Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje napra...

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór±...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym ...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] W stronê magii
***
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 10500 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5].
2
W stronê magii, rozdzia³ 2.

- Aniel!
- Ukhm...
- Aniel! Wstawaj!
- Daj mi spaæ! - odpowiedzia³o zawini±tko pod ko³dr±.
- An, na brodê Merlina! Wstawaj, spó¼nimy siê na opiekê nad magicznymi stworzeniami!
Postaæ w ³ó¿ku zaczê³a siê wierciæ, a po chwili spod po¶cieli wy³oni³a siê, otoczona jasnymi i popl±tanymi w³osami, twarz o jasnej cerze.
- Stworzenia? Przecie¿ dzisiaj jest ¶roda! - odpowiedzia³a Aniel, wytrzeszczaj±c niebieskie oczy na stoj±c± obok przyjació³kê. Ta potrz±snê³a g³ow±, a starannie u³o¿ony warkocz zako³ysa³ siê na jej plecach.
- Jest czwartek, moja kochana. A za piêtna¶cie minut powinny¶my byæ ju¿ na lekcji...

Nie musia³a koñczyæ. Zaspana Gryfonka wyskoczy³a z ³ó¿ka. Jeszcze zanim na dobre wypl±ta³a siê z po¶cieli, chwyci³a spodnie i próbowa³a ubraæ je na koszulê nocn±. Gdy jedna noga wyl±dowa³a na przeznaczonym dla niej miejscu, druga zapl±ta³a siê w nogawkê, a Aniel runê³a na pod³ogê tu¿ pod stopami Marii.

- Wszystko w porz±dku? - Druga z dziewczyn od razu chwyci³a rêkê przyjació³ki i pomog³a jej wstaæ. - Tak naprawdê k³ama³am. Jest ¶roda, za nieca³± godzinê mamy eliksiry, wiêc skoro ju¿ wsta³a¶... chod¼my na ¶niadanie... Nie patrz tak na mnie i id¼ przodem, bo bojê siê odwracaæ do ciebie plecami.
- Co? - An spojrza³a na Mery przekrzywiaj±c g³owê. W koñcu jednak spu¶ci³a wzrok, usiad³a na materacu i zaczê³a rozmasowywaæ nogê, z której zd±¿y³y spa¶æ spodnie. - Czyli jaki w koñcu mamy dzisiaj dzieñ? Zgubi³am siê – doda³a, po czym ziewnê³a.
- ¦roda. Za czterdzie¶ci minut mamy eliksiry.
- Nie idê na eliksiry. Idê spaæ. Dobranoc.
- O nie! - Maria wyci±gnê³a ró¿d¿kê i przywo³a³a do siebie ko³drê, zanim kole¿anka zd±¿y³a pod ni± znikn±æ. - Wstajesz i to teraz. Aguamenti! - powiedzia³a, zdejmuj±c z szafki nocnej szklankê, a po chwili wyla³a jej zawarto¶æ na twarz Anieli. Ta krzyknê³a i po raz drugi wyskoczy³a z ³ó¿ka, tym razem o nic siê nie przewracaj±c.
- Co ci odbi³o?
- Troska. O ciebie. Niestety. Uwierz, dla mnie jest w tym tyle samo udrêki, co dla ciebie.
- Nie potrzebujê twojej troski.
- I w³a¶nie dlatego siê troszczê.
- Co? - Aniel zmarszczy³a brwi. Sta³a chwilê próbuj±c przetrawiæ co siê dzieje, a gdy kosmyk w³osów opad³ jej na twarz, otrz±snê³a siê i roztar³a zaspane oczy. – Wiem, ¿e uwielbiasz bredziæ, ale b³agam, nie rób tego z samego rana. Nie zrozumia³am po³owy.
- Jest dziewi±ta! To nie jest samo rano. Wszyscy ju¿ wstali, wiêc ty te¿, na Merlina, rusz ty³ek. Jeste¶ na szóstym roku. Zaraz koñczysz edukacjê, a tobie siê nie chce i¶æ nawet na lekcje. Mia³a¶ ju¿ czas na olanie szko³y, teraz nie masz wyboru. Ubieraj portki, zak³adaj szatê i leæ na eliksiry. A potem idziemy do skrzyd³a szpitalnego.
- O nie! Co to, to nie! Nigdzie po eliksirach nie idê – odpowiedzia³a ju¿ w pe³ni wybudzona, gestykuluj±c rêk±, w której trzyma³a pasiaste majtki.
- Czyli jednak wybierasz siê na eliksiry. - Mary ucieszy³a siê i nie pozwoli³a sobie przerwaæ, chocia¿ Aniel wygl±da³a na bardzo chêtn± do rozmowy. Najlepiej takiej zawieraj±cej wrzaski. - A do skrzyd³a pójdziesz, czy ci siê to podoba, czy nie. Choæbym mia³a cie zaprowadziæ si³±. Twoje zachowanie ostatnimi czasy nie jest normalne. Ca³ymi dniami ¶pisz, prawie nic nie jesz, a ¿adne rêkawy nie ukryj± twojej skóry na przedramionach. Uwierz, to do¶æ dziwne, nawet jak na ciebie. S³aby z ciebie mistrz kamufla¿u. Tyle siê grzebiesz, ¿eby w dzieñ nikt tego nie zauwa¿y³, a w nocy ukazujesz wszystko co masz.
- Czy ty siê na mnie gapisz jak ¶piê? - warknê³a dziewczyna, ale na wszelki wypadek narzuci³a na plecy szatê i odwróci³a siê bokiem do rozmówczyni. - Nic mi nie jest. Mam jesiennego do³a i tyle. A te plamy? Te plamy mam regularnie, jaka¶ alergia czy co¶, przynajmniej tak twierdzi³a moja mama. Nie kamuflujê ich, tylko ukrywam, ze wzglêdów estetycznych. To ca³kiem normalne. Za to wiesz, co jest nienormalne? Wywalanie osoby, o któr± podobno siê troszczysz, z ³ó¿ka i wydawanie jej rozkazów. To podpada pod jakie¶ niezdrowe zainteresowanie drug± osob±. Tak samo jak gapienie siê na ni± podczas snu.
- Czasami mam wra¿enie, ¿e masz depresjê.

