jak się zabije "płód" to spoko, bo nie wiadomo co by było gdyby... czyli niemowlaki też możemy zabijać? Albo dzieci, które zaczynają szkołę i nie wiadomo co z nich będzie? I pewnie, że nie można zapomnieć o tym, że było się w ciąży, ale skoro kobieta jest w stanie pozbyć się dziecka i "czuć ulgę i wyzwolenie" (nawiązuję do wypowiedzi ask) to po oddanie dziecka też nie powinno być dla niej problemem. Zgadzam się z Al. Jeśli państwo nie będzie finansować aborcji, a mam szczerą nadzieję, że nie będzie, to zabiegi będą drogie. I te kobiety, których teraz nie stać na wyjazd za granicę, nadal będą się narażać "w podziemiach". Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 01.03.2015 02:18
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
losiek jestem ciekawa, czy jak kiedyś będziesz miał mieć dziecko, będziesz oczekiwał dziecka (ale nie z "wpadki" a takiego, z którego się będziesz cieszyć) to czy na pierwszy zdjęciu USG jakie dostaniecie też będziesz widzieć "delfina" Ten post to już dno dna. Nie mam zamiaru tego komentować w inny sposób, a i za dalszą dyskusję podziękuję.Delfinki są urocze ![]() Always ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 01.03.2015 14:51
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Widzę, że dyskusja i tak jest już dość żywa (co było zresztą do przewidzenia już po samym temacie), tak więc nie będę się za bardzo angażować. Czepnę się tylko jednej rzeczy: Noworodek i uczeń są niepodważalnie ludźmi, czy się spojrzy na nich, czy na ich DNA, czy na cokolwiek innego. Patrząc na DNA samej zygoty, zygota ta też jest niepodważalnie człowiekiem. Tak samo płód sam w sobie jest człowiekiem, tak jak człowiekiem jest starzec czy też niemowlę. Płód po prostu jest człowiekiem w fazie prenatalnej swojego rozwoju, a noworodek/starzec - w fazie postnatalnej. To tak z punktu widzenia samej biologii, nie wplątując w to żadnych ideologii czy innych przekonań. Fajne określenie, ten"delfinek", muszę sobie zapamiętać Do tej pory słyszałam tylko o "fasolce", też fajne.
|
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 11.07.2015 00:56
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Uważam, że te przypadki, które dopuszcza nasze prawo są jak najbardziej uzasadnione i popieram aborcję w wymienionych sytuacjach. Gwałt - jako dziewczynka uciekłam z domu i zostałam zgwałcona. To był dla mnie koszmar, wiele lat nie potrafiłam o tym mówić, nie powiedziałam nawet mamie. Gdybym wtedy zaszła w ciążę, prawdopodobnie bym tu nie pisała. Przeżywałam wtedy trudne chwile, myślałam o samobójstwie, próbowałam nawet się zabić, ale mi się nie udało (na szczęście), znaleźli mnie, zawieźli na płukanie żołądka i przeżyłam, choć nie wiele brakowało. Nie mogłabym znieść myśli, że noszę dziecko gwałciciela, nie chciałabym go rodzić, znosić tego bólu, strachu, trudu i wysiłku. Inna sprawa, że nie wiem, czy potrafiłabym je oddać do adopcji. Sama zostałam porzucona jako noworodek z powodu wady serca, moi biologiczni rodzice nie mieli pieniędzy na leczenie mnie, więc zdecydowali się mnie porzucić. Wiedziałam o tym od dawna i bardzo dobrze, bo gdybym się dowiedziała jako już dorosła kobieta, pewnie bym znienawidziła swoją rodzinę za to, że mi nie powiedzieli. Ale świadomość tego, że jestem inna, że nie przypominam swojej rodziny była męcząca, zwłaszcza, że rówieśnicy z czasem też zaczęli to zauważać i mi dogryzali. Zagrożenie zdrowia matki - jestem egoistką, nie chciałabym umrzeć dla swojego jeszcze nienarodzonego dziecka, nie miałabym też żadnej gwarancji, że jeśli się poświęcę to owo dziecko przeżyje, różnie bywa. Nie chciałabym też osierocić dziecka, bo sama wiem jak to jest być osieroconym