Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter i Czara...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Streszczenie czwartej części przygód Harry'ego.
>> Czytaj Więcej

Hufflepuff

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Jeden z czterech domów w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, założony przez Helgę Huflepuff.
>> Czytaj Więcej

Lily Luna Potter

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Opis jedynej córki Ginny i Harry'ego Potterów.
>> Czytaj Więcej

Ravenclaw

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikarozaiestrange9

Jeden z czterech domów w Hogwarcie - inteligencja, kreatywność oraz spryt - to cechy mieszkańców ...
>> Czytaj Więcej

Lily Evans Potter

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Matka Harry'ego Pottera, czarownica pochodząca z mugolskiej rodziny, wybitnie uzdolniona.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Co tym razem kryje się na stronach naszego magicznego czasopisma?
>> Czytaj Więcej

Rita Skeeter

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Redaktorka Proroka Codziennego, animag, autorka kontrowersyjnych książek.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział II

Tytuł: Rozdział II
Seria: Tam, gdzie śpiewają umarli
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikajulietta115

Podczas rozgrywającego się w Hogwarcie Turnieju Trójmagicznego kilkoro uczniów wybiera się poza t...
>> Czytaj Więcej

Spotkanie

Tytuł: Spotkanie
Gatunek: Inne
Autor: Alette

Myślisz, że to normalne, że jednego dnia jesteś najlepszym przyjacielem, a następnego to wszystko...
>> Czytaj Więcej

To wszystko na nic

Tytuł: To wszystko na nic
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Moja praca na eliminacje III Turnieju Fan Fiction z 2016 r.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Fabryka snów

Tytuł: Fabryka snów
Seria: Fabryka snów
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikadreamistru

Gorzka historia w powojennej rzeczywistości, gdzie nic nie potoczyło się tak, jak powinno, rzucaj...
>> Czytaj Więcej

[NZ]6. Spisek

Tytuł: 6. Spisek
Seria: Polska Szkoła Magii
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaCitheronia

Nie pozwól innym decydować za Ciebie...
>> Czytaj Więcej

Przeżycia Draco...

Tytuł: Przeżycia Draco Malfoy'a
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Zapraszam do czytania
>> Czytaj Więcej

[NZ]5. Fałszywa umowa

Tytuł: 5. Fałszywa umowa
Seria: Polska Szkoła Magii
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaCitheronia

Wykorzystaj cudze spiski do własnych celów...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaulka_black_potter (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaViolet-Horde (Sklepikarz w Hogsmeade)
Prefix użytkownikakrnabrny (Minister Magii)
Prefix użytkownikaHermionka78 (Wybitny uzdrowiciel)
Łącznie na portalu jest
41,851 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 816
Było: 26.07.2017 10:16:04
Napisanych artykułów: 953
Dodanych newsów: 8,869
Zdjęć w galerii: 19,774
Tematów na forum: 3,148
Postów na forum: 293,659
Komentarzy do materiałów: 208,627
Rozdanych pochwał: 2,947
Wlepionych ostrzeżeń: 4,133
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 350
uczniów: 2500
Hufflepuff
Punktów: 611
uczniów: 2636
Ravenclaw
Punktów: 272
uczniów: 3717
Slytherin
Punktów: 341
uczniów: 2922

Ankieta
Wyjeżdżasz na wakacje nad morze. Kogo wybierzesz na swojego opiekuna?

Severusa Snape'a - w końcu nie będę musiał/a się myć!
5% [9 głosów]

Molly Weasley - nigdy nie jadłem/am zupy cebulowej, wakacje z tą kobietą to marzenie każdego żołądka!
3% [5 głosów]

Hagrida - oby przyjechał ze sklątką tynowybuchową, nauczymy ją pływać!
6% [11 głosów]

Ginny Weasley - ciekawe, jak wygląda w bikini, hmm?
8% [15 głosów]

Hermionę Granger - wakacje bez nauki to nie wakacje!
5% [9 głosów]

Harry'ego Pottera - latanie na miotle od rana do wieczora, to jest to!
12% [23 głosy]