Aniel w³a¶nie schyla³a siê po spodnie, ale gdy to us³ysza³a unios³a g³owê. Jej pozycja by³a równie g³upia, co mina, ale na pewno nie przebi³a s³ów przyjació³ki.

- Jak ostatnim razem podra¿ni³a¶ sobie skórê, by³a¶ pewna, ¿e to pocz±tek smoczej ospy - mówi³a An. - Ale to jeszcze nic! Przypomnieæ ci jak panikowa³a¶, gdy spad³a¶ z miot³y, kiedy Danny poprosi³ ciê o pomoc w treningu?
- Nie. Daruj...
- Ale jednak przypomnê. Spad³a¶ z wysoko¶ci metra. – Wyprostowa³a siê, i zmieni³a ton g³osu, jakby opowiada³a historiê o duchach. Mery tylko na³o¿y³a rêce na piersi i patrzy³a w sufit. - Wyl±dowa³a¶ na patyku i nagle... TRACH! Co¶ pêk³o! Wszyscy to s³yszeli¶my. A ty w dodatku poczu³a¶. Krzycza³a¶ trzymaj±c siê za rêkê. Zaprowadzi³am ciê do skrzyd³a szpitalnego, wys³uchuj±c co chwilê „na Merlina! Z³ama³am rêkê! Czy jeszcze kiedy¶ zagram na skrzypcach?!”. A¿ w koñcu pani Mckensi u¶wiadomi³a ci, ¿e to tylko obita rêka, a jedyne co z³ama³a¶ to patyk, na który spad³a¶. A¿ dziw, ¿e po takiej masakrycznej przygodzie grasz w quidditcha.
An pokrêci³a g³ow±, a Mery przewróci³a oczami.
- Je¿eli bêdziesz mieæ kiedy¶ dzieci – kontynuowa³a Aniel – chêtnie im opowiem, jak spotka³a¶ ciociê An. „Tak dzieci, to ja na pierwszym roku w Hogwarcie prowadzi³am wasz± matkê - hipochondryczkê i panikarê - do skrzyd³a szpitalnego.”
- A ja im opowiem, jakim to ciocia An by³a wtedy mi³ym dzieckiem. Chêtnym do pomocy, uczynnym, zaanga¿owanym w naukê... A¿ nagle, sama nie wiem kiedy, sta³a siê wrednym gorylem!