i wychowywać się bez jednego z rodziców. Ciężka wada płodu - jak najbardziej tak! Nie mogłabym urodzić dziecka, wiedząc, że ono za chwilę umrze, albo że jest potwornie zdeformowane. Również nie mogłabym urodzić dziecka z zespołem downa czy niepełnosprawnego w jakiś poważny sposób. Po pierwsze znowu, jestem egoistką i nie chciałabym poświęcić całego swojego życia na opiekę nad takim dzieckiem, bo to opieka 24/7, a po drugie, co by było gdyby mnie zabrakło? Kto by się zajął tym dzieckiem, czy już dorosłą osoba (o ile dożyłaby dorosłości, bo wady bywają różne)? To straszna wizja. Nie mogłabym też patrzeć na cierpienie takiego dziecka. Co do eutanazji - jestem jak najbardziej za. Patrzyłam na to jak powoli i w męczarniach umiera mój dziadek, był chory na wyjątkowo złośliwego raka. Wiem, że gdyby miał możliwość poddałby się eutanazji, napisał to w liście pożegnalnym, który znaleźliśmy tuż po jego śmierci. Dziadek był wspaniałą osobą, nie chciał nas martwić, nie mówił jak poważny jest ten nowotwór, dopiero mama dowiedziała się z internetu, że mięsak jest jednym z praktycznie nieuleczalnych nowotworów. To było strasznie przykre, patrzeć jak mój ukochany dziadek odchodzi w takim cierpieniu. Miałam wtedy 12 lat, z dziadkiem miałam najlepszy kontakt. To on się mną opiekował, kiedy mama była w pracy, to on zaraził mnie miłością do zwierząt, nauczył rysować pierwszego konia, czytał mi książki, odrabiał ze mną lekcje. Miałam wtedy 12 lat, nie do końca rozumiałam całą tą sytuację, byłam zła na wszystko i wszystkich, że dziadek zachorował. Najgorsze były momenty kiedy już tak strasznie schudł, nie miał włosów, był cały czas podłączony do morfiny, a dosłownie wszędzie widać było guzy. Wtedy nawet nie wiedział, że ktoś przy nim jest, a jeśli wiedział, nie rozpoznawał nas. Tego też nie mogłam zrozumieć, jak on może mnie nie poznawać? Teraz już rozumiem, że to nie była wina jego, tylko nowotworu i morfiny. Kiedy umarł uciekłam z domu, bo sobie z tym nie radziłam, a co się wtedy stało napisałam powyżej. Patrząc przez pryzmat przyszłości - gdyby mi przyszło zachorować i wiedziałabym, że umrę, poddałabym się eutanazji, żeby moja najbliższa rodzina nie musiała przeżywać tego co ja wtedy. Żeby pamiętała mnie taką, jaką byłam za życia. Ja już nie pamiętam dziadka, nie pamiętam jak wyglądał... Pamiętam tylko obraz jego choroby i jego ciało w trumnie. To bardzo przykre, chciałabym oszczędzić temu swojemu synkowi, narzeczonemu, być może wnukom. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 06.08.2015 14:08
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Jak mawiał wybitny prezydent USA, śp. Ronald Reagan: "Zauważyłem, że za legalizacją aborcji są ci, którzy zdążyli się już urodzić." Istotnie coś w tym jest, dużo prawdy. Nie mówię o skrajnych przypadkach, ale jestem przeciwnikiem. Dla mnie aborcja to po prostu zabójstwo niewinnego człowieka. I żadne gadanie o płodach, tygodniach zarodka, miesiącach mnie nie przekona. Nawet jeśli uznamy, że to "tylko" płód, to z tego zebra czy motyl nie powstanie, a CZŁOWIEK. Co do tego, że może urodzić się chory? Już kiedyś był pomysł z tzw. eugeniką (typową selekcją). Warto też wiedzieć, że 9 marca 1943 roku na ziemiach polskich aborcję zalegalizował Adolf Hitler. Żaden autorytet dla porządnego człowieka. Są Okienka Życia, Domy Dziecka, rodziny zastępcze... Możliwości aż nadto. A co do pigułki po, to ostatnio bez problemu dostała ją 14-letnia dziewczyna w aptece. A skutki jakie były można się tylko domyślać. Eutanazja... Jak już ktoś tak straszliwie cierpi, to może faktycznie byłoby go uśpić. W przeciwieństwie do aborcji tu osoba jest dorosła, jeżeli sama chce, to co komu do tego? Jednak inni nie powinni moim zdaniem decydować o życiu innego. Zdarzają się przecież sytuacje, gdzie ludzie po 20 latach ze śpiączek wychodzą. Podobno "każde cierpienie ma sens", ale sam nie wiem czy chciałbym jakieś katusze spędzać rok, dwa, trzy w szpitalu. Jednak jak się usłyszy o tym, że w Holandii czy Belgii jest zalegalizowana eutanazja dla dzieci, to głos się na głowie jeży. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 21.10.2015 22:10