Bliźniacy Weasley - te wakacje na długo pozostałyby w mojej pamięci!
46% [85 głosów]

Artura Weasleya - jak to się mówi w młodzieżowym slangu... Na przypale albo wcale!
5% [9 głosów]

Voldemort - czym by były wakacje bez odrobiny ryzyka? Kto by się przejmował śmiercią czy torturami
11% [20 głosów]

Ogółem głosów: 186
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 15.08.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorMiranda Wolfin ostatnio widziano 23.10.2017 o godzinie 18:05 w Stadion Quidditcha
Personel Albus Dumbledore ostatnio widziano 23.10.2017 o godzinie 14:34 w Sala Numerologii
Personel Albus Dumbledore ostatnio widziano 23.10.2017 o godzinie 14:31 w Klasa Starożytnych Run
Personel Albus Dumbledore ostatnio widziano 23.10.2017 o godzinie 14:28 w Klasa Historii Magii
Personel Albus Dumbledore ostatnio widziano 23.10.2017 o godzinie 14:25 w Sala transmutacji
Personel Albus Dumbledore ostatnio widziano 23.10.2017 o godzinie 14:24 w Sala Mugoloznawstwa
[NZ] Polska Szkoła Magii
Nieznana, niezbadana placówka edukacji dla nietypowej, szczególnie uzdolnionej młodzieży. Poznajcie historię Polskiej Szkoły Magii, jej uczniów, jej nauczycieli i jej zagranicznych gości.
Autor: Prefix użytkownikaCitheronia
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 853 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6].
3. Przykry skutek
Gdy z dnia na dzień życie staje się coraz dziwniejsze...

Stał tyłem odwrócony do swoich podopiecznych. Zamierzał zrealizować plan Rakowskiego zanim chłopcy nawiążą kontakt słowny z Nataszą, tymczasem wszystko potoczyło się wbrew jego oczekiwaniom. Słyszał ciężkie oddechy i wyczuwał przyspieszone bicie zestresowanych serc. Najspokojniejszym z całej czwórki był Malfoy, gdyż uważał, że jemu tradycyjnie się upiecze, aczkolwiek maluteńki niepokój kołysał się tuż obok pewności siebie, bo w końcu dlaczego i on, wspaniały Draco, został wezwany?
Nauczyciel powoli podszedł do biurka, za którym stali w równiutkim rzędzie "skazani", oparł dłonie o blat, pochylając się lekko nad nim i paraliżując spojrzeniem rozpoczął:
- W każdej placówce edukacyjnej panują poszczególne, jasno określone przez władze zasady. Należy przestrzegać ich i nie ma znaczenia czy jest się gościem, czy rdzennym uczniem. Być może was dotyczy mniejsza część zakazów lub posiadacie szczególne przywileje, czego oczywiście nie popieram, ale nie zwalnia was to z odpowiedzialności za czyny! - Uderzył pięścią w biurko. - Jedną, bardzo ważną sprawę musicie sobie wziąć do serca i będę chodził za wami jak cień, sprawdzał, kontrolował. Niech choć raz, ktokolwiek z was - wycelował w nich palcem - złamie zakaz...
Ron przełknął głośno ślinę. Wszyscy patrzyli z niedowierzaniem na to, co dzieje się z ich opiekunem. Byliby w stanie przysiąc, że za chwilę rozłoży skrzydła i zacznie zionąć ogniem, ponieważ wszystko na to wskazywało.
- Żadnych kontaktów z Nataszą - wycedził dobitnie. - Macie omijać ją, schodzić jej z drogi. Kontakt wzrokowy również zakazany. Dziewcząt się to nie tyczy. To umowa między mną a wami. I nie próbujcie oszukiwać. A teraz zejdźcie mi z oczu.
Nie zamierzali czekać aż Snape ponowi ostatnie zdanie. Usunęli się bezszelestnie z jego gabinetu, biegnąc ile sił w nogach w kierunku swojej wieży. Pod drzwiami do niej nie spotkali już dziewcząt i z tego tytułu towarzyszył im swoisty żal... oraz ulga. Złamanie surowego zakazu tuż po jego ustanowieniu byłoby równoznaczne z podpisaniem wyroku śmierci na siebie samego.
Hermiona z Fleur czekały w salonie.
- I co? - wypaliła Granger, gdy tylko ujrzała wchodzących.
- Mamy zakaz zbliżania się do tej czarnowłosej - wymamrotał Ron, opadając bezwładnie na kanapę.
Reszta postąpiła podobnie. Pozajmowali miejsca, wtulając się w miękkie obicia. Niczym pokrzywdzone przez los dzieci starali się znaleźć bezpieczne schronienie.
- Ale jak to? Podał chociaż powód? - ciągnęła Gryfonka.
Wszyscy pokręcili przecząco głowami. Dziewczyna poddała się, widząc twarze swoich kolegów.
Pozostało im tylko położenie się w wygodnych łóżkach, zamknięcie oczu i udawanie, że to, co się dzieje, to jakiś zły, dręczący sen.