Nasta³a chwila ciszy. Blondynka odchyli³a nieco g³owê do ty³u i unios³a brwi, a Mary wytrzeszczy³a oczy. Potem przez chwilê udawa³a ¶wie¿o z³owion± rybê, a¿ w koñcu zdecydowa³a siê przemówiæ.

- Przepraszam... Cholera, przepraszam. Nie chcia³am tego powiedzieæ. Wcale nie uwa¿am cie za goryla. An... – zrobi³a krok w stronê kole¿anki i zatrzyma³a siê, jakby jej foch tworzy³ wokó³ co¶ na kszta³t pola si³owego – przepraszam.
- Goryla? Naprawdê?

Mary wygl±da³a jak w dniu, kiedy otrzyma³a wyniki SUMów. Z jednej strony czu³a, ¿e zawali³a, z drugiej, chcia³a mieæ za sob± moment za³amania. Jej d³onie powêdrowa³y do góry sk³adaj±c siê do b³agalnego gestu. Nie zd±¿y³y jednak siê zetkn±æ, bo na twarzy Aniel pojawi³ siê krzywy u¶miech, a miê¶nie drga³y jej, jakby za wszelk± cenê próbowa³a go powstrzymaæ. Nie da³a rady, musia³a siê zdemaskowaæ.

- Porównanie mnie do goryli to przesada. Z³o¶liwo¶ci± jestem bardziej podobna do szympansów. Albo nie! Do kapucynek! To s± dopiero wredne ma³py.
- B³agam, nie strasz mnie wiêcej w ten sposób – poprosi³a Mary, a jej wnêtrzno¶ci, wcze¶niej skamienia³e i ci±gn±ce j± w dó³, jak kula u jelita, nagle sta³y siê lekkie. - Ani w ¿aden inny. Najlepiej to w ogóle mnie nie strasz. Przez moment mia³am wizjê koñca naszej znajomo¶ci, przez nazwanie ciê gorylem.
- Jak ju¿ mówi³am, jeste¶ panikar±. I tutaj mamy ¶wietny tego dowód. - Blondynka d¼gnê³a kole¿ankê palcem w brzuch. - A teraz wybacz. Je¿eli tak bardzo chcesz i¶æ ze mn± na eliksiry, to daj mi chwilê, ¿ebym doprowadzi³a siê do porz±dku – doda³a, pokazuj±c na rzucone na ³ó¿ko rzeczy.
- Jasne. Czekaæ na ciebie?
- Jak chcesz. A tak na marginesie – An odwróci³a siê w stronê kole¿anki – czy czarodzieje miewaj± depresjê?
- Dlaczego nie? - Mary wzruszy³a ramionami. - Przypad³o¶æ, jak ka¿da inna. Niby czarodzieje maj± byæ gorsi i nie chorowaæ na co¶ takiego?
- Nie, nie, ale¿ sk±d – zaprzeczy³a – wrêcz przeciwnie. My¶la³am, ¿e jeste¶my na tyle lepsi, ¿e s± na to jakie¶ specjalne eliksiry, czy inne uzdrowicielskie sztuczki.
- Nie ma, niestety. Chocia¿ mój wujek co¶ tam ³yka³.
- Tak? Co dok³adnie?
- Ognist± Whisky.