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Batalion - okna życia czy domy dziecka to średni argument, zwłaszcza, że dzieci żyjące w tych domach są nieszczęśliwe, a nie każde zostanie adoptowane. Często w dorosłym życiu są traktowane jako osoby drugiej kategorii. Dzisiaj trafiłam na stronę na fejsie poświęconą dziewczynce, która urodziła się w stanie krytycznym, teraz ma ponad rok i jej stan nie wiele się zmienił. Nie widzi, nie może samodzielnie oddychać, a rodzice utrzymują ją przy życiu. Jest stale podpięta do respiratora. Nie wyobrażam sobie nawet jak to dziecko musi cierpieć, a rodzice? Cóż. Egoiści. Dla niej byłoby lepiej gdyby się nie urodziła. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 21.10.2015 22:27
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Warto zaznaczyć, że ten dozwolony przypadek aborcji, kiedy płód jest uszkodzony nie dotyczy przypadków, kiedy po prostu może pojawić się jakaś choroba. Tutaj chodzi o takie sprawy jak chociażby dziecko, które rozwija się bez głowy, płuc albo z jakimś ciężkim zespołem wad, na które nie ma lekarstwa i na które nie będzie najpewniej w ciągu następnych kilkunastu lat. Tutaj nie chodzi wtedy nawet o cierpienie tego dziecka, które jest przecież oczywiste. Weźmy też pod uwagę tych rodziców, którym po prostu niszczy się życie. Bo przecież nie porzucą swojego potomka, nawet jeśli nie ma szans na nic. A trauma zostaje, często wiele lat prawdziwego dramatu, w którym ludzie przeżywają piekło. Łatwiej pogodzić się ze śmiercią człowieka, który jeszcze się nie narodził niż takiego, którego przytulaliśmy, karmiliśmy, o którego życie walczyliśmy. Tak mi się wydaje. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 17.03.2016 16:55
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Batalion - okna życia czy domy dziecka to średni argument, zwłaszcza, że dzieci żyjące w tych domach są nieszczęśliwe, a nie każde zostanie adoptowane. Nie wiem czy są szczęśliwe, bo żadnych badań i statystyk nie przeprowadzam. Wydaje mi się, że właśnie nie najlepszym argumentem jest takie generalizowanie, że "dzieci żyjące w tych domach są nieszczęśliwe". Znałem dwie osoby, które wychowały się w tzw. "bidulu", i nigdy nie uskarżały się na cokolwiek, podczas gdy te z "dobrych domów" miały wiecznie do wszystkiego i każdego pretensje. Te osoby były sympatyczne, otwarte, bardziej nawet wrażliwe od innych. Równie dobrze można być nieszczęśliwym w "złotej klatce". Tak naprawdę, to żaden człowiek na świat nie przychodzi z gwarancją, że jako niemowlak, uczeń, student czy dorosły będzie kiedykolwiek w pełni uszczęśliwiony. Pewnie wielu z Was obiło się o uszy ostatnie odrażające wydarzenie, które miało miejsce (o zgrozo) w szpitalu imienia św. Rodziny. Tutaj daję link: http://wpolityce....-warszawie Uważam to po prostu za coś tak bezdusznego i odrażającego, że ręce opadają. Nie wiem jakimi kategoriami kieruje się człowiek, który świadomie zostawia na śmierć "wypadek przy pracy" - poaborcyjne dziecko, żeby skonało w niewyobrażalnych męczarniach i katuszach. Aborcja zaiste jest prawdziwym holocaustem... Edytowane przez batalion_88 dnia 17.03.2016 17:14
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 17.03.2016 17:27