***


Nastał nowy dzień. Rozpoczynała się nauka, intensywna praca. Goście obawiali się, iż nie sprostają wymaganiom nieznanych nauczycieli. Właściwie to sami nie wiedzieli, czego mogą spodziewać się po obcej im szkole.
Z przyczyn niepodanych do wiadomości ogółu, dziewczęta przydzielono do Sojuszu Zaginionego Lądu, natomiast chłopców do Sojuszu Wiosennego Wiatru. Podział ten ułatwiał im zaaklimatyzowanie się, ponieważ obydwa sojusze, pomimo dobrego poziomu wiedzy uczniów, nie stawiały zbyt wygórowanej poprzeczki przybyszom zza granicy. Rada pedagogiczna ustaliła co będzie wymagane od obcych, a co się pominie przy ich dokształcaniu w nowych dla nich dziedzinach.
Zebrali się w salonie. Na stole leżały dwa zwoje zawierające plany zajęć na cały tydzień. Pochwyciła je oczywiście Hermiona.
- Chyba jeden jest nasz, no nie? - jęknął Weasley.
- Chyba tak - odparła z przekąsem dziewczyna. - Trzymaj, Harry.
- Dzięki.
- Co mamy pierwsze, stary? - Ron przysunął się bliżej przyjaciela, zaglądając na pergamin przez jego ramię.
- Zoologia. - Chłopak z trudem rozczytał niewyraźne litery.
- Co to ma niby być? - spytał zdziwiony Draco, wyrywając Potterowi zwój. - Zoologia, Obrona przed ZU, Iluzja Flory, Elektroiluzja... mają nas za debili?
- To, że Ty jesteś zbyt leniwy i niezbyt ambitny nie oznacza, że mamy pójść Twoimi śladami - wtrąciła się Hermiona, zabierając mu plan i oddając na powrót Harry'emu.
Znów zapadła cisza. Malfoy zbierał się właśnie na odparowanie ciosu, lecz jego plany udaremnił następny jęk rudzielca:
- Wszystko tu jest związane z iluzją. Obiad też będzie iluzją?
- O ile będziemy mieć czas na obiad... - rzuciła ze śmiechem Granger. Ron odpowiedział żałośniejszym jęknięciem.
Rozeszli się na swoje zajęcia: dziewczyny w stronę szklarni, a ich koledzy w kierunku wielkiej hali, z której dochodziły dziwaczne dźwięki.