An zachichota³a i puknê³a siê w g³owê. Potem przez moment patrzy³a na plecy kole¿anki, a¿ ta nie zniknê³a za drzwiami prowadz±cymi do pokoju wspólnego. Wtedy spojrza³a na swoje rêce. Plamy rozci±ga³y siê na wewnêtrznej stronie przedramion i ci±gnê³y od nadgarstków, a¿ po ³okcie. Mia³y jasnozielony kolor, a w kilku miejscach na ich powierzchni pojawia³y siê br±zowe kropki, przypominaj±ce pieprzyki. W s³abym ¶wietle ta anomalia by³a ledwie widoczna, ale po bli¿szym kontakcie mo¿na by³o dostrzec zrogowacenia na skórze, co upodabnia³o rêkê Aniel do skóry wê¿a.

Tym razem plamy by³y zdecydowanie wiêksze, a technika maskowania ich jedynie za pomoc± rêkawów, ewidentnie kula³a. An podesz³a do kufra, wyci±gnê³a ró¿d¿kê i wycelowa³a w jego zawarto¶æ.

- Accio szkatu³ka! - krzyknê³a i obserwowa³a, jak z baga¿u wydostaje siê niewielki mahoniowy klocek. By³ wielko¶ci ceg³y, mia³ nienaturalnie g³adkie powierzchnie i jak na co¶, co nazwano szkatu³k±, by³ bardzo zamkniêty. Nie by³o tak widocznych elementów jak zamek, k³ódka i zawiasy, ale brakowa³o równie¿ rozdzia³u pude³ka od wieczka.

An u¶miechnê³a siê na wspomnienie ojca, który pewnego dnia si³owa³ siê z „tym przeklêtym pude³kiem”, kiedy ¿ona poprosi³a go o przyniesienie kolczyków. By³ pewny, ¿e skoro otrzyma³ takie zadanie, musia³o ono byæ wykonalne dla kogo¶, kto nie dysponowa³ ró¿d¿k±, inaczej Margaret sama by siê tym zajê³a. Jednak kiedy kobieta, po kilku minutach czekania, zrozumia³a swoj± gafê i z u¶miechem ruszy³a na pomoc mê¿owi, nie by³o mu do ¶miechu. Przez ca³e przyjêcie, na które siê wybierali chodzi³ nad±sany, nie podzielaj±c weso³o¶ci czarodziejów, którzy us³yszeli tê historiê, a ka¿de spojrzenie na bi¿uteriê ma³¿onki wywo³ywa³o wypieki na jego policzkach.

Na szczê¶cie Gryfonka doskonale wiedzia³a, jak nale¿y dzia³aæ w zetkniêciu z pami±tk± po uzdrowicielce i jednym zaklêciem o¿ywi³a drewno. Na górnej powierzchni zaczê³y pojawiaæ siê rowki. Uk³ada³y siê w s³owa „Marg Timby” oraz, znajduj±cego siê ni¿ej, jamnika. Nastêpnie nale¿a³o pog³askaæ psa przez ca³± jego d³ugo¶æ, od pyska a¿ do ogona i cienka drewniana pokrywka by³a gotowa do odsuniêcia.

W ¶rodku znajdowa³a siê ca³a kolekcja bi¿uterii, posegregowana i oklejona odpowiednimi etykietami. Dziewczyna bez wahania wyjê³a pude³ko z napisem „bransolety”. Chocia¿ mia³o ono wielko¶æ ca³ej szkatu³ki, wydostanie go ze ¶rodka nie sprawia³o problemu. Po kilku minutach poszukiwañ An zdo³a³a znale¼æ jedn±, spe³niaj±c± kryteria, rzecz. Czarn± opaskê o grubo¶ci prawie piêciu centymetrów. Zrobiono j± ze sztywnego i ciemnego materia³u, co pozwala³o na zas³oniêcie fragmentu plam bez obawy o przesuniêcie materia³u. Reszta ukrytych w pude³ku rzeczy by³a zbyt warto¶ciowa, zarówno je¿eli chodzi³o o pieni±dze, jak i wspomnienia, ¿eby ubraæ j± na zwyk³y szkolny dzieñ. Prawa rêka, na której dziwny kolor wydawa³ siê mniej widoczny, musia³a zadowoliæ siê jedynie gumk± do w³osów.