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Batalion - okna życia czy domy dziecka to średni argument, zwłaszcza, że dzieci żyjące w tych domach są nieszczęśliwe, a nie każde zostanie adoptowane. Często w dorosłym życiu są traktowane jako osoby drugiej kategorii. Bożee to chyba najgłupsze zdanie jakie czytałam na tej stronie. Serio. NIE MOŻNA tak generalizować. Mam przyjaciół, którzy wychowali się w domach dziecka, skończyli szkołę, mają pracę. Żyją jak każdy z nas. ŻYJĄ. To właśnie jest najważniejsze. Nieszczęśliwym może być każdy z nas ale czy to powód żeby taką osobę zabić? Może nowym lekiem na depresje będzie strzał w głowę albo jakieś tabletki śmierci, bo przecież ten ktoś jest nieszczęśliwy. Sorki, ale takie bzdury po prostu podnoszą mi ciśnienie. Rozumiem aborcję w przypadkach, kiedy płód jest uszkodzony czy coś, ale dlatego, że dziecko miałoby się wychować w domu dziecka? Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 17.03.2016 20:45
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
O nie, Keira znów wyskoczyła z tym popularnym typem argumentacji. Otóż medycyna nie jest nie tylko wszechmocna, ale też wszechwiedząca. Spotkałem bowiem sędziwego człowieka, który gdyby zaczął życie, w naszych czasach. Najpewniej mógłby być, w majestacie prawa "abortowany". Ponieważ niemal nie miał mózgu, tylko jakieś obrzeże niczym łupina orzecha. Reszta zawartości czaszki, to ogromnie rozrośnięte komory z płynem mózgowym. Mimo to żył długo i normalnie, skończył studia, pracował i o niczym nie wiedział. Aż pewnego razu kiedy przekroczył 67 lat, zlecono mu tomografię i neurolog był, w szoku. Więc nie ma ścisłych reguł wg. których można z całkowita pewnością przewidzieć przyszłe skutki na podstawie badań. Nawet jeśli coś da się przewidzieć w 99%, to zawsze jest ten jeden % niepewności. Nawet tak małe ryzyko, zabicia kogoś kto może normalnie żyć, jest wystarczającym argumentem przeciw. Sprawa tego jak rodzice odbiorą narodzenie dziecka z bardzo drastycznymi defektami, jest bardzo indywidualna. Dla wielu to może być faktycznie szok i trwała trauma. Chyba jednak częściej dla matki, ale mogę się mylić. Nie można jednak generalizować. Bo jednak są ludzie, którzy potrafią się podnieść z niesamowita mocą i wydobyć z siebie nieprawdopodobne pokłady energii, po takim przeżyciu. Co więcej czerpać siłę ze świadomości, że dali szansę wbrew nadziei. Ale to też sprawa bardzo indywidualna. Bo są przypadki, że takie ciężkie przeżycia, prowadza do niechęci posiadania następnych dzieci, lub wzajemnego obwiniania się i rozwodów. Argument poczucia szczęścia, to bardzo wygodny wytrych z pomocą którego można uzasadnić każdą zbrodnię i najgorsze nawet łajdactwo. Najgorzej jak ktoś inny to robi, nie pytając samych zainteresowanych. Tak uzasadnia się obecnie dość powszechną eutanazję osób starych, w krajach które ją wcześniej dopuściły ją jako coś absolutnie wyjątkowego. Podobnie zresztą i aborcję z tzw. "przyczyn społecznych". Często to ich bliscy oceniają "poziom szczęśliwości", a jak ich zdaniem jest niewystarczający, to eutanazja. Potencjalnie nieszczęśliwe dzieciństwo, to nie powód do zabijania. Wszyscy kiedyś umrzemy i kto wie, w jakich okolicznościach. Tak jak nie jest powodem, aby nas elegancko już teraz "uśpić", z obawy o potencjalne przyszłe nieznane cierpienia i brak poczucia szczęścia, w czasie procesu naturalnego, miejmy nadzieję, umierania. Resztę już wystarczająco omówili moi poprzednicy. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Gryffindor


































Slytherin







Hufflepuff














.
Ravenclaw


Do tej pory słyszałam tylko o "fasolce", też fajne.