***


Zagadka przeraźliwych odgłosów rozwiązała się tuż po przekroczeniu progu olbrzymich rozmiarów budynku, "sali" do Zoologii. Po specjalnie dostosowanych wybiegach przechadzały się stwory pokraczne i zwierzęta pospolite. Te mniej szkodliwe brykały po przejściach, poza klatkami, ponieważ nie stanowiły zagrożenia dla ludzi.
Puchate koty, wielkości ludzkiej pięści, kręciły się z zainteresowaniem wokół nóg. Goście patrzyli z niedowierzaniem, chłonęli niespotykane widoki, zachodząc w głowę, jakim sposobem udało się złapać takie stworzenia.
- Witam was ponownie, a nowych - po raz pierwszy - odezwał się radosny głos kobiecy. Zbliżyła się do nich młoda kobieta, drobnej budowy ciała, o złocistych puklach i roziskrzonych, zielonych oczach; ubrana w fioletową, falbaniastą sukienkę, kołysała się z nogi na nogę. - Nazywam się Kordelia Atlantica Merlińska i jestem nauczycielką Zoologii. Poznacie tu najróżniejsze gatunki zwierząt, nauczę was jak opiekować się nimi, jak oswoić je, jak tresować. W skrócie: wszystko, co może wam się przydać w kontaktach z żywymi istotami non homo sapiens. Chodźcie wszyscy za mną!
Prowadziła ich krętymi, wąskimi ścieżkami, aż w końcu dotarła do szklanego terrarium, które na pierwszy rzut oka sprawiało wrażenie pustego.
- Tutaj mieszkają larwy różnych gatunków owadów. Najwięcej mamy gąsienic, po równo motyli dziennych i nocnych. W swoich podręcznikach znajdziecie dokładne informacje na ich temat.
- My mamy podręczniki? - szepnął Ron do przyjaciela.
- Nie wiem. Pewnie Hermiona będzie wiedzieć.
- Mówiła, że są na półce w salonie - wtrącił się Krum.
- Kiedy Ci to powiedziała? - Popatrzyli się podejrzliwie na niego. Wiktor zamilkł.
- Cicho, cicho tam z tyłu! - rozległ się trel nauczycielki. - Bo mam dla was wszystkich zadanie. Każdy otrzyma po jednej z gąsienic i będzie musiał utrzymać ją aż do przeobrażenia w motyla. Będę dokładnie monitorować wasze postępy i wystawię surowe oceny, gdyż nie da się być pobłażliwym dla dręczycieli i ignorantów.
- Co ona bredzi? - skrzywił się Malfoy.
- Możecie używać magii oraz naturalnych sposobów hodowli. Nie przyjmę do wiadomości usprawiedliwień typu "Gąsienica uciekła", "Gąsienica zdechła". Bądźcie odpowiedzialni! Przy wyjściu rozdam podopiecznych.
Lekcja minęła dość szybko. Chłopcy ze zdziwieniem odkryli, że przyjemnie słucha się roztańczonej, rozśpiewanej profesorki i nawet negatywnie nastawiony do wszystkiego Draco zasłuchał się w jej wykładzie. Opuszczając budynek, otrzymywali małe terraria, w których mieściły się różnorakie krzaczki.
- Gdzie jest ten robal? - Ron przylgnął twarzą do szkła, szukając uparcie.
- Uważaj, bo cię ugryzie! - Trącił go blondyn, aż ten podskoczył.
- A mój jest jakiś dziwny - rzekł Wiktor, widząc malutką, zieloną gąsienicę, unoszącą się w połowie, nad liściem.
- Ojej! Dostaliście podopiecznych! - rozległ się radosny głos; znajomy im głos.
Podnieśli spojrzenia znad pojemników i ich oczom ukazała się Iwietta. Za nią stała jej przyjaciółka. Chłopcy cofnęli się odruchowo, co zaowocowało zdziwieniem brązowowłosej.
- O co wam chodzi? Coś nie tak? - zmartwiła się.
- Daj spokój - wtrąciła Natasza, chwytając ją za rękę. - Nie widzisz, że gardzą nami? Szkoda na nich czasu.
Odwróciła się i pociągnęła koleżankę za sobą, zostawiając załamanych chłopaków.
- Naprawdę nie wiem, co jest gorsze... Wkurzony Snape czy to... - skomentował cicho Weasley.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaRue Riddle  dnia 05.08.2017 14:22
Dobra. Jako iż nie ma komentarzy, a rozdział bardzo fajny to skomentuję Love
Podoba mi się twój sposób pisania. Postacie są kanoniczne, błędów większych też nie znalazłam. Draco mnie rozwalaxDŚmiech Nie wiem w sumie czemuMarudzi
Będą opisane lekcje dziewczyn?
Ogólnie to lekcje mnie strasznie ciekawią. Tak samo jak to, jak oni rozumieli PolskixD
Aj no, ale poważnie... Jak oni go rozumieli?Marudzi
avatar
Prefix użytkownikaCitheronia  dnia 05.08.2017 15:05
Roza, obstawiam, że to po prostu "kind of magic" :D
Doszłam do wniosku, iż to i tak fikcja i odpuściłam sobie myślenie nad tym, jak oni mogliby rozumieć ten język, uzasadniając sobie w głowie, że są po prostu w świecie magii i jakoś to przeszło. Nie umiałabym chyba tego logiczniej uargumentować, niestety :(
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 06.08.2017 21:46
Zaczęła się nauka i od razu coś się dzieje, nietypowe przedmioty, jakieś nieznane zwierzęta. Jakoś nie podoba mi się pomysł rozdzielania gości na dwie oddzielne grupy,ale może dzięki temu ciekawiej będą opisane lekcje.
avatar
Angelina Johnson  dnia 07.08.2017 05:12
O tak! Nie wiem dlaczego, ale ze wszystkich wątków i akcji najbardziej uwielbiam czytać opisy magicznych lekcji! W HP miałam tę samą przypadłość ;) Cieszę się, że i tutaj uchyliłaś nam rąbka tajemnicy.