I to wystarczy³o. Gdy Aniel by³a ju¿ gotowa i przygl±da³a siê sobie w lustrze, musia³a przyznaæ, ¿e nawet przy aktywnej gestykulacji, jej najnowszy kamufla¿ spe³nia³ zadanie. Dziwi³a siê tylko, jak co¶, czego nie widaæ, mo¿e tak bardzo j± dra¿niæ. Czu³a nierówno¶æ skóry na koszuli, a ¶wiadomo¶æ, ¿e musi co¶ ukrywaæ, sprawia³a, ¿e co chwilê zagl±da³a pod rêkawy szaty, jakby chcia³a sprawdziæ, czy jej dolegliwo¶æ nie zosta³a w cudowny sposób uleczona.

Gdyby to od niej zale¿a³o, nie wychodzi³aby z ³ó¿ka, a¿ po plamach nie pozostanie nawet ¶lad. Zwykle znika³y po tygodniu, jednak tym razem by³y znacznie wiêksze ni¿ kiedykolwiek. Mia³a nadziejê, ¿e to nic nie oznacza. W koñcu od ostatniego ataku minê³o dziesiêæ miesiêcy, a kiedy¶ by³y znacznie czêstsze. Najmniejszy odstêp miêdzy dwoma takimi epizodami, to szesna¶cie dni. Skoro tym razem czeka³a niemal rok, mo¿e oka¿e siê, ¿e nieprzyjemna dolegliwo¶æ zniknie ju¿ na zawsze?
Mia³a tak± nadziejê. Liczy³a równie¿ na to, ¿e skóra lada dzieñ wróci do dawnych barw.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 14.01.2017 13:58
Ja osobi¶cie trochê siê zawiod³am tym rozdzia³em. Poprzedni by³ naprawdê dobry i potrafi³ zaciekawiæ, dlatego bardzo du¿o oczekiwa³am od rozdzia³u drugiego i... có¿. Napisany jest okej, ale je¶li chodzi o to, co siê w nim dzieje, to jak dla mnie ma³o. Za ma³o. Rozumem, ¿e czasami potrzeba takich rozdzia³ów "przej¶ciowych", ale tutaj mamy tak naprawdê poranne wstawanie bohaterki, koniec. Takie co¶ kiedy¶ ludzie pisali bawi±c siê w Hogwart. Nawet je¿eli wiele nie mia³o siê tutaj dziaæ, to oczekiwa³am chocia¿ poznania jak obecnie funkcjonuje szko³a, kto czego uczy, co lubi bohaterka, a czego nie, jakie ma kontakty z rodzicami, no cokolwiek. A dowiedzia³am siê tylko, ¿e ma³a by³a char³aczka jest ju¿ na szóstym roku i ma co jaki¶ czas plamy na skórze. I akcja nie ruszy³a siê o centymetr poza jej dormitorium.

Liczê, ¿e kolejny rozdzia³ poka¿e nam co¶ wiêcej ;D
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 15.01.2017 10:14
Niestety zgadzam siê z Ang Przepraszam tak liczy³am na jak±¶ akcjê, a tutaj po prostu ¶rodowy poranek uczennicy. Takie rozdzia³y s± fajne i potrzebne, ale trochê dalej. Nie mniej jednak przez to rozbudzi³a¶ jeszcze bardziej moj± ciekawo¶æ i ja siê pytam GDZIE 3 ROZDZIA£?
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 18.01.2017 20:21
A ja siê nie zgadzam! Ja traktuje ff jak ksi±¿ki z krótszymi rozdzia³ami i takie rozdzialy na pocz±tku ka¿dej historii s± normalne. Nie wiem czego oczekiwa³y¶cie na samym wprowadzeniu do historii, ale mnie ten rozdzia³ nie rozczarowa³.
Kilka tekstów by³o bardzo zabawnych, ten ze skrzypcami czy z wujkiem z depresj± :D
Podoba³o mi sie to, ¿e zakre¶li³a¶ nam troche postaæ Aniel i jej przyjació³ki. Podejrzewam, ¿e te co¶ co siê jej pokazuje na ciele jest skutkiem tego eliksiru. Najlepsze jest to, ¿e ja nadal nie mam pojêcia co siê wydarzy i gdzie ta historia zmierza, co sie stanie? narazie brak teorii, ale czekam na kolejny rozdzia³ co mi mo¿e cosik rozja¶ni :D

P.S. Bardzo siê cieszê, ¿e postanowi³a¶ zacz±æ serie, czeka³am na to :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 09.02.2017 15:03
Ja tam siê zgodzê z Angbi Kath, trochê siê zawiod³am tym rozdzia³em. Napisany jest poprawnie i jak wspomnia³a Sam ma ¶mieszne momenty, ale poza tym nic wiêcej.
Niczego siê nie dowiadujemy, nic on nie zmienia. Dobrze, ¿e mogê i¶æ czytaæ dalej, bo mialabym straszny niedosyt xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 22.02.2017 20:25
FF naprawdê dobre pod wzglêdem wykonania - poza tym jak tylko spojrza³em przypomnia³a mi siê pierwsza czê¶æ, któr± czyta³em dawno, wiêc plus za to. Zgadzam siê z dziewczynami, ¿e w rozdziale nie dzieje siê wiele, ale my¶lê, ¿e wnosi on co¶ do opowiadania. Poznajemy przyjació³kê g³ównej bohaterki - co¶ my¶lê, ¿e mo¿e odegraæ ona do¶æ du¿± rolê potem, bo po co niby a¿ tyle jej w nic - nieznacz±cej scenie? No i plus za dba³o¶æ o szczegó³y i smaczki (Aniel (swoj± drog± co za niefajne imiê!) podobna do kapucynki nie goryla, id¼ przodem bo siê bojê i z³amany patyk zamiast rêki :D) Mo¿e nie buchn±³em ¶miechem, ale na mojej twarzy pojawi³ siê u¶miech. Mo¿e gdyby napisa³ to kto¶ inny czu³bym, ¿e straci³em czas (pobudka uczennicy - ciê¿ko to ciekawie opisaæ), ale dziêki twojemu dobremu stylowi i wielu "pobocznym historyjkom" uwa¿am, ¿e fajnie by³o przeczytaæ ten ¶wietny rozdzia³.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 23.02.2017 17:29
Podoba mi siê ta czê¶æ, bo tworzy t³o dla historii. Nie mo¿na od razy wyskakiwaæ z akcj±. Masz charakterystyczny, ciêty jêzyk, co ju¿ nie raz ci pisa³am, dlatego takie docinki miêdzy bohaterami czyta siê naprawdê fajnie. Tutaj wylecia³a¶ z tym szympansem, ale to nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz (buntownik biblioteki hehe). I to mi zawsze mocno plusuje u ciebie.
Tutaj jednak sporo by³o takiej wymiany zdañ i dla mnie mimo wszystko za du¿o. Ostatnio s³ysza³am odmienn± opiniê, wiêc to ¿aden wyznacznik, jedynie moje przekonania, ale... ja wolê jednak, kiedy z dialogami przeplata siê tekst. Takie same wypowiedzi to raczej na krótk± metê. Jednak to wra¿enie mo¿e te¿ wynikaæ z tego, ¿e samych dialogów by³o tutaj naprawdê du¿o.

Ale i tak jestem ciekawa, co wyniknie z tymi plamami na rêkach. Wiedzia³am, ¿e jakie¶ negatywne skutki eliksiru zaraz siê objawi±, ale nie wiem jeszcze, co to takiego.
avatar
Prefix u¿ytkownikaNedelle  dnia 08.05.2017 10:49
W³a¶ciwie to bardzo mi siê ten rozdzia³ podoba³, g³ównie dlatego, ¿e kocham ciête riposty w ka¿dej ilo¶ci, mog³abym je czytaæ od rana do wieczora i jeszcze ca³y kolejny dzieñ, haha Juz nawet tekstu nie muszê mieæ miêdzy wypowiedziami bohaterek. Czytaj±c ten rozdzia³ ca³y czas mia³am banana na twarzy, wiec po prostu dziêkujê Wilenu¶, za ten tekst. Jak ja kocham twój styl pisania!
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.19