Oczywiście przyczepię się do Nataszy, bo jak wiesz, nie lubię jej ;D Nie wiem jak taka mądra, inteligentna, idealna wręcz dziewczyna mogłaby dojść do takich głupich wniosków, że chłopacy z Hogwartu się nad nią wywyższają. Serio. Wiem, że potrzebowałaś takiego zachowania, bo pewnie w kolejnych rozdziałach chłopakom trudniej będzie się trzymać w ryzach i nie narazić na złość Snape'a, ale mimo wszystko moim zdaniem to zachowanie Nataszy znów wyszło słabo. Przecież po takim Ronie toć od razu widać wszystko - że chciałby nie odrywać wzorku, ale coś się stało i się boi. Już pominę Kruma, który w ogóle najbardziej z tej całej szajki powinien mieć wylane na Severusa ;D To taki z minusów.

Jestem ciekawa któremu gąsienica zdechnie pierwsza. Swoją drogą jakoś mało magiczne to zwierzątko, ale może nas jeszcze czymś zaskoczy?

Lubię Twoją lekkość pióra. Rozdziały czyta się jak niezłą książkę, masz taką łatwość w operowaniu językiem i łatwo zaciekawiasz czytelnika - a przynajmniej mnie. Jestem fanką tego fan ficku i będę nią nadal ;D
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 07.08.2017 17:39
Cieszę, że napisałaś kolejny rozdział, bo to fanfiction uważam za bardzo ciekawe:)
Chłopcy zostali bardzo surowo potraktowani, Natasza musi być bardzo wyjątkowa, skoro panują takie surowe zasady. Opis lekcji zoologi był super, ciekawa jestem czym nas zaskoczą gąsienice, bo zakładam, że nie będa takie zwykłe;) Ładnie piszesz i lekko się czyta, super:) Szkoda tylko, że Natasza tak szybko oceniła chłopaków i to negatywnie...
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 07.08.2017 18:09
Zwykle oceniam wszystkie fanfiction bardzo wysoko, rzadko daję oceny inne niż W albo P, jeśli mam ocenić niżej to wolę nie oceniać w ogóle, co najwyżej skomentować i powiedzieć, co mi nie pasowało. Ale jak czytam akurat to fanfiction, to tak sobie myślę, że gdybym chciał zachować sprawiedliwość w ocenianiu musiałbym chyba wszystkie Wybitne jakie do tej pory wystawiłem zamienić na Nędzne, a to W zostawić tylko Tobie. Bo pomimo tego, że na zasadzie czepialstwa można by wytknąć trochę błędów, są one niczym w obliczu genialności tej historii. Napisałaś coś niezwykłego, coś czego zawsze mi brakowało wśród ff z Pottera. Nie próbowałaś stworzyć jakiejś wielce intrygującej historii pełnej przygód, zwrotów akcji, mrocznych tajemnic, ale napisałaś coś bardzo lekkiego. Lekkiego, a przy tym wręcz genialnego w swojej prostocie, co czyta się naprawdę świetnie. Mam trochę podobnie jak Angelina i zawsze lubiłem w HP opisy takiej szkolnej rzeczywistości, a jako dziesięcio- czy jedenastolatek, kiedy miałem totalnego bzika na punkcie HP marzyłem o tym żeby znaleźć się w Hogwarcie (no wow, ale oryginalny jestem xD), ale nie po to żeby być w świecie magii dla samej magii, ale żeby właśnie doświadczyć hogwartowskiej rzeczywistości codziennej (no dobra, podrywać Hermionę też chciałem, ale to tak na boku xD). Szukałem tego w książkach, szukałem w fickach i pomimo tego, że trafiłem na kilka fajnych obyczajówek, zawsze czegoś mi w nich brakowało, właśnie takiej lekkości, umiejętności pisania w dobry sposób o niczym. Ja sam bardzo bym chciał coś takiego napisać, ale moja wyobraźnia jest już tak spaczona przeczytaniem wszystkich książek o Holmesie i Poirocie oraz mnóstwa różnego rodzaju książek historycznych, że po prostu nie potrafię jezyk A, no i chciałem tu zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. W tym opowiadaniu widoczne jest aż nad wyraz to, co chciałbym widzieć w każdym, ale niestety w początkowej fazie twórczości zdarza się niezwykle rzadko- wkład autora. Stworzyłaś zupełnie nowy świat, który jest jedynie oparty o uniwersum HP w jakimś tam luźnym stopniu. Oczywiście, ff to trochę inna specyfika twórczości, tutaj są jednak narzucone pewne schematy, nie mogłaś napisać czegoś, co ze światem HP nie byłoby zupełnie związane, ale to właśnie sztuką napisać jest coś innego, żeby czytało się to jak jakąś zupełnie inną książkę. Tobie się to wszystko udało i bez żadnego zastanawiania oceniam na W :D
avatar
Prefix użytkownikaCitheronia  dnia 08.08.2017 00:55
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :) Cieszę się, że jesteście zaciekawieni i macie dobre odczucia, ale też cieszę się, że znalazły się błędy, problemy, kwestie, które nie dają wam spokoju, bo to znaczy, że moje opowiadania zmuszają do refleksji, a nie są zwykłą etykietką żelu pod prysznic, czytaną w pewnym miejscu :)
Jak już wielokrotnie podkreślałam: pierwsze rozdziały powstały 5-6 lat temu i sama, czytając je teraz, mam taki wewnętrzny facepalm, że jak ja mogłam to napisać... Mam, stety i niestety, skłonności do romansideł, co wychodzi mi w praktycznie każdym opowiadaniu, ale jednocześnie dzięki temu dodaję wiele innych drobiazgów, całkowicie niemiłosnych :)
Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na resztę rozdziałów, których obecnie jest chyba z 18 i powoli tu dorzucam, i nie powiesicie mnie za moje młodociane, romantyczne pobudki :)
Jeszcze raz dziękuję!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Łowca czarnoksiężników
23.10.2017 20:16
Paczka jest w drodze kibic

Pan Śmierci
23.10.2017 20:10
Mikasa, no chce pogadac, ale jak obejrzę wszystko;p

Żywa legenda
23.10.2017 20:09
ulka_black_potter,
możemy potem pogadać o HoC :D pa!

Pan Śmierci
23.10.2017 20:08
Ok, lece bo house od cards oglądam. Co za serial xD nienawidzę claire

Żywa legenda
23.10.2017 20:08
ulka_black_potter,
taak,widziałam to kiedyś w necie, jedno wielkie NOPE

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 35474 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 34147 punktów.

3) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 31527 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 30321 punktów.

6) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 29012 punktów.

8) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 27352 punktów.

10) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 25780 punktów.

Facebook
Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.